Dodaj do ulubionych

do not reheat once cooled - WHY ??

15.11.13, 15:47
dlaczego na wszytskich produktach jest napisane do not reheat once cooled?
rozumiem ze np ready made meal czy jakiejs tarty ktora sie wlasnie podpieklo nie powinno sie trzymac otwartych przez wiele dni i podgrzewac etc - no ale co nawet raz nie mozna?
wiadomo ze i tak podgrzewam ale sie zastanawiam o co chodzi.
nie wiem czy chodzi o konkretny skladnik - bo widze to samo wlasciwie wszedzie i na potrawce ze szpinaku i na zamrozonej tarcie etc. zamiast napisac - zjesc w ciagu 24 godzin pisza o nie podgrzewaniu
Obserwuj wątek
    • petuniasta Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 15:54
      A wedline albo majonez wyrzucasz po 48 godzinach? Bo ja nie. To jest chronienie wlasnego tylka przez producentow. Trzeba zachowac zdrowy rozsadek i tyle.
      • lianis Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 15:56
        Wedliny i majonezu raczej wogole nie podgrzewasz
        • petuniasta Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 16:04
          A czy ja mowilam ze podgrzewam? Powiedzialam, ze nie wyrzucam po 48 godzinach od otwarcia - a taka jest instrukcja na wiekszosci opakowan.
          • podkocem Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 11:05
            majonez trzeba spożyc w ciągu 48 godzin? Serio? Bo u mnie stoi tygodniami!
            • kingaolsz Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 11:25
              Na moim majonezie jest informacja, zeby spozyc w ciagu 3 miesiecy od otwarcia.
              • robak.rawback Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 12:50
                mysle ze to zalezy od majonezu. na moim jest napisane 1 month, ale wydaje mi sie ze tez widzialam takie sosy/majonezy na ktorych napisane jest ze okolo 2 tygodni - zawsze musze wyzucac prawie pelna butelke bo sie robia nieciekawe po jakims czasie

                kingaolsz napisała:

                > Na moim majonezie jest informacja, zeby spozyc w ciagu 3 miesiecy od otwarcia.
                • kingaolsz Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 13:11
                  Widac w moim wiecej konserwantow ;) musze przy okazji sprawdzic roznice w skladach.
                  Jesli ktos uzywa malo i rzadko to wtedy po prostu trzeba kupic jak najmniejsze opakowanie, badz zrobic samemu, ale tu znow sie klania ryzyko salmonelli (mi sie odechcialo po informacji na wykladach z mikrobiologii wlasnie, ze kazde jajko i drob maja w sobie jakas ilosc salmonelli, moze byc to malutka ilosc, ale jest, a pozniej kwestia przechowywania i tego co sie z owym skladnikiem robi, powoduje, ze ryzyko wzrasta badz maleje).
    • lianis Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 15:59
      Gdzies placza mi sie po glowie jakies bakterie, ktore sie mnoza, dziela, poteguja i rozniczkuja.
      W gotowcach, moze tez byc zmiana kwestii smaku, przy kolejnym podgrzewaniu.
      Ale na zdrowy rozsadek jak zupe gotuje to potem ja do lodowki, a nastepnego dnia znowu ja gotuje, wiec robie rzeczy zakazane.
      • steph13 Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 16:09
        lianis napisała:

        > Gdzies placza mi sie po glowie jakies bakterie, ktore sie mnoza, dziela, potegu
        > ja i rozniczkuja.
        > W gotowcach, moze tez byc zmiana kwestii smaku, przy kolejnym podgrzewaniu.
        > Ale na zdrowy rozsadek jak zupe gotuje to potem ja do lodowki, a nastepnego dni
        > a znowu ja gotuje, wiec robie rzeczy zakazane.

        A ja podgrzewam powtornie, zarowno wyroby domowe jak I te ready made ze sklepu, bez zadnego uszczerbku na zdrowiu
        • robak.rawback Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 16:28
          domowej roboty sa duzo lepsze - wedlina, zupa czy jakies danie moze sobie postac pare dni i czesto robi sie np zupa lepsza jak troche postoi albo ze 2 razy sie ja podgrzeje.
          przy wyrobach kupnych - jak postoja to gnija wiec ja tu mowie o kupnych
      • robak.rawback Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 15.11.13, 16:26
        wiadomo ze producenci sie zabezpieczaja. w sumie to samo jak sie kupuje paczke nuts a ostrzegaja ze contains nuts

        np z wedlinami to ma to sens - jak otworze to po 24-48 godzinach rzadko ktora dobrze smakuje nawet te organiczno naturalne etc wiec widze sens mowienia zeby zjesc w ciagu 24-48h
        tak samo mleko - zjesc w ciagu 2-3 dni - tez ma to sens - jedno sie przetrzyma a inne nie.
        natomiast jak widze jakas potrawke ryz kurczak sos ktore wlasnie podgrzalam i mi wystyglo to nie widze sensu w pisaniu ze nie moge za godzine podgrzac.

        po otwarciu czesto takie potrawy paskudne sie robia po 24 h i nawet odgrzanie im nie pomaga wiec na pewno bakterie sie szybko mnoza ale mogliby napisac cos bardziej sensownego - po otwarciu zjesc w ciagu 5 godzin - ale dlaczego pisza konkretenie nie odgrzewac
        • monstroteratum.furiosum Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 01:29
          Tu masz troche info: shelflifeadvice.com/content/faqs-reheating-food-pizza-chicken-and-everything-else
          Wiadomo, ze to takie dmuchanie na zimne ze strony producentow, bo i tak wiekszosc ludzi robi po swojemu, ale kto wie jakbys taka pizze odgrzewala i chlodzila przez np. tydzien to pewnie jakies dolegliwosci zoladkowe moglyby ci sie przytrafic, a wtedy nawet skarzyc sie nie mozesz, bo wyraznie na opakowaniu ostrzegali :)
    • kingaolsz Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 11:22
      Chodzi o bakterie (badz ich formy przetrwalnikowe), ktore sa odporne na wysokie temperatury i przy kazdym podgrzewaniu sie rozmnazaja, plus w czasie kiedy potrawa stygnie i nie jest w lodowce. Czasem bakterie powoduja chorobe, a czasem to wytwarzane przez nie toksyny. Niektore z tych bakterii moga byc bardzo zajadliwe i zdarzaja sie przypadki smiertelne, dlatego wszedzie jest napisane, zeby tego nie robic. Plus producent nie ma pewnosci jak jego produkt jest przechowywany, wiec tym bardziej musi dmuchac na zimne. U wiekszosci ludzi z normalna odpornoscia szybciej skonczy sie to lekkimi objawami niz pelnym zatruciem, ale dzieci, kobiety ciezarne, starsi czy chorzy maja wieksze szanse na ciezkie powiklania.

      Ryz jest wyjatkowo niebezpieczny, w teorii nie powinno sie go w ogole drugi raz podgrzewac, ale rowniez schladzac bardzo szybko po przyrzadzeniu (jesli ma byc zjedzony na zimno). Makaron tez choc nie az tak czesto - acz bylo kilka przypadkow smiertelnych tez. Na dodatek w produktach skrobiowych (maka/makaron, ryz, ziemniaki) po ponownym podgrzaniu zmienia sie struktura skrobii i staja sie mniej strawialne, przez co moga powodowac rozne nieprzyjemnosci u pewnych ludzi (szczegolnie dla tych z zespolem jelita wrazliwego).

      Rocznie w UK okolo 1 miliona ludzi choruje w zwiazku z tzw. "foodborne disease" (tzn. tyle sie zglasza do lekarza, wiec trzeba dodac tych, ktorzy nie zglaszaja nic). 20,000 potrzebuje przyjecia do szpitala i 500 umiera (rocznie).

      Przyklady bakretii: Campylobacter, Salmonella, Listeria monocytogenes, Shigella, Staphylococcus aureus, Clostridium botulinum, Bacillus cereus, Clostridium perfringens oraz E. coli O157:H7.

      Poszukaj sobie informacji o foodborne illness/diseases.
      A to, ze w domu ludzie robia co chca i zyja - maja szczescie, albo dobra odpornosc, niestety nie kazdy ma tyle szczescia.
      • robak.rawback Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 12:47
        bardzo ciekawe to co napisalas. teraz to rozumiem o co chodzi - mysle ze przecietny czlowiek mysli ze jak zagotuje potrawe to wybije wszytkie bakterie - a tu sie okazuje ze nie. ja tak wlasnie myslalam.
        o ryzu slyszalam ze niebezpieczny. pamietam jak kolezanka potrafila go trzymac bez lodowki po 2-3 dni bo mialaysmy w miare mala lodowke, a ona lubila ugotowac duzo na raz. ja osobiscie bym nie mogla niczego tak trzymac, no ale to jej wybor.

        to w takim razie jak sie zabija takie bakterie ktorych nie niszczy wysoka temperatura? sa jakies domowe sposoby na to, takie zeby potrawa sie nadawala potem do spozycia? jakbym nalala bleacha to pewnieby wybilo wszystko - no ale nie o to chodzi.
        • kingaolsz Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 13:06
          W domowych warunkach raczej kiepsko. Formy przetrwalnikowe czasem nie dadza sie niczym zniszczyc, a jak tylko warunki staja sie korzystne dla nich (odpowiednia wilgotnosc, temperatura [10-60 stopni najczesciej]) to wracaja do zycia i sie mnoza.

          Ogolnie zasady sa takie, jak cos ugotujesz to najkladasz, chlodzisz i szybko do lodowki badz zamrazarki - idealnie byloby gotowac zawsze na swiezo, ale nie zyjemy w idealnym swiecie. Glownie chodzi o to, zeby pozywienie jak najmniej czasu spedzalo majac temperature od 5-60 stopni. Jedno odgrzanie jeszcze jest ogolnie ok, ale juz nastepne to zwiekszanie ryzyka. Ja bym chetnie np. brala sobie jakis lunch w pudelku jak jade na uniwerek (salatka z makaronem itp.), ale nie mam tam lodowki i mikrofalowki, wiec wlasnie z tego powodu odpuszczam, zeby sobie nie zaszkodzic (tzn. czasem biore termos z zupa, ale ona goraca jest przez caly czas wiec luz).
          Co do kolezanki - niedawno czytalam o gosciu, ktory 4 dni trzymal makaron na blacie w kuchni, podgrzal, zjadl i na drugi dzien go rodzina martwego znalazla... dla mnie to troche taki przyklad do nagrody Darwina, ale kazdy robi jak chce koniec koncow.
          • kingaolsz Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 13:07
            mala korekta:

            > Ogolnie zasady sa takie, jak cos ugotujesz to nakladasz, zjadasz, a reszte chlodzisz i szybko do
            > lodowki badz zamrazarki
            • robak.rawback Re: do not reheat once cooled - WHY ?? 16.11.13, 14:08
              czyli jesli chodzi o podgrzewaie to jesli nawet zagotuje do stanu wrzenia - czyli rozumiem 100 stopni? to bakterie nie zgina?
              • robak.rawback please don't boil 16.11.13, 14:15
                a jeszcze jedno - teraz zupe mikrofaluje - spojrzalam na opakowanie, a tam, please don't boil.
                (to nic bo wlasciwie ja usmazylam po przeczytaniu tego watku ;b ) owszem jestem swiadoma ze wielu kupnych zup sie nie doprowadza do wrzenia, ale ciekawi mnie tez z jakiego powodu - bo jesli ne doprowadzamy do wrzenia tylko wlasciwie podgrzewamy to wtedy jest wieksze ryzyko ze bedzie w przedziale niezdrowej temperatury.
                • kingaolsz Re: please don't boil 16.11.13, 14:20
                  Czasem zbyt wysoka temperatura moze zmienic konsystencje zupy, wiec pewnie o to chodzi.

                  Wiekszosc bakterii wyginie po kilku minutach w 75 stopniach, nie trzeba doprowadzac do 100. To co nie wyginie przy 75, czesto nie wyginie przy 100, ale tez z roznymi rodzajami jedzenia wiaza sie rozne szczepy bakterii, wiec producent tez to uzglednia. Formy przetrwalnikowe moga "przezyc" wiele (czyli temperatury kilkuset stopni, jak i mrozenie), trzeba uwazac, zeby dac im jak najmniej czasu i szansy na ponowne uaktywnienie sie (czyli jak najkrotszy czas w temp 10-60 stopni).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka