Dodaj do ulubionych

Pomocy - menu wigilijne

19.12.14, 19:47
Nowy maz mojej corki przychodzi do nas na polska Wigilie. Byloby ok, gdyby nie fakt ze ten mlody czlowiek nie moze patrzec na barszcz (probowal I bladl w oczach), a z grzybami nie moze byc byc w tym samym pomieszczeniu, tak ich nie lubi. Jaka jeszcze zupe, prosta do zrobienia, mozna podac? Tylko nie rybna, bo z kolei moja rodzina nie cierpi.
Obserwuj wątek
    • marninor Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:00
      Pozostaje ugoscic ziecia rosolem :)
      • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:12
        A co mozna podac do rosolu, kluski? Moze jakies paszteciki, tylko z czym?
        Kiepska ze mnie gospodyni domowa zawsze byla.
    • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:12
      Zrobic taka zupe, jaka wiadomo, ze zje I ze bedzie mu smakowac (najprostsza dla mnie to krem z ziemniakow I pora) dla niego, dla reszty jezeli lubia barszcz - barszcz. U mnie tak jest - barszcz dla mnie I tescia (bo jemu akurat podpasowalo), maz - zupa krem. I wszyscy sa zadowoleni
    • aniaheasley Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:17
      Steph, albo maz corki przychodzi na polska Wigilie, albo przychodzi na 'co by tu podac zeby przelknal' ;)
      Polska Wigilia naprawde jest wyzwaniem, nawet dla wielu Polakow jesli mieliby byc szczerzy.
      Ja robie Wigilie wylacznie w celach folklorystycznych, coby moje potomstwo wiedzialo, co w kraju ich matki w przeddzien Christmas Day sie jada.
      Polskie jedzenie robie raz w roku wlasnie w ten dzien. Ze wszystkimi bells and whistles, czyli i sianko pod bialym obrusem (ok, trawa suszona od wrzesnia), i oplatek, i Koledy i Pastoralki w wykonaniu Mazowsza.
      • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:27
        U nas zawsze byla grzybowa, z uszkami, pierogi, I na zimno losos, sledz, tunczyk, salatka jarzynowa plus slodycze I wszyscy byli zadowoleni, a tu raptem taki ambaras!
        Sama dalabym sobie spokoj, ale obydwie corki choc slowa po polku nie mowia, upieraja sie przy polskiej Wigilli. Chcialabym zeby ziec jednak cos zjadl a nie tylko lyzka grzebal w talerzu grzecznosciowo - tak bylo z barszczem w polskiej restauracji. A mozna podac rosol z zydowskimi Matzo Balls? Nie bede udawala, ze to polskie.
        • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:36
          Steph, podaj mu to, co wiesz ze zje (I co nie narobi Ci dodatkowego pol dnia stania przy kuchni). Wigilia to nie tylko to, co na stole stoi (I lepiej zeby tego bylo 12, bo inaczej sie nie liczy!!!), to czas spedzony z rodzina przy jednym stole, szczesliwy czas, swieto dla wszystkich bez wzgledu na to, czy zjedza barszcz, grzybowa czy curry. Dla niego to moze bylo folklor do opowiadania kolegom w biurze nawet jezeli sam nie sprobuje kesa, ale przynajmniej nie bedzie mu sie odbijac przez reszte roku I na mysl, ze tesciowie go znowu zaprosza za rok nie bedzie zalowac, ze sie we wschodnioeuropejska egzotyke wmieszal :-P
          • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:41
            glasscraft, ale sie usmialam! O barszczu to nawet wspomnial w Groom's Speech ku ogolnej uciesze. No to jajecznica moze, haha, zawsze wychodzi!
        • marninor Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:37
          Do rosolu jesli masz polski sklep kup makaron jajeczny takie drobne nitki-zakladam ze robic domowego makaronu nie bedziesz:) lub polamane spagetti i juz :)
          Rosol tez jest zupa "odswietna" , nie ma grzybow ani ryby w nim zas jakby wstep do roast dinner :)
          • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:43
            Dobry pomysl, w Parade Delicatessen na Ealing'u maja zawsze dobry wybor makaronow. Skad zgadlas, ze sama makaronu robic nie bede, haha?
            • marninor Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:45
              Na pierwsza wigilie idzie i grymasi :) ma 20 jak przyjdzie i bedzie mily to moze doczeka sie domowego makaronu :)
              • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:51
                No nie wiem, blisko 30 lat uplynelo od kiedy robilam domowy, RAZ, I male dzieci mialy ucieche jak maka po kuchni fruwala. Nawet malzonek video nakrecil ku pamieci bo inaczej nikt by mi nie uwierzyl.
                OK, Rosol it is! DZIEKUJE za wsparcie.
            • klimea Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 13:20
              steph, zamiast polskich kluseczek do rosolu z powodzeniem mozesz kupic makaron Vermicelli do nabycia w kazdym supermarkecie, IMO o wiele lepszy niz z polskiego sklepu, nie gotuje sie na klejaca bryje :-)
              • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 15:33
                klimea napisała:

                > steph, zamiast polskich kluseczek do rosolu z powodzeniem mozesz kupic makaron
                > Vermicelli do nabycia w kazdym supermarkecie, IMO o wiele lepszy niz z polskieg
                > o sklepu, nie gotuje sie na klejaca bryje :

                Dobra kobieto, tak wlasnie zrobilam. Nabylam wloski makaron do zup.
        • botu Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 01:32

          > obydwie corki choc slowa po polku nie mowia, upi
          > eraja sie przy polskiej Wigilli.

          ...ehem, co do zasady postnej chyba...

          Nie wiem z czego ten rosół planujesz (jeśli wegetariański z samych warzyw to zwracam honor), ale zawsze mi się zdawało, że wigilijna postna tradycja wyklucza drób, o wołowinie nawet nie wspominając.

          Zdarza mi się karmić tutejsze wegetariańskie grono i zawsze mam problemy kiedy zamarzą im się tradycyjne polskie smaki...

          > A mozna podac rosol z zydowskimi Matzo Balls? Nie bede udawala, ze t
          > o polskie.

          Chyba, że nie będziesz też udawała, że to wigilijne czy tradycyjne, ale kłóci mi się to z pierwszym zdaniem.

          • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 21:56
            Wigilia nie musi byc postna od 1983 roku, kiedy zostal wprowadzony nowy Kodeks Prawa Kanonicznego.
            • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 23:25
              czy sa jakies specjalne wyjatki kto moze nie poscic czy kazdy moze nie poscic?

              glasscraft napisała:

              > Wigilia nie musi byc postna od 1983 roku, kiedy zostal wprowadzony nowy Kodeks
              > Prawa Kanonicznego.
              >
            • botu Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 23:29
              > Wigilia nie musi byc postna od 1983 roku, kiedy zostal wprowadzony nowy Kodeks
              > Prawa Kanonicznego.
              >

              A, tego nie wiedziałam.
              Może dlatego, że nie jest to moja zwyczajowa lektura...

              Teraz jednak poszukałam i znalazłam, że w liście pasterskim z 2003 biskupi napisali jednak „zachęcamy, zgodnie z postanowieniem II Polskiego Synodu Plenarnego, do zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w wigilię Bożego Narodzenia, ze względu na wyjątkowy charakter tego dnia w Polsce. Przypominamy też, że wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia”...

              Więc pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu, że tradycyjna polska wigilia (bo w wątku nie było mowy o religii ani czy rosół będzie grzechem...) jednak chyba raczej bywa postna.

              Co nie zmienia faktu, że każdy może jeść i podawać co chce - tylko niekoniecznie trzeba z tym wszystkim od razu pretendować do polskiej tradycji wigilijnej.
              • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 08:35
                Owszem, zalecane jest I owszem - tradycyjna jest postna, tylko ze jezeli w rama obydwu warunkow ktos ma sie za przeproszeniem pozygac, to chyba ani pambuk ani tradycja tak okrutnie nie ucierpia, jak sie mu poda talez rosolu ugotowanego na miesie. Steph jak dla mnie nie udawala, ze rosol jest wigilijny, tylko chciala cos zrobic, zeby ziec glodny nie siedzial przy stole, albo zeby go nie zmuszac do jedzenia tego, czego nie lubi.
                • botu Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 11:02
                  > Owszem, zalecane jest I owszem - tradycyjna jest postna

                  To po co wprowadzałaś do wątku Kodeks Kanoniczny jako poparcie dla poglądu wręcz przeciwnego?

                  > ani pambuk ani
                  > tradycja tak okrutnie nie ucierpia, jak sie mu poda talez rosolu ugotowanego n
                  > a miesie.

                  Napisałam już przecież

                  > > każdy może jeść i podawać do chce...

                  I jedyne o co mi chodziło, to że trudno zjeść ciastko i mieć ciastko.
                  Albo się zachowuje tradycje i nazywa to polską wigilią, jak steph napisała w moim pierwszym cytacie, albo się podaje to co domownicy i goście lubią i nie zawraca głowy tradycją...

                  Jedyne co mi jeszcze się dziwnie kojarzy: nie obracam się w kręgach upper class ani nawet upper middle class, do których steph na tym forum zażarcie pretenduje, ale nawet w moich skromnych kręgach nie wyobrażam sobie gościa który jeszcze przed przyjęciem by (publicznie) wybrzydzał na jakiekolwiek dania, tradycyjne czy nie.
                  Nawet alergicy i ideologicznie wybredni (wegetarianie, weganie, frutarianie i wręcz przeciwnie zwolennicy paleo) nie robią zamieszania - czasem uprzedzają cichutko i na boczku, ale zazwyczaj po prostu wybierają z menu to co im pasuje i cieszą się towarzystwem. A najadają się w domu.

                  I może jestem radykalna, ale jeśli już mój gość byłby na tyle mało taktowny, żeby zawczasu zrobić aferę na temat swojego obrzydzenia do barszczu - albo odpuściłabym zupy (skąd wiadomo, czy akurat rosół zaakceptuje i nie będzie następnej afery?...) albo ograniczyłabym się do ominięcia go przy podawaniu barszczu innym obecnym.
                  Ale przyjęcie miałabym zepsute stresem czy ów wybredny i mało taktowny gość nie nabierze obrzydzenia do czegoś innego wcześniej nieznanego i nie rozniesie tego potem publicznie.

                  Pozostaje mi tylko się cieszyć, że daleko mi do wszelkich upper class...
                  • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 15:12
                    wiesz botu to inny rodzaj goscia - bo ziec wiec moze sobie tam powybrzydzac, ale prawda jest taka ze polskie wigilijne potrawy sa 'trudne'. ja sie np brzydze ryb i nie cierpie galaretowatego karpia wiec karp odpada wkazdej postaci, a substytut w postaci marynowanego sledzika tez mi pod gardlo podchodzi. makowiec to tak jakby zrobic ciasto z nadzieniem z twardego popiolu papierosowego, wiec tez odpada.

                    zostaja np pierogi - jak on grzybow nie lubi to raczej nie wiadomo jakie mu zrobic. nie wiem jak ludzie robia pierogi wigilijne, ale musze powiedziec ze nie spotkalam sie jeszcze poza moim wlasnym domem z dobrze mocno i aromatycznie zrobionym nadzieniem, ktore u nas bylo zawsze bardzo dlugo smazone az robilo sie prawie czarno brazowe z bardzo duza iloscia aromatu, do tego bylo miekkie ciasto pierogowe, nie takie papierowe jak sie czesto spotyka, i nie takie jak tortelini.
                    takie cos podsmazane, bylo rewelacujne po prostu, jedna z najlepszych potraw jaka jadlam w zyciu.

                    wszedzie indizej wszystkie nadzienia ktore widzialam - kupne i domowe - to taka malo dogotowana jasno biala/przezroczysta kapusta i troche posiekanych grzbkow. wiec jest taki kwach w srodku z pol surowa kapusta - wiec to jest osobiscie dla mnie nie jadalne i tez bez sensu. juz lepiej sobie prosto z beczki kapuchy nalozyc.

                    kutii nie jadlam, moze jest dobra nie wiem, zostaja potrawy z drugiego dnia swiat czyli turek, salatka jarzynowa (ktora moglaby np steph zrobic) dobra polska jarzynowa salatka jest bardzo dobra.
                    barszczyk to chyba zaleznie od domu, jedni robia grzybowy drudzy chyba buraczany? (czy mi sie cos poplatalo?)

                    jeszcze jest piernik ktory jak dobrze zrobiony to jest naprawde cos pysznego.

                    co sie jeszcze podaje na swieta? o tej zupie migdalowej to wogole nie slyszalam, ale wygooglam.

                    (i to ciagle podkreslanie, ze nikt w rodzinie steph nie ma najmniejszego pojecia na temat niczego co jest zwiazane z polska... aye, right!)
                    • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 16:27
                      robak.rawback napisała:

                      > wiesz botu to inny rodzaj goscia - bo ziec wiec moze sobie tam powybrzydzac, al
                      > e prawda jest taka ze polskie wigilijne potrawy sa 'trudne'. ja sie np brzydze
                      > ryb i nie cierpie galaretowatego karpia wiec karp odpada wkazdej postaci, a sub
                      > stytut w postaci marynowanego sledzika tez mi pod gardlo podchodzi. makowiec to
                      > tak jakby zrobic ciasto z nadzieniem z twardego popiolu papierosowego, wiec te
                      > z odpada.

                      Dokladnie tak jak ja, chociaz makowiec w miare lubie.


                      > zostaja np pierogi - jak on grzybow nie lubi to raczej nie wiadomo jakie mu zro
                      > bic. nie wiem jak ludzie robia pierogi wigilijne, ale musze powiedziec ze nie s
                      > potkalam sie jeszcze poza moim wlasnym domem z dobrze mocno i aromatycznie zrob
                      > ionym nadzieniem, ktore u nas bylo zawsze bardzo dlugo smazone az robilo sie pr
                      > awie czarno brazowe z bardzo duza iloscia aromatu, do tego bylo miekkie ciasto
                      > pierogowe, nie takie papierowe jak sie czesto spotyka, i nie takie jak tortelin

                      No moga byc niby Ruskie pierogi, ale maka z ziemniakami? Tak na zapych chyba?


                      > (i to ciagle podkreslanie, ze nikt w rodzinie steph nie ma najmniejszego pojeci
                      > a na temat niczego co jest zwiazane z polska... aye, right!)

                      Ja jedna w rodzinie niby z pojeciem ale jak widzisz blado to wyglada w praktyce.
                      Ale dzieciom zapisaly sie w pamieci jakies sentymenty z wczesnego dziecinstwa I Wiglie chca u mamy biedactwa.


                  • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 15:26
                    botu napisała:


                    > Albo się zachowuje tradycje i nazywa to polską wigilią, jak steph napisała w mo
                    > im pierwszym cytacie, albo się podaje to co domownicy i goście lubią i nie zawr
                    > aca głowy tradycją...

                    Botu, niepotrzebnie tragizujesz. Tu chodzi o namiastke wigilii, a nie trzymanie sie dogmatycznej tradycji. Siana tez nie bedzie. Ani ksiedza. Ani karpia. Ani Pasterki.
                    >
                    > Jedyne co mi jeszcze się dziwnie kojarzy: nie obracam się w kręgach upper class
                    > ani nawet upper middle class, do których steph na tym forum zażarcie pretenduj
                    > e,

                    Komentarz ni w piec ni w dziesiec, typowa Botu. U ciebie bedzie zapewne zupa z jadu domowej roboty, dla tych najblizszych? Z kompleksami to jednak lepiej sobie radzic prywatnie.

                    Wiadomosci mam od corki a nie od ziecia. Nie widze powodu dlaczego mam sie znecac nad milym czlowiekiem aby trzymac sie dawnej tradycji, jakiej sama niewolniczo nie przestrzegam.
                    No I na marginesie, w watku, przypominam - o ..... zupie - najbardziej istonym jest kto do czego pretenduje. Clearly a Labour voter on a class war mission.

                    Nawet alergicy i ideologicznie wybredni (wegetarianie, weganie, frutarianie i w
                    > ręcz przeciwnie zwolennicy paleo) nie robią zamieszania - czasem uprzedzają cic
                    > hutko i na boczku, ale zazwyczaj po prostu wybierają z menu to co im pasuje i c
                    > ieszą się towarzystwem. A najadają się w domu.

                    Calkowita bzdura. No chyba, ze gospodyni tak kiepsko karmi gosci, ze najadaja sie w domu a potem graja alergikow czy przeroznych dziwakow z podanej przez ciebie kolekcj, blyszczac tym samym manierami z tej twojej klasy, dobrze ponizej middle rozumiem?
                    Wszyscy moi znajomi, dawni I nowi, wiedza dobrze zanim mnie zaprosza na posilek, ze nie moga przede mna postawic watrobki, nerek I podobnych smakolykow. I nikt sie nie obrusza.
                    >
                    > I może jestem radykalna, ale jeśli już mój gość byłby na tyle mało taktowny, że
                    > by zawczasu zrobić aferę na temat swojego obrzydzenia do barszczu - albo odpuśc
                    > iłabym zupy (skąd wiadomo, czy akurat rosół zaakceptuje i nie będzie następnej
                    > afery?...) albo ograniczyłabym się do ominięcia go przy podawaniu barszczu inny
                    > m obecnym.
                    > Ale przyjęcie miałabym zepsute stresem czy ów wybredny i mało taktowny gość nie
                    > nabierze obrzydzenia do czegoś innego wcześniej nieznanego i nie rozniesie teg
                    > o potem publicznie.

                    Zrelaksuj, nie twoje przyjecie I gosciem tez nie jestes.
                    >
                    > Pozostaje mi tylko się cieszyć, że daleko mi do wszelkich upper class...
                    Ciesz sie, ciesz, bo mialabys klopoty z adaptacja.
                    • botu Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 17:12
                      > No chyba, ze gospodyni tak kiepsko karmi gosci,

                      Nawet nie zapytam czyjej produkcji był ten barszcz rozgrzebywany na talerzu przez młodego człowieka i potem komentowany publicznie...

                      > blyszczac tym samym manierami z tej twojej klasy

                      ...no właśnie.

                      > Wszyscy moi znajomi, dawni I nowi, wiedza dobrze zanim mnie zaprosza na posil
                      > ek, ze nie moga przede mna postawic watrobki, nerek I podobnych smakolykow.

                      A tych przyszłych ewentualnych hosts-to-be też uprzedzasz o swojej nienawiści do podrobów za pomocą wzmianek w wystąpieniach publicznych, możliwie uroczystych?
                      No to nie dziwne, że nie postrzegasz w tym nic niestosownego...

                      > > Pozostaje mi tylko się cieszyć, że daleko mi do wszelkich upper class...
                      > Ciesz sie, ciesz, bo mialabys klopoty z aklimatyzacją.

                      No właśnie się cieszę, takie pretendowanie strasznie upierdliwe jest, trzeba pomysłów na tradycyjne menu wśród obcych na forum szukać...

                      • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:04
                        botu napisała:

                        > > No chyba, ze gospodyni tak kiepsko karmi gosci,
                        >
                        > Nawet nie zapytam czyjej produkcji był ten barszcz rozgrzebywany na talerzu prz
                        > ez młodego człowieka i potem komentowany publicznie...

                        Nie badz taka skromna z pytaniami. Chetnie odpowiem. Barszczyk, o ktorym wspomnialam byl podany do stolu w czarnym garnku, przez kucharza, w Gessler at Daquise, South Kensington, London a wiec niewiele mial ze mna wspolnego poza wyborem restauracj. Dla mnie osobiscie, byla to bardzo jadalna pozycja na menu, ale niewtajemniczonych barszcz przestraszyl. Gessler to chyba jakas polska arystokracja kulinarna, czyz nie?
                        Ziec obrocil ten caly beetroot experience w lekki zart a nie antypolska deklarcje, ku twojemu zapewne rozczarowaniu. Sad. Very sad.
                        >
                        > > blyszczac tym samym manierami z tej twojej klasy
                        >
                        > ...no właśnie.

                        No wlasnie. W twojej klasie, ktora sie tak chelpisz, delikwent by jadl, wymiotowal, oplywal potem, I jadl dalej, aby tobie przykrosci nie sprawic? Super.
                        >
                        > > Wszyscy moi znajomi, dawni I nowi, wiedza dobrze zanim mnie zaprosza na
                        > posilek, ze nie moga przede mna postawic watrobki, nerek I podobnych smakolyko
                        > w.
                        >
                        > A tych przyszłych ewentualnych hosts-to-be też uprzedzasz o swojej nienawiści d
                        > o podrobów za pomocą wzmianek w wystąpieniach publicznych, możliwie uroczystych
                        > ?

                        Nie, ewentualni hosts na zaproszeniu zazwyczaj pytaja o particular dislikes or allergies wiec nie musze dawac ogloszenia w Times'ie ani z ambony koscielnej obwieszczac. No ale to takie dziwolagi co na okolicznosciowe kolacje zapraszaja pisemnie.

                        > No to nie dziwne, że nie postrzegasz w tym nic niestosownego...
                        >
                        > > > Pozostaje mi tylko się cieszyć, że daleko mi do wszelkich upper cla
                        > ss...
                        > > Ciesz sie, ciesz, bo mialabys klopoty z aklimatyzacją.
                        >
                        > No właśnie się cieszę, takie pretendowanie strasznie upierdliwe jest, trzeba po
                        > mysłów na tradycyjne menu wśród obcych na forum szukać...

                        Alez ja nie pretenduje do geniusza kulinarnego czyli co cie tak wlasciwie ugryzlo? Zauwaz, ze kilkanascie osob zyczliwie udzielo mi tutaj porad bez wylewania zolci, ktora tobie wydaje sie wylewac uszami na klawiature przy kazdej okazji. Season of good will rings the bell?
                        >
                        • marninor Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:26
                          Ojeny! Botu jak zwykle wie wszystko najlepiej. Dajcie spokoj - nie ma co komentowac.
                          Miksy narodowosciowo-etniczne maja to do siebie ze trzeba byc elastycznym tak zeby z kazdej kultury przemycic cos swojskiego. Za podanie rosolu Steph do piekla nie trafi a ziec za to ze zjadl tez nie. Grunt to dobra zabawa i atmosfera.
                          Steph-smacznego!
                          • illegal.alien Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 19:10
                            Dokładnie :) jak ktos ma w najbliższym towarzystwie mieszankę narodowościową to powinien byc przyzwyczajony do pytania 'a czy jest cos, czego nie jadasz?' Bez potrzeby tłumaczenia sie. I ja zawsze mowię, ze nie jadam ryb ( jadam, ale tylko sushi, sashimi z łososia i tuńczyka i śledzie czasem jak mam ochotę - juz widze minę gospodarza jakbym mu to wytłumaczyła ;)), moja córka nie jada mleka i przetworów mlecznych, a konkubent zje wszystko poza ryba w galarecie ;)
                            W ogole ten wątek przypomina mi nasze pierwsze święta w Polsce - byliśmy ze sobą pol roku, wiec postanowiłam W taka egzotyka uraczyc. Mama specjalnie dla niego zamówiła faszerowanego suma - okazało sie, ze tez był w galarecie. W w kuchni jadł kabanosy cichcem ;) na drugie święta przyjechaliśmy przygotowani i na stol moich rodziców wjechał fish pie - zadna to tradycja, ale przynajmniej postne ;) a pierwszego dnia świat W ugotował dla wszystkich obiad afrykański-brytyjski. Wszyscy byli zachwyceni. Eklektyczne święta sa fajne, ja to lubie w naszej rodzinie, ze każdy moze cos od siebie dodać i jest ok :)
                            (A tradycje ze strony mojego taty tez mamy takie, ze mało kto o nich słyszał, mimo, ze niby polskie :))
                            • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 19:47
                              ha ha

                              illegal.alien napisała:
                              > W w kuchni jadł kabanosy cichcem ;)
                        • botu Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 19:34

                          > > > No chyba, ze gospodyni tak kiepsko karmi gosci,
                          > >
                          > > Nawet nie zapytam czyjej produkcji był ten barszcz

                          > Gessler to chyba jakas polska arystokr
                          > acja kulinarna, czyz nie?

                          Czyli co, już nagle nie chodzi o to że ktoś kiepsko karmi gości, jak w cytacie na górze?

                          > > > blyszczac tym samym manierami z tej twojej klasy
                          > >
                          > > ...no właśnie.
                          >
                          > No wlasnie. W twojej klasie, ktora sie tak chelpisz, delikwent by jadl, wymiot
                          > owal, oplywal potem, I jadl dalej, aby tobie przykrosci nie sprawic? Super.

                          Już pisałam wcześniej - jedzą to co im pasuje a reszty nie komentują nawet prywatnie, co dopiero publicznie.
                          Całkowicie bez klasy, według Twojego pojęcia...

                          > Nie, ewentualni hosts na zaproszeniu zazwyczaj pytaja o particular dislikes or
                          > allergies

                          To już nagle nie chodzi o to, że goście najadają się w domu a potem udają alergię ( co była dalszym ciągiem zdania o kiepsko karmiącej gospodyni...)?

                          > No ale to takie dziwolagi co na okolicznosciowe kolacje zapraszaja
                          > pisemnie.

                          Nawet mi nie przyszło do głowy w to wątpić...

                          > Alez ja nie pretenduje do geniusza kulinarnego czyli co cie tak wlasciwie ugry
                          > zlo? Zauwaz, ze kilkanascie osob zyczliwie udzielo mi tutaj porad

                          Dlatego tak mnie rozbawiło, że z życzliwych i sensownych porad wybrałaś azjatycką zupę biedoty (bo nikt tutejszy nie skojarzy rosołu z polskim niedzielnym obiadem...) łamiąc przy okazji tradycje polskiej wigilii, o której sama napisałaś.

                          Na samym początku pomyślałam, że zapomniałaś o poście - tyle razy tu widziałam, jak się odżegnywałaś od pielęgnowania polskości, że mogłaś nie mieć z tą tradycją do czynienia od dziesięcioleci.

                          > Season of good will rings the bell?

                          Z mojego good will nic by Ci nie przyszło, dobra odświętna wegetariańska zupa wymaga więcej umiejętności niż wrzucenie gnatów do garnka.
                    • mama-123 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:27
                      No ale tu raczej nawet namiastki Wigilii nie bedzie.
                      Przyznam jednak racje Botu, bo jesli wigilia, a tak naprawde zadnej wigilijnej potrawy nie bedzie, to to nie jest wigilia. :-)
                      No i Steph popatrz jakby ktos Cie zaprosil na jakas uroczystosc i zadnej potrawy bys nie chciala przelknac, to po co wogole isc.
                      Rozumiem, ze to corki pomysl, ale jak napisala Ania chyba, albo albo. Nie da sie zaserwowac indyka na polskiej wigilii.
                      • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:42
                        mama-123 napisała:

                        > No ale tu raczej nawet namiastki Wigilii nie bedzie.... bo jesli wigilia, a tak naprawde zadnej wigilijnej potrawy nie bedzie, to to nie jest wigilia. :-)

                        Z tego, ze ziec Steph nie lubi barszczu, ani zupy grzybowej wyciagnelas wniosek, ze zadnej wigilinej potrawy nie bedzie? Sherlock chyba moze spac spokojnie :-P
                        Chyba ile rodzin, tyle wigilii :-) I naprawde wielka szkoda, ze wigilia splycasz do tego, co na stole stanie. Tak, jakby pierwszy dzien swiat w UK bez indyka nie byl pierwszym dniem swiat, bo kaczka na stole sie pojawila. Naprawde to tylko o zarcie chodzi w tym calym swiatecznym balaganie? To wspolczuje.
                        • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:48
                          glasscraft napisała:

                          Z tego, ze ziec Steph nie lubi barszczu, ani zupy grzybowej wyciagnelas wniosek
                          > , ze zadnej wigilinej potrawy nie bedzie? Sherlock chyba moze spac spokojnie :-

                          Ja lubie, I ja bede jadla grzybowa z reszta rodziny, tylko dla ziecia chce zastepcza zupke. Gdyby poprosil o steak to tez by go dostal, bo ma to byc przyjemna okazja rodzinna a nie jaks krusada pod drzewkiem swiatecznym.

                          > Chyba ile rodzin, tyle wigilii :-) I naprawde wielka szkoda, ze wigilia splycas
                          > z do tego, co na stole stanie. Tak, jakby pierwszy dzien swiat w UK bez indyka
                          > nie byl pierwszym dniem swiat, bo kaczka na stole sie pojawila. Naprawde to tyl
                          > ko o zarcie chodzi w tym calym swiatecznym balaganie? To wspolczuje.

                          Glasscraft, mozesz do mnie wpasc na kolacyjke anytime.
                          >
                        • mama-123 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 19:29
                          Masz racje, splycilam do jedzenia, bo taki akurat watek kulinarny.
                          Osobiscie rozumiem rozne smakowe niecheci badz checi rozumiem. Steph chyba wczesniej nie wspominala o tym, ze np grzybowa zaserwuje, wiec wygladalo to bardzo niewigilijnie.
                          Bedac w gosciach w dzungli afrykanskiej, zawsze cos chcialam skosztowac z szacunku dla gospodarzy i tyle.
                          Z drugiej strony pewnie u mnie przewaznie jak w domu rodzinnym jedzenie w wigilie, plus kilka dodatkow z innych czesci Polski nabytych juz w czasach emigracji, ze nie potrafie sobie wyobrazic braku chocby jednej tradycyjnej potrawy. No ale Steph pozniej dopisala, ze grzybowa bedzie, wiec moze to inaczej wygladalo ze wzgledu na ograniczonosc forum i tyle.
                      • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 18:43
                        mama-123 napisała:

                        > Rozumiem, ze to corki pomysl, ale jak napisala Ania chyba, albo albo. Nie da si
                        > e zaserwowac indyka na polskiej wigilii. >

                        > No i Steph popatrz jakby ktos Cie zaprosil na jakas uroczystosc i zadnej potraw
                        > y bys nie chciala przelknac, to po co wogole isc.

                        Dokladnie. Dlatego chce podac potrawy, jakie goscie chetnie zjedza zamiast meczyc sie przy stole I w drodze do domu smigac na pizze. I stad bylo moje orginalne pytanie a tu raptem nagonaka bo Wigillia to albo zupa xyz albo to nie Wiglia.

                        haha, indyk zdecydowanie poczeka do nastepnego dnia. A z potraw, dla mnie przynajmniej wigilijnych moze byc losos wedzony, tunczyk, sledz, salatka jarzynowa, pierogi I ciasta I rosol dla jednej osoby nie wpedzi mnie w objecia szatana. To w moim pojeciu bedzie wlasnie namiastka kolacji wigilijnej. Amen
            • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 15:34
              glasscraft napisała:

              > Wigilia nie musi byc postna od 1983 roku, kiedy zostal wprowadzony nowy Kodeks
              > Prawa Kanonicznego

              No prosze, czyli nikogo nie wpedze rosolem na droge do piekla!
              • glasscraft Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 16:00
                Na pewno nie :-), chyba tylko botu sie zolcia zaleje, ale to akurat strata niewielka bylaby :-P
                • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 16:16
                  glasscraft napisała:

                  > Na pewno nie :-), chyba tylko botu sie zolcia zaleje, ale to akurat strata niew
                  > ielka bylaby :-P

                  hear, hear.
                  Powiem wiecej, to bylby pozytywny rezultat na dluzsza mete.
      • lucasa Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 21:48
        A propos sianka pod obrusem - ja rzadko chodze do polskiego sklepu wiec jak poszlam to tradycyjnie zakupilam oplatek i sianko. Wrocilam do domu i dopiero mi sie przypomnialo ze mamy 2 WIELKIE wory siana bo mamy swinki 😄 nie ma jak to sila przyzwyczajenia...
      • ilonka45 Re: Pomocy - menu wigilijne 22.12.14, 16:08
        "Ja robie Wigilie wylacznie w celach folklorystycznych, coby moje potomstwo wiedzialo, co w kraju ich matki w przeddzien Christmas Day sie jada."

        Wlasnie z tego samego powodu kisze buraki na barszcz i robie tysiace jak najmniejszych uszek z grzybami :)
        Moja byla angielska synowa w przeciwienstwie do mojego syna uwielbiala polskie jedzenie, Wigillia w UK od zawsze byla polska w 80% pozostale dania szwedzkie i wegierskie, poniewaz w tych krajach spedzilam pare Swiat. Obiad swiateczny jak najbardziej angielski, moj syn nie wyobraza sobie Swiat bez indyka, swinek pod kocykiem itd. Ciasto orzechowe i moze nowojorski sernik upieke, nie przepadam za typowo polskimi ciastami typu makoweic.
    • marninor Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 20:41
      U nas w tym roku beda sledzie /bo jestem w ciazy :) /, dzieci jedza pierogi i pija barszcz czerwony, ryby ich nie przekonuja, salatka jako atrapa itd. Makowiec upieke bo ciasta i slodycze tez lubia ;) ogolnie jak zapytalam co beda jedli w swieta to odp- roast dinner :) wiec wigilia bedzie symboliczna a potem uczcimy kolejny dzien regionalnie
      • szprotka6 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 21:27
        Zupę krem z groszku-tych zoltych powlowek robi się w niektorych regionach Polski na Wigilię-moze to?
        • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 21:41
          ufff, zbyt ryzykowne w moim wykonaniu, zwlaszcza pierwszy raz. Rosol bedzie ok, sam sie ugotuje, jakos.
          • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 22:44
            ekhem... moj kuzyn wlasciwie niczego innego nie jadal przez dwie dekady niz fish & chips, czekolade i pepsi, wiec to samo dostal na swieta i byl spokoj.
          • ilonka45 Re: Pomocy - menu wigilijne 22.12.14, 16:19
            Krem z groszku dobry pomysl, ale mozna jescze prosciej elegancka calkiem zupe zrobic: warzywa (wszystkeigo po trochu) ugotowac na wywar a potem wyrzucic, albo zostawic na salatke polska lub rosyjska :) do tego wywaru wrzucic szklanke soczewicy czerwonej, rozgotowac, dodac zabek czosnku i troche majeranku, wszystko blenderem na gladko, mozna dodac nieco smietany i ptysie groszki koniecznie dla efektu :) Szybka, elegancka, wegetarianska i sycaca zupa.
    • lianis Re: Pomocy - menu wigilijne 19.12.14, 23:08
      Jeszcze zupa z suszonych owocow bywa na wigilie, ale to tez wyzwanie dla nieprzyzwyczajonych :)
      • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 00:35
        dobrze ze przypomnialas o suszonkach. ciekawi mnie jak robisz zupe - bo na kompot wrzucam po rowno suszone jablka, wedzone/suszone gruszki i wedzone/suszone sliwki. ja to po prostu wsadzam do wody na pare godzin a potem to tylko zagotuje niech zawrze z 10 minut i tyle. nie dodaje cukru. tylko nie wiem czy facetowi nie przyzwyczajonemu moze smakowac posmak dymu w takim napoju, byc moze jest to an acquired taste ...

        jak gostek chce a piece of poland to mu zrob drinka z zubrowki z sokiem jablkowym (nie cloudy tylko clear) i najlepsze na drinka sa takie najtansze soki longlife, nie jakies swieze trzymane w lodowce, bo niedobry drink wychodzi. powiedzmy jak lejesz do normalnej szklanki 250 mil to tak z pol centymetra wodki i do polowy soku. nie za mocny wychodzi wiec sobie moze dolac wodki do smaku. rzadko komu taki spokojny herby drink nie smakuje, no chyba ze lubi manly drinks i nie strawi slodkiego soku
    • illegal.alien Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 00:18
      Fajny watek i u nas w domu problem podobny :)
      Sklad w tym roku to ja, W (z dzikiej Afryki ;)), moje pol-polskie dzieci i jego calkiem-afrykanska-ale-wychowana-w-Szkocji corka :)
      Podzial jest smieszny, bo barszcz z uszkami i pierogi z kapucha i grzybami wciagamy ja i pasierbica (na wyscigi, serio, w zeszlym roku jak swinia czesci nie odmrozilam, bo mi bylo szkoda, tak szybko szly, potem zarlam sama :P w marcu bodajze :P), a wspolna corka i W beda jedli cos innego bo ani na barszcz, ani na pierogi patrzec nie moga. Poprosilam W, zeby jedynie uszanowal tradycje i nie smazyl stekow. Pewnie zrobi fish-pie. Syneczek zezre wszystko i pol choinki pewnie, bo wciaga jak odkurzacz, co mu sie na talerz rzuci.
      W byciu emigrantem fajne jest to, ze mozna sobie wybierac tradycje,a te mniej udane wyrzucac. I u nas na przyklad karpia nigdy nie bylo i nie bedzie :) za to bedzie stollen i scones ze stiltonem i borowka :) Cztery lata temu na Wigilie podalam smazonego lososia, greens i kasze perlowa, tez bylo dobrze :)
      • espionka Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 09:30
        Five Reasons to Fall in Love With Polish food
        www.huffingtonpost.co.uk/ren-behan/polish-food_b_6225232.html
        • espionka Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 09:39
          Spotkalam sie tu z opinia ze rosol to taka zupa dla ubogich :) Fasola i groszek to raczej pewniaki. Moze zupa fasolowa?
    • jaleo Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 13:45

      Tak a propos tradycyjnego wigilijnego menu, moj syn dzisiaj mi powiedzial; "potulnie jadlem dwadziescia lat, are czy w tym roku jak wy bedziecie jesc ta rybe, to czy ja moge sobie usmazyc befsztyk?" :-D
      • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 14:48
        jeszcze mi do glowy przychodzi ze mozna gdzies moze kupic albo zamowic dobrego piernika.

        albo po prostu postawic cos polskiego ale nie swiatecznego, i tak jak ktos zauwazyl wczesniej, przestac udawac ze to polska wigilia, bo to troche bez sensu. sama nie cierpie karpia czy makowca, wiec nie zaaplikowalabym tego nikomu w imie tradycjii.
        zrob my dobre kopytka z jakims dobrym miesem w sosie i ogorkiem kiszonym albo konserwowym. albo dobre placki ziemniaczane.
    • elioli Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 18:41
      A pierogi?
      Pierogi lubia chyba wszyscy :)
      Moje dzieci nie tkna sie kapusty wiec jako jedno z dan wigilijnych podaje podsmazone pierogi ruskie, polane maselkiem i cebulka - kupuje w polskim sklepie, sa na prawde bardzo smaczne.
      • robak.rawback Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 21:11
        tak dobry pomysl z ruskimi, albo dac nalesniki z dobrym bialym serem, cukrem waniliowym albo tez rodzynkami, tylko nie reklamowac nadzienia jako cottage cheese, jak to widze sie zdarza na opakowaniach, bo to nie nastraja pozytywnie ahhaha
      • steph13 Re: Pomocy - menu wigilijne 21.12.14, 15:38
        elioli napisała:

        > A pierogi?
        > Pierogi lubia chyba wszyscy :)
        > Moje dzieci nie tkna sie kapusty wiec jako jedno z dan wigilijnych podaje podsm
        > azone pierogi ruskie, polane maselkiem i cebulka - kupuje w polskim sklepie, sa
        > na prawde bardzo smaczne.
        >
        Pirogi przymusowo beda, nabylam juz takie domowej roboty, wszyscy lubia.
    • oolijull Re: Pomocy - menu wigilijne 20.12.14, 22:35
      W niektorych regionach Polski podobno w Wigilie jada sie zupe migdalowa - nigdy nie probowalam bo u nas barszcz albo grzybowa. Ale jak ma byc tradycyjnie, to moze ta migdalowa? Chyba nie ma w niej nic co moze nie smakowac ;)
      • londynwarszawaparyz Re: Pomocy - menu wigilijne 22.12.14, 12:29
        ale fajny watek :) my na wigilie zrobimy grilla :) z lososiem, z krewetkami, z salatka :) zawsze tak nietypowo chcialam spedzic Wigilie ale jakos do tej pory konczylo sie tradycyjna kolacja :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka