29.03.17, 18:49
Dwa tygodnie temu miałam niegrozna stłuczkę w centrum miasta. Skręcając w prawo z głównej ulicy musiałam przeciac dwa pasy ruchu. na pierwszym bym korek i luka przez która przejechałam i zatrzymałam się by spojrzeć czy na drugim pasie nic nie jedzie. Drogą była wolna, co potwierdził nawet mój pasażer. Gdy ruszyłam, okazało się że po tym pasie pędzila kobieta, na oko musiała jechać min 40-45 mil na godzinę, gdzie dozwolone było 30. Nie miałam szans jej zauważyć. Wjechała mi w bok. Uszkodzenia mojego auta były o wiele większe niż jej. Przyjechała policja, poinstruowala nas co robić dalej. Nie powiedzieli czyja wina, ale ja też nie zamierzalam się niczego wspierać bo ona miała pierwszeństwo. Powiedziałam tylko policjantom i ubezpieczycielowi, ze jechała zdecydowanie za szybko, ale to podobno ciężko udowodnić. Mniejsza o to. Dostałam dziś list od jej solicitora, ze mam napisać oświadczenie, ze przyznajde się do winy i mam zaproponować zadośćuczynienie. Jakie zadoscuczynienie? Nikt nie został ranny, samochody również ucierpiały nieznacznie. Co robić? Szukać prawnika, zadzwonić do ubezpieczalni? Axa też otrzymała albo otrzyma list od solicitora, tak mi napisano. Jestem matka samotnie wychowujaca, pracuje 25h tygodniowo, mam kredyty, nie mam pieniędzy na żadne zadosuczynienie, nie mam żadnego majątku poza samochodem wartym 300f ;) Czy mam się czego obawiać? Ubezpieczenie mam tylko third part.
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: Stluczka 29.03.17, 19:20
      Zadzwon do ubezpieczyciela i zglos mu, ze probuja Ciebie naciagnac i nastraszyc prawnikami. Nic nie podpisuj.
      U nas kiedys ktos zglosil do naszego ubezpieczyciela, ze moj maz go/ja styknal - maz wyjasnil sprawe ubezpieczycielowi i to oni pozniej sprawe prowadzili, zadna prywatna korespondencja nie miala miejsca. Sprawa zostala zamknieta.
      Tyle, ze my mamy comprehensive, ale nie wiem czy jest roznica w kwestii reprezentacji (chyba w najgorszym przypadku jej wyplaci Twoj ubezpieczyciel i Tobie wzrosnie stawka).
      Po prostu do nich zadzwon.
      A swoja droga przebijanie sie przez 2-3 pasy zeby skrecic zawsze jest ryzykowne, lepiej ustawic sie wczesniej na wlasciwym pasie.
      • niyaa Re: Stluczka 29.03.17, 20:28
        o jakim naciaganiu mowa? byla stluczka itd
        • kingaolsz Re: Stluczka 29.03.17, 20:48
          Jak uderzaja prywatnie przez prawnika i prosza o podpisanie cyrografu to smierdzi zaciaganiem, powinni to zalatwiac przez ubezpieczycieli.
          Wina moze byc sporna, jesli tamten samochod jechal bardzo szybko (chociaz generalnie obowiazkiem zmieniajacego pasa/wlaczajacego sie do ruchu jest sprawdzenie bezpieczenstwa i jesli nie widac duzo to duza ostroznosc).
          • niyaa Re: Stluczka 29.03.17, 21:21
            tak? moze poprostu chce zalatwic to szybko
          • coconut234 Re: Stluczka 29.03.17, 21:41
            Najgorsze jest to że zachowałam duża ostrożność. Ale miejsce było takie+ jej prędkość że nie byłabym wstanie jej zauważyć, choćbym nie wiem co zrobiła. Gdyby jechała przepisowo, nawet nie musiałaby hamować i ja bez problemu zdążyłabym przejechać. 9 lat jeździłam bezwypadkowo, robiac codziennie średnio 20-30 km :( pech straszny.
            • kingaolsz Re: Stluczka 30.03.17, 11:10
              Ale to albo jechala bardzo szybko, albo uszkodzenia sa minimalne - skoro tak bardzo pedzila, ze nie mozna bylo jej zauwazyc, to raczej zdrowo by gruchnela.

              niyaa - szybko nie ma tu nic do rzeczy, tutaj tak sie spraw nie zalatwia, dla bezpieczenstwa i dobra obu stron
              • niyaa Re: Stluczka 30.03.17, 13:30
                kilkakrotnie bylam tlumaczem , sama rowniez bylam poszkodowana i w wiekszosci przypadkow odbywalo sie bez ubezpieczalni- poprostu ludzie wola pokryc szkode niz stracic kilka lat no claim bonus bo czesto i tak musza zaplacic udzial wlasny do wyplaty ubezpieczenia plus skladka in rosnie ....
                ostatnio tez znajomi mieli wypadek i ich ubezpieczalnia chetna byla naprawiac szkode ale na ich koszt choc nie ich wina - poprostu nie chcialo im sie udowadniac ze bylo inaczej /zadbac o interes klienta.
                jako poszkodowana , sprawca wypadku poprosil o wycene szkody u jego mechanika , podjechalam , mechanik wycenil , sprawca wyplacil mi gotowke dajac tym samym wolna reke gdzie naprawie .... podpisalam oswiadczenie ze sprawa zalatwiona i nie mam roszczen... dlatego nie dziwi mnie list , poprostu poprosilabym o wycene szkody osobe poszkodowana i ocenila czy oplaca mi sie pokryc to z wlasnej kieszeni czy z ubez tracac znizki itd . osobiscie nie wierze ze ubezpieczalnia bedzie walczyc o klienta z third part i autem za £300...
                • niyaa Re: Stluczka 30.03.17, 13:33
                  a skoro uszkodzenie nie duze to moze kwota niewielka bo i tak zapewne do wyplaty odszkodowania , autorka watku bedzie musiala doplacic £250-500 zalezy ile ma wkladu wlasnego do polisy plus straci znizki a z 9-10 lat to moze byc bolesne
                • alannda Re: Stluczka 30.03.17, 13:37
                  Ale tu raczej nie chodzi o pokrycie szkody na samochodzie, stluczka byla 2 tygodnie temu, auta juz pewnie dawno wyklepane. Chodzi o personal injury claim jak sie domyslam. Mnostwo jest prawnikow ktorzy takie rzeczy oferuja, aczkolwiek w tym konkretnym przypadku wyglada na probe naciagniecia.
                  • niyaa Re: Stluczka 30.03.17, 13:48
                    mozna sie domyslac ale nie wiadomo o co chodzi bo autorka nie wspomina czy szkoda na aucie zostala pokryta przez ubezpieczalnie? jesli tak to zgoda - wyglada to na probe naciagniecia ale jesli nie to na probe dogadabia sie ... jesli firma ubezpieczeniowa polryla juz szkode to list mozna wyrzucic itd...
                    • szczepka75 Re: Stluczka 30.03.17, 14:01
                      gdyby to byla proba dogadania sie to poszkodowana zrobilaby to osobiscie a nie przez prawnika .
                      dwa razy dogadywaismy sie z druga strona przy niewielkiej sluczce ,raz my placilismy, raz my dostalismy pieniadze na naprawe .
                      ustalalismy cene ,cash do reki i oswiadczenie ,ze dostalam pieniadze i to zamykalo sprawe .
    • niyaa Re: Stluczka 29.03.17, 20:26
      no ale chyba logiczne ze jesli miala pierszenstwo to chce pokrycia szkody, nieznacznie nie znaczy ze nie ucierpialy , no chyba nie sadzisz ze ktos machnie reka?
      mozesz poprosic o wycene szkody i wtedy bedziesz wiedziala czy wolisz zaplacic czy z pojdzie z ubezpieczalni bo wtedy skladka wzroscie , no claim bonus padnie jesli jest itd.
    • niyaa Re: Stluczka 29.03.17, 20:37
      jesli udowodnilabys przekroczenie predkosci to inna sprawa wtedy sprawca wypadku bedzie babka ale jak to udowodnisz?? dostala mandat za przekroczenie predkoaci? jestes na przegranej pozycji
      • coconut234 Re: Stluczka 29.03.17, 21:35
        Nie chodzi o to, ze chce się oczyścić z winy. Mogę płacić większe składki, mogę stracić bonusy, ok. Ale nie wyobrażam sobie płacić odszkodowania z własnych pieniędzy, bo po prostu ich nie mam :(
      • yadrall Re: Stluczka 29.03.17, 21:37
        Z niewielkiego (ale wlasnego) doswiadczenia nie radze niczego zalatwiac w ten sposob. Zadzwon do swojego ubezpieczyciela i jemu przedstaw sprawe-powinni dalej reprezentowac Twoj interes. Nie wiem jak sie to ma przy Twoim ubezpieczeniu,ale wlasnie po to jest obowiazkowe ubezpieczenie,zeby pokrywac koszty taki wypadkow. Sama nic nie podpisuj-szczegolnie jezeli nie masz kasy i checi na zalatwianie sprawy polubownie bez udzialu ubezpieczenia (ps. mnie pukna facet przed rondem-na moje oko uszkodzenie bylo niewielkie-male wgniecenie i rysa na obudowie lampy,a jak juz zalatwilam naprawe tego to koszty byly dobrze powyzej 1000f,wiec nie male,a o zadne zadoscuczynienie nie wystepowalam-tylko o koszty naprawy samochodu w autoryzowanym punkcie-auto dosc nowe i w kredycie).
    • alannda Re: Stluczka 29.03.17, 21:31
      No niestety jesli masz tylko third party insurance to na prawnika bedzies musiala wylozyc wiecej niz bys zaplacila za comprehensive. Zadoscuczynienia mozna zadac za wiele rzeczy, za utracone zarobki, uszkodzenie ciala i takie tam. Zdecydowanie przekazalbym ta sprawe prawnikom z firmy ubezpieczeniowej, oni najlepiej beda wiedziec jak odpowiedziec na taki list. Firm ktore oferuja takie wywalczenie zadoscuczynienia po wypadkach jest mnostwo, dzialaja na zasadzie no win no fee wiec nie ma sie co dziwic ze kobieta skorzystala z okazji.
      • coconut234 Re: Stluczka 29.03.17, 21:33
        Jakie są szasne, ze kobieta wygra? Nie mam nic, poza kredytami. Oszednosci niewielkie, wręcz żadne. Samotnie wychowuje dziecko.
        • alannda Re: Stluczka 29.03.17, 21:47
          Trudno powoedziec jakie ma szanse, zalezy co jej sie stalo i jakie poniosla straty. Nie znam sie ale wydaje mi sie za takie odszkodowanie powinien wyplacic twoj ubezpieczyciel a nie ty osobiscie? Ale moge sie mylic. W kazdym razie nic nie podpisuj i do niczego sie nie przyznawaj bez konsultacji z ubezpieczycielem/prawnikiem.
        • alannda Re: Stluczka 29.03.17, 21:47
          Trudno powoedziec jakie ma szanse, zalezy co jej sie stalo i jakie poniosla straty. Nie znam sie ale wydaje mi sie za takie odszkodowanie powinien wyplacic twoj ubezpieczyciel a nie ty osobiscie? Ale moge sie mylic. W kazdym razie nic nie podpisuj i do niczego sie nie przyznawaj bez konsultacji z ubezpieczycielem/prawnikiem.
          • coconut234 Re: Stluczka 29.03.17, 21:53
            Mam nadzieję że jest tak jak piszesz. Nie znam się na tutejszym prawie jeśli chodzi o odszkodowania powypadkowe. I tak jak pisałam wyżej to mój pierwszy w życiu wypadek :( i w dodatku na obczyźnie.
            • alannda Re: Stluczka 29.03.17, 21:56
              Road accidents caused by another motorist

              If your road accident was caused by another motorist, whether they were a lorry driver, motorcyclist or the driver of a car, then your compensation will be paid by their insurance.

              Simply put, this means if you’ve had an accident in the last three years and it wasn’t your fault, then your compensation will be covered by the responsible driver’s insurance company. You don’t have to worry about the responsible party being left with a bill they can’t afford, because it will not be paid by them personally.
              • alannda Re: Stluczka 29.03.17, 21:57
                To cytat stad:
                www.national-accident-helpline.co.uk/accident-claims/road-traffic-accident-claims/who-pays-road-accident-compensation.html
                • coconut234 Re: Stluczka 29.03.17, 22:42
                  Dzięki alannda. Pocieszyło mnie to. Może dziś zasnę spokojnie :)
                  • yumemi Re: Stluczka 30.03.17, 07:01
                    Owszem odszkodowanie zapłaci Twój ubezpieczyciel - dla kierowcy taka nowa claim oznacza prawdopodobieństwo wzrostu składek które płaci.
                    Nie można mowić o jakimkolwiek odszkodowaniu jeśli nie było wyceny szkody. Od tego ubezpieczyciele maja swoje wyznaczone garages aby te wyceny robili.
                    • alannda Re: Stluczka 30.03.17, 07:16
                      Ale tu nie chodzi o pokrycie naprawy samochodu, to jest przeciez oczywiste. Ja zrozumialam, ze kobieta zada zadoscuczynienia za tak zwane personal injury.
                      • coconut234 Re: Stluczka 30.03.17, 08:24
                        Tak, o to właśnie chodzi
                      • andgie Re: Stluczka 30.03.17, 09:18
                        Ale do tego musi byc opinia lekarza i Twoj ubezpieczyciel ma prawo do jej obejrzenia. Wszystko musi isc przejsc przez ubezpieczycieli. Jak na razie, osoba, ktora zna te pania i ktora jest prawnikiem , wyslala Ci list I chce, zebys podpisala.
                        • andgie Re: Stluczka 30.03.17, 10:18
                          List mozesz zignorowac. Ale jesli otrzymasz nastepny, napisz im, ze to zadanie policji, nie Twoje czy Ich, ustalenie, kto byl winny wypadku. Przypomnij, ze intimidating witnesses jest karalne i ze zaniesiesz ten list na policje jako dowod harrassement. To powinno zadzialac na nich uspokajajaco.
    • aniaheasley Re: Stluczka 30.03.17, 09:34
      Ale jak bylo napisane, compensation? Compensation to po prostu odszkodowanie, jezeli jej samochod doznal jakiejkolwiek szkody, ktorej naprawa bedzie kosztowac x funtow to probuja po prostu od Ciebie wyciagnac prywatnie pieniadze na pokrycie naprawy. Moze licza na Twoja niewiedze. Poprawna droga zalatwienia tego jest oczywiscie zlozenie rozczenia w Twojej firmie ubezpieczeniowej, firma rozczenie zaplaci, a Tobie zwiekszy skladki ubezpieczeniowe. List od adwokata drugiej strony wyrzuc do kosza i zrob sobie kawe, drinka, lub co tam lubisz :)
      • panixx Re: Stluczka 30.03.17, 21:31
        Tez radze zorganizowac wszystko przez ubezpieczyciela.
        Nam kiedys ktos wjechal w tyl auta, lekka szkoda. Facet przyznal, ze to jego wina, zaproponowal, ze sam zaplaci za naprawe w wybranym przez nas garazu i wszystko bez problemu sie zalatwilo.
        Innym razem maz lekko drasnal cudze auto przy parkowaniu. Kobieta zaproponowala, ze moze przyjac kase, zgodzilismy sie. Zaczela krecic, podala cene, potem podniosla, od razu skierowalismy sie do ubezpieczyciela...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka