plain-vanilla
29.08.19, 10:49
Nie grałam w życiu w szachy. To, co się w tej chwili dzieje, wygląda dla mnie na fascynujący pojedynek szachowy, w którym przebiegu pogubiłam się.
Termin znam z odcinka Criminal Minds i wydał mi się zdecydowanie odpowiedni do tego, co się w tej chwili dzieje.
Borisa zawsze uważałam za polityka, z którym należy się liczyć, chociażby ze względu na nieortodoksyjne metody i niewątpliwą przebiegłość polityczną.
Powiem szczerze, że zaskoczyło mnie może nie tylko jego wczorajsze posunięcie, ale fakt, że QE się zgodziła.
Jest ten zamach na demokrację? W końcu wszystko legalnie i zgodnie z procedurami.
No i jak to będzie z tym no deal. Napiszę szczerze, że jednak się martwię. Nie o nasz status ani to, że ktoś będzie nas wyrzucał. Mam wrażenie, że UK aspiruje do bycia drugim Singapurem. Słucham każdej ze stron i naprawdę nic mądrzejsza nie jestem.