Dodaj do ulubionych

Mam dolka!

06.05.06, 14:18
Wlasnie wyszlam z czata ,klikalam z gosciem ktory mi napiasal ze skoro mi
malo kaski to czemu siedze w domu i nie ide do pracy bo przeciez duzo mam
daje sobie tak rade a ja narzekam i mysle ze ma racje.Mam teraz dola ze
jestem do niczego i nie potrafie wziasc sie za zycie powaznie
Obserwuj wątek
    • hanula Re: Mam dolka! 06.05.06, 21:46
      Niektóre mamy wolą oddać dziecko do żłobka albo wynająć opiekunkę, inne wolą opiekować się dzieckiem przez pierwsze lata jego życia. Ani jedne, ani drugie nie są gorsze, każda rodzina jest inna i inne rozwiązania jej pasują. Kiedy dziecko podrośnie, pójdzie do szkoły, będziesz mogła iść do pracy. A teraz to nie jest tak, że siedzisz w domu i nic nie robisz. Opiekujesz się dzieckiem, to jest praca na pełen etat, wyczerpująca fizycznie i emocjonalnie. I choć nikt ci za to nie płaci, jest to najważniejsze zadanie, jakie ci ktoś kiedykolwiek powierzy.
      • joannanb Re: Mam dolka! 06.05.06, 22:00
        Uśmiechnij się.Hanula napisała chyba wszystko.
        Ja siedzę z dziećmi w domu i ani ja ani mój mąż nie uznajemy tego za objaw "nie
        radzenia sobie w życiu".Taki jest nasz wybór.Póki dzieci nie pójda do szkoły
        bardziej potrzebuja mamy niż pieniędzy.Jednocześnie nie potępiam mam idących do
        pracy wcześniej.
        Pozdrawiam
        • ewika-uk Re: Mam dolka! 06.05.06, 22:31
          zgadzam sie z dziewczynami,glowa do gory i nie lam sie takimi
          sprawami,pozdrawiam z zalanego londynu buu
          • katarzynka-z Re: Mam dolka! 06.05.06, 22:50
            wielkie dzieki dziewczyny, ja to wszystko rozumie i my z mezem tez
            postanowilismy ze do kiedy synek nie pojdzie do przedszkola bede z nim w domu
            alle kiedy slysze jak inne mamy daja sobie radde na 2 fronty to zazdrosc mnie
            bierze bo tez bym chciala sie jakos zrealizowac w zyciu (a jestem typem ktory
            meczy sie siedzac non-stop w jednym miejscu) ok ,dzieciak to radosc jednak jak
            wy to robicie ze i na szkoly macie czas,silownie,baseny,kosmetyczki itp.(a skad
            te kochane pieniazki na to wszystko)? Dlatego mysle ze sa kobitki lepiej
            przsytosowane do zycia niz ja teraz-bo moge sie przyznac ze przed ciaza bylam
            Kims -strasznie brzmi . nie idac do przodu czuje sie jakbym byla inna zwlaszcza
            tu w Londynie.no coz ktos musi byc gorszy !
            • myszka785 katarzynka-z! 07.05.06, 16:08
              pocieszę Cię ja siedzę w domu z dzieckiem - "nic nie robię"...
              oczekuję dzidziusia nr 2...
              i jeszcze przez 2-3 lata w domu posiedzę...
              a na baseny, siłownie, do fryzjera czy kosmetyczki też nie chodzę...
              ale zawsze można zaplanować, że się będzie chodzić - ja już planowałam kilka
              razy, ale nic z tego nie wyszło...
              następny termin na te wszystkie przyjemności to sierpień, najpóżniej wrzesień
              po porodzie, hehehe :)))
              głowa do góry! nie jesteś sama!
              a na czata nie wchodż jak Cię tam dołują! :)
              • izabelski Re: katarzynka-z! 07.05.06, 21:34
                polecam robienie studiow w tym czasie - pozwoli sie wam dowartosciowac i jesli
                trzeba zmienic fach
                pozyczki sa tu dostepne dla chetnych do nauki
                spalcxa sie je dopiero po ukonczeniu studiow
                ja przekwalifikowalam sie i nie zaluje wlozonej pracy i pieniedzy, ktore
                wielokrotnie sie nam zwrocily :-)
            • wolkam Re: Mam dolka! 07.05.06, 21:52
              katarzynko-z teraz też jesteś KIMŚ!!! Nie dołuj się opiniami jakiegoś faceta z
              czatu. Na wszystko w życiu jest czas i na różnych etapach różne priorytety.
              Teraz PRACUJESZ w domu ale przecież mały urośnie i wszystko się zmieni.
              Dwa lata temu, zaraz po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy. Miałam taką
              potrzebę. Lubiłam to co robiłam, praca ze studentami, dobre zarobki, przemiła
              atmosfera. Rok później urodziłam drugą córeczkę. Miałam podobny plan - powrót.
              Jednocześnie mąż dostał propozycję pracy w Anglii i co? Zawiesiłam karierę.
              Spakowałam walizy i dwoje dzieci i wyjechałam. Tu siedzę non stop z dziećmi,
              sama, niewielu znajomych. Sprawy zawodowe odeszły na bok. Miewam gorsze chwilę
              i myśli podobne do Twoich ale staram się doceniać tą sytuację. Ciesz się
              chwilami spędzonymi z synkiem, bo to minie bezpowrotnie szybciej niż myślisz.
              I na wszystko przyjdzie jeszcze czas...
              Pozdrawiam
              Agnieszka
              mama Zosi (17.09.2003) i Marysi (19.04.2005)
              • myszka785 właśnie! zgadzam się z wolkam... 07.05.06, 23:40
                jak ja sobie pomyślę, że w Polsce musiałabym iść do pracy po urodzeniu dziecka,
                żebyśmy mogli związać koniec z końcem, jak sobie pomyślę, że nie widziałabym
                pierwszych kroczków, nie usłyszałabym pierwszego "tata" (bo akurat dla mej
                córki "tata" było szybciej niż "mama") :))), że nie miałabym wyboru, że
                trzebaby było wynająć opiekunkę albo oddać dziecko do żłobka...
                to narzekanie na samotność i przymus siedzenia w domu mi przechodzi - bo to
                właściwie nie przymus-to mój/nasz wybór, a w Polsce sytuacja ekonomiczna
                zmusiłaby mnie do powrotu do pracy...
    • wyspowamatka Re: Mam dolka! 08.05.06, 06:29
      Ja takze nie pracuje i batow za to nie dostaje. Co najdziwniejsze ze juz
      teoretycznie moglabym na kilka godzin bo synek chodzi do szkoly (ma5lat)ale
      brak mi jeszcze odwagi. Z drugiej strony to w rezultacie moglabym max na trzy
      godziny wiec wieksza to zadyma niz kozysc. Ale planuje pojsc do pracy kiedy
      synek bedzie mial 20 lat wiec za jakies 15 lat mysle ze bede gotowa. Hi,hi...

      :))))))
    • wyspowamatka Re: Mam dolka! 08.05.06, 06:36
      a..... zapomnialam. Co do twojego postu.

      Jak dobrze czytalam to czatowalas z facetem. Wiec co facet moze wiedziec o tego
      typu problemach. Jednak to kobieta rodzi i zostaje uwieziona w domu. Faceci pod
      pretekstem pracy szybko znikaja z domu i problem ich prawie wogole nie dotyczy.

      A tak ogolnie co do opini z interentu to nigdy nie bierz ich do serca. Ludzie
      tam traca zachamowania i pleta niedorzeczne glupoty. :) (no oczywiscie poza
      naszym forum hi,hi...)
      • myszka785 dobrze to ujęłaś wyspowamotko! :) 08.05.06, 16:44
        brawo!
        • agancarz Glowa do gory!!! 08.05.06, 17:35
          Ja jestem w podobnej sytuacji, tzn bez pracy z dzieckiem w domu i w dodatku za
          chwile bede miala drugie dziecko. I nie uwazam, ze jestem gorsza od innych, bo
          nie pracuje. Wychowywanie dzieci to ciezsza praca niz robota w kopalni :D
          Sama skonczylam studia i poki co nie pracowalam w zawodzie, kurcze w ogole nie
          pracowalam, bo nie licze kilku miesiecy pracy dorywczej. Przyjechalam z
          dzieckiem i mezem do Anglii i zajmuje sie synkiem.
          Dziewczyny maja racje co do opieki nad dzieckiem, ze pewnych spraw nie da sie
          przeskoczyc, ze to od nas MAM zalezy jaki zapewnimy start dziecku i jak
          przygotujemy je do zycia. Praca wtedy schodzi na drugi plan.
          Nie przejmuj sie, ale ciesz ze dane Ci jest byc z dzieckiem, bo w wielu
          przypadkach (jak pisaly dziewczyny) sytuacja zmusza nas do szybkiego powrotu do
          pracy. A wtedy zauwazamy, ze cos nam umknelo i odeszlo bezpowrotnie...
          Pozdrawiam
          Aneta
          Dawidek
          Gabrysia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka