ach ci lekarze...

12.07.06, 20:39
moze zaczne od poczatku...
od zeszlej soboty do wczoraj moj roczniak mial codziennie temperature
wahajaca sie od 39 do 40st.byl "zamulony" jak nigdy!tylko na raczkach, nie
chcial pic a tym bardziej jesc! no i co dziwne cycusia tez zbytnio nie chcial!
poniewaz moje GP odmowilo przyjecia bo mieli "full of appointment" udalam sie
do walk-in centre.tam po godz oczekiwania przyjela mnie "kolorowa" pani
doktor i stwierdzajac ze skoro ma tylko goraczke i nic wiecej to napewno jest
to .... EAR INFECTION!!!! (myslalam ze moze to 3dniowka?)
pomimo ze informowalam ja ze wydaje mi sie ze chyba cos sie dzieje w
gardelku, przepisala antybiotyk na leczenie ucha...
dzis bylam u swojego GP i ze zdumieniem spojrzal na mnie jak uslyszal ze to
niby infekcja w uchu...sam powiedzial ze jesli byloby to uszko to maly nie
dal by go sobie dotknac!
jak sie okazalo chyba ja mialam racje...
malemu spuchly tak dziaselka ze te zabki co mu powychodzily byly "zakryte"
przez opuchniete dziaselka...
teraz na szczescie ma sie lepiej (nakupowalam i smaruje mu masci na
zabkowanie) ale na temat tej opieki "przy szpitalnej".... ach szkoda gadac!!!
chyba jednak w tej chwili wolalabym aby ogladnal go lekarz w PL a nie
tutejsi...
pozdrawiam
    • illa1 Re: ach ci lekarze... 12.07.06, 21:01
      o rany, powiem uczciwie, przestraszylas mnie.pomimo tego co przezylam podczas
      porodu -
    • mama5plus Re: ach ci lekarze... 12.07.06, 23:15
      tam po godz oczekiwania przyjela mnie "kolorowa" pani
      > doktor i stwierdzajac ze skoro ma tylko goraczke i nic wiecej to napewno jest
      > to .... EAR INFECTION!!!! (myslalam ze moze to 3dniowka?)

      Bez zagladania do ucha to stwierdzila ??
      To naprawde jasnowidzka ;)
      Niestety tez mielismy podobnie z lekarzem na zastepstwie. Nawet objawy podobne
      jak u Was, tzn wysoka goraczka i wlasciwie tyle.
      Poszlam bo obawialam sie infekcji drog moczowych bo mamy w rodzinie bliskiej
      przypadek refluksu i nasz GP zalecil trzymac reke na pulsie w tym temacie.
      Okazalo sie, ze to migdalki.
      Naszego lekarza nie bylo, byl inny na zastepstwie.

      Diagnozy sie nie czepiam. Czepiam sie tego, ze przepisal antybiotyk
      (choc wiem, ze to rutynowe postepowanie wlasciwie)
      No ale ja mam swoja teorie na ten temat i bylam zdania, ze to wirus nie
      bakteria (u malych dzieci w ogole bakteryjna angina jest ewenementem).
      Antybiotyku nie podalam ;-P
      Poszlismy jeszcze raz na kontrole do naszego lekarza bo temp skoczyla po
      czasowej poprawie i po rozmowie przez telefon stwierdzil, ze chcialby malego
      obejrzec. Potwierdzil, ze to na wirus zdecydowanie wyglada i wszystko idzie ku
      lepszemu :)

      Ja w ogole po wlasnych doswiadczeniach i tych z dziecmi mam wrazenie, ze
      lekarze `zdobyczni` czyli ci naplywowi, z innych krajow (Wegier, Niemiec(?),
      kilku Azjatow, Meksykanka(?)) bardziej sa sklonni panikowac i przepisywac cos
      `na wszelki wypadek:/
    • mamaliv Re: ach ci lekarze... 13.07.06, 10:01
      Ja z kolei nie moge narzekac.Do tej pory trafialam na dobrych lekarzy. Moj
      synek tez mial bardzo wysoka goraczke(bez zadnych innych objawow i nawet w uszy
      dal sie dotknac), a ze byla to niedziela, udalismy sie do przyszpitalnego
      lekarza. Pani tez, jak sie to wyrazilas, byla kolorowa. Zajrzala synkowi do
      ucha i okazalo sie ze to ear inffection. Dostalismy paracetamol i po 4 dniach
      synkowi przeszlo.
      • straus07 doktorek paracetamolek 13.07.06, 18:00
        Po swietach strasznie mnie przeziebienie dopadlo. Sama nie moglam sobie
        poradzic, wiec rodzina wypedzila mnie do GP. Posluchal w gardlo zajrzal i kazal
        brac paracetamolek. Po jakims czasie maz mial opuchniete kolano. Dostal
        paracetamolek.
        Gdy dziewczynki przyniosly ze szkoly kartke o problemie bedacym przedmiotem
        innego watku (weszki) stwierdzily, ze jakby cos sie na glowie znalazlo to
        lekarz kaze wcierac paracetamol we wlosy. Na szczescie pomimo kilku juz
        karteczek glowy rodzinne jeszcze sie uchowaly.
    • gugitsa Re: ach ci lekarze... 16.07.06, 23:37
      moj gp nigdy nie ma dla mnie czasu. nie wazne, czy oscar ma goraczke, czy
      refluks czy cos tam jeszcze - prosze podac calpol albo inna postac
      paracetamolu. wkurzyl mnie ostatnim razem, bo rybencjusz sie lapal z gardlo,
      tak jakby chcial je wyrwac, wybudzal sie o dziwnych porach. ponadto lekko
      goaczkowal, kaslal, byl zakatarzony. ten stwierdzil, ze dzieci tak maja. nie
      osluchal, nie spojrzal w gardlo. wszystko bylo ok wg niego. i jeszcze dziecko
      mi na szczepienie wyslal.
      zdazylam sie dowiedziec, ze na guza wielkosci sliwki u dwulatki przepisal
      antybiotyk, zignorowal, po czym mala po 3 miesiacach lezala z infeksja plynu
      rdzeniowego, ktory przeistoczyl sie w zapalenie plynu mozgowego. dziewcze ledwo
      odratowano a z kalectwa juz nigdy nie wyzdrowieje.
      dzieki bogu zmieniam przychodnie. mam dosc.
      opieka przy porodzie byla rewelacyjna. ale po...? ekhm, jaka opieka?
Pełna wersja