gypsi 06.02.08, 10:43 wiadomosci.onet.pl/1466933,2679,kioskart.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 14:03 Dlaczego mnie to nie dziwi? A tu troche na inny temat i wymagajacy przesiania ziarna od plewow ale tez dosc ciekawy: wiadomosci.onet.pl/1460212,2678,kioskart.html Odpowiedz Link
mysz2006 Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 16:02 czy ja sie zrobilam cyniczna czy te artykuly sa celowo tlumaczone na polski i w onecie publikowane? Odpowiedz Link
ewelina-s-82 Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 16:46 pomyslałam to samo co mysz:))ale jak na razie nie planuje kolejnego dziecka choc mysle ze gdyby takie mialo przyjsc na swiat to urodzilabym je w UK:) a swoja droga opikek w szpitalu po porodzie jet tez dla mnie kwestia szokujaca,a chodzi o dosyc szybkie wypisywanie do domu.rozumiem plusy tego ale sa tez i minusy,i tak wlasnie bylo z moja znajoma ktora wypisano do domu kilka godzin po porodzie,i wszystko byloby ok gdyby nie to ze miala ona tzw.opozniona laktacje a ze wzgledu na brak fachowej pomocy w koncu sie podddala i przeszla na karmienie sztuczne Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 16:57 Ja trafilam na stronie mojego szpitala czyli frimley ,na wiadomosci o tym rankingu ,ale oni tylko wspomnieli o sobie ze maja dobra opinie i ze sa najlepsi w okolicy , to mnie bardzo cieszy bo tam rodze za ok miesiac! Ciekawe czy gdzies jest reszta rankingu tzn o tych najgorszych......Czytalam takze 2 artykul na onecie i wiem jedno, mimo ze czesto warunki nie takie jakby sie chcialo i opieka troche ze skrajnosci w skrajnosc(mysle ze nie potrzeba wizyt u gina co miesiac ale zadnej nie miec i ciagle slyszec ze czegos sie nie bada bo to nie potrzebne to tez przesada) , wiele kobiet same sobie zawdzieczaja probemy bo nie znaja jezyka! A z dobrych stron to sie ciesze ze M moze byc przy mnie w czasei porodu , i to bez oplat, wymagania konczenia szkoly rodzenia itd ,bo w Polsce ludzie za to musza dodatkowo placic i to gruba kase czasem.Tak wiec jak zawsze plusy i minusy. A tak z innej bajki troche, moja polozna powiedziala ostatnio do mnie ze mam jej nastepnym razem przyniesc mocz na wizyte w tej samej buteleczce co teraz,tylko ja wyplukac......... Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:07 A tak z innej bajki troche, moja polozna powiedziala ostatnio do mnie z > e > mam jej nastepnym razem przyniesc mocz na wizyte w tej samej buteleczce co > teraz,tylko ja wyplukac......... No i..?? :) Nie moja dzialka ale tak na zdrowy rozum... to nie jest zadne szczegolowe badanie moczy na posiew czy jak tam jeszcze gdzie kazde zanieczyszczenie moze sie liczyc, a jak rozumiem, rutynowe na bialko w moczu papierkiem wiec nie widze problemu. Co do badan wewnetrznych tez tego nie uwazam za pzresade ze ich sie nie stosuje wcale jesli nie ma ku temu przeslanek. Wszystko rozbija sie o stosowana tutaj EBM (medycyne oparta na doswiadczeniu) a w tym przypadku ona mowi ze takie badania robione bez powodu sa jak najbardziej zbedne a nawet moga byc szkodliwe (oprocz dyskomfortu i np unikania wizyt przez kobiety z tej racji, rowniez ryzyko wprowadzenia infekcji czy podraznienia szyjki. Zalet brak. W Polsce nadal sa praktykowane (choc juz tez sie odchodzi) poniewaz zasada EBM jest nadal traktowana po macoszemu i kazdy robi co lubi albo co by pacjentka chciala. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:12 ewmag, no racja, ale to ze imigracja stoi, nie znaczy ze imigranci powinni znac jezyka kraju w ktorym przyszlo im zyc i rodzic dzieci. Odpowiedz Link
ewmag Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:27 Tak uwazam, ale z drugiej strony tez nie wszystkie nie-brytyjskie polozne czy lekarze tak doskonale sie tym jezykiem posluguja - to wiem z autopsji. No i tez wiele tych niemowiacych lub slabo mowiacych po angielsku pacjentek, pracuje tu, placi podatki i tym samym doklada sie do utrzymania NHS. A co z tlumaczami? Chcialabys pozbawic ich pracy?;-) Duzo mozna pisac, ale mi chodzi o rzetelnosc: jak mozna na podstawie opinii jakiejs jednej poloznej pisac na taki temat? Bylo cos podobnego o szkolach: na podstawie opinii jakiegos jednego polskiego nastolatka zostal oceniony caly system nauki. Takie artykuly sa pisane tylko po to, zeby wzbudzic emocje u ludzi, ktorzy przyjmuja slowo pisane jako prawde. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:35 A co z tlumaczami? Chcialabys > pozbawic ich pracy?;-) Nie trzeba zaraz pozbawiac, ale moze nieglupim pomyslem i mobilizacja dla co oporniejszych jezykowo by bylo oplacanie ich z wlasnej kieszeni ;) bo to, jakby nie bylo, dodatkowe koszty i to spore. A znajomosc jezyka przez personel to osobny rozdzial. Zalezy pewnie ejszcze od regionu. Tam gdzie wieksze zroznicowanie etniczne to i personel bardziej wymieszany i pewnie niekoniecznie douczony jezykowo. Mi w sumie tylko raz `udalo sie` trafic na lekarke (Hinduske) ktora moze nie tyle nie rozumiala co po prostu nie sluchala i upierala sie do woli przy wlasnej wydumanej wersji (na szczescie mialam swiadkow bo inaczej pomyslalabym ze mi sie goraczka na mozg rzucila ;-) ) W tych zroznicowanych jezykowo i etnicznie srodowiskach jest chociaz szansa ze jesli polozna ledwo co po angielsku to przynajmniej jedna na 10 pacjentek sie z nia dogada bez tlumacza. ;) Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:24 No tak moze i racja, przeciez inaczej sie nie bada moczu bo po co? Tak samo szyjka macicy nie jest wazna ani cytologia,ani torbiel na jajowodzie jeszcze sprzed ciazy, lepeij poczekac az znowu urosnie do 9 cm, a moze sama peknie? No wtedy lepiej trafic do szpitala w ciezszym stanie niz skontrolowac przy najblizszej okazji i zapobiedz rozprzestrzenianiu choroby. Tego wlasnie akurat nie rozumiem tutaj, nie zapobiegaja, wola leczyc jak juz sie cos stanie. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:28 A myslisz ze lepiej kontrolowac i narazac na skutki uboczne wszystkie kobiety jak leci tylko po to by jedna na 1000 wylapac ktora pewnie i tak bedzie miala objawy wiec i powody do takiego kontrolowania? A mocz sie bada i tak i tak. Tylko nie ma koniecznosci robienia badan szczegolowych wiecej niz 2 razy, tylko dla widzimisie. ;-P No chyba ze ktos chce sobie oplacic i prywatnie miec to czemu nie?? Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:40 Dodam tylko ze my caly czas porownujemy anglie z polska , sama pisalam ze tutejsza obsluga ma swoje plusy wlasnie w porownaniu z Polska,ale juz w porownaniu z innymi krajami (mieszkalam 10 lat w niemczech) to tutaj jest na prawde bardzo kiepsko, a moja przyjaciolka polozna z niemic zwrocila mi uwage na bledy albo niescislosci w pregnancy book z nhs.No i co innego jak ktos mowi ze jakies badanie wykonuje sie tylko w razie wyraznej potrzeby a co innego jak mowi ze to nie wazne lub pyta po co kobiety w Twoim kraju chodza na kontrole ginekologiczne arz do roku ,albo ze cos jest nie wazne w czasie ciazy czy innej choroby. Ups, to mi zakrawa na niewiedze po prostu. Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 18:09 Bo i po co chodza co roku? Twarda ewidencja pokazuje, ze cytologia raz do roku nie zmniejsza istotnie smiertelnosci w raku szyjki macicy w porownaniu z robiona co 3 lata. Po co wiec co rok w Polsce? Mysle, ze po to, ze w Polsce jest najwiecej w Europie raka szyjki macicy, z roznych przyczyn, ale na pewno niemaly wplyw ma niska swiadomosc kobiet w Polsce - dlatego wytyczne sa "co roku", zeby chociaz troche poprawic statystyki. Dla kobiety w ciazy wszystko jest wazne, ale dla poloznych czy lekarzy niekoniecznie. Byc moze problem w tym, jak to przekazuja? Oczywiscie tutejszy system nie jest najlepszy na swiecie (jak kazdy inny), ale po co bez przerwy porownywac i narzekac? Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 18:13 Nie zapobiegaja? No bez przesady. Cytologia jest akurat bardzo dobrze prowadzona tutaj - sprawny system powiadamiania i kierowania wprost z laboratorium na kolposkopie, jesli wynik jest podejrzany. Jesli chodzi o badanie moczu - sterylna probowka jest potrzebna tylko do posiewu, na pewno nie do "dipstick test". Nie rozumiem Twojego oburzenia zupelnie. Ludzie przynosza mocz w roznych pojemnikach, dzis np dostalam w... woreczku;) I tez dalo sie zrobic badanie. Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 19:11 Ja sie nie oburzam, co najwyzej usmieszek na twarzy mi sie pojawia. W niemczech natomiast pacjetki biorace pigulki antykoncepcyjne maja cytologie obowiazkowo co pol roku. Ciekawe po co? Na laparokopie czekalam dwukrotnie po 2 tyg , bardzo dbali o to zeby mi sie choroba nie rozprzestrzenila, tutaj mnie pytaja ,po co badac, nie trzeba......? Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 22:35 Porownywalysmy czestotliwosc cytologii robionej "przecietnej" pacjentce, a nie bioracej hormony, wiec co ma udowodnic podana przez Ciebie informacja? Ze kobiety biorace pigulki hormonalne maja zwiekszone ryzyko rozwoju raka szyjki macicy? Owszem, maja - ryzyko to roznie po 5 latach nieprzerwanego brania i - w odroznieniu od raka piersi, gdzie zwiazek miedzy hormonem a rakiem jest bezsporny - w raku szyjki macicy nadal nie wiadomo czy to same hormony, czy zwiekszona czestotliwosc wspolzycia (a co za tym idzie bezposredniego draznienia szyjki oraz zakazen HPV) u kobiet na pigulce. Na temat Twoich problemow wypowiadac sie nie bede, nie mam wystarczajacych danych, zeby ocenic czy Cie "olali" czy terminy, ktore dostalas byly prawidlowe. Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 13:36 Przy kontrolach ginekologicznych mozna jednak wykryc wiele innych problemow, tak jakos zeszlo ze zaczelysmy rozmawiac tylko na temat cytologi ,ale przeciez wlasnie torbiele np endometrialne robia sie w strasznie szybkim tempie i rosna do duzych rozmiarow i jesli boli to ni e wystarczy wziasc paracetamol zeby przestalo i torbiele sie same wyleczyly. Znajomej taka torbiel pekla, chyba nie musze pisac z czym to sie wiaze,wiec ogolnie uwazam ze lepiej dmuchac na zimne ,dla tego tak sie zachwycam niemcami. Same przy kazdej okazji porownujecie do Polski, ja za to pisze o innych doswiadczeniach z innego kraju jesli juz tak sie w porownania bawimy , sama jestem ciekawa jak jest w jeszcze innych krajach. Wiem tylko ze czuje sie odizolowana od mozliwosci wizyty u specjalisty, ide do GP z kompletem paierow, 2 opisami operacji w niemczech, opisem z usg na ktorym juz widac nowa cyste a ten mi mowi ze wystarczy ze wezme antykoncepcje po porodzie. A jesli strace drogi jajowod to co powie? Trudno? a moze nawet przykro mi? Ja sie bardzo ciesze z zalet systemu tutaj , bede rodzila z partnerem za darmo itd, moge liczyc na znieczulenie takze nieodplatnie a nwet na porod w wodzie i ciesze sie z tego . ALe jest jedno ale, martwie sie co potem i na razie czuje sie jak bym bila glowa w mur, wiec chociaz sie tutaj wygadam. Jesli uda mi sie zainteresowac jakiegos lekarza moja choroba to na pewno sie tym tez z Wami podziele.POZDRAWIAM! Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 14:30 Jesli boli i nie przestaje (bo czesc torbieli samoistnie sie zmniejsza, czy wrecz zanika) to sie oczywiscie bada pacjentke i kieruje na USG, a potem ew. do ginekologa. Ale badanie ginekologiczne zdrowych i bezobjawowych kobiet, regularnie? Nie zapomnij, ze projektujac system opieki zdrowotnej musisz zbalansowac potrzeby i bezpieczenstwo pacjentow z mozliwosciami finansowymi. Moze sie wiec okazac, ze taka profilaktyka OK, prosze bardzo - ale za duzo wyzsza skladke. A jak jest z placeniem za leki w Niemczech? Bo tu jakies 80% ludzi nie placi, a to pozera najwiecej kasy. Nie moze byc tak nigdzie, ze wszystko, zawsze i kazdemu za darmo - nie ma takiej bajki na swiecie. Natomiast jest mozliwosc doubezpieczenia sie i wtedy poza podstawa z publicznego systemu ma sie mozliwosc prywatnych badan i konsultacji, i nawet nie trzeba do NHS GP chodzic po skierowania, bo maja swoich. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 15:25 > A jak jest z placeniem za leki w Niemczech? Bo tu jakies 80% ludzi nie placi, a > to pozera najwiecej kasy. Nie wiem jak leki Tu informacja (nie wiem czy ogolna): Niemcy: hospitalizacja - stała opłata dobowa za pierwsze 14 dni pobytu (nie dotyczy pacjentów poniżej 18 roku życia), leki - częściowo odpłatne. www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n1998/n199807/n19980720 ale o ile mnie pamiec nie myli, za wizyty u lekarza sie placi jakas tam sume. Gypsi prawde ci powie. :) Chce sie wiecej - trzeba doplacic. Wspolna kolderka w zadnym kraju nie ejst wystarczajaco dluga by pokryc nawet potrzeby, o wlasnych `widzimisiach` nawet nie wspominajac. Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 16:07 Tak na szybko: u lekarza sie nie placi za kazda wizyte tylko raz na kwartal 10euro.Za leki na receppte symbolicznie w granicach 5-8 jak dobrze pamietam.Ja za bardzo drogie zastrzyki(zoladex-moze komus to cos powie)placilam na recpte 5 euro za serie 3.Za szpital tez 10 ,ale nie jestem pewna za ile dni, jednakze biorac pod uwage ze w tymze szpitalu przychodza do Ciebie z menü i pytaja co chcesz zjesc nastepnego dnia , to chyba niewiele, ja np moglam "mieszkac " w szpitalu w hotelu pielegnierskim gdy ktos z rodziny przebywal na intensywnej terapi a ja mialam do szpitala 90km. Napatrzylam sie wtedy od podszewki, lozko obrotowe zeby zgniecione pluca ratowac, transport helikopterem itd wszystko za te symboliczne 10 euro, lekarze wchodzacy do pokoju przedstwaiaja sie, mowia kim sa i co robia. Ja sama pprzeszlam 2 operacje na ktore czekalam zaledwie 2 tyg od diagnozy .Troche sie rozpisalam ale moze to da obraz dla czego tak sie ich opieka zachwycam. Tu tez wolalabym cos zaplacic czy doplacic ale czuc sie pewnie a ja tymczasem sie martwie ze nie moge zadbac o swoje zdrowko tak jak bym chciala. Troche zimny prysznic na glowe dostalam , przeszlam z opieki gdzie moj gin mnie potrafil opierniczyc ze za dlugo zwlekalam z wizyta na opieke gdzie GP sie usmiecha i mowi ,nie trzeba badac, nie trzeba kierowac do gina.......Staram sie dostosowac i widziec plusy ,ale nie jest latwo. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 16:48 Za szpital tez 10 ,ale nie jestem pewna za ile dni, jednakze > biorac pod uwage ze w tymze szpitalu przychodza do Ciebie z menü i pytaja co > chcesz zjesc nastepnego dnia , to chyba niewiele, ja np moglam "mieszkac " w > szpitalu w hotelu pielegnierskim gdy ktos z rodziny przebywal na intensywnej > terapi a ja mialam do szpitala 90km. Napatrzylam sie wtedy od podszewki, lozko > obrotowe zeby zgniecione pluca ratowac, transport helikopterem itd wszystko za > te symboliczne 10 euro, lekarze wchodzacy do pokoju przedstwaiaja sie, mowia ki > m > sa i co robia. Niczym sie ta opowiesc nie rozni od moich szpitalnych doswiadczen w UK. Z ta roznica ze bez doplat. ;-) Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:02 Tu, jak rozumie, szczegolowa rozpiska dotyczaca wszelkich doplat i oplat w Niemczech. Opłaty za świadczenia zdrowotne w Niemczech Przy pierwszej wizycie u lekarza rodzinnego w danym kwartale pobierana jest dopłata w wysokości 10 EUR. Podczas kolejnych wizyt u tego samego lekarza wystarczy okazać dowód zapłaty. Za pierwszą wizytę u stomatologa w danym kwartale również musisz wnieść dopłatę 10 EUR. Taka sama dopłata należy się także za każdą pierwszą wizytę u innego lekarza lub stomatologa. Wizyta u specjalisty ze skierowaniem lekarza rodzinnego jest nieodpłatna, natomiast w przypadku braku skierowania zapłacisz 10 EUR. Dopłata za leczenie szpitalne wynosi 10 EUR za dzień pobytu, nie więcej niż za 28 dni w ciągu roku. Musisz pokryć także koszty świadczeń ponadstandardowych dostępnych w szpitalu. Dopłaty za rehabilitację wynoszą 10 EUR za dzień. Odpłatność za leki przepisane na różowej recepcie (Kassenrezept) wynosi 10% ceny, jednak nie mniej niż 5 EUR i nie więcej niż 10 EUR. W przypadku, gdy istnieje tańszy odpowiednik przepisanego leku, poza tą dopłatą musisz pokryć także różnicę cen. Odpłatność za leki przepisane na innych receptach wynosi 100%. Opłat za leki nie ponoszą kobiety w ciąży. Z opłat za leczenie szpitalne i leki zwolnione są dzieci do 18 roku życia. Źródło: NFZ www.odyssei.com/pl/health/niemcy.php Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:05 No to tylko sie cieszyc , fajnie ze tak jest tylko ze szkoda ze na wizyte u specjalisty trzeba czekac tygodniami lub miesiacami. Widzialam ostatnio program ,angielski ,niestety nie pamietam tyutlu o tym ja ludzie czekajacy miesiacami na operacje np stawu biodrowego i zyjacy z bolem wola wydac oszczednosci i jechac do francji sie zoperowac bo juz nie maja sily na NHS.Kumpela chodzaca z bolem jajnikow, czakala 2 mies na wizyte u gina, potem pare tygodni na usg, to co chyba duuuuzo szczescia trzeba tu miec zeby cos zalatwic a przy tym sie nie wykonczyc nerwowo. Moze przy porodach jest inaczej i opieka tez w niektorych szpitalach super, tylko tutaj nie da sie kazac pacjetkom czekac..... na szczescie. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:07 kawoszek napisała: > No to tylko sie cieszyc , fajnie ze tak jest tylko ze szkoda ze na wizyte u > specjalisty trzeba czekac tygodniami lub miesiacami. Nie trzeba. Zrobisz mala doplate na ubezpieczenie, nie bedziesz musiala czekac. ;) Odpowiedz Link
eballieu Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:13 Mama5plus - bzdura, ze nie trzeba czekac. Po pierwsze czekasz na spotkanie z GP NHS-u. On wypisze Ci lub bedzie z Toba dyskutowal zasadnosc wypisania prywatnego skierowania. I pozniej czekasz - do pediatry w mojej okolicy 5 tygodni. Do chirurga 5. A dzis nie dostalam skierowniaa prywatnego do dermatologa, ale ja juz nie bede dyskutowac - jutro jade na kontynent, umowilam sie na wizyte w Belgii, na sobote rano. Widzisz jakie glupki z tych lekarzy, pracuja w sobote i jeszcze nie stac ich na lepsze auto nic citroenik. I sekretarki cwok nie posiada i grupy zarzadzajacych umyslow wokol - dzwonisz do niego, a jego zona w domu odbiera telefon i umawia cie miedzy obieraniem kartofli, a krojeniem steka na wizyte. Koszta ubezpieczenia, ktore posiadamy - 180 funtow miesiecznie za jeden leb w rodzinie. Tu sie przestanie czekac w kolejce po pogrzeb, jak Tesco w swoich uslugach zacznie miec zaklad pogrzebowy, a w kolejce do lekarza nie bedzie sie stalo, jak Tesco otworzy wlasne kliniki;-) Mi opadly rece o tych rewelacjach jakie nawet BBC jak ostatni tabloid podawalo, o tym ile to emigrantki ciezarne kosztuje tutejszy NHS. Niech mi oddadza podatek jaki tu place na NHS, ja autentycznie nic od nich nie chce. Ja nie chce, aby z kasy NHS-u pol mojej niepracujacej z wyboru wiochy bralo antydepresanty,bo co, bo kurde nie stac ich na wiekszy diament, wiekszy biust, a smutne sa bo meza nie widza czesto, bo utyly strasznie, bo dziecko urodzily i no po prostu koszmar taki przezywaja kazdego dnia, ze bez tabletki poza wille nie wyjda. Ja nie chce placic za antykoncepcje dla nastolatek i doroslych tez, skoro i tak pozniej place za ich abrocje. Po co w szpitalach te wydzialy, ktore maja kontrolowac czy przypadkiem ktos nieubezpieczony sie tu nie przyjezdza leczyc? Skoro i tak masa pieniedzy ucieka wlasnie na tego typu leczenia. Mam dosc. Wiem, ze sa miejsca gdzie jest gorzej. Ale przestancie porownywac bogaty kraj zachodniej Europy do krajow takich jak Polska czy jeszcze bardziej ubogich. Nikt nie ma odwagi sie wziac za tutejsza organizacje NHS-u, politycy sie boja. A przeciez ten system tonie. Ale kogo to interesuje? Jestem po prostu wsciekla. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:38 eballieu napisała: > Mama5plus - bzdura, ze nie trzeba czekac. > Po pierwsze czekasz na spotkanie z GP NHS-u. > On wypisze Ci lub bedzie z Toba dyskutowal zasadnosc wypisania > prywatnego skierowania. > I pozniej czekasz - do pediatry w mojej okolicy 5 tygodni. Do > chirurga 5. eballieu no widzisz, znowu roznica doswiadczen. ;) Ja za nic nie place, nie czuje parcia na ubezpieczanie sie i bieganie po specjalistach roznej masci bo i nie narzekam poki co. A kiedy potrzeba wynika to mi sie tez nie pali. Gdy bylo cos pilnego(naprawde a nie moim zdaniem) czekac nie musialam. Znam pare osob z ubezpieczeniem. Tesciowa ma od lat, juz tak z rozpedu jakos. Nawet nie super wymyslne. Kiedy miala problem nie musiala dnia czekac. Moze nie narzekam bo mi sie nic ciezkiego nie przytrafilo ;-P, Moze tam i siam trawa bardziej zielona, ale nawet przy tej super zielonosci w zyciu bym nie chciala tam akurat mieszkac, chocby mi tam nawet doplacali za kazda wizyte. ;) Gypsi a czy Ty slyszalas o tych ostatnich badaniach? Podobno zdrowi teraz nieekonomiczni dla sluzby zdrowia bo choroby wieku starczego trzeba u nich leczyc i wychodza drozej niz palacze i otyli ktorzy szybciej sie na tamten swiat przeniosa. ;) Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:41 health.yahoo.com/news/ap/obesity_cost.html Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:58 Oj chyba czas trace. Tym bardziej ze nie rozumiem ludzi, ktorzy sie dobrowolnie skazuja na takie katusze. ;) Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:42 Eh, a moze potem ci biedni GP oglupiali od wizyt takich pacjentow traktuja juz wszystkich na zasadzie wez paracetamol i spadaj.I chyba czasem nie potrafia sie przyznac ze z jakims problemem musza Cie poslac do specjalisty.Bo przeciez oni sa tu od wszystkiego. Ale jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego, tak to w zyciu sie sprawdza moim zdaniem. Moj byly gin leczyl mnie do momentu kiedy nadszedl czas staran o dziecko , wtedy powiedzial ,ja wiecej nie zdzialam ,potrzeba jeszcze przebadac jajowody a to moze zrobic klinika staran przy uniwersytecie w düsseldorfie, wreczyl numer telefonu, adres itd. Wizyta w ciagu paru dni, operacja w ciagu 2 tyg, 2 cykle pod scisla kontrola, usg na miejscu w zaleznosci kiedy organizm tego potrzebowal a nie kiedy oni mieli widzimisie i po 2 cyklach JEST! bede mama jesli ktos ma ochote poczytac co tu dziewczyny przezywaja, mimo ze placa gruba kase za leczenie bezplodnosci to chetnie podam linka na forum eballieu moze ja troche chaotycznie pisze ale chodzi mi wlasnie o to co w paru zdaniach zawarlas na poczatku. Odpowiedz Link
brombag Do eballieu 07.02.08, 22:03 Bardzo trafny post, z ust mi to wyjęłaś, zapomniałaś jeszcze dodać, ze szczyt antydepresantów to Boże Narodzenie, bo ich na prezenty nie stać ;) - niestety NICE na ten temat milczy ;). Ilość kasy jaka się marnuje na leki, które pacjenci zamawiają, żeby sie lekarz nie pogniewał ( dzisiaj mnie mało szlag nie tafił - do kosza poszło z 1000 funtow z reklamówki ze zwróconymi lekarstwami - od jednej osoby! Ja czekałam jakieś poł roku na laparoskopię (dobrze,że nie miałam ataku), bo nie bylo miejsc; lekarka w Polsce chciała mnie do szpitala wysyła w trybie pilnym...Fakt, że w szpitalu o opiece nie mogę złego slowa powiedzieć. A póki co jest dobrze, mam zawodową znizkę na BUPA :) Odpowiedz Link
gypsi Brombag... 08.02.08, 03:00 Przed swietami rzeczywiscie depresji jest wiecej, ale nie tylko ze wzgledu na prezenty - na sasiednich "Polkach w Anglii" bywa Forma, ona wie najlepiej. Tutaj widzisz wyrzucane leki, zapewniam Cie, ze polscy emeryci tez maja takie siaty (jeszcze pamietam;) ale jesli juz wyrzucaja, to do smieci, przy okazji zatruwajac srodowisko. Szkoda, ze w takiej sytacji nie dzwonicie do GP tego pacjenta, wspolpraca apteka-GP jest bezcenna. Odpowiedz Link
brombag Re: Brombag... 08.02.08, 21:04 Nie wiem jakie sa powody depresji przedswiatecznej, ale fakt, ze fluoksetyna idzie jak swieze buleczki nie uszedl mojej uwadze. A polscy emeryci to maja pelne siaty, ale kropli zoladkowych, raphacholiny i ibupromu, kiedy tutejsi to celekoksyb, neurontin, madopar (przyklady z wczoraj) - zaden z lekow nie schodzi ponizej 10 funtow za paczke. Z pacjentami nie tylko rozmawiamy, ale nawet popelniamy tzw. MUR, gdzie pytam sie konkretnie o ilosc i jakosc lekow branych przez pacjenta, GP sa informowani nie raz o zbednosci przepisywanych lekow, ktore nie sa przyjmowane, bo albo nie sluza albo pacjent zamawia na zas ( i tak przeciez nie placi). Niektorzey reaguja, ale wiekszosc z nich po prostu nie ma czasu na objasnianie wszystkiego pacjentom (sama wiesz przeciez najlepiej), zreszta to nie wina GP tylko systemu, ktoremu daleko do doskanalosci. Odpowiedz Link
asiek1975 Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 22:58 eballieu- nic dodac, nic ujac; napisalas wszystko to co i ja i wiele moich znajomych mysli :) Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 02:52 eballieu napisała: > Mama5plus - bzdura, ze nie trzeba czekac. > Po pierwsze czekasz na spotkanie z GP NHS-u. Owszem, czekasz, ale to zalezy bardziej od organizacji samej praktyki, niz calego NHS. Tzw. national target to 48 godz. ale wiele praktyk zostawia czesc wizyt na tzw. emergencies - jak sie zadzwoni rano, to zarejestruja. Z czyms naprawde nie cierpiacym zwloki, jesli nie dostanie sie do GP, mozna isc do Walk-in albo A&E. Potrzeba/chec odwiedzenia specjalisty to niekoniecznie jest emergency, nawet jesli pacjent tak uwaza. > On wypisze Ci lub bedzie z Toba dyskutowal zasadnosc wypisania > prywatnego skierowania. Czy dyktuje sie architektowi jak ma projektowac dom? Murarzowi jak ma klasc cegly, itd? Lekarz jest fachowcem, ktory uczyl sie medycyny co najmniej 10 lat, dlaczego ma pisac skierowania pod dyktando pacjenta, nie kierujac sie ta wiedza? Powinni sie dogadywac, nie narzucac sobie nawzajem swoj punkt widzenia. Pacjent ma prawo byc przeczulony na punkcie swojego zdrowia, lekarz ma prawo inaczej oceniac zagrozenia. I rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac... > I pozniej czekasz - do pediatry w mojej okolicy 5 tygodni. Do > chirurga 5. Skierowania sa priorytaryzowane przez specjalistow - to oni decyduja kto pilniejszy. Jesli sprawa jest podejrzana np. o nowotwor, leczenie zaczyna sie w ciagu 2 tygodni. Dlatego mniej pilne musza czekac. > A dzis nie dostalam skierowniaa prywatnego do dermatologa, ale ja > juz nie bede dyskutowac - jutro jade na kontynent, umowilam sie na > wizyte w Belgii, na sobote rano. Idac do prywatnej kliniki/szpitala tutaj, do ich GP i potem ich specjalisty, mogloby wyjsc na to samo, za jakies 200 GBP. Nie wiem jak to sie ma do kosztu podrozy i leczenia w Belgii. Widzisz jakie glupki z tych > lekarzy, pracuja w sobote i jeszcze nie stac ich na lepsze auto nic > citroenik. I sekretarki cwok nie posiada i grupy zarzadzajacych > umyslow wokol - dzwonisz do niego, a jego zona w domu odbiera > telefon i umawia cie miedzy obieraniem kartofli, a krojeniem steka > na wizyte. To podle i malostkowe, co piszesz. Lekarze zasuwaja najpierw na studiach, potem na stazach, potem cale zycie w pracy - nawet tutaj przy oficjalnym limicie 37.5 godz. tygodniowo siedzi sie o wiele dluzej - widze, o ktorej wychodza moi koledzy, a jeszcze czesto siedza w domu nad papierami. Ja, pomimo ze nie jestem partnerem i papiery mam oraniczone, pracuje 9-18 majac 1 popoludnie wolne w tygodniu, a przez wiekszosc dni nie mam godzinnej prerwy na lunch, bo robie w tym czasie wizyty i papiery. Zaniedbujemy rodziny (bo medycyny nie a sie nauczyc w domu, z ksiazki), nie siedzimy z dziecmi na wychowawczych, bo zwyczajnie ucieka nam wiedza, nasze dzieci maja nas mniej na co dzien; pracujac w jednym z najbardziej stresogennych zawodow, zyjemy krocej. Decydujemy sie na to swiadomie i nie skarzymy, ale tak, nalezy nam sie wiecej. Bo ludzie nie sa rowni. A wypominanie komkolwiek zarobkow to czysta zywa zawisc - kazdy mogl isc na bezplatne studia w Polsce. > > Koszta ubezpieczenia, ktore posiadamy - 180 funtow miesiecznie za > jeden leb w rodzinie. > > Tu sie przestanie czekac w kolejce po pogrzeb, jak Tesco w swoich > uslugach zacznie miec zaklad pogrzebowy, a w kolejce do lekarza nie > bedzie sie stalo, jak Tesco otworzy wlasne kliniki;-) Wedlug zleconych przez NHS ankiet - ktore mialy przekonac o koniecznosci wydluzenia czasu pracy (chca nas zmusic do wydluzenia godzin pracy praktyk o 3 w tygodniu + soboty, dajac na to 1500 GBP. ROCZNIE), pacjenci wola jednak "continuity of care with known Nurse and GP" niz "8-20 medical supermarket" > > Mi opadly rece o tych rewelacjach jakie nawet BBC jak ostatni > tabloid podawalo, o tym ile to emigrantki ciezarne kosztuje tutejszy > NHS. Niech mi oddadza podatek jaki tu place na NHS, ja autentycznie > nic od nich nie chce. Gdyby tak mozna bylo, wielu ludzi przekonaloby sie, na jak niewiele ich w pojedynke stac za ten podatek. Zero by-passow, leczenia po wypadkach, chemio- i radioterapii, przeszczepow. Ja nie chce, aby z kasy NHS-u pol mojej > niepracujacej z wyboru wiochy bralo antydepresanty,bo co, bo kurde > nie stac ich na wiekszy diament, wiekszy biust, a smutne sa bo meza > nie widza czesto, bo utyly strasznie, bo dziecko urodzily i no po > prostu koszmar taki przezywaja kazdego dnia, ze bez tabletki poza > wille nie wyjda. Ja nie chce placic za antykoncepcje dla nastolatek > i doroslych tez, skoro i tak pozniej place za ich abrocje. No to pech, system jest obowiazkowy - skoro sie tu mieszka, przyjmuje sie reguly tego kraju. Sa kraje, gzie nie ma ubezpieczen zdrowotnych i spolecznych - m.in. Argentyna i Indie. Jakos dziwnie nie przoduja w swiatowej medycynie. > > Po co w szpitalach te wydzialy, ktore maja kontrolowac czy > przypadkiem ktos nieubezpieczony sie tu nie przyjezdza leczyc? Skoro > i tak masa pieniedzy ucieka wlasnie na tego typu leczenia. > > Mam dosc. > > Wiem, ze sa miejsca gdzie jest gorzej. Ale przestancie porownywac > bogaty kraj zachodniej Europy do krajow takich jak Polska czy > jeszcze bardziej ubogich. > Nikt nie ma odwagi sie wziac za tutejsza organizacje NHS-u, politycy > sie boja. A przeciez ten system tonie. Ale kogo to interesuje? Wbrew pozorom jest troche zainteresowanyh osob. > > Jestem po prostu wsciekla. Widac. Szkoda, ze wyzywasz sie na lekarzach, zamiast na winnych tego balaganu. Odpowiedz Link
iwonazradomia Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 10:25 > To podle i malostkowe, co piszesz. Lekarze zasuwaja najpierw na studiach, potem > na stazach, potem cale zycie w pracy - nawet tutaj przy oficjalnym limicie 37.5 > godz. tygodniowo siedzi sie o wiele dluzej - widze, o ktorej wychodza moi > koledzy, a jeszcze czesto siedza w domu nad papierami. Ja, pomimo ze nie jestem > partnerem i papiery mam oraniczone, pracuje 9-18 majac 1 popoludnie wolne w > tygodniu, a przez wiekszosc dni nie mam godzinnej prerwy na lunch, bo robie w > tym czasie wizyty i papiery. Zaniedbujemy rodziny (bo medycyny nie a sie nauczy > c > w domu, z ksiazki), nie siedzimy z dziecmi na wychowawczych, bo zwyczajnie > ucieka nam wiedza, nasze dzieci maja nas mniej na co dzien; pracujac w jednym z > najbardziej stresogennych zawodow, zyjemy krocej. Decydujemy sie na to swiadomi > e > i nie skarzymy, ale tak, nalezy nam sie wiecej. Bo lekarze są jedynymi, którzy studiowali, którzy spędzają życie w pracy, tak? Wiesz gypsy, zawsze uderza mnie to, kiedy lekarze wypominają ile czasu się uczyli, studiowali. Czy architekci, prawnicy nie studiowali? Czy nie muszą cały czas uaktualniać swojej wiedzy odnośnie zmieniających się przepisów? Żalisz się, że całe życie w pracy, od 9 do 18! A jak myślisz żyją pozostali z nas? Czy nie całe życie w pracy? Czy nie rezygnują z przerwy na lunch, nie zaniedbują rodzin by zarobić na mortgage? Czy naprawdę myślisz, że tylko lekarze zmuszeni są do pracy i nadgodzin??? Z jakiej racji lekarzom należy się więcej??? Czy są jakimiś nadludźmi??? Moim zdaniem to właśnie jest podłe. Stawianie siebie ponad innymi. BO JA JESTEM LEKARZEM! Pracuję równie ciężko, moja praca jest również bardzo stresująca i odpowiedzialna i ma ogromny wpływ na ludzkie losy. Również spędziłam wiele lat na studiach i cały czas się douczam. A mogę sobie tylko pomarzyć o 70K rocznie! I nie mów mi proszę o specjalnej misji lekarzy, powołaniu itp. Jest mnóstwo innych zawodów, równie odpowiedzialnych, gdzie ratuje się ludzkie zdrowie i życie. Ale jakoś nikt inny nie ma takiego mniemania o sobie jak lekarze właśnie. A z tego co widzę to tutaj powołaniem lekarza jest głównie jak najszybciej odprawić pacjenta do domu z paracetamolem. Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 11:12 Nie stawiam siebie ponad i nie wypominam, ani sie nie zale. A dlaczego uwazam, ze nalezy nam sie wiecej? Bo codziennie podejmujemy dziesiatki decyzji, mogacych miec bezposredni wplyw na ludzkie zycie, po prostu. I jak widzisz, te 70K rocznie, o ktorych inni moga tylko pomarzyc, a ktore tu jest taka sobie pensja jesli chodzi o lekarza, jest dowodem na to, ze nie tylko ja tak uwazam. Caly rozwiniety swiat placi za wysokospecjalistyczna wiedze i umiejetnosci, a lekarz jest wsrod tych wysokich specjalistow jedny z bardziej cenionych, bo wiedza medyczna jest jedna z trudniejszych do opanowania. Natomiast za powolanie zaplacic sie nie da - placi sie za wiedze, umiejetnosci i rzetelnosc. Powolanie to cos wiecej. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 11:28 > . > I jak widzisz, te 70K rocznie, o ktorych inni moga tylko pomarzyc, a ktore tu > jest taka sobie pensja jesli chodzi o lekarza, jest dowodem na to, ze nie tylko > ja tak uwazam. I dziwnym trafem jakos tych 70K nie jest na tyle kuszace dla tlumow by te masowo sie pchaly do zawodu. Czy sie myle? Odpowiedz Link
iwonazradomia Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 13:48 można by długo dyskutować kto podejmuje ważniejsze decyzje, czy lekarz siedzący w przychodni podający paracetamol czy prawnik broniący na codzień morderców, lub architekt projektujący stację metra. jeśli już mamy rozsądzać "ważność" zawodu po wysokości pensji to okazałoby się, że najważniejsi na świecie są chłopcy z City ze swoimi milionowymi bonusami. cały rozwinięty świat płaci wysoko, bo oczywiście że to ważny zawód. Co więcej tutaj w niedoborze, a niedobór powoduje wzrost ceny. Logiczne. nie kwestionuję że to odpowiedzialna praca i nie odbieram nikomu prawa do wysokiej pensji. Jego sprawa. Ale trochę się zagalopowałaś nazywając wypowiedź eballieu podłością. Bo nie budzi we mnie współczucia, że studiowałaś, że musisz się dokształcać, że życie spędzasz w pracy, że pracujesz od 9-18, że zaniedbujesz rodzinę i dzieci. To jest niestety rzeczywistości WIĘKSZOŚCI pracujących ludzi, którzy chcą żyć na przyzwoitym poziomie. Czy to lekarzy czy to kelnerek. I nie jest to żaden powód by twierdzić, że "nam się należy więcej". Dla mnie takie twierdzenie, podparte takimi argumentami jest arogancją i właśnie stawianiem siebie ponad innych. I o ile jeszcze lekarzy w Polsce z ich zarobkami możnaby zrozumieć to taka argumentacja tutaj wydaje się trochę nie na miejscu. Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 16:11 Skoro tak widzisz lekarzy - siedzacych w przychodni i podajacych paracetamol, to nie mamy o czym dyskutowac. Powtorze jeszcze tylko - nie szukam wspolczucia i nie licytuje waznosci zawodu (a jesli by to robic, to chyba najsensowniej po wysokosci skladek placonych na OC?), usiluje wytlumaczyc dlaczego i za co lekarze sa (przynajmniej w "normalnych" krajach) wynagradzani wyzej. Nazywasz swiadomosc wlasnej wartosci arogancja i stawianiem sie ponad? No sorry, ja nie wypominam nikomu ile pracuje i ile zarabia, ale nie lubie jak ktos zaczyna wypominac mojej grupie zawodowej. Ot, taka "solidarnosc stetoskopow" ;) Odpowiedz Link
iwonazradomia Re: najgorsze porodowki - za Onetem 10.02.08, 11:02 gypsi napisała: > Skoro tak widzisz lekarzy - siedzacych w przychodni i podajacych paracetamol, to nie mamy o czym dyskutowac. > > Powtorze jeszcze tylko - nie szukam wspolczucia i nie licytuje waznosci zawodu > (a jesli by to robic, to chyba najsensowniej po wysokosci skladek placonych na > OC?), usiluje wytlumaczyc dlaczego i za co lekarze sa (przynajmniej w > "normalnych" krajach) wynagradzani wyzej. > Nazywasz swiadomosc wlasnej wartosci arogancja i stawianiem sie ponad? zaprzeczasz sama sobie, właściwie moją odpowiedzią jest Twój własny post kilka dni wcześniej: gypsi napisała: > To podle i malostkowe, co piszesz. Lekarze zasuwaja najpierw na studiach, potem > na stazach, potem cale zycie w pracy - nawet tutaj przy oficjalnym limicie 37.5 > godz. tygodniowo siedzi sie o wiele dluzej - widze, o ktorej wychodza moi > koledzy, a jeszcze czesto siedza w domu nad papierami. Ja, pomimo ze nie jestem > partnerem i papiery mam oraniczone, pracuje 9-18 majac 1 popoludnie wolne w > tygodniu, a przez wiekszosc dni nie mam godzinnej prerwy na lunch, bo robie w > tym czasie wizyty i papiery. Zaniedbujemy rodziny (bo medycyny nie a sie nauczy > c > w domu, z ksiazki), nie siedzimy z dziecmi na wychowawczych, bo zwyczajnie > ucieka nam wiedza, nasze dzieci maja nas mniej na co dzien; pracujac w jednym z > najbardziej stresogennych zawodow, zyjemy krocej. Decydujemy sie na to swiadomi > e > i nie skarzymy, ale tak, nalezy nam sie wiecej. Bo ludzie nie sa rowni. > A wypominanie komkolwiek zarobkow to czysta zywa zawisc - kazdy mogl isc na > bezplatne studia w Polsce. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 11:24 > > Bo lekarze są jedynymi, którzy studiowali, którzy spędzają życie w > pracy, tak? > Wiesz gypsy, zawsze uderza mnie to, kiedy lekarze wypominają ile > czasu się uczyli, studiowali. Czy architekci, prawnicy nie > studiowali? Czy nie muszą cały czas uaktualniać swojej wiedzy > odnośnie zmieniających się przepisów? > Żalisz się, że całe życie w pracy, od 9 do 18! A jak myślisz żyją > pozostali z nas? Czy nie całe życie w pracy? Czy nie rezygnują z > przerwy na lunch, nie zaniedbują rodzin by zarobić na mortgage? > Czy naprawdę myślisz, że tylko lekarze zmuszeni są do pracy i > nadgodzin??? Jakos nie zauwazylam by to bylo uzalanie sie czy wypominanie. Obawiam sie ze pominelas kontekst do ktorego Gypsi sie odnosi a mianowicie do insynuacji ze lekarz czy jego zona powinni jeszcze w week-end odbierac telefony w celu umowienia sobie wizyt na nastepny tydzien. ;) Swoja droga dla mnie i tam motywacja jest oczywista. Najwyrazniej odpowiada im oszczedzanie na sekretarce, a kazda wizyta sie liczy, chocby po to by na ta nowa fure uzbierac. ;) To nie glupota, to kalkulacja. ;) Zarty na bok... owszem w Polsce tez lekarze tak robia, ba, pracuja w week-endy i po godzinach w prywatnych przychodniach (bo czasem innego wyjscia nie maja a czasem ze zwyklej zachlannosci tez pewnie) ale o ile przemeczenie z przepracowania takiego zbieracza fasolki na polu az tak bardzo mnie bezposrednio nie dotyczy (acz zbieracza i owszem- chocby przez bol w kosciach ;)) to juz zmeczenie lekarza, maszynisty, kierowcy i owszem. Jakos czarno widze oddanie sie pod opieke lekarza ktory ledwo na oczy widzi z przepracowania i nie bez powodu ustalono pewne scisle normy dla okreslonych zawodow bo blad z przemeczenia w tym konkretnym moze kosztowac kogos zycie. Ze nie wspomne o stresie samego `wykonawcy` zw. z odpowiedzialnoscia bo pomylka tez moze go drogo kosztowac. Wiec plizzzz, nie porownujmy pracy lekarza do pracy prawnika czy innych. I tak, uwazam ze nalezy sie specjalne traktowanie. Chocby w naszym wlasnym dobrze pojetym interesie. I jeszcze w odpowiedzi, bo gdzies mi mignelo... porownywanie do Polski w tym watku ma miejsce dlatego ze odnosi od sie do 2 artykulow w ktorych to porownanie wystepuje. Nie do Niemiec, nie do Belgii czy innego Honolulu a do Polski wlasnie, wiec jakby mocno nie w temacie sa te analogie do krajow innych niz PL ;-P Odpowiedz Link
eballieu Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 14:43 Mama5plus, lekarz rodzinny w Belgii, to ktos kto albo przyjmuje w swoim domowym gabinecie albo jezdzi na wizyty do domu, jak weterynarz;-) System oszczedza dzieki temu na utrzymywaniu przychodni. Pracuje w sobote - sa osoby, ktorych przypadki moga poczekac do soboty, a nie sa to przypadki szpitalne. Soboty sa dniami z wydzielonym dyzurem lekarza na region. Tak samo wydzielone sa noce. Nie posiadaja sekretarek, bo cena wizyty 18 euro jest dopasowana do zamoznosci mieszkancow kraju i na co jak na co, ale na utrzymanie sekretarki nie wystarcza. Cena jest ustalona odgornie przez rzad, jest cena rynkowa w duzej mierze. Lekarze daja rade odbierac telefony sami i prowadzic dokumentacje. Kazdy pacjent zna numer komorkowy swojego lekarza rodzinnego, na ktory moze zawsze zadzwonic, jesli lekarz ten akurat tej nocy - weekendu nie ma swojego dyzuru, to odsluchamy informacje o tym, kto i przyjmuje i jaki jest jego numer telefonu. Lekarz jest lekarzem rodzinnym, wiec jest rzeczywiscie blisko rodziny i problemow jakie ta moze miec. Mieszka wsrod spolecznosci, ktora leczy. Na drzwiach jego domu wisi tabliczka z informacja, ze tu mieszka, jedyna forma reklamy jaka moze uprawiac i jaka jest zobowiazany posiadac. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 10:56 > Owszem, czekasz, ale to zalezy bardziej od organizacji samej praktyki, niz > calego NHS. Tzw. national target to 48 godz. ale wiele praktyk zostawia czesc > wizyt na tzw. emergencies - jak sie zadzwoni rano, to zarejestruja. Z czyms > naprawde nie cierpiacym zwloki, jesli nie dostanie sie do GP, mozna isc do > Walk-in albo A&E. Potrzeba/chec odwiedzenia specjalisty to niekoniecznie jest > emergency, nawet jesli pacjent tak uwaza. No wlasnie zawsze mnie zdumiewa z tym czekaniem. Bo sama mam doswiadczenia gdy nie pilne wizyty sa umawiane na za godzine czy popoludnie tego samego dnia. I to jest regula. Ostatnio po rozmowie z HV chcialam umowic dziecko na wizyte w sprawie platfusa;) ktorego podejrzewalam i ona stwierdzila ze lepiej by lekarz zerknal, zadzwonilam w piatek po poludniu i umowiono mnie na wtorek. Tylko dlatego ze w piatek bylo zdecydowanie za pozno a pon. mi nie odpowiadal. Ale no wlasnie, od przychodni to najwyrazniej zalezy. Moja widac ambitna. Co jakis czas system usprawniaja, robia mini ankiety satysfakcji ktore wreczaja w poczekalni. Uwazam ze swietny sposob na zapoznanie sie z opinia pacjentow. Zdarzalo sie ze gdy nie mieli miejsca u siebie, proponowali wizyte do pobliskiej przychodni w ktorej pracuja ci sami lekarze. Zdarzylo sie tez ze lekarz juz konczyl dyzur, ja zadzwonilam tylko zeby zapytac o opinie a on stwierdzil ze po drodze wstapi i dziecko zobaczy. Co cenie choc absolutnie nie oczekiwalam No ale region pewnie nie az tak strasznie zaludniony. Watpie czy codziennie przybywa im tu tylu pacjentow co w Londynie, okolicach czy innych wiekszych miastach. Na laparoskopie, z ktorej suma summarom i tak zrezygnowalam ;-P tez nie czekalam dlugo. Poza tym wiedzialam ze w razie pogorszenia mam sie zglosic do GP w celu ponaglenia sprawy. Przy wyborze szpitala kierowalam sie porada PALS Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 12:01 Jakby nie w temacie jest rowniez porownywanie do innych zawodow, analogie do architekta......Ucze sie cale zycie i konca nie widac, a o odpowiedzialnosci nawet nie chce mi sie wspominac bo jesli cos sie zawali to czyja wina? pijanego budowlanca ktory sknocil? nie , architekta bo zle zaprojektowal. A moze siedzial z migrena nad kompem albo z innym bolem bo paracetamol na niego nie zadzialal....... Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:49 Tylko chyba z tymi lekarzami nie tak do konca jest. Moj gin w niemczech mial pacjetki z angli ktore sie skarzyly ze lekarz sie po badaniu czy operacji nawet nie pofatygowal zeby powiedziec co robil ,jaka diagnoza i co proponuje. Pewnie co szpital to obyczaj.Ja jak nie spytam o cos polozna to by sie slowem nie odezwala, moze nie przywykla do tego ze ktos wchodzi i sie przedstawia i mowi ze milo poznac , moze ja zszokowalam swoim zachowaniem, a moze zle dni ma jak mnie widzi. Jesli chodzi o dalsze leczenie to sie na pewno doubezpiecze, nie mam nic przeciwko doplacaniu jesli jest to konieczne, zdrowie jest dla mnie bardzo wazne. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:06 Np napisalas: kawoszek napisała: > Tak na szybko: u lekarza sie nie placi za kazda wizyte tylko raz na kwartal > 10euro. jak wynika z powyzszego zrodla, owszem, na kwartal ale pod warunkiem ze wizyta jest u tego samego lekarza. Jesli u innego czy u specjalisty bez skierowania wtedy tez sie placi. To samo z receptami. Jedne sa znizkowe, inne 100% Ciekawa jestem czy tlumaczy tez zapewniaja ;) Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 17:14 Na temat tlumacza nie mam pojecia, nie potrzebowalam nigdy.A z tymi oplatami cos jest pokrecone w tym opisie, placilam raz na kwartal u mojego lekarza rodzinnego, lub osobno u dentysty, nigdy u tych "innych" lekarzy. Skierownie jesli bylo potrzebne/wymagane, bylo czysta formalnoscia, mozna bylo je odebrac w recepcji swojego lekarza rodzinnego.Nie rozumiem wiec tego zamieszania z oplatami jesli sie idzie bez skierowania lub do innego specjalisty.Tak w praktyce to sie nie odbywa. Odpowiedz Link
gypsi Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:16 To moze ja rozwieje te zlude - jakie symboliczne 10 euro? Ta cala opieka jest za skladki wszystkich placacych, nie za 10 euro. Wielu placi, nieliczni korzystaja. I teraz od tego ile pieniedzy jest w systemie i jak sa wydawane zalezy zakres i rodzaj uslug. A to sa decyzje polityczne. W UK przyjeli system GP jako "gate keepera" czyli decydujacego kto przechodzi na wyzsze szczeble opieki. W Polsce, Francji, Beneluxach i chyba Niemczech tez system jest zorientowany na specjalistow. Tutaj nie doplaca sie za nic, w innych krajach za troche, wiele lub wszystko. Lub chodzi prywatnie, bo system publiczny jest niewydolny - jak w Polsce, tyle ze zaden polityk nie chce podjac decyzji o zwiekszeniu skladek czy doplacaniu, bo bedzie ot ostatnia jego decyzja. To samo tutaj - chca ograniczyc wydatki na leki zmuszajac lekarzy do przepisywania najtanszych albo odmawiania recept na paracetamol np. A wystarczyloby powiedziec - sorry, ale lekow OTC na recepty od teraz nie refundujemy. Tyle ze to rowniez bedzie smierc polityczna, a od zlobu dac sie oderwac na wlasne zyczenie? To chyba tylko idiota lub samobojca... Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:31 Przeciez nie mowimy ze te 10 euro to cala oplata za opieka, oczywiscie to dodatek poza skladkami na ubezpieczenie zdrowotne. Odpowiedz Link
ewelina-s-82 MAMO:) 06.02.08, 18:43 Nie moja dzialka ale tak na zdrowy rozum... to nie jest zadne szczegolowe badanie moczy na posiew czy jak tam jeszcze gdzie kazde zanieczyszczenie moze sie liczyc, a jak rozumiem, rutynowe na bialko w moczu papierkiem wiec nie widze problemu. :)w sumie w Polsce do tej pory ludzie przynoszą mocz w słoikach :)))o rożnym stopniu czystości:) Odpowiedz Link
mama5plus Re: MAMO:) 06.02.08, 18:51 ewelina-s-82 napisała: > :)w sumie w Polsce do tej pory ludzie przynoszą mocz w słoikach :)))o rożnym > stopniu czystości:) :o)) Tylko sie nie smiej, ale ja tez na poczatku z tym sloiczkiem wyskoczylam :-> bo nie wiedzialam ze moge o pojemnik poprosic. Po musztardzie chyba jakis ale slowo daje ze wydezynfekowalam go dobrze.:o) Rzecz jasna w miare moich mozliwosci ;-) Ale kobieta w recepcji mine miala!! :D Odpowiedz Link
jagoda5555 do kawoszek 06.02.08, 22:06 ja urodzilam swego pierworodnego we Frimley w maju zeszlego roku i bardzo bylam zadowolona z fachowej opieki medycznej i serdecznosci personelu. Zycze powodzenia:) pozdrawiam jagoda Odpowiedz Link
kawoszek Re: jagoda 5555 07.02.08, 13:39 Na razie slysze same dobre opinie, nawet nie wiesz jak mnie to cieszy,a moze wlasnie wiesz bo przed porodem wszystko zaczyna przerazac, ja sie dobrze nastrajam wiedzac ze szpital super. W tym calym rankingu o ktorym mowa w watku sa najlepsi w naszej okolicy. Dzieki za Twoja opinie!!!!Laduje sie pozytywnie dalej!POZDROWIONKA! Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 16:52 Mysz, to ja tez chyba cyniczna. ;) I uwazam ze trzeba kazde zdanie przesiac odpowiednio. Bo kiedy autor wymienia ze tyle i tyle na odszkodowania NHS wyplacilo to mi sie od razu nasuwa: no dobrze, a w takiej PL pewne ani grosza. Ale czy dlatego ze tam nie ma bledow lekarskich? ;-) I cytowanie tego jako jednego z powodow dla ktorego np. opieka okolociazowa w UK jest taka zla...no idealna nie jest, jasne, ale czy na tyle zla zeby w PL byla lepsza? I oczywiscie ani slowa o porownywaniu NHS z polska opieka prywatna rzecz jasna. Bo niby na jakiej zasadzie te Polki rodza w ojczyznie bezplatnie (chyba ze to znowu wskazuje na dziury organizacyjne w NFZ) Albo to o najgorszych szpitalach. Co nie musi znaczyc ze gorszych od tych najgorszych albo i jednych z lepszych w PL oczywiscie. Czy ze Polki ktore jada do ojczyzny po te opieke, rzeczywiscie otrzymuja ja lepsza czy moze lepsza w ich tylko rozumieniu. ;) Dobrze ze raczyli sobie uswiadomic ile tlumaczenia kosztuja (czasowo i finansowo) a wzmianka o opatulaniu w kocyki mnie nieco rozbawila. ;) A jednak to widac ;) Ogolnie ten drugi artykul okrutnie nieprofesjonalny ale ciekawie popatrzec jak sie mota autor(byc moze nieswiadomie bo czuc jakby ze nie zna drugiej strony medalu) i ta wypowiedz poloznej z innego `punktu siedzenia`. Odpowiedz Link
ewmag Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 16:53 Ciekawe sa te komentarze poloznej na temat "emigrantek", w kraju ktory emigracja stoi od lat. I czy tylko mi sie wydaje, ze podjecie decyzji o urodzeniu dziecka z wczesniej wykryta wada wcale nie musi byc wynikiem "innej" religii czy kultury? Trudno tez nie wspomniec o tym, ze duza czesc poloznych to tez emigrantki. Z drugiej strony, czego mozna sie spodziewac po przedruku z "The Sun"?;-/ Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 17:04 A to tez ciekawe, a zapomnialam wspomniec, bylam raz na wizycie u poloznej ,azjatki,i sama nie jestem pewna czy to przypadkiem ona nie mowila slabiej po angielsku ode mnie.... no ja bylam w lekkim szoku ze ledwo ja rozumiem ,albo nie sluchala tylko mowila to co zawsze , stara spiewke ktora ma opanowana. Odpowiedz Link
szymama Re: najgorsze porodowki - za Onetem 06.02.08, 19:13 e tam, ja po dwoch porodach, jednym w Polsce drugim tutaj, w zyciu bym juz do Polski nie pojechala rodzic!!!!! hehe opieka w PL?? 600 zl polozna do porodu, 2000 zl znieczulenie, lekarz, kolejne 2 tys, osobna sala po porodzie 300 zl za dobe! No masakra jakas. Dla mnie ten artykul jest tendencyjny i nawet mi sie go czytac nie chcialo( ale przeczytalam) Odpowiedz Link
ewelina-s-82 Re: wogole nie bada sie ginekologicznie??? 06.02.08, 21:18 a co jesli babeczka ma w ciazy HPV(i nie chodzi mi o te typy samowyleczalne)albo HSV??to tez sie zostawia az do kontroli za 3lata?? Odpowiedz Link
gypsi Re: wogole nie bada sie ginekologicznie??? 06.02.08, 22:50 Jak ma HPV to ciaza czy nie, i tak sie juz nic nie zrobi, mozna jeszcze po zakonczeniu ciazy zaszczepic ew. bo typow HPV jest mnostwo i moze nie ma jeszcze tych najgrozniejszych. A HSV jest grozne tylko dla plodu w przypadku "zalapania" infekcji przez matke w ostatnim trymestrze ciazy. Jesli miala wczesniej, dziecko dostanie gotowe przeciwciala. Czasami w przypadku swiezej opryszczki genitalnej lub nawrotu z uporczywymi objawami, lub w celu zapobiegniecia czestym nawrotom podaje sie Zovirax/Aciclovir. Ale nie w ciazy. Wirus jest wirus - zlapiesz, to masz kumpla do konca zycia, a czy sie bedzie czesto uaktywnial, to od ogolnej kondycji zalezy. Badania ginekologiczne w ciazy niczego wiec w tych przypadkach nie zmienia. Ani czas wykonania kolejnej cytologii. Odpowiedz Link
ewelina-s-82 Re: przesiałam jeden plew:)) 06.02.08, 21:28 – Kultura i religia mogą wpływać na decyzje, jakie pary podejmują odnośnie ciąży – mówi. – Przykładowo nawet jeśli w pierwszym trymestrze ciąży odkryjemy nieprawidłowości w rozwoju płodu, wierni niektórych religii nie podejmują decyzji o aborcji. wyczuwam tu lekka nutę dyskryminacji,wielce sie dziwiąc czemu?? skoro nawet w karmieniu niemowląt pozostawia sie decyzje rodzicom nie kwestionując w ogóle podjetej decyzji?? a moze sie czepiam:p Odpowiedz Link
jaleo Pelny ranking Health Authorities w Anglii 07.02.08, 10:55 Mozna znalezc tutaj: news.bbc.co.uk/2/hi/health/7207683.stm Co prawda nie na poziomie szpitali, tylko Health Authorities, ale na stronach niekotrych Health Authorities rowniez sa podawane szczegolowe wyniki szpitali. Za to wyniki Health Auhtorities powinny dac obraz calosci opieki tzn. nie tylko sama porodowka, ale tez opieka poloznej, GP itd. A tak na marginesie, wynika z tego rankingu, ze jak rodzic, to tylko u nas w North East :-) Ja co prawda ostatni raz rodzilam prawie szesc lat temu, w Wansbeck Hospital (Northumerland) - bylam bardzo zadowolona z opieki zarowno w ciazy jak i w czasie porodu. Ale nasze hrabstwo jest dosc specyficzne - najnizsze zaludnienie w Anglii, w szpitalu tego dnia oprocz mojego odbyl sie tylko jeden inny porod, co na pewno ulatwia wysoka jakosc uslug. Odpowiedz Link
pyza_uk Re: Pelny ranking Health Authorities w Anglii 07.02.08, 15:34 wow - 'moj' szpital (Southend) dostal 'best'! rzeczywiscie maja swietne waruki i opieke, jak ktos ma blisko, to polecam! Odpowiedz Link
panixx Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 15:28 No to pieknie, lada dzien porod, mieszkam w Londynie i chyba nie powinnam tego czytac, ale przeczytalam. Wybieram sie do Whipps Cross (wg pelnego rankingu, nie jest najgorszy), czy ktos tam rodzil i moze podzielic sie doswiadczeniami? Chyba juz nie bede zmieniac szpitala, ale moze na cos trzeba zwococ uwage?? Dzieki Odpowiedz Link
kawoszek Re: najgorsze porodowki - za Onetem 07.02.08, 18:50 Nie pomoge Ci w tym o co pytasz , ale badz dobrej mysli. Rozumiem strach i obawy przed porodem, mi jeszcze jakis miesiac zostal. Wrzuc nazwe szpitala w google, moze dowiesz sie czegos wiecej, moze mozna obejrzec jak on wyglada itd. Zycze powodzenia i szybciutkiego porodu. TRZYMAJ SIE!!! Odpowiedz Link
flying_mum Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 11:26 Po raz pierwszy się odzywam na tym forum choć często podczytuję. Dwa razy rodziłam: pierwszy raz w Polsce w jednym z największych i ponoć najlepszych szpitali (klinicznych), o opiece nad rodzącą nie wspomnę bo masakra (czekałam na pokój i łóżko od 2 w nocy do 7 rano - na korytarzu szpitalnym, do tej pory nie wiem jak to się stało, że nie urodziłam na korytarzu), dodatkowy prezent to: brak informacji o karmieniu (nie ma pani pokarmu - standartowy tekst w szpitalu, a jednak prawie rok karmiłam), mnóstwo szwów (bo a jakże duże cięcie), no i zapalenie ucha u małego kilka tygodni po porodzie (zdaniem laryngologa - paciorkowiec i brud ze szpitala) Drugi raz rodziłam w podobno jednym z najgorszych szpitali w UK (Bromley) i każdemu życzę takiego porodu, opieki, życzliwości i podejścia jak do normalnego człowieka (co od pojemnika na mocz - ja go też myłam, he he. Mój mąż - lekarz - mówił, że jak coś się dzieje, to gołym okiem widać, bez badań) Żaden system służby zdrowia nie jest dobry, a ja chyba jednak wolę tutejszy. Ale my w ogóle nie lubimy się leczyć i nie odwiedzamy GP bez ważnego powodu. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
ginger_bee Do panixx... 11.02.08, 12:33 panixx napisała: > Wybieram sie do Whipps Cross (wg pelnego rankingu, nie jest > najgorszy), czy ktos tam rodzil i moze podzielic sie > doswiadczeniami? Chyba juz nie bede zmieniac szpitala, ale moze na > cos trzeba zwococ uwage?? rodzilam w Whipps Cross Hospital, jesli chcesz o cos zapytac pisz na priv, zebym nie zasmiecac tej dyskusji... Odpowiedz Link
realistka2008 Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 12:06 Przeczytałam całą dyskusję i chciałam się odnieść do dwóch kwestii, głównie z wypowiedzi mama5plus. 1. Piszesz, że masz dobre doświadczenia z tutejszą służbą zdrowia a jednocześnie przyznajesz, że póki co nic poważnego sie nie przytrafiło i zbyt dużo korzystać nie musiałaś. To, że Ty masz dobre doświadczenia, czy nie korzystałaś to nie oznacza, że służba zdrowia jest super a złe doświadczenia innych są albo nieprawdziwe albo przejawem potrzeby biegania po specjalistach. 2. To ciągłe porównywanie do PL. Bo w Polsce to źle, tamto źle, wszystko źle, a tu jest tak cudownie. Co to ma na celu i jaki sens? To trochę tak jakbyś wychwalała szpitale w PL porównując je do Afryki. No pewnie że jest super w takim porównaniu! Nawet ciepłą wodę mają! Skoro mieszkamy w bogatym, wysoko rozwiniętym kraju to logiczne jest że powinniśmy porównywać służbę zdrowia do innych bogatych, wysoko rozwiniętych krajów. Bo tylko wtedy takie porównywanie ma jakikolwiek sens. A Polska póki co jeszcze do takich krajów nie należy. Równaniem w dół zawsze można się łatwo dowartościować. Równanie do lepszych wypada już niestety o wiele gorzej. 3. I jeszcze co do EBM, która widzę, że tutaj jest bardzo wychwalana i uznawana za jedyną słuszną opcję. I w sumie rozumiem, bo przecież taniej jest zajmować się jedną chorą w zaawansowanym stanie niż przebadać profilaktycznie tysiące. A że po drodze komuś tam się umrze, bo choroba wykryta za późno to już trudno! Ja uważam, że jednak DLA PACJENTA lepiej jest zapobiegać, wykrywac wcześniej niż potem leczyć zaawansowane choroby. No ale oczywiście na to trzeba o wiele więcej czasu i pieniędzy. U mojej mamy wczesnego złośliwego raka piersi wykrył właśnie ginekolog przy rutynowym badaniu. Dzięki temu mama żyje, ocaliła pierś i właściwie po kilku miesiącach leczenia wróciła do w miarę normalnego życia. Tylko i wyłącznie dlatego, że raka wykryto wcześnie i nie było jeszcze przerzutów. Gdyby mieszkała tutaj to scenariusz podejrzewam byłby o wiele bardziej dramatyczny. Przecież tutaj nikt się nie interesuje kobiecymi piersiami przed pięćdziesiątką, nawet gdy jest historia raka w rodzinie, mimo brania pigułek anty przez lata. A niestety rak piersi nie zaczyna się tylko i wyłącznie z ukończeniem 50 roku życia. 4. Uważam też, że sporo osób zna swoje ciała, uważnie je obserwuje i potrafi zauważyć gdy dzieje się coś niepokojącego. Traktowanie wszystkich jedną miarką, zakładanie że każdy kto pojawia się w progach GP chce się dopchać do specjalisty i wyłudzić receptę na antybiotyk jest moim zdaniem ogromną pomyłką. Naprawdę nie każdy marzy o tym, by spędzać czas ciągając sie po lekarzach i faszerować antybiotykami! Ja mieszkam tu od ładnych paru lat i miałam już kilku GP i w sumie zawsze było to samo lekceważące podejście: to nic takiego, przejdzie, to stres, zmęczenie, weź paracetamol i witaminki. Osobiście, jeśli nie muszę to naprawdę wolę nie iść do lekarza, bo po pierwsze nie lubię a po drugie szkoda mi czasu na takie gadanie. Niestety od dziecka mam skłonności do ostrych angin ropnych. Po tylu latach potrafię już rozpoznać gdy ból gardła jest tylko zwykłym przeziębieniem i wystarczy sok z cytryny z miodem a kiedy zaczyna mi się rozwijać w coś poważniejszego. Niestety mój GP ma zazwyczaj gdzieś to co mu mówię i zawsze uparcie odsyła mnie do domu z witaminkami. Bo przecież on/ona wie lepiej. A ja potem kończę na oddziale A&E. Ostatnia taka przygoda skończyła się dla mnie zapaleniem płuc i sepsą. Pierwsze co zrobił lekarz w szpitalu to opieprzył mnie dlaczego tak to zaniedbałam, dlaczego dopuściłam do takiego stanu i dlaczego wcześniej nie poszłam do GP. Byłam zbyt nieprzytomna by mu odpowiedzieć, że owszem byłam u GP, ale ten jak zwykle mnie olał. Dopiero w szpitalu miałam okazję porozmawiać ze specjalistą, który zasugerował, że usunięcie migdałków może być jakąś opcją na te nawracające anginy. No i polecił mi przedyskutować to z moim GP. Po szpitalu poszłam więc jak przykazano do mojego GP, na kontrolę i dyskusję, z kartą wypisu ze szpitala. GP rzucił okiem na kartę i stwierdził: właściwie to nie wiem po co oni panią do mnie przysłali. Next! Wydaje mi się, że w tym wypadku koszt dla NHS byłby jednak znacznie niższy, gdyby zamiast wzywania karetki i leczenia zapalenia płuc w szpitalu, mój GP wysłuchał mnie i podszedł do mnie z szacunkiem i uwagą, a nie jak do muchy od której trzeba się opędzić. O koszcie zdrowotnym dla mnie jako pacjenta, już nawet nie wspominam. Odpowiedz Link
mama5plus Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 13:31 realistko dziekuje za tak szczegolne potraktowanie mnie w swej rozprawce ;) wybacz ze nie odniose sie do wszystkich punktow bo w tej chwili nie mam czasu ich nawet przeczytac a poza tym coraz bardziej dochodze do wniosku ze najlepiej pozostawic malkontentow samym sobie, ale do 2-3 pierwszych chociaz po krotce: 1 tak, `nic szczegolnego` mi sie nie przytrafilo. Mowiac `nic szczegolnego` mam na mysli tyle ze zadnych super powaznych schorzen ale tez jakos dziwnie mam odczucie ze gdyby byly powazne to nie czekalabym na swoja kolej kilka miesiecy jak na laparoskopowe usuniecie kamieni zolciowych ( z ktorego zreszta w koncu sama zrezygnowalam wybierajac inna opcje pomimo ze termin dostalam raz i drugi a trzeci nadal w zawieszeniu bo consultant jest za). Na usg (drugie) potwierdzajace rodzaj kamieni (dla mojej wiedzy glownie w tej chwili) czekalam niespelna tydzien. Nie mialam latwych porodow ale gdy cos sie dzialo, ZAWSZE moglam liczyc na fachowa pomoc i mysle ze tylko poloznym zawdzieczam to ze ja i dzieci wyszlismy z nich calo. Trafilam do szpitala z powodu powaznej infekcji i na opieke nie moge zlego slowa powiedziec. Wszystkie badania od reki. Podobnie przy podejrzeniu ciazy pozamacicznej czy podejrzeniu zatoru w zyle po porodzie- zreszta polozna nalegala i umowila mi wizyte szybko choc ja bylam pewna ze to skurcz w lydce ;-P (mialam racje nawiasem mowiac). Podobnie przy podejrzeniu nadcisnienia i cukrzycy w ciazy. A ze nie biegam i dzieci nie ciagne z powodu katarku do przychodni to i mniej okazji do zlych doswiadczen i narzekan. ;) 2. wyjasnilam wyzej skad to porownanie do Polski. Ty rowniez wypowiadasz sie w watku ktory dotyczy artykuly takie porownanie zawierajacego wiec ja przynajmniej trzymam sie tematu ;-P 3 tak, zasade EBM uwazam za rozsadny sposob decydowania co wazne a co mniej wazne. przynajmniej jesli chodzi o zapewnienie podstawowej opieki zdrowotnej (bo, jak napisalam, za ekstra kazdy moze sobie doplacic, mniej lub wiecej zaleznie od potrzeb). Owszem, jakas jednostka pewnie na tym ucierpi ale porownujac wyniki (np smiertelnosc okoloporodowa, diagnostyki i leczenia nowotworow) wyglada na to ze tych cierpiacych jednostek jest jednak zdecydowanie wiecej w krajach gdzie EBM nie ma prawa bytu. Nie od dzis wiadomo ze najlepsze efekty w wykrywaniu nowotworow piersi daje regularna samokontrola (ergo, edukacja w tym kierunku) bo to kobieta najlepiejn powinna znac swe piersi i dostrzegac zmiany. Isc do lekarza jesli cos zauwazy. Itd itd Kobieta sama powinna sie interesowac! Gdyby moja mama poszla do lekarza gdy zauwazyla krew w kale, najpewniej ominelaby ja chemia i usuwanie kawalka jelita. Ale ze czekala dobrych kilka miesiecy..przy czym chwala mojej siostrze ze trzymala reke na pulsie i umawiala ja na wizyty prywatnie bo bez tego lekarz w lokalnym szpitalu,`po znajomosci` zaproponowal jej szybcie ciecie czyli usuniecie tegoz kawalka jelita bez dalszego postepowania. No ale podobno nie porownujemy tutaj do Polski .... ;-P Odpowiedz Link
realistka2008 Re: najgorsze porodowki - za Onetem 08.02.08, 14:22 mama5plus napisała: > realistko dziekuje za tak szczegolne potraktowanie mnie w swej > rozprawce ;) > > wybacz ze nie odniose sie do wszystkich punktow bo w tej chwili nie > mam czasu ich nawet przeczytac a poza tym coraz bardziej dochodze do > wniosku ze najlepiej pozostawic malkontentow samym sobie, ah, no tak, więc dzięki mojej rozprawce dostałam nalepkę malkontentki więc nie warto sobie zawracać głowy rzeczową dyskusją. jeszcze raz powtórzę wiec, że nie jestem osobą, która z nudów i z każdym pryszczykiem biega sobie po lekarzach. jeszcze raz powtórzę, że to, iż Ty akurat miałaś dobre doświadczenia i że masz "dziwne odczucie" że możesz liczyć na fachową pomoc nie świadczy o tym, że KAŻDY tutaj tę fachową pomoc dostaje. Twoje tylko i wyłącznie dobre doświadczenia nie oznaczają, że złe doświadczenia innych są ich wymysłami czy dowodami na ich malkontenctwo. To, że mi akurat dobrze lata się z Ryanair i mam przeczucie, że tak będzie dalej wcale nie znaczy, że to jest najlepsza linia pod słońcem. Różnica polega na tym, że ja potrafię usłyszeć i przyjąć do wiadomości złe doświadczenia innych i wziąść je pod uwagę przy formułowaniu swoich opinii na temat Ryanair. Niestety jakakolwiek dyskusja na temat tutejszej służby zdrowia (lub edukacji) zawsze kończy się tą samą irytującą polaryzacją: Ci którzy nie wychwalają tutejszego systemu pod słońce dostają nalepkę nieprzystosowanych malkontentów i hipochondryków oraz życzliwą poradę do kontynuowania sobie leczenia prywatnie w Polsce. Szkoda, że brakuje zwykłej logicznej zdolności do trzeźwego dostrzegania zarówno plusów jak i minusów czy to systemu polskiego czy to tutejszego. I nie życzę Ci abyś musiała zweryfikować swoje poglądy gdy tą nieszczęsną "cierpiącą jednostką" okażesz się Ty sama lub ktoś z Twoich bliskich. Odpowiedz Link
kawoszek Re: realistka2008 08.02.08, 15:18 Twoje wypowiedzi sa mi bardzo bliskie ,wiec nie widze powodu zeby sie powtarzac ,tez brakuje mi po prostu diagnostyki i podejscia do mnie na powaznie.Zwlaszcza jesli przychodze z papierami w reku a nie moim widzimisie! I z tej wlasnie przyczyny ja tez zaczynam myslec o GP jako usmiechajacym sie wprost "lovely" czlowieczku ktory traktuje choroby : samo przyszlo samo pujdzie. Badac nie trzeba.Ps:nawet przyklad chorej mamy u mnie ten sam jak u Ciebie, niestety , a moj GP nie uwaza za konieczne badan przed .......puzna staroscia. POZDRAWIAM! Odpowiedz Link
ginger_bee Re: najgorsze porodowki - za Onetem 11.02.08, 14:50 uff... przeczytalam wszystkie wypowiedzi... wiele juz bylo dyskusji na ten temat, zawsze zaczyna sie od czegos malego i przeradza w bitwe o slusznosci sluzby zdrowia nad sluzba zdrowia... zapewne dlatego, ze nowe mamy dolaczaja do kregu forumowiczek i chca wyrazic swoja opinie... tu tez zapewne maja wplyw doswiadczenia... jedni bronia inni atakuja i na odwrot, to sliski grunt i nie zaprowadzi nas do zadnego konsensusu... perspektywa lekarza i pacjenta jest inna i nie da sie tego pogodzic... sama mialam i zle (niestety w wiekszosci) i dobre doswiadczenia z tutejsza sluzba zdrowia, tak samo jak w PL i wiem, ze przede wszystkim nie mozna generalizowac, ze jak mnie bylo zle, to i wszystkim innym tez tak jest i odwrotnie... ile nas tyle doswiadczen, jednak sarmacka krew plynie w zylach i ciezko sluchac kogos kto jest w opozycji... czy jestesmy tu rok, czy 30 lat, po tej dyskusji to widac. niestety duzy wplyw na doswiadczenia ma to gdzie mieszkamy, w malej miejscowosci, gdzie faktycznie lekarz zna kazdego pacjenta z nazwiska inny bedzie jego stosunek do niego niz lekarza np. w Londynie, gdzie rotacja ludnosci jest makabryczna... jednak kazdy powinien zaslugiwac na szacunek i pacjent i lekarz, ale mozna to niestety miedzy bajki wlozyc. Odpowiedz Link