Dodaj do ulubionych

nocny kaszel

06.04.08, 23:04
Moja prawie 3 letnia corka od ponad miesiaca ma specyficzny
kaszel,tzn.kaszle bardzo mocno po zasnieciu,czesto ten kaszel ja
budzi i doprowadza na skraj wymiotow.Probowalismy wielu
syropow,m.in.syrop sosnowy,ktory jest podobno rewelacyjny.Bez
zmian.Goraczki nie ma,nie jest przeziebiona.Czy przyczyna moze byc
grzyb,ktory wyszedl ostatnio na scianach(walczymy z nim)?prosze o
rade i dziekuje.
Obserwuj wątek
    • aga.l.a.m Re: nocny kaszel 07.04.08, 11:53
      Witaj. Czytając Twojego posta, odrazu pomyślałam, że to alergia. Nie
      chcę Cię wprowadzać w błąd, bo pewna nie jestem, ale uważam, że ten
      grzyb może być przyczyną. Dzieci ponoć bardzo szybko się uczulają na
      wszelkiego rodzaju pleśnie. Może spróbujcie przed snem dać malutkiej
      coś antyalergicznego. Widzisz, ja przed 2 m-cami przyjechałam z
      dziećmi do męża. Podczas przeprowadzki nabawiłam się okrutnego
      kaszlu, który trwał i trwał...Jeszcze będąc w Polsce zrobiłam testy
      alergologiczne i wyszło mi potężne uczulenie na roztocza kurzu
      domowego. Kto by pomyślał...Teraz jestem na lekach wziewnych i
      innych antyalergicznych i mam nadzieję, że nie przerodzi się to w
      astmę oskrzelową. Niezbyt Ci pewnie pomogłam, ale to może będzie
      jakiś "trop", aby ulżyć malutkiej. Życzę siły, wytrwałości i
      POWODZENIA!!!
      • mama5plus Re: nocny kaszel 07.04.08, 12:55
        Może spróbujcie przed snem dać malutkiej
        > coś antyalergicznego.

        acha, a propos powyzszego o ktorym aga.l.a.m wspomniala... ja
        wlasnie w desperacji zaczelam sobie serwowac Piriton(na alergiczne
        sprawy) w najgorszych momentach. Pomagalo. Najpierw jedna mala dawka
        wystarczala nawet na 2 dni, pozniej coraz krocej dzialala. Ale dalo
        mi to do myslenia i poszlam do GP ktory skierowal mnie na badania w
        kierunku astmy. Wynik byl szczesliwie dobry a kaszel minal w koncu
        sam z siebie i, jak mowie, po wzmocnieniu organizmu i wytrzebieniu
        grzyba w sordku (tak mysle) nie wrocil do dzis. Nie pzrecze ze to
        byla reakcja alergiczna ale ja wogole zaczynam podejrzewac (na
        podstawie wlasnych doswiadczen glownie) ze odporny organizm,
        niezagrzybiony, zdrowa dieta = wiekszej odpornosci na alergie.

        Mi blyskawicznie sie jakies reakcje dziwne przytrafiaja (nie tylko
        ten kaszel) gdy tylko odpornosc spadnie albo grzyb sie rozwija.
        Jakies niedobory witaminowe czy mineralow (u mnie zelazo, magnez
        glownie) owocowaly koszmarna migrena, pokrzywkami i uczuleniem na
        wszystko czego sie dotknelam :/

        Nawet ostatnio gdy tylko mialam niedobor magnezu (drganie powieki)
        zaczely mi jednoczesnie oczy lzawic i piec, bole glowy, zatkany nos.
        Konska dawka magnezu przez 2 dni i objawy ustapily jak reka odjal.
    • mama5plus Re: nocny kaszel 07.04.08, 12:44
      >>m.in.syrop sosnowy,ktory jest podobno rewelacyjny

      Byc moze jest rewelacyjny ale sosna ogolnie dziala wykrztusnie wiec
      jesli corce podajesz ten syrop na krotko przed snem (srednio jesli
      po godz 16tej) to ten nasilony kaszel moze byc tego efektem.

      Jesli chodzi o sam kaszel to czy corka przeszla przeziebienie ok
      miesiac temu?
      Jesli tak to byc moze jest to pozostalosc. Moze nie byc widocznego
      kataru np ale sluz bedzie sciekal po tylniej sciance gardla i stad
      ten kaszel meczacy wlasnie noca, w pozycji lezacej. Sprobuj jej
      wtedy podniesc lozko u wezglowia by nie spala na plasko.
      Poza tym duzo picia bo im gestsza ta wydzielina tym bardziej
      podraznia. Picie nawet przy lozku by noca mogla siegnac.

      Jesli nie pozostalosc przeziebienia to wydaje mi sie ze moze byc na
      tle alergicznym albo po prostu powietrze w domu macie zbyt suche
      (jesli ogrzewanie wlaczone).

      Tez duzo picia a na zlagodzenie tego kaszlu niestety nie wiem co
      dzieciom, moze Gypsi Ci cos podpowie.

      Ja miewalam takie seryjne ataki (tez niby bez przyczyny- no raz po
      przeziebieniu- i tygodniami sie ciagnelo. Raz bylam akurat w
      szpitalu wiec mi rozne syropy podsuwali ( ale takie najprostsze,
      glicerynowe) i nic nie pomagalo. Ustalo po wyjsciu ze szpitala
      (ogrzewanie?? )
      Raz wydaje mi sie ze pomogl prawoslaz(bo z dnia na dzien poprawa)
      ale moze to byl przypadek(??)
      Maz mi rozne mikstury domowe wymyslal(biedak, pewnie juz spac nie
      mogl ;)) i wydaje mi sie ze tez raz cos poskutkowalo (tylko nie wiem
      co za bardo ;-P- moze ciagle picie po prostu)
      Od ponad roku mam spokoj ale i odpornosc mi sie poprawila i
      antybiotyku od dawien dawna nie mialam (jakos tak to sie zbiegalo
      ale tu bardziej mi wychodzilo ze po antybiotyku szalam grzyb
      (candida) w organizmie(bo szalal- niestety mam uczulenie na te o
      zawezonym spektrum i jesli musze-dostaje cos co wybija wszystko
      rowno) i stad ta wieksza sklonnosc.
      Ogolnie chyba zagrzybienie organizmu tez moze byc przyczyna kaszlu
      (i alergii).

      Jesli nie podejrzewaszgrzybicy wewnetrznej to moze rzeczywiscie ten
      grzyb ktory wyszedl?
      Wspolczuje corce bo wiem jak sie meczy.:/ A szukanie przyczyny to
      troche bladzenie po omacku.
      Mysle ze warto sprawdzic osluchowo czy jednak nic sie nie dzieje
      (pluca np). Jesli nie, to inne rzeczy ( zdecydowanie odstawic ten
      syrop sosnowy i inne wykrztusne, wietrzenie, nizsza temp w domu
      szczegolnie na noc, ciagle picie (dobra jest woda z odrobina octu
      jablkowego), dieta antygrzybiczna i zdrowa jednoczesnie ( zadnych
      sztucznosci, cukru, bialej maki,skrobii, mleka i przetworow w
      nadmiarze, sokow, owoce czasem tez trzeba ograniczyc ) no i jesli
      grzyb podejrzany a wyeliminowac sie nie da (znowu wietrzenie,
      traktowanie bleachem) to jedynym rozwiazaniem moze byc zmiana
      mieszkania. :(

      • gypsi Re: nocny kaszel 07.04.08, 13:33
        To tak jakby wydzielina z gornych drog oddechowych zalegala (charakterystyczny
        kaszel zaraz po polozeniu sie do lozka i rozgrzaniu pod koldra).
        Probowalabym czegos wykrztusnego w dzien, do tej 16-17, no i rownolegle walki z
        grzybem, bo wykluczyc sie tej przyczyny nie da.
        • domama Re: nocny kaszel 07.04.08, 21:54
          Wielkie dzieki Babki,jak zwykle moge na Was liczyc.Za kilka dni
          lecimy do Polski i tam gruntownie mala przebadam.Mam tu pod reka
          Zyrtek,bo mala niestety jest alergikiem i w razie potrzeby dostaje
          (chociaz staram sie jak najrzadziej).Poza tym rzeczywiscie byla
          chora z miesiac temu.serce mi sie kraje jak tak strasznie mocno
          kaszle,a ja nie wiem jak jej pomoc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka