dag78
11.11.08, 02:17
chyba nie usne, czekam ranka z niecierpliwoscia..ale zaczne od
poczatku
bylam na zakupach w tesco i byli tam tez ankieterzy z firmy
dostarczajacej prad..zadali mi pare pytan (a ze wczesniej
rozmawialam z mezem o zmianie dostawcy wiec wyjatkowo bylam chetna
do wysluchania i wykonywanej na miejscu wstepnej analizy kosztow)
adres potrzebowali do wyslania wynikow takze do domu..
fakt glupia jestem bo pomimo ze przeczytalam i rozumialam co czytam
dalam sie zwiesc zapewnieniom pana ze podpis moj potrzebuje on
jedynie dla potwierdzenia ze zgadzam sie na przekazanie swoich
danych, a slowo kontrakt pojawia sie tylko dlatego ze w razie gdybym
chciala nie beda juz potrzebowali jako takiego kontaktu ze mna a dla
potwierdzenia ze jestem szczesliwa z nimi ktos do mnie zadzwoni
wysla takze dalszeinformacje poczta i ewentualne do zrobienia DD- do
tego momentu klientem ich nie jestem i generalnie nic dla mnie sie
nie zmienia!!
no i zaczela sie zabawa
wszystko okazalo sie klamstwem! zadna pomoc, rozeznanie czy jak
jeszcze to nazwal tylko wciaganie ludzi, robia wszystko za plecami!
zlozylam oficjalna skarge na nieuczciwe podchodzenie do klienta
dostalam obszerny list z przeprosinami,i oczywiscie uniewaznienie
falszywej umowy ale moja dotychczasowa firma dostawcza musiala ze
mna rozwiazac i ponownie nawiazac wspolprace..no i wlasnie, z gazem
jest ok, ale cos mnie tknelo i chcialam sie online zarejestrowac do
sprawdzania bo cos mi rachunki poczta nie przychodza no i okazalo
sie ze od kilku miesiecy jestem bez dostawcy pradu!!
i co teraz? uuuu ranek, ranek chodz szybko...