velvet35
31.03.09, 16:26
Cala noc moj 14 miesieczniak kaszlal na mokro, z nosa mu sie lalo
itp. To pierwsza taka choroba. Zrobilam inhalacje, syrop z cebuli,
ale nic nie dzialalo, bylo coraz gorzej. Rano zadzwonilam do GP:
powiedzieli przyjezdzac najszybciej jak sie da. Mojego lekarza nie
bylo, ale przyjal mnie inny. Osluchal, pogadal. Powiedzial uczciwie,
ze on antybiotykow nie lubi przepisywac ale cos mu sie wydaje, ze w
tym przypadku trzeba bedzie. Dostalismy wiec leki. Powiedzial,
zebysmy wrocili do GP wieczorem (!), bo chce malego zobaczyc jak
zareagowal na leki i jesli jest gorzej, to wysle nas do szpitala.
Malo tego, powiedzial, zebysmy przyjechali z dzieckiem jutro rano,
bo chce zeby zobaczyl go inny lekarz, tak dla pewnosci.
Nie wiem czy ja mam takie szczescie, bo nieraz pisalam ze jestem
zachwycona tutejszymi lekarzami. czesto czytam o |Waszych niezbyt
fortunnych lekarzach dlatego mysle sobie, ze moja przychodnia jest
wspaniala. Ja w kazdym razie angielskiej HNS daje duzego plusa :-).