szymama
17.05.09, 09:05
Nas to czeka doiero za rok. Jako, ze syn chodzi do szkoly
katolickiej, a my mamy taki a nie inny swiatopoglad, mlody wie z
czym to sie je. Wie, ze to wazny dzien w zyciu kazdego dziecka i z
jakich powodow. Wie, ze w tym dniu beda z nim jego babcia,
chrzestni, moja siostra z rodzina. Wie, ze mozliwe, ze dostanie
jakis prezent, ale nie na pewno. Nie rozpacza, w sumie chyba malo
jeszcze go to obchodzi.
Do czego zmierzam?
Dzwonilam do przyjaciolki w Pl, ktorej corka miala komunie tydzien
temu, pogadalysmy i przyjaciolka mowi, ze mloda na komunie dostala:
mini quada, laptopa, konsole wi, aparta fotograficzny i mnostwo kasy.
I mnie to przerazilo.
Impreza byla na 60!!!!! osob. I mowi mi, ze tak sie w Pl robi.
To ja przepraszam, ja mialam wesele ;) na 30 osob, i takich
prezentow nie dostalam. Wybieramy sie na wesele w PL w sierpniu i
mlodzi nie dostana od nas rownowartosci quada.
Strasznie sie ciesze, ze komunie bedziemy mieli tutaj, moze mlody
nie zatraci poczucia szczegolnosci tego dnia, a nie bedzie oczekiwal
prezentow.
Jestem zniesmaczona.