dru.ga
25.07.09, 17:38
Czytam o swine flu - info, prognozy etc i wlasciwie im bardziej zglebiam temat
tym mniej wiem co zrobic.
Mam termin porodu na koniec wrzesnia, bedzie cesarka bo ciaza z powiklaniami,
w domu 8 letnia corka. Wg wszelkich prognoz apogeum zachorowan bedzie w
pazdzierniku, u corki pod koniec roku szkolego juz byl jeden potwierdzony
przypadek swine flue, spodziewam sie ze w pazdzierniku bedzie znacznie wiecej.
Wlasciwie podjelismy juz mezem decyzje ze na pol roku zabierzemy corke ze
szkoly i bedziemy nauczac w domu /bede miala pomoc profesjonalnej firmy ktora
dostarcza program, testy i potrzebne materialy a takze licze na pomoc ze
strony szkoly/ ale ciagle mam watpliwosci ze moze niepotrzebnie panikujemy. Z
drugiej strony jesli moja corka sie zarazi w szkole to zarowno ja jak i nowo
narodzone dziecko mozemy to przyplacic zyciem.
Zarowno Tamiflu jak i wkrotce szczepionka - to leki nowe o skutkach ubocznych
wiecej dowiemy sie dopiero za jakis czas wiec balabym sie podawac to
malenkiemu dziecku plus wirus moze zmutowac i powysze medykamenty nie beda juz
dzialac....wiem ze udzwigne edukacje mojego dziecka w domu, nie wiem czy
psychicznie bede w stanie codziennie zamartwiac sie czy moja starsza
przyniesie do domu wirusa i jakie beda tego skutki...