Dodaj do ulubionych

Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu

25.07.09, 17:38
Czytam o swine flu - info, prognozy etc i wlasciwie im bardziej zglebiam temat
tym mniej wiem co zrobic.
Mam termin porodu na koniec wrzesnia, bedzie cesarka bo ciaza z powiklaniami,
w domu 8 letnia corka. Wg wszelkich prognoz apogeum zachorowan bedzie w
pazdzierniku, u corki pod koniec roku szkolego juz byl jeden potwierdzony
przypadek swine flue, spodziewam sie ze w pazdzierniku bedzie znacznie wiecej.
Wlasciwie podjelismy juz mezem decyzje ze na pol roku zabierzemy corke ze
szkoly i bedziemy nauczac w domu /bede miala pomoc profesjonalnej firmy ktora
dostarcza program, testy i potrzebne materialy a takze licze na pomoc ze
strony szkoly/ ale ciagle mam watpliwosci ze moze niepotrzebnie panikujemy. Z
drugiej strony jesli moja corka sie zarazi w szkole to zarowno ja jak i nowo
narodzone dziecko mozemy to przyplacic zyciem.
Zarowno Tamiflu jak i wkrotce szczepionka - to leki nowe o skutkach ubocznych
wiecej dowiemy sie dopiero za jakis czas wiec balabym sie podawac to
malenkiemu dziecku plus wirus moze zmutowac i powysze medykamenty nie beda juz
dzialac....wiem ze udzwigne edukacje mojego dziecka w domu, nie wiem czy
psychicznie bede w stanie codziennie zamartwiac sie czy moja starsza
przyniesie do domu wirusa i jakie beda tego skutki...
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 19:59
      A Wy bedziecie tez zamknieci w domu?
      Maz nie bedzie chodzil do pracy? Co z zakupami? Dostawca tez moze byc nosicielem
      wirusa.
      Mi sie wydaje, ze nie da sie tak latwo odciac.
    • karolkowa1 Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 21:41
      Szczeka mi opadla jak przeczytalam twoj post.

      Mi sie wydaje,ze masz za duzo wolnego czasu ktory spedzasz przed
      komp i czytasz kazdy artykul o swine flu.Niezle sie nakrecilas i na
      maksa panikujesz.

      Najlepiej odizolowac sie calkiem od swiata,zamknac w czterech
      scianach bo oprocz swine flu jest zwykla grypa na ktora rocznie
      umiera wiecej osob ;)
    • mamiemi Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 22:00
      Odpowiadajac na Twoje pytanie w temacie - zdecydowanie panika!!
      • dorotus76 Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 22:16
        Tak samo panikowałam 2 tyg temu, juz mi przeszło ;)
        Powiedziałam małożonkowi, że jak do nas grypa dojdzie, to ma mnie z dziećmi do
        rodziców do Polski wywieść ;)
        Twój post to zdecydowanie panika.
    • sophie2202 Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 22:26
      Ja też mam termin na wrzesień, a córka we wrzesniu wraca do pre-
      school. Jednak nie mysle teraz o tym, wiem ze ta grypa panuje ale
      musze normalnie żyć.
      • dru.ga Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 22:50
        Odpowiadajac na niektore zarzuty. Jesli maz zachoruje - latwo mozna go
        odizolowac, wlacznie z nie mieszkaniem z nami na czas choroby. W stosunku do
        mojej corki nie jestem w stanie zastosowac takich srodkow
        Co do normalnego zycia - jest dosyc duza roznica miedzy chodzeniem po ulicy,
        robieniem zakupow poza godzinami szczytu etc a poslaniem dziecka do szkoly gdzie
        ma jakies 95% szans na infekcje zwazywszy na czas jaki bedzie przebywala w tym
        miejscu, ze jest to miejsce zamkniete no i ze miedzy dziecmi choroby sie
        szybciej rozprzestrzeniaja.
        No i mysle ze gdyby zwykla grypa rozprzestrzeniala sie w takim tempie i tak
        latwo jak grypa swinska to raczej obecna sytuacja nie bylaby zaliczana do
        niezwyklych a jednak pandemia oznacza chyba sytuacje wyjatkowa.
        Mimo wszystko dziekuje za odpowiedzi, choc wolalabym zeby odwolywaly sie raczej
        do spraw merytorycznych np. jakie jest faktyczne zagrozenie zycia dla dziecka
        nowonarodzonego jesli zachoruje na swine flu .
        • paulina822only Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 23:58
          Napewno panika,a nie zdrowy rozsadek.Rozsadniej by bylo wzmocnic
          odpornosc i swoja i dziecka.Jesli bedziesz karmic piersia to Twoje
          malenstwo bedzie otrzymywalo ochrone przed chorobskami.A ponadto
          takie mlenstwa raczej nie choruja na grype.Co do odseparowania
          meza??.Okres inkubacji trwa do 2 dni,a juz zaraza.Sama mam 3 dzieci
          szkolnych i jedno male w domu (wczesniak z 29 tyg)i nie wyobrazam
          sobie zamknac ich na pol roku w domu!
    • igooska Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 25.07.09, 22:49
      Myślałam ze te ja jestem panikara a jednak nie!Ja w ogóle nie myślę o tej grypie
      tzn myślę ze lepiej jak jej nie dostaniemy ale bez histerii!W domu 9 i 3 latek
      ale przecież się nie zamkniemy na pól roku a może rok?Wiec kto ma racje?Moze
      trzeba się zacząć bać?A może to media nakręcają???
      • abri Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 00:23
        Corke zamierzasz odizolowac kompletnie od rowiesnikow? Zadnego placu zabaw, albo zabaw z sasiadami? Bo przeciez od nich tez moze sie zarazic.

        Nie potepiam Cie, rozumiem Twoje obawy. Sama pewnie podobnie bym myslala bedac w ciazy. Ale nie zamykaj dzieciaka na pol roku w domu, bo oszaleje
    • beamek8 Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 01:24
      Grypą, jak chyba każdą wirusówką, można zarażać zanim pojawią się pierwsze
      objawy, więc męża trzeba by od razu z domu wyrzucić.

      A tak na serio to środki ostrożności powinny byc adekwatne do ewentualnego
      zagrożenia. Jak na razie śmiertelność tej grypy to ułamki procenta, a nie
      wszyscy, którzy mają z nia kontakt się zarażą, więc realne ryzyko jest
      pomijalne. Jeśli potwierdzą się czarne scenariusze i wirus wymutuje się do
      takiego z 60% śmiertelnością, jak się wcześniej zdarzało, wtedy będę się
      martwić. Na razie stres związany z rozmyslaniem na grypą może być bardziej
      szkodliwy niż ona sama.
      • dru.ga Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 10:44
        No to po kolei.
        Moj maz pracuje na nocne zmiany gdzie spotyka sie z 3 innymi pracownikami - co znacznie zmniejsza szanse na zlapanie wirusa.
        Moze sie nie dokladnie wyrazilam - ale w calej sytuacji chodzi wlasnie o zmniejszanie ryzyka zarazenia bo wyeliminowac sie go calkowicie nie da. Zeby pokazac to obrazowo moze przytocze przyklad - kazde dziecko potencjalnie moze urodzic sie z powazna wada serca - jednak ryzyko drastycznie wzrasta jesli kobieta pali w ciazy.
        Tak samo w mojej sytuacji - oczywiscie nie wyeliminuje wszystkich zrodel zagrozenia - moge je w sposob wyrazny ograniczyc.

        Gdybym miala w domu roczne dziecko nie mowiac o trzyletnim - wogole nie pisalabym tego posta. Nie jestem pediatra ale wydaje mi sie ze jest duza roznica miedzy systemem odpornosciowym niemowlaka, nawet karmionego piersia a dziecka 2 - 3 letniego na niekorzysc tego pierwszego. Mysle ze pol roku to wystarczajacy czas dla malego organizmu zeby przystosowac sie do zycia "na zewnatrz" i nabyc jako takiej odpornosci oraz zwiekszyc szanse dziecka w ewentualnym starciu z wirusem.

        I troszke rozsmiesza mnie wasza wizja jak to zamykam dom na 100 zamkow, spuszczam rolety i stawiam moja rodzine w stanie permamentnego aresztu:-))) To ze nie bede wysylala corki do szkoly nie oznacza ze zamkne ja w domu - spacery po parku, wyjazdy nad morze, chodzenie do kina czy na basen w godzinach porannych nie wiaze sie z duzym ryzykiem infekcji jakie niesie szkola.
        Nie sadze tez zeby moja corka w ciagu pol roku oszalala ze wzgledu na brak kontaktu z rowiesnikami:-))

        Co do smiertelnosci tej grypy - mysle ze jesli sytuacja bedzie rozwijac sie w takim tempie : dane z dzsiaj - zrodlo BBC
        "More than 100,000 people in the UK are estimated to have caught swine flu in the past week alone. Some 30 people have died after contracting the illness."
        to wkrotce realne ryzyko nie bedzie niestety pomijalne.

        Jak wspomnialam nie zakladalabym tego postu gdyby nie dotyczylo to sytuacji w ktorej mowimy o dziecku nowo narodzonym. Mysle ze podobny problem maja matki ktorych dzieci maja juz istniejace,powazne porblemy ze zdrowiem bo one tez sa w grupie osob najbardziej zagrozonych.

        Nie chodzi o to ze dniami i nocami rozmyslam o swine flu - mam miesiac na podjecie decyzji / o ile rzad nie podejmie jej za mnie bo oprocz planow przedluzenia wakacji o miesiac czytalam ze sa plany nauczania droga internetowa/ i zbieram argumenty za i przeciw zeby decyzja ta byla wywazona bo nie jestem z tych osob ktore licza na to ze jakos to bedzie.
        • gypsi Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 13:02
          Panikujesz moim zdaniem.

          > Gdybym miala w domu roczne dziecko nie mowiac o trzyletnim - wogole nie pisalab
          > ym tego posta. Nie jestem pediatra ale wydaje mi sie ze jest duza roznica miedz
          > y systemem odpornosciowym niemowlaka, nawet karmionego piersia a dziecka 2 - 3
          > letniego na niekorzysc tego pierwszego.

          Tu Ci sie wlasnie zle wydaje - zdrowe, w terminie urodzone dzieci do 6 m-cy
          karmnione piersia w ogole nie choruja. Raz - chronione sa przeciwcialami
          otrzymanymi w czasie ciazy, dwa - produkuja wlasne, trzy - karmione piersia maja
          od razu w mleku przeciwciala (i inne substancje wspomagajace) od matki, ktora
          styka sie z chorobami.
          A najbardziej wrazliwe sa dzieci 6-12 m-c zycia, wiec wlasnie wtedy, kiedy
          planujesz zakonczyc Wasza kwarantanne.

          Zrobisz co chcesz, kazdy odpowiada za siebie i swoja rodzine, nie mnie oceniac.
        • krecik Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 13:03
          Nie wiem, czy wiesz, ze na calym swiecie okolo 250 (i wiecej) tysiecy
          ludzi rocznie umiera na zwykla grype... ROCZNIE. CO ROKU.

          "According to WHO:
          As 6 July 2009, there are 94,512 cases of influenza A(H1N1) infection,
          including 429 deaths."

          Zachowajmy proporcje...

          Ag
          • dru.ga Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 13:53
            Wlasnie o takie argumenty mi chodzilo - okres inkubacji, wzmacnianie odpornosci
            /zdaje sie przyjmowanie wit.C daje dosyc dobre wyniki/ no i dzieki na zwrocenie
            uwagi ze noworodek ma zwiekszona odpornosc a nie zmniejszona. Dzieki.
            • dru.ga Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 14:21
              Wyglada na to ze jednak dzisiaj sobie zrobie swine flu day...
              Wszystko to co napisalas Gypsi to prawda ale z drugiej strony nie daje mi
              spokoju ze przez wszystkich wlasnie nowo narodzone dzieci/ kobiety w ciazy,
              osoby z przewleklymi chorobami i osoby powyzej zdaje sie 70 roku zycia /sa
              zaliczane do grupy wysokiego ryzyka.

              Dr. Heather Armstrong, an emergency medicine pediatrician in Florida, adds that
              infants may not have all of these symptoms but may manifest fever, irritability,
              poor appetite, cough or diarrhea.

              "We don't know yet if swine flu will behave exactly like seasonal flu, but most
              doctors assume that children, especially infants, the elderly and people with
              chronic medical conditions like asthma or heart disease will be more severely
              affected," says Dr. Armstrong. "As with all flu, the risk is especially great
              for babies less than 6 months old."

              The younger the child, the more susceptible they are to any illness, including
              the flu. "A newborn has not had any experience being exposed to germs which
              strengthen the immune response, nor [have they] had any vaccines and are at
              higher risk," says Dr. Armstrong.
              • gypsi Re: Zdrowy rozsadek czy panika ? - swine flu 26.07.09, 18:29
                Zgadzam sie, ze u niemowlat (niemowle to dziecko miedzy 1 a 12 miesiacem zycia)
                wiele chorob ma inne objawy niz u doroslych, tudziez dziecko nie powie, ze ma
                bole miesni, glowy, itd. tylko bedzie plakalo.
                Z drugiej strony - czy bedziemy rozpoznawac swinska grype u kazdego niemowlecia
                z wysoka temperatura, wymiotami, biegunka i podawac Tamiflu? Przeciez to chore...
                Moje (prywatne i osobiste) zdanie jest takie, ze zalecalabym Tamiflu tylko tym
                niemowletom, ktore rozwina objawy, jesli jednoczesnie objawy grypy wystepuja u
                przynajmniej 1. domownika. Reszte traktowalabym jako inne infekcje.
                Jesli chodzi o ryzyko dla niemowlat, to tak jak powiedzialam wyzej - do tej pory
                uwazano, ze zdrowe i normalnie rozwijajace sie dzieci zaczynaja chorowac ok. 6
                m-ca zycia (kombinacja spadku przeciwcial ciazowych, redukcji karmienia piersia
                i niewystarczajacej produkcji wlasnych przeciwcial), wiec uwazalabym na takie
                stwierdzenia "but most doctors assume that children..." - bardzo to niekonkretne.
                Jesli chcesz miec prawdziwy obraz, poszukaj danych o grypie - ile niemowlat
                chorowalo w przeszlosci i jaki procent tych co zachorowaly umarl. I bedziesz
                miala ryzyko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka