Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Snowboard - nauka

    06.01.12, 12:27
    Moje dziecko (12 lat) stwierdziło, że chciałoby w tym roku pojeździć na snowboardzie, wyobraża to sobie tak, że wypożyczę mu sprzęt, a on ruszy na stok i będzie zjeżdżał, bo przyglądał się jak jeżdżą inni, więc wie o co chodzi ;)
    Oczywiście widzę to całkiem inaczej i zastanawiam się ile przeciętnie trzeba wziąć lekcji (indywidualnych), by zjechać na snowboardzie z niebieskiej trasy? Syn jeździ na nartach i jest ogólnie wysportowany. Pytam, bo w tym roku będziemy na nartach tylko 3 dni i nie wiem czy jest sens zaczynać taką naukę?
    Obserwuj wątek
      • kasia157 Re: Snowboard - nauka 07.01.12, 20:05
        Mysle, ze jeden dzien nauki indywidualnej i powinien spokojnie zjechac z niebieskiej trasy.
        Wiem, bo wyprobowalam w tym roku z moimi znacznie mlodszymi dziecmi.
      • vitmik szczerze? 07.01.12, 21:42
        przejście z nart na snowboard to tak jakby zmienić katolicyzm na islam, jedzenie mięsa na weganizm, picie łychy na picie san pellegrino, słuchanie hendrixa na dodę etc etc etc etc

        ps. nie wiem jak innych ale mnie strasznie drażnią goście w szerokich gaciach na stoku, ciekawe że tylko oni w kolejce do kolejki palą pety i "qurwują"
        • Gość: ifadg Re: szczerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 10:56
          Mnie raczej denerwują wylansowane babki i goście co to stoją po stokiem z najnowszym sprzętem i lansują się. Najgorzej jest uogólniać bo i wśród narciarzy jaki i snowboardzistów spotkać można pajaca i chama.
      • Gość: Stasznis Re: Snowboard - nauka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.12, 09:32
        Jusytka zależy gdzie jedziesz na narty...
        Ja w zeszłym roku wypracowałem taki system
        2 h instruktor i reszta jazda samodzielna (ćwiczy to czego się nauczył) powtórzyliśmy to 3 razy i na wspólnym wyjeździe rodzinnym Mój synek uczył jeździć pozostałem dzieciaki!!!
        W tym roku jedzie na obóz snowboardowy .

        Koniecznie

        Kup dobre rękawice do snowboardu ( z ochraniaczami), + ochraniacze na kolana (takie siatkarskie)

        Powodzenia
        Yh Yh
        Mój syn po 7 latach nartowania zakochał się w parapecie :-)
        • jusytka Re: Snowboard - nauka 10.01.12, 12:10
          Ja mieszkam nad morzem, wyjazd w góry to dla nas cała wyprawa. Moge na narty poświecic tylko kilka dni w roku, ale jezdzimy tak od wielu lat. Zawsze w pierwszym dniu wykupuje chłopakom 2h indywidualnych lekcji, by doskonalili technikę jazdy na nartach. Na snowboardzie nigdy nie jeżdzili i nie wiem nawet czy im się to spodoba, więc nie chcę póki co inwestowac w sprzęt, bo czasami mają do czegoś słomiany zapał....
          Jednak, jeśli jest szansa, by w tak krótkim czasie (3 dni) nauczyli się na tyle, by swobodnie zjeżdżać z niebieskich tras to byc może spróbujemy. Co do ochroniaczy, to jakieś do iinych sportów mamy, więc tymczasowo mozna je wykorzystać.
          Czy ja dobrze zrozumiałam, twojemu synkowi wystarczyły tylko dwie godziny nauki?
          • Gość: Stasznis Re: Snowboard - nauka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.12, 14:21
            Łącznie to były 3 spotkania z instruktorem po 2 h każda + jazda własna kilka razy
            My też daleko od gór
            W Szczecinie w zeszłym roku można było skorzystać z Gubałówki...

            Pozdrawiam
            Metra śniegu pod nartą
          • zembiczek Re: Snowboard - nauka 10.01.12, 15:57
            Dwie godziny dziennie z instruktorem powinny wystarczyć, przez trzy dni można dużo ogarnąć, snowboard jest dla dzieciaków, dorosłych podobno też łatwiejszy niż narty. Córak jeździ i na tym i na tym zależnie od humoru, ale pierwsze były oczywiście narty. Miłego szusowania. Tez swego czasu jeździlismy do Spindla.
            • jusytka Re: Snowboard - nauka 11.01.12, 00:01
              Zembiczek - jak to się dzieje, że nasze drogi wiodą zwykle w tym samym kierunku? Szkoda tylko, że w innym czasie. Może kiedyś gdzieś się spotkamy?
              • zembiczek Re: Snowboard - nauka 11.01.12, 18:34
                Przed chwilą o tym samym pomyślałam, przeczytałam bowiem o Twoich chęciach wyjazdu na Ukrainę, a konkretnie na Krym, też o tym myślę i podobnie jak u Ciebie, względy praktyczne zwyciężają, a właściwie wygodnictwo. A jakie plany na przyszły rok? My Madera lub Majorka, a zimą narty w Austrii. A żeby było śmieszniej w ten weekend majowy podbijamy Bawarię, 7dni zwiedzania, mój wymarzony kierunek. Już to przerobiłas, jak zdążyłam przeczytać. Nasze drogi się przecinają, może się spotkamy na szlaku, albo się umówimy kiedyś na wspólny wyjazd. Nawet nasze dzieci mają ze sobą coś wspólnego. Pozdrawiam :)
                • jusytka Re: Snowboard - nauka 11.01.12, 20:36
                  Latem Teneryfa, będę w hotelu w którym ty byłaś, he he. Jednak na Bawarii byłam rok temu, zatrzymaliśmy się tam w drodze z Włoch. Jestem zakochana w południowej Bawarii. Parę fotek z tego wyjazdu:
                  profiles.google.com/116056819918326592938/photos/5635282612411752097/5635457803615592802
                  profiles.google.com/116056819918326592938/photos/5635549889583830769/5635458715126184834
                  Zwiedzaliśmy też trochę Monachium:
                  picasaweb.google.com/Jusytka/Monachium#slideshow/5634306503059872706
                  Nie mam jednak pojęcia co wybierzemy za rok, na Majorce, ani na Maderze jeszcze nie byłam...

                  A wy gdzie się zatrzymacie, co macie zamiar zwiedzać?
                  • zembiczek Re: Snowboard - nauka 13.01.12, 19:46
                    W Bawarii będziemy nocować w gospodarstwie agro- moja ulubiona forma wypoczynku i przyjazna dla kieszeni- 7 osób ( 70 Euro za wszystkich za dobę, w tym świeże mleko i dostarczane do apartamenu świeże pieczywo). Oczywiście zwiedzamy Muenchen, Neuschwanstein, Wieskirche, Zugspitze i Mittenwald, planujemy też odwiedzenie Legolandu ( to dla dzieci). W te wakacje na Lanzarote. Pozdrawiam, miłego wypoczynku w Szpindlu :)
                    • jusytka Re: Snowboard - nauka 13.01.12, 23:30
                      Plan fajny, a Mittenwald to moje ulubione miasteczko na Bawarii - jak napisał o nim Goethe jest jak żywa książka z obrazkami, taki pozostał do dziś :) Warto też zobaczyć Linderhof z cudownymi ogrodami. Legoland to świetna zabawa nie tylko dla dzieci, przyznam, że ja też świetnie się tam bawiłam. Również życzę fajnych wakacji :)
      • Gość: M. Re: Snowboard - nauka IP: 62.40.76.* 11.01.12, 17:34
        Nawet godzina nauki na poczatek powinna wystarczyc. Dla nas wystarczyla, a juz nastepnego dnia zjezdzalismy i mielismy frajde. Ale najlepiej indywidualnie, tj. 1 instruktor na 1 ucznia.
        Po przesiadce z nart polecam snowboard. Mniej meczacy, mniejsze ryzyko powaznej kontuzji nog (najwyzej niegrozne zlamanie nadgarstka, a nie np. zerwanie wiezadel czy inny czort dokuczajacy przez wiele lat), bycie "blizej sniegu i natury", wygodniejsze buty w czasie przerw itp. ;-)
      • Gość: Orni Re: Snowboard - nauka IP: *.dclient.hispeed.ch 16.01.12, 19:43
        Twöj 12-stolatek zjedzie bez problemu po niebieskiej trasie juz w pierwszym dniu, wiem co möwie, bo doswiadczylem tego na jednej osmiolatce i na jednym dziesieciolatku. Musisz tylko przypilnowac, zeby jak juz zapnie snowborda, to w zadnym wypadku ma nie obciazac tylnej nogi tylko stac na przedniej, lekko pochylony do przodu. Powinien wykonac parenascie jazd w skos stoku nie pröbujac skrecac, zmiane kierunku jazdy wykonac na plecach, co ze snowbordem jest dziecinnie proste. Po paru takich zakosach moze pröbowac zakrecac i tu uwaga: kaz mu sobie wyobrazic, ze trzyma wyimaginowanä skrzynke po swojej lewej stronie (jadäc w skos stoku w lewo) przed przednim butem i przeklada tä skrzynke na swoja prawa strone nie odchylajäc sie do tylu. Przy jezdzie w skos stoku w prawo przeklada tä skrzynke z prawej strony na lewä... i to juz wszystko, to cala filozofia snowborda. Oczywiscie wziecie instruktora sprawe moze przyspieszyc, choc jezeli Twöj 12-stolatek dobrze jezdzi na nartach to moze sobie i bez niego dac rady...
        Pozdrawiam
        Orni
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka