k1234561
26.02.12, 04:48
Właśnie wróciliśmy z 2 tygodniowego wyjazdu na narty do powyższych miejscowości.
Termin może nie najlepszy,bo to szczyt sezonu. Ale ponieważ mamy dzieci w wieku szkolnym musimy więc terminy wyjazdów dopasowywać do ich ferii.Napiszę trochę o naszych wrażeniach z pobytu,być może komuś te informacje będą pomocne.Otóż pierwszy tydzień jeździliśmy w regionie Folgarida,Marileva.Bardzo urokliwe miejsca,dużo tras.Niestety czuliśmy się jak w Białce na Kotelnicy.Zatrzęsienie Polaków i co z tym związane "jazda po polsku",czyli umiejętności narciarskie bliskie zeru,prędkość na stoku kosmiczna.Zachowanie Polaków,zarówno w barach,restauracjach jak i na stokach i wyciągach,pozostawia wiele do życzenia.Zauważyliśmy,że Polacy są głośni,niegrzeczni, w kolejkach do wyciągów wpychają się na tzw."chama",byle jak najszybciej zjechać na nartach i jeszcze szybciej wjechać z powrotem na górę.Podczas oczekiwania w kolejce do wyciągu,wrzeszczą jeden do drugiego,nie umieją mówić normalnie,wszyscy muszą wiedzieć ile kto razy z czego zjechał,jakie mają plany itd.Słownik też masakryczny.Zachowują się jak u siebie,jakby nikogo innego już w tych górach nie było.Zapominają,że to nie Zakopane a Włochy i mimo wszystko nie jesteśmy u siebie i to jak się zachowujemy wystawia opinię o Polakach.
W sumie jeździło by nam się tu dobrze gdyby nie duża ilość ludzi na stoku + szkółki narciarskie,jeżdżące od jednego brzegu stoku do drugiego,blokując tym samym jazdę innych narciarzy.
Hotele 4-gwiazdkowe we Włoszech to zupełnie inny standard niż w Polsce czy innych krajach.Są zdecydowanie gorszego gatunku.Generalnie zamiast kołder,mieliśmy koce obłożone prześcieradłami(!).Czysto za to w hotelach i pościel często wymieniana.Jedzenie dobre.
Kolejny tydzień spędziliśmy w Madonnie di Campiglio.Sama Madonna- miejscowość ładna,można sobie po nartach pochodzić.Dobre restauracje.Sklepy oferują marki z górnej półki i z takimi samymi cenami (Prada,Fendi,Gucci itd).W samej wiosce Madonna spotkaliśmy chyba tylko 2 Polaków,natomiast zatrzęsienie Rosjan.
Na stokach również bardzo dużo ludzi.Jeździliśmy głównie na Monte Spinale,ale nie tylko.Raz byliśmy na Paso Groste i tak jak szybko tam wjechaliśmy tak szybko z tamtąd uciekaliśmy.Znowu pełno Polaków,dzikie tłumy.Do wyciągów staliśmy po 20 min.Potem tłumy na stoku,ciężko się tak jeździ.Bardzo często jeszcze jakiś oszołom się trafiał,z prędkością rajdową i bez umiejętności.Zdecydowanie nie polecam.Aczkolwiek samo miejsce,trasy,widoki,cudne,na tym Paso Groste.Podobnie zresztą na Monte Spinale i Pradalago.Pięknie,pogoda fantastyczna.Ciepło,słonecznie.Ale raczej już trzeci raz tam nie pojadę.Za dużo Polaków,zachowujących się jak na Krupówkach w Zakopanem.Brak kultury na stokach,no i te tłumy.Może kilka,kilkanaście lat do tyłu kiedy o Madonnie czy Folgaridzie mało kto wiedział było tam fajnie,ale teraz już niestety nie.Okolice i trasy śliczne,ale brak komfortu jazdy.Nie chodzi mi o to,że muszę mieć pusty stok.Ale nie lubię być zmuszana,aby kontrolować to co dzieje się za mną.Nie lubię kiedy ktoś śmiga mi za plecami po nartach,rozpycha w kolejce do wyciągów itd.
W przyszłym roku musimy poszukać czegoś innego.
[url=http://lilypie.com][img]https://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png[/img][/url]