Gość: bob
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.02.13, 11:43
Wracałem z Val di Fassa w sobotę 2 lutego. Wyjazd o 3 rano, sucho na przełączy Carezza, przepuszczaliśmy na serpentynkach stado kozic :-). Potem na autostradzie od zjazdu na Val Gardenę śnieg i biało do Brennero. Za przełączą do Insbrucka sucho, ale od Kufstein deszcz, Monachium ulewa. W okolicy Monachium byliśmy około 6.30 i w stronę gór już było badzo gęsto na autostradzie - niesamowicie wyglądał 3 pasmowy wąż ze świateł samochodów - było jeszcze ciemno. Przed Monachium właściwie permanentny korek, na 3 zwężeniach samochody stały w kompletnych kilkukilometrowych korkach - wyrazy wspólczucia dla tych którzy przemieszczali się w góry. W zasadzie do samego Berlina ruch w kierunku południowym to 3 pasy samochodów poruszających się w kolumnie. No i jeszcze uwaga do naszego Orlenu. Czy oni są tacy nienażarci. Pierwsza stacja benzynowa w Polsce przy autostradzie to właśnie Orlen. Cena Diesla 5,97 - bio i 6,17 Verva. Kurza stopa nigdy nie lubiłem Orlenu i nie tankuję tam, ale normalna cena na mojej stacji Neste w Warszawie to 5,37. Po prostu przeginają.