staruch5
06.02.05, 17:20
Chce podsumowac wyjazd na narty, dzielac się wrazeniami i może powodując
jakas dyskusje.
1. warunki geograficzne do uprawiania narciarstwa.
Uwazam ze na Selli sa znakomite. Wielosc i różnorodność tras. Dostępne
kilkaset km tras wokół Selli. Uwazam to za porównywalne miejsce z 3Dolinami,
czyli absolutny top w Europie.
2. Warunki pogodowe.
No było zimno. Mnie to nie przeszkadza, ale byly dni dosc mrozne i wietrzne.
Mój restaurator twierdzi, ze w inne lata bywalo po jednym, dwa dni, gdy
SRonda była zamykana z powodu wiatru, W tym styczniu było już takich dni
kilka…
3. Warunki sniegowe.
Troche malo śniegu. Wlosi oczywiście sobie z tym radzili, ale były miejsca
fatalne. Brakowalo śniegu pomiedzy Alta Badia i Cortina. Mysle, ze w Cortinie
tez było slabo. Na Lagazuoi było strasznie mizernie. Niezle było w Arabbie i
Val Gardenie. Na Marmoladzie – kamienie.
4. Przygotowanie tras.
Super, niewiele można zarzucic.
5. Obsluga.
Drobne wpadki, które opisywałem. Jak na włoski luz, to swietnie.
6. Polacy.
Naprawde sporo. Mój restaurator bardzo sobie chwali klientow z Pl. Stanowia
u niego znaczny procent. Na stokach sa dobrze wyekwipowani, niezle jezdza.
Nie zauważyłem zadnego chamstwa. Nie ma się czego wstydzic. Powinno się
pojawiac wiecej polskiego jezyka w narciarstwie i infrastrukturze. Może za
kilka lat zobaczymy napis: „Sella Ronda przejezdna w obu kierunkach”?
7. Narciarze.
Duzo dobrze jeżdżących. Może malo jeździłem niebieskimi tarsami a pewno tam
gnieżdżą się początkujący.
8. Carving.
Brak…
9. Inne.
Przyznaje, ze może być denerwujące niepotrzebne podchodzenie do wyciągów.
Skarza się na to zwłaszcza ci, co robia SRonde.
Nie przetestowałem rad sereca co do tras kameralnych w Val Gardenie. Bardzo
zaluje.
10. Wypadki, kolizje. Nie widziałem zadnej kolizji na stoku… Zlamania były.
11. Najlepsze trasy.
Ktos tu o to pytal w osobnym watku.
Moim zdaniem wszystkie czarne:
Saslong,
Ciampinoi,
w Arabbie z Porta Vescovo,
oczywiście Gran Risa. (najlepsza),
Vallon,
ale tez pare czerwonych:
Np. zjazd z Marmolady do Passo Fedaia,
Seceda,
Dantercepies (!),
czerwony wariant Gran Risy w La Villi.
Nie polecam Belwederu.
Turystycznie/widokowo:
Lagazuoi i zjazd do Armentaroli,
moje odkrycie: 5Torri i Averau.
Zjazd z Secedy do Ortisei.
Inne uwagi:
W drodze powrotnej około 7.00-7.30 spotkalem sporo narciarzy pędzących swoimi
bolidami ze Slaska do Szczyrku. Piekna pogoda, mroz. Ja się z nich, bron
Boze, nie smieje. Jak pomyślałem, co ja mialem przez ostatnie 7 dni a jak oni
musza się meczyc, zeby rano 3 razy zjechac jakas Bindula czy Golgota (to
najlepsze, co jest dostępne), a potem stac godzine w kolejce w tlumie
pchających się i palących pety ludzi. Potem jechac w tlumie i zostac
rozjechanym. To bardzo przykre. To jest to nasze narciarstwo.