Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    na narty samolotem

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 00:02
    Z jakimi biurami mozna wybrac sie na narty samolotem?
    Wiem, ze Triada proponuje takowe wycieczki, ale czy z nimi warto?
    Ktos byl?
    Kiedys Espace Pologne mialo takie oferty, ale teraz jest tylko biuro
    Espace Trans i wycieczek samolotem juz nie oferuje.
    Obserwuj wątek
      • marekatlanta71 Re: na narty samolotem 23.11.05, 00:07
        A potem ludzie pisza ze narty to sport dla bogatych... Nie rozumiem dlaczego
        planujesz placic slona prowizje biurze podrozy za to ze Ci kupi bilet lotniczy +
        zalatwi hotel....
        • Gość: svinx Re: na narty samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 00:18
          czasami biura podrozy moga miec nizsze ceny na przeloty, noclegi itp niz gdyby
          samemu organizowac. Wiec nie zawsze sie oplaca tracic czas na organizacje
          wycieczki oszczedzajac kilka zl gdy mozna wtedy zarobic kilkaset :)
          • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 01:15
            Zawsze warto zrobić coś taniej zamiast drożej, jeżeli standard zostaje podobny.
            Wielokrotnie sam sobie organizowałem wyjazdy i jeszcze nie zdarzyło się,
            żeby jakieś biuro miało tańszą ofertę. Sprawdzam to zawsze dosyć dokładnie.
            Różnice przeważnie są dosyć duże a jak wziąć pod uwagę więcej niż jedną osobę
            i do tego 2 lub3 tygodnie to zaoszczędzone kwoty są znaczne.
            Trzeba naprawdę być mocno zagonionym za wielkie pieniądze (sprawa wyjątkowa),
            żeby to się nie opłacało.
            Wracając do tematu wątku, to poza wyjątkowymi przypadkami wyjazd na narty
            samolotem jest przeważnie nieopłacalny i nie celowy a sama podróż trwa dłużej
            niż własnym autem. Trzeba wziąć pod uwagę koszty i czas dojazdu do miejsca
            wylotu, lotniska i dojazd z lotniska do "nartowiska". Często są to czasy i
            koszty wielokrotnie wyższe niż sam lot. Ciągłe przenoszenie tobołów, często
            niedogodne terminy odlotów i oczekiwania, opóźnienia, ograniczenia bagażowe,
            odprawy i kontrole, koszty lotniskowe ... to wszystko sprawia, że to (poza
            wyjątkowymi sytuacjami) nie ma najmniejszego sensu .
            pozdrawiam
            • marekatlanta71 Re: na narty samolotem 23.11.05, 04:43
              Ja nie mam wyboru samolot/samochod - do Utah bym chyba tydzien jechal w jedna
              strone :)
              • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 10:40
                Ach Ameryka, to zupełnie inna sprawa :). Tam samolot jest pewnie rególą
                przy takich narciarskich wyjazdach.
                • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 10:47
                  hmm, jest regułą oczywiście :).
            • alessa Re: na narty samolotem 23.11.05, 11:01
              Ortodox , ale są ludzie którzy właśnie tak sobie wymarzyli , a Ty im burzysz.
              Sprawa dojazdu z lotniska i na lotnisko - to faktycznie jest dyskusyjne, bo np.
              ja mieszkam w Katowicach - tani lot do Venecji jest z Warszawy (czyli 4 godz.
              samochodem + 2 godziny , bo trzeba się stawić na lotnisku wcześniej czyli robi
              się już 6 godzin , lot 1.5 godziny i dojazd do Falcade (140 km) 2 godziny w
              sumie 9,5 godziny.
              A ja w najgorszym razie jadę 12 godzin 1050 km - samochodem.

              Ale jeśli ktoś mieszka w miejscowości , z której są połączenia to czemu nie,
              wielu moich klientów przylatuje do Venecji.
              A posłać busa kiedy jest np 8 osób to jest około 50,-Euro za transfery z/na
              lotnisko.
              • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 11:52
                Nic nie burzę, raczej tylko próbuję spojrzeć na sprawę na zimno i przekazuje
                moje doświadczenia. Po co mają być rozczarowani zamiast cieszyć się podróżą.
                Pół biedy jak biuro organizuje całą podróż i zapewnia odbiór z lotniska a lot
                czarterowy jest dopasowany do turnusów narciarskich. To można rozważyć i może
                to mieć jakiś sens o ile jest to dość tanie Gorzej gdy szuka się lotów
                rejsowych za małe pieniądze.
                Wtedy terminy z reguły nie pasują i jest sporo czekania a podróż trwa naście
                godzin i to sensu raczej nie ma.
                Sama dobrze wiesz, że najgorsze kawałki do przejechania to te w Polsce i te
                ostatnie 50-100 km górskimi drogami. Tego przeważnie samolot nie eliminuje.
                Bus za 50 euro, to raczej tanio a jak jeszcze dodasz dodatkowe ukryte koszty za
                nart , buty, opłaty lotniskowe ... i konieczność dużo wcześniejszego
                rezerwowania biletu to sprawa już przestaje się opłacać. No i jeszcze jedna
                sprawa. Auto bardzo przydaje się na miejscu, zwłaszcza gdzieś na zadupiu a tam
                jest najtaniej. Kto bardzo chce latać i tak poleci, choćby drożej i dłużej.
                pozdrawiam
                • alessa Re: na narty samolotem 23.11.05, 12:36
                  Tutaj podpisuję się i zgadzam w 200% , samochód na miejscu jest bardzo
                  potrzebny, bo bez niego na ogół jesteśmy przywiązani do jednego miejsca i
                  skazani na skibusy lub łaskę innych.
                  Pozatym tak jak pisałam, z Warszawy to inna sprawa, a z innych miejscowości
                  to problem (czasami nie do przeskoczenia).

                  Ostatnio klient uparł mi się, że przyleci do Bergamo i bardzo był zdziwiony gdy
                  okazało się, że koszt transferu (tu chodziło o duży autokar) to 2000,-Euro
                  i 6 godzin jazdy w jedną stronę (300 km) , nie ma autostrady.
                  To przeciez strata czasu.
                  Wiesz Ortodox , bardzo dużo narciarzy (szczególnie tych, którzy przyjeżdżają
                  pierwszy raz) nie zdaje sobie sprawy z tego, że w górach to inna jazda, czasami
                  krótka odległość np 40 km , którą pokonuje się w godzinę, a nie w 20 min.
                  • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 12:58
                    ... a jak trzeba pokonać przełęcz (ok.2000m) to 40 km jedzie się przeważnie
                    jeszcze dłużej 1,5-2h. Ale za jaka jazda, uwielbiam takie trasy ale w tym
                    pewnie jestem trochę "wybrykiem natury" ;).
                    pozdrawiam
                    • Gość: ranoma Re: na narty samolotem IP: 80.51.234.* 23.11.05, 13:47
                      eee tam zaraz "wybryk natury"; jak się trzeba przebić przez przełęcz w
                      Dolomitach jadąc po pięknych tornante... toć to sama przyjemność, bo widoki
                      są... niezapomniane (szczególnie w okolicach zachodu słońca)... no może tylko
                      troszkę ręce bolą od kręcenia kierownicą - samolotem po tornante napewno byś się
                      nie udało :))
                      • marekatlanta71 Re: na narty samolotem 23.11.05, 14:02
                        Mozna polaczyc jedno z drugim - my lecimy do Salt Lake City i wynajmujemy tam
                        samochod. Codziennie bedziemy jechac 30-60 minut na jedna z gorek - Snowbird,
                        Brighton, Park City, The Canyons, Snowbasin. Przejazd Little Cottonwood Canyon
                        czy Big Cottonwood Canyon to niezapomniane przezycie, szczegolnie wynajetym
                        samochodem ktorego zachowania na sniegu sie do konca nie zna. Ostatnim razem
                        mialem Jeepa Cherokee 4x4, w tym roku zamowilem Dodge Magnum 4x4 - z dwoma
                        napedzanymi kolami nie ma sie co w te kaniony pchac.
                      • alessa Re: na narty samolotem 23.11.05, 14:37
                        OK zgadzam się to przyjemność , ale po przejechaniu 1200 km ostatnie 100 km ,
                        może być trudne.
                        I wiesz ostatnio właśnie słyszałam taką wypowiedz , przyjechaliśmy tak pózno,
                        bo wjechaliśmy w góry i podziwialiśmy widoki ( a przyjechali o 2.00 w nocy).

                        • staruch5 do ortodoxa 23.11.05, 14:47
                          tu sie z Toba zgadzam. Chodzi o nieoplacalnosc jazdy na narty samolotem. Kilka
                          razy juz robilem podejscie do polecenia samolotem na narty... i zawsze odpadam.
                          Moze dla 1os. to sie jakos oplaci, ale dla 2,3, czy 4 to na pewno nie. nawet
                          jak sie w Pl mieszka blisko lotniska.
                          czekam az samoloty z Krakowa beda ladowac w Courmayeur.
                          Pzdr.
                        • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 15:04
                          Właśnie dlatego robię tę trasę na dwa razy, z noclegiem, mam czas.
                          • bynek Re: na narty samolotem 23.11.05, 17:38
                            Masz rację, przemknąć przez Dolomity w nocy to świętokradztwo.
                            Ja 2 lata temu do Val di Fassa jechałem przez Cortinę i passo
                            Falzarego i wracałem tak samo :-) a co?
                            W tym roku do Val di Solle jechałem przez Brenero, passo di Mt.Giovo,
                            S.Leonardo, Merano, passo d.Pallade a wracałem przez Val di Fiemme, di Fassę,
                            passo Pordoi, Campolongo, Val Badia.
                            Jak widzisz, nie tylko Ty jesteś zboczek.
                            pzdr.
                            p.s. zapomniałem, że miało być o samolotach.
      • peggy Re: na narty samolotem 23.11.05, 17:30
        Widze, wszystkie odpowiedzi na temat.
        Coz, lubie zorganizowane wyjazdy. Czasu mam ile mam. Tydzien wolnego w
        okreslonym terminie i juz.
        A ze mnie stac, ciezko pracuje i nie zamierzam sie z tego tlumaczyc.
        • kubagr Re: na narty samolotem 23.11.05, 17:38
          peggy napisała:

          > Widze, wszystkie odpowiedzi na temat.
          > Coz, lubie zorganizowane wyjazdy. Czasu mam ile mam. Tydzien wolnego w
          > okreslonym terminie i juz.
          > A ze mnie stac, ciezko pracuje i nie zamierzam sie z tego tlumaczyc.


          masz absolutna racje: ja tez zaczynalem mieszkajac w niewykonczonej chacie w
          zakopanem w ktorej po 3 dniach pobytu naszej grupy zaczal lod schodzic ze
          sciany........... o zapachach lepiej nie wspominac...... czy pojechalbymw
          takie warunki???? moze... z jakas ladna panienka......... ale bym sie wstydzil
          przed nia takich warunkow a i ona tez pewnie by zwiala od razu.....
          MUSIMY miec jacuzzi po nartach??? nie . jest przyjemnie miec???? jasne. sauna
          jest przyjemna po nartach??? pewno
          stac cie na to??? to sie nie ogladaj na innych tylko korzystaj z zycia
        • kubagr Re: na narty samolotem 23.11.05, 17:39
          peggy napisała:

          > Widze, wszystkie odpowiedzi na temat.
          > Coz, lubie zorganizowane wyjazdy. Czasu mam ile mam. Tydzien wolnego w
          > okreslonym terminie i juz.
          > A ze mnie stac, ciezko pracuje i nie zamierzam sie z tego tlumaczyc.

          jedna rzecz: kup soboe tzw sport tube: narty wtedy beda nalezycie chronione,
          zaden pokrowiec takiej ochrony nie da
          • marekatlanta71 Re: na narty samolotem 23.11.05, 21:06
            Popieram - mam sportube i juz 3 raz bedzie chronila caly sprzet - udaje mi sie
            zwykle do niej upchnac deske, 2 pary nart i 2 pary butow (buty snowboardowe leca
            w podrecznej). Aha - jeszcze jedna uwaga - zwykle w drodze w gory wysylam narty
            do hotelu tydzien wczesniej UPS'em - mam gwarancje ze mi ich gdzies nie pogubia
            w samolotach...
        • ortodox Re: na narty samolotem 23.11.05, 17:54
          Trochę cierpliwości, wylatujesz jutro?
          Wbrew pozorom to rozmowa na temat i masz wyjaśnienie dlaczego jest tak
          mało takich ofert.
          Ach te nowoczesne kobiety, ciężko pracują, nie mają czasu, stać je na wszystko
          i są wiecznie nie zadowolone. Współczuję Twojemu chłopu.
          pozdrawiam
      • mag-ia1 Re: na narty samolotem 25.11.05, 21:47
        może to
        www.toptravel.pl/i_2alpes_ferie.php#2alpes8dni
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka