Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jazda w puchu

    29.11.05, 00:56
    ...a powiedzcie - gdzie i kiedy mieliscie okazje jechac w najglebszym
    puchu? :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: ian Re: jazda w puchu IP: *.fbx.proxad.net 29.11.05, 02:01
        Pare lat temu hors piste w La Plagne, jak sie wywalilem, to zapadlem sie prawie
        po szyje narty szukalem chyba z pol godziny.
      • marekatlanta71 Re: jazda w puchu 29.11.05, 04:54
        Luty 2004 - Brighton, UT - dzien przed spadlo ponad pol metra puchu, trasy byly
        nieodsniezone, ja na desce nie mialem wiekszych problemow, ale reszta grupy na
        nartach utykala co chwila. Najgrzej z moja corka ktora na czarnym szlaku musiala
        na sile schodzic w dol bo jechac na krotkich nartach nie mogla.
        • marekatlanta71 Re: jazda w puchu 29.11.05, 04:55
          Jeszcze o Brighton, UT - kolega probowal sie zatrzymac, stanal na nawisie i
          polecial w dol ze 2 metry ze sniegiem. Nic mu sie nie stalo, ale odkopywalismy
          go dobre 15 minut.
          • Gość: Skyddad Re: jazda w puchu IP: *.fornfyndet.se 29.11.05, 05:18
            Pare lat temu w Sunhine Village (Alberta) praktycznie rano to wszystkie trasy
            mialy 30cm puch.Po godzinie ludzie rozjezdzili,ale to nie przeszkadzalo gdyz
            wszystkie w dol a teren tak wielki ze zawsze sie znalazlo jazde na
            dziewiczo.Narty dlugie.Pzdr.Sky.
      • Gość: Jozzo Re: jazda w puchu IP: *.sympatico.ca 29.11.05, 05:27
        To jest trudny temat o tym sie nie pisze to sie jedzie.

        No ale jesli juz to rzuce 2 centy i na ten temat.
        Trafia mi sie pare razy rocznie ale nabradziej pamietam
        ten dawno, dawno temu gdzeis w okolicy Pilska taki powyzej kolan.
        Qurde poraz pierwsz snieg rolowam mi sie wzdluz korpusu
        a jego zwaly mocno utrudnialy oddychanie. Czysty obled.
        Jozzo
        • Gość: budowlaniec Re: jazda w puchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 09:12
          Daleko szukac nie trzeba, w drugie połowie stycznia na Pilsku było to samo,
          zreszta nawet dojazd do Kamiennej sprawiał problem, nie mówiąc że wyjście poza
          trasę=snieg po pas. Zaraz obok wzdłuż wyciagu na Pilsko jest trasa (chyba 5a)
          rano było zajeboiscie, a jak na "paarapecie" to na przeciwległa stronę wyciagu
          i też jest bajka
      • souls_hunter Re: jazda w puchu 29.11.05, 10:49
        laaaaaaaaaaaaadnych pare lat temu na Posrednim Wierchu Goryczkowym od strony
        Swinskiej Doliny. Nie mam pojecia ile tego puchu bylo ale jechalo sie, a
        wlasciwie plynelo jak na wodzie. Wpadlem doslownie w taki rytm ze narty same
        plynely po tym puchu. 3 lata temu z kolei w Loveland CO bylo tego puchu gdzies
        do pasa i tez pysznie.
        • kubagr Re: jazda w puchu 29.11.05, 13:34
          3 mies temu po opadzie 2,7m w valle naevada , chile
          poprzednio heli skiing w okolicy jackson hole
          • moped Re: jazda w puchu 29.11.05, 17:02
            z Nakusp nad Arrow Lakes, z Revelstoke, z Meadow Creek, Golden, Panorama w BC
            ..kilka mozliwosci: w Monashee, Selkirk,krotko WEST KOOTENAY itd..
            W srodku BC sypie najlepszy puch...dlugo sypie,
            tony puchu pod toba i nad toba :))))
            www.canadianmountainholidays.com/areas/kootenay_ski/
            (nacisnij na miejscowosci w gorach - po lewej stronie, obejrz zdjecia)
            www.selkirkwilderness.com/
            www.monasheepowder.com/cat-skiing.html
            www.selkirkwilderness.com/
      • maczores Re: jazda w puchu 29.11.05, 22:53
        Rok temu w Sallbach. w polowie stycznia przyszla kilka b. snieznych dni. Po
        gigantycznych opadach w nocy , przy mocno minusowej temperaturze rano bylo
        powyzej pasa swiezego sniegu tak sypkiego jak maka. Jechalo sie w tym
        niesamowicie, to bylo wlasciwie plyniecie. Pamietam ze snieg byl tak sypki ze
        bryzgajac spod nart zatykal usta i ciagnelo sie za soba komete pylu na
        kilkanascie metrow dluga. Momentami nie bylo widac narciarzy tylko biale obloki
        sunace w dol stoku .Cos niesamowitego.
        • marek.przybylski Re: jazda w puchu 29.11.05, 23:39
          O to to :) Duzy opad sniegu przy silnym mrozie - rzadkosc :) ale potem jedzie
          sie w tak lekkim puchu ze sunie sie jak zjawa istniejaca od pasa w gore :) A
          spo rozlozonych ramion jak peleryna wylatuja caluny sniegu hyhhhhh... mialem to
          kilka razy - nawet w Polsce - w Szczyrku bodajze 4 lata temu w styczniu po
          Sylwestrze, jak w koncu utknalem na jakims wyplaszczeniu to dotarcie z deska do
          miejsca gdzie moglem znowu ruszyc zajelo mi godzine, zgrzalem sie jak pies i
          przebylem 200m dzielacych mnie od nartostrady hihihi
          Oczywiscie nie zalowalem - tylko potem widzialem jakludki pomknely moim sladem
          na zasadzie - pewnie wiedzial co robi jadac tutaj - na polance gdzie przyszlo
          im sie wypiac i walczyc o kazdy metr do nartostrady - musieli niezle na mnie
          bluzgac hihihi...
          • moped Re: jazda w puchu 30.11.05, 00:20
            swoje wrazenia z jazdy w puchu opowiadal mi kiedys kolega,
            ktory iles lat temu wybral sie po raz pierwszy na heli skiing.

            Przed zaczeciem dnia na nartach , krotka odprawa z przewodnikiem
            ktory mowi w ten sposob:
            dzisiaj robimy 3 x-regular, 1 x side back
            oraz na zakonczenia dnia "3 x holy shit" !!!

            Poniewaz byl nowicjuszem wiec nie chcial pokazac pozostalej grupie
            ze nie wie co to znaczy te "holy shit"...

            Jak zwykle ..przewodnik pierwszy ..reszta za nim...
            i tak byl caly dzien, wreszcie przychodzi kolej na ostatnie 3 zjazdy..
            nie spodziewajac sie niczego nadaza za przewodnikiem,
            ktory nagle zniknal....a on ZBARANIAL!!!...
            wyrwal sie jemu okrzyk......... HOLY SHIT!!!!!!!!!!!
            zjazd prawie po pionowej sciane w puchu wiecej niz 3 metry!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka