Gość: Magda
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
20.02.06, 14:09
Witam serdecznie!
Wróciłam wczoraj z włoskiej Doliny Słońca i postanowiłam opisać swe wrażenia
z tejże podróży...
Zacznę od zakwaterowania... Otóż mieszkałam w spokojnej, małej, malowniczej
miejscowości Pelizzano, oddalonej od stacji Marilleva 900 o jakieś 4km.
Skibusy kursują co pół godziny, z przerwą jakoś od godz. 13 do, bodajże 15...
Aby lepiej poznać Val do Sole i znajdujące się w niej ośrodki narciarskie,
postanowiłam zakupić skipass "Skirama Dolomiti", który upoważnia do jazdy
w "macierzystej" stacji (w moim przypadku była to Marilleva-Folgarida) oraz
po jednym, dowolnym dniu w każdej innej stacji zaliczanej do Val di Sole...
Koszt tego skipassa to, o ile pamięć mnie nie myli, jakieś 160 euro (-
kilkuprocentowa zniżka zaoferowana przez biuro podróży, które organizowało
tenże wyjazd + 5 euro kaucji).
Pierwszego dnia pobytu "zwiedziłam" trasy należące do stacji Marilleva -
Folgarida. Była piękna, słoneczna pogoda, idealna do podziwiana cudnych
widoków na Dolomiti di Brenta. Co do samych tras, to wszystkie były świetnie
przygotowane, ale do gustu przypadła mi czarna jedynka "nera Folgarida",
obsługiwana przez sześcioosobową kabinkę. Trasa biegnie w lesie i jest mało
uczęszczana, więc można było na niej smakowicie poszaleć. Kolejek do
wspomnianej przeze mnie gondolki brak... Kolejna zasługująca na uwagę trasa,
to czarna nr 25 w Marillevie... Niezbyt długa jak i też niezbyt stroma, ale
całkiem przyjemna, obsługiwana przez dwuosobowe krzesełko... Inne stoki, ze
względu na weekendowy "najazd" miejscowych Włochów, były dosyć zatłoczone...