Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szał nowego sprzętu

    06.12.02, 17:48
    Jak to właściwie jest? 2 lata temu spędziłam 9 dni na nartach w Trois
    Vallees. Nie muszę chyba pisać, że nigdy przedtem ani potem nie jeździło mi
    się tak dobrze jak tam. Ilość tras i jakość wyciągów jest nie do pobicia. Ale
    nie o to chodzi.
    Zastanowiła mnie jedna rzecz. Sama jeżdżę od lat na mocno zdyzelowanych
    Atomicach. Reszta sprzętu też nie jest najnowszej daty. Miałam wątpliwości,
    czy nie będzie głupio pokazać się akurat tam z czymś takim. Nikt jednak nie
    zwracał na to specjalnej uwagi.
    Scięło mnie natomiast kompletnie z nóg, gdy zobaczyłam na czym jeżdżą tam
    jedyni narciarze naprawdę potrafiący dobrze jeździć na nartach – instruktorzy
    francuscy I obsługa wyciągów, w swoich charakterystycznych strojach. Toż to
    już kompletna, zabytkowa ruina
    “Metalki” + wiązania a la “Beta”! Na czymś takim jeździłam na początku swojej
    kariery, dawno, dawno temu i teraz byłoby mi wstyd pokazać się z czymś takim
    nawet w lesie i bez świadków.

    Czy cały ten szał związany z bajecznie drogim, specjalistycznym sprzętem,
    który notabene często widziałam u ludzi ledwo potrafiących utrzymać się na
    nogach to nic innego jak zwyczajne nabijanie kasy firmom produkującym te
    bajery i ciągle wymyślające nowe przynęty marketingowe, żeby jeszcze więcej
    zarobić…kosztem tych naiwnych, wierzących w te wszystkie bajki i kolorowe
    cudeńka?
    Z moimi Atomikami nie zamierzam w każdym razie się rozstawac.
    Obserwuj wątek
      • annasi22 Re: Szał nowego sprzętu 06.12.02, 19:28
        Święta prawda!!!
        Też ostatnio się na tym zastanawiam. Jeżdżę na nartach od paru lat i uwielbiam
        to. Na sprzęcie znam się bardzo pobierznie. W zeszłym roku nauczyłam jeździć na
        nartach mojego chłopaka i chciałabym skombinować mu jakiś sprzęt. Tylko że jest
        tego tyle, a wszystko najlepsze i najnowocześniejsze, że traci się głowę.
        Chcemy wydać na to jak najmniej pieniędzy, a wszędzie dookoła same najnowsze
        rewelacje. Wybieramy się na giełdę, tam dokonamy selekcji.
        Ale właściwie nie widzę w sprzedaży normalnych nart, tylko karwingowe. Dla
        początkującego raczej się nie nadają (a może jednak?) Czy teraz jeździ się
        TYLKO na karwingach? Ligości!
        • makaz Re: Szał nowego sprzętu 06.12.02, 22:18
          No wiec zaraz powiem cos za co mnie tu zakrzycza
          albo nawet spala na stosie.

          Masz racje carvingi nie sa dobre do nauki.
          Kiedys mialem taki przypadek ze osoba na moco wycietych
          natrach nie mogla wykonac tzw. plugu jako ze wyciecie
          i krotkosc nart unieozliwialy poczatkujacej osobie
          wykonanie takiej ewolucji.

          Moim osobistym zdaniem na nauke naleprze sa mlo lub
          sredni tljowane natty. cos z Allraound lub All Moutain.

          KM.


      • fabrik63noos.fr Re: Szał nowego sprzętu 06.12.02, 19:40
        No to chyba przesadzasz, moze bym i uwierzyl gdybym nie bywal w Les Trois
        Valées, to samo tyczy sie tez innych stacji narciarskich we Francji. Otoz z
        moich obserwacji wynika co innego, instruktorzy sa wlasnie forpoczta nowinek
        sprzetowych, prawdopodobnie, dlatego,ze E.S.F.(Ecole du Ski Francais) jest
        sponsorowane przez producentow sprzetu. A to co mowisz o starych wiazaniach
        typu beta to najprawdopodobnie mylisz z zawodniczymi wiazaniami takimi jak :
        Axial 100 Power Red lub 120 Gold Rossignola (rzeczywiscie system ten przypomina
        stara Bete). Nie jestem zwolennikiem "sprzeciarstwa" ale bez wciskania kitu.
      • makaz Re: Szał nowego sprzętu 06.12.02, 22:07
        Oczywiscie masz duzo racji.

        Caly tan kram z cavingiem czy jak przekorni mowia
        curvingiem ;-) to troche technologi a glownnie
        nosnik marketingowy.

        Technika jazdy skretem cietym jest znana od conajmniej
        30 lat ale wtzw. starej technologi byla dostepna tylko
        dla wtajemniczonych czyli umiejacych jezdzic na nartach.
        W ostatnich minionych paru latach notuje sie tendecje
        sptakowa w narciarstwie rekkreacyjnym. a przemysl jest
        bezlitosny i musi swoej odessac z rynku.
        Wiec co, no oczywiscie cos nowego cos co pozwoli
        kazdemyu stanac na stoku i zjechac jako tako z jako
        takiej gorki. Na poczatek poszla deska co dalo dosc
        dobry efekt duzo nowych twarzy na stokach i to mlodych
        tzn rokujacych nadzieje na nadchodzace lata. Potem duzo
        krzyku i zmian w nartach niektore z nich dobre niektore
        zdecydowanie pod publiczke i tzw. przecitnego narciarza.
        Tzn czlowieka, ktory nigdy nie mial z tym nic doczynienia
        ale takiego,ktory da sie napmowic na wyjscie na stok.
        I tu slowo takie jak carving fun itp maja badzo istotne
        znaczenie.

        Co do obslugi, instuktorow itp to wyglda to wszdzie miej
        wiecej jednakowo. Sklepy, firmy daja rozne upusty.
        wiec o kilka par nart, butow nie jest tak trudno.
        Ja np na tzw sluzbie uzywam strych nart 207cm.
        jak je zostwaie gdzie podpatre to nikt nawet na nie nie
        spojzy bo na to nie da sie patrzec a przecie jezdzi sie
        na nich dodkonale. Jak ide z kmplami pojezdzic to biore
        inne deczko nowsze co by ludzi nie straszyc na stoku.
        My np kupujemy sprtzet 30% taniej a po roku sie go
        odsprzedaje, jak cos jest naprawde wyjatkowego to sie
        zostawiana nieco dluzej.. to jest zupelnie inna sprawa.
        Niz jak ktos kupuje raz na jakis czas prae nart po
        oficjalnych cenach.

        Co do carvingu to slowo sie juz deczko wyswiechtalo i
        powoli wychodzi z uzycia.
        Rozmawialem z kumplem, ktory trenuje malolatow w klubie.
        Powiedzial ze teraz narty typu junior zaczyanja byc mniej
        tljowane glownie po to zeby wymusiec u malolatow odrobine
        pracy nad nartami itp.

        Ostatnie lata przynisly zdecydowny podzila na
        - narty wasko wyspecjalizowane ( jak zawodnicze glownie
        slalom, fun, narty do jazdy na nieprzetarych sniegach,
        glegokich sniegach heli-ski itp )
        - narty do jazdy normalnej gdzie mamy szeroka game nart o
        roznym przeznaczeniu jak free ride, all moutaon allround
        carving itd ) wszystkie te typy nart sa w roznych
        kategoriach generalnie mowiac dla zaawansowanych i
        mniejzaawansowanych.

        Kiedys jak sie chcilo miec dobra narte to kupowalo sie
        zwodnicza narte slalom lub gigant wybor byl prosty.

        Dzisiaj dobra narta moze byc narta z grupu AllMoutain =,
        carving itd jest to bardziej skaplikowane bo trudno jest
        sie polapac w detalach i specyfikach zwlaszcza ze
        nomenlatora nie jest wspolna dla wszytkich producentow
        sprzetu.

        KM.
      • edmundroman Re: Szał nowego sprzętu 07.12.02, 15:28
        a ja się z tobą nie zgodzę. w zeszłym roku przesiadłem się z 10 letnich 2
        metrowych alpin na 185 półkarwingi nordica (model sprzed 3 lat) i różnica była
        tak gigantyczna, że do dzisiaj jestem w szoku



        • makaz Re: Szał nowego sprzętu 08.12.02, 08:04
          zgadzam sie z toba ze wspolczesne anarty sa nie do
          wyjecia. Co do polkarvingow to nie bardzo wiem o czym
          mowisz. Jak na razie nie spotkalem sie z czyms takim.
          Wiec trodno mi cos na ten temat powiedziec.
          Jesli juz jestesmy przy tych nieszczesnych polcarvingach
          to mam pytanie.

          Prosze Cie opisz z grobsza technkie skretu
          pocarvingowego - na czy to polega ?

          Zdrowka KM.
          • edmundroman Re: Szał nowego sprzętu 09.12.02, 00:43
            mówiąc półkarwingi chciałem powiedzieć, że są mało taliowane. co do techniki to
            nie powiem ci nic, bo nie mam na ten temat pojęcia, ale z tego co widze to jest
            sporo teoretyków na forum. jak dla mnie technika-szybko w dół, a wszystko inne
            jest mało ważne
            pozdro
            • fibin Re: Szał nowego sprzętu 09.12.02, 12:31
              A ja mam starsze dwumetrowe Bizzardy i nowsze Voelkle P40 F1 188 cm i jeżdżę
              sobie na jednych i na drugich na zmianę z równą przyjemnością. Voelkle są
              lepsze jak jest twardo, a Blizzardy jak jest miękko:)
              A syn jeździ na desce i też jest szczęśliwy:)
              Choć jak na razie to czekamy na śnieg, bo póki co to tylko mróz daje popalić.
              Ale podobno już niedługo coś sypnie:)
          • anigator Re: Szał nowego sprzętu 09.12.02, 16:08
            jeju czytam to i czytam i nie wiem czy się śmiać czy płakać!! :-) ludzie taki
            spór nie ma sensu zainteresujcie sie tym powaznie i nie bądźcie starymi
            klasykami ani zakorzałymi carvingowcami Ja jestem za carv bo to super frajda i
            zabawa to jest najważniejsze. A co do tych "półkarwingów"-to śmieszne nic
            takiego nie istnieje. Nie ma czegoś takiego sa tylko różne typynart(fakt, że
            jest ich od groma) są bardziej, mniej lub inaczej tailowane. Dziwi mnie ile ta
            osoba "co jeździła na półkarwingach' ma wzrostu skoro jeździła na prostych
            nartach 207 a potem jeszcze przesiadła sie na "półkarwingówki jak to pisze"
            187 albo były to jekieś biegówki albo wydała tylko kase na takie coś musiałaby
            miec chyba ze 2 metry chyba że kocha slalom gigant??!! :-)
            • makaz Re: Szał nowego sprzętu 09.12.02, 16:31
              anigator napisała:

              > jeju czytam to i czytam i nie wiem czy się śmiać czy
              > płakać!! :-) ludzie taki spór nie ma sensu
              > zainteresujcie sie tym powaznie i nie bądźcie starymi
              > klasykami ani zakorzałymi carvingowcami Ja jestem za
              > carv bo to super frajda i zabawa to jest najważniejsze.

              No wiec ani pladka c naj smiac tu chodzi o odkrycie
              wielkiej tajemnicy i dotarcie do sedna sprawy ;-)

              Mowisz ze carv. OK, ale jezdzic cala zime wszystko
              [ lod, puch pod kolano i puch ponad kolano ] jednym
              typem skretu to troche nudne. A tak nawiasem mowiac
              jak to jest z tym carvingiem w puchu ?


              > A co do tych "półkarwingów"-to śmieszne nic takiego nie
              > istnieje. Nie ma czegoś takiego sa tylko różne ...
              I tu sie zgadzam chociaz niektorzy mowia ze sa natry
              mniej lub bardziej "curviaste" i moze to jest geneza
              pojecia "polcarving"

              KM.
            • edmundroman Re: Szał nowego sprzętu 10.12.02, 14:29
              > osoba "co jeździła na półkarwingach' ma wzrostu skoro jeździła na prostych
              > nartach 207 a potem jeszcze przesiadła sie na "półkarwingówki jak to pisze"
              > 187 albo były to jekieś biegówki albo wydała tylko kase na takie coś
              musiałaby miec chyba ze 2 metry chyba że kocha slalom gigant??!! :-)

              no akurak mam 193 cm wzrostu, i nie wiem czemu dopieprzasz sie do mnie.
              napisałem, tylko że lubię swoje narty (mało taliownane) i teoretykiem
              narciarstwa nie jestem. dyskusja poza tym nie jest na temat carving czy nie,
              tylko zaczęła sie od listu, że stare narty są co najmniej równie dobre jak nowe

              pzdr
      • slawek.banaszak Re: Szał nowego sprzętu 10.12.02, 15:47
        Wywołałaś dość gorącą dyskusję, dorzucam swoje trzy grosze!

        Nie mogę się zgodzić z Twoją oceną, że jak piszesz „... cały ten szał związany
        z bajecznie drogim, specjalistycznym sprzętem .... to nic innego jak zwyczajne
        nabijanie kasy firmom produkującym te
        bajery i ciągle wymyślające nowe przynęty marketingowe, żeby jeszcze więcej
        zarobić…kosztem tych naiwnych, wierzących w te wszystkie bajki i kolorowe
        cudeńka?”


        Tym razem to nie bajer. Zmiany w geometrii i konstrukcji nart wprowadzone
        przez konstruktorów sprzętu narciarskiego w ostatnich latach, wpłynęły w bardzo
        istotny sposób na ich właściwości skrętne i jezdne. Główna zmiana to większe
        ich taliowanie tj. różnica w szerokości pomiędzy dziobem i piętką narty a jej
        talią. Efekt tej zmiany jest rewelacyjny, wystarczy narty postawić na
        krawędziach a one same skręcają i to jak - śladem ciętym ! Druga
        najistotniejsza zmiana to wzrost sztywności poprzecznej nart. Dzięki nowym
        materiałom i technologiom produkcji, narty podczas wykonywania skrętu nie
        skręcają się w płaszczyźnie strzałkowej (nie robi się tzw. śmigło) lecz
        narta „wcina się” w podłoże i w efekcie bardzo dobrze trzyma się podłoża.
        Narty nowej konstrukcji pozwalają nie tylko szybciej uczyć się jazdy na nich
        ale również otwierają przed uprawiającymi ten sport od dawna, nowe możliwości
        wykonywania skrętów w sposób zbliżony technicznie do jazdy zawodniczej i
        delektowanie się nowymi doznaniami związanymi z jazdą na krawędziach przy
        ekstremalnym pochyleniu ciała do wewnątrz skrętu. Narciarze nie muszą już
        zazdrościć snowboardzistom, kładącym się niemal całym ciałem na śniegu. Narty
        funcarvingowe pozwalają na podobne wyczyny. Można chyba zaryzykować
        stwierdzenie, że zmiany konstrukcyjne w sprzęcie narciarskim mają charakter
        rewolucyjny. Szczególnie widoczne są one w narciarstwie wyczynowym. Jeszcze
        niedawno, w sezonie narciarskim 98/99 większość slalomistów używała nart o
        promieniu skrętu ponad 30 m (dłuższym niż w nartach do slalomu giganta), aż tu
        nagle w trakcie sezonu 2000/2001 zdecydowana większość zawodników przesiadła
        się na krótkie narty slalomowe o promieniu o blisko połowę krótszym i co
        najważniejsze zaczęli wygrywać. Również w slalomie gigancie trwa jeszcze proces
        poszukiwania optymalnego promienia skrętu narty, od kilku lat co sezon
        producenci proponują narty do tej konkurencji o coraz krótszym promieniu
        skrętu. Pozytywne doświadczenia sportu wyczynowego w wolniejszym tempie lecz
        nieodwołalnie przenoszone są do narciarstwa amatorskiego, dlatego należy
        spodziewać się, że w najbliższych latach wszyscy ci którzy jeszcze tego nie
        zrobili, przesiądą się na mocno taliowane deski, a nasze zdjęcia sprzed dwóch,
        trzech lat z przewyższającymi nas o głowę, wąskimi nartami należy dobrze
        schować w albumie bo nie będzie więcej okazji na zrobienie podobnych.


        Pozdrawiam Sławek

        Ps. Jeśli ktoś jest demonem prędkości i lubi jazdę tylko długimi skrętami, to
        oczywiście nie poleciłbym mu krótkich nart bardzo mocno taliowanych lecz narty
        z grupy RACECARVER (amatorska wersja nart gigantowych)o długości na wzrost lub
        nieznacznie dłuższe. Narty te jednak mają promień skrętu ok. 16-21m tj.
        dwukrotnie krótszy niż tzw. narty "tradycyjne".
        • makaz Re: Szał nowego sprzętu 10.12.02, 17:43
          Masz duzo racji co do technologi i zmian w narciarstwie.
          Tak juz na marginesie to ta wspaniala technologia za,
          ktora placimy kasa i dzwiganiem ciezarow [World cup slalo
          head 160 + Tyrolia top of the top = 7.5 kg ]
          Waga sredniej wspolczenej narty z wiazanimi = 4-5 kg ]
          Niby nic ale nich ci sie trafi wyciag bez podporek na
          nogi to zaczyna miec wage. Zwlascza u poczatkujacego
          nizaprawionego narciarza.

          Jednak polemizowalbym z przsadna krotkoscia nart i
          malym promienm skretu zwlaszcza u poczatkujacych.
          Moze to miec dosc negatywny skutek wzwlaszcza w
          ujeciu dlugoterminiwym. Tzn szybi krok do skretow ale
          pozostaja luki w technice i balansie, ktore potem
          trudno nadoribic. Dekiwent taki staje sie narcizaem
          przywyciagowym i o dalszy krok jest dosc tudno.

          Narta mocno podcieta [taliowana] i do tego krotka
          ulatwia skret to odwieczna prawda ale jesli chodzi
          o nauke jazdy w skos stoku, jazdy na wprost i plugu
          itp to moze byd powaznym utrudnieniem.

          KM.
          • slawek.banaszak Re: Szał nowego sprzętu 16.12.02, 12:18
            To prawda, że nowoczesny sprzęt narciarski jest cięższy niż tradycyjny. Sądzę
            jednak, że ma to istotne znaczenie dla miłośników narciarstwa pozatrasowego,
            szczególnie tych, którzy nie tylko zjeżdżają ale też chodzą i podchodzą z
            nartami. Do nich jednak adresowany jest specjalistyczny sprzęt. Przy okazji,
            polecam (za zeszłorocznym magazynem NTN) wiązania firmy FRITSCHI. Robią
            wiązania do nart zjazdowych, do skialpinizmu, do nart telemarkowych. Są to
            chyba najlżejsze wiązania (ciężar wiązania wraz z podwyższeniem 1980 g).

            W przypadku początkujących, nieco większa waga sprzętu nie jest takim
            problemem. Jedna z moich (i nie tylko moich) zasad nauczania narciarstwa
            mówi: "korzystaj z wyciągu możliwie najszybciej". W praktyce, pomijając
            przypadki ekstremalne (bardzo mało sprawny uczeń), od drugiej lekcji
            narciarskiej wsadzam ucznia na wyciąg, a wyciągi bez podpórek pod nogi chyba
            już nie istnieją?

            Zgadzam się z Twoją uwagą, że narty mocno taliowane są mniej stabilne w
            zjeździe na wprost, ale moim zdaniem ma to istotne znaczenie w przypadku
            narciarzy zaawansowanych, którzy jeżdżą szybko. Przy szybkiej jeździe na wprost
            mocno taliowana narta "myszkuje" co grozi jej odjazdem lub skrzyżowaniem się
            nart i w konsekwencji upadkiem, dlatego sympatykom szybkiej jazdy długimi
            skrętami tzw. demonom prędkości polecam narty z grupy racecarver lub nawet
            typowe gigantki o długości równej wzrostowi lub ew. troszkę dłuższe.
            W przypadku początkujących, zjeżdżających wolno z bardzo łagodnych,
            przygotowanych stoków myszkowanie nart nie jest problemem.


            Jeśli chodzi o kwestię zastosowania bardzo krótkich, mocno taliowanych nart do
            nauczania początkujących to pisałem już o tym na forum ale chętnie powtórzę. Z
            metodycznego punktu widzenia idealnymi nartami do nauki dla zupełnych
            nowicjuszy (i nie tylko) są bardzo krótkie narty od długości 100-130 cm z grupy
            shorties lub nawet jeszcze krótsze narty z grupy supershorties. Na żadnych
            innych nartach uczeń nie robi tak dużych postępów w tak oszałamiająco krótkim
            czasie! Stosowanie takich nart jest hitem metodycznym w nauczaniu narciarstwa.
            Służą one też doskonale dobrym i bardzo dobrym narciarzom jako drugie narty do
            doskonalenia techniki (równowaga w płaszczyźnie strzałkowej) i nauki techniki
            jazdy śladem ciętym. Te narty same chcą jechać na krawędzi, uczeń czuje
            natychmiast co to znaczy skręt cięty. O stosowaniu tych nart a także BIG-FOOt-
            ów piszę też w wątku 266.
            Spotkałem się już wcześniej z opinią , że mocno taliowane narty są trudniejsze
            do prowadzenia w pługu. Moje doświadczenia nie potwierdzają tego. Jeżeli chodzi
            o jazdę w skos stoku, „nowe” krótkie narty postawione na krawędziach nie jadą w
            skos stoku lecz zaczynają jechać lekkim łukiem - wykonują łagodny skręt
            dostokowy i ot chodzi! Moim celem jest nauczyć skręcania, a jazda w skos stoku
            jest tylko jednym z ćwiczeń prowadzących do tego celu.

            Piszesz o niebezpieczeństwie powstania luk w technice jazdy szczególnie w
            ujęciu długoterminowym jeśli będziemy stosować bardzo krótkie i bardzo mocno
            taliowane narty. Zgodziłbym się z nieco odmiennie sformułowana tezą, a
            mianowicie że ucząc tylko nowoczesnej techniki skrętu na krótkich nartach nie
            wyposażamy ucznia w pełny wachlarz umiejętności i technik stosowanych różnym
            terenie i w różnych śniegach. Zgoda, ale tych umiejętności uczę narciarzy,
            którzy opanowali już skręt równoległy i technikę prowadzenia nart śladem ciętym
            czyli są co najmniej średnio zaawansowani. Tak więc najpierw
            narciarze "przywyciągowi", a potem jedziemy w kopny śnieg lub gips przewiany
            lub na muldy i pokazujemy formy i techniki narciarstwa.

            Pozdrawiam
            Sławek

            • maryszka Re: Szał nowego sprzętu 16.12.02, 16:19
              Ja też już słyszałam o wadach i nawet zagrożeniach wynikających z używania tzw.
              carvingów. Czy nie doszło już nawet do spektakularnych wypadków narciarzy
              wyczynowach, którzy przesiedli się na te narty?

              Nie uważam się za rewelacyjną narciarkę ale na moich bardzo słabo wciętych
              nartach, wyższych ode mnie o 10 cm radzę sobie jakoś w niemal wszystkich
              sytuacjach.
              Na dobrze spreparowanych trasach jestem w stanie “ciągnąć” wiraże niemal tak
              samo rozległe i szybkie (a więc chyba na wystarczająco wąsko prowadzonych
              nartach, choc nie w 100% cięte) jak narciarze jadący na carvingach. Również na
              wąskich stromych stokach nie mam raczej poważniejszych problemów z jazdą
              śmigiem.
              W moich starych dechach cenię sobie ich obliczalność wynikającą chyba z dobrej
              kombinacji między możliwością jazdy ciętej i ześlizgu bocznego, z płynnego
              przejścia jednego w drugie.

              Czy w carvingach sytuacje, gdy z szybkiej jazdy na krawędzi trzeba gwałtownie
              skrócić promień wirażu i przejść do ostrego ześlizgu bocznego nie jest to
              związane z większym ryzykiem i stopniem trudności? Czy tradycyjne dechy, z
              mniejszym wcięciem nie są w takich sytuacjach generalnie bardziej obliczalne?
              Tak sobie to wyobrażam ale podkreślam jeszcze raz, że nie mam na ten temat
              bladego pojęcia.

              Szybka jazda po dużych muldach lub w bardzo głębokim śniegu nie jest moją silną
              stroną ale jakoś sobie radzę i nie jestem w tym chyba osamotniona. Przejście z
              tego powodu na carvingi byłoby chyba jeszcze większym nieporozumieniem.
              • makaz Re: Szał nowego sprzętu 16.12.02, 17:26
                Zauwaz, ze przeznaczenie nart carvingowych tzn takich o
                ktorych producent mowi ze sa przezanczone do carvingu to
                zobaczysz ze przewacne odnosi sie to do nart
                przeznaczonych na upite i dobrze przygotowane
                trasy. Prosze zworocic uwage ze powiedzialem przewaznie.

                Polecam strone www.head.com maja bardzo ciekawie i dosc
                relanie zrobiena wyszukiwarke typu nart w zaleznosci
                od preferencji i umiejetnosci narciarza.
                www.head.com/ski/383_ENG_HTML.php?
                nazywa sie to "interactice product recomendation"
                Warto z tego skozystac i potraktowac to jako odnosnik
                wspomagajacy okreslenie grupy nart na jakiej powinnismy
                sie skupic przy ich wyborze. Potem przejzec co jest
                na stronach innych producentow.

                Tak na moje oko to chyba powinnas przyjzec sie nartom
                z grupy AllMountain i to cos z gornej polki.

                powodzenia.
                KM
            • makaz Re: Szał nowego sprzętu 16.12.02, 17:14
              Czesc Slawek,

              Dzieki za bardzo rzeczowy post, bardzo mi sie on podoba.
              Powoli zaczynamy dochodzic do sedna sprawy zwiazanej
              z wielkim slowem carving. Innymi slowy mozemy sporobaowc
              odczarowc carving. Tak wiec pozwole sobie za chwile
              otworzyc nowy watek pod podobnym tytulem.

              KM

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka