Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Renowacja nart

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 18:53
    Mamy wiele czasu na rozmyslania o naszym "uwielbionym" ze wszystkich sportow
    narciarstwie. Jest okres na wspomnienia,leczenie kontuzji, itd.,itp.
    Ale ja nie o tym, pytam jak czesto nalezy ostzyc nartki, ktora krawedz w
    sensie bocznej czy moze dolnej czy moze dwie naraz.
    Jakie macie zalecenia,propozycje i doswiadczenia w tej materii.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jozzo Re: Renowacja nart IP: *.sympatico.ca 06.06.06, 20:18
        To naprade zalezy gdzie i jak sie jezdzi.
        Kiedys w czasach dawnych Polsortow typu Epoxy 3200
        to i w czasie intensywnego "lodowego" dnia na na
        niezapomnianym Kasprowym podostrzalem boczne w
        w cigu dnia. a tak to obiwizkowo kazdego wieczoru.
        Teraz robie to pare razy w sezonie w zaleznosci od
        itensywnosci jazdy i warunkow sniegowych. dolna
        z minmlanie podnieieniem 2-3 razy w sezonie.
        Czesciej jade parfina na gorace ze szczotkowniem
        i polerowaniem - ot poprostu lubie zapapach rozgrzanej
        prafiny w domu. Kojarzy mi sie z latwa jazda na nartach.
        Jozzo
        • skyddad Re: Renowacja nart 06.06.06, 21:56
          Jozzo ten zapach przypomina dawna dawno temu wigilie z rodzicami,
          ja mam tosamo a jeszcze przypalic jedliny troche.
          Pzdr.Sky.
          • Gość: bingo Re: Renowacja nart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:09
            Wiem, wiem, lubie spiewac , lubie tanczyc ,lub ie zapachn pomaranczy!
            Sorki wielkie ale ja super powaga!
            Moj servisant rowerowo-narciarski zawsze podpowiada mi co trzeba 'naostrzyc'.
            Zasada jest pewna nigdy dwie na raz.
            Znaczy mozna ale w innej wersji!
            To lubie az rece zacieram!

            • ortodox Re: Renowacja nart 06.06.06, 23:34
              Nie można i nie trzeba jednoznacznie określać tego czasowo. Są przypadki, gdy
              narty po jednej jeździe nadają się do ostrzenia i takie, gdy bez ostrzenia
              jeździ się parę sezonów. Zależy od tras, stylu jazdy, doświadczenia,
              intensywności ... . Dobry narciarz, jeżdżący ostro po stromych, twardych
              trasach, na krawędziach może ODCZUĆ potrzebę ostrzenia codziennie.
              Podkreślam to ODCZUĆ, bo to jest chyba najważniejszy argument, że czas na
              ostrzenie. Ostra krawędź jest wtedy niezbędna i wyraźnie można to wyczuć, że
              jest pora na ostrzenie. Nie należy oczywiście tej zasady odwracać, że jak
              ostrzy narty codziennie, to jest dobrym narciarzem ;) .Pomijam tu historie,
              gdy najeździsz nartą na skałę czy wystający kamień, bo to choć nie rzadkie
              wypadki, to jednak nie powinny się zdarzać. Jednak, gdy jeździ się na miękkich
              trasach i nie koniecznie karwingowo lub w głębokim śniegu, to wymóg ostrej
              krawędzi nie jest już tak istotny. Można przejeździć wtedy cały sezon bez
              ostrzenia ( a nawet dłużej)i tego nie poczuć.
              Inaczej, ostrzysz narty wtedy, gdy czujesz, że krawędzie już nie trzymają jak
              należy, a jak tego nie zauważasz lub nie jeździsz po czarnych, oblodzonych
              trasach, to starczy jak zrobisz to jeden raz w roku, przed sezonem.
              Można też ocenić krawędź organoleptycznie - wzrokiem i dotykiem. Jest to jednak
              często złudne, oraz poza wyjątkowymi i ewidentnymi przypadkami dość trudne.
              pozdrawiam
      • o_andrzej Re: Renowacja nart 06.06.06, 23:57
        Wiosna licha i moze dlatego my wciaz o tych nartach. Obsesja jakas. :)
        Inni juz wiele popisali, ja moze dorzuce tylko przyklad. Kiedys ostrzylem, lub
        dawalem do ostrzenia, rzadko, 1-2 na sezon. Teraz, przy innej technice jazdy,
        gdzie krawedz jest mocno wykorzystywana, ostrze czesto. Wlasciwie po kazdym dniu
        jezdzenia sprawdzam palcem stan krawedzi i przewaznie dokonuje lekkiej korekty,
        tzw. male ostrzenie, wylacznie z boku. Glownie chodzi o zebranie drobnych
        zadziorow. 2 razy zrobilem to solidnie, wciaz z boku. Raz musialem rozhartowac
        fragment krawedzi (specjalny kamien), bo wpadlem na bruk zdradliwie ukryty pod
        sniegiem w Kuznicach. Tylko raz, na koniec sezonu podostrzylem krawedzie od
        spodu. Nie wiem jak stoisz ze sprzetem, ale trzeba kilka narzadkow: ostrzalka, a
        jeszcze lepiej katownik z pilnikiem, zestaw kamieni (do rozhartowania i
        hartowania) i tzw.gumka do sciagniecia gradu po ostrzeniu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka