Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Warszawiacy can not ski :)

    15.12.06, 15:43
    tak napisalem zeby Was troche rozruszac, choc wcale to nie jest prawda :P

    mieszkam od 3 miesiecy w stolicy (przybylem z glebokiego poludnia, nie powiem
    skad bo zaraz sie te rozne antagonizmy pojawia:) i slyszalem ze tu jest jakas
    gorka czy pagorek, gdzie mozna bylo kiedys pojezdzic w Stolicy.

    a jako ze jestem z gor, to jak nie pojezdze na deskach to mam dziwne objawy
    (dreszcze, czkawka, zespol Turreta, moja nie wku....wia, etc.)

    jakby ktos wiedzial, gdzie? co? jak? czy to dziala? czy bedzie? i dal znac to
    bylbym wdzieczny.
    pozdrawiam milosnikow zsuwania sie po zamarznietej wodzie

    Obserwuj wątek
      • Gość: gg Re: Warszawiacy can not ski :) IP: 212.160.159.* 15.12.06, 16:21
        zobacz jak jesteś ta napalony
        www.stok.waw.pl/
        www.gorakamiensk.nazwa.pl/zima/
      • Gość: arp007 Re: Warszawiacy can not ski :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 16:23
        gorka jest, a i owszem ale...
        w ubieglym sezonie byla czynna zaledwie jeden dzien czy tydzien, nie pamiętam
        już niestety ;-((
        wlasciciel lub dzierzawca stwierdzil, ze przynosi straty, wiec obiekt stal
        zamkniety. w tym roku moze byc podobnie, niestety.
        gorka ta i tak jest zbyt niska, aby mozna bylo na niej sensownie pojezdzic.
        lepiej juz do belchatowa pojechac ;-)))
        pozdrawiam,
        • bardzozlymisio Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 16:55
          do belchatowa? no w sumie gdzie kopia dziure tam usypuja kopoczyk :)
          ale chyba wole jednak ten alpejski klimat z widokiem na PKiN.
          • Gość: kuza Re: Warszawiacy can not ski :) IP: *.abcdata.pl 15.12.06, 17:07
            misio, jest ta górka szczesliwicka ale to na sanki sie nadaje a nie na narty,
            dwa skrety i jestes na dole, a poza tym nie działa, najdogodniejszy stok to
            Kamieńsk - tu sie przynajmniej chwile zjeżdza ale za to pół Lodzi i cały
            Piotrków tam siedzi, inna mozliwosc to Kielce - Telegraf + sa jeszce inne
            lokalizacje w G. Świetokrzyskich , jest tez stok w okolicach Puław, niestety
            wyglada na to że w tym roku w żadnej z tych lokalizacji nie bedzie śniegu (obym
            sie mylił)
            • bardzozlymisio Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 17:14
              to juz chyba lepiej pojechac do Wiezycy k. Sopotu :) wprawdzie gorka taka, ze u
              mnie na poludniu to sie nazywa MULDA, ale klimat alpejski, ceny jak w St Moritz
              i ratrak maja. Goscie z obslugi pijani, normalnie jak w domu. Nooo... tylko
              tabake zazywaja :) u nas tego nie ma.
              • kubagr Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 18:46
                to juz chyba lepiej pojechac do Wiezycy k. Sopotu :) wprawdzie gorka taka, ze u
                mnie na poludniu to sie nazywa MULDA, ale

                te pagorki na pol kraju to u nas sie nazywaja MULDY
                • Gość: Skyddad Re: Warszawiacy can not ski :) IP: *.fornfyndet.se 15.12.06, 19:04
                  Ja mam lepsze okreslenie , SNIERGORKI.Polac woda i jezdzic na takich lyzwach z
                  zakreconymi nosami zwanymi....
                  Pzdr.Sky.
                • juta33 Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 20:02
                  kubagr napisał:

                  > to juz chyba lepiej pojechac do Wiezycy k. Sopotu :) wprawdzie gorka taka, ze
                  u
                  >
                  > mnie na poludniu to sie nazywa MULDA, ale
                  >
                  > te pagorki na pol kraju to u nas sie nazywaja MULDY

                  Kuba!!!
                  Powalasz mnie znajomością tematu i nazewnictwa!
                  Juta
                  • kubagr Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 23:32
                    nareszcie sie odezwalas jutowa damo......
                    • juta33 Re: Warszawiacy can not ski :) 16.12.06, 22:04
                      kubagr napisał:

                      > nareszcie sie odezwalas jutowa damo......

                      Kuba jak to nareszcie!?
                      Cały czas tu byłam, no może nie wystawiam się tak jak w zeszłym sezonie i
                      dlatego mnie juz nie zauważasz?
                      Pozdrawiam
                      Juta
      • mqmax4 Re: Warszawiacy can not ski :) 15.12.06, 23:45
        w wawce jest tylko jedna fajowa górka, nazywa się PKiN, ale tam na nartach nie
        pojedziesz, acha ty tam nie wkręcaj sie w tą warszawską wioske, bo wiesz jak
        poznac warszawiaków na stoku? ubrani wieśniacko, gadaja bez sensu i jeżdżą
        pierdołowato .. to właśnie warszawiacy
        • kubagr Re: Warszawiacy can not ski :) 16.12.06, 19:13
          to sie nazywa tolerancja (dla scislosci dodaje ze moje korzenie z p-nia ale nie
          lubie stereotypow)
          • aater Re: Warszawiacy can not ski :) 16.12.06, 19:58
            dziekuje w imieniu warszawiakow;)
            warszawiacy przestali juz liczyc na tolerancje;)a takie uwagi jak czytasz wyzej
            sa delikatnie mowiac zenujace...
            • Gość: zolv Re: Warszawiacy can not ski :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 20:04
              aater jestes warszawianka?

              to nie masz co sie denerwowac, ta obiegowa opinia nie dotyczy prawdziwych
              warszawiakow (ktorych juZ chyba za duzo nie ma).

              taka opinia jest przez te tabuny burakow, ktore nie potrafily sobie ulozyc
              zycia na prowincji i przywedrowaly do warszawy za chlebem. to oni robia wies
              zaznaczajac na kazdym kroku ze sa ze stolycy ;)

              pzdr
              zolv
              • aater Re: Warszawiacy can not ski :) 16.12.06, 22:29
                Gość portalu: zolv napisał(a):

                > aater jestes warszawianka?
                nie urodzilam sie w W-wie ale tu mieszkam od bardzo bardzo dawna. 1/2 mojej
                rodziny to warszawiacy wiec sila rzeczy jestem w tym klanie;)
                najczesciej nie reaguje na obiegowe opinie poniewaz wiadomo ze jak w kazdym
                wielkim miescie sa rozni ludzie. zyje tutaj i wiem jak jest.
                ale doceniam gdy ktos z zewnatrz mowi NIE stereotypom....

                > zaznaczajac na kazdym kroku ze sa ze stolycy ;)
                tym mnie rozsmieszyles;))))

                pozdrawiam
                ater
            • juta33 AAter 16.12.06, 22:07
              Nareszcie dałaś znać, że żyjesz. Witam po dłuuugiej przerwie.

              juta

              • ortodox Re: AAter 16.12.06, 22:32
                To ciekawe spostrzeżenie zolv, bo ja akurat mam zupełnie inne wrażenia.
                Jak już spotkam kogoś sympatycznego z W-wy, a czasem tak bywa, to bardzo szybko
                okazuje się, że mieszka tam od niedawna.
                No, nie wiem jak to rozwiązać, żeby nie krzywdzić ani jednych ani drugich.
                To znaczy, żeby jedni nie wyrabiali złej opinii drugim, może jakieś nalepki na
                smochodach, naszywki na kurtkach np. "W" stary warszawiak z dziada pradziada
                i "NW" taki co dopiero tam zamieszkał, czyli Twoim zdaniem "burak".
                pozdro ;)
                p.s.
                oczywiście jestem daleki od uogólnień, ale skoro już o tym rozmawiamy ... .
                • Gość: zolv Re: AAter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 22:49
                  hmmm, moze i krzywdzace to moje stwierdzenie dla "przyjezdnych". tak naprawde
                  to nie znam zadnego prawdziwego warszawiaka ;) znam za to duzo mieszkancow
                  warszawy. wiekszosc z tych z ktorymi mialem do czynienia to niestety buraki.

                  przez ostatnie pare latek mialem watpliwa przyjemnosc odwiedzania warszawy po
                  pare razy w tygodniu (nareszcie sie to pare miesiecy temu skonczylo). jak juz
                  rozmawiamy na takie o/t tematy to powiem tylko tyle, ze jest to jedno z
                  najbrzydszych i najsmutniejszych miast jakie widzialem. w tej czesci europy
                  najpiekniejszym dla mnie miastem jest praga.

                  jezdze b duzo po naszym kraju
                  co do infrastruktury to niestety nadal bardzo widac w polsce gdzie byl jaki
                  zabór :( co do ludzi (to znowu uogolnienie) najmilsi i najbardziej serdeczni
                  moim zdaniem sa na scianie wschodniej. warszawka to taka zbieranina, wiec
                  ciezko cos powiedziec, warszawiakow jest duzo wiec sila rzeczy ich najwiecej
                  widac. najbardziej niemili i upierdliwi ludzie sa w... wielkopolsce ;) ale nie
                  mozna im odmowic ze sa przedsiebiorczy.

                  pogledzilem troche jak nasze staruchy ;) i juz milkne, heh

                  pzdr
                  zolv
                  • Gość: o_andrzej Re: AAter IP: 83.175.180.* 16.12.06, 23:08
                    > jezdze b duzo po naszym kraju
                    > co do infrastruktury to niestety nadal bardzo widac w polsce gdzie byl jaki
                    > zabór :( co do ludzi (to znowu uogolnienie) najmilsi i najbardziej serdeczni
                    > moim zdaniem sa na scianie wschodniej. warszawka to taka zbieranina, wiec
                    > ciezko cos powiedziec, warszawiakow jest duzo wiec sila rzeczy ich najwiecej
                    > widac. najbardziej niemili i upierdliwi ludzie sa w... wielkopolsce ;) ale nie
                    > mozna im odmowic ze sa przedsiebiorczy.

                    Mam dosc podobne spostrzezenia. Z tym, ze te statystyki nie sa wiele warte. Tak
                    naprawde buractwo wystepuje wszedzie, wszedzie tez mozna spotkac wspanialych
                    ludzi. W te wakcje poznalem kilku Warszawiakow, rodzonych. Swietni. Poznalem tez
                    kilku przyjezdnych, tez swietni. Ale znam kilku burakow, zdaje sie jednak, ze
                    rodzonych Warszawiakow. Na scianie wschodniej faktycznie najmilej, w takim
                    Lublinie wrecz bosko. A w Poznaniu mam kilku przyjaciol. Swietni. Podobniez na
                    Slasku. W Krakowie, choczem Krakus, roznie bywa, vide ostatnie zawirowania
                    polityczne. Duzo tu posmaku drobnomieszczanstwa i malosci. Nie, stanowczo trudno
                    o jakies reguly. Fakt, ze roznie sie o Warszawiakach mowi, bo wszedzie ich pelno
                    (bardzo duze miasto), bo w sumie niezle im sie powodzi (zazdrosc), bo to
                    zbieranina. I faktem jest, ze na nartach jezdza na ogol tak sobie. Ale temu
                    akurat trudno sie dziwic. Wystarczy spojrzec na mape. :)
              • aater Re: AAter 16.12.06, 22:39
                juta33 napisała:

                > Nareszcie dałaś znać, że żyjesz. Witam po dłuuugiej przerwie.
                >
                > juta
                Witaj Juta;))
                milo ze zauwazylas ze mnie nie "bylo";)
                odwiedzam forum w miare regularnie ale jakis dziwny klimat:)))wytworzyl się
                tutaj......
                pozdrawiam Cię
                ater
                • juta33 Re: AAter 17.12.06, 21:33
                  aater napisała:

                  > Witaj Juta;))
                  > milo ze zauwazylas ze mnie nie "bylo";)
                  > odwiedzam forum w miare regularnie ale jakis dziwny klimat:)))wytworzyl się
                  > tutaj......
                  > pozdrawiam Cię
                  > ater

                  Witaj!
                  Przeczytałam ten wątek do końca i zgadzam się z Tobą w 100%.
                  Przykre, aż nie chce się więcej pisać.
                  Juta
                  • Gość: zolv Re: AAter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 21:54
                    oj bo zły wątek czytacie ;)

                    inne sa ok :)

                    pzdr
                    zolv
                    • aater Re: AAter 17.12.06, 23:08
                      Gość portalu: zolv napisał(a):

                      > oj bo zły wątek czytacie ;)
                      >
                      > inne sa ok :)

                      ;) hmmm... tak. ten o pogodzie ;)) powaznie to pisze..
                      a wiesz zolv ze zblizaja sie takie mile Świeta????
                      pozdrawiam:)
                      ater
                    • juta33 Re: AAter 19.12.06, 18:48
                      Gość portalu: zolv napisał(a):

                      > oj bo zły wątek czytacie ;)
                      >
                      > inne sa ok :)
                      >
                      > pzdr
                      > zolv

                      Witam zolv!

                      Przyznam się, ostatnio, z braku czasu, nie czytam zbyt dokładnie wątków, raczej
                      przeglądam tytuły. Jak wiesz, nie otwieram wątków "technicznych".
                      Pozdrawiam
                      juta
                  • aater Re: AAter 17.12.06, 23:15
                    Juto;)
                    prezenty juz masz?
                    a choinka?? czekasz do wigilii czy juz dzieciaki maja kolorowo???
                    wyjezdzam swiatecznie i juz nie moge sie doczekac. nareszcie wypoczne;)
                    pozdrawiam
                    ater
          • mqmax4 Re: stereotyp 16.12.06, 23:20
            co ja poradze, dla mnie warszawiacy to jak chinczycy , wszyscy jednakowi, nie
            widze różnic miedzy nimi, nie wiem już kto jest premierem, a kto prezydentem,
            same buraki, czy to u władzy, czy to na stoku
        • al-fredo Re: Warszawiacy can not ski :) 16.12.06, 23:32
          mqmax4 napisał:

          > w wawce jest tylko jedna fajowa górka, nazywa się PKiN, ale tam na nartach
          nie
          > pojedziesz, acha ty tam nie wkręcaj sie w tą warszawską wioske, bo wiesz jak
          > poznac warszawiaków na stoku? ubrani wieśniacko, gadaja bez sensu i jeżdżą
          > pierdołowato .. to właśnie warszawiacy
          i oto obrazek "warszawiaka"fotoforum.gazeta.pl/3,0,393847,2,15.html
          pozdro
          • ortodox Re: Warszawiacy can not ski :) 17.12.06, 01:28
            Mógłbym to zdjęcie usunąć jednym kliknięciem myszki, zabrać Tobie zabawkę ...
            ale jak widzisz, zupełnie mi to nie przeszkadza. To dobre zdjęcie i pozwolę
            Tobie jeszcze nim pobawić się. Zapewne innych rozrywek już nie masz ... więc
            nie będę taki :P fotoforum.gazeta.pl/3,0,207195,2,66.html
            pozdro.
            • kubagr Re: Warszawiacy can not ski :) 17.12.06, 03:54
              nie za bardzo sie zgadzam z ortodoxem, nawet dosyc czesto tez, ale to nie powod
              zeby al-fred go obrazal: wydawalo mi sie ze sa tu prawdziwi narciarze a nie
              proste cienkasy ktore nie maja nic ciekawego do powiedzenia i wybieraja
              osobiste wycieczki zeby zasslepic swoje kompleksy
              skupmy sie na narciarstwie: inaczej duzo osob z tego forum zrezygnuje.......
              nie od razu dyskusja musi sie przerodzic w klotnie
              • al-fredo Re: Warszawiacy can not ski :) 17.12.06, 06:05
                I slusznie zauwazyles, ze Tobie sie wydawalo,
                bo na tym forum narciarzy juz nie ma,
                pozostalo paru teoretykow co przelewaja z pustego w prozne.
                Watek "carving a klasyka ..." jest przykladem.
                Przekopiowane teksty, wyssane z palca teorie dominuja od tygodni.
                Popatrz na autorow - pierwszy to karykatura narciarstwa, nawet w pozycji
                stojacej brak mu "koordynacji ruchowej"
                drugi niereformowany /jak juz ktos zauwazyl/ pseudoratownik ktorego wypowiedzi
                na temat urazowosci na nartach nijak maja sie do rzeczywistosci, napedzaja sie
                wzajemnie.
                Chcesz dyskutowac z ogolnikami? prosze bardzo ja nie wchodze
                pozdr
                • ortodox al-fredo 17.12.06, 11:02
                  ... jak wiesz, śledzę pilnie Twoje wypowiedzi na forum i bezskutecznie staram
                  się znaleźć w nich choć cień sensu. To jest forum, pisać każdy może,
                  nawet bez sensu, ale jeżeli już kogoś krytykujesz, podważasz sens wypowiedzi
                  ... nie stawiając sensownych kontrargumentów, stajesz się niewiarygodny,
                  infantylny, niegodny polemiki... . Jesteś typowym trolem, który odrzucony przez
                  własne środowisko, szuka rozładowania emocji jako anonimowy specjalista od
                  wszystkiego ... i w dodatku wydaje się Tobie, że jesteś zabawny ... kładę się
                  ze śmiechu al-fredo.
                  pozdro.
              • kubagr do al-fredo 17.12.06, 14:55
                nie zgadzam sie z twoja forma wypowiedzi ale z ogolnymi wrazeniami tak: dlatego
                coraz rzadziej tu zabieram glos...
                • Gość: zolv Re: do kubagr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 15:46
                  ta swoja ostatnia wypowiedzia to nie wiem co chciales pokazac?
                  jedyne co przychodzi mi do glowy to ze chcesz dolaczyc do grupy "inteligentnych
                  inaczej" na tym forum?

                  zgadzasz sie z ogolnymi wrazeniami al-fredo?
                  ale z ktorymi?

                  (...bo na tym forum narciarzy juz nie ma...)

                  to co tutaj robisz?

                  (...pozostalo paru teoretykow co przelewaja z pustego w prozne.
                  Watek "carving a klasyka ..." jest przykladem.
                  Przekopiowane teksty, wyssane z palca teorie dominuja od tygodni...)

                  w sumie tez udzielasz sie w opisywanym watku. czy tez przelewasz z pustego w
                  prozne?

                  (...Popatrz na autorow - pierwszy to karykatura narciarstwa, nawet w pozycji
                  stojacej brak mu "koordynacji ruchowej"
                  drugi niereformowany /jak juz ktos zauwazyl/ pseudoratownik ktorego wypowiedzi
                  na temat urazowosci na nartach nijak maja sie do rzeczywistosci, napedzaja sie
                  wzajemnie...)

                  zgadzasz sie ze osoba na zdjeciu ortodoxa, ktora tak usilnie al-fredo promuje
                  jest karykatura narciarstwa? czy ten koles na zdjeciu (nie wnikam czy to ortdx
                  czy nie, to nie ma dla mnie zadnego znaczenia) to jakas top modelka ze ma sie
                  ustawiac bo beda robic fotke? czy Ty tak moze robisz?

                  czy moze zgadzasz sie ze jozzo, z ktorym wiele razy dyskutowales tutaj to
                  niereformowalny pseudoratownik?

                  ja nie wiem, albo masz slabszy dzien albo Ci odbilo.

                  bratasz sie z jakims kolesiem, ktory jeszcze sensownego jednego zdania tu nie
                  sklecil, jedyne co trzyma go na tym forum to czepianie sie ortodoxa z uporem
                  maniaka, po 3 razy powtarzajac to samo. to albo jakis psychol albo dzieciak,
                  nazywajmy rzeczy po imieniu.

                  mam nadzieje ze to Twoj slabszy dzien jednak...

                  pzdr
                  zolv
                  • kubagr Re: do kubagr 17.12.06, 15:57
                    slabszy czy moze niedokladny
                    a wiec: nie obchodzi mnie to zdjecie: jezeli komus sie podoba to OK jezlei nie
                    to OK ale nie mysle ze wypowiadajacy sie tutaj nt narciarstwa powinni sie wrecz
                    klocic a nie dyskutowac: moze brak sniegu im odbija
                    z ortodoxem nie zgadzam sie w wiekszosci wypowiedzi ale chyba jakos nie
                    zeszlismy ponizej pewnego poziomu
                    z jozzo mamy wspolne podstawy i perspektywe i wiem o co mu chodzi i sie z nim
                    zgadzam chociaz jego wypowiedzi sa niekiedy trudne do przejscia z powodu
                    literowek i chaotycznego stylu. to ze np "uwagi jozzo nt urazow nijak ma sie do
                    rzeczywistosci" to jest wlasnie bzdura a na dowod przytoczylem links o tym
                    zagadnieniu
                    nie bratam sie z zadnym kolesiem bo do tego trzeba duuuuzo czasu zeby sie ze
                    mna zbratac: chodzi mi o to ze jego uwaga odnosnie tego forum jest zblizona do
                    mojej: coraz bardziej przesiakniete jalowymi dyskusjami majace podloze nie
                    narciarskie a personalne, bez znajomosci rzeczy
                    a co do metad al-freda tez wyraznie powiedzialem ze m mi absolutnie nie
                    odpowiada to ze np nasmiewa sie ze zdjecia ortodox'a mimo ze roznie sie z
                    ortodoxem w wielu pogladach.

                    chodzi mi o to zeby w dyskusji utrzymac pewien styl, poziom i elegancje z
                    ktorych srodowisko prawdziwych narciarzy kiedys slynelo.

                    prze[raszam ze nie wyrazilem sie jasno mam nadzieje ze to wyjasnienie pozwoli
                    ci jednak uwierzyc w jasnosc umyslowa mojej osoby a nie ciemnosc pomrocznie
                    pourazowa zeby tak sparafrazowac pewne krolewskie powiedzenie........

                    SNIEGU I IGRZYSK zycze
                    • Gość: zolv Re: do kubagr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 16:14
                      najgorsze co moze sie tu zdarzyc to jak kazdy z kazdym bedzie sie zgadzał.
                      jedynie to moze wykonczyc to forum.

                      a to ze al-fredo jeszcze 17 razy da link do zdjecia ortodoxa, czy 30 razy
                      zarzada zeby dyskusja byla na temat (na temat ortodoxa rozumiem, rzada dyskusji
                      o nartach a wypowiada sie tylko o ortodoxie, wniosek z tego ze dla al-fredo
                      ortodox = narty, nie wiem jak to sie fachowo nazywa w psychiatrii) to folklor
                      ktory byl, jest i bedzie.

                      dyskusje luzno zwiazane z nartami lub niezwiazane tez beda. kazdy wymaga od
                      tego forum czego innego. jedni dyskusji o sprzecie, inni o technikach jazdy,
                      miejscach, sporcie, pogodzie. ta roznorodnosc to sila tego forum.

                      uspokoiles mnie ;)

                      pzdr
                      zolv
                      • ortodox do kubagr 17.12.06, 17:18
                        A mnie wcale nie ;)
                        Bo tym tekstem, z którego później próbujesz się pokrętmie wytłumaczyć,
                        potwierdzasz to, co już wielokrotnie Tobie mówiłem. Masz kłopoty z rozumieniem
                        czytanego tekstu, lub wypowiadasz się nie czytając. Sam nie wiem co gorsze.
                        Poza tym, podobnie jak al-fredo uważasz się za autorytet, który jest poza
                        wszelką krytyką i brniesz często w zaparte, choć Twoje racje dawno legły w
                        gruzach. To Was łączy, choć oczywiście różni was styl w jakim próbujecie to
                        udowadniać. Być może łączy i różni Was jeszcze wiele, ale o al-fredo już
                        zwyczajnie nie da się więcej powiedzieć. Zastanów się Kuba
                        • kubagr Re: do ortovax 17.12.06, 17:31
                          to czy moje racje legly w gruzach czy nie to,wybacz, nie ty bedziesz osadzal bo
                          nie masz takiego autorytetu. to ze nie popieram metad al-fred to jasno
                          napisalem: a to ze ogolne jego wrazenie jest nieca zbiezne z moim??? to juz
                          moja prywatna sprawa, mam do takiego osadu prawo i nikt tego nie bedzie osadzal.
                          jezeli hcesz podyskutowac na jakioes konkretne tematy (jak chociazby o
                          przeciazeniach) to prosze bardzo ale daruj sobie osobiste uwagio bo od tego
                          forum nie jest
                          • ortodox Re: do ortovax 17.12.06, 17:55
                            kubagr napisał:
                            > to czy moje racje legly w gruzach czy nie to,wybacz, nie ty bedziesz osadzal
                            > bo nie masz takiego autorytetu.
                            ---------------------------------
                            no właśnie, drobny przykład (na zawołanie) merytorycznej dyskusji, czy raczej
                            mentorstwa autorytetu poza dyskusją?
                            =========================================
                            >to ze nie popieram metad al-fred to jasno napisalem:
                            --------------------------------------------------------
                            Owszem i tym się różnicie, też jasno napisałem i doceniam tę różnicę
                            =======================================================
                            > a to ze ogolne jego wrazenie jest nieca zbiezne z moim??? to juz
                            > moja prywatna sprawa, mam do takiego osadu prawo i nikt tego nie bedzie
                            > osadzal
                            --------------------------------------------------------------
                            Tu się akurat nie zgadzam, bo oczywiście, że masz prawo do własnej oceny.
                            Jednak własne zdanie wypowiedziane publicznie, może być ocenione i tego musisz
                            się spodziewać
                            ==============================================
                            > jezeli hcesz podyskutowac na jakioes konkretne tematy (jak chociazby o
                            > przeciazeniach) to prosze bardzo
                            --------------------------------
                            O tym akurat już rozmawialiśmy i nusze przyznać, że wyjątkowo łatwo przyznałeś
                            mi rację, co zauważam i biorę pod uwagę
                            ============================================================
                            > ale daruj sobie osobiste uwagio bo od tego forum nie jest
                            --------------
                            Nie wiem dokładnie o jakie uwagi Ci chodzi, ale nie sądzę, żeby moje uwagi
                            odnośnie Twoich wypowiedzi, odbiegały od tego co dzieje się na forum, więc nie
                            rozumiem zarzutu?
                            pozdro.
                            • kubagr Re: do ortovax 17.12.06, 18:02
                              cenie te wypowiedz ktora uwazam jako sprostowanie do poprzedniej


                              w sumie mi chodzi o jedno: zeby sie skoncetrowac na dyskusjach o nartach: mam
                              nadzieje ze tobie tez o to chodzi.
                              a otym ze jak ktos wyraza opinie publicznie musi sie liczyc z publiczna ocena
                              to absolutnie masz racje
                        • ortodox ....poszło za szybko 17.12.06, 17:32
                          ... co nad tym, co piszesz, bo nie znajduje w Twoich słowach żadnego
                          wytłumaczenia na zarzuty i argumenty zolvia, z którymi w pełni się zgadzam.
                          To forum jest dla narciarzy, forum ekspertskie, jeżeli ktoś aspiruje do tego
                          tytułu jest tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=854 Hihi, to
                          jeszcze jedna rzecz która Was łączy. Oboje tam występowaliście
                          jak o eksperci. Tu oczywiście też możecie zaglądać, ale nie oczekujcie od
                          wszystkich "poziomu ekspertów" lepiej sami dajcie przykład jak on wygląda, bo
                          na razie to żenada, zwłaszcza w wykonaniu al-freda. Całe szczęście, że inni Was
                          nie naśladują. To by było na tyle.
                          pozdro.
                      • kubagr Re: do zolv 17.12.06, 17:28
                        jasne ze musza byc roznice i nieokreslona jest granica miedzy dyskusja jeszcze
                        rzeczowa a juz osobista

                        ty tez mnie uspokoiles chociaz zauwaz jak diametralnie roznie odzywa sie mister
                        orthovox
                        • Gość: zolv Re: do zolv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 19:45
                          taka juz uroda ortodoxa. nie przepusci zadnej okazji zeby dokopac komus kto mu
                          kiedys/jakos podpadł. to ciezki przeciwnik w dyskusji, ale miewa tez chwile
                          slabosci, ktore Ty mozesz bezlitosnie wykorzystac ;)

                          ma sporo wiedzy o alpach mimo ze ( jak twierdzi jego najwiekszy "przyjaciel" al-
                          fredo) nie jezdzi na nartach. no ale udziela sie tu duzo, nie "zlewa" mniej
                          doswiadczonych czy szukajacych podpowiedzi, co jest domeną wielu "ekspertow" na
                          tym forum, ktorzy uwazaja, ze wszystko jest oczywiste.

                          fakt ze jeszcze nie widzialem tu zeby ktos przekonal go do swojego zdania ;)
                          ale czy to taka duza wada? ja tam wole rade od kogos kto jest przekonany do
                          tego co mowi. mimo swojej wrednosci i bezwzglednosci lepiej dyskutowac z nim
                          niz z jakimis oszołomami, ktorym wydaje sie ze sa najmadrzejsi na swiecie.
                          tylko bozia nie dała im daru przekazania tej swojej madrosci slowami na forum ;)

                          pozdrawiam Ciebie jak i "wrednego" ortodoxa :) (obyscie klucili sie jak
                          najwiecej;)
                          piotr
                          • ortodox Re: do zolv 17.12.06, 20:37
                            Gość portalu: zolv napisał(a):
                            > fakt ze jeszcze nie widzialem tu zeby ktos przekonal go do swojego zdania ;)
                            Bardzo przepraszam, ale mogę udowodnić, że może nie pamiętasz, a historia forum
                            odnotowała takie przypadki.
                            Poza tym, cóż na to poradzę, że jak nie wiem, to przeważnie trzymam dziób ;)
                            pozdro.
                            p.s.
                            ... ale ja nie jestem warszawiakiem ani "warszawiakiem" ani nawet spod
                            Warszawy. Więc czy nie za dużo tu o mnie? Czuję się jak gwiazda porno seriali ;)
      • Gość: o_andrzej Re: Warszawiacy can not ski :) IP: 83.175.180.* 16.12.06, 18:04
        > mieszkam od 3 miesiecy w stolicy (przybylem z glebokiego poludnia, nie powiem
        > skad bo zaraz sie te rozne antagonizmy pojawia:)

        Cos za cos. Albo mamona albo... :) Przez ponad 6 lat tez mieszkalem z dala od
        gor i bardzo mnie to bolalo. Trzeba sie przestawic na inne sporty, najlepiej
        halowe. :) A na narty wybrac sie raz w roku w daleka wyprawe. To skad
        przyjechales? ;)
        • bardzozlymisio Re: Warszawiacy can not ski :) 18.12.06, 15:54
          ale zaraz, zaraz...nie mialem intencji rozpetac wojny warszawa vs. reszta
          polski. W stolicy jak w stolicy zdarzaja sie ludzie i buraki. Tak samo jak i
          Krakowie, Poznaniu, etc.
          Jestem z Krakowa a mieszkam w Wawie i jakos zyje, nie ma tu wprawdzie Rynku ani
          Kazimierza, ale jest OK. I chcialem sie tylko podzielic z Wami smutkiem jaki
          mje dreczy z braku opadow atmosferycznych normalnych dla tej pory roku.
          Zamiast plesc trzy po trzy to wzniesmy wspolne modly, albo jak ktos nie wierzy
          to niech medytuje, a jak nie chce to choc westchnienie, zeby wreszcie spadl
          snieg. I zeby mozna bylo jezdzic na nartach.
          A w jezdzeniu na nartach to, jak dla mnie, chodzi o przyjemne zsuwanie sie po
          zamarznietej wodzie a nie roztrzasanie kto jest skad i dlaczego nie zmiomal.
          No to pozdrawiam wszystkich narciarzy, nawet z Poltuska i Zimnej Wodki k. Opola.



          • 1web Re: Warszawiacy can not ski :) 18.12.06, 16:12
            widać, że coniektórym znudziło sie byc autorytetem. W związku z powyższym
            ruszajcie na urlop, a ja Was spróbuje zastapić. Próba może okazać się być
            nieudaną, ale cóż - trzeba powalczyć :)))
            jedźcie w końcu na te narty, bo się wykończycie wzajemnie
            • ortodox Re: Warszawiacy can not ski :) 18.12.06, 16:40
              ... niestety, jeszcze prawie miesiąc ;( Jak nic - trup będzie słał się gęsto,
              a krew zaleje klawiatury ;)
              pozdro.
              p.s.
              Masz jakieś foty z tego wyjazdu? Może chociaż tak coś się rozładuje.
              • 1web Re: Warszawiacy can not ski :) 18.12.06, 17:08
                Mam. Może uda się wieczorkiem. Narazie próbuje opanowac sytuację w biurze i w domu.
          • Gość: smiglostopy Re: Warszawiacy can not ski :) IP: *.dyn.optonline.net 18.12.06, 17:17
            zly:
            w warszawie to ty chyba od niedawna...

            > Jestem z Krakowa a mieszkam w Wawie i jakos zyje, nie ma tu wprawdzie Rynku

            tinyurl.com/twjf5
            > ani Kazimierza, ale jest OK.

            tinyurl.com/t3dj4
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka