Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    włochy (val di fiemme) samochodem

    IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 11.09.07, 20:15
    jak jeździcie w te rejony
    chodzi mi głównie czy z noclegiem [np. w austrii] czy bez
    dodam że jadę z dwójką dzieci
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 21:04
        Zawsze z noclegiem. Przeważnie w Bratysławie.
        Szkoda nocy na jazdę, trzeba odpocząć przed białym szaleństwem, a i
        tak na miejscu jesteśmy wieczorem. Po co się spieszyć?
        Tak jest wygodniej i bezpieczniej, a że jeden dzień dłużej ... mnie
        to nie robi różnicy.
        pozdrawiam
        • Gość: mihumor Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 21:22
          Też zawsze z noclegiem, w Austrii koło St.Polten. Przy dobrej
          pogodzie na dojeździe jest czas gdzieś zboczyć z autostrady i coś
          zobaczyc, taki dodatkowy plus
          • Gość: krzysztof Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.09.07, 19:05
            możesz podać jakiś namiar
            osobiście myślałem o OEKOTEL Föhrenhain
            może ktoś ma doświadczenie z tym hotelem (o której dają śniadanko)
        • Gość: tomek01 Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 21:34
          To Ty przez Słowacje jeżdzisz? Ja zawsze przez Czechy.
          Ale ad rem. Jeżeli nocuje to w Czechach - w Znojmo. Jest tam kilka
          hoteli, ceny przystępne. Przy wyjeżdzie z hotelu ok 9 na miejscu
          jest sie ok 16-18. Róznica zależna od korków na autostradzie za
          Salzburgiem. Jednym dniem tez sie da ale katorga, bo trzeba pokonac
          Polske do 10-11 zeby być na miejscu ok 21-22. Wszystko zależy więc
          od predyspozycji kierowcy i odporności dzieci.
          • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 21:46
            Ano, bo jestem uzależniony od Złotego Bażanta ;) ... i drogi na
            Słowacji coraz lepsze.
            pozdrawiam
            p.s.
            Dalej jadę przeważnie przez Graz, Lienz, Cortinę, Arabę i Passo
            Pordoi, bo jestem też trochę uzależniony od Dolomitów i przełęczy.
            Jest dalej, ale prawie nigdy nie mogę się oprzeć.
            • mihumor Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 22:08
              W zeszłym roku tak jechałem - dużo zakrętów:-) 19.01 około 17 tej
              zjeżdrzałem z Passo Pordoi a do góry jechał facet otwartym
              kabrioletem - taka to była wtedy zima hehe - piękna i malownicza
              droga.
              • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 22:29
                Ta droga to poemat, Passo Pordoi to apogeum a zjazd do Canazei to
                finał ... . Kiedy pierwszy raz jechałem tą trasą, a było to latem
                jakieś 17 lat temu, widok Vall di Fassa wywołał u mnie dreszcze ;)
                Jak któregoś roku nie przejadę tej trasy, to śni mi się po nocach.
                pozdrawiam ;)
                • mihumor Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 22:57
                  Fajna choć mnie dużo mniej zachwyciła, może to efekt kiepskiej zimy
                  w zeszłym roku i śladowej ilości śniegu. Może za bardzo się
                  nastawiłem i spodziewałem sie wiecej.Ale na pewno warto i pewnie
                  jeszcze kiedyś powtórzę.
                  • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 11.09.07, 23:19
                    Jasne, to z pewnoscią moje bardzo subiektywne odczucie, zupełnie jak
                    z kobietami ;)
                    pozdrawiam
                    • Gość: Adek Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 08:59
                      Ostatnio wjeżdzałem na passo pordoi i miałem zasięg 18km.
                      O góry trochę pobyliśmy i do Cnazei dojechalem z wskazóką 1km !!!
                      strasznego miałem cykora
                      dobrze,że stacja jest zaraz w centrumie !!
                • antyochydox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 12.09.07, 20:51
                  ortodox napisał:

                  > Ta droga to poemat, Passo Pordoi to apogeum a zjazd do Canazei to
                  > finał ... . Kiedy pierwszy raz jechałem tą trasą, a było to latem
                  > jakieś 17 lat temu, widok Vall di Fassa wywołał u mnie dreszcze ;)
                  > Jak któregoś roku nie przejadę tej trasy, to śni mi się po nocach.
                  > pozdrawiam ;)

                  Ja też bywam w Dolomitach(w tym roku byłem 2 tygodnie w styczniu i 2 tygodnie w
                  lecie).Napisz,gdzie i kiedy bywasz(nie chciałbym spotkać
                  takiej osoby brr...)
                  >
                • antyochydox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 12.09.07, 21:01
                  ortodox napisał:

                  > Ta droga to poemat, Passo Pordoi to apogeum a zjazd do Canazei to
                  > finał ... . Kiedy pierwszy raz jechałem tą trasą, a było to latem
                  > jakieś 17 lat temu, widok Vall di Fassa wywołał u mnie dreszcze ;)
                  > Jak któregoś roku nie przejadę tej trasy, to śni mi się po nocach.
                  > pozdrawiam ;)

                  Wiemy,wiemy podobno 17 lat temu było w Dolomitach szkolenie dla byłych służb
                  specj.PRL
            • antyochydox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 12.09.07, 20:45
              ortodox napisał:

              > Ano, bo jestem uzależniony od Złotego Bażanta ;) ... i drogi na
              > Słowacji coraz lepsze.
              > pozdrawiam
              > p.s.
              > Dalej jadę przeważnie przez Graz, Lienz, Cortinę, Arabę i Passo
              > Pordoi, bo jestem też trochę uzależniony od Dolomitów i przełęczy.
              > Jest dalej, ale prawie nigdy nie mogę się oprzeć.
              >
              A ja myślałem,że jesteś uzależniony tylko od pouczania innych w internecie.
              • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 12.09.07, 22:27
                To chyba widać, kto i od czego jest uzależniony ... .
                :P
          • Gość: Gwyn Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 23:24
            to ja dla odmiany bez noclegu... bo bez sensu.. :)))

            sprawdzona droga:
            Cieszyn-Brno-Znojmo-Tulln-Salzburg-Insbruck-Brenner-..
            no i potem w lewo.. w zaleznosci w które miejsce...

            wychodzi jakieś 14 godzin z konkretnymi przerwami... m.in. na obiad..
            no i zmieniający sie kierowcy..

            pozdr
            • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 13.09.07, 00:14
              ... w 14 godzin z konkretnymi przerwami? Zgoda, ale zależy skąd :)
              Z Krakowa, może z Częstochowy ... ale z centralnej Polski już nie.
              Wcześnie raniutko o 5 wyjazd ( wstajemy o 4 jak ja to lubię ;)) i
              dalej wyścig z czasem. Żadnego marginesu na nieprzewidziane sytuacje
              jak korek, nagłe pogorszenie pogody, co zima jest b. prawdopodobne,
              drobną awarię. To wszystko warto wziąć pod uwagę.
              pozdrawiam
              • antyochydox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 13.09.07, 06:51
                ortodox napisał:

                > ... w 14 godzin z konkretnymi przerwami? Zgoda, ale zależy skąd :)
                > Z Krakowa, może z Częstochowy ... ale z centralnej Polski już nie.
                > Wcześnie raniutko o 5 wyjazd ( wstajemy o 4 jak ja to lubię ;)) i
                > dalej wyścig z czasem. Żadnego marginesu na nieprzewidziane sytuacje
                > jak korek, nagłe pogorszenie pogody, co zima jest b. prawdopodobne,

                No i nie będzie czasu,żeby kogoś merytorycznie pouczyć na forum.
                > drobną awarię. To wszystko warto wziąć pod uwagę.
                > pozdrawiam
                >
                • antyochydox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 13.09.07, 06:53
                  antyochydox napisał:

                  > ortodox napisał:
                  >
                  > > ... w 14 godzin z konkretnymi przerwami? Zgoda, ale zależy skąd :)
                  > > Z Krakowa, może z Częstochowy ... ale z centralnej Polski już nie.
                  > > Wcześnie raniutko o 5 wyjazd ( wstajemy o 4 jak ja to lubię ;)) i
                  > > dalej wyścig z czasem. Żadnego marginesu na nieprzewidziane sytuacje
                  > > jak korek, nagłe pogorszenie pogody, co zima jest b. prawdopodobne,



                  > No i nie będzie czasu,żeby kogoś merytorycznie pouczyć na forum.


              • Gość: o_andrzej Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.cyf-kr.edu.pl 13.09.07, 09:49
                > ... w 14 godzin z konkretnymi przerwami? Zgoda, ale zależy skąd :)

                Wlasnie, to samo przyszlo mi do glowy, ale nie smialem napisac. A moze z
                lenistwa nie chcialem? :) Fakt, warto pisac skad, choc w takich przypadkach
                wszyscy sie domyslaja, ze... z centralnej Polski. :)
                • Gość: Gwyn Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 21:36
                  no przepraszam że mam do Cieszyna 35min...:)

                  i nie rozumiem stwierdzenia 'wyścig z czasem'.. chyba chodzi raczej o to żeby
                  dojechać w całości na miejsce... a nie kto szybciej zajedzie.:)
                  no chyba że ktoś tak lubi...

                  pozdr
                  Gwyn
                  • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 14.09.07, 22:09
                    Nie ma za co, ale warto to napisać, żeby ktoś np. z Bydgoszczy nie
                    próbował tego czasu wyrównać, albo poprawić ;)
                    Wyścig z czasem jest wtedy, gdy nie ma rezerwy na nieprzewidziane
                    sytuacje, które niestety się zdarzają. Wyjeżdżając o 5 po 14
                    godzinach mamy 19.00. Sobota 19.00 to jest pora, dobrą kolację, a
                    nie na kontynuowanie jazdy i szukanie po ciemku w górach
                    ewentualnej kwatery.
                    pozdro.
                    • Gość: Gwyn Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 22:48
                      dlatego wyruszam koło 02:00 w nocy... wtedy jestem na miejscu koło 16-tej..
                      rezerwy do kolacji sporo..
                      ja akurat lubie jezdzic nocą, więc mam pierwszą zmianę..
                      a poza tym jak dzieci zasną, to do rana spokój w aucie.. :)
                      jak sie obudzą - to dobra pora zatrzymac się na śniadanko...:)

                      kwatery załatwiam zawsze wcześniej- w końcu mamy do czegoś internet..:)
                      ostatnio szukanie konkretnego adresu ułatwia GPS... :)

                      • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 14.09.07, 23:13
                        :) o 2.00 ?
                        To nie wiadomo, czy warto w ogóle kłaść się do łóżka. Pewnie nie.
                        Kwaterki musza być wcześniej zabukowane, ale samo znalezienie po
                        ciemku właściwego miejsca w górach, czasem zajmuje sporo czasu.
                        Niewątpliwie GPS i dobre mapy to ułatwiają. Ja ostatnio, co prawda
                        bez GPS-u, ale z bardo dobrymi mapami dość długo szukałem chatki na
                        stoku po zmroku. Po całym dniu jazdy moje oczy już nie bardzo
                        chciały czytać mapę przy słabym świetle wewnętrznym auta ;(
                        pozdrawiam
                        • Gość: Gwyn Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 01:18
                          no takie godziny tez sa na zegarku...

                          moze masz problem z zasypianiem...
                          znalezienie kwater - zaden poblem...
                          tom-tom pokazuje adresy... jesli dolkadnosc do 10m jest niewytarczajaca.. to nie
                          mam argumentu..

                          pozdr
                          Gwyn
                          • ortodox Re: włochy (val di fiemme) samochodem 16.09.07, 13:51
                            Sa takie godziny na zegarze... ale one są po to, by spać :)
                            Nie jestem pewien, czy adres każdej góralskiej chaty znajdę na
                            mapach GPS-u ... więc lepiej i przyjemniej docierać na miejsce
                            jeszcze przed zmierzchem o ile się da.
                            pozdrawiam
                            • Gość: Gwyn Re: włochy (val di fiemme) samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 19:36
                              jesteś tradycjonalista :) nie licza sie godziny w ktorych spisz..
                              liczy sie spanie samo w sobie :)
                              jasne ze nie ma kazdej chaty... ale to mozesz stwierdzic przed podroza.. i byc
                              naszykowanym na ewentualne dłuzsze szukanie kwatery..

                              kazdy ma swoje 'metody' na podrozowanie..

                              pozdr
                              Gwyn
      • numenius a ja dla odmiany przez Niemcy:) 13.09.07, 17:53
        droga dluzsza, ale wg mnie bardziej komfortowa - 800km? autostrady

        w tym samym czasie inne ekipy wyjechaly przez Slowacje i chyba
        Czechy, z noclegiem bodajze w lub nieopodal Bratyslawy i my bylismy
        o ok 1 godzine szybciej w Canazei [w omijaniu stau'ow skutecznie
        pomagala nam nawigacja:)].

        slyszalem ze droga przez Czechy znaczoco sie poprawila ostatnio i
        chyba tamtedy wlasnie teraz pojade, zwlaszcza ze w tym sezonie grana
        bedzie Austria;(, ale jak ktos z zachodniej sciany Polski jedzie to
        bez dwoch zdan trasa przez Niemcy jest optymalna.

        nocleg nieopodal Boleslawca w motelu Prnjawor - jak ktos chce sie
        cofnac do stanu wojennego to goraco polecam. przezylismy prawdziwa
        podroz w czasie, ten motel... ta obsluga... nie ma co opowiadac, to
        TRZEBA zobaczyc, hehehe


        • ortodox Re: a ja dla odmiany przez Niemcy:) 13.09.07, 19:24
          Czy Ty mieszkasz może w Suwałkach, że sypiasz w okolicach Bolesławca?
          pozdrawiam ;)
          • numenius Re: a ja dla odmiany przez Niemcy:) 13.09.07, 21:48
            nie, ja pracuje do wieczora w piatek i po pracy wyjezdzam:)

            z warszawki rzecz jasna, wiesz, ta pogon za pieniadzem, eeeech;)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka