skyddad
07.02.09, 17:09
Wrocilem przed dwoma godzinami. Jazda non stop auten w dwoch kierowcow syn i
ja 1800km w 21 godzin.W drodze powrotnej przezylismy koszmar na dojezdzie do
Tunelu w przeleczy Gottard. Od zjazdu do Doliny Aosty z Gressoney La Trinite
notabene najwiekszy resort of pist w Europie jako ciekawostka otoczony samymi
szczytami od 4300m do 4570m czyli wyzej niz Matterhorn.Jezdzi sie max na
3000m w dol a of pist troszeczke wyzej oczywoscie jak wywioza helikopterem.W
mNo i pozjezdzie do doliny Aosty mielismy dobry opad deszczu do samego
Milano,po wjezdzie na autostrade prowadzaca na przelecz Gotarda na okolo 25km
przed najwyzszym punktem zaczal sypac najpierw maly a poznije wzmagajcy sie
ciezki snieg. Oczywiscie Wlosi pedza jak szaleni na tych swoich brzeczykach.
Dopiero nabieraja respeku jak pierwsze autop wpada wposlizg i sie krecac
rozbija.Oczywioscie kolumna sunie wolniej i rozsadnoej.-Przyczyna problemu sa
dsamochodyy wybierajacy sie wysoko w gory na letnich oponach.Zarowno zawodowcy
na swoich pieknych ciezarowkach jak i prywatni w swoich drogich
limuzynach.Zawodowcy mysleli ze sie przesmykna pocichu a osobowki ze
rozpedem.Ale jakzaczal walic snieg w ciagu 10 minut na autobhan urosla warstwa
do 20cm sniegu kopnego po spodem marznacego.Widze zdaleka wlaczone u jednej
osobowki emergency swiatla nie namyslajac sie wlaczam usienbie inni robia
tosamo,droga jest prosta i taki widoki Tir probowal wyprzedzic kolege i przy
wyprzedzaniu ugrzazl na lewym pasie i stanal ise lekko zsunal na bok.Ten
pierwszy stojacy po prawj stronire gazowal aby do punky max bylo okolo 30m aby
wjechac zsunal sie lekko na srodek przejazd mozliwy tylko dla
osobowek.Satnolem w kolejce nadjezdza Szwajcar Scania i probuje na maxa choc
torchre dociagnac zaczyna sie zsuwac na mnie.szescie ze moje Nkian chodza po
slizgim i lodzie jak po asfalcie i dalem gazu i przedemna szawjcar na passacie
zrobil mnie miejsce na 2m za soba.Ciezarowkw zamna sie zsunela na srodek i
zablokowala caly autobhan.Auta kore maly zimowki odrazu ruszyly doprzodu.na
letnich ludzie pomogli i wypchelialbo zepchneli na bok.Przyszla kolej na mnie
dalem gazu i Camra jak z kopyta odrazu ruszyla i trzymala swoj tor jazdy,udalo
sie wyjechalem i bylem ostnim samochodem ktoryt poszedl do gory za mna zostalo
okolo 200autzablokowaymi przez niedolegio jezdzace na letnich oponach w gory w
zimie.Jka mijalem TIRY pospiesznie kierowcy zaköldali swoje
lancuchy.Tankowalem na szczycie do fulla stacja benzynowa w 4metrowej posypce
sniegowej ale caly czas jezdza Uminogi i odsniezaja.
Tankuje sie pod achem nawet milo.Wiele ludzie zakladalo lancuch coe sie
wczesniej zdazylo przedrzec.ja pstanawiam ze dio 30cm sniegu Camra idzie jest
juz z gory niema potzreby. Noc zamiec zimno czulem sie jak na arktyce.Wjezdamy
w Tunel po tych kilkunastu kilometrach jazdy wdol o dziwo sucho i cieplo ani
sladu zimy.Na jakim boisku druzyna cwiczy pilke nozna.Inny swiat.Wina
kierowcow,ktorzy szybklo i na gwalt zakladali lancuchy a mogli to zrobuic 10km
wczesniej ale w tym wypadku lenistwo nie poplaca.Zabawilismy na tej stacjio
okolo pol godziny pijanc kawe zaden samochod nie minal nas po
ruszeniu.Autobahn mail okolo 25cm sniegu.W druga strone dla Wloch pedzily
setki aut i napewno spotakla ta sama przykje,mniosc przed szczytem.Policji ani
sluzb drogowych ani sladu ,pewnikiem juz spali 23.00.Reszta drogi bez przygod
szybko i sprawnie.Pzdr.Sky.
Jutro opisze wiecej ide spac oczy sie zamykaja.