Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Narty z firmą OIS.pl - poprostu uważajcie

    28.02.09, 09:52
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=76484993
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=73916139
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30389&w=89582069

    Czy dotyczy mnie to osobiście? Tak, zniszczyli mi sezon od 28.02.09
    do 04.04.09, zniszczyli urlop osobom, które im zaufały i grzecznie
    wpłacili zażądane pieniążki. Zniszczyli zaufanie do polskich
    organizatorów u innych kwaterodawców. Poprostu uważajcie, są
    naprawdę inni, lepsi zaufania organizatorzy i to jest chyba jednym z
    zadań for aby dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami.
      • Gość: web Re: Narty z firmą OIS.pl - poprostu uważajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 13:14
        trzeba było napisać, że im chcesz wynająć. Dostałbyś ostrzeżenie :(
        • siejest Re: Narty z firmą OIS.pl - poprostu uważajcie 28.02.09, 13:57
          No tak, teraz już musztarda po obiedzie. Jestem przez nich nie
          obłożony do kwietnia ale to już brzmi jak rekalma Last Minute więc,
          muszę to "piwo" wypić sam i siedzieć (przynajmniej tutaj) cicho.
          Przywieziono nam żywność na cały następny tydzień za którą muszę
          zapłacić czy ktoś to skonsumuje czy nie. Szczyt zezonu, świeży
          śnieg, dziesiątki innych zapytań było a firma poinformowała mnie
          dopiero wczoraj, przed godz. 18-tą (zamknięcie biura czyli nawet bez
          dania mi możliwości stawiania jakichkolwiek pytań), że nikogo nie
          przywiozą (według umowy wynajeli dom dla 46 osób u mnie, 3 osób u
          sąsiadów i całe kapacytety oferty apartomentowej w Zell am See u
          znajomych).
          Tak skończy się w sądzie ale coś takiego nikomu to nie było
          potrzebne gdy przecież już wcześniej można było odstąpić od umowy.
          To przez takich ludzi/firmy jesteśmy właśnie tak traktowani od czasu
          do czasu jak jesteśmy; niepoważnie i bez zaufania.

          Piszcie na to co chcecie, są wsród nas normalni ludzie są i
          taborety. O normalnych nie pisze się nic no bo co tu pisać o
          normalnych, zachowują się normnalnie. Taborety potrafią jednak
          przykryć swoim cieniem i tych niewinnych noormalnych normalnych.

          Pozdrawiam
          • Gość: skimen Re: Narty z firmą OIS.pl - poprostu uważajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 22:44
            Witaj Siejest, zajrzyj od czasu do czasu na forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19 (turystyka zorganizowana), to przy
            okazji dowiesz się na kim Klienci "psy wieszają". A na biurze OIS wyjątkowo dużo
            wieszają, szczególnie ci, którzy za bardzo niską cenę chcieli mieć odrobinę
            luksusu, aż dziwne jest to, że tak wielu ludzi dało się nabrać na cienki PR tego
            biura. Pozdrawiam.
          • Gość: Saqe Re: Narty z firmą OIS.pl - poprostu uważajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.09, 11:34
            Trafiła kosa na kamień. Ty pewnie wiele razy naciągałeś rodaków, teraz to ciebie
            zrobiono w konia. Wyszło na zero. Ja nigdy bym nie pojechał do pensjonatu
            prowadzonego przez Polaka. Wiadomo, że cały czas będzie kombinował jak mnie
            oszukać / słynny już Alpen Rose w Gerlitzen /. Jeżdżę w Alpy od kilkunastu lat i
            nigdy z Austriakami czy Włochami nie miałem żadnych problemów. To co było w
            ofercie, za co zapłaciłem - to dostałem.
      • kika1983 Re: znam tą firmę :-/ 06.03.09, 11:34
        Byłam z tym biurem 2 razy na wyjeździe Sylwestrowym 2007/2008 - Zvoleń hotel
        Polana oraz 2006/2007-Bańska Bystrzyca hotel Lux. Jeden raz zaliczam do bardzo
        udanych – dlatego zdecydowaliśmy się pojechać po raz drugi … i ostatni !

        W roku 2006/2007 mieszkaliśmy w hotelu *** Polana w Zvoleniu. Hotel w 99% bardzo
        ładny pokoje wyposażone standardowo – łóżka, zadbana łazienka, mini lodówka, TV.
        Niestety 3 kolegom (pokój 3-osobowy) trafił się (podobno jeden w całym hotelu
        taki pokój) bardzo nie ładny pokój gdzieś w jakimś zakamarze hotelu – mieli
        rozwalające łóżka, grzyba ogólnie bród i smród. Rezydent nie zareagował – tzn.
        zareagował powiedział że nie zmieni im pokoju ponieważ nie ma żadnego innego
        wolnego :-/ no i chłopaki mieszkali w swojej szmelinie płacąc za nią tyle samo
        jak za normalny pokój. Co do rezydenta Michała – totalna beznadzieja – brak
        kompetencji, kontakt jakiś był ale minimalny. Co do dowożenia na stoki – były
        dowożenia codziennie rano około 7-8 ale niestety nigdy nie wiedzieliśmy czy
        następnego dnia jeszcze pojedziemy na stok w efekcie czego nie można było kupić
        karnetu na kilka dni czy np. wypożyczyć sprzętu na więcej niż jeden dzień. Jak
        się okazało to codziennie były wyjazdy – przez co troszkę straciliśmy na
        karnetach. No nie można było powiedzieć na początku że będziemy jeździć 3 dni
        czy 4 na narty tylko że nie wiadomo ile razy :-/
        Zabawa Sylwestrowa była bardzo bardzo fajna ! mieliśmy kilka dań (co prawda
        małych ale..) ciepłych, drinka na powitanie – generalnie wszystko to co w
        ofercie było napisane. Dodatkowo były pokazy jakiegoś tańca chyba samby i takich
        jeszcze innych tańców przez jakiś słowacki zespół dziewczyn. Normalnie Sylwester
        pierwsza klasa.
        Podsumowując jedynym minusem były niepewne wyjazdy na narty, no i ten
        nieszczęsny szmeliniarski pokój dla naszych znajomych.

        W roku 2007/2008 mieszkaliśmy w hotelu Lux w Bańskiej Bystrzycy - w ofercie nie
        było wspomniane że jest basen w hotelu i oczywiście go nie było (to w nawiązaniu
        do do postu Ani która napisała że w ofercie było napisane że basen jest). Hotel
        - jak hotel był ok, standardowy pokój 2 łóżka, łazienka zadbana, biurko, tv,
        mała lodówka. W roku w którym byłam nie było remontu - co do hotelu nie można
        się przyczepić. No... może jedynie do wolno działających i zatrzymujących się
        wind między piętrami :-D Dodatkowo przy hotelu była przechowalnia nart i butów
        narciarskich. Co do rezydenta Michała (jakiegoś tam bo się nie przedstawił
        nawet) - zero kontaktu - on nic nie wie, on nie może nic załatwić itp itd ZERO
        kompetencji !!! Co do dowożenia na stoki - owszem było dowożenie ALE
        wyjeżdżaliśmy troszkę późno i w efekcie staliśmy w strasznych kolejkach po
        bilety ... Najgorsze było to że nigdy nie wiedzieliśmy czy następnego dnia też
        będziemy jechać czy nie - więc nie mogliśmy kupić karnetu np. 2 dniowego czy
        wypożyczyć sprzętu na 3 dni. Stok w Donovaly bardzo fajny (lutym byliśmy tam na
        własną rękę)
        Co to zabawy Sylwestrowej - totalna porażka !!!! Nie wiem czemu i jak dobiera
        swoich klientów biuro OIS ale na naszym wyjeździe znalazły się osoby wyglądające
        nie na studentów ale na stałych bywalców więzień czy innych takich miejsc.
        Mianowicie był taki gostek ze szramą na pół twarzy i taki byczek z ogoloną głową
        i posturą osiłka. Nie trudno się domyśleć co stało się na Sylwestrze „szrama”
        rozpoczął bójkę z „łysym” tuż przed zabawą Sylwestrową. Na co rezydent nie
        zareagował. W efekcie czego na Sylwestrze bójkę dokończono i zakończył się on
        chyba o 24.20. To nie była zwykła bójka niech nikt nie myśli – leciały stoły,
        krzesła były łamane, komuś złamano nos, białe sylwestrowe koszule od garniturów
        zrobiły się czerwone od krwi, ktoś dostał butelką od wódki w głowę – jednym
        słowem masakra i jadka na całego. Byliśmy w szoku – nie wiadomo było czy uciekać
        czy się chować pod stoliki … Ale co na to rezydent ? On nic nie wie, on nic nie
        widzi, on policji nie wezwie bo po co ??? Acha jeszcze co najlepsze te 2 bandy
        jechały jednym autobusem do Warszawy – rezydent nie mógł ich rozdzielić ? Nie bo
        nie miał takiej możliwości – no jak to nie miał ??? Nie rozumiem tego chyba od
        tego jest rezydentem ! Na koniec była jeszcze bójka przed autokarem i gdzieś na
        postoju.
        Tu minusów chyba nie muszę wymieniać bo jest ich znacznie więcej niż plusów.

        Zapomniałam dodać odnośnie tego Sylwestra 2007/2008 moja siostra zapłaciła za
        imprezę ale nie wiedzieć jakim cudem nie znalazła się na liście osób które
        zapłaciły :-/ Rezydent rozkładał ręce - nie wiedział oczywiście jak to się stało
        i wmawiał nam że pewnie nie zapłaciła za imprezę. No jak to skoro jechaliśmy w 4
        pary - wszyscy mieli zapłacone a ona jedna nie ? Niedorzeczne ! Po dłuuuugich
        bardzo dłuuuugich pertraktacjach wertowaniu listy mojej siostry i jej chłopaka
        nerwach znalazło się jej nazwisko na liście. Jak wyglądał Sylwester napisałam
        już wyżej.

        Straszne już więcej z biurem OIS nie pojedziemy chociaż i tak mieliśmy "więcej"
        szczęścia od tegorocznych urlopowiczów - co tam się działo to .... !!!! Myślę że
        wiece podczas wyjazdów z tym "BIUREM" zależy od szczęścia ponieważ gdy my
        mieliśmy bardzo fajny hotel - znajomy mojej koleżanki wylądował gdzieś na
        zadupiu miasteczka w rozwalającej drewnianej chatce :-/ generalnie NIE POLECAM
        .. no chyba że ktoś lubi jechać w nieznane :-D

        a jako właścicielka jakiegoś pensjonatu - nigdy przenigdy nie wynajęłabym tej
        firmie niczego ! itp.
    Pełna wersja