Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03

    16.03.09, 15:36
    Saalbach na pewno w większości znacie, ale opisuję dość dokładnie dla
    tych, którzy szukają opinii / planują wyjazd.

    DOJAZD / POWRÓT
    Wyjechaliśmy z Warszawy w piątek po pracy, nocowaliśmy w Bielsku
    (prowadziłem sam całą drogę). Rano (po wykopaniu się z zaspy pod
    blokiem) tankowanie i dalej:
    do Cieszyna – S1 (uwaga na „suszarki” przy dawnym przejściu
    ograniczenie do 40), potem do Żiliny, autostrada D1 do Bratysławy,
    A6/A4 do Wiednia miniętego od południa S1/A21, A1 do Salzburga. Super
    pogoda, nadrobiliśmy mnóstwo czasu. Dalej mieliśmy przeciąć Niemcy
    B21 do Lofer, ale lawina spadła, droga „gesspert” musieliśmy się
    wracać przez Salzburg na A10 i do Bisshoffschofen. Potem – masakra –
    1.5 godz korka w StJohann i mało przyjemny dojazd po ciemku w tłoku
    drogą 311 Pinzgauer BundesStrasse przez ZellamSee do Saalbach. Skutek
    tych niespodzianek – w Salzburgu byliśmy przed 17, a na miejsce
    dotarliśmy ok. 20.

    Trasa jak najbardziej rekomendowana, tylko trza nasłuchiwać info o
    lawinach i sprawdzać korki w komórce na Stau.mobi. Super nowe
    fragmenty polska S1 Bielsko-Cieszyn i austriacka betonówka A6 przy
    granicy.

    Powrót – tym razem zamknięta była za to trasa przez Bishoffshoffen –
    jedna z głównych dróg w okolicy. Pojechaliđmz więc b21 do Salzburga,
    tym razem bez lawin. Potem nie Cieszyn, tylko przez Zwardoń – droga
    koło Cadcy była chwilowo zamknięta i nas wyprowadziło przez
    Oszczadnicę na Zwardoń po jakichś totalnych wertepach bezasfaltowych.
    Droga w Polsce ok., znaczna część jest już ekspersowa – nieekspresowe
    fragmenty dramat, ale do przejścia. Jak dokończą tunel będzie super,
    ale i tak będę tamtędy jeździł, tym bardziej, że czeskiem winietki
    nie trza nabywać. Pogoda fatalna, jazda po autobahnie w Austrii max
    130 /h, tak wiało, że samochody z trumnami znosiło na sąsiedni pas,
    do tego non-stop śnieg z deszczem.

    NOCLEG
    Pensjonat Scharnagl ze śniadaniem w samym centrum, pomiędzy deptakiem
    a kapsułkami Kohlmaisbahn. Super, choć zamówiłem go jeszcze przy
    kursie EUR 3.4 no i poczuliśmy to mocno na koncie. Rano budziły nas
    dzwony z kościółka, mieliśmy widok na góry. Na dole pensjonatu od
    razu wypożyczalnia i serwis.

    MIASTECZKO
    Do tej pory jeździliśmy właściwie tylko do Francji, więc w porównaniu
    z blokami na 2000 npm wrażenie super – mnóstwo knajp wszelakiej
    maści, restauracji, kawiarni puby itd.. Najbardziej mnie zdziwiło, że
    restauracje są nie tylko „regionalne” na jedno kopyto, jak u nas w
    górach czy na SK, ale była i knajpa włoska i hiszpańska –
    różnorodność pełna, można też tanio zjeść wursta w imbissach. Apres
    ski kwitło, niektórzy kończyli jeszcze o 5 rano ;-)) Polecam pub
    jack-in, bez nadmiernego hałasu, a i meczyk można obejrzeć ;-) i po
    necie połazić jak ktoś tęskni.
    Klientela głównie Niemcy i Austriacy, trochę Anglików i Holendrów,
    mało Duńczyków, Polaków i Czechów. Angole robili straszną wiochę,
    niestety, zachowują się gorzej od nowo-Rosjan, widzę to w różnych
    miejscach już od kilku lat.
    Pomiędzy kolejkami w mieście nie da się przemieścić na nartach,
    trzeba przejść, ale odległości minimalne, po 200-300 m. Jest też
    darmowy basen (w cenie skipassu) ale odkryliśmy go dopiero dzień
    przed wyjazdem i nie poszliśmy.

    POGODA i ŚNIEG
    2 dnia lampa
    1 dzień dno deszcz +5 i mgła
    3 dni śniegu, ale z przebijającym słońcem
    „Na górze” czyli od pośrednich stacji kolejek śnieg super, poniżej
    raczej mazia. Trasy przygotowane świetnie, ale w niższych partiach
    brakowało, żeby koło 13 jak wszyscy i tak jedzą, przejechali coć raz
    ratrakiem. Niestety daje się we znaki wysokość, a właściwie jej brak
    )dolne stacje na 1000 m, góra ok. 2000). Góry przypominały mi trochę
    nasze Tatry Zachodnie.

    NARTY
    Mapka
    www.saalbach.com/fileadmin/images/PDFs/Winterpanorama%2008_09_
    72%20dpi.pdf

    Generalnie – rewelacja!
    Pod kątem różnorodności tras, organizacji ośrodka, połączenia
    wyciągów - jak najbardziej porównywalne z la plagne czy valthorens,
    lepsze od innych „rozczłonkowanych” ośrodków austriackich jak np.
    Stubai czy nawet Schladming. Skibusów nawet nie widziałem, chociaż są
    i to jeżdżą dość często. Dojazd kapsułkami do środkowej części tras,
    stamtąd krzesełka na górę. Poszczególne wyciągi połączone leśnymi
    trawersami, bardzo sprawnie i szybko można się przemieszczać. Jedyny
    „komunikacyjny” problem to powrót so Saalbach z Hinterglemm, wąskie
    gardło stanowi orczyk nr 16. Warto wracać albo ostatnimi krzesełkami
    po 16, albo już o 15, inaczej tłok.

    Po „prawej” stronie doliny.
    Cześć w Saalbach (KohlmaisBahn, Panorama 6-er, Magic6-er), bardzo
    zatłoczona, trasy niebieskie/ czerwone szerokie i mało wymagające.
    Dobre na początek. Zaletą szerokość, trudno na kogoś wpaść. We
    Francji wszystkie hurtowo oznaczyliby pewnie na niebiesko.
    Świetna ponad 4km trasa 46 wzdłuż Bernkogel, zróżnicowane spadki,
    naprawdę można poczuć w nogach. Jest to też trasa powrotna z
    hinterglemm więc dużo ludzi - wjeżdżaliśmy więc na górę ostatnimi
    krzesełkami, czekaliśmy w knajpie i zjeżdżaliśmy na dół już po
    pierwszym przejeździe ratraków.
    Znacznie większy wybór w Hinterglemm – krzesełka Hausener, Sunliner,
    Hochalm, Spieleck. Mój faworyt – Hochalm, porządna niebieska 25,
    krótka czarna 26 i czerwona 23. Trasy mają spore nachylenie
    szczególnie w górnej części, poza tym jakoś tak się złożyło, że był
    tam najlepszy śnieg. No i bardziej „alpejski” klimat niż w Saalbach –
    większa ekspozycja stoków.
    Ostatnia kolejka Spieleck – potencjalnie super miejsce, ale jest
    tylko 1 trasa niebieska 22. Na kilka zjazdów ok., ale jak na tak
    fajne miejsce, trochę byłem zawiedziony, mogliby tam jaką czerwoną
    sieknąć.

    Po lewej stronie mapki:
    Generalnie, mam wrażenie, że w tej części infrastruktura przerosła
    trasy, tzn te miejsca mają bardzo duży potencjał związany z świetną
    infrastrukturą, a tras trochę mało. Może miałem takie wrażenie, bo
    niestety nie zjechałem czarnymi 1 i 14, ale nie miałem z kim, a sam
    jednak wolałem nie w tych warunkach pogodowych.

    Schattberg - wjazd małymi kapsułkami 6os na góre, gdzie można
    jeździć po drugiej stronie góry 3 trasami na krzesełkach Limberg.
    Świetne widoki, z tras polecam czerwoną 3. Szczególnie warto, gdy na
    dole problemy ze śniegiem.
    Shattberg sprinter – typowa kolejka „łącznikowa”, podobnie jak
    towarzyszące jej trasy 3, 7 i 7a.
    Fantastyczna trasa 6/6s czerwona ze szczytu na sam dół wzdłuż
    kapsułek Westgipfelbahn – spore nachylenie, zróżnicowane krajobrazy,
    świetny śnieg. Chyba moja ulubiona trasa w Salbach.
    Zwolferkogel – tu więcej jeżdżenia, szczególnie polecam trasę 17
    czerwoną.

    Niestety w końcu nie dotarliśmy do rejonu Leogang – chodziły głosy,
    ze zdecydowanie warto tam jechać, chociaż na 1 rzut oka wygląda na
    „doczepkę”. Mieliśmy tam się wybrać ostatniego dnia, ale pogoda się
    totalnie popsuła, mgła całkowicie ograniczyła widoczność.

    Podsumowując – rewelacja, naprawdę 1 liga, na pewno tam jeszcze
    pojadę. A i zaleta, że dość blisko.
    Jakbyście mieli pytania – walcie śmiało.


    Obserwuj wątek
      • zolviu Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 16.03.09, 17:24
        wyczerpujace info :)

        to nastepne miejsce ktore chce odwiedzic, takze przeczytalem z zainteresowaniem

        milo ze sa ludzie, ktorzy staraja sie zostawic cos wartosciowego na tym forum i
        ze zdazaja sie takie watki jak ten

        dzieki wielkie!
      • Gość: Krawat Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 20:10
        Tak się składa, że dokładnie w tym samym czasie byłem w Saalbach, tylko że
        jechałem z Krakowa ;) Zgadzam się z Twoją opinią, że ośrodek jest warty
        polecenia i też chętnie tam wrócę. Gdyby tylko pogoda była nieco lepsza ...
        Zjeździłem czarne traski nr 1 i 14. Byłem też w Leogang, a zatem mogę trochę
        uzupełnić Twojego posta. Czarna 1 pod gondolą Schattberg X-Press jest świetną,
        długą, urozmaiconą trasą - dla mnie jedna z najlepszych w regionie (trudna, ale
        nie do przesady). Natomiast 14 to b. trudna, momentami wąska i oblodzona trasa.
        Powiedzmy, że jazda nią nie należała do przyjemności (przynajmniej dla mnie).
        Ciekawa i chyba najdłuższa w Saalbach jest też trasa 2a/2b prowadząca do gondoli
        Schonleitenbahn, którą można podciągnąć się do Leogang. Rzeczywiście trasy w
        Leogang są warte odwiedzenia. Świetna jest trasa 88/89 pod gondolą (długa,
        szeroko i urozmaicona). Przyjemne są też traski 81-84 (tam było naprawdę twardo)
        i 62-63. Jednak zgadzam się, że najlepsza trasa w Saalbach to chyba 6/6a.
        Podobały mi się również trasy pod krzesłem Sunliner i 34a, którą dojeżdżałem do
        kwatery ;) Na koniec warto dodać, że w Saalbach jest całkiem niezłe apres ski i
        jest co robić po nartach. Pzdr
        • maczores Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 16.03.09, 20:46
          A ja wlasnie pisze z kafejki w Saalbach i narobie wam smaka...
          Dzisiaj byla taka lampa ze masakra i tak ma byc do piatku :) Krem z
          wysokim faktorem nie pomogl i tak mnie spalilo.Sniegu jest od groma
          plusowe temperatury nic mu nie robia a od piatku powrot zimy.
          Generalnie zgadzam sie z opinia dotyczaca tras. Dodalbym od siebie
          mojego czarnego konia trase 53 wzdluz Kohlmaisbahn,To trasa
          mistrostw swiata, niesamowicie szybka. Matko boska, jak tam sie
          lecialo rano po swiezym jeszcze zmrozonym sztruksie.. Trasa wzdluz
          westgipfelbahn tez super i klasyczna wycieczka do Leongang z chyba
          najrowniej nachylona trasa w calej Austrii 88 to jak jazda po
          szerokijpochylni jest idalna do karwingowych skretow na pelnym
          gazie. Jutro wycieczka do Kitzbuehel a pojutrze Bad Gastein. Jak
          sie pogoda skwasi to wracam do Saalbach bo tu jest zawsze gdzie
          jezdic. Pozdro
          • Gość: raf Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 IP: *.u.itsa.pl 17.03.09, 16:57
            Zamiast do Bad Gastein to lepiej jedź do Flacha (Wagrain) - bliżej i lepsze
            trasy tylko może być tłok. W BG podobno same stare wyciągi i wszyscy odradzają.
            Co do Saalabch to ja polecam Hinterglemm :) .
            Fajna relacja :). Niestety ja w zeszłym roku w marcu w Saalabch pierwszy raz w
            życiu też zaliczyłem w Alpach DESZCZ na 2 tyś m - disaster. Saalabach polecam
            gorącą i Pension Ahorn przy samej kolejce i knajpach w Hinterglemm!
        • Gość: P. Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 IP: 193.179.187.* 18.03.09, 17:50
          Co do wysokiej jakosci apres-ski: bylem w Hinterglemm i odzwiedzalem
          sporo tego typu miejsc z rodowitymi Austriakami z Sud-Tyrolu.
          Odwiedzili w swoim zyciu wiekszosc osrodkow, ze szczegolnym
          naciskiem na apres-ski. Oceniaja jakosc w S/H na poczatek drugiej
          dziesiatki w Austrii. Dla kogos, kto jest pierwszy raz w Austrii,
          wyglada super, ale moze byc duuuzo przyjemniej.
          Szkoda, ze my, podobno narod potrafiacy sie bawic, nie ma takich
          zwyczajow :-(
          PS. a porzadne apres-ski pokazuje, dlaczego Niemcy uwazaja, ze
          Austriacy potrafia tylko tanczyc i spiewac, a nie porzadnie
          pracowac ;-)
          • Gość: Muchor Re: relacja Saalbach/Hinterglemm 28.02 - 7.03 IP: *.gts.pl 19.03.09, 09:18
            Byłem w Saalbach trzy lata temu, było fantastycznie - pozostał mi okropny
            niedosyt, że nie zjeździłem wszystkiego wzdłuż i wszerz po cztery razy.
            Koniecznie tam wrócę!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka