Dodaj do ulubionych

Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 20:49
Jakie jest Wasze zdanie na ten temnat? Ostatnio moja bardzo
nawiedzona - jak sie niestety okazalo - znajoma probowala w bardzo
bezczelny sposob wepchac mi specyfiki tej firmy. Moje dziecko bylo
chore, a ona chcac zmusic mnie do kupna, grozila, ze moje dziecko
zapadnie w spiaczke, gdy nie kupie od niej calego stosu tych
specyfikow aby podac dziecku!!!Innej mojej znajomej, ktora byla
wtedy u mnie, tez probowala wepchac swoje "niby lekarstwa". Znajoma
nie dala sie "nawiedzonej" i stwierdzila, ze w takim razie prosi o
probke tych specyfikow aby dac je do zbadania w niezaleznym
laboratorium. Chodzilo oczywiscie o Activaizera. Nie uwierzyla, ze
daje on taki swietny naped NA CALY DZIEN i stwierdzila, ze w takim
razie musi byc w nim jakis narkotyk, bo naturalny, tylko ziolowy
specyfik nie daje takiego "kopa". Nawiedzona znajoma zaprzeczyla,
ale gdy uslyszala prosbe o probke w celu przebadania - odmowila i
natychmiast zakonczyla wizyte.
Co myslicie na temat tej firmy?
Pozdrawiam:-)
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 10.01.09, 22:36
      Cocktaile po 300 zł itp. To ten sam gatunek wyzyskiwaczy co Alveo - sok z aloesu
      po 700zł za 4 butelki, magnetoterapia po 9900zł (!) czy ciśnieniomierz tiens
      który nie tylko mierzy ciśnienie krwi ale też je poprawia za 550 zł ;-)
      • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.09, 10:20
        Witaj Janku :-)
        Naciagaczy wszelkiej masci pelno. Nie tylko pozbawiaja ludzi ciezko
        zarobionych pieniedzy, ale rowniez rujnuja zdrowie. Zetknelam sie
        juz z opiniami, ze produkty Herbalifu powoduja zapalenie watroby!!!
        Oczywiscie takie rzeczy wychodza dopiero po latach brania roznego
        rodzaju specyfikow. Ale czego sie nie robi dla kasy. Ciekawe co by
        bylo, gdyby KAZDY kto zetknal sie z taka oferta, tak jak moja
        znajoma, poprosil o probke i NAJPPIERW dal do przebadania
        odpowiedznim instytucjom, aby sprawdzic jakie oszustwo kryje sie w
        danym produkcie? Chyba szybko ci naciagacze zwijaliby swoje interesy!

        Pozdrawiam :-)
        • Gość: piotr Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 10:07
          Sam używam i polecam wszystkim produkty fit line są mi pomocne gdy jestem zmęczony gdy jestem osłabiony itd. tak samo Alveo też sam tego produktu używam . I czuję się wyśmienicie . Dziwi mnie tylko to że negatywne opinie o tych produktach pochodzą tylko od biednych osób których to nie jest stać na nie . Bo są dla nich zbyt drogie . Tanio można się iść i wyspowiadać do księdza . Dziwie się że negujecie te produkty bo was ktoś do nich namawiał . Są osoby co liczą na jakiś tam zysk z produktu i łażą namolnie i wmawiają że to cudowny lek . To nie jest lek to nie cud po prostu naturalna odżywka dla organizmu i tyle . Wiadomo że odżywiony organizm dobrze się sam regeneruje i tyle . Po co się pokazywać ze jesteście biedni i głupi krytykanci .
        • Gość: Piotr-as Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.centertel.pl 21.01.14, 13:16
          Witam wszystkich . Na wstępie chciałbym nadmienić, ze każdy ma prawo do własnej opinii. Było, jest i będzie wiele firm, ludzi dla których zdrowie ludzkie nie mają żadnej wartości , tylko zarobek. Działanie takie , niestety rzuca cień na wiele dobrych produktów. Nie chcę nikogo , na siłę przekonywać do tych produktów i ich działania.Sam używam ich od 3 lat i widzę po sobie, wielu moich znajomych, rodzinie, że one działają. Niestety przez brak profesjonalizmu, nieumiejętności przekazywania wiedzy na ich temat, fenomen produktów spada na dalszy plan.Spróbowałem, przekonałem się i wiem co piszę. Nie będę przytaczać przykładów, skanów wyników badań itp. na dowód że to działa, ponieważ może to być odebrane jako nachalność a i tak żadne argumenty nie trafią do kogoś który jest nastawiony sceptycznie.Proponuję, najpierw spróbować , wziąć próbki gdzie się chce, np.laboratorium itp., następnie zapoznać się z wynikami i wtedy podjąć decyzję.Zapewniam ,że wyniki mogą wielu zaskoczyć i pytanie?, czy będą potrafili zmienić zdanie i przekonać się , że te produkty naprawdę działają.
          Pozdrawiam
        • Gość: b_s Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 83.1.90.* 30.04.14, 11:22
          Drodzy Państwo! Co się tyczy składu ( ja osobiście nie znam , nie znam również tej firmy), polecam dać do przebadania jakiś zwykły specyfik dostępny bez recepty np. ibupron, albo łatwiejsze rozwiązanie poczytać ulotkę tego leku i jego skutków ubocznych!
          Pozdrawiam
    • Gość: Anna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 26.01.09, 02:24
      Zanim Pani użyje tak mocnych słów trzeba zapoznać się z produktami i
      producentem Pani tego nie zrobiła !Z opisu sytuacji i Pani reakcji
      wnioskuję że nie skożystała Pani z tych produktów -więc nie zna Pani
      ich działania !Wszystko co Pani mówi jest przypuszczeniem .Opisuje
      Pani zachowanie znajomej bardzo negatywnie ale nijak to się ma do
      jakości produktów i ich działania. Moja rada jeśli wydaje się opińje
      to trzeba wiedzieć o czym się mówi !A jeżeli chodzi o produkty FIT
      LINE to są produkowane według standardów  norm ISO 9001 ,IFS ,HACCP
      i oczywiscie GMP -najwyzsza jakość i bezpieczeństwo .Życzyła bym
      sobie aby wszystkie produkty w naszym kraju miały tak doskonałą
      jakość .Ja kupuje te produkty ( nie sprzedaje ) już od 3 lat i znam
      ich działanie i powiem tak to co jest napisane w firmowych
      informatorach o produktach to tak faktycznie jest  . DZIAŁAJĄ TAK
      JAK W OPISIE, a ja dzięki nim zyskałam    zdrowie i kondycje . I
      jeszcze jedno to nie są leki !!!! I żal , że tak mało odpowiedzialna
      osoba jak Pani znajoma  te produkty rozprowadza prawdziwy
      dystrybutor powinien Pani przedstawić ich działanie i odpowiedzieć
      na pytania .Tego nie zrobiła .A Pani nie przeczytała ,że produkty są
      pod stałą kontrolą szwajcarskiego instytutu w LAUSANNE -a to mówi
      samo za siebie !
      • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:53
        Instytut w LAUSANNE ???Ciekawe!!!To proszę nazwe bo w nigdzie nie można znaleść tego instytutu!!!
        • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:00
          owszem jest w internecie-instytut vitamin szwajcarski
          • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 24.08.09, 22:40
            Gość portalu: krystyna napisał(a):
            > owszem jest w internecie-instytut vitamin szwajcarski

            Wg oficjalnych danych, firma swissvitamin.ch ten niby "instytut" - właściciel omawianej strony zajmuje się handlem następującymi grupami produktów:

            03 Produits cosmétiques.
            05 Produits pharmaceutiques, produits vétérinaires.
            29 Produits alimentaires.
            30 Produits alimentaires.
            31 Produits alimentaires.

            Taki "instytut naukowy" jak fitline cudowną odżywką, a hadlująca nim "krystyna" prawdomówną doradczynią. Zakładanie "instytutów naukowych" w komórce przy fabryczce przez handlarzy absurdalnie drogimi przeciętnymi towarami, stało się niestety standardem.
        • Gość: norbert83wawa Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.13, 22:52
          kiepsko szukasz...jest w szwajcarii
        • Gość: gosc100 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 193.201.36.* 22.04.13, 11:03
          Oto adres Instytutu:

          www.swissvitamin.ch/isv.htm
          SWISS VITAMIN INSTITUTE
          Chemin des Boveresses 155
          CH-1066 EPALINGES
          Phone (41 21) 692 56 60 - Fax (41 21) 692 56 63
          E-Mail: mbui@swissvitamin.ch
      • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:46
        Droga Pani Aniu! Ostatnio moja znajoma zaproponowała mi kupno tych cudownych specyfików jednocześnie twierdząc że można na tym nieźle zarobić. Udałem się na spotkanie, gdzie usłyszałem jaki ten produkt jest cudowny i wspaniały. Mnie jako zawodowemu sprzedawcy trudno jest cokolwiek wmówić więc zapytałem o fakty. Czy źródła z których pochodzą informację są wiarygodne? W końcu czy spożywanie ponad normę różnych witamin jest na pewno nieszkodliwe?(Na opakowaniu było napisane mniej więcej:
        Witamina B2 150% RDA (rzeczywiste dzienne zapotrzebowanie organizmu)
        Niacyna 150% RDA
        itd.
        Podobno jest nieszkodliwe bo to są witaminy naturalne. Nie bardzo mnie takie tłumaczenie przekonuje. Dla smaczku tylko dodam za wikipedią:
        Nadmiar witaminy B3 (Niacyny):
        "Jest mało toksyczna, ale nadmiar witaminy PP może powodować: bóle głowy, mrowienie, zaczerwienienie skóry, swędzenie głowy, szum w uszach, niestrawność, niewydolność wątroby, arytmię serca i psychozy, utratę łaknienia, zatężenie kwasu moczowego, zwiększenie zawartości glukozy w osoczu."
        Ciekawe czy znajdą się ludzie którzy lubią odczuwać takie efekty :).
        Żeby nie być gołosłownym wypróbowałem na sobie ten specyfik. Po 15 minutach zrobiło mi się gorąco, po 20 poczułem fajny przypływ energii, a po 30 minutach poczułem taki ból głowy, że musiałem w trybie natychmiastowym z kompresem na głowie i z dwiema tabletkami Ibupromu położyć się bo nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Dodam też że na kofeinę nie jestem uczulony. Napisałem też o tym do mojej znajomej jak na razie minęło kilka dni bez odpowiedzi. Dlatego apeluje do was wszystkich którzy będziecie to czytać. Jeżeli chcecie kupić ten produkt za skromną sumę 350 zł + koszt przesyłki udajcie się najpierw do lekarza i skonsultujcie się z nim czy taki suplement diety nie zaszkodzi wam ani waszym bliskim. Zastanówcie się też czy nie lepiej jest wydać nawet 50 zł kupić owoców i warzyw które są mimo wszystko bardziej naturalne niż jakiś proszek. Zdrowie ma się tylko jedno. Mam jeszcze jedną uwagę tyczącą się sprzedawców tego specyfiku. Nie mówcie klientom że jeżeli będą spożywać witaminy z innych źródeł to ich życie skróci się o 12 lat oraz że jeżeli nie kupią tego produktu z ich dziećmi się coś stanie złego. To może zostać zakwalifikowane pod groźbę a groźba jest moi drodzy poważnym wykroczeniem za które trzeba będzie surowo zapłacić.Dodam też że istnieje ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003r. Nr 153, poz 1503 z późn.zm.) Czynami nieuczciwej konkurencji są nieuczciwe zachwalanie produktów, zakazana reklama itp. Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:09
          polecam zastanowienie sie nad nastepnym zazyciem ibupromu-czytaj ulotki -dzialania niepozadane;activize kosztuje 109zl a nie 350,stosuja te preparaty najlepsi sportowcy klasy olimpijskiej-moze pan poprostu pije za malo wody i ativize to panu pokazal albo za malo pan przebywa na swiezym powietrzu;preparaty sa znane i stosowane nawet na naszym rynku od 1994roku,radze doczytac albo dopytac
        • Gość: calaprawda Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.12, 12:15
          Zdarzyło się tak, że byłam kiedyś dystrybutorem Herbalifie ale jak odkryłam ze oszukiwali mnie twierdząc ze soja nie jest modyfikowana i a do tego do produktów dodają aspartam - bardzo się zawiodłam. Nie potrafiłam oszukiwać swoje klientki. Potem byłam jeszcze w dwóch firmach z niby super suplementami ale nie dawało mi spokoju fakt ze szczycąc się ze maja naturalne produkty używają konserwantów...wciąż szukałam bo wiedziałam ze bez suplementacji nie da się być zdrowym, nasze jedzenie niestety jest zbyt ubogie żeby dostarczyć wszystkiego co potrzebuje organizm a zioła nie załatwiają wszystkiego.
          W końcu przez przypadek trafiłam na angielskiej stronie na opublikowane wyniki badań klinicznych udowadniających ze choroby cywilizacyjne można ujarzmić i doprowadzić swój organizm do tzw. homeostazy (równowagi) lecz trzeba tego dokonywać synergistycznie. Zaczęło mi to się wszystko układać w logiczną całość. Mój maż uniknął chemioterapii obecnie jest 3 lata po diagnozie raka prostaty i jest zdrowy, dokonaliśmy tego naturalnymi suplementami, zdrowym odżywianiem i zmiana stylu życia, a potwierdzenie ze jest to słuszna droga otrzymałam w Fundacji Dr Ratha w obronie zdrowia - bo są na to niezbite dowody - badania kliniczne. Teraz wszyscy uzupełniamy nasza dietę zestawem Vitacor Plus bo jestem pewna ze są to czyste produkty i nie takie drogie bo Fundacja nie jest biznesowa a prozdrowotna.
          Jeszcze jedno suplementy wg norm unijnych to pseudosuplementy o obniżonych znacznie wartościach odżywczych tylko nieznacznie lepszych od zwykłych warzyw i owoców dlatego lepiej się ludzie po tym czują ...tylko ze ze względu na biznesowy charakter dystrybucji są czasem 100 a nawet 200 % zawyżone ceny . Dlatego na miejscu dystrybutorów mających suplementy zgodne z normami unijnymi nie chwaliłabym się tak tym bo to raczej dyskwalifikuje produkt na mecie.
          Szkoda ze dystrybutorzy - dorobkiewicze nadają negatywny sens naturalnej suplementacji, ponieważ pozbawiają ludzi jedynej słusznej drogi by odzyskać lub utrzymać zdrowie, szkopuł w tym by dobrze sprawdzać suplementy i nie kupować kota w worku.
          • Gość: Asia Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.197.127.9.threembb.co.uk 21.06.13, 17:25
            1.Jestem na diecie, którą lekarze negują, chociaż jest bardzo logiczna i świetnie się na niej czuję. Jestem zdrowa.
            2.Jak pójdę do lekarza, to ten nie powie mi co zrobić by wyzdrowieć, lecz da coś na zwalczanie symptomów, abym nie czuła, że mój organizm się źle ma.
            3. Supplementacja w tabletkach ma swoje ( małe) skutki uboczne. Tabletka jest tabletką a nasz organizm musi powalczyć z tą powłoczką.
            4. Suplementacja zazwyczaj ma więcej niż 100% RDA ponieważ nasz organizm nie jest w stanie przyswoić sobie wszystkich produktów które jemy. Więc nawet jeśli jest tego więcej w tabletce, proszku czy czymkolwiek, to i tak nie wszystko się przyswoi.

            Suplementacja jest decyzją bardzo osobistą, bo chodzi o nasze zdrowie i jakość życia. To naturalne że gdy osoba ufająca lekarzowi, bo jest po studiach, usłyszy ze coś jest niezdrowe, będzie uważać że coś jest niezdrowe.
            Ale ja nie ufam lekarzom na tyle. Oczywiście mają oni ogromną wiedzę. I nie chodzi mi o to że nie mają szczerych intencji. Tak są nauczeni i robią co mogą. Ale ten świat jest skorumpowany. Pralki tworzy się tak by się szybciej psuły, meble nie są tak wytrzymałe, wszystko teraz jest nastawione na więcej i więcej pieniędzy od konsumentów, zwykłych ludzi. Sprzedając w dobrej firmie dobry jakościowo odkurzacz jesteś dumna z tego że sprzedajesz jakość, ale ten odkurzacz jest tak stworzony by za parę lat kupić nowy. Podobnie zapatruję się na lekarzy, którzy chcą dobrze, ale leki nie sprawią że przyczyna zniknie.

            Suplementacja jest jednym z kroków, do zdrowia. Mogłabym na ten temat pisać i pisać.

            Te suplementy o których jest mowa są zażywane między innymi przez sportowców. Oni inwestują w swoje organizmy. A co każdy z nas zadecyduje jest osobistą sprawą. :)
        • Gość: Ewa Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.15, 13:10
          Mało fachowa koleżanka. Activizer dociera do jądra komórki dzięki technologii NTC w ciagu 7 minut, uczucie ciepła i zaczerwienienie jest efektem dotlenienia organizmy (jak po wysiłku fizycznym), jeżeli boli głowa to znaczny, że coś w tej głowie jest niepokojącego, jeśli boli serce, warto się udać do kardiologia, bo z sercem są problemy i Activizer skutecznie to pokazuje...
          To tyle w kwestii wyjaśnienia, jeśli znajoma nie przekazała takich informacji.
          Pozdrawiam,
          Ewa
          • Gość: Ja Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 104.28.131.* 21.02.23, 16:16
            Odpowiedziała Pani Doktor Ewa.
      • Gość: BabaYaga Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 12:55
        chciałabym cos wiecej sie dowiedziec o proiducencie tych cudowności - bo jednak i mnie to pachnie nachalnym naciąganiem - alveo tez ma wszelkie certyfikaty wymienione przez panią i co z tego? W aktimelu mają być bakterie i co z tego, ze ich tam nie ma? Jezeli nie znajdę w Internecie producenta i nie zobacze jak produkuje to nie kupuję żadnego suplementu - wybieramn najlepsze firmy ale nie takie, które sa tylko znane ze spędów nawiedzonych dystrybutorów
      • Gość: arek Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.sanofi.com 15.06.16, 16:34
        z Pani rozumowania wynika, iż trzeba coś spróbować żeby mówić o jego cechach, idąc tym tropem jeżeli ktoś powie ,że gów.. jest smaczne to nie będę mógł zaprzeczyć dopóki nie spróbuję. Ciekawe, mentalność godna domokrążcy
      • Gość: gosc Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.183.158.88.umts.static.t-mobile.pl 26.11.17, 13:06
        Kontrola Szwajcarskiego instytutu nie robi na mnie wrazenia bo pracowalam w szwajcarskiej firmie i co nieco wiem na temat dzialania tam na rynku. To są suplementy i mają wspommagac dzialanie organizmu dodatkowo konieczny jest jak do wszystkiego zdrowy rozsądek i mądre żywienie bez tego nie pomoze zadna suplementacja. Co do ludzi w tej firmie pracujących to pamietajmy oni na tym zarabiają pieniadze i to grube i juz slyszalam sama na wlasne uszy jak sie ma nowotwor to trzema zrezygnowac z chemii i wizyt u lekarza tylko kupic produkty FIT line. Ja u siebie przetestowalam Cell reset i malo nie przyplacilam szpitalem a lekarka dlugo mnie wyciągala ( dostarczalam za duzo bialka i nie radzily sobie nerki - i w razie jakiegokolwwiek ataku na to co napisalam to pilam 3 litry wody). To bylo za duze obciazenie dla organizmu i gwaltowne ale od dystrybutora uslyszalam ze to oranizm sie oczyszcza i trzeba kontynuować od lekarzy ze przestaja funkcjonowac nerki i sa bardzo zle wyniki . Zmieniajac diete i malymi kroczkami pracując z organizmem osiagam caly czas dobre wyniki. Rozsadek we wszystkim
      • Gość: marcin3 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 17.09.18, 20:20
        Myślę że ta Pani ma bardzo dużo racji i wie co mówi .Ja także doświadczyłem przykrej niespodzianki stosując Activaizera po którym dostałe migotania przedsionków.Osoby które rozprowadzają te produkty są niedoszkoleni.Jak można proponować takiego dopalacza człowiekowi o chorym sercu,dlaczego te produkty nie są rozprowadzane przez apteki a o tym śmiesznym Instytucie w LAUSANNE to nich państwo zasięgnie informacji w internecie.
      • Gość: tester produktów Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.10.19, 12:10
        kupilem ,testowalem i nie stwierdzilem zadnych efektow ale tez po przeczytaniu zawartosci puszek nie spodziewalem sie za wiele. Moja opinia : nie polecam bo nie dziala jak jest napisane w opisie produktu a koszt tych ,,wspanialosci" byl dosc znaczacy. LUDZIE NIE DAJCIE SIE OSZUKAC TO NIE DZIALA a tych ktorzy to sprzedaja i zeruja na ludzkiej naiwnosci powinni pozamykac
    • Gość: Aga ze Szczecina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.09, 16:30
      Szkoda, że twoja znajoma była tak mało przekonywująca.
      Ja osobiście biorę preparaty FitLine od 5ciu lat i bardzo je sobie chwalę.Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez Activizera, Nie mówiąc o tym, że przed dłuższą jazdą samochodem jest to coś co da mi energię na wiele godzin. Mój syn prosi o niego przed każdą sesją egzaminacyjną.Uważam, że każdy kogo na to stać byłby wdzięczny za efekt jaki te preparaty powodują. Nie są zbyt tanie, ale jeśli ktoś uważa, że za 5 zł może kupić coś równie dobrego to proszę bardzo, niech idzie do apteki.
      Jest wiele stron, na których można poczytać o składzie, technologiach użytych do produkcji i instytutach zdrowia, gdzie firma cały czas uzyskuje najwyższe certyfikaty.
      Jeśli to komuś potrzebne, może nawet sprawdzić te instytuty.
      Na początku też sprawdzałam.
      obecnie najważniejsze dla mnie to świadectwa moich znajomych i przyjaciół, którzy się skusili brać te specyfiki przez jeden miesiąc.
      Są one polecane zdrowym dla podtrzymania tego zdrowia, ale mają parę skutków ubocznych.Otóż po ich systematycznym zażywaniu znika wiele chorób. Nawet tych "nieuleczalnych" np. bielactwo.
      Następnym razem zanim zaczniesz oskarżać sprawdź.
      Pozdrawiam
      • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 19:56
        Witam obie Panie. Ta znajoma o ktorej pisalam jest dystrybutorem tej
        firmy. Nawet jest menadzerem. Ale wciskanie specyfikow swojej firmy
        grozac, ze dziecko wpadnie w spiaczke, jest dla mnie zwyklym
        chamstwem. I skoro te produkty sa tak dobre, dlaczego nie dala ich
        probke mojej znajomej? Czego sie obawiala?
        I nie na wszystkie choroby te produkty pomagaja. Bez przesady. Moja
        znajoma ma niepelnosprawne dziecko. Nawet wszystkie produkty tej
        firmy razem wziete nie sprawia, ze dziecko wstanie z wozka
        inwalidzkiego i zacznie chodzic. Inna znajoma jest prawie niewidoma.
        Wciskanie jej produktow to byloby zwykle wykorzystywanie chorego
        czlowieka. Delikatnie mowiac oczywiscie.
        I podobnych sytuacji moglabym opisac wiele. Dystrybutorzy wszystkich
        tych firm maja "pieniadze w oczach". Za wszelka cene wepchac swoj
        towar, jak nie po dobroci to grozba, tak jak w moim przypadku. Poza
        tym jaka trzeba miec moralnosc i pare innych rzeczy, aby zyczyc
        dziecku ciezkiej choroby?
        Pozdrawiam:-)
        • Gość: Anna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 11.02.09, 22:46
          Szanowna pani znowu pisze pani o zachowaniu znajomej- ma się to
          nijak do produktów .Proszę pamiętac ,że dystrybutor to nie
          przedstawiciel firmy i on sam ponosi konsekwencje swojego działania
          i zachowania .A PRODUKTY FIT LINE POTRAFIĄ ZDZIAŁAĆ WIELE DOBREGO ! -
          CHOĆ NIE SĄ LEKAMI !Wydaje mi sie ,że obie strony nie umiały się
          porozumieć .
          • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 08:27
            Pani Aniu, dla mnie sprawa jest jasna. Skoro znajoma stanowczo nie
            chciała dać probki produktu do przebadania, to produkty te wcale nie
            sa takie jak to mowicie. Kryje sie za tym jakies niezle oszustwo -
            uczciwa firma nie balaby sie przebadania swoich produktow w
            niezaleznym laboratorium.
            A chęć zbadania próbki dotyczyła Activajzera. Żaden tylko naturalny
            i roslinny specyfik nie daje takiego "kopa" na cały dzien! (I to
            mala łyżeczka!!!)A do kompletu znajoma akwizytorka twierdziła, że
            bez activajzera nie umie już żyć i MUSI go pić!!! Druga znajoma
            chciała sie dowiedzieć jaki narkotyk jest w tym produkcie (albo inny
            dopalacz). Odmowiono jej, wiec sprawa jest jasna i oczywista.
            Nic dodać, nic ująć...
            Pozdrawiam :-)
            • Gość: agnes Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 00:15
              Biore ten produkt, ale bez przesady to nie ma dzialania na caly dzien ....nie
              jest to zaden kop ani dopalacz...nie dziala tak jak kawa ktora daje kopa na pol
              godziny a potem zalega w zoladku a wszytkie witaminy sa wyplukane. Activizer
              dziala stopniowo w ciagu dnia .Wchlania sie do organizmu i sie utrzymuje prez
              pare godzin. Jestem nowa w kupowaniu tych produktow, ale na razie jetsem
              zadowolona.

              Widze ze Pani nadal nie rozumie co to oznacza ze dany pordukt ma patenty i
              certyfikaty jakie trudno zodbyc na rynku. Wraca Pani ciagle do tematu
              niekompetentnej dystrybutorki ktora sama tego nie rozumiala. Te produkty trzeba
              dac sprobowac tym dla ktorych sa one nowe....

              Pozdr
              • Gość: Pola Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!!! IP: *.chello.pl 24.02.09, 15:09
                HAHAHHAHAHA, po prostu śmiech na sali. Wystarczy wejsc choćby na
                (zawirusowaną!!!) stronę producenta i poczytać o tych farmazonach :D !
                nanotechnologia dla naiwniaków. Następny Amway - piramida.
                Insytytut w Lozannie ?? a gdzie jest ten istytut? poprosze o adres! Ja
                tjaaaaaaaaa znowu działanie oparte na stereotypie - Szwajcarskie czy Niemieckie
                - dobra jakość!
                zawiera kofeinę więc nie dziwne, że daje kopa.
                i ze tez ludzie się na to nabierają SMUTNE
                • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 18:55
                  Brawo Pola!!!

                  Może na poczatek maly cytat:

                  Kofeina jest alkaloidem o działaniu pobudzającym ośrodkowy układ
                  nerwowy. Występuje w herbacie, kawie, kakao, czekoladzie i coca-
                  coli. Oprócz tego wchodzi w skład niektórych leków, głównie
                  przeciwbólowych. Kofeina powoduje uzależnienie psychiczne i
                  fizyczne, a po odstawieniu daje objawy głodu, czyli abstynencyjne.
                  Działanie kofeiny na ośrodkowy układ nerwowy polega na: poczuciu
                  jasności myślenia, przyspieszeniu akcji serca i oddechu, zwiększeniu
                  wydzielania soków żołądkowych oraz wzmożonym oddawaniu moczu.
                  Objawami uzależnienia są: stany lękowe, bezsenność, pobudzenie, bóle
                  głowy, drżenie mięśniowe, kołatanie serca, podwyższenie ciśnienia
                  tętniczego krwi, wymioty, biegunka lub zaparcia. Natomiast objawy
                  abstynencyjne to: bóle głowy, zaburzenia koncentracji uwagi,
                  senność, drażliwość, mdłości, ziewanie. Zatrucie kofeiną występuje
                  rzadko, ponieważ jej dawka toksyczna wynosi ponad 1000 mg, czyli
                  mniej więcej 10 filiżanek kawy. Postępowanie: podawanie środków
                  uspokajających, przeciwwymiotnych i nasercowych.
                  Magazyn Pielęgniarki i Położnej nr 06/2007 (15-06-2007) strona 42
                  Autor: Jan Lechicki

                  No i sprawa jasna!!!!

                  Mamy odpowiedz, dlaczego znajoma nie chciala dać probki do
                  przebadania!!! Doskonale wiedziała co robi!!!

                  Jakie inne dopalacze sa w ich produktach? Jeden już mamy....

                  • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:25
                    kofeina nie jest podstaa tego preparatu,przeczytaj jaka porcja tam sie znajduje
                • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.chello.pl 17.03.09, 18:51
                  Amway jest piramidą? możesz rozwinąć wypowiedz na ten temat?

                  Instytut w Lozannie, proszę o to strona: www.swissvitamin.ch/isv.htm

                  Kopa to daje kawa, na pewno nie piłaś Activize - tutaj energia jest rozlozona w
                  czasie. Prawdziwa ignorancja z Twojej strony. Proszę nie obrażaj ludzi, którzy
                  poświęcili się idei pomagania ludziom, chcesz krytykowac wysil się i sprawdz a
                  nie kłamiesz albo wypowiadasz sie o czym czego nie znasz... pozdrawiam
                  • Gość: ktoś Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.sklodowskiej.osi.pl 15.06.09, 01:03
                    no powiem panu że strona
                    www.swissvitamin.ch/isv.htm
                    to bardzo "profesionalna strona" robi super wrażenie,
                    to chyba jakiś żart,przecież to strona jak z szblonu dla początkujących ,wogóle
                    nie wzbudza zaufania, a ten instytut ma tak wogóle akredytacje od 2006 roku coś
                    mi sie widzi że to trochę lipne.
                    z resztą jak całe to wasze fitlainowe szaleństwo
                    • Gość: BabaYaga Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:30
                      Ja kupuje suplementy z firmy znanej od 40 lat - ma zakład produkcyjny i plantacje, z których czerpie rośliny do produkcji - natomiast ta strona to faktycznie śmiech - a gdzie firma, która produkuje te płynne cuda/
                      • Gość: Meggi Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.13, 09:08
                        a słowo w ogóle piszę się rozłącznie
                  • Gość: anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.cdma.centertel.pl 24.09.10, 13:13
                    pomagają ludziom , jasne ...bardzo pomagaja, ale... uwaga tylko bogatym zestaw suplementów :activise restorate gelenk shake'i omegi itppp... to jakies marne 800 zł miesięcznie dobrrre .... jaka jest najniższa krajowa ?
                    • Gość: Win Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.static.chello.pl 16.02.14, 15:09
                      Nie 800 zł miesięcznie tylko na kilka-kilkanaście lat. Potem wystarczy nie żreć jak świnia tylko zdrowo się odżywiać, nie żreć soli, cukru i tłuszczu. Mnie pomaga, schudłem w tydzień kilka kilo i czuję się dobrze. Jestem dopiero tydzień na tej "diecie" i mi służy. Czuję się dobrze. Moja znajoma-cukrzyk po trzech tygodniach stosowania tego programu nie musi brać insuliny. Moja zona po miesiącu stosowania tego programu schudła, wyniki krwi i moczu ma bardzo dobre. Jak ktoś nie chce, nie musi tego stosować, ale też nie musi pisać jakie to jest "be" nie spróbowawszy. Ja też byłem sceptykiem, ale widzę po sobie, że to działa. Za trzy tygodnie kończę a potem tylko muszę odpowiednio się odżywiać, to tyle. Wolę raz wydać osiem stów niż potem płacić tym złodziejom w białych kitlach ciężką kasę za truciznę, którą mi przepiszą na receptach, w zamian za wycieczkę do Egiptu od firm farmaceutycznych. I wisi mi to czy kogoś przekonałem, czy nie. Żegnam.
                • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:23
                  smutne to jest to co piszesz,doucz sie kolego nawet w przegladaniu internetu
                • zazula2007 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze!!!!!! 28.10.09, 21:59
                  Gość portalu: Pola napisał(a):

                  >Następny Amway - piramida.

                  "Niebezpieczeństwo mechanizmu piramidy finansowej istnieje zawsze tam, gdzie
                  zysk jednej osoby, osiągnięty dzięki jej udziałowi w jakimś systemie, powoduje
                  udział w nim oraz inwestycje osób następnych. Dokładnie taka sytuacja występuje
                  w marketingu wielopoziomowym. Można jednak mówić o piramidzie dopiero wtedy, gdy
                  okaże się, że do danego systemu nie napływają pieniądze z zewnątrz, czyli od
                  osób w nim nie uczestniczących, a jedynie przemieszczają się one w obrębie
                  systemu od tych, którzy uczestnictwo rozpoczęli w nim później, do tych, którzy
                  byli w systemie wcześniej. Dwoma głównymi cechami nielegalnej piramidy są: po
                  pierwsze - "obciążenie inwentarzem", czyli koncepcja, według której nowo
                  zwerbowani członkowie muszą bezzwrotnie nabyć pokaźną ilość produktów, by wejść
                  do interesu (za owo nabycie inwentarza wynagradza się ich sponsora); oraz po
                  drugie - "opłata za złowione głowy", a więc warunek, że nowo zwerbowany członek
                  systemu musi wpłacić dużą kwotę w charakterze opłaty wpisowej, której część
                  otrzymuje osoba wprowadzająca. Obecność któregoś z tych czynników (lub obu
                  naraz) wystarcza wg Rodneya K. Smitha, adwokata i profesora prawa kontraktowego,
                  aby dane przedsięwzięcie biznesowe określić mianem piramidy.

                  Trwający cztery lata proces Amway wygrał. Sprawa (FTC vs. Amway 93 FTC 618)
                  została zakończona w 1978 roku orzeczeniem, że plan marketingowy korporacji nie
                  stanowi piramidy, a stosowany system dystrybucji produktów oraz naliczania
                  premii jest całkowicie prawidłowy i zgodny z prawem. Warto podkreślić w tym
                  miejscu, iż wiele nielegalnych firm powoływało się później na ów wyrok w sprawie
                  Amway. Charles Paul Conn w swej książce "Spełnione obietnice" przytacza decyzję
                  sądu kalifornijskiego w sprawie przeciwko spółce Figurettes, która - oskarżona o
                  piramidalność - broniła się, porównując swój plan marketingowy z Amwayowskim.
                  Sąd kategorycznie odrzucił taką analogię, uzasadniając to w następujący sposób:
                  "Amway uniknął nadużyć związanych ze schematem piramidkowym przez: 1) brak
                  'opłaty za złowione głowy'... 2) postawienie sprzedaży produktów jako warunku
                  wstępnego, koniecznego do otrzymania premii uznaniowej... 3) odkupywanie nie
                  sprzedanego inwentarza... 4) wymóg, by pokaźny procent produktów znalazł się w
                  sprzedaży detalicznej..."
              • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 15:09
                Ale jeśli ktoś nie chce kupić tych produktów to nie powinien być zmuszany do tego tekstami że jeśli się nie kupi to można zapaść w spiączke itd.Sam mam problemy z zatokami i zamiast tych produktów z patentami i certyfikami wolę mieć zabieg u jakiegoś energoterapeuty.Dzięki energoterapeucie udało mi się wymknąć operacji!!!Mimo iż coś brałem i biorę z Fitlina jakoś mi nie pomaga ,zamiast usunąć katar ,spowodało nawrót choroby zatok i z powodu tych "wspaniałych rzeczy" muszę iść na operację!!!Powtarzam efektem brania rzeczy Fitlina u mnie to operacja!!!
            • Gość: KRYSTYNA Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:19
              przeczytajcie na internecie jakie instytuty badaly preparaty,we wszystkich jezykach,szkoda ze nie dala tych probek-zdziwione bylybyscie
        • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:16
          sadze ze pani znajoma jest zachwycona preparatami i w dobrej wierze pomyslala o pani dziecku jako potencjalnym potrzebujacym;przykro ze pania urazila-powiem pani ze wiecej pani dostanie z opieki niz pani znajoma zarobi na tych preparatach,sprzedajacy odziez maja 100%marzy.piekarze 1000%.,pani znajoma ma 20-30%-pewnie na preparaty dla siebie i swojej rodziny,a gdyby to ona miala racje a nie pani/?
          • maria10344 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 29.09.09, 16:53
            Gość portalu: krystyna napisał(a):

            > sadze ze pani znajoma jest zachwycona preparatami i w dobrej wierze pomyslala o
            > pani dziecku jako potencjalnym potrzebujacym;przykro ze pania urazila-powiem p
            > ani ze wiecej pani dostanie z opieki niz pani znajoma zarobi na tych preparatac
            Też byłam na zakręcie zdrowotnym i też używałam produktów tej firmy.Wydałam
            majątek,ale żebym była aż tak zdrowsza przez nie,to nie powiem.Słyszałam
            natomiast jak uczono osoby wchodzące do "interesu" a już lekko "kumające" o co
            biega jak naganiać klientów.Właśnie tak,u znajomych,przy chorym
            dziecku,mężu,wtedy gdy najbliżsi szukają zewsząd ratunku.Trzeba dodać,że
            niektórzy nowi robią to w dobrej wierze ale większość wręcz przeciwnie.
            Ja chciałam też się tym zająć,więc kupiłam te preparaty i podarowałam rodzinie i
            znajomym.Później nie było odzewu.Nikt tego aż task nie chwalił.Niektórzy tylko
            chcąc zrobić mi przyjemność nie ganili/zorientowałam się po czasie/.
            Jeżeli komuś zdrowie się poprawiło,to nikt mu nie zabrania wydawać pieniedzy.
            > h,sprzedajacy odziez maja 100%marzy.piekarze 1000%.,pani znajoma ma 20-30%-pewn
            > ie na preparaty dla siebie i swojej rodziny,a gdyby to ona miala racje a nie pa
            > ni/?
            • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:04
              wierze pani,ja nie mowie,ze jest to panaceum na cale zlo swiata-wielu ludzi jest zadowolonych,bylabym jednak nieszczera gdybym powiedziala ze wszyscy,kazdy z nas to zupelnie indywidualny organizm,kazdy reaguje inaczej-jezeli chodzi o wspolprace tez mi sie wiele nie podoba,a szczegolnie gdy ktos nagania itp-nikt nie lubi byc manipulowany,ja lubie konkretna wiedze i samodzielne decyzje-pozdrawiam
            • Gość: daria Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 21:47
              Jestem bardzo zadowolona ,fit line biorę 2 miesiące czuje się 100% lepiej,jestem w okresie przekwitania ,chodziłam do lekarzy latami ,czułam się coraz gorzej,masę badań,gastroskopii 7
              usg itp.Córka też zaczęła brać i twierdzi ,że jej nie pomaga w takim stopniu jak mnie.
              • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 28.03.11, 22:32
                Dokładnie tak samo pomogą każdemu witaminy kupowane w prawdziwej, wiarygodnej aptece, wiele razy taniej. Po co za proszki z mieszanką witamin płacić kilkaset złotych aby tylko nasycić pazerność akwizytora? A naprawdę zdrowo jest jeść witaminy w postaci naturalnej - owoców, warzyw itd a nie pochłaniać proszki produkowane w fabryce.
      • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 14:55
        Droga Ago!
        Jeśli bierzeż od 5ciu lat i to codziennie Activizera to znaczy że jesteś od niego uzależniona i cytat który to potwierdza:
        "Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez Activizera"
        Ja z Fitline wziąłem raz Activizera i nie dał mi energi na wiele godzin lecz na pół godziny!!!
        Pozdrawiam ,Anonim
        • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 15:55
          "Pobawiłam" się w małe liczenie.
          Wygląda na to, że szklaneczka przygotowanego do picia (wg. przepisu)
          Activajzera ma taką samą zawartośc kofeiny co drinki energetyczne!!!
          Dlatego znajoma bała się przebadania próbki...
          Rzeczywiscie, da sie wpaśc w niezły nałóg....
          Do kompletu twierdziła, że moje dziecko powinno pić to badziewie 3
          razy dziennie i to przygotowane z kopiastej łyczeczki, a nie tak jak
          w przepisie. Miało to wzmocnić leczniczy efekt....
          Jak widać dzięki Bogu moje dziecko ma dobrego anioła stroża, a ja
          nie posłuchałam tej kobiety. W jakim stanie miałabym dzisiaj dziecko
          gdybym go tym truła?
          • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 17:34
            Malwina lepiej żebyś nie wiedziała!!!Ale mogłabyś się spodziewać wszystkiego po tym "badziewiu" gdyby twoje dziecko piło to "badziewie"!!!
          • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 17.03.09, 18:38
            Witam serdecznie. Prześledziłem dokładnie całą rozmowę. Powiem, że niewiedza
            robi z nas idiotów, kiedy wypowiadamy się na tematy, o których nie mamy
            zielonego pojęcia. Czepiacie się firmy i produktów, a w ogóle ich nie znacie.
            Całe to zamieszanie powstało przez niekompetentną dystrybutorkę i do tego ona
            nie posiada, żadnej wiedzy na temat Fitline. Skoro mówiła, że dla dziecka
            Activize to produkt, którego potrzebuje to zrobiła by mu krzywdę. I tu nie ma o
            czym dyskutować. Czepiacie się kofeiny i jej przedawkowania. Oczywiście
            przedawkowanie to problem i skutki mogą być bardzo nieprzyjemne. Pani Malwino,
            jeśli już mowa o kofeinie to proszę poszukać w wiarygodnych źródłach czy jej
            potrzebujemy czy nie. Prawda jest taka, że po 20 roku życia organizm ludzki
            powinien otrzymywać ją aby produkować energię. Zastanówcie się czy 5 kaw
            dziennie pijecie dla przyjemności i placicie za to podniesionym cisnieniem.
            Activize go nie podnosi dlatego tez uzywam tego produktu codziennie, bo
            dostarczam organizmowi to czego potrzebuje bez skoków cisnienia. Pisząc o niej
            zapomniała Pani, że występuje także w guaranie i własnie taka kofeina jest
            skladnikiem Activize. Chętnie spotkam się z Panią i dam Pani próbkę na badania w
            niezależnym laboratorium...

            Pola powiedz mi na jakiej stronie znalazłaś materiały na temat firmy i jej
            produktów, która to strona była zawirusowana? Śmiejesz się z nanotechnologii?
            Proponuję sprawdź to, a może wnioski zostały wyciągnięte zbyt pochopnie...?

            Drodzy Państwo. Jeśli macie na tyle rozsądku, sprawdzcie dokładnie firme i
            preparaty. Uważam, że w dobie elektroniki nie powinno być z tym żadnego
            problemu. Szukajcie wiarygodnych źródeł, bo jak mieliście przykład dystrybutorki
            od Pani Malwiny, tak samo niekompetencję można znaleźć w sieci... Zostawię
            swojego maila i jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania, rozwiać
            wątpliwości i polecić wiarygodne źródła... Pozdrawiam serdecznie

            Marcin
            pmma@op.pl
            • jan-w Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 18:53
              Żałosny jesteś spamerze. Nie wiesz że nie wolno na forum zamieszczać ogłoszeń ? Dodatkowe piszesz bzdury. Po 20 roku życia trzeba pić kofeinę aby produkować energię? Ciekawe jak ludzkość bez tego przetrwała? Nie piła sprzedawanych przez ciebie napojów i nie zginęła?
              --------------------------------------------------------------------
              BTW: Jak udało ci się przyjść na świat? Twoi rodzice byli nieletni, czy niepełnowartościowi bo nie pili twoich odżywek? ;-)
              • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:03
                ja się nie reklamuje, znowu ignorancja i nie obrazaj mnie bo mnie nie znasz...
                Masz racje zyla tylko dwa razy krócej
                • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 19:07
                  Nie skąd, nie sprzedajesz. A swój e-mail podajesz wyraźnie widoczny, wyłącznie w celach towarzyskich - gdyby komuś się nudziło.

                  Kofeina przedłuża życie o 100%? Nie ośmieszaj się handlarzu.
                  A w twoich odżywkach pewnie o 200%? ;-)
                  • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:15
                    Maila podałem dla ludzi, którzy mają wątpliwosci i chcą sprawdzic czy fitline to
                    oszusci i naciagacze czy nie. Przede wszystkim dalem go Pani Malwinie bo chciala
                    zrobic nadania Activize. A Ty zdejmij klapki z oczu i przestan obrazac ludzi,
                    których nie znasz. Jak jestes taki specjalista i masz racje to przestan sie
                    zloscic... Handlarzu :D:D:D to dopiero dales popis:)
                  • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:16
                    i czytaj ze zrozumieniem tekst :)
              • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:07
                Żałosny to Ty jesteś, bo nie masz wiedzy na temat tego co mowisz. "Odzywek" nie
                trzeba było pić jeszcze 15 lat temu tylko ze od tamtego czasu wiele się
                zmieniło. Jak można wypowiadac sie na tematy, których sie nie zna, ja nie
                rozumiem. I nie mowie o produktach fitline tylko o kofeinie a to roznica.
                Proponuje przeczytac jeszcze raz tekst ze zrozumieniem.
                • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 19:10
                  Gość portalu: Marcin napisał(a):

                  > Żałosny to Ty jesteś, bo nie masz wiedzy na temat tego co mowisz. "Odzywek" nie
                  > trzeba było pić jeszcze 15 lat temu tylko ze od tamtego czasu wiele się
                  > zmieniło

                  Ooo! To już jest obowiązek picia odżywek kupowanych od "marcina" pod podanym
                  przez ciebie adresem e-mail? Przyznaje że nie wiedziałem. Jak ten świat się
                  szybko zmienia ;-)
                  • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:17
                    Janie powiedz mi tylko czy próbowaleś Activize, czy dowiadywales sie o nim z
                    jakiegos zrodla? Czy rozmawiales z kims na jego temat?
                  • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:18
                    I jeszcze chcialem powiedziec ze ja nic nie sprzedaje, wiec na podanym mailu
                    Drodzy Panstwo nic nie kupicie...
                    • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 19:44
                      No i kolejny handlarz rakiem się musi wycofywać po zdemaskowaniu.

                      BTW: linkowany przez niego Swiss Vitamin Institute to nie żaden instytut tylko nazwa firmy handlującej odżywkami witaminowymi które i on sprzedaje :-) za cięzkie pieniądze, kiedy w aptece można kupić podobne za grosze.
                      • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:57
                        Haha... teraz juz wszystko jasne... pozdro janek, nie mamy o czym pisac:)
                      • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:59
                        Może warto zainwestować w naukę języków obcych?;)
                        • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 20:50
                          A może lepiej w naukę umożliwiającą wykonywanie uczciwej pracy? Bez wmawiania
                          ludziom że tylko sprzedawane przez ciebie odżywki z kofeiną lub inną podobną
                          używką umożliwiają życie po przekroczeniu 20 roku życia?
                          • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 20:56
                            Może:) żenada panie żenada...
                            • Gość: 1-waldi Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.09, 00:31
                              Ludzie płacą ciężkie pieniądze za różne nieznane specyfiki w myśl hasła,jak już
                              trzeba chorować, to w miarę bez bólu i cierpień,jak przyjdzie umierać, - to
                              przynajmniej zdrowo i bez problemu.Tak to już było kiedyś, teraz, i tak będzie
                              zawsze.
                          • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 21:11
                            A może warto zainwestować trochę czasu w dowiedzenie się, czy gadam głupoty
                            pisząc o handlarzach, porównując suplementy naturalne z syntetykami ( czyli te z
                            apteki i te od "handlarzy" ). Każdy pogląd jest jak najbardziej na miejscu, ale
                            tylko wtedy jak poznaliśmy sprawę do końca i obiektywnie. A Ty co robisz?
                            Instytut porównujesz do firmy tzn. że nie rozumiesz co tam piszą, piszesz, że
                            kofeina przedłuża życia, tzn że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Wiesz nie
                            chcę Cię obrażać, ale zastanów się na głupotami, które piszesz. Możesz nie
                            lubisz czegoś albo kogoś ale nie generalizuj i poznaj się z tematem. Jeśli masz
                            problemy ze sobą i chcesz się wyżyć anonimowo na forum to zrób to, ale nie
                            mieszaj do tego mnie i nie obrażaj ludzi czy instytucji niewinnych za Twoje
                            negatywne nastawienie do świata. A jak chcesz poważnej dyskusji, biorąc pod
                            uwagę konsekwencje swoich słów to zapraszam, ale pod warunkiem, że poznasz
                            sprawę i przestaniesz obrażać ludzi i nauczysz się prowadzić konwersację... Sam
                            się sobie dziwię, że dałem się wciągnąć w dyskusję z kimś, kto prezentuje taką
                            ignorancję... Hmm... Jednak nie porozmawiamy już... pozdrawiam
                            • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 21:50
                              Potrafię nie tylko czytać co wypisują takie fałszywe "instytuty" na swoich stronach, ale również bez wysiłku sprawdzać kto jest właścicielem danej strony internetowej i czym się zajmuje. W internecie każdy może sobie założyć stronę internetową o nazwie np: Wszechświatowy Instytut Medycyny Nuklearnej i umieścić na niej entuzjastyczną recenzję witaminy C sprzedawanej przez "marcina" jako środek przedłużający życie o 100%. Na szczęście nietrudno tez wyjaśnić co ta strona jest rzeczywiście warta. :-)

                              Wg oficjalnych danych, firma swissvitamin.ch właściciel omawianej strony zajmuje się handlem następującymi grupami produktów:

                              03 Produits cosmétiques.
                              05 Produits pharmaceutiques, produits vétérinaires.
                              29 Produits alimentaires.
                              30 Produits alimentaires.
                              31 Produits alimentaires.

                              Jeszce jakieś pytania na temat umiejętności czytania i znajomości języków obcych?
                              • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:07
                                :D tak, dlaczego nie znasz języków obcych? Żałosny jesteś, już się nie wysilaj,
                                bo się pogrążasz. Niech każdy sam sobie sprawdzi czym zajmuję się ów
                                instytut...Dzięki, że mnie uświadomiłeś co do zakładania stron internetowych,
                                naprawdę. Rozumiem, że się uparłeś, wszystko jest kłamstwem i chęcią zabrania
                                Twoich pieniędzy. Skoro języki obce to problem i zdrowy rozsądek też, to ja już
                                nie mogę pomóc... pozdrawiam i proszę nie pisz już nic do mnie...
                                • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze 17.03.09, 22:32
                                  Nie piszę do ciebie oszuście, a ostrzegam użytkowników forum przed takimi hienami jak ty. Nawet kiedy pluje ci ktoś w twarz, twierdzisz że to deszcz pada? Nie masz żadnych kontrargumentów dowodzących że ten pseudo-instytut to nie firma handlowa. Tego dowiodłem w sposób oczywisty dla każdego. Forum jako kanał dystrybucji (produktów weterynaryjnych czy zwykłych spożywczych?) już ci się skończył :-)
                                  • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:40
                                    :))
                                  • Gość: Ewelina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.gprs.plus.pl 17.03.09, 23:23
                                    Witam, sama nie przepadam za suplementami, ale to co on pokazujesz to
                                    glupota,igorancja i chamstwo. Takie osoby jak Ty nie powinny byc na forum, bo co
                                    innego krytykowac cos a co innego obrazac ludzi. Twoje wypowiedzi nie sa
                                    merytoryczne tylko obrazasz non stop Marcina. Nic mu nie udowodniles a na
                                    dodatek nie znasz produktu i jezykow. A poza tym juz dawno napisal ze u niego
                                    nik nic nie kupi. Wiec lepiej bedzie jak przestaniesz sie juz osmieszac, forum
                                    to nie miejsce na leczenie kompleksow :))
                                    • jan-w Marcin vel Ewelina. Jak handlarz odżywkami kłamie. 17.03.09, 23:35
                                      Marcin, to że teraz łączysz się przez telefon sieci plus i podpisujesz Ewelina,
                                      nie wystarczy abyś nie był łatwo rozpoznawalny dla każdego. Musiałbyś jeszcze
                                      spróbować zmienić specyficzny język którym się posługujesz.
                                      • Gość: Jan-Ben jan-w IP: 94.254.170.* 18.03.09, 00:11
                                        Nie wnikam jakie produkty, kto co robi etc. stronke swissvitamin.ch
                                        odwiedzilem, posty przeczytalem. Marcin jest przekonany to swojej
                                        firmy itd. jan-w what the F_U_C_K is going on? szkoda jednak mojego
                                        czasu, jeszcze bardziej nawiedzony czub jestes niz najbardziej
                                        zaciekli sprzedawcy bezposredni czy "handlarze"
                                      • Gość: Ewelina Re: Marcin vel Ewelina. Jak handlarz odżywkami kł IP: *.gprs.plus.pl 18.03.09, 00:12
                                        dlaczego tak sadzisz, ze to co napisałam, napisał Marcin ??? chyba za bardzo się
                                        wkręciłeś ... można rozmawiać ale żeby zaraz wypowiedzi następnych uczestników
                                        forum posądzać o wpis osoby, z którą wcześniej prowadziłeś dyskusje to lekka
                                        przesada :)) każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie na forum. Ale w jednym muszę
                                        się z Tobą zgodzić ... łaczę się z internetem przez iPlusa :D
                                        • Gość: Marcin :) IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:20
                                          Hej Ewelina. Dzięki za te kilka słów, widzisz z kim się użerałem tyle czasu...
                                          pozdrawiam gorąco
                                        • Gość: Marcin Re: Marcin vel Ewelina. Jak handlarz odżywkami kł IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:43
                                          On napisał, że przez telefon;)
                                      • Gość: Marcin Czy to nie zakrawa na chorobę psychiczna? IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:10
                                        Haha... Widzę, że uprzedzenie zamieniło się w psychozę... Uważaj, bo "handlarze
                                        odżywkami" teraz przyjmą postać znajomych...:)
                                        • Gość: Anonim Re: Czy to nie zakrawa na chorobę psychiczna? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 10:56
                                          > Haha... Widzę, że uprzedzenie zamieniło się w psychozę... Uważaj, bo "handlarze
                                          > odżywkami" teraz przyjmą postać znajomych...:)
                                          Bardzo śmieszne!!! :-{
                            • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:05
                              porównując suplementy naturalne z syntetykami ( czyli te
                              > z
                              > apteki i te od "handlarzy" )
                              Marcin z tego można wywnioskować że apteka sprzedaje suplementy naturalne a handlarze sprzedają syntetyczne suplementy nie wyprodukowanych z natury
                              (Syntetyk to wytwór syntetyczny (sztuczny), otrzymany w procesie syntezy, nie występujący w naturze. z wikipedii)
                              • Gość: Malwina Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:59
                                Znalezione w internecie.

                                Rzecz dot. firmy Vision, również zajmującej się suplementami. Oto czym nas
                                muszą truć, skoro ich preparaty śą wycofywane z rynku przez Państwowa Inspekcje
                                Sanitarna:
                                ------------------------------------------------------
                                Informujemy, iż zgodnie z decyzją Państwowej Inspekcji Sanitarnej podnoszącej
                                zastrzeżenia co do składu preparatu URSUL, Vision Polska Sp. z o.o. jest
                                zmuszona wycofać z obrotu ww. preparat z dniem 24 marca br.
                                Od niniejszej decyzji Vision Polska Sp. z o.o. będzie w najbliższym czasie
                                wnosić odwołanie, natomiast czy i kiedy odniesie ono pożądany skutek, na dzień
                                dzisiejszy nie jesteśmy w stanie określić. Wnioskując z analogicznego
                                postępowanie dotyczącego preparatu Passilat, do którego składu Inspekcja
                                Sanitarna wnosiła zastrzeżenia w 2006 r., skuteczne odwołanie może trwać 1 rok.
                                --------------------------------------------------------------------
            • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:02
              Drodzy Państwo. Każdy ma prawo do swojego zdania, może mowic, robic i myslec co
              chce. Jeśli jakiś produkt nie budzi w Was zainteresowania, to nie jest nic
              zlego. Nie wszyscy musza stosowac te same produkty. Jednak oczernianie czegos na
              podstawie domysłów badz jak w przypadku Pani Malwiny - ocena firmy i produktow
              na podstawie działan kolezanki dystrybutorki - jest przesada. To tak jakbym
              zaczal uwazac ze biologia to same bzdury bo ja nic z tego nie rozumiem a moja
              nauczycielka w ogole nie ma wiedzy na ten temat. Zastanowcie sie co robicie. Juz
              nie chodzi o firme i produkty tylko o Wasze podejscie. Nie krytykujcie czegos
              czego nie znacie, nie rozumiecie... Nie opierajcie krytyki na zaslyszanych
              informacjach, bez sprawdzenia czy zrodlo jest wiarygodne. Proszę się nad tym
              zastanowic... Pozdrawiam

            • Gość: Malwina Do Marcina: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 22:16
              jeśli już mowa o kofeinie to proszę poszukać w wiarygodnych źródłach
              czy jej
              > potrzebujemy czy nie. Prawda jest taka, że po 20 roku życia
              organizm ludzki
              > powinien otrzymywać ją aby produkować energię. Zastanówcie się czy
              5 kaw
              > dziennie pijecie dla przyjemności i placicie za to podniesionym
              cisnieniem.
              > Activize go nie podnosi dlatego tez uzywam tego produktu
              codziennie, bo
              > dostarczam organizmowi to czego potrzebuje bez skoków cisnienia.
              Pisząc o niej
              > zapomniała Pani, że występuje także w guaranie i własnie taka
              kofeina jest
              > skladnikiem Activize. Chętnie spotkam się z Panią i dam Pani
              próbkę na badania
              > w
              > niezależnym laboratorium...
              >
              > Pola powiedz mi na jakiej stronie znalazłaś materiały na temat
              firmy i jej
              > produktów, która to strona była zawirusowana? Śmiejesz się z
              nanotechnologii?
              > Proponuję sprawdź to, a może wnioski zostały wyciągnięte zbyt
              pochopnie...?
              >
              > Drodzy Państwo. Jeśli macie na tyle rozsądku, sprawdzcie dokładnie
              firme i
              > preparaty. Uważam, że w dobie elektroniki nie powinno być z tym
              żadnego
              > problemu. Szukajcie wiarygodnych źródeł, bo jak mieliście przykład
              dystrybutork
              > i
              > od Pani Malwiny, tak samo niekompetencję można znaleźć w sieci...
              Zostawię
              > swojego maila i jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania,
              rozwiać
              > wątpliwości i polecić wiarygodne źródła... Pozdrawiam serdecznie
              >

              1) Kofeina jest zawsze kofeiną. I jest to produkt naturalny i
              rosliny, nieważne skąd pochodzi. Gdyby kofeina z guarany nie była
              zwykłą kofeina tylko czymś innym (tak jak to twierdzisz) nazywala by
              się zupelnie inaczej. Poczytaj sobie może troche o kofeinie...
              2) Mam dużo więcej lat niż 20 i nie piję kawy, nie potrzebuję
              kofeiny, mój organizm jej się nie domaga, nie czuję braku kofeiny,
              nie chodzę osłabiona i zmęczona itd, moje ciśnienie to 120)70. Skąd
              te bzdurne informacje, że po 20 kofeina jest koniecznie do życia
              potrzebna? Chyba, że jesteś tak jak ta moja znajoma uzależniony od
              tego narkotyku. I jak prawdziwy narkoman masz objawy "głodu", ale
              tak ładnie nazywasz to "potrzebą organizmu" (zresztą zaspokojenie
              glodu to też potrzeba organizmu w końcu),
              3)Dlaczego mam do Ciebie pisać na prywatnego emaila? Masz cos do
              ukrycia, że nie chcesz pisać tutaj?
              4) To co do tej pory usłyszałam o tych produktach, i od tej
              znajomej, i na tym forum, i od znajomych, którzy biorą te produkty,
              pozwala mi stwierdzić, że nie chce zostać dzięki Activajzerowi
              narkomanką ani przyprawić moje dziecko o jakąś bardzo ciężką
              chorobę. Stwierdzenia na tym forum, że "NIE UMIEM żyć bez
              Activajzera i MUSZĘ go brać" znaczą dla mnie tylko jedno: pisze to
              osoba uzalezniona od narkotyku i powinna sie leczyc!!!
              5) No i na koniec o Twoich wypowiedziach tutaj..."Im dalej w las tym
              więcej drzew"...Im dalej w las tym bardziej żałosne i głupie...

              Ale i tak mimo wszystko pozdrawiam:-)
              Malwina
              • Gość: Malwina Re: Do Marcina: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.09, 23:07
                Znalezione w internecie:
                ---------------------
                Kofeina w kulturze zachodniej to niesamowity fenomen. Jest to chyba
                jedyna używka w pełni akceptowana, dostępnie nieomal wszędzie. Kawa,
                herbata, orzeszki cola, yerba mate to przykłady produktów
                zawierających kofeinę. Dziś rzecz zaś będzie o guaranie, produkcie w
                kofeinę najbogatszym.

                Kryje ona w sobie wiele zaskakujących tajemnic, w które warto się
                zagłębić. Kofeina w guaranie jest związana z garbnikami, co powoduje
                ich długie uwalnianie się z żołądka, a przez to i długi okres
                działania, przeciętnie 6 do 8 godzin. Co ciekawe, wykazuje działanie
                euforyczne. Jeżeli dołożyć do tego działanie tonizujące,
                relaksujące, a także afrodyzyjne to mamy bardzo interesujące
                połączenie. A już zupełnym zaskoczeniem może być to, że małe
                (tylko!) dawki guarany poprawiają funkcjonowanie na co dzień nie
                gorzej niż żeń-szeń. Od wieków stosowana przez plemię w Amazoni,
                Guaranów, dziś ogromnie popularna w Ameryce południowej, często
                zaparzana razem z kawą, celem orzeźwienia albo zrzucenia paru
                kilogramów.

                Ale guarana ma też wady. Kofeina uzależnia, niestety dość silnie.
                Nieciekawie działa na wrzody żołądka, wywołuje nadkwaśność, zwiększa
                zaparcia. Nadmiar możeGuarana wywołać ból głowy, rozdrażnić,
                kołatanie serca. Także bezsenność.

                !!!
                ----------------------
              • Gość: Anonim Re: Do Marcina: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 10:41
                Jeszcze jedno na temat kofeiny (obojętnie jakiej):
                Przedawkowanie kofeiny niesie za sobą poważne konsekwencje: przy przedawkowaniu powyżej 0,5 g powoduje silne pobudzenie psychoruchowe, przyspieszenie i niemiarowość serca, bardzo silne zwiększenie diurezy, nudności, wymioty i osłabienie. W skrajnych przypadkach (w silnym zatruciu) występują drgawki i porażenie ośrodka oddechowego. Dawka śmiertelna kofeiny dla dorosłego zdrowego człowieka wynosi 10 gramów, śmierć następuje zazwyczaj w wyniku migotania komór serca- wikipedia
          • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:28
            zal dziecka ze ma twardoglowa mamusie
          • Gość: Kocio Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.acn.waw.pl 17.10.09, 14:16
            Przepraszam, że zwrócę uwagę - je truła - nie "go"....

            A swoją drogą biorę PM FitLine od miesiąca i też podchodzę do wszelkich cudów z rezerwą ale znam język niemiecki dość dobrze i miałem okazję posurfować poniemieckich stronach na ten temat.
            Okazuje się,że wszelkie, naprawdę mocno restrykcyjne normy te specyfiki spełniają. Są uznane przez Narodowy Urząd Zdrowia i są na wyposażeniu kadry olimpijskiej Niemiec. Nie zawierają nic szczególnego czego by już nie sprzedawano w aptekach czy sklepach z odżywkami ale tu chodzi o wchłanianie.
            Koenzym Q3 lub Q5 jest dostępny na rynku od dziesięcioleci ale okazało się że nie spełnia pokładanych w nim nadziei.
            Cząstki koenzymu są za duże nie wchłaniają się prawie w ogóle.
            Potrzeba by zjeść ze 3 Kg tabletek by do organizmu dostała się ta ilość jaka jest potrzebna. I tu właśnie wkraczamy w kosmos czyli nanotechnologię. Specyfiki firmy PM są micelizowane czyli rozbijane na takiej wielkości cząstki,że po rozpuszczeniu się w wodzie wchłaniane są przez organizm bez mała w całości. I to jest główny patent działania !!!
            Używam Activiser'a niesystematycznie ale zawsze działa tak samo...
            Kilka godzin 2-4 trzyma mnie fit i to mocno.
            Nie jest to w żadnym wypadku oszustwo, jedyne na co ja mogę narzekać to oczywiście cena, ale jeśli przedstawicielka firmy z Niemiec zarabia ponad 20.000 € no to z czegoś muszą jej płacić.....
            Ja polecam specyfik na naprawę stawów. Mam 50 lat i groziła mi operacja wymiany stawu biodrowego. Najpierw musiałem schudnąć 40Kg po czym zacząłem brać naprawiacz stawów i po 6 miesiącach udałem się na Szaserów do najlepszego ortopedy w Polsce i okazało się że mam staw lewy w dobrym stanie a prawy w idealnym.
            nanotechnologia.............
            • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 17.10.09, 18:45
              Ciekawe że powtarzasz dokładnie ten sam tekst co akwizytorzy fitline ;-) Czyżbyście wszyscy cierpieli na identyczne choroby?

              Jak zwykle wiele paplania o sensacyjnych wiadomościach z internetu, ale bez żadnych linków do wiarygodnych stron

              BTW: Od kiedy to pięćdziesięciolatkowie mówią:
              > Kilka godzin 2-4 trzyma mnie fit
              To język dwudziestoletnich panienek ze straganów z podrabianymi ubraniami.
            • Gość: BabaYaga Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:40
              Nano technologia jest jak nieznany świat - dopiero za 20 lat dowiemy się, gdzie te nano cząsteczki w naszym organixmie się zagnieździły, gdzie dotarły i jakie szkody w nim poczyniły - czy musimy brac jakies cuda - wystarczą dobre suplementy naturalne bez otoczek w aminokwasach i tez się wchłaniaja - och nawiedzeni d\ystrybutorzy - nawet apteki musza zarabiac na syntetykach - dla każdego cos koniecznego. Jak ktoś nie ma rozumu to niech wali w niego nano - mozę mu przybędzie/
            • Gość: Tomek Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.net.hawetelekom.pl 29.08.21, 11:41
              Kofeina tak jak i alkohol jako substancje są narkotykami, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla organizmu. Niestety są to substancje legalnie dostępne na rynku. Jestem osobą uzależnioną utrzymującą abstynencję od alkoholu i leków psychotropowych kilkanaście lat. Niestety nie mam abstynencji od kofeiny, którą spożywam w kawie i napojach energetycznych i mam świadomość ,że jestem uzależniony od tej substancji i to mi szkodzi jak kiedyś alkohol i leki psychotropowe. Chciałem skorzystać z w/w produktów ponieważ mam też nadwagę . Rozmawiałem z osobą ,która stosowała te produkty i po kilku miesiącach zrezygnowała nagle. Pojawiły się u niej objawy odstawienia , tak samo jak u alkoholika po odstawieniu nagłym alkoholu. Objawy były tak silne, że wpadła w depresję, trafiła do psychiatry i bierze leki antydepresyjne od kilku miesięcy... Nie zamierza wracać do tych produktów. Oczywiście ja absolutnie nie zamierzam ,,wchodzić" w te produkty ,jako produkty psychaktywne , powodujące uzależnienie. Będę je też odradzał wszystkim znajomym.
        • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 18.03.09, 11:28
          Chyba troszkę przesadziłeś. Idąc Twoim tokiem myślenia wszystko co robimy
          codziennie to uzależnienie - herbata, posiłki, toaleta, poranny jogging bez
          którego nie mogę żyć...:)
          • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 18.03.09, 12:26
            Kiedy będziesz następnym razem zamawiał towar, poproś swojego dystrybutora żeby poprawił koszmarne błędy ortograficzne na swojej stronie internetowej.
            Np nie pisze się: "działa pobudzająco, ożeźwia i odświeża" ale "orzeźwia"
            określenie: "znacznie usprawnia biodostępność" nic po polsku nie znaczy :-)
            Czy można mieć zaufanie do mieszanek odżywczych których dystrybutor nie posiada wiedzy w zakresie szkoły podstawowej? Czy potrafi przeczytać i zrozumieć zasady przechowywania, jeżeli nie potrafi pisać ani przetłumaczyć na polski prostego tekstu własnej reklamy?
          • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 18.03.09, 12:44
            Uwaga! Fakty!

            Skład Fitline Activizer za 352 zł opakowanie:

            Witamina C
            Witamina B1
            Witamina B2
            Witamina B6
            Witamina B12
            Biotyna
            Kwas foliowy
            Niacyna
            Kwas pantotenowy
            Ekstrakt z guarany
            PTC

            Znacznie bogatszy zestaw do nabycia w każdej aptece za 20-30 zł.
            Oczywiście bez guarany której nie należy nadużywać. Jeżeli ktos ma ochotę może kupić napój zawierający ją i pozostałe witaminy za 3,50 puszka.

            Konsumencie! Wybór (352 złote czy 30 złotych) należy do ciebie!
            • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:17
              proszę o link do strony "mojego dystrybutora"... A Ty się nie ośmieszaj
              porównując syntetyki do naturalnych substancji...
              • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:23
                PS. Activize Oxy Plus kosztuje 104 zł w cenie detalicznej. Jak już się czegoś
                czepiasz to nie kłam...
                • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 18.03.09, 15:28
                  352 zł to opakowanie na 3 miesiące i to cena detaliczna...
                  • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 18.03.09, 15:45
                    Cenę hurtową dostajesz tylko ty i inni domokrążcy. Zapomniałeś o tym robaczku?
                    Normalni nabywcy płacą cenę detaliczną!

                    Na marginesie - niechcący się przyznałeś że jednak tym handlujesz.

                    Nic dziwnego że ci puściły nerwy. Ujawnienie prawdy doprowadza takich jak ty do szału.

                    Kto kupi za 352 złote od pokątnego handlarza, to co może kupić w lepszym wydaniu, w prawdziwej kontrolowanej przez nadzór farmaceutyczny aptece za 30 zł?

                    Nawet nie wiadomo w jakich warunkach przechowujesz te witaminy i jak długo. Przecież twojego interesu nikt nie kontroluje. Niszczysz przeterminowany towar który kupujesz po takiej cenie?
                    • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 18.03.09, 16:00
                      Ja jestem spokojny robaczku:) Twoje głupoty tylko mnie bawią i żenują, nic
                      więcej. Cenę hurtową dostaje każdy kto chce być oficjalnym Team Partnerem
                      firmy... Ode mnie towaru nie kupisz. Jest 5 DSC w naszym kraju... Ciekawe, że
                      jesteś lepiej poinformowany niż "handlarze" fitline. Moi znajomi mi mówią:
                      "Skończ rozmowy z archetypem dziennikarza faktu", więc tak zrobię. A teraz idę
                      pochodzić do domach, sprzedać AOP bo termin ważności się kończy...;)) pozdrawiam
                      wszystkich
                      • jan-w Kolejny handlarz zdemaskowany :-) 18.03.09, 16:32
                        Jeden z wielu udających "zadowolonego klienta" i gorliwie zaprzeczający (do czasu) że tym handluje. Łamią nie tylko netykietę i regulamin tego forum, ale także polskie prawo i regulaminy ich własnych piramid sprzedaży. Niestety z pewnością nie ostatni. Pazerność i żądza szybkiego wzbogacenia znoszą u słabszych jednostek wszelkie bariery przyzwoitości i uczciwości. Wkrótce pojawią się kolejni "zadowoleni nabywcy" cudownych produktów o dziesięciokrotnie zawyżonej w stosunku do sklepowej cenie..
                        • Gość: Marcin :) IP: *.chello.pl 18.03.09, 18:30
                          haha...:))
                        • Gość: Sławek Jasiu leć do psychiatry ;P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 19:59
                          Jan-w. Ty idioto!!! Nie wiesz nic na temat tego co piszesz!! Porównujesz
                          witaminy naturalne z witaminami z apteki!! Ty debilu!! Stosuję suplementację
                          innej firmy. Dziwię się Marcinowi, że jeszcze Cię nie obrzucił błotem, bo za
                          takie obrażanie to ode mnie dostałbyś w pysk. Jesteś chamem, prostakiem i
                          głupkiem, piszącym bez pojęcia na forum. Marcin posłuchaj kolegów i nie pisz z
                          nim więcej, bo on nic nie zrozumie. Dla niego jesteś handlarzem narkotyków i
                          taki zostaniesz. Jasiek dawno nie widziałem takiego kretyna, ale to dlatego, że
                          nie pokazujesz twarzy. Szlak mnie trafia, że tacy mają dostęp do neta. W realu
                          już dawno byś dostał w mordę za takie teksty. Konsumenci zobaczcie jaki debil
                          mówi wam co jest dobre!!
                          • Gość: Marcin Re: Jasiu leć do psychiatry ;P IP: *.chello.pl 18.03.09, 21:40
                            Sławku spokojnie:) nie ma co się złościć... Niektórzy mają problemy ze sobą i
                            gdzieś trzeba odreagować (osobiście wybrałbym sport ;)). Podoba mi się temat
                            wątku;) pozdrawiam i dziękuję
                            • Gość: Marcin Re: Jasiu leć do psychiatry ;P IP: *.chello.pl 19.03.09, 14:45
                              Widzę, że trzeba było ostro od samego początku:) Wszystkie wyssane z palca
                              argumenty raptem przestały być dowodami i jan-w się uciszył. Może wreszcie
                              sprawdził w wiarygodnych źródłach jakie głupoty pisał... Już nie jesteś taki
                              twardy, jak ktoś obraża Cię tak jak Ty mnie? Zastanawiam się czy masz tyle
                              odwagi, żeby się przyznać do niewiedzy i że wszystko co napisałeś to bzdury?
                              Janie...
                          • Gość: Anonim Re: Jasiu leć do psychiatry ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 22:35
                            Kultura osobista oraz dobre zachowanie to gdzie???
                            Takie wypowiedzi zatrzymaj dla siebie.Zachowanie niekulturalne powinno być karalne.W ten sposób naruszyłeś netykiete.
                            Coraz więcej osób używa podobnego słownictwa.Takie zachowanie Panie Sławku nie przstoi!!!
                            • Gość: Anonim Fitline-Drogo czy tanio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 21:28
                              Dlaczego produkty FITLINE są kilkukrotnie mniejsze i droższe od produktów z apteki???
                          • 5-marzena Re: Jasiu leć do psychiatry ;P 16.10.09, 20:26
                            Kochani,
                            czytam po kolei wypowiedzi na forum i, niestety, z przykrością muszę stwierdzić,
                            że nie potrafimy rozmawiać. Najłatwiej jest atakować nieznane, kwestionować to,
                            czego nie rozumiemy. Niewiedza budzi lęk. I to jest zrozumiałe. Nigdy nie
                            odważyłabym się oceniać czegokolwiek lub kogokolwiek bez dogłębnego zapoznania
                            się z danym tematem.
                            Nie wiem, gdzie pracuje i czym zajmuje się Jan. To smutne, że tyle w nim
                            goryczy. Mam do niego kilka pytań: co złego widzisz w pracy handlowca i czy
                            wiesz, że piramida jest formą nielegalną? Co powiesz o sieci stacji benzynowych,
                            sieci aptek, hoteli itd. Co wiesz na temat marketingu wielopoziomowego, który
                            wspierany jest przez wiele rządów ( choćby Austrii), jako jeden z najbardziej
                            sprawiedliwych i przejrzystych sposobów wynagradzania oraz awansowania
                            pracujących ludzi? Jeżeli pracujesz na etacie, to Twoje wynagrodzenie wliczone
                            jest w cenę towarów czy usług firmy, albo wypłacane z budżetu państwa.Nie musisz
                            niczego kupować, ani w nic wierzyć. Jednak, to dzięki MLM wielu ludzi korzysta
                            nie tylko z możliwości otrzymania ciekawych informacji i wiedzy we własnym domu.
                            Oczywiście, jak wszędzie, zdarzają się ludzie bardziej i mniej kompetentni. Bo
                            taki jest świat. Ale nie możemy wydawać opinii na podstawie odosobnionych
                            przypadków, bo szkodzimy nie tylko sobie. Poza tym, często używa się określeń,
                            np. "nie mogę bez niego żyć", "zabiję go za to" itp. Czy mąż, bez którego ktoś
                            poczułby się mało komfortowo jest narkotykiem? Nie popadajmy w skrajności i
                            przestańmy czepiać się słówek.Osobiście doświadczyłam dobrodziejstwa, jakie
                            niesie zażywanie naturalnych suplementów i dodatków żywieniowych w dzisiejszym
                            zatrutym świecie. Dobrze, że są. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że
                            nasze ciała zamieniają się z czasem w śmietniki z groźną chemią. Jeżeli ktoś
                            chce oszukiwać samego siebie - jego sprawa, ale, UWAGA: może mieć na sumieniu
                            tych, którzy jeszcze są trochę mniej świadomi, a boją się zaszkodzić sobie i
                            swoim bliskim. Pozdrawiam wszystkich uczestników forum.
                            • jan-w Nie zmieniaj tematu. 17.10.09, 09:47
                              Tematem wątku jest ocena Fitline - proszku witaminowego sprzedawanego po 350 zł za słoiczek, a nie dyskusja na temat osób wypowiadających się na ten temat.

                              Próba zmiany tematu z omawiania bezsensowności zakupu tego preparatu witaminowego, na krytykowanie osoby wypowiadającej się na jego temat negatywnie to prymitywny zabieg socjotechniczny.
                              Dowodzi w rzeczywistości że handlarz broniący towaru, zdaje sobie sprawę z jego wad i nie jest w stanie bronić go przed zarzutami krytków. Czyli pośrednio przyznaje że kupowanie witamin w proszku po 350 zł za słoiczek to bezmyślność
                        • Gość: Gość portalu Re: Kolejny handlarz zdemaskowany :-) IP: *.e-wro.net.pl 13.10.09, 20:25
                          chłopie ale Ty to dawno nie ruchałeś ;-)
        • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:09
          juz pisalam kiedys o tym ze kazdy organizm dziala indywidualnie,kazdy z nas jest inny,fit line to cala gama produktow i byc moze nalezaloby po prostu zaczac od jelit?-phyto,basic,jogurtu ktory przygotowuje sie samodzielnie w domu-probiotyki i prebiotyki,pozdrawiam
      • Gość: BabaYaga Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.11, 13:05
        Teraz nie FitLine - ale o innym preparacie nazwę go X - ten preparat w pewnym czasie stał się cudem dystrybutorów - każdy go polecał bo tak mu wspaniale pomagał - ale nikt nie wiedział do końca jak z tym cudem jest. Żona jendego z prezesów zmarła na raka, póxniej kolejne zgony - byłam dystrybutorem i mój mąz tez pił - wnukowi pomagało, ale mężowi nie - rak rozwinął się w nim błyskawicznie - z wczesnych badań - źle ocenionych przez lekarzy niestety - wynikało, ze ten rak był w nim od 93 r - ale 5 lat temu po preparacie X nastapił koszmarny wzrost guza. Teraz wiem, że te preparat stymulował każda komórkę do rośnięcia w siłe - rakową również. Wnuk natomiast ma innego rodzaju problemy - kto to bada, kto to sprawdza. Dla mnie to jest jeden wielki przekręt!!! Natomiast suplementy - czyli witaminy i minerały są konieczne - musimy je dodawac do jedzenia bo w jedzeniu nie jestesmy w stanie - ale szukajmy dobrych światowych producentów - a nie monopolistów robiących wam wode z mózgu - ale ludzi i tak jest za dużo na swiecie wiec nie ma co się przejmowac -
      • Gość: Rozkoszna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 32.214.196.* 03.07.23, 23:27
        Które produkty/suplementy leczą bielactwo!
    • Gość: Agnieszka Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 95.108.56.* 04.04.09, 09:09
      Witam, kilka lat temu brałam Activizer miałam wtedy problem z
      nieustannymi "zapaleniami kobiecymi" upierdliwe jak mało co. Nic mi
      nie pomagało i ciągnęło się latami. Kuracje antybiotykowe działały
      tylko doraźnie a po chwili znów to samo. Przez przypadek zaczęłam
      stosować activizer tak, żeby troche się dowitaminizować. Byłam
      zdziwiona po dwóch miesiącach zażywania tego środka zapalenia się
      wyleczyły. Wreszcie odwiedzałam ginekologa tylko raz w roku.
      Kolejny przykład moja 1,5 roczna córeczka po raz drugi zachorowała
      na zapalenie płuc. Wylądowałysmy w szpitalu, dostawała full
      antybiotyków i sterydów. W szpitalu zarazili nas rotawirusem. Gdy
      wyszła to był cień dziecka. Po tygodniu było już zapalenie
      oskrzelików. Okazało się, że ma astmę oskrzelową początek. Zaczęły
      się sterydy wziewne - cholerstwo. Aż przypomniałam sobie o mojej
      pani doktor pediatra, pulmonolog, homeopata od której wczesniej moja
      mama kupiła activizera. Faktycznie potwierdziło się, że córka ma
      początek astmy. Dostałyśmy omege z firmy Fitline i sok z noni.
      Efekty były niestamowite. Już po kilku dniach było widać róznice.
      Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona.
      Wreszcie włoski zaczęły się kręcić i odzyskały blask. Po miesiącu
      odstawiłysmy całkowicie sterydy i tak jest do dzisiaj.Od tego czasu
      a minął już rok córka nie dostała zadnego antybiotyku. Przechodzi
      infekcje ale juz normalnie, katarek i kaszelek. Nic nie schodzi na
      płuca. To nie było normalne. Osobiście bardzo sobie chwale produkty
      tej firmy. Zawsze mam w lodówce omege dla córki. Sama tez jej uzywam
      gdy jestem przeziebiona albo mam gorsze dni. Po activizerze skóra na
      twarzy wygladziła się, znikneły drobne zmarszczki. Ja jestem super
      zadowolona i moja rodzina, ktora także stosuje te preparaty takze.
      Niestety nie odzywiamy sie tak jak powinnysmy a te preparaty
      pomagaja nam utrzymac prawidlowa diete. Łatwo sie mowi jedz duzo ryb
      a w praktyce nie masz na to czasu. Wtedy siegam po omege. Oprocz
      tego dziala swietnie na mozg, w czasie sesji egzaminacyjnej nie
      zastapiona. Czytasz i juz pamietasz wszystko - osobiscie
      wyprobowałam.
      • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 04.04.09, 15:33
        Lekarka rozprowadza dopalacze na środkach pobudzających?
        I karmi tym ciężko chore dziecko?
        Nawet inteligentnie zmyślać nie potrafisz.

        > Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona. ;-)
        No właśnie...
        • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.09, 18:29
          Dopalacz i środek pobudzający to dwie różnie rzeczy!!!
          • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 04.04.09, 19:47
            Nie ma żadnej definicji określenia "dopalacz". To tylko potoczne określenie
            różnych środków działających na psychikę w różny sposób. Zarówno kratomu,
            alkoholu jak też kofeiny.
            • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:13
              Czyli substancje chemiczne działające na organizm oraz psychikę ludzi.
      • a-noni-m Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 18.04.09, 11:17
        "Przechodzi infekcje ale juz normalnie, katarek i kaszelek."
        Podczas infekcji jest jeszcze gorączka(przeważnie)!!!
        "Zachowanie dziecka było zupełnie inne, pełna energii zadowolona."
        Dzieci nie zmieniają swojego zachowania od tak sobie.Możliwe że zachowanie twojej córki zmieniło się z powodu Omegi lub Activajzera!
      • mniemanologia Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 20.04.09, 12:07
        > Łatwo sie mowi jedz duzo ryb a w praktyce nie masz na to czasu.

        Agnieszko, intryguje mnie ten fragment. Ile czasu zajmuje Ci
        jedzenie ryby, a ile jedzenie np. kanapki z serem?
        • Gość: Agnieszka Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 95.108.56.* 28.04.09, 22:38
          No wiec wytłumacze. A wiec nie chodzi o czas jedzenia moj drogi
          tylko przygotowania. Zastanow sie ile czasu zajmuje przygotowanie
          kanapki z byle czym a ile pysznej rybki. Dlatego wlasnie zjadamy to
          co mamy pod reka a nie to co zdrowe.
          • Gość: Agnieszka Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 95.108.56.* 28.04.09, 22:44
            A tak podsumowujac to niestety bezsensowna dyskusje wydajcie te pare
            groszy i kupcie sobie jakikolwiek produkt tej firmy to wtedy mozemy
            polemizowac. Niestety jak narazie Wasze argumenty sa bardzo
            kiepskie, bo nawet nie wiecie o czym rozmawiacie. Jezeli ktokolwiek
            zazył produkt tej firmy i poczul sie zle niech napisze. Bo jakos nie
            przeczytalam jeszcze takiego listu. Czyli wszyscy krytykujecie cos o
            czym nie macie pojecia. Napisalam o tym jak moje dziecko wyszlo z
            choroby, bo widzialam postepy na codzien. I tak przy okazji moja
            corka nie dostawala activizera jest na nim napisane wyraznie, iz to
            produkt tylko dla doroslych. Zawiera kofeine a przy okazji kawy tez
            corce nie podaje :))). Zabawna jest ta dyskusja. Z braku argumentow
            wymyslicie co tylko mozliwe. A jak ktos nie widzial jak zmienia sie
            zachowanie dziecka (ruchliwość, humor) w miare poprawy zdrowia to
            szczerze mi go zal, bo to naprawde nietrudno zaobserwowac.
            • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 29.04.09, 00:04
              Ośmieszyłaś się, a teraz brniesz dalej.
              Po co ktoś ma wydawać 350 złotych na zakup od pokątnego handlarza, jeżeli to samo może kupić w aptece za 30 złotych? Z gwarancją że towar był przechowywany w odpowiednich warunkach, a nie u pana Zdzisia w komórce.
              Nie trzeba kupować zupy w proszku za 150 złotych aby móc ocenić że to absurdalny zakup
              Jeżeli rzeczywiście używałaś tej mikstury którą zachwalasz to sądząc po skutkach daje ona bardzo nieciekawe efekty...
            • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 22:01
              [b]"Jezeli ktokolwiek
              > zazył produkt tej firmy i poczul sie zle niech napisze."
              Ja jakoś brałem kilka środków tej firmy jakoś nie POMOGŁY.
              • Gość: Agnieszka Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 95.108.56.* 30.04.09, 22:36
                Po pierwsze prosze mnie nie obrazac, bo ja Was rowniez nie obrazam.
                Nie wiem co to w ogole za stwierdzenie, ze efekty stosowania tych
                srodkow sa widoczne w moich wpisach. Nie na temat pisze,
                niestylistycznie, robie bledy czy co takiego Tobie nie pasuje?
                POwiem Wam co nie pasuje to, ze ktos ma inne zdanie niz Wy. To ze
                ktos jest zadowolony ze stosowania tych witamin. Nie kazdy odczuwa
                zmiany po zastosowaniu tych witamin. Ale czy widzi zmiany po zazyciu
                witaminek za 30 zł. W czym problem? Kupujcie sobie te buble w
                aptekach, ktore prawie w ogole sie nie wchlaniaja. Wydacie tyle samo
                co ja tyle, ze na efekty poczekacie pare ladnych miesiecy. Ja efekty
                widze po okolo tygodniu. A przy zazyciu omegi po okolo dwoch dniach.
                Faszerujcie sie tym co Wam lekarz zapisuje na receptach, ze tak
                powiem "wisi mi to". Ja jestem szczesliwa matka zdrowego
                usmiechnietego dziecka, ktore w pore moja lekarka wyciagnela z
                astmy. Nie chodzimy do lekarzy, bo nie mamy po co. Czujemy sie
                swietnie, nie chorujemy,cieszymy sie kazdym dniem. A Wy kochani
                mozecie nam co najwyzej pozazdroscic. See you.
                • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 30.04.09, 23:03
                  A dzieci pojone wywarem z makówek doskonale śpią i też są szczęśliwe ;-)
                • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.09, 10:00
                  Pani Agnieszko czy może mi pani wytłumaczyć dlaczego te środki mi nie pomogły???
                  • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:23
                    przzypuszczam,ze nie moze bo pana osobiscie nie zna ,nie wie co pan stosowal i jaki efekt chcial uzyskac
            • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 10:06
              Anonim"krytykujecie cos o czym nie macie pojecia"
              ja toznam i mi nie pomogło.
              "nie dostawala activizera jest na nim napisane wyraznie, iz to
              produkt tylko dla doroslych"
              to dziwne bo pamiętam że znajoma która pracuje w fitline i dobrze wiedziala ze activizer jest dla dorosłych i kazała to brać dziecku znajomych
              moze mi pani wytlumaczyc dlaczego dziecko znajomych musialo brac activizera 3x dziennie???
              • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.09, 20:55
                Kiedy zostanie udzielona odpowiedz???
                Jak widać gdy zadaje się pytanie tym którzy chwalili te produkty
                nie odpowiadają !!!
                • Gość: Stosujacy fitline Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 18:57
                  nie wypowiadamy sie o osobie sprzedajacego bo to samo powiemy o
                  przedstawicielach bankow. ubezpieczen, kredytów itp. kazdy chce zarobic. mowmy o
                  produkcie. mam przyjemnosc stosowac activeizera od dzisiaj i powiem ze jest to
                  dobry produkt ale drogi, ja nie czuje zmeczenia, mam dobry humor i wogole jest
                  ok, DOSTALEM PROBKE od sprzedajacego. pewnie go nie kupie bo za drogi i potrafie
                  sie do tego przyznac a nie jak niektórzy obsmarowuja produkt bo go nie stac na
                  niego i boli ich prowizja sprzedawcy!!
                  • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 15.05.09, 20:13
                    Gdybyś po jednorazowym zastosowaniu nie czuł zmęczenia i miał dobry humor, oznaczałoby to że dostałeś narkotyk. Zestaw witamin tak nie działa. A stać na to każdego. Za grosze w każdej aptece, bez utrzymywania piramidy akwizytorów.
                    Marna podpucha. Nie sprzedasz nawet jednego opakowania witamin po 300 złotych/szt :-)
                    • Gość: Stosujacy fitline Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 14:08
                      nie musze tym handlowac, mam lepsza dobrze platna prace w sektorze finansowym
                      wiec daj sobie spokój! mam tylko pytanie czy stosowales to chociaż??
                      • Gość: Marcin Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 16:37
                        Ja się tym zajmowałem i wyraziłem już swoją opinię na ten temat. Zapraszam cię
                        serdecznie do poczytania. To jest dłuższa wypowiedź więc nie będziesz miał drogi
                        gościu problemu z jej znalezieniem. Pozdrawiam
                        • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:28
                          A kiedy ktoś kto stosował produkty fitline odpowie na pytanie dlaczego to nie dawało żadnych efektów????
                          • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 16.05.09, 20:07
                            Nigdy. Ktoś kto wyda 350 zł na mieszankę witamin którą może kupić 10 razy
                            taniej, z pewnością nie korzysta z internetu, a już na pewno nie szuka w nim
                            informacji czy warto daną rzecz kupić. Gdyby korzystał, nie marnował by tak
                            pieniędzy. Kupił by to samo 10 razy taniej.
                            • Gość: kobietka :) Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 22.05.09, 13:16
                              Szanowny Panie Janie

                              co do ceny ... proszę zapytać się jakiegokolwiek właściciela samochodu np.
                              mercedesa lub jaguara lub jakiegokolwiek innego auta z wyższej półki- dlaczego
                              nie kupi tańszego... ? Toć on ma również cztery kółka, kierownicę, silnik itd.
                              :P po co wydawać tyle kasy???

                              co do formy kupna myślę,że każdy wybiera opcję taką jaką uważa za dobrą-skuteczną.
                              pozdrawiam Pana serdecznie :)
                              • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 19:00
                                KIEDY KTOŚ MI ODPOWIE NA PYTANIE KTÓRE ZADAŁEM KILKA POSTÓW TEMU!!!!!!!!!!!!!!?????????????????????????????
                              • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! 22.05.09, 22:35
                                Nieudolna manipulacja.
                                W rzeczywistości, należałoby zapytać właściciela malucha dlaczego zapłacił za
                                niego jak za poloneza. To odpowiedniejsze porównanie. Witaminy którymi
                                handlujesz to witaminy jak każde inne i tylko idiota zapłaci za nie 10 razy
                                więcej niż są warte. Za te pieniądze dużo zdrowiej kupować świeże warzywa i
                                owoce niż zatęchłe chemikalia.
                                A że każdy sam wybierze czy warto marnować pieniądze przepłacając 10 krotnie to
                                prawda. Ja im właśnie pomagam podjąć właściwą decyzję i nie dać się wykorzystać
                                cwaniakom. I na to nic nie poradzisz. Nie myślałaś o uczciwej pracy? Eldorado
                                dla wydrwigroszy już się w Polsce skończyło.
                                • Gość: kobietka :) Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! IP: *.chello.pl 25.05.09, 21:12
                                  Panie Janie!

                                  proszę więcej ogłady...naprawdę nie przystoi...człowiek który chce pomagać innym
                                  powinien sam świecić przykładem a Pan Szanowny wyzywa innych... oj naprawdę nie
                                  ładnie, nie ładnie Panie Janie... i jeszcze do portfela innych Pan zagląda toć
                                  to już duża przesada tak myślę.Każdy wydaje pieniądze wedle własnych gustów i
                                  potrzeb.
                                  Co do warzyw się zgodzę -jeść jak najwięcej :)))
                                  Jeszcze tylko dodam...Szanowny Panie Janie... Pan mnie NIE ZNA a także moja
                                  profesja Panu jest nie znana- więc proszę mi nie insynuować...

                                  jeszcze na koniec... pozdrawiam Pana

                                  kobietka :)
                                  Proszę
                                  • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! 26.05.09, 22:25
                                    Uważasz że nazwanie handlarza witaminami o dziesięciokrotnie zawyżonej cenie
                                    cwaniakiem to użycie określenia pejoratywnego? Zgadzam się z tobą. A jak ty
                                    takich nazywasz? Gdybyś sama nie handlowała tymi pigułkami nie używała byś
                                    prymitywnych manipulacji socjotechnicznych ze szkoleń dla pracowników piramid MLM.
                                    • Gość: PiotrW Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! IP: *.chello.pl 28.05.09, 20:10
                                      Dziwne, że ktoś rozmawia z janem w. Przecież ten człowiek nie ma zielonego
                                      pojęcia o czym mówi. Drodzy Państwo w dobie elektroniki proszę samemu sprawdzić
                                      jaka jest różnica między witaminami z apteki (syntetykami), a tymi w naturalnych
                                      suplementach diety, nie tylko w fitline. Janie Tobie polecam literaturę fachową
                                      nt. odżywiania, medycyny komórkowej, wartości odżywczych w dzisiejszym jedzeniu
                                      i podręcznika dotyczącego kultury osobistej. Nie usiadłbym z Tobą do dyskusji na
                                      jakikolwiek temat. Dlaczego? Ponieważ brak Ci wiedzy merytorycznej, a
                                      wypowiadasz się i co gorsza obrażasz ludzi. Rozmowa z Tobą wygląda jak dyskusja
                                      z prawnikiem nt. rachunku całki powierzchniowej. A najgorsze jest to, że robisz
                                      to imię dobra ludzi - tutaj do głowy przychodzi mi Stalin. Tutaj ktoś pytał, że
                                      stosował fitline i nic mu nie pomogło. Suplementy diety nie leczą, są materiałem
                                      do odbudowy organizmu. W związku z tym walczą z przyczyną, a nie z objawami,
                                      dlatego to trwa dłużej ( stan organizmu ma znaczenie ). Nie można do suplementów
                                      podchodzić jak do lekarstw, to dwie różne sprawy. Do suplementów podchodzi się
                                      jak do pożywienia. Drodzy Państwo nie sugerujcie się wypowiedziami nikogo na
                                      forum, gdzie nie wiecie z kim rozmawiacie, szczególnie nie sluchajcie jana w.
                                      Zapraszam do zasięgania porad u ludzi na forach z danymi osobowymi i zdjęciami.
                                      Janie w zastanawia mnie czy pod swoim imieniem i nazwiskiem ze zdjęciem też
                                      obrażałbyś tak ludzi. A to zawyżanie cen, socjotechnika i piramida MLM to już
                                      szczyt. Piramida to jedno a MLM to drugie. Proszę nie prezentuj na forum swoich
                                      kompleksów i braku wiedzy na jakikolwiek temat. pozdr myślących i sugeruję nie
                                      rozmawiać z janem w bo to zwykły prowokator bez życia w rzeczywistości.
                                      • jan-w Handlarz poczuł się zagrożony! :-) 28.05.09, 23:02
                                        Kolejny wydrwigrosz któremu istnienie niezależnych forów internetowych podrywa źródło dochodów. Ile trzeba mieć w sobie cynizmu i bezwzględnej pazerności aby o tabletkach lub proszku będących substytutami zdrowych, naturalnych witamin - pisać: pożywienie (!)
                                        Oczywiście jak każdy handlarz z piramidy handlowej, nie będąc w stanie polemizować merytorycznie, próbuje zdyskredytować osobę demaskującą prawdziwą wartość sprzedawanego przez niego proszku w słoikach po 350złotych. To najlepszy dowód na to ile są warte jego witaminy w proszku i jego barwne historie o ich fantastycznych możliwościach.
                                        • Gość: PiotrW Jak uważnie zmieniasz temat. IP: *.chello.pl 28.05.09, 23:49
                                          Może prościej. Nie handluję tym. Nie wiem skąd zarzucanie mi pazerności, skoro w
                                          Twoim toku myślenia jestem poszkodowanym i oszukanym, bo kupuję produkty fitline
                                          i mam się świetnie. Moja rodzina zresztą też, ale to ja płacę za całą rodzinę;)
                                          Pazerność bezwzględna;). Używasz mocnych słów jak na osobę prezentującą laickie
                                          podejście. A w słoikach to możesz sobie trzymać ogórki kiszone;) Nawet nie
                                          potrafisz sobie wyobrazić, że z pomidora, ogórka, winogrona czy pszenicy albo
                                          ziół można "wyciągnąć" substancje odżywcze bądź lecznicze i zrobić preparat bez
                                          użycia chemii. Czy Twoje ograniczenia umysłowe są jedynym argumentem na "nie"
                                          jeśli chodzi o nasz wątek? Dla Ciebie nawet nie ma różnicy czy preparat jest w
                                          tabletkach czy proszku. Zarzucając mi nie bycie w stanie polemizować
                                          merytorycznie wynika, że nie zrozumiałeś tego co napisałem. Najfajniejsze, że
                                          pisałem barwne historie, bo ja takich nie pamiętam. Dziwię się, że Ci odpisałem
                                          na ten obraźliwy i burowaty tekst, już więcej tego nie zrobię:). pozdrawiam
                                          • Gość: PiotrW Re: Jak uważnie zmieniasz temat. IP: *.chello.pl 29.05.09, 00:22
                                            I jeszcze jedno. Za 350 zł. to mam 4 produkty na miesiąc dla jednej osoby a nie
                                            Activize.
                                            • jan-w Handlarz przyznał się niechcący kim jest. 29.05.09, 07:58
                                              Handlarz witaminami w proszku: PiotrW napisał(a):

                                              > I jeszcze jedno. Za 350 zł. to mam 4 produkty na miesiąc dla jednej osoby a nie
                                              > Activize.
                                              Nie wątpię ;-) Handlarz kupuje przecież towar od swojego szefa w piramidzie taniej niż sprzedaje normalnym ludziom. Na tym przecież zarabia. Te same witaminy można kupić w aptece 10 razy taniej niź od domokrążcy.
                                              • Gość: PiotrW Ograniczenie Jana w sięga zenitu IP: *.chello.pl 29.05.09, 19:32
                                                Zmieniam bacznie temat wątku;)
                                                Każdy kto zostaje team partnerem firmy kupuje z rabatem. Czy robi ten biznes czy
                                                nie, rabaty są takie same. Handlarz kupuje od szefa? cóż za bzdura! Drogi Panie
                                                ograniczony chorobą psychiczną dowiedz się czym jest plan marketingowy. Jesteś
                                                na tyle "inteligentny", że potrafisz wyobrazić sobie tylko jedną możliwość
                                                zarabiania - kupić taniej, sprzedać drożej? Czy poprzedni ustrój tak Cię
                                                ograniczył? A może zostałeś skrzywdzony w przeszłości bo ktoś Ci wcisnął chłam
                                                na Stadionie XXlecia? Czy bycie nieszczęśliwym powoduje, że chcesz, aby wszyscy
                                                byli tacy jak Ty, zgorzkniali? Szukanie sobie poparcia w sieci pozwala na
                                                kontakt z ludźmi, których brakuje Ci w rzeczywistości? Jeśli jesteś taki samotny
                                                zacznij szanować ludzi, których nie znasz, może gdzieś znajdzie się ktoś bliski.
                                                Czy głupota blokuje Cię przed sprawdzeniem jaka jest różnica między witaminami z
                                                apteki i naturalnymi? To może znajdź różnicę między witaminą C w cytrynie a
                                                witaminą C z apteki. Janie życzę Ci przede wszystkim serdeczności, bo taką
                                                agresję i chamstwo jakie prezentujesz na forum jest niedopuszczalne...
                                                • jan-w Kolejny oszust przyznał że jest handlarzem 29.05.09, 22:02
                                                  Jeszce niedawno pisał: "nie handluje tym" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=382&w=89614309&wv.x=2&a=95932337
                                                  Teraz już opisuje szczegóły swoich interesów w handlu proszkiem będącym nieudolnym substytutem prawdziwych źródeł witamin jakim są owoce i warzywa.
                                                  Dowiódł w ten sposób że podobnie jak inni jemu podobni łamie prawo podszywając się pod zadowolonego klienta.

                                                  Czy można zaufać komuś kto publicznie łamie prawo i łykać dostarczony przez niego proszek? Każdy sam może sobie na to odpowiedzieć.

                                                  Pisał też:
                                                  Dziwię się, że Ci odpisałem
                                                  na ten obraźliwy i burowaty tekst, już więcej tego nie zrobię
                                                  Słowa oczywiście dotrzymał dokładnie tak jak każdy łapczywy domokrążca. Czyli wcale. Co w jego języku oznacza "burowaty" nie wiadomo. Ma zapewne negatywną opinię o temat Burach(?)
                                                  Nie ulega natomiast wątpliwości że używa słów których nie rozumie. Np Laicki. To typowe dla akwizytorów. Tylko ludzie zdesperowani, bez kwalifikacji, podejmują się takich metod zarabiania jak opisane w dzisiejszej Gazecie Wyborczej: wyborcza.pl/1,94898,6658829,Sprzedawali_staruszkom_koldry_po_5_tys__zl.html

                                                  Uczulcie swoich rodziców i innych starszych członków rodziny, aby kierowani zaufaniem do innych ludzi nie dali się tak wykorzystać
                                                  • Gość: PiotrW Nieudacznik szuka poparcia IP: *.chello.pl 30.05.09, 23:45
                                                    Haha. Zabawne, że snujesz takie historie, a nie potrafiłeś się domyślić, że
                                                    "burowaty" jest z błędem i że chodzi o "gburowaty". Łatwo Ci poszło zrobienie ze
                                                    mnie handlarza, co jest bzdurą. Porównałeś fitline do pościeli dla staruszków,
                                                    to dopiero przesada. Rozumiem też, że laik nie wie, że jest laikiem:) O zdrowiu
                                                    każdy powinien coś wiedzieć, bo dotyczy wszystkich. Widzę, że chcesz, żebym
                                                    skończył pisać. Rozmowa z Tobą mi uwłacza, ale piszę dlatego, żeby ludzie nie
                                                    kierowali się tym co wypisuje jakiś nieszczęśliwy kretyn na forum. WSZYSTKO
                                                    MOŻNA SPRAWDZIĆ I RÓBCIE TO, BO MOŻECIE SOBIE ZROBIĆ KRZYWDĘ. Domyślam się, że
                                                    jakbym nie miał magistra nazwałbyś mnie idiotą. A ze mnie i mojej rodziny
                                                    zrobisz debili wiedząc, że wszyscy stosujemy produkty fitline, nawet mój 4letni
                                                    syn. Tylko mi zaraz nie zarzuć, że chce zarobić na moich dzieciach, bo z Twojego
                                                    toku myślenia wyniknie, że synowi sprzedaje drożej to co kupuję u szefa :D
                                                    Zamiast mówić, że wszystko dookoła jest złe lepiej naucz się jak sprawdzać
                                                    wiarygodność firm i jakość ich produktów. pozdr
                                                  • jan-w Kofeinę czteroletniemu dziecku? 30.05.09, 23:57
                                                    Naprawdę musiałbyś być kretynem gdyby było prawdą że faszerujesz czteroletnie dziecko proszkiem ze środkami pobudzającymi.
                                                    BTW: Sprawdź sobie lepiej co oznacza słowo "laicki" którego wcześniej użyłeś. Nawet będąc człowiekiem niewykształconym jak każdy domokrążca możesz korzystać ze słownika. Chyba że już się nałykałeś specyfików którymi handlujesz ;-)
                                                  • Gość: Anonim Re: Kolejny oszust przyznał że jest handlarzem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 09:41
                                                    definicja laicki:
                                                    laicki (p.łc. laicus ‘świecki’ gr. laikós ‘ludowy’ od laós ‘lud’) 1. świecki. 2. społ., hist. ruch l. – ruch społeczny powstały w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej, dążący do rozdziału państwa od Kościoła oraz świeckiego wychowania, do laicyzacji. 3. bez znajomości rzeczy, dyletancki.

                                                    Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
                                                • Gość: Anonim Re: Ograniczenie Jana w sięga zenitu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 09:38
                                                  panie piotrw
                                                  chamstwo rozumiem ale gdzie ta agresja bo ja niezauwazylem agresji ze strony pana janw
                                          • jan-w Zdrowe są owoce i warzywa a nie proszki ze słoika. 29.05.09, 08:06
                                            Ciekaw że nagle w tym wątku (przypadkiem oczywiście) pojawiło sie tylu "zadowolonych konsumentów" tego specyfiku. Tak dzieje się w każdym wątku w którym uczestnicy forum krytykują jakiś towar sprzedawany po zawyżonych cenach przez piramidy handlowe.
                                            Udając zadowolonego klienta łamiesz obowiązujące prawo!

                                            BTW: Każdy człowiek któremu pazerny akwizytor nie zrobił wody z mózgu, wie że zdrowe jest jedzenie warzyw i owoców a nie łykanie podejrzanych preparatów nafaszerowanych na dodatek środkami dopingującymi. Kto ma wątpliwości, niech przeczyta wcześniejsze posty w tym wątku.
                                            • Gość: Anonim Re: Zdrowe są owoce i warzywa a nie proszki ze sł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.09, 11:04
                                              owoce i warzywa są zdrowsze i tańsze od specyfików
                                              • Gość: Myślący Już wszystko jasne IP: 85.202.96.* 31.05.09, 23:32
                                                Witajcie

                                                Produkty marki Fitline poznałem u mojego brata, ponieważ jego żona się odchudzała. Pojechaliśmy na seminarium nt. produktów i firmy PM. Poznałem tam wiele osób, które stosują produkty Fitline. Nawet był pan, który zażegnał problemy z łuszczycą, wypowiadał się jak to zrobił. Kilka dni temu zacząłem szukać informacji w internecie. Niestety trafiłem też na to forum i uważnie przeczytałem wszystkie posty. Na szczęście jestem osobą, która nie traktuje poważnie wypowiedzi uczestników forum. Post Pani Malwiny zrobił na mnie negatywne wrażenie, dlatego, że źle mówi o produkcie i firmie. Nie lubię obrażac ludzi, jednak doszedłem do wniosku, że tu panuje atmosfera chamstwa więc pozwolę sobie na szczerość. Niech lepiej Pani prosi Boga o wybaczenie, że za karę ma Pani takich znajomych, którzy proponują preparat z kofeiną dziecku i nauczy się czytać etykiety. Jeśli Pani chciała sprawdzić preparat trzeba było sobie kupić i zanieść do niezależnego laboratorium, a nie robić aferę, bo ktoś powiedział, że nie da za darmo próbki. Nie trzeba się znać na wszystkim, tu wystarczy myśleć. Było też kilka osób, które wypowiadały się dobrze i źle o produktach. Każdy ma takie prawo. Tutaj koniec tematu fitline. Największy ubaw miałem jak czytałem posty Jana W. Takiej postaci dawno nie widziałem. Myśli, że fitline to jeden produkt. Posty pisane przez innych przekręca, robi głupków z ludzi wykształconych, handlarzy z tych co tylko stosują produkty, dodaje niesamowite tematy ( Mój ulubiony: "Kofeinę czteroletniemu dziecku" Wyobraź sobie, że fitline ma też preparaty dla dzieci). Zastanów się trochę co wypisujesz. Myślisz, że ktoś skrzywdziłby swoje dziecko w taki sposób? Pewnie Ciebie mama faszerowała jakimś świństwem i teraz są tego skutki. Kobieta pisała, że dziecko jej zaczęło wracać do zdrowia, zaczęło być wesołe, po prostu normalnie funkcjonować, to ten palant napisał, że po makówce dzieci dobrze spią i to na pewno muszą być narkotyki. Hihi tutaj myślałem, że obudzę rodzinę śmiechem bo czytałem to w nocy. Mówił coś o fałszywych adresach instytutu. Na szczęście wiem jak to sprawdzić i zrobiłem to, strona jest wiarygodna. Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał - i tu aluzja do języków obcych i pisania bzdur czym zajmuje się owy instytut. Zauważyłem, że kilka osób chciało porozmawiać jak z człowiekiem, ale się nie udało. Oni też handlują i koniec. Wszyscy, którzy są zadowoleni z produktów są handlarzami. Ktoś napisał żartobliwie, że nawet zarabia się pieniądze na dzieciach. O tym, że pojęcia o suplementach fitline czy jakichkolwiek innych nie masz juz wiemy. Teraz temat bardzo kontrowersyjny dla laików. Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik od Laik - 1. człowiek nieznający się na danej rzeczy, niekompetentny w danej dziedzinie; dyletant; profan 2. zakonnik bez święceń, posługujący w klasztorze). MLM pomyliłeś z piramidą finansową i naubliżałeś ludziom zajmującym się akwizycją. Nie każdy akwizytor jest zły, i jedynym sposobem, żeby zarobić nie jest "kupić taniej, sprzedać drożej". Najbardziej podoba mi się w Jasiu to szukanie wszędzie oszustwa. Ktoś ładnie napisał, że musisz być nieszczęśliwy, bez życia w rzeczywistości. Wiem o czym mówię, jestem psychologiem z wykształcenia. Sprawdziłem Cię troszkę i oto moje wnioski. Prawie 20 000 postów w przeciągu 5,5 roku co daje średnio 10 postów dziennie. Wyobraźcie sobie ile czasu na to potrzeba, bo czasem będzie ich mniej czasem więcej. Ktoś kto ma normalne życie nie ma czasu na pisanie tylu postów.

                                                Wiecie Państwo co to jest marketing szeptany? polega na wypiswaniu w internecie, na forach, grupach dyskusyjnych itp. pozytywnych rekomendacji nt. danej uslugi czy produktu. Ale służy też do pisania negatywów o firmie, usludze, produkcie. Zauważyłem, że wiele osób Ci mówiło, żebyś przestał porównywać witaminy z apteki do naturalnych, a Ty dalej swoje. Myślałem na początku, że to dlatego, że po prostu jesteś głupi, jednak nie dawało mi to spokoju. Sam się dowiedziałem jaka jest różnica i wiem dlaczego polecasz produkty z apteki. Przemysł farmaceutyczny to potęga, zrobił sobie rynek z ludzkich ciał. Leki leczą symptomy. Jak będziemy stosować naturalne witaminy z warzyw, owoców i naturalnych suplementów nie będziemy chorować, więc apteka nam nie potrzebna. Proszę zobaczyć co propaguje Jan W.
                                                www.zw.com.pl/artykul/240628.html

                                                Są to badania nt. sztucznych witamin, które ten palant poleca. Szukałem odpowiedzi na pytanie "Dlaczego naturalne jest złe wg. Jana W?" I znalazłem odpowiedź. Codex Alimentarius, Kodeks który mówi co możemy jeść a czego nie, w pełni kontrolowany przez przemysł farmaceutyczny.

                                                www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg ;
                                                www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
                                                - oto dwa linki co CA zamierza zrobić. Zauważyłem, że nie tylko fitline, ale wszystko co naturalne to złe. Porównałeś to do kłamstw, jakich dopuszczają się małe firmy wykorzystujące ludzi. Mówisz, żeby jeść owoce i warzywa tylko i wyłącznie. Wiem dlaczego, wszyscy wiedzą, że cena jaką musimy zapłacić za postęp cywilizacyjny jest taka, że srodowisko jest zanieczyszone i co za tym idzie wszystko co urosnie na takiej wyjałowionej ziemii jest pozbawione części wartości odżywczych. I skąd ja mam wiedzieć, że moja sałata nie leżała kilka dni w nieodpowiednim miejscu? Idąc Twoim tokiem myślenia można podważyć czy aby na pewno istniejesz.
                                                Mówisz o manipulacji a sam jesteś łajzą, która za drobne pieniądze mówi społeczeństwu, żeby korzystali z tego co w rezultacie psuje im zdrowie. Pod pretekstem walki z kłamstwem i naciągactwem, promujesz powolną śmierć. Powinni Cię spalić na stosie. Złapany na oszustwie ciekawy jestem co teraz wymyślisz. Niech Ci to powiedzą ludzie, którzy Ci płacą sprzedajna świnio. Dla mnie nie jesteś człowiekiem.
                                                • jan-w Cieszę się że handlarze poczuli się zagrożeni. 01.06.09, 00:56
                                                  Akwizytor Myślący vel PiotrW vel kolejne nicki napisał:

                                                  > Pojechaliśmy na seminarium nt. produktów i firmy PM. Poznałem tam wiele osó
                                                  > b, które stosują produkty Fitline.
                                                  Wierzę że jeździsz na spędy organizowane dla was domokrążców. Przecież szefowie twojej piramidy zarabiają głównie na swoich podwładnych.

                                                  > Post Pani Malwiny zrobił na mnie negatywne wrażenie, dlatego, ż
                                                  > e źle mówi o produkcie i firmie.
                                                  Magiczne, typowe dla każdego członka piramidy handlowej - sekty słowa. "Produkt" i bezwzględny zakaz krytyki "produktu" i piramidy. Eufemizm "produkt" ma ukryć prawdziwą naturę sprzedawanego towaru. Przecież nie napiszą "witaminy w proszku", "odkurzacz", "ścierki" czy "pościel" ponieważ wiedzą że nikt nie zapłaci za to 10 - 20 razy tyle co kosztuje coś takiego normalnie. O "produkcie" można zaś opowiadać dowolne fantazje.

                                                  > Wiecie Państwo co to jest marketing szeptany? polega na wypiswaniu w internecie
                                                  > , na forach, grupach dyskusyjnych itp. pozytywnych rekomendacji nt. danej uslug
                                                  > i czy produktu.
                                                  Wiemy, wiemy. To jest to co tacy jak ty tutaj uprawiają łamiąc regulamin forum i prawo.

                                                  > Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik
                                                  Tajemniczy "Myślący", udający kogoś nowego na tym forum wygadał się ! :-) Przyznał że pisz też jako PiotrW. Pisze też zapewne pod innymi nickami. Jak widać dobrze wie co to jest marketing szeptany. Uprawia go codziennie A że robi to niezdarnie? Człowiek inteligentny i uzdolniony nie zostaje przecież oszustem.

                                                  > Mówisz o manipulacji a sam jesteś łajzą, która za drobne pieniądze mówi społecz
                                                  > eństwu, żeby korzystali z tego co w rezultacie psuje im zdrowie. Pod pretekstem
                                                  > walki z kłamstwem i naciągactwem, promujesz powolną śmierć. Powinni Cię spalić
                                                  > na stosie.
                                                  Piszesz na forum pod wpływem alkoholu, czy substancji którą handlowałeś? Nawet wypisując kolejne bzdury o wyższości sztucznych witamin nad owocami i warzywami, nie namówisz nikogo na kupno plastikowego słoika tego preparatu za cenę 50 kg truskawek i innych owoców. Nie sądzisz że mimo braku kwalifikacji warto by rozejrzeć się za jakąś pracą? Na początek proponuję poznać zasady gramatyki. Język jakiego używasz, natychmiast zdradza twój brak elementarnego wykształcenia i uniemożliwia ci zdobycie normalnej pracy.
                                                • Gość: PiotrW Re: Już wszystko jasne IP: *.chello.pl 01.06.09, 01:33
                                                  Teraz to się porobiło:) Myślący pięknie to ująłeś. Tylko nie wdawaj się z
                                                  kretynem w dyskusję. Może udałoby Ci się wyleczyć go z obsesji? Jan by nie usnął
                                                  jakby nie rozwiązał zagadki;) Oprócz tego, że wszyscy to handlarze to na dodatek
                                                  to ten sam w jednej osobie Haha I wychodzi na to, że ja:) Że też chciało Ci się
                                                  pisać tak dużo takiemu debilowi. Jestem pod wrażeniem. pozdr
                                                  • jan-w Kolejny oszust na forum zdemaskowany 01.06.09, 10:08
                                                    PiotrW jako PiotrW napisał:
                                                    > Używasz mocnych słów jak na osobę prezentującą laickie podejście

                                                    PiotrW jako "Myślący" napisał:
                                                    > Specjalnie użyłem tego słowa. (Laicki - przymiotnik

                                                    Teraz, zapędzony w kozi róg próbuje nieudolnie się odcinać, nie próbując już używać jakiejkolwiek argumentacji.
                                                    Kolejny oszust na forum zdemaskowany

                                                    Wiesz jak się nazywa dyskutowanie z samym sobą? ;-)
                                                  • Gość: Myślący Re: Już wszystko jasne IP: 85.202.96.* 01.06.09, 21:51
                                                    Dziękuję Piotrze.Spokojnie, mnie ten palant nie wciągnie w rozmowę. Obsesja to delikatnie powiedziane, tutaj jest potrzebny psychiatra. Napisałem, ponieważ nie podoba mi się, gdy ten palant robi kretynów z ludzi prezentujących inny pogląd niż jego. Życzę Ci szczęścia i powodzenia.
                                                  • jan-w Oszust piotr vel myślący (inaczej). 01.06.09, 22:53
                                                    Spróbuj chociaż zmienić swój prostacki język pisząc jako kolejna osoba. Nie
                                                    potrafisz zrozumieć że to cię identyfikuje na pierwszy rzut oka? Pomijając to że
                                                    sam się nieopatrznie wygadałeś ;-)

                                                    Jeżeli w pracy kłamiesz równie skutecznie to nic dziwnego że handel prochami ci
                                                    nie idzie i pozostaje ci wylewanie żółci na forum.
                                                  • Gość: PiotrW Re: Już wszystko jasne IP: *.chello.pl 01.06.09, 23:34
                                                    Dzięki wzajemnie:) Zdrowia Tobie i rodzinie. pozdrawiam
                                                  • Gość: PiotrW Re: Już wszystko jasne IP: *.chello.pl 01.06.09, 23:51
                                                    Rzecz jasna dla Ciebie Myślący te życzenia:)
                                                  • Gość: Anonim Re: Już wszystko jasne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 11:12
                                                    a dla innych życzenia panie PiotrzeW to co ???
                                        • Gość: krystyna Re: Handlarz poczuł się zagrożony! :-) IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:41
                                          prookuje pan dyskusje,po to by dojsc do konkretow?
                                      • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 20:49
                                        Panie PiotrzeW skoro należy traktować te produkty jak pożywienie to dlaczego przy niektórych opisach produktów FitLine napisane jest że wpływa np. na proces leczenie , wspomaga go albo przyśpiesza???
                                • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze! IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:33
                                  chyba pracowale dla mlm i ci nie wyszlo
                              • Gość: arek Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.sanofi.com 14.06.16, 19:09
                                proszę nie obrażać mercedesa i jaguara porównując te światowe marki to produktu sprzedawanego przez akwizytorów.
                    • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:25
                      chyba ze produkt ma technologie pozwalajaca na latwe przyswajanie
            • Gość: Młody Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.chello.pl 16.03.10, 16:47
              Dzięki Pani Agnieszce mogliście dowiedzieć się czegoś konkretnego o tych
              produktach, o ich wpływie na organizm. Nie wiem czy ktoś miałby ochotę i czas
              pisać jakieś zmyślone rzeczy.
              • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 16.03.10, 21:05
                Gość portalu: Młody napisał(a):

                > Dzięki Pani Agnieszce mogliście dowiedzieć się czegoś konkretnego o tych
                > produktach, o ich wpływie na organizm. Nie wiem czy ktoś miałby ochotę i czas
                > pisać jakieś zmyślone rzeczy.

                Ależ oczywiście! Handlarka usiłująca sprzedać ludziom te preparaty. Dobrze wiesz że od każdego słoika witamin którego uda jej się pozbyć ma prowizję ponad 100 złotych. A że coraz trudniej znaleźć frajera który zapłaci 350 zł za słoik witamin które w prawdziwej aptece kosztują ok 20 zł gotowa jest napisać wszystko aby tylko coś sprzedać
    • Gość: Pietrow Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 15.06.09, 00:39
      dobry wieczór
      moja Mama tego używa...mam wrażenie że to jest jednak cała masa produktów które
      uzależniają...ale inaczej...MENTALNIE...ludzie traktują je jak panaceum...a to
      chodi o efekt PLACEBO i tyle....
      Myślę że tak naprawdę problem leży gdzie indziej :
      po pierwsze skoro te produkty są takie zajebiste to czemu nie mogę znaleźć
      reklam w prasie i telewizji tylko jest to pokątnie rozprowadzane sposobem
      partyzanckim...ciekawe czy firma PM INTERNATIonal może handlować na naszym rynku
      czemu nie zdobędą stosownych certyfikatów polskich instytutów..czemu nie wejdą
      legalnie na rynek ...mam wrażenie że firmą powinna zainteresować się
      prokuratura...HANDEL W TAKIEJ FORMIE NAPEWNO NIE JEST LEGALNY!!!!
      DRUGI PROBLEM TO CENA:
      moi drodzy przykład z życia ...mamy kryzys i tylko FIAT dalej sprzedaje
      samochody nawet chcieli kupiś OPLA ..VW został kupiony przez PORSCHE..merc ledwo
      zipie... z tego wniosek że..trzeba cenę dostosować do rynku...firma PM
      INTERNATIONAL to chyba totalni debile...przecież skoro te produkty są takie
      zajebiste to wystarczyło by żeby sprzedawali np Activze nie za 104 tylko za 30pln
      wykosili by konkurencje!!!!! ...
      generalizując HANDLARZE WEJDZIE NA RYNEK W SPOSÓB JAWNY I LEGALNY
      wtedy wam zaufam ..a tak zbieram materiały aby przedstawić je koledze z
      prokuratury..bo mnie jako podatnika OKRADACIE..a moją naiwną mamę
      wykorzystujecie..A I JESZCZE JEDNO CZEMU FIRMA PM INTERNATIONAL NIE ZATRUDNIA
      LUDZI KTÓRZY HANDLUJĄ ICH PREPARATAMI NA UMOWĘ O PRACĘ TYLKO NA JAKIŚ CHRYCH
      UKŁADACH PRACA ZA SUPLEMENTY CO TO KU... JEST JEŚLI NIE KRYMINAŁ>>>W KOŃCU
      NAZBIERAM TYCH DOWODÓW NA TYLĘ ŻE UDUPIE CAŁA DO NIEMIECĄ CHOŁOTĘ chyba że
      zaczną działąć LEGALNIE I W 100% jawnie!!!!
      • Gość: Anonim Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 14:53
        Panie Pietrow dobry post :-)Ciekawe czy ktoś jeszcze kto zachwala FITLINE odezwie się???
      • Gość: Uśmiech Sami specjaliści :)))))) IP: *.siedlce.vectranet.pl 15.06.09, 16:04
        Ludzie przestancie sie osmieszac.Detektywi z CSI powinni rozwiazac te zagadke.
        • Gość: Agnieszka Re: Sami specjaliści :)))))) IP: 95.108.16.* 29.07.09, 22:12
          Wróciłam hello! Parsknęłam śmiechem po przeczytaniu postu Pietrowa,
          a to dobre zbiera materiały do prokuratury. Kochany daj sobie spokój
          odmowe wszczęcia postępowania masz jak w banku haha...No tak to jest
          jak ktoś nie posiada elementarnej wiedzy. Gdzie ty tu chłopcze
          widzisz przestępstwo - kryminał, dobre :)))).Tu nie trzeba być
          prawnikiem żeby ocenić, iż taki sposób sprzedaży jest legalny. A jak
          tam mamusia Pietrow, dobrze sie czuje po zazyciu tych ohydnych
          witamin?
          • Gość: Janusz Smutne IP: *.chello.pl 14.08.09, 00:01
            A mnie w tym wszystkim przeraża jedna rzecz....
            Oczywiście uważam zachowanie osoby wciskającej bezkrytyczie jakieś specyfiki innym ludziom w myśl zarobienia kilku złotych za obrzydliwe,
            Generalnie rzecz biorąc szeroko pojęta etyka jest niezbędna w każdej sferze życia tak prywatnego jak i zawodowego.
            Ale o tym co smutne w tym wszystkim....
            Brak dialogu i ziejąca z wielu postów wzajemna nienawiść. Jad, który płynie od wielu forumowiczów, wyzwiska, obelgi.
            LUDZIE TO JEST TAKIE SMUTNE.
            Rozumiem, że większość w niedziele jako katolicy pójdą do swoich kościołów w celu celebracji nabożeństwa, bo tak trzeba.
            Potem powrót do domów i kolejne "obrzygiwanie" wszytkich adwersarzy.

            Pozdrowienia dla wszystkich bez wyjątku czyli tych co są za i przeciw FitLine, MLMom, handlarzom itp
            Życzę Wam dużo uśmiechu, życzliwości, zrozumienia i miłości
            • Gość: krystyna Re: Smutne IP: *.chello.pl 24.08.09, 21:45
              popieram,dzieki za te slowa -nie chcesz nie kupuj i idz swoja droga-a nie udawaj biedactwo na ktore zewszad czeka niebezpieczenstwo i zli ludzie-polacy za duzo ogladaja telewizji-stad ta nerwowosc i brak zaufania,akurat sprzedaje te preparaty od 14lat,kiedys przyszla do nas mama z 3miesiecznym chlopczykiem-z polecenia-kardiomiopatia przerostowa serduszko-w klinice lekarze przygotowywali ja na smierc dziecka-kupila mu jeden z preparatow za 170zl-dziecko ma zdrowe serce wada sie wycofala-mama zadala pytanie dlaczego w klinice jej nie powiedzieli o tym preparacie-CO MIALAM JEJ ODPOWIEDZIEC?znaja preparaty,ale to nie mozliwe...?POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZE DUUUUZO ZDRRROWIA bo z takim podejsciem do wiedzy bedziecie go bardzo potrzebowac
              • jan-w Re: Smutne - Naprawdę! 24.08.09, 22:44
                Gość portalu: krystyna napisał(a):

                > akurat sprzedaje te preparaty od 14lat

                To wyjaśnia kwestię wiarygodności tej handlary. Wysysa pieniądze z chorych ludzi. Napisze każde kłamstwo, aby sprzedać kolejny słoik witamin za 320 złotych. Ile zdrowia mógłby zdobyć człowiek który kupiłby za taką sumę pełnowartościowe owoce, zamiast oddawać je za słoik niewiadomo czego?
                • Gość: krystyna Re: Smutne - Naprawdę! IP: *.chello.pl 25.08.09, 22:48
                  kiedys przejmowalam sie opiniami,teraz interesuja mnje tylko fakty potwierdzone badaniami laboratoryjnymi i konstruktywna krytyka-swoja droga panie piszesz bo piszesz-mam nadzieje ze nikogo nie skrzywdzisz pustymi slowami-pozdrawiam,tez cie lubie
                  • jan-w Re: Smutne - Naprawdę! 25.08.09, 23:31
                    No właśnie. Proszki fitline nie mają pozytywnych ocen prawdziwych instytucji
                    naukowych. Tylko własnego oddziału który nazwali sobie: Szwajcarski Instytut
                    Witamin. Ty też możesz za 30 złotych (a w niektórych miejscowościach za darmo)
                    założyć firmę o nazwie np:
                    "Międzynarodowy Instytut Dowodzenia Skuteczności Proszków Krystyny".
                    A potem wydawać sobie oficjalne zaświadczenia z pieczątkami :-)
                    • Gość: krystyna Re: Smutne - Naprawdę! IP: *.chello.pl 29.08.09, 22:56
                      byc moze,al te certyfikaty sa prawdziwe-sprawdzane na naszych akademiach,wylaczajac krakowska
                      • jan-w Re: Smutne - Naprawdę! 30.08.09, 09:46
                        Żadne "Akademie" nie zajmują się sprawdzaniem certyfikatów. ;-)
                        Może podasz konkretne informacje i linki? Jaka "Akademia" i kiedy sprawdzała
                        materiały propagandowe producenta witamin w proszku które jego akwizytorzy
                        nazywają "certyfikatami"?
                        • Gość: krystyna Re: Smutne - Naprawdę! IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:44
                          panie zloty,sprawdzali nie certyfikaty tylko produkty-przed rejestracja,a stron i linkow sam poszukaj,z twojego uczestnictwa na wszystkich forach wynika ze masz czasu pod dostatkiem
                          • jan-w Fitline - witaminy z walizki po 350 zł za słoik! 01.10.09, 23:22
                            Sprawdzałem. Nie ma żadnych pozytywnych ocen.

                            Fitline to zwyczajne witaminy w proszku.
                            Kilkadziesiąt razy droższe niż w aptece, ponieważ pazerna piramida akwizytorów
                            musi się pożywić z każdego sprzedanego słoika.

                            Jeżeli twierdzisz że sprzedawane przez ciebie witaminy po 350 zł za słoik
                            mają jakiekolwiek entuzjastyczne oceny prawdziwych instytucji naukowych,
                            dlaczego nie jesteś w stanie tego udowodnić?
                            • Gość: krystyna Re: Fitline - witaminy z walizki po 350 zł za sło IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:29
                              nie sprawdzales,gdybys sprawdzal mialbys swoje zdanie na ten temat,ale instytut bys znalazl
                    • Gość: krystyna Re: Smutne - Naprawdę! IP: *.chello.pl 29.08.09, 23:00
                      swoja droga sprawdz dobrze ten instytut,ktos wczesniej podawal strone-gdybys tam zajrzal wiedzial bys ze ten instytut robi badania dla ministerstwa zdrowia-AUTENTYCZNIE-ales ty niewierny tomasz-ale to dobrze dzieki takim ludziom wiecej ludzi dochodzi prawdy,sprawdza,szuka
                      • jan-w Re: Smutne - Naprawdę! 30.08.09, 09:53
                        Gość portalu: krystyna napisał(a):

                        > swoja droga sprawdz dobrze ten instytut,

                        Sprawdziłem i podałem konkretne linki i dane. To nie jest żaden instytut, tylko jedna ze spółek producenta odżywek weterynaryjnych (dla bydła itp) a także ludzi.

                        > ktos wczesniej podawal strone-gdybys ta
                        > m zajrzal wiedzial bys ze ten instytut robi badania dla ministerstwa zdrowia-AU
                        > TENTYCZNIE

                        Nikt nie podawał żadnego linka do żadnej wiarygodnej strony, a tylko do reklamowej producenta tych odżywek w proszku.

                        Możesz podasz konkretnie: Dla jakiego ministerstwa zdrowia, jakiego kraju i jakiekolwiek informacje na ten temat?

                        Typowe dla akwizytorów sprzedających za ciężkie pieniądze masowe towary jest opowiadanie bajeczek o cudownych zaletach swoich towarów, oczywiście bez podawania konkretnych danych, ponieważ łatwo byłoby sprawdzić że to nieprawda.

                        • Gość: krystyna Re: Smutne - Naprawdę! IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:46
                          szwajcarii,prosze pana-nie produkuja niczego,sa placowka naukowa
                      • Gość: Ciekawski Smutne czy nie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 14:54
                        Witaj Krysiu. Niedawno przeczytałem cały wątek dotyczący Fitline. Trafiłem na
                        Twojego rozmówcę. Powiem tak - szkoda czasu na rozmowę z nim bo to kretyn, choć
                        dzięki niemu zacząłem szukać haka na Fitline i inne firmy z tej branży:)
                        Sprawdziłem z czym to się je i chyba wejdę w ten biznes. Mam znajomego, który
                        rok temu proponował mi współpracę. Jednak wolę sprawdzić wszystko zanim wezmę
                        się do roboty. A Ty nie trać czasu na rozmowę z czymś co mam poważne zaburzenia
                        osobowości i dalej rób swoje. Pozwól mu żyć w świecie, gdzie wszyscy są
                        oszustami i złodziejami. Już kilka osób próbowało z nim rozmawiać, poczytaj
                        jakie skutki. To taka gwiazda forum gazeta.pl :)) Wierzę, że udało się uzdrowić
                        dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który wyszedł z raka.
                        pozdro
                        • jan-w To draństwo twierdzić że ten proszek leczy raka! 01.09.09, 15:16
                          Draństwo tych hien sprzedających witaminy w słoiku jako cudowny lek, jestjak widać jest kosmiczne!

                          Gość portalu: Ciekawski napisał(a):
                          > Wierzę, że udało się uzdrowić
                          > dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który wyszedł z raka


                          Twierdzenie że witaminy w proszku, jeżeli są kupowane nie za 15 zł w aptece, a za 350 zł od handlarza domokrążcy - leczą z raka, to stwarzanie złudnych nadziei zrozpaczonym ludziom. Ciekawe, że nauka nie zna przypadku wyleczenia witaminami z raka.

                          Jeżeli ktoś uwierzy w wasze oszustwa, możecie być winni śmierci ludzi których można było wyleczyć.
                          Ale czy ludzka śmierć i choroba jest cokolwiek warta dla pazernego handlarza który zarobi na tym 100 złotych?
                          • Gość: 3grosze Naturalne suplementy diety to nie leki IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.09.09, 12:58
                            Mimo to dzieją się cuda:

                            www.youtube.com/watch?v=iaE8V9Kob0c
                            www.youtube.com/watch?v=sNcF_f5sdoo
                            • Gość: Ciekawski Re: Naturalne suplementy diety to nie leki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 14:58
                              Zgadzam się z przedmówcą. Mechanizm działania suplementów jest całkiem inny niż
                              leków. Nie możemy więc mówić o wyleczeniu raka, mimo to problem został
                              zażegnany. Ciekawe linki
                            • jan-w Re: Naturalne suplementy diety to nie leki 02.09.09, 16:37
                              A więc jednak. Przyznajesz że nikogo z niczego nie wyleczyły.

                              Filmy na Youtube, to znakomite dowody naukowe.
                              Obejrzyj ten: www.youtube.com/watch?v=7g6UFzsKSOs a wreszcie otworzą ci się oczy i zdobędziesz dowody na to że ziemia jest płaska :-)
                            • Gość: Hipokrates Re: Naturalne suplementy diety to nie leki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 13:01
                              Super filmy, polecam wszystkim.
                              • jan-w A ziemie jest płaska. Tamże dowody n/t 03.09.09, 15:52
                              • Gość: Marcin Przemysł farmaceutyczny IP: *.aster.pl 15.09.09, 01:18
                                Warto zwrócić uwagę na:

                                www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc
                                • jan-w To o Fitline? 15.09.09, 07:47
                                  Musisz strasznie nienawidzić tej firmy farmaceutyczno-weterynaryjnej sugerując
                                  że jest ona elementem drang nach osten.To tylko witaminy w proszku! Upiornie
                                  drogie, ale przesadzasz w swojej fobii na ich temat.
                                  • Gość: Wiesław K. to o tobie jasiu IP: *.aster.pl 15.09.09, 15:54
                                    nie zmieniaj tematu
                                    • jan-w To nie jest temat o proszkach fitline? 15.09.09, 16:58
                                      Przepraszam... Myślałem że to wątek o witaminach w proszku Fitline sprzedawanych po min. 99 zł za słoiczek, z zapewnieniem że są zdrowsze niż owoce i warzywa.
                                      Czy ten filmik ostrzega nas przed takimi koncernami farmaceutycznymi jak ten zachodnioniemiecki: www.pm-international.com/?action=article&a_id=156&cid=81&c_id=68 ?
                                      • Gość: Wiesław K. debil gazeta.pl :D IP: *.aster.pl 15.09.09, 20:09
                                        HAHA! niemiecki język - problem, udowodniłeś wcześniej. czytać po polsku też nie
                                        umiesz, jasio kicha:)))
                                        • jan-w Re: debil gazeta.pl :D 15.09.09, 21:51
                                          Warto nauczyć się formułowania zdań tak, aby informowały co masz na myśli, a nie
                                          tylko że jesteś podniecony.
                                      • Gość: krystyna Re: To nie jest temat o proszkach fitline? IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:34
                                        masz pan swoj sad?szczesciarz,niektorzy mieszkaja w miastach tam warzywa i owoce kupuje sie w markecie-masz troche czasu obejrzyj filmiki na temat zywnosci na you tube-smacznego
                        • Gość: Obserwator Smutne czy nie:) IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 09:52
                          Wierzę, że udało się uzdrowić
                          dziecko, bo sam poznałem i to bardzo dobrze pana po 60stce który
                          wyszedł z raka.
                          pozdro


                          Jeśli faktycznie te suplementy czy jak je zwał na tyle poprawiły
                          odporność człowieka, a choroba była w tak mało zaawansowanym stanie,
                          że efekty był tak pozywtywny to świetnie.
                          Ale.....
                          1. Nie można na forum publicznym pisać takich rzeczy - proszę
                          pomyśleć o wszystkich ludziach dotniętych taką lub inną chorobą,
                          którzy szukają pomocy w swej niedoli. Nadzieja, miłość i wsparcie
                          innych osób są niezbędne ale wzbudzanie nadziei na "cudowne
                          preparaty" na forum to delikatnie mówiąć "nietakt lub forma
                          obrzydliwego marketingu"

                          2. Może się mylę i w przypadku tej jednostki chorobowej istnieje
                          jednoznaczny związek skutkowo przyczynowy mówiący: leki nie
                          pomagały, zostały odstawione gdyż stan zdrowia pacjenta ulegał
                          pogorszeniu, na co wsakzują wyniki stosownych badań.
                          Podano preparat "X" firmy "Y" i nastąpiła poprawa stanu zdrowia i
                          wyleczenie potwierdzone wykonanymi badaniami diagnostycznymi i
                          ogólnym stanem pacjenta....
                          Jeżeli nie ma jednoznacznego związku proszę nie wprowadzać w błąd i
                          nie rozpalać nadziei.

                          3. Jestem związany z szeroko pojętą suplementacją ( zarówno sportową
                          jak i zdrowotną ) lecz nie pozwoliłbym sobie nigdy na takie
                          stwierdzenia.

                          4. Suplementy ( niezaleznie od postaci w jakiej występują -
                          proszki, forma płynna, kapsułki, tabletki itd ) stanowią element
                          szeroko rozumianej profilaktyki zdrowotnej, nie leczenia

                          5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
                          forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe"
                          komórek co podnosi tzw biodostęność ( czyli przyswajalność ). Na
                          biodostęność i efekty działania wpływa też fakt czy witaminy i
                          minerały są naturalne czy syntetyczne czyli inaczj mówiąć czy
                          pochodzą ze świata rośłin i zwirząt czy też zostały "wyprodukowane"
                          w laboratoriach producentów.

                          Pozdrowienia
                          • Gość: Obserwator Re: Smutne czy nie:) IP: *.chello.pl 27.09.09, 22:48
                            Tak patrzę, czytam i analizuję.....
                            Czemu słuzy ta dyskusja?

                            1. Ocenie postawy nawiedzonej znajomej?
                            W moim przekonaniu postawa godna pożałowania i krytyki...
                            No chyba, że faktycznie to coś mogło pomóc....

                            2. Ocenie firmy produkującej te suplementy?
                            Nie mam zdania. Nie znam suplementów ( choc przez zwykłą ciekawość
                            zapewne coś kulpie i sprawdzę działanie )
                            Z ich strony widac wyraźnie, że jest to dystrybucja droga MLM i
                            każdy kto będzie się tym zajmował będzie piękny, zdrowy i bogaty.....
                            Czyli typowe dla wszystkich firm MLM.
                            Na temat jakosci i skuteczności suplementów trudno cokolwiek
                            stwierdzić...

                            Pytanie retoryczne.....
                            Czy firma jest odpowiedzialna za zachowania swoich pracowników lub
                            dystrybutorów?
                            Jeśli kierowca jadący samochodem marki "X" w wyniku własnej brawuty,
                            głupoty itp spowoduje wypadek drogowy,w którym niewinne osoby
                            doznaja obrażeń czy nalezy za to winić producenta samochodu czy
                            beztroskiego idiotę?
                            • jan-w Re: Smutne czy nie:) 28.09.09, 09:25
                              Czy firma jest odpowiedzialna za zachowanie pracowników?

                              1. Jeżeli sama urządza szkolenia jakimi metodami ogłupiać potencjalnych klientów
                              - to tak.

                              2. Jeżeli wprowadza do sprzedaży towar o zawyżonej w stosunku do aptek cenie 20
                              krotnie, to chyba nie spodziewa się że ktoś to sprzeda normalną metodą?

                              Wątek nie dotyczy zachowania domokrążców, ale witamin w proszku sprzedawanych po
                              350 zł za słoik, podczas gdy w aptece kosztują najwyżej kilkanaście złotych.
                              Co więcej, witaminy w aptece podlegają pełnej kontroli farmaceutycznej i
                              sanitarnej. Pochodzenie, skład, przechowywanie itd.

                              Witaminy rozwożone przez pan Józia żadnej kontroli nie podlegają. Mógł je
                              przechowywać całe lato w szklarni u szwagra na wsi.

                              Co lepiej kupić? Towar pewny za np 18 zł, czy od zdesperowanego aby się go
                              pozbyć domokrążcy za 350 zł?
                          • jan-w Owoce i warzywa, nie proszki ze słoiczków! 28.09.09, 09:29
                            > 5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
                            > forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe"

                            To jest pseudonaukowy bełkot.
                            Najlepszą formą podawania witamin, jest spożywanie ich w formie naturalnej.
                            Czyli owoce, warzywa itd. Nie wielokrotnie droższe proszki z plastikowych
                            pudełek dostarczane przez pana Józia, który wczoraj układał glazurę, a jutro
                            będzie handlował sznurowadłami na bazarze.
                            • Gość: Załamany jasiek w to kretyn IP: *.aster.pl 29.09.09, 00:20
                              Jasiu, widzę że jesteś specjalistą w każdej dziedzinie, szkoda tylko że te
                              suplementy nie wyeliminują głupoty. Twoja mama chyba łykała farmaceutyki jak
                              była z tobą w ciąży. Nie dziwię się, że piszesz takie głupoty skoro zażywasz
                              witaminy syntetyczne.
                              • jan-w Akwizytor proszków pokazuje swoje oblicze. 29.09.09, 08:42
                                Ten oślizgły typ gotów na wszystko abyście kupili jego stare proszki zamiast świeżych owoców, właśnie takie kły pokaże kiedy nie zadowolicie go przekazaniem mu kilkuset złotych. Chcecie wpuścić takiego człowieka do swojego domu? Wiadomo jak może się to skończyć. Przecież to człowiek który sam jest zadłużony i krańcowo zdesperowany aby zdobyć pieniądze natychmiast.
                                • Gość: Załamany Najzabawniejszy na świecie - jan w IP: *.aster.pl 29.09.09, 13:08
                                  Przebiegły i zdeterminowany detektyw Komendy Stołecznej - jan w - znowu pokazał
                                  co nim kieruje w rozwiązywaniu spraw:). Mam gdzieś fitline, ale takich ludzi jak
                                  ty nie lubię. Jesteś ograniczonym, zgorzkniałym typem i potrafisz tylko
                                  krytykować różne projekty. Czytałem Twoje wypowiedzi w wielu wątkach. Największy
                                  popis dałeś tutaj. Przeczytałem wszystko;) W moich oczach i kilku osób, które
                                  prosiłem o ocenę tego co pisałeś, nie jesteś nic warty. A dlaczego? Bo kieruje
                                  tobą nienawiść. Co jasiek w życiu nie wyszło? Mama nie kochała? Jesteś samotny?
                                  Masz problemy z płynnością finansową? Za pewne jakbyś ruszył du..ę sprzed kompa
                                  to może zażegnałbyś problemy z kasą. Wyjdź do ludzi, może znajdzie się ktoś kto
                                  cię polubi:) a może jasiu jesteś chory? poszukaj w sieci, na pewno znajdzie się
                                  rozwiązanie;)
                                  PS. Podziwiam cie za te zwroty do ludzi: " Chcecie wpuścić takiego człowieka do
                                  swojego domu? " jan w - poprowadzi tłum w kierunku prawdy i sprawiedliwości:D
                                  • jan-w Akwizytor załamany ;-) 29.09.09, 16:43
                                    Nie ma już żadnych argumentów aby przekonać do zakupu witamininizowanych substancji po 350 zł za słoiczek.
                                    Pozostaje mu tylko niezdarne opluwanie polemisty.

                                    Najwyższy czas zorientować się że coraz mniej jest naiwnych, którym można sprzedawać kolorowe paciorki opowiadając o ich cudownych właściwościach. Polska to nie XVIII wieczna Afryka, a Polacy to nie dzikie plemiona z dżungli.
                                    • Gość: Załamany janek Nas wszystkich wyzwoli IP: *.aster.pl 29.09.09, 17:42
                                      super, dziękujemy ci za przybliżenia obrazu pt. kim są Polacy. ;) oczywiście
                                      jasiu nie chciałeś urazić nikogo z afrykańskich plemion:)
                            • Gość: Obserwator Re: Owoce i warzywa, nie proszki ze słoiczków! IP: *.adsl.inetia.pl 23.11.09, 15:04
                              Witaj janie-w
                              Oczywiście masz rację termin "kanały jonowe" to pseudonaukowy bełkot.
                              Podobnie jak wszystko co jest Ci obce.
                              zbiof.sggw.pl/?q=node/45
                              Podzieliłem się wiedzą patrząca na sprawę obiektywnie i neutralnie.
                              Okazuje się jednak, że dla Ciebie każda wypowiedź inna niż się
                              spodziewasz albo umieszczenie niezrozumiałego dla Ciebie słowa jest
                              powodem do zaczepnych często prostackich komentarzy. Świadczy to o
                              Tobie.

                              Podejrzewam, że pisząc o Panu Józiu przedstawiasz obraz małej
                              społeczności, w której mieszkasz i środowiska małych sfrustrowanym
                              nieudaczników, których na własne życzenie życie kopie w d.....
                              Czyżbyś mierzył własną miarą.

                              Pan Józiu - bohater Twojej wypowiedzi nie siedzi na dupie przed
                              monitorem i nie szuka komu dokopać. Dzieli czas pomiędzy układanie
                              glazury, a sprzedaż plastkowych proszków. Coś robi :)

                              A kim Ty jesteś?
                              Jesteś małym zakompleksionym pajacem, któremu anonimowość internetu
                              pozwala na pseudoleczenie rzeczywistych własnych kompleksów.

                              Teraz językiem zrozumiałum dla Ciebie:

                              Fakt istnienia kanałów jonowych BARANIE niezależnie od tego czym
                              jest dla Ciebie jest faktem naukowym.

                              Pozdrawiam Cię serdecznie nieudaczniku życiowy i paranoiczny
                              frustracie. Uśmiechnij się czasem do ludzi. Życzie jest piękne,
                              ludzie są dobrzy, a takich baranów jak Ty jest mało.

                              ... całe szczęście
                        • Gość: krystyna Re: Smutne czy nie:) IP: *.chello.pl 01.10.09, 22:53
                          dziekuje ,ja wiem ze ten czlowiek po prostu sie bawi-to chochlik forum gazeta.pl-apropos polecam ten rodzaj pracy, czlowiek jest wolny i moze nie kazdy osiagnie jakis spektakularny sukces,ale napewno moze zarobic pensje,nauczyc sie nowych rzeczy - zobaczyc swiat i normalnych ludzi,pozdrawiam
                          • jan-w Akwizytorka przyznaje się ;-) 01.10.09, 23:27
                            Gość portalu: krystyna napisał(a):
                            > apropos polecam ten rodzaj pracy, czlowiek jest wolny i moze nie kazdy osiagn
                            > ie jakis spektakularny sukces,ale napewno moze zarobic pensje,

                            A pomyślałaś na d tym jakim kosztem dorabiasz się pieniędzy? Sprzedajesz naiwnym ludziom proszki witaminowe nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach przechowywane, kilkadziesiąt razy drożej niż w aptece.
                            Co musisz im naopowiadać o ich cudownych właściwościach, aby ich skłonić do tak absurdalnego zakupu? Nie dręczy cię sumienie?

                            Z tą wolnością też nieprawda. Przecież akwizytorzy latami spłacają długi zaciągnięte na zakup pierwszych partii towaru. A znaleźć naiwnego który to od nich kupi nie jest łatwo.
                            • Gość: krystyna Re: Akwizytorka przyznaje się ;-) IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:38
                              prawde,wiem,ze ci trudno uwierzyc-swoja droga to niprawdopodobne-slyszales o uzaleznieniu od komputera?
                            • Gość: krystyna Re: Akwizytorka przyznaje się ;-) IP: *.chello.pl 01.10.09, 23:56
                              kto im kaze kupowac jakies wielkie ilosci produktow? moze to zachlannosc wpedza ich w klopoty,nieprzemyslane decyzje,nieodpoiedzialnosc-myslenie ma przyszlosc-kazda dobra firma przyjmuje zwroty jezeli przeliczyles swoje mozliwosci-nie znam bezpieczniejszego biznesu-zapytaj w firmie,nie musisz slepo robic tego co ci proponuje wprowadzajacy,zadbaj o swoje bezpieczenstwo-a przedewszystkim jedz obejrzyj firme,magazyny,produkcje
                              • Gość: Marcin :)) IP: *.aster.pl 03.10.09, 19:19
                                Witaj Krysiu.
                                To co piszesz to oczywiście prawda. Moja propozycja dla Ciebie - nie rozmawiaj z
                                kretynem, szkoda Twojego czasu. Wiele osób próbowało mu wyjaśnić o co tu w ogóle
                                chodzi - w jego mniemaniu nie dał się nabrać;) Janek jest znany z tego, że "zna
                                się na wszystkim, broni niewinnych ludzi" i jedynym jego przyjacielem jest
                                komputer, któremu tylko nie zarzuca kłamstw i naciągactwa. To taki pasożyt,
                                który marzy o tym, żeby cokolwiek do niego napisać. Tobie życzę zdrowia i
                                sukcesów jeśli robisz ten biznes. Mam nadzieję, że wiele osób dowie się od
                                Ciebie o Fitline i właściwościach jego produktów. Pozdrawiam gorąco:)
                                • Gość: fitline-info.pl Re: :)) IP: 81.190.126.* 24.10.09, 18:57
                                  A może jan-w jest po prostu celowo zatrudnionym podkręcaczem ruchu na forum :-)?
                                  • jan-w Akwizytorzy powtarzają w kółko te same manipulacje 24.10.09, 21:17
                                    Każdego kto przedstawia fakty demaskujące bezsens kupowania witamin w proszku po kilkaset złotych za słoiczek trzeba spróbować oczernić lub ośmieszyć. Wtedy nawet przedstawione przez niego dowody wydają się nieistotne.
                                    Problemem domokrążców - akwizytorów jest to że stosują identyczne, wyuczone na kursach metody manipulacji, a sami nie potrafią wymyślić nic oryginalnego. Dlatego są tak łatwo rozpoznawalni i nieskuteczni.

                                    Kto normalny kupi słoiczek witamin w proszku za 350 złotych, zamiast dostarczać je organizmowi w sposób zdrowy i naturalny wraz z żywnością?

                                    Jak bezwzględnym i chciwym osobnikiem trzeba być aby wmawiać ludziom że proszek - preparat witaminowy ze słoika jest zdrowszy niż naturalne witaminy z owoców i warzyw?
                                    • Gość: krystyna Re: Akwizytorzy powtarzają w kółko te same manipu IP: *.chello.pl 26.10.09, 22:55
                                      ale to juz bylo-odsylam do 42 nr tygodnika wprost-jest tam artykul diagnoza-czym jest network marketing-panie janie nie zatrzyma pan swiata-przed kopernikiem ziemia byla plaska
                                    • Gość: Michał o jejku:)) IP: *.aster.pl 31.10.09, 07:21
                                      jasiu jaki ty biedny jesteś, ale niech ci się nie wydaje, że te bzdury które tu
                                      wypisujesz to dowody na cokolwiek;) i jeszcze te manipulacje. Boże jaki ten
                                      świat straszny.:) Mówisz, że rozpoznajesz tych "domokrążców" po tym co piszą.
                                      Trudno ich nie poznać skoro wyraźnie mówią czym się zajmują. Noo ale ty jak
                                      zwykle sprawę rozwiązałeś:D
                          • kancelaria522 Re: Smutne czy nie:) 06.08.15, 18:52
                            Probowałem cos ponad 40 produktó kilkuinastu firm i ta ma wyjatkowe wchłanianie dzieki opatentowanej technologii dlatego polecam , ale zakup poprzez sklep medlife, bo wtedy nie bedziemy mieli problemów promujac inne suplementy innych marek
                            Tu link do przykładowego produktu tej firm
                            www.med-life.pl/index.php/sklep-internetowy/product/198-basics-plus-600-g
                            Kod rejestracji w Med life: 104259
      • Gość: Volas Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 91.230.122.* 13.11.16, 00:55
        Panie Pietrow, prosze mi powiedzieć kiedy to porsche kupiło volkswagena ? Chyba jestem źle doinformowany a gazety i Wikipedia kłamie, moim zdaniem tak pan szybko pisał ta opinie ze zatracił sie w jakiejś innej rzeczywistości... pozatym chyba oczywiste jest jeśli ktoś zna dzisiejszy system lobbowania ,nikt nie wpuści do aptek takiego produktu bo inne firmy farmaceutyczne by zbankrutowały, zobacz Pan co jest w stanach i na wykresy jak w ostatnich 10 latach wzrósł cash flow w branży farmaceutycznej w walce z rakiem , są naturalne sposoby i można w internecie posłuchać doktora coldwella ze to toksyny są przyczynami wielu schorzeń i i min raka. Niech Pan zaciągnie wiedzy najpierw a potem sie wypowiada, bo w tym momencie obrażanie innych obraza Pan Porsche, volkswagena, merca, i wszystkie osoby będące w po international. Pozdrawiam
      • Gość: Kami Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.80.95.88.customer.cdi.no 02.02.17, 15:56
        Ludzie, którzy handlują otrzymują bonus za sprzedaż i co więcej przez firmę PM International jasno jest określone, że od zarobionych pieniędzy należy odprowadzić podatek, a osoba handlująca ma prowadzić działalność gospodarczą i to każda poszczególna osoba/sprzedawca za to odpowiada.. takie są warunki współpracy z firmą. Dlaczego produktów nie ma w sklepach tylko sprzedawane są zazwyczaj w sprzedaży bezpośredniej? taka jest polityka firmy, każdy sprzedawca handluje produktami, które zna, których używa i które sam może polecić. Poza tym są kosmetyki, których też w normalnym sklepie nie kupimy tylko przez przedstawicieli, więc to nielegalne? Od kiedy?
    • Gość: fitline-info.pl Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 81.190.126.* 24.10.09, 18:54
      Przede wszystkim sugeruję oddzielić mentalnie dwie rzeczy: konkrety na temat
      FitLine (czy jakiejkolwiej tego rodzaju oferty) i bezdyskusyjnie niewłaściwe
      zachowanie Pani znajomej. Na jej zachowanie nie ma tłumaczenia, ale nie
      upoważnia to od razu do pewnych radykalnych stwierdzeń.

      Jestem użytkownikiem i dystrybutorem tych produktów. Wspomnianego Activize'a
      piję codziennie od 9 lat. Wiem na ten temat bardzo dużo i służę konkretami, o
      ile na konkretach się skupimy. Chętnie różnież przekażę próbkę do analizy :-).

      Zapraszam poza forum - info@fitline-info.pl
      • Gość: eD Zdrowy rozsądek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.09, 02:48
        Kilka lat temu, mój kolega zajmował się dystrybucją różnych takich cudeczek co to i wodę patyczkiem ożywają i suplementy lecznicze bardzo dla wszystkich i srebro koloidalne dziecku półrocznemu chciał podawać. Wziąłem go na uczciwą rozmowę i niestety klapa - "90 % tego co mówię klientom to zwykła lipa" - powiedział. A i FitLine'a sam nie pijał, bo zbyt drogi, ale nie ukrywał, że pomaga. Generalnie najważniejsza jest pogoda ducha i nie wiem czemu ten wątek takim jadem jest zalany. Jan-w nie chce to niech nie kupuje, Marciny, Krystyny i inne niech sobie sprzedają, ale bez stosowania takich prymitywnych zabiegów o leczeniu raka itp, bo to nie jest smaczne. Więcej uśmiechu i rychłego końca wątku życzę
        • jan-w Re: Zdrowy rozsądek 03.11.09, 12:25
          Witaminy fitline pomagają w przypadku niedoboru witamin w ich uzupełnieniu.
          Podobnie jak normalne witaminy z apteki za 18 złotych. W aptece mamy pewność że nie są przeterminowane i że były przechowywane w odpowiednich warunkach.

          Kupowanie podobnych witamin po 350 zł za słoiczek, przechowywanych w bagażniku akwizytora nie wiadomo jak długo i na jakim upale, to szaleństwo, głupota i olbrzymie ryzyko.

          Najbardziej pomagają świeże owoce i warzywa.
          • Gość: Michał Re: Zdrowy rozsądek IP: *.aster.pl 05.11.09, 00:01
            A jasiu znów usilnie reklamuje apteki i pokazuje swoją głupotę oraz brak info nt :))
            • Gość: Klaudia Re: Zdrowy rozsądek IP: *.via.zamek.net.pl 17.11.09, 20:48
              Oj zgadzam się z Michałem..Pan Jan powinien dowiedzieć się nieco
              więcej o tych wspaniałych specyfikach w aptece, które tak zachwala
              oraz o owocach i warzywach, a dokładnie o tym jak niewiele wartości
              odżywczych w dzisiejszych czasach w sobie zawierają przez warunki
              środowiskowe, wszechobecną chemię(modyfikacje genetyczne, sztuczne
              nawozy etc.). Dzisiejsza marchewka, czy piertuszka to nie to samo
              warzywo sprzed 15 czy 20 lat..A produkty Fit Line są wyśmienite - ja
              i rodzina stosujemy je od pewnego czasu, a rezultaty były widoczne
              już po pierwszej, miesięcznej kuracji:) Pozdrawiam
              • jan-w Re: Zdrowy rozsądek 17.11.09, 21:03
                Ależ bzdury :-)
                Owoce i warzywa zawierają niewiele witamin, a proszek ze słoiczka zawiera wiele
                i jest zdrowszy od nich? Od kiedy chemiczne preparaty są zdrowsze od naturalnych
                witamin?
                Sądząc po pisanych przez siebie "rewelacjach" rzeczywiście musisz spożywać
                jakieś dziwaczne chemikalia. Ale jeżeli sądzisz że to zdrowe, to się mylisz.
                Alkoholikowi też się wydaje że jest wspaniały. Do czasu...
                • Gość: Michał Re: Zdrowy rozsądek IP: 94.75.121.* 18.11.09, 19:42
                  jasiu nie rób sobie wstydu. przed chwilą reklamowałeś apteki i syntetyki, a
                  teraz chemia jest fee, zdecyduj się panie;) fitline to naturalne produkty, ale
                  tego sobie nie wyobrazisz;). ty masz problem ze zdecydowaniem się co wreszcie
                  jest dobre :D
                  pozdrawiam Pani Klaudio:)
                  • jan-w Re: Zdrowy rozsądek 18.11.09, 21:35
                    To się zdecyduj na coś.
                    1. Reklamujesz te proszki jako "naturalne", a podobno owoce i warzywa już nie zawierają witamin ;-) Pogubiłeś się. U oszustów to częste.
                    2. Proszek w plastikowym słoiku to "naturalny produkt"?
                    Jasne. Podobnie jak coca-cola i aspiryna.

                    I oczywiście zawartość słoika wyciągniętego z bagażnika pani "Klaudii" w którym woziła go w czasie całego lata, jest zdrowsza niż świeże owoce i warzywa. Sądząc po cenie - ok 1500zł /kg musi być w niej tyle witamin co w 300-500 kilogramach cytryn, albo prawie 100 kg cytryn z certyfikowanych upraw ekologicznych. Bzdury opowiadasz handlarzu proszkami.
                    • Gość: Michał Re: Zdrowy rozsądek IP: 94.75.121.* 23.11.09, 19:07
                      jasiu, nie obrażaj mnie bo się nie znamy;) wysil się bardziej przekręcając moje
                      słowa:P suplement to uzupełniacz, nikt nie mówi zastąp warzywa i owoce
                      suplementem tylko dodaj suplement do swojej diety. ty jeden tego nie wyłapałeś z
                      wypowiedzi wielu ludzi;) nie moja wina, że Ci życie nie wychodzi i pewne rzeczy
                      nie mieszczą Ci się w głowie:) "Boże błogosław internet" - myślisz :D.
                      Analizując te Twoje historie w stylu "...wyciągniętego z bagażnika pani
                      "Klaudii" w którym woziła go w czasie całego lata..." nasuwa się tylko jeden
                      wniosek. Co trzeba mieć w głowie, żeby pisać takie scenariusze? Zacznij pracować
                      na sobą. jasiu polecam literaturę Josepha Murphy, myślę, że skłoni do
                      refleksji... pozdrawiam
                      PS. patrząc na twoje zdjęcie zauważyłem, że sam musisz zacząć jeść więcej warzyw
                      i owoców jak i poruszać się troszkę. Nie można siedzieć cały dzień przy ekranie
                      monitora, to najszybsza droga do nadwagi i chorób układu krążenia, nie mówiąc
                      już o wolnych rodnikach;) Uświadom sobie, że nie każdy jest tak zepsuty jak ty i
                      chce dobrze dla drugiej osoby.
                      • jan-w Nieuctwo akwizytorów udających wiele osób. 23.11.09, 21:01
                        Rób chociaż inne błędy ortograficzne i gramatyczne udając wiele różnych osób :-)

                        A kto twierdzi że lepiej wydawać 1500 złotych na kilogram proszku ze słoika, zamiast na świeże, wartościowe pożywienie, jest zwykłą pazerną hieną gotową narażać cudze zdrowie dla zarobienia paru groszy.
                • Gość: Grażyna Re: Zdrowy rozsądek IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 15:55
                  Nie wiem czy jeszcze czytasz to forum - ale muszę ci uświadomić jedno - kurkuma jest doskonałym naturalnym produktem i wiadomo, że leczy raka - trwają na jej temat badania. Niestety nie ma wysokiej przyswajalności i chory musiałby zjeść jej 5 kg dziennie, żeby coś przyswoił. Dlatego trwają badania nad lekiem, który będzie bardziej przyswajalny. Bo cały widz polega na przyswajalności. Tak też jest z minerałami i witaminami - zjadajmy coraz mniej warzyw w postaci surowej, coraz dłuższy jest ich transport od producenta do naszej kuchni i te osoby, które codziennie nie jedzą podstawowych dawek witamin i minerałów muszą je sobie wprowadzać w postaci suplementu. O tym wiedzą naukowcy - w końcu Pauling dostał Nobla za wit C i należy ją codziennie przyjmować. Minerały w trakcie jedzenia bo są wtedy najbardziej przyswajalne - organizm traktuje je jak naturalne. Wymądrzasz się - ale nie wiesz nic na temat zdrowego życia - dlaczego psiakom daje się witaminki itp, żeby były zdrowe, dlaczego cielakom, prosiakom daje się witaminy i minerały - przecież mają zdrową trawę itp Moi rodzice trzymali się jedzenia i nic oprócz leków nie przyjmowali. Moja mama zmarła w wieku 70 lat i była bardzo schorowana, ojciec przeżył ja o 2 lata - ja mam lat 78 i nie znam lekarzy, ani leków - jestem sprawna i czuję się młodo i od 40 lat systematycznie biorę suplementy - najpierw z firmy amerykańskiej NOW - przysyłała mi je kuzynka ze Stanów, a później gdy tylko trafiły do aptek fińskie - chyba od 17 lat są w dystrybucji MLM i też z nich nie rezygnuję - po tak długim systematycznym braniu mogę powiedzieć, że dobrze trafiam w suplementy. Oczywiście nie stosuję jednego leku, który ma być na wszystko - bo nie uważam, że wzmacnianie całego organizmu na takim samym poziomie to dobra sprawa. Nie chciałabym wzmacniać komórek patologicznie zmienionych - jedynie beta-glukany działają wybiórczo i omijają komórki rakowe - cała reszta wzmacnia również komórki atypowe. Niestety przekonałam się o tym dopiero gdy ktoś z moich bliskich zachorował po takim produkcie na raka.
                • Gość: Olaf Re: Zdrowy rozsądek IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.12, 23:53
                  Nie są to chemiczne preparaty ,ale produkty roślinne lub naturalne składniki.
              • Gość: Klaudia Odnośnie nieuctwa IP: *.via.zamek.net.pl 23.11.09, 21:34
                Ten stek bzdur Panie Janie zaczyna się robić śmieszny:) Niedwno
                znalazłam to forum, ale muszę przyznać, że mam niezły ubaw. Ale to
                na marginesie, bo śmiech to zdrowie, a przecież o to chodzi. Co do
                opowieści o bagażniku..nikt normalny nie wykłada kasy żeby zakupić
                kupę towaru, która jest narażona na różne przypadłości losowe będąc
                w bagażniku auta. Innym aspektem jest to, że nie chciałabym komuś
                zaszodzić jakimś starym towarem, bo chodzi o to żeby zadowoleni
                ludzie wrócili po produkt. Otóż PAnie Janie, rzecz polega na tym, iż
                ludzie w fimie P.M. Internationale nie są akwizytorami,
                powtarzam, bo to jest kluczowe NIE ZAJMUJĄ SIĘ AKWIZYCJĄ.
                Jeżeli ktoś z bliskich czy znajomych to złasza zapotrzebowanie i
                daje pieniążki i wtedy dopiero się kupuje to da niego, ale zwykle
                sam już jest w firmie bo jest bardzo zdowolony z działania po
                pierwszej kuracji, więc nawet nie muszę sobie zaptzątać głowy
                dostarczaniem tego. Nie znam osobiście nikogo kto wozi stos
                produktów w bagażniku i dopiero szuka odbiorców:) A zamiast pisać od
                kilku miesięcy takie fantasmagorie polecam samemu wybróbować,
                zapoznać się z działaniem firmy no i rzecz jasna produktów i dopiero się wypowiadać. Póki co w tym momencie największym nieukiem w tym
                wątku dyskusyjnym jest Pan Panie Janie, dowodząc to wieloma swoimi
                wypowiedziami. Choć z drugiej strony (jeżeli się Pan czegoś nauczy)
                nie będzie tej dobrej zabawy przy czytaniu pańskich mądrości i dość
                często trafnych ripost, które dopasowując się do pańskiego poziomu
                dostarczają wiele radości. Pozdrawiam z uśmiechem i życzę tego
                samego!
                • jan-w Akwizytorzy kupują preparat od siebie wzajemnie? 23.11.09, 23:08
                  Oczywiście. Jak wiadomo wszyscy akwizytorzy żyją z wzajemnego sprzedawania sobie nawzajem preparatów "uzdrawiających".

                  Takie małe perpetuum mobile. Tylko skąd biorą dodatkowe pieniądze na utrzymanie, spłatę długów zaciągniętych na wejście do piramidy akwizycji itd?

                  Przepraszam... Nie akwizytorzy, tylko ludzie którzy przywożą słoiki z preparatami do mieszkań tych którym chcą sprzedać. :-)

                  Czytasz czasem swoje posty przed wysłaniem?
                • Gość: Grażyna Re: Odnośnie nieuctwa IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 15:40
                  Czytam wybiórcze posty - bo chciałam się zorientować kto produkuje te suplementy i taka jest różnica między tą firmą, a np: Hankintatukku oy., a pozostałymi - że istnieje, że sama produkuje - pozostałe firmy to tylko dystrybutorzy - podajcie mi linki do firm, a nie do dystrybutorów!
              • Gość: Krystyna Re: Zdrowy rozsądek IP: *.as13285.net 27.03.14, 22:41
                Na produktach FITLINE ja i moja rodzina jestesmy 20 lat i nie wyobrazam sobie gdyby nam zabraklo .A kto pije te wspaniale produkty to glupot nie opowiada i nie kopromituje sie .Zal mi jest tych wszystkich ludzi ,ktorzy nie maja pojecia na temat dobrej suplementacji .W pozniejszym wieku jak choroby sie rozpoczynaja to wowczas maja pretensje do kogo ? do doktora .Dzieci sie rodza chore do kogo pretensje do doktora ? Ja dziekuje bardzo firmie Fitline za tak wspaniale produkty ,ze moge kupowac ile chce i nikt mnie nie zmusza . wykonuje telef do firmy zamawiam a nastepnego dnia mam paczke
                • Gość: Anna Re: Zdrowy rozsądek IP: *.barn.cable.virginm.net 25.08.15, 07:59
                  A skad pani miala 20lat temu te produkty? Przeciez nie byly znane ani w Polsce, ani w Niemczech ani wAnglii. Firma zaczela funkcjonowac od kilku lat na rynkach nam dostepnych bo wczesniej byla tylko w stanach. Nie piszcie glupot bo ludzie nie uwierza.
          • Gość: Grażyna Re: Zdrowy rozsądek IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 13:35
            Szczera prawda - zamówiłam u koleżanki w Wielkopolsce miód prosto z ula. woziła w bagażniku i miód się rozwarstwił, rozpuścił, przegrzał i nadawał już tylko na winiak! Widziałam jak ludzie sprzedają w systemie MLM olej i tez go noszą w torbach. Brrr zgroza. Jeżeli ktoś chce kupić dobry suplement to musi to zrobić osobiście w firmie dystrybucyjnej - najnormalniej w świecie zamówić paczkę - dopłacić za porto, ale ma pewną rzecz.
          • Gość: Grażyna Re: Zdrowy rozsądek IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 16:02
            Gdy Pauling wynalazł witaminę C z papryki - jej cena była bardzo wysoka - natychmiast firmy farmaceutyczne opracowały syntetyczna witaminę C i sprzedawały ją w ogromnych ilościach w aptekach. Później okazało się, że nie przynosi ludziom korzyści, a nawet szkodzi - lecz kto by się tym przejmował - robi się kasę. W aptekach są leki, które można kupić bez recepty - jak np prozak - okazało się, że lek ten zabija. Dlatego na depresje wolę kupić suplement, który jest naturalny, przeszedł badania kliniczne w Niemczech czy Czechach i sprzedaje mi go moja koleżanka, której pomógł, a nie sprzedawca w markecie o nazwie Apteka!!! Jesteś smieszny w swoich opiniach - co nie znaczy, że równiez z suplementami nalezy być ostrożnym bo rózni cwaniacy je produkuja - jak każdy lek zresztą i ten apteczny również.
            • jan-w Re: Zdrowy rozsądek 26.11.11, 16:20
              > W aptekach są leki, które można kupić bez recepty - jak np prozak
              Nieprawda. Jest na recepty.
      • Gość: karen Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.kalisz.mm.pl 24.05.14, 07:29
        Jesteście zwykłymi oszustami i naciągaczami. Po jednym waszym zjeżdzie uciekłam, gdyż byłam przerażona tym co tam się działo.Zdrowy rozsądek okazał się silniejszy.....i dziękuję za to Bogu ,że wyrwał mnie z tej sekty.BO DLA MNIE JESTEŚCIE JEDNĄ WIELKĄ SEKTĄ !!!!!!!!! Ludżmi którzy żerują na ludzkiej głupocie i naiwności. Pozdrawiam zdroworozsądkowców.
    • Gość: Hanna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 08:54
      Bardzo nieładnie postąpiła znajoma zmuszając do zakupu, ale co na
      temat tych produktów nie ma Pan racji. Znam osoby, które będąc chore
      na stwardnienie rozsiane zeszły z wózka, moja córak dzięki tym
      produktom uniknęła operacji pęcherza, u mnie zniknęła jaskra po
      luteinie.Robi Pan sobie i innym krzywdę krytykując te produkty.
      Proszę wejść na stronę Fitt Line i skontaktować się z innym
      dystrybutorem tej firmy.To nie są leki tylko suplementy.
      Pozdrawiam
      • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 20.11.09, 18:09
        Gość portalu: Hanna napisał(a):
        > u mnie zniknęła jaskra po luteinie.

        No właśnie. Sama przyznajesz że po luteinie, a nie po "cudownych" tejemniczego pochodzenia chemikaliach rozprowadzanych przez podejrzanych domokrążców.
        Na marginesie: Luteina leczy jaskrę dokładnie tak samo jak zielony groszek raka.
        Czytanie reklam zamieszczonych na stronie internetowej fitline mija się z celem. Reklama to nie jest wiarygodne źródło informacji. Masz co do tego watpliwości?
        • Gość: Klaudia Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.via.zamek.net.pl 23.11.09, 11:09
          Tych bzdur już się czytać nie da. Z marnej konkurencji Panie Janie
          pan jest, która za 3 lata upadnie czy co? Ta firma istnieje od 16
          lat i nie ma ani jednego kedytu zaciągniętego, a obroty są
          milionowe. Cy to o czymś nie świadczy? Gdyby to były zwykłe
          chemiczne proszki, to czy cieszyłyby się powodzeniem tyle lat?
          Najpierw niech pan spróbuje, a później się wypowiada. A co do
          produktów worzonych w bagażniku "całe lato" to wogóle
          nieporozumienie, to nie jest firma dla akwizytorów! Rodzina
          czy znajomi zgłaszają zaporzebowanie na coś, to dopiero wtedy coś
          jest zamawiane i im dostarczane.
          Pozdrawiam Panie Michale :-)
          • Gość: Oserwator Re: do jan-w IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.09, 09:16
            Do jana-w
            "5. Odnośnie formy witamin, minerałow itp - najlepszą formą jest
            forma płynna, ponieważ łatwej przenika przez tzw "kanały jonowe""

            "To jest pseudonaukowy bełkot.
            Najlepszą formą podawania witamin, jest spożywanie ich w formie
            naturalnej.
            Czyli owoce, warzywa itd. Nie wielokrotnie droższe proszki z
            plastikowych
            pudełek dostarczane przez pana Józia, który wczoraj układał glazurę,
            a jutro
            będzie handlował sznurowadłami na bazarze"

            Witaj janie-w
            Oczywiście masz rację termin "kanały jonowe" to pseudonaukowy
            bełkot. Podobnie jak wszystko co jest Ci obce.
            zbiof.sggw.pl/?q=node/45

            jan-w to jan Wielki czy Wytrwały w głupocie?
            • Gość: nieznajomy Re: do jan-w IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 03:13
              Witam,

              powiem tak, od pewnego czasu jestem obserwatorem tematu na forum, a także
              dosłownie tematu od pół roku, starając się przekonać do firmy, rozmawiałem z
              wieloma osobami na temat produktów proponowanych przez firmę, nie tylko osobami,
              które jak zauważyłem dopiero niedawno, faktycznie chcą pomóc ludziom, a przez tą
              pomoc sobie, także z osobami które tylko te produkty zażywają. W rozmowie z
              większością zauważyłem jedną podstawową rzecz, są bardzo entuzjastycznie
              nastawieni do tematu, większość uważa, że one im pomagają, było kilka rozmów,
              które mnie przekonały, po za tym każda z tych z dnia na dzień wygląda młodziej i
              to mnie przekonało sam zamierzam się tym zająć. Jeżeli Pan Jan nie wierzy w to,
              że to naprawdę jest w stanie pomóc to powinien Pan zapoznać się z tematem...
              Albo zakończyć temat bo każdy zna Pańskie zdanie.
              A jeśli ktoś ma ochotę to bardzo chętnie podzielę się wrażeniami poprzez mail,
              który podam po uprzedniej prośbie osoby, a żeby Pan Jan nie mógł powiedzieć, że
              się reklamuje, nawet jeśli w tym nie działam, wiem, że to bardzo możliwe z
              Pańskiej strony...
              Pozdrawiam wszystkich ;)
              • jan-w Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) 07.12.09, 10:18
                Czyli pan Jan niech się zamknie ponieważ psuje mi dochodowy interesik strzyżenia
                naiwnych baranów z nadmiaru gotówki?
                Zauważ hieno w ludzkim ciele, że na wasze oszustwa o wyższości preparatów
                witaminowych w proszku nad zdrową naturalną żywnością mogą dać się nabrać także
                ludzie niezamożni.

                Co ty sam byś powiedział gdyby np twoja matka oddała połowę renty wygadanemu
                domokrążcy za słoik witamin sądząc że to ją wyleczy?

                Pamiętaj że każda naiwna staruszka którą wykorzystujesz, też jest czyjąś matką.
                • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 18:47
                  więc tak, patrząc na to wszystko sam dałbym jej pieniądze, akurat na produkty
                  tej o to firmy, nie wiem jak działają produkty innych firm więc się nie
                  wypowiadam na ich temat, sam teraz zaczynam to brać, a żywność w dzisiejszym
                  świecie nie jest tak wartościowa jak kiedyś, żeby wprowadzić do organizmu
                  optymalne ilości witamin i minerałów tak bardzo potrzebnych do prawidłowego
                  funkcjonowania organizmu trzeba było by jeść co najmniej kilka kilogramów warzyw
                  dziennie. Obejrzyj filmiki które już ktoś wcześniej tutaj umieścił.

                  Dam Ci linki żebyś nie musiał się wysilać...
                  www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg
                  www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
                • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 18:54
                  więc tak, patrząc na to wszystko sam dałbym jej pieniądze, akurat na produkty
                  tej o to firmy, nie wiem jak działają produkty innych firm więc się nie
                  wypowiadam na ich temat, sam teraz zaczynam to brać, a żywność w dzisiejszym
                  świecie nie jest tak wartościowa jak kiedyś, żeby wprowadzić do organizmu
                  optymalne ilości witamin i minerałów tak bardzo potrzebnych do prawidłowego
                  funkcjonowania organizmu trzeba było by jeść co najmniej kilka kilogramów warzyw
                  dziennie. Obejrzyj filmiki które już ktoś wcześniej tutaj umieścił.

                  Dam Ci linki żebyś nie musiał się wysilać...
                  www.youtube.com/watch?v=Ayvkr0CC3Dg
                  www.youtube.com/watch?v=TiQ52h_IokQ&feature=related
                  • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 19:00
                    dodam jeszcze, że nie jestem na razie żadnym dystrybutorem ani nic w tym
                    rodzaju, po prostu ktoś bliski zaproponował mi bym spróbował te produkty, żeby
                    się do nich przekonać jeździłem w wiele miejsc, byłem u wielu ludzi, którzy to
                    używają, również na kilku szkoleniach, na których raczej nie ma nowych osób, a
                    Ci ludzie znają się jedni dłużej inni trochę krócej, więc po co mieli by się
                    wzajemnie okłamywać???
                    Tak więc kończę swoją wypowiedź gdyż sensu brak w rozmowie z osobą, która nigdy
                    nie zażywała produktu, ani nie rozmawiała z osobami, które zażywają je.
                    Żyj w niewiedzy i bierz leki z apteki, ja z nich zrezygnowałem, długo zanim
                    poznałem tą firmę.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.09, 19:01
                      dodam jeszcze, że nie jestem na razie żadnym dystrybutorem ani nic w tym
                      rodzaju, po prostu ktoś bliski zaproponował mi bym spróbował te produkty, żeby
                      się do nich przekonać jeździłem w wiele miejsc, byłem u wielu ludzi, którzy to
                      używają, również na kilku szkoleniach, na których raczej nie ma nowych osób, a
                      Ci ludzie znają się jedni dłużej inni trochę krócej, więc po co mieli by się
                      wzajemnie okłamywać???
                      Tak więc kończę swoją wypowiedź gdyż sensu brak w rozmowie z osobą, która nigdy
                      nie zażywała produktu, ani nie rozmawiała z osobami, które zażywają je.
                      Żyj w niewiedzy i bierz leki z apteki, ja z nich zrezygnowałem, długo zanim
                      poznałem tą firmę.
                      Pozdrawiam.
                      • jan-w Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) 07.12.09, 19:54
                        To powtarzanie reklamy 2 razy po 2 razy, razem 4 razy to objaw zażywania sprzedawanych przez ciebie proszków? Współczuję ;-)
                        Może zacznij korzystać z naturalnych, zdrowych witamin z owoców i warzyw, zamiast łykać chemikalia niewiadomego pochodzenia.

                        I przestań powtarzać ten bezsensowny "argument" każdego handlarza usiłującego sprzedać swój towar - "wypowiadać się o nim może tylko ktoś kto go używał".
                        Czy swoje prochy rozwozisz 30 letnim Trabantem? Nie? A więc nie masz prawa pisać o tym fantastycznym samochodzie nic złego.
                        • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.devs.futuro.pl 08.12.09, 23:14
                          nie biorę jeszcze tego więc nie mów do mnie takich rzeczy i przede wszystkim nie
                          obrażaj,
                          mam jedno proste pytanie, czy naprawdę uważasz, że w tym momencie warzywa są na
                          tyle bogate w witaminy by sprostać wymaganiom naszego organizmu ?
                          spójrz na to w prosty sposób, a powodów może być tak na prawdę wiele, nawet
                          jeśli chciałbyś sobie sam zasiać, nie dał byś rady mieć tak wartościowych warzyw
                          jak nawet 10 lat temu a co dopiero, pójść jeszcze więcej lat do tyłu,
                          podstawowym powodem dla którego ja tak twierdze i nie tylko ja, jest to że
                          atmosfera jest bardzo zanieczyszczona przez spaliny i wciąż jest coraz bardziej
                          zanieczyszczana, co daje efekt taki, że wszystko to wraca do gleby razem z
                          deszczem, jak myślisz co dzieje się z warzywami podlewanymi naturalnym deszczem,
                          z tak dużą ilością zanieczyszczeń, czy naprawdę uważasz, że jest to zdrowe ?
                          Więc podaj mi przykład naprawdę zdrowej i wartościowej w witaminy żywności...
                        • Gość: nieznajomy Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.devs.futuro.pl 08.12.09, 23:20
                          nie biorę jeszcze tego i nie jestem kimś kto to rozprowadza, więc nie mów do
                          mnie takich rzeczy i przede wszystkim nie obrażaj,
                          mam jedno proste pytanie, czy naprawdę uważasz, że w tym momencie warzywa są na
                          tyle bogate w witaminy by sprostać wymaganiom naszego organizmu ?
                          spójrz na to w prosty sposób, a powodów może być tak na prawdę wiele, nawet
                          jeśli chciałbyś sobie sam zasiać, nie dał byś rady mieć tak wartościowych warzyw
                          jak nawet 10 lat temu a co dopiero, pójść jeszcze więcej lat do tyłu,
                          podstawowym powodem dla którego ja tak twierdze i nie tylko ja, jest to że
                          atmosfera jest bardzo zanieczyszczona przez spaliny i wciąż jest coraz bardziej
                          zanieczyszczana, co daje efekt taki, że wszystko to wraca do gleby razem z
                          deszczem, jak myślisz co dzieje się z warzywami podlewanymi według Ciebie
                          naturalnym deszczem, z tak dużą ilością zanieczyszczeń, czy naprawdę uważasz, że
                          jest to zdrowe ? Więc podaj mi przykład naprawdę zdrowej i wartościowej w
                          witaminy żywności...
                        • Gość: Rafał Trzeba mysleć IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.12.09, 12:50
                          Janek chamie nie obrażaj ludzi, ty wszo sieciowa. A gdzie Twoje zdjęcie?
                          Zniknęło po tym jak ktoś zasugerował, że musisz zacząć dbać o siebie. Martwisz
                          się o matki innych? Pomyśl o swojej, jakby się poczuła widząc jakie obelgi
                          rzucasz w stronę obcych Ci osób. Wszystkim innym uczestnikom wątku życzę
                          Wesołych, Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech czas świąteczny
                          będzie okazją do refleksji nad własną personą i radością wynikającą ze spędzania
                          go z rodziną.
                          • jan-w Re: Trzeba mysleć 23.12.09, 17:24
                            Demaskowanie oszustów nie ma nic wspólnego z obrażaniem.
                            Każdy kto twierdzi że słoiczek preparatu witaminizowanego w proszku sprzedawany
                            po 350 złotych jest zdrowszy niż naturalne witaminy jest oszustem i kanalią.
                            • Gość: Rafał Re: Trzeba mysleć IP: *.siedlce.vectranet.pl 24.12.09, 12:07
                              Demaskowanie oszustów? Przecież Ty nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz,
                              przez co stajesz się tylko chamem obrażającym innych. Fakty proszę pana, troszkę
                              wiedzy i wtedy można dyskutować. Ale dalej nie masz prawa nikogo obrażać.
                              Co tzn. zdrowsze? Czy to oznacza, że są też bardziej chore? Z tego wątku wynika,
                              że jedzenie staje się coraz mniej wartościowe. I że trzeba stosować suplementy,
                              co nie wyklucza odpowiedniej diety pełnej w warzywa i owoce. Takich preparatów
                              jak fitline jest na rynku wiele i są naturalne, a nie jak to powiedziałeś
                              "zatęchłe chemikalia z bagażnika akwizytora". Pokory i mniej głupoty, pomyśl
                              przez święta. pozdrawiam
                              • jan-w Nie chcesz być nazywany oszustem - nie oszukuj. 24.12.09, 13:26
                                Naturalne witaminy są w owocach, warzywach, chlebie itd.
                                Nienaturalne to tabletki produkowane w fabrykach i ładowane do słoików. Pół biedy jeżeli sprzedawane są w aptekach pod kontrolą nadzoru farmaceutycznego. Wtedy wiadomo z czego się składają i w jakich warunkach są przechowywane.

                                Kupowanie proszków od przypadkowych handlarzy to ryzyko narażenie się na groźne choroby i zatrucie. Nie wiadomo czym są faszerowane i w jakich warunkach były przechowywane. Dlatego nikt posiadający dostęp do informacji takich rzeczy nie kupuje. Cwaniakom pozostają starsi ludzie których często cechuje łatwowierność

                                Co to znaczy zdrowszy? Zapytaj swojego szefa który dostarcza ci tabletki i twierdzi jak całe to towarzystwo że proszki są zdrowsze od owoców i warzyw. Ciekawe czy sami je spożywacie? Z pewnością nie.

                                Czy nazwanie złodzieja złodziejem jest obrażaniem go? Jeżeli nie chcesz być pejoratywnie określany, nie wykorzystuj staruszek.
                                • Gość: Rafał I temat się skończył IP: *.siedlce.vectranet.pl 25.12.09, 12:44
                                  Jesteś cham, prostak i jak zwykle każdą rozmowę sprowadziłeś do tego samego
                                  miejsca. Żal mi Ciebie.
                                  Chyba Ty wykorzystujesz staruszki skoro o tym tak często mówisz. Może Ciebie
                                  ktoś wykorzystał ? Debil.
                                  ps. Z tego co wiem fitline ma GMP, sprawdź co to jest głupku. Jak zwykle Twoja
                                  wypowiedź to stek bzdur wyssanych z palca i jad, który mówi jak ograniczonym,
                                  nieszczęsliwym i pustym jesteś człowiekiem. Po dyskusji, pa.
                            • Gość: krystyna Re: Trzeba mysleć IP: *.as13285.net 28.03.14, 00:51
                              Janku zal mi Ciebie , bylam w Polsce na urlopie i ZMOWILAM SOBIE PRODUKTY Z HURTOWNI 350 zl TO PLACILAM ZA TRZY PRODUKTY ABO CZYLI ACTIWAJZ BAZIK BIO PLUS ,RESTORATE ,TO WIDAC JAK KLAMIESZ NIE MA TAKICH CEN PO PROSTU NIE ZNASZ PRODUKTOW I NIE STAC CIEBIE JESTES NIEDORAJDA ZYCIOWA I DLATEGO TAK OCZERIASZ INNYCH , ale usprawiedlieie Ciebie my Polacy mamy to w genach tak sie zachowywac i wowczs sie dobrze czujemy ,NO ZALATWILEM SPRAWE fajnie nie? Musze zdradzic Tobie tajemnice kto zna bardzo dobrze te produkty jak ja i inni to jestesmy zgodni ,ze zal mi jest Ciebie skarbie .Poczytaj troszeczke i zsiegnij wiecej informacji na temat zdrowia i nie badz infantylny i bierz sie za robote i nie nazekaj na ceny a bedzie Ciebie stac na wszystko ,i nie zagladaj ludziom w kieszen kazdy ma swoj rozum .W innych krajach tego nie ma ,zeby sie takimi glupotami interesowac prawda? jak to robisz ?pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego i powodzenia w zyciu
                        • Gość: Grażyna Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 18:02
                          Zdrowe warzywa? Mój sąsiad najpierw jedzie na rynek hurtowy i tam kupuje skrzynki warzyw - trzyma je w zatęchłej piwnicy wpuszczonej w ziemię - gdy nie sprzeda w jeden dzień zwozi z targowiska do domu i wywozi kolejny raz. Najgorzej było po powodzi - wszystkie wpuszczone piwnice zalała woda i jego warzywa również. Wybiła kanalizacja. Widziałam jak on na drugi dzień płukał skrzynki polewając je wodą z węża ogrodowego - sporo uratował i wyniósł na rynek. Smacznego.
                • Gość: krystyna Re: Cwaniaczki już nie mają pomysłów ;-) IP: *.as13285.net 27.03.14, 23:15
                  Czytam te wszystkie bzdury ,ktore piszecie powiem krotko zal mi Was .Posiadacie tak mala wiedze na temat zdrowia ,przyczyny chorob ,odzywiania komorkowego ,ale Was doskonale rozumie to jest zazdrosc, ze jestescie nie zaradni w zyciu i nie stac Was na te produkty fitline dlatego tak sie zachowujecie agresywnie .I tak bys mnie i moja rdzine nie wystraszyl takimi bzdurami od zakupu FITLINE zycze zdrowia i pozdrawiam
    • Gość: Kaya Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.autocom.pl 10.12.09, 21:22
      ja zapisałam się do całego tego pm to jest kicha i blef po pierwsze po zażyciu
      tych specyfików omal nie zemdlałam umierałam na łózko z bólem brzucha a mój mąż
      dostał ciśnienia a nie miał nigdy to jest syf i tyle jak ktoś nie wie ze ma
      jakieś schorzenia może nawet stracić życie ludzie opamiętajcie się i tyle
      poczytajcie coś o przedawkowaniu witamin
      • Gość: nieznajomy Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.devs.futuro.pl 11.12.09, 12:46
        według mnie trzeba się najpierw oczyścić z całego syfu którym jesteśmy
        faszerowani, a potem zacząć odżywianie organizmu, ktoś tu mógł popełnić błąd,
        lub ja jestem w błędzie, a co państwu polecili ludzie wprowadzający ?
        • Gość: Uczynny Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 1/2 IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 17:22
          Witam wszystkich forumowiczów biorących udział w dyskusji na temat firmy
          FitLine. Jest to mój pierwszy i ostatni post, który ma na celu wyklarowaniu paru
          prostych spraw. Jako, że jestem absolwentem Politechniki Warszawskiej nie
          zwracam uwagi na nic innego tylko czyste fakty. Oto one:

          1) Przeczytałem wszystkie posty, który ukazały się w ramach odpowiedzi na temat
          "FitLine - następni oszuści i naciągacze?". Połowa osób, które brały udział w
          dyskusji w ogóle nie tyka tematu. Skupiają się na rzucaniu wyzwisk i operowaniu
          słowami tak, żeby ośmieszyć Pana Jana W.

          2) Panie Janie, 98% napisanych przez Pana argumentów jest nie do podważenia.
          Jedyna rzecz, w której nie ma Pan prawdopodobne racji, to cena produktu.
          "Activize" kosztuje około 110 zł. Pan zaś pisze o cenie 350. Być może i tu ma
          Pan rację, bo szeroka paleta odżywek tej firmy na pewno ma również w swojej
          ofercie taką, której cena za słoiczek faktycznie wynosi podaną przez Pana kwotę.

          3) Każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że żadna firma nigdy nie śpi. Jeśli jest
          poruszony w Internecie temat, który szarga jej dobre imię, pracownicy często są
          zachęcani do walki z „osobami z zewnątrz”. Tak więc nie dziwi mnie, że Pan Jan
          ma tu tyle przeciwników. Oczywiście z czystej teorii prawdopodobieństwa wynika,
          że wśród osób piszących posty jest tu ich odrobinę, a przynajmniej paru. Mówię
          to tylko na podstawie własnego doświadczenia. Przez jakiś tydzień brałem udział
          w szkoleniach pewnej firmy stosującej system piramidalny, na których prowadzący
          przedstawiał sposoby na walkę z „opornymi” w świecie wirtualnym.

          4) Punkt nr 4 wynika bezpośrednio z punktu nr 3. Skoro zgodziliśmy się już, co
          do obecności osób reprezentujących firmę FitLine załóżmy sobie, że było ich
          około 10 % na tym forum (bardzo niskie szacowanie, ale niech tak zostanie). Czy
          ktoś spośród tych 10% wzbudził Państwa zaufanie? Czy przekonał Państwa czystymi
          argumentami, że produkty FitLine faktycznie są tak dobre, jak sugeruje to firma?

          Bo mnie niekoniecznie. Tym bardziej, że nie wyobrażam sobie tak niemiłego
          pracownika firmy, który nie dość, że chce mi wcisnąć coś, o czym sam kompletnie
          nie ma pojęcia, to odzywa się jeszcze do mnie tak nieprzyjemnie, jak do Pana Jana?

          „Nie ma pojęcia”. Już wyjaśniam, o co chodzi.

          Po pierwsze nikt nie przetestował jeszcze odżywek i suplementów w czasie jednego
          pokolenia ludzkiego. Jaki faktyczny wpływ ma ten niesamowity proszek, który
          spożywamy przez 10,20, 30 lat? Zbyt krótko firma istnieje na rynku, żeby można
          było jej w tej kwestii zaufać. Każdy oczywiście może ryzykować na swój rachunek.
          Proponuje jednak, żeby nie robił tego swoim dzieciom, bo te po minionej dekadzie
          mogą mieć całkiem spore i uzasadnione pretensje.

          Po drugie mój bliski znajomy jest z wykształcenia lekarzem. Poruszyłem z nim
          temat odżywek. Generalnie jakiś 1% osób zajmujących się leczeniem ludzi poleca
          suplementy. Pozostała ilość jest im kompletnie przeciwna. Oczywiście nie jest to
          argument bezstronni czy, ale proszę się zastanowić, kto ma o tym tak naprawdę
          największą wiedzę? Nie wydaje mi się, żeby parę pieczątek z zagranicznych
          instytutów, czy spełnianie jakichś tam norm ISO było tu argumentem. Lekarze
          przyjmują setki osób i pomagają większości z nich (inaczej w Polsce nie żyłoby
          38 mln ludzi, tylko około 10 mln). Komu wolą Państwo zaufać? Osobie z
          wykształceniem i doświadczeniem, czy zwykłemu handlarzowi, którego interesuje
          tylko opchnięcie towaru? Bo jak inaczej można nazwać ludzi, zajmujących się
          interesem w firmie FitLine, skoro biorąc udział w naszej dyskusji popełniają
          podstawowe błędy gramatyczne?

          Teraz zwróćmy uwagę, na pewną bardzo ciekawą rzecz. FitLine organizuje szkolenia
          dla swoich przedstawicieli. Szkolenia te mają na celu zwiększenie wiedzy na
          temat produktu (wykucie na blachę podanych przez firmę danych) oraz umiejętnych
          sposobów dotarcia do klientów. Wiem, bo sam byłem na takim szkoleniu
          przeprowadzonym przez jednego z kierowników okręgu, który otworzył nawet własną
          placówkę w Warszawie. Szkolenie z zakresu wiedzy mogę zrozumieć, można nawet
          powiedzieć, że to naturalne, chociaż nikt nie jest w stanie tych danych
          sprawdzić. Po co jednak drugie z wyżej wymienionych? Jeśli produkty FitLine są
          tak dobre, to po co uczyć się technik manipulacji?

          Po to, żeby produkt ten najprościej w świecie wcisnąć. Czy myślisz drogi
          kliencie, że Twój kolega, koleżanka bądź nawet przyjaciel chce dla Ciebie
          najlepiej i rzeczywiście interesuje go Twoje zdrowie?

          Niekoniecznie. Wchodząc do sfery „FitLinowców” (jeśli dobrze pamiętam) musisz
          kupić pakiet startowy za około 1200 zł. Wtedy otrzymujesz prawa rozprowadzania
          tego cuda. Jak chcesz sobie tę kwotę zwrócić, musisz być bezlitosny nawet dla
          najbliższych, bo nie oszukujmy się, to na nich robisz biznes. Na osobach, które
          Cię znają. Na tych, które znasz Ty. Tak właśnie ja zostałem wciągnięty w ten
          interes, ale o tym za moment.

          5) Coś, a propos tego niesamowitego Instytutu w Szwajcarii. Mam nadzieję, że
          zadali sobie Państwo trud i weszli na podaną przez Pana Jana W. stronę
          internetową. Analizując, rzućmy okiem na ogromny gmach budynku INSTYTUTU na
          zdjęciu. Jakiż ten barak wielki, wysoki i potężny, prawda? Jakie niesamowite
          badania muszą zachodzić w tak ogromny obiekcie? Jak wiele musi mieć on
          pracowników, racja?

          A teraz rzućmy okiem sobie na pierwszą lepszą stronę jakiejś innej instytucji
          zajmującej się wydawaniem różnego rodzaju opinii naukowych i badaniami. Np.
          Politechnikę Warszawską. Oto jak wygląda strona WWW, która wzbudza zaufanie.
          Nazwiska, tytuły, telefony, aparatura. Słowem konkrety:

          badania.ca.pw.edu.pl/index.html
          A przecież PW jest Polsce, nie Szwajcarii. Szwajcaria = Zachód, a zachodnie =
          lepsze, prawda? Czy ktoś słyszał kiedyś o międzynarodowej firmie, tak dużej, jak
          FitLine, sprzedającej swe produkty w XXX krajach, aby robiła swe certyfikaty w
          kompletnie nieznanych i podejrzanych miejscach? Bo ja nie. No chyba, że dla
          kogoś barak na drugim końcu Europy, w kraju neutralnym, nie jest miejscem
          podejrzanym.

          Podsumowując, spójrzmy na wszystko powyższe ze strony logicznej. FitLine
          oszczędza na reklamie, – bo takiej nie posiada. FitLine oszczędza na badaniach
          robiąc je w gdzieś w szemranych barakach. Sprzedawcy (handlarze) sprzedają
          produkty, o których nie mają żadnego pojęcia, co to jest i trzymają to, gdzie
          tylko mają miejsce (osoba, które sprzedawał mi „Activize” i „Regenerate”, czy
          jakoś tak, to się zwało, trzymała te produkty w swojej szafie z ubraniami).
          Wciskają nam te cudowne suplementy mówiąc, że to dosłownie złoty środek, dobry
          na wszystko (osobiście hitem było dla mnie coś, co odnowi całą moją florę jelit,
          od góry do dołu, która po 30 latach (wg handlarza) na pewno jest w fatalnym
          stanie. Ciekawe jak sprawdzić to, co z tymi jelitami się dzieje obecnie, a jak
          co się z nimi stanie w wyniku działania tego „panaceum”?).

          Z powyższego zastanawia mnie, JAKIEJ JAKOŚCI PRODUKT OTRZYMUJEMY? I jeszcze skąd
          ta kosmiczna cena?

          Bardzo proszę o wypowiedź któregoś z obrońców FitLine. Z góry uprzedzam, że sam
          nie odpowiem na żadem post, bo domyślam się, jak słowa FitLinowca będzie wyglądała:
          „Tak działają teraz wszystkie firmy, co widzi Pan w tym dziwnego?”(Bez
          komentarza) albo, „Co za głupoty tu Pan pisze" [i tu stek różnych ciekawych
          epitetów], bądź też „Ja spróbowałem i czuję się dużo lepiej, to działa!” (Ooo, a
          nie tak mówią narkomani, odpowiadający, czemu biorą?), ostatecznie: „Na każdego
          produkty FitLine działają inaczej” (Tak, jasne. Kosmetyki, żywność, itd. testują
          najpierw na zwierzętach, później na ludziach. Skoro coś nie działa na mnie, to
          już sam nie wiem, kim jestem, bo najwyraźniej niczym żyjącym).

          Pomysłowość osób zatrudnionych w pira
          • Gość: Uczynny Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2/2 IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 17:24
            Pomysłowość osób zatrudnionych w piramidkach nie zna granic. Na każdy post
            odpowiedzą dziesięcioma, na każde pytanie odpowiedzą byle co, tylko nie zgodą
            bądź milczeniem.

            Na sam koniec opiszę swoje doświadczenie z produktem FitLine o nazwie „Activize”
            i „Regenerate”. Otóż brałem dwie powyższe używki przez 3 miesiące dzień w dzień,
            parokrotnie. Zostałem zachęcony, przez dobrego znajomego, któremu szczerze
            uwierzyłem w wypowiadane słowa. W końcu mówił to z takim entuzjazmem i
            pozytywnym nastawieniem – nie może mnie przecież okłamywać! Przez cały okres
            brania suplementów nie zauważyłem żadnych, ale to żadnych zmian. Po
            konsultacjach z wyżej wymienionym znajomym lekarzem przestałem używać produktów
            FitLine, dochodząc do wniosku, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto. I
            dopiero wtedy poczułem efekt „Activize” – a raczej efekt braku. Prawie
            natychmiastowe pogorszenie nastroju i siły fizycznej (w tamtym okresie
            uprawiałem dużo sportu). Uczycie zmęczenia. Po około miesiącu wszystkie objawy
            zniknęły i znów wróciłem do formy. Wyniki w sporcie osiągałem takie same, jak
            wcześniej, tzn. przed braniem i w trakcie.

            Tak więc współczuje osobą, które mówią o braniu tego produktu przez 9 lat.
            Wątpię, czy są jeszcze w stanie otrząsnąć się z tego FitLinowego amoku.

            Mam nadzieję, że napisany tekst pomoże Państwu w podjęciu decyzji w rezygnacji
            zainteresowaniem firmą FitLine i pokrewnymi.

            Pozdrawiam
            Uczynny
            • Gość: Rafał Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2 IP: *.siedlce.vectranet.pl 30.12.09, 16:27
              Trzy miesiące brać produkt i nie znać nazwy? Ciekawe. Z tego co napisałeś wynika
              tylko to, że sceptycznie podchodzisz do tematu, nic więcej. pzdr ;)
            • Gość: igor Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2 IP: 78.133.251.* 31.01.10, 18:39
              pozdrawiam wszystkich zainteresowanych-zarowno opty jak i pesy. uzywam produktow pm od ponad 11 lat i moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze tego typu suplementacja jest DOBRA i nikomu nie szkodzi. malo tego - opinie demagogow oraz wszelkiego typu "fachowcow" z politechniki prosze brac z przymruzeniem oka-boimy sie tego czego nie znamy,he he. a jesli ktos chcialby poczytac cos naprawde wartosciowego to polecam ksiazke p.t. "Od Lekarza do Grabarza"-tam porusza sie tematy od czytania ktorych niejednemu inzynierowi oko zbieleje. a tak od siebie-pracuje w bardzo skrajnych warunkach(temp powyzej 37 st C,wilgotnosc ok 85% itd)i picie wszelkiego rodzaju suplementow niekiedy ratuje mi zycie-jako jeden jedyny nigdy jeszcze (od 6 lat)nie stacilem przytomnosci,co niestety moim kolegom zdazalo sie dosc czesto.pozdrawiam Was zatem ze szklaneczka w dloni.
              • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2 31.01.10, 19:50
                Gość portalu: igor napisał(a):
                > moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic ze tego typu
                > suplementacja jest DOBRA i nikomu nie szkodzi.

                Nie ma to jak dokładnie uzasadniona, podparta dowodami i wynikami badań
                naukowych wypowiedź ;-)

                Kogo ci handlarze witamin w proszku zatrudniają do reklamowania?
                Widać że cienko przędą i nic dziwnego. Kto wyda 350 zł na słoiczek proszków z
                mieszanką witamin, kiedy może jeść taniej pyszne owoce i warzywa nie ryzykując
                swojego zdrowia?
                • Gość: Michał pyszne:)) IP: *.aster.pl 02.02.10, 22:14
                  pyszne;) owoce i warzywa. jasiu nie musisz pisać setny raz tego samego, twoje -
                  "jedyne prawdziwe" - zdanie znamy. Jednak forma coraz ładniejsza;)
                  • Gość: igor ?????? IP: 78.133.251.* 07.02.10, 18:09
                    Drogi panie Janie.Czepia się Pan moich wypowiedzi oraz innych osób które twierdzą że suplementacja w takiej bądz innej formie jest o.k. A czy przekonają Pana opinie takich osób jak mgr.Sławomir Ambroziak czy dr n. med. Wiesław Tomaszewski-specjalistów którzy od ponad dekady zajmują się m.in. fit line-proszę sprawdzic!!!Czy ich zachwyt nad metodą wchłaniania się tych produktów jest dla pana obojętny?Czy to że koenzym Q 10 właśnie tej firmy z powodzeniem stosowano w Warszawskiej Klinice Kardiologii Ogólnej Instytutu Kardiologii w Aninie-dr.Barbara Lubiszenko-i tylko brak funduszy ograniczył częsciowo jego stosowanie-to też żaden dowód?.A co z opiniami sportowców którym państwo dofinansowuje taką suplementację?? Pozwolę sobie wymienic kilka przykładów-Katharina Himmler-snowboard,Malte Urban-kolarstwo,niemiecka liga hokeja oraz czeska reprezentacja siatkówki plażowej.A czy potwierdzone przypadki wyleczenia np.wrzodów zołądka,dwunastnicy po których nie zostały nawet blizny,to nic??-proszę podac adres,wyślę panu wyniki USG. A brodawczaki pęcherza skutecznie leczone produktem Deoral-74-letni pan Jan M. chętnie porozmawia z panem przez telefon a nawet spotka osobiście,żeby wytłumaczy panu co to znaczy by skazanym przez lekarzy na sztuczny pęcherz,a dwa lata pózniej, po całkowitym odrzuceniu tradycyjnej medycyny aptecznej rozpocząc niemalże nowe życie bez opcji chemioterapii-comiesięcznych wlewów przez cewkę moczową.Smuci mnie pańska oraz wielu innych osób niewiedza i brak chęci otwarcia się na nowości.A tak na marginesie-odnośnie tych wszystkich aptecznych cudów-antybiotyk o nazwie gentamycyna,który jest stosowany od 30 lat już u malutkich dzieci uszkadza słuch-dlaczego pomimo tego nadal jest stosowany??? A z resztą, co tam, ważne żeby byc zdrowym w taki czy inny sposób.Pozdrawiam wszystkich i życzę więcej jasności umysłu-byle tylko nie trzymac sie kurczowo tych 350 zł. he he he....
                    • jan-w Kolejne wydanie łańcuszka? 07.02.10, 21:02
                      Jeden wielki niczym nie podparty bełkot.
                      Dokładnie przypomina argumentację z łańcuszków typu:
                      Przekaż ten list 20 następnym osobom. Pan Charles Liar z Cincinnati wysłał ten list do 20 osób i po tygodniu wygrał milion dolarów w totolotka. Pan Hans Schimdt z Norymbergi nie wysłał i po tygodniu zachorował na raka. To jedna ze standardowych metod manipulacji stosowanych przez osoby które same nie potrafią nic sensownego wymyślić.
                      Dlaczego nie podasz konkretnych linków do prac naukowych dowodzących że witaminy ze słoika sprzedawane pod nazwą fitline leczą w sytuacji gdy inne witaminy nie leczą? Dzisiaj wszystkie publikacje naukowe są zamieszczane w internecie.
                      Nie ma w internecie tylko takich które zostały zmyślone :-)

                      Gdyby w opisywanych cudownych wyleczeniach była chociaż odrobina prawdy, prace na ten temat byłyby powszechnie znane. Dlaczego producent tak wstydliwie ukrywa te rewelacje i ujawnił je tylko tobie? Dlatego że to tylko nieporadna opowiastka wymyślona przez zdesperowanego akwizytora na użytek naiwnych staruszek. Zdesperowanego ponieważ nikt nie chce mu zapłacić 350 złotych za słoik "cudownego" proszku, a on sam musi spłacić dług zaciągnięty nieopatrznie na zestaw prezentacyjny.

                      Miłośnikom łąńcuszków takich jak zamieścił akwizytor podpisujący się jako Igor, polecam lekturę wielu podobnych na których się wzorował: atrapa.net/chains
                      • Gość: igor Re: Kolejne wydanie łańcuszka? IP: 78.133.251.* 08.02.10, 16:51
                        jesteś idiotą bez czci i wiary-samo to ze tak długo ciągniesz ten temat zle o
                        tobie świadczy.mam nadzieje ze nikt juz z tobą nie będzie dyskutował na ten
                        temat-to nonsens.chciałbym kiedyś cię zobaczyc-w życiu widziałem już wiele
                        upartych ludzi ale takiego osła jak ty to chyba nigdy.i prosze cię-oszczędz mi
                        znowu swoich kąśliwych komentarzy.igor.
                        • jan-w Re: Kolejne wydanie łańcuszka? 08.02.10, 19:44
                          Przygwożdżony akwizytor zawsze pokazuje swoją prawdziwą twarz. Cynicznego
                          wydrwigrosza pozbawionego elementarnych podstaw kultury.
                          Po raz kolejny była okazja przekonać się że obłudne uśmiechy stosują tylko tak
                          długo, jak długo mają nadzieję na upolowanie naiwnego.
                        • Gość: Wiesław łańcuszek masz za długi... IP: *.siedlce.vectranet.pl 09.02.10, 17:52
                          Igor szkoda zdrowia na rozmowę z debilem, on nawet nie wie o czym my
                          tu mówimy. Nie mieści mu się w głowie, że swoimi wypowiedziami
                          krzywdzi ludzi, którzy traktują takie fora jak katechizm. To
                          wszystko ubrane w "piekną misję ratowania staruszek przed pazernymi
                          rękami wydrwigroszy" ładnie wygląda i niejeden w to uwierzy. Szkoda
                          tylko, że przez niego wielu nie dowie się czym jest fitline i inne
                          produkty zdrowotne. Jednak każdy ma swój rozum i niech nim się
                          kieruje. Myślę, że na spotkaniu twarzą w twarz kontrolowałby swoje
                          obelgi, bo albo dostałby wezwanie do sądu, albo po prostu dostałby w
                          pysk. A tak na marginesie to spory w sieci to jedyna rozrywka jaśka
                          i kontakt z innymi ludźmi, więc nawet obrażanie go sprawia mu
                          satysfakcję, że ktoś zwrócił na niego uwagę. Sprawdź ile postów i w
                          jakim czasie napisał:) Po za tym jego nakłanianie do sztucznych
                          witamin z apteki i stawianie ich na jednej półce z naturalnymi
                          preparatami o czymś świadczy, Igor wiesz o czym;) pozdrawiam:)
                          • jan-w Re: łańcuszek masz za długi... 09.02.10, 23:13
                            To już nie nazywasz się Rafał ani 3grosze jak we wcześniejszych agresywnych postach tylko od dzisiaj Wiesław?
                            Taka jest właśnie prawdomówność domokrążców. To ludzie zdesperowani którzy muszą szybko zdobyć gotówkę.
                            "Dostałby w pysk" z postu Rafała/3Grosze/Wiesława/itd to właśnie reakcja jakiej może się spodziewać ten kto nie zaspokoi jego apetytu na pieniądze. Kto ma ochotę zaprosić taką osobę do domu? ;-)
                            • Gość: jan.ben mam bit mam flow mam jak nikt wyje... w to IP: *.3.pl 10.02.10, 00:39
                              what? czytam ten długiiiii wątek od czasu do czasu, bo sam od 2 lat
                              używam Fitline. To niesamowite, wiem, ale są tacy ludzie jak jan-w.
                              Co prawda trudno mi powiedzieć na ile robi sobie tutaj jaja, a na ile
                              mówi poważnie, jednak spotkałem się osobiście z osobami które
                              podchodzą do tego w ten sam sposób i bardzo poważnie. Sądząc po
                              ilości postów wysyłanych w świat przez Ciebie jan-w trudno mi
                              jednoznacznie stwierdzić czy zajmujesz się "bujaniem" forum
                              gazety.pl(wiadomo, że skandale najszybciej się rozchodzą) czy
                              zwyczajnie znalazłeś tutaj sposób na siebie.
                            • Gość: Wiesław/Antyjanw/R Re: łańcuszek masz za długi... IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.02.10, 15:31
                              Bujaj forum jak ci płacą 3 grosze :D jaśku
                              • Gość: Lucyna FitLine IP: *.aster.pl 01.04.10, 03:26
                                A ja już drugi miesiąc piję Zestaw Podstawowy i jestem zadowolona ;) Mogę
                                wreszcie popracować do późna jak na studiach.
                                • Gość: Bea Re: FitLine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 20:50
                                  Ja uwielbiam te produkty!!!! A Gelenk-fit polecam każdemu kto ma
                                  problemy z kręgosłupem i nerkami.
                                  • jan-w Re: FitLine 01.04.10, 21:19
                                    Gość portalu: Bea napisał(a):

                                    > Ja uwielbiam te produkty!!!! A Gelenk-fit polecam każdemu kto ma
                                    > problemy z kręgosłupem i nerkami.

                                    Różne ludzie piszą kłamstewka 1 kwietnia ;-)
                                • jan-w Re: FitLine i pierwszy kwiecień ;-) 01.04.10, 21:23
                                  Gość portalu: Lucyna napisał(a):

                                  > A ja już drugi miesiąc piję Zestaw Podstawowy i jestem zadowolona ;)

                                  Brawo! Ale wszyscy wiemy że to tylko primaaprilisowy żart!
                                  Nikt nie jest zadowolony płacąc za słoiczek witamin 20 razy tyle co w aptece,
                                  zamiast kupić naturalne witaminy w owocach i warzywach. Śmierdzące plastikiem
                                  preparaty z nagrzanego bagażnika akwizytora to proszki nie tylko odrażające ale
                                  też ryzykowne i niewarte zawyżonej ceny.
                            • Gość: rozbawiona Re: łańcuszek masz za długi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 21:19
                              ja sie zastanwiam dlaczego jan-w tak się uwziął na tą firmę???
                              dalczego nie przyczepił się do innych jakże znanych działających w
                              network marketing ??? ta firma działa 15 lat w 142 krajach i
                              wszędzie odnosi sukcesy i tak metodą dedukcji to gdyby preparaty nie
                              działały to firma by upadła po 1 roku działalności.
                              ja z tymi suplementami spotkałam się w USA, poza tym network
                              marketing jest tam bardzo popularny.
                              z ciekawości szukałam negatywnych postów na temat Fit line na
                              anglojęzycznych postach...nic.
                              no cóż pan jan-w, mi go szkoda musi być bardzo samotny skoro tyle
                              czasu spędza na różnych forach internetowych, a te wszystkie
                              zaczepki no cóż, każdy ma jakieś hobby, ja kocham konie, salse,
                              zdrową żywność, po prostu życie !!!! a On... niech każdy sam
                              wyciągnie swoje wnioski.
            • Gość: krystyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2 IP: *.as13285.net 28.03.14, 00:07
              Uczynny to Ty nie jestes prawda? jaka krzywde wyzadzil bys mnie i mojej rdzinie gdybym sluchala Ciebie .Pijac 20 lat produkty to moge na ten temat cos powiedziec ,i nie mam jak inni ludzie pretensji do lekarzy dlaczego moje wnuki choruja i sa alergikami . My tego probelemu nie mamy .My nie mamy problemy z chorobami ,wrecz przeciwnie bardzo interesuja sie lekarze moi w Angli , skad sa te wspanile wyniki czym sie odzywiam jaka prowadze diete .Moja mama jest na produktach 20 lat ,a ma w tej chwili 91 to prosze zapytac jak sie czuje i na jakich lekach jest ? Ja jestem na activizer oxy plu, bazik plus, restorate,q10 omega3plus E, nanoluteina ,itp.i moge wydac opinie o fit line ale nie Ty kochanie za male doswiadczenie masz i nie rob innym kzywdy ok? Ja naleze do ludzi, ze kocham to co jest najlepsze czyli najwysza polka malo ale konkretne .My Polacy jestesmy zawistni i zazdrsni nie stac mnie to Ciebie tez nie moze stac .Firma dala wspaniala szanse ,zeby kazdego stac bylo na produkty ma mozliwsc reklamowania siebie jak po tylu latach dzialaja produkty i jak wygladamy i czujemy sie ,jestesmy najleopsza wizytowka .Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia
            • Gość: qwertyasdfg Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 2 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.14, 19:59
              "Tak więc współczuje osobą"? OSOBOM!
          • Gość: Grażyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?Cz. 1 IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 13:28
            Czytam stare posty i na nie również odpisuję bo być może ktoś czyta podobnie jak ja. Czytając to co napisałeś masz w pewnym sensie racje. Owszem dystrybutorzy faktycznie trzymają zakupione preparaty w różnych miejscach swoich domów - ale nie różnią się one niczym od np Apteki, a może nawet mieszkanie jest bardziej sterylne niż apteka do której wchodzą chorzy ludzie i na opakowaniach osadzają się bakterie, które możesz zjeść otwierając buteleczkę. Uważam też, że skoro w podstawowych produktach jakie zjadamy każdego dnia nie ma odpowiedniej ilość witamin i minerałów to normalne jest, że je uzupełniamy w postaci suplementów. Moim kryterium co do suplementu jest firma, która je produkuje - wybrałam Hankintatukku oy bo europejska bo znana od 30 lat i robi suplementy z własnych roślin. Jeżeli nie znajdę producenta, a tylko dystrybutora to nie kupię i już. Żaden dystrybutor mi nie wmówi, że ma cudowny splement. Nawet z mojego miasta nie kupie suplementu bo znam firmę i wiem, że nie ma pól uprawnych, a jedynie sprowadza komponenty . Nie noszę suplementów w torebkach i nie trzymam ich wśród mąki w kredensie, ale zamawiam bezpośrednio w firmie i moi znajomi zabierają gdy je tylko poczta dostarczy. Nie krytykuję innych firm, ale gdy nie znajdę producenta to nie kupuję - każdy ma wybór i kupuje to co mu odpowiada i komu uwierzy. Apteki omijam wielkim łukiem - bo cóz może mi zaoferowac apteka - no chyba, ze w Finlandii! Nie kupuję amerykańskich bo maja normy dla idiotów - dla nic pizza jest warzywem bo jest polana sosem pomidorowym i suplement z ropy naftowej z dodatkiem wit c z dzikiej róży - jest naturanym preparatem. Szanuję stare firmy rosyjskie i ukraińskie, ale jakiś nowe korporacje rosyjsko -francuskie omijam również. Mnie jest łatwiej wybrać bo nie mam genu wiary, ale mam gen wiedzy i sama muszę wszystko rozdłubać i sprawdzić - sporo firm jest dla naiwnych emerytów, którzy wierzą we wszystko i kupują na pokazach każdą nawet dziwną rzecz.
      • Gość: Olga Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.90.187.227.static.3s.pl 21.07.21, 16:36
        Kaya, wątek był poruszany bardzo dawno temu, wiem, ale miałam bardzo podobną reakcję po spróbowaniu Activize ostatnio - ogromny ból podbrzusza. Jeśli to przeczytasz daj znać proszę, czy znalazła się u Ciebie zdrowotna przyczyna takiej reakcji, dzięki!
    • Gość: Bea martwi lekarze nie klamią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.10, 23:30
      witam,
      znam markę fit line i bardzo ją cenię. wszystkie suplementy
      zawieraja witaminy NATURALNE!!!!
      znalazłam rewelacyjny artykuł podaję stronę
      znakiczasu.pl/szlachetne-zdrowie/165-martwi-lekarze-nie-kami
      artykuł jest z miesiecznika Znaki Czasu, autorka p. Katarzyna
      Lewkowicz-Siejka

      jako zachętę na przeczytanie artykułu przytaczam próbkę:

      Jeżeli twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie suplementów nie
      jest ci potrzebne lub, że wszystko znajdziesz w pożywieniu,
      natychmiast zmień lekarza. Im szybciej to zrobisz, tym większa
      szansa na długie i zdrowe życie — przekonuje dr Joel Wallach.
      Naturalne witaminy i minerały to, jak mówi, nasze najtańsze
      ubezpieczenie.

      Nasze ciała potrzebują 90 niezbędnych składników odżywczych.
      Chroniczny niedobór tylko jednego może skutkować pojawieniem się aż
      10 chorób — łącznie daje to 900 chorób, którym można zapobiegać
      prawidłowym odżywianiem. Jest tylko jedno ale — mówi Wallach. Dziś
      nie ma czegoś takiego jak prawidłowe odżywianie, bowiem w glebie
      tragicznie brakuje minerałów3. A jeśli nie ma ich w glebie, z której
      pochodzi nasza żywność, nie ma ich w naszej żywności.
      Witaminy leczą
      Dwaj najwięksi zabójcy w świecie zindustrializowanym to choroby
      układu krążenia i nowotwory. Dużej roli mikrosubstancji odżywczych w
      leczeniu raka dowiodły badania prowadzone przez naukowców Narodowego
      Instytutu Raka w USA (NIC) i Uniwersytetu Harvarda. W tych rejonach
      Chin, gdzie notowano dużą zapadalność na nowotwory, 29 tysiącom
      ludzi podawano przez pięć lat podwójne dawki różnych witamin i
      minerałów, sprawdzając wpływ suplementów na stan ich zdrowia. W
      grupie, która zażywała witaminy E, C i beta-karoten, 13 proc.
      chorych pokonało raka. Wśród chorych na raka żołądka, głównego
      zabójcę na tym terenie, poprawa była jeszcze większa, bo sięgała 21
      proc. — Są to bardzo dobre wyniki — komentuje Wallach — biorąc pod
      uwagę, że w tej dziedzinie za satysfakcjonującą uważa się poprawę na
      poziomie pół procent.

      Tego samego dowiodły badania prowadzone przez zespół dr. Matthiasa
      Ratha, twórcy medycyny komórkowej, współpracownika dwukrotnego
      noblisty dr. Linusa Paulinga. Rath udowodnił, że wysokie dawki
      składników odżywczych, w tym witaminy C, mogą nie tylko powstrzymać
      epidemię chorób sercowo-naczyniowych, raka czy cukrzycy, ale też
      cofać poważne zmiany.
      — Wiele firm produkuje witaminy i minerały, które źle rozpuszczają
      się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym — tłumaczy Wallach.
      Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Fe Acide, czyli
      po prostu rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i
      nie obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej
      polizać jakiś zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza
      jest fumaran żelaza. Podobnym przykładem jest calcium, czyli wapń,
      który bardzo tanio możemy kupić w każdej aptece. Jest to źle
      przyswajalna forma wapnia. Prawidłowa forma to calcium magnesium,
      czyli wapń z zawartością magnezu, który wpływa na dobrą
      przyswajalność potrzebnego składnika.

      Trzeba też mieć świadomość, że nie każdy naturalny preparat ma dobrą
      jakość. Najlepszy suplement to pochodzący z firmy, która dysponuje
      własnymi ekologicznymi uprawami i jest w stanie w ciągu najdalej
      czterech godzin od zbioru przetworzyć zebrane rośliny.

      Już dawno temu Seneka zauważył, że nie otrzymujemy krótkiego życia,
      lecz sami je skracamy. Dr Wallach podkreśla: — Witaminy i minerały
      to nie antybiotyk, który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a
      potem przestajesz. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i
      kondycją, przyjmujesz je stale. Suplementację kończysz, gdy kończy
      się zapotrzebowanie twego organizmu na tlen.

      artukuł napisała p.Katarzyna Lewkowicz-Siejka

      suplementy Fit Line mają wszystkie wymagane certyfikaty, ekologiczne
      uprawy, więc aby być i zostać zdrowym!!! warto poszukać wiadomości
      na temat firmy i jej bogatej oferty.


    • Gość: Renata Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 18:59
      Witam!!
      Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrom. Znam suplementy firmy
      fitline. Ja pomijam sposób ich sprzedawania. To jest jedna z wielu
      firm będąca network marketingową siecia. Sprzedają te suplementy w
      sprzedaży bezpośredniej. Takie ich prawo. Ale ja skupię się na
      samych produktach a nie na sposobie sprzedaży który nie wszystkim
      musi się podobać. Produkty są calkowicie bezpieczne. To jedne z
      niewielu suplementów które mają certyfikat GMP. Pragnę powiedzieć
      że mało które leki sprzedawane w aptece maja ten certyfikat a to
      dlatego że po prostu leki aptecznie nigdy nie uzyskałyby tego
      certyfikatu ze wzgledu na to iż niestety nie są bezpieczne.
      Suplementy fitline jako jedyne są produkowane w nanotechnologii i
      dlatego np ich omega-3 rozpuszcza się w wodzie dzieki czemu wchłania
      sie do organizmu w przeciągu dosłownie 5 minut a jej wchłanialność
      wynosi ponad 95% a nawet najlepsza omega apteczna ( rozpuszczalna w
      tłuszczach)wchłania sie tylko w 5% w przeciągu 12 godzin. To
      zasadnicza różnica. Dużo moich pacjentów przyjmuje te suplementy.
      Rodzice pytają mnie czy mogą podawać. Ja mówie że jak najbardziej bo
      nie znam bezpieczniejszych suplementów . Nie jestem przedstawicielem
      tej firmy ale muszę powiedzieć że co do skuteczności ich jestem
      przekonana. Ostatnio miałam przypadek bardzo upartej mamy, która
      jest przeciwniczką podawania dziecku antybiotyków. Do tego stopnia
      że gdy dziecko jej zachorowało na zapalenie oskrzeli powiedziała że
      nie poda dziecku antybiotyku. Powiedziała że będzie podawała omegę-3
      firmy fitline. Ja byłam temu przeciwna ale nie mogłam nic zrobic.
      Odwiedziałam tą małą każdego dnia i drżałam o nią. Matka wlewała w
      nią duże ilości tej omegi i sama byłam w szoku gdy trzeciego dnia
      zobaczyłam dziecko wprawdzie osłabione ale dziecko w którego
      oskrzela były już prawie czyste i widziałam jak dziecko wraca do
      zdrowia. Piątego dnia dziecko było już całkowicie zdrowe. To
      niewiarygodne ale ta omega pomogła tej małej w walce z chorobą. I
      nie ma tu żadnego cudu. Od lat wiadomo że omega usuwa wolne rodniki
      z organizmu. Dlatego ja wiem że te suplementy sa całkowicie
      bezpieczne. A co do activaizera który daje takiego "kopa". Tu też
      nie ma żadnych narkotyków. Nie ma tu też ziół. Tam jest kofeina z
      guarany ( naturalna kofeina) i niacyna która rozszerza nasze
      naczynia krwionośne i transportuje tlen i kofeinę do każdej naszej
      komórki i stad właśnie zaczerwienienie na naszym ciele. Te
      suplementy działają i są na prawdę bezpieczne
      • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 09.04.10, 20:58
        Gość portalu: Renata napisał(a):

        > Witam!!
        > Z wykształcenia jestem lekarzem pediatrom.

        Gdybyś była lekarzem pediatrą wiedziałabyś jaka jest nazwa twojej specjalności.

        Bełkotliwy język "niby-polski" całej reszty nieudolnie przetłumaczonej ulotki reklamowej, dowodzi że w tekście tym jest tyle prawdy ile w twoim oświadczeniu że jesteś "lekarkom" ;-)

        BTW: Activize się nazywają te witaminy w proszku nie Activaizer.
        Nawet nie oglądasz nalepek na słoikach które sprzedajesz?
        • Gość: Wiktor FitLine IP: *.siedlce.vectranet.pl 10.04.10, 02:25
          Artykułu "Martwi lekarze nie kłamią" nie skomentowałeś, ale czepić się słowa
          umiesz:) troszkę żal Ciebie.
          BTW: Ty mówisz ludziom jak się nazywa produkt? :D nie żartuj!!
          Jak ktoś napisze "Aktuś" to też go popraw;)
          • jan-w Suplementy z Apteki czy 15 razy drożej z bagażnik? 10.04.10, 18:42
            Po pierwsze, nie mam obowiązku wszystkiego komentować.

            Po drugie, w tym artykule nie ma ani słowa na temat preparatów którymi handlujesz. Jest tylko ogólnie o przydatności witamin w razie ich niedoboru. Czyli ten artykuł w żaden sposób nie uzasadnia że za słoik witamin w proszku lepiej zapłacić 350 zł domokrążcy niż ok 20 zł w aptece. Towary w aptece przechowywane są w warunkach kontrolowanych przez nadzór farmaceutyczny.

            A kto kontroluje warunki w bagażniku twojego samochodu z którego rozprowadzasz swój towar?

            Na szczęście naiwnych którzy wielokrotnie przepłacają za specyfiki nie wiadomo od kogo, przechowywane nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach już praktycznie nie ma.
            • Gość: Michał Chemia z apteki czy Naturalny FitLine? IP: *.aster.pl 13.04.10, 15:07
              Piszesz głupoty od kiedy powstał ten wątek. Artykułu nie zrozumiałeś, skoro
              znowu namawiasz ludzi do syntetyków z apteki. Zamiast non stop pisać te same
              bzdury, lepiej wróć do mieszania swoich ziół ;) tak, wiem dlaczego każde
              naturalne produkty (w tym FitLine) wzbudzają w Tobie tyle złości.
              • jan-w Witaminy w proszku z apteki czy z walizki handlarz 13.04.10, 21:54
                Naturalne witaminy są w owocach, warzywach i innych naturalnych produktach.

                Wyekstrahowane przy pomocy różnych chemikaliów, przetworzone na proszki i załadowane do plastikowych słoików nie są już naturalnym źródłem witamin, ale nieporównanie mniej zdrowym od prawdziwych witamin preparatem.
                Jeżeli ktoś musi się czymś taki faszerować, lepiej żeby łykał proszki z wiarygodnej apteki niż z rozpalonego słońcem bagażnika pana Józia- obnośnego handlarza].
                Pomysł żeby płacić 20 razy drożej za witaminy od nie wiadomo kogo, nie wiadomo jak przechowywane, jest kuriozalny.
                Mógł przyjść do głowy tylko pazernym domokrążcom którzy muszą się pozbyć swojego niechcianego towaru. Każdym sposobem...

                • Gość: Michał Prawda czy ograniczenia i brak wyobraźni? IP: *.aster.pl 14.04.10, 22:41
                  Wiem, że są tacy których horyzonty myślowe sięgają tam gdzie ich wzrok. Od dawna
                  mamy naturalne preparaty w różnych postaciach, FitLine nie jest pierwszy w tej
                  kwestii. Swoje ograniczenia i wyssane z palca teorie proszę prezentować w innym
                  wątku, tu skupiamy się na faktach dotyczących FitLine - a Ci, którzy go stosują
                  wiedzą jak jest w rzeczywistości.
                  • jan-w Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 15.04.10, 00:23
                    Przypominam że tytuł wątku jest taki jak przypomniałem w temacie.
                    A wątek nie służy reklamowaniu proszków sprzedawanych z walizki przez domokrążców, ale ostrzeganiu naiwnych przed kupowaniem preparatów z niewiadomego źródła, po 20 krotnie zawyżonej cenie.

                    Niemniej, wyrażam ci wdzięczność że ciągłym podciąganiem go w górę, utrzymujesz go na pierwszym miejscu w wyszukiwarkach.
                    Dzięki temu, każdemu kto np w Google wpisze Fitline, ukazuje się rozwinięcie: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze?
                    Przyczyniasz się w ten sposób do ostrzeganie ludzi przed wyrzucaniem pieniędzy na specyfiki w plastikowych słoiczkach, zamiast na naturalne witaminy z owoców i warzyw.
                    Liczę na dalszą pomoc z twojej strony i dalsze utrzymywanie tego wątku na czołowej pozycji.
                    • Gość: Michał FitLine - fakty kontra demagogia IP: *.aster.pl 15.04.10, 16:02
                      1. FitLine jest NATURALNY.
                      2. Słoiki nie są plastikowe.
                      3. Domokrążca nie sprzedaje produktów, sami robimy zakupy - jak to w Network
                      Marketingu.
                      4. Tytuł wątku to prowokacja.

                      Dobrze wiemy, że bronisz swojego interesu bezpodstawnie oczerniając FitLine.
                      Na szczęście nie jesteś autorytetem w dziedzinie wellness i każdy kto sprawdzi
                      te głupoty, które wypisujesz, dowie się z kim ma do czynienia.
                      • jan-w Re: FitLine - demagogia handlarza obnażona. 15.04.10, 21:12
                        1. Naturalne są owoce i warzywa. Preparat ze słoika nie jest naturalny. Na jakim drzewie rosną słoiki z proszkami którymi usiłujesz handlować? Wmawianie ludziom że proszki są naturalne i zdrowsze niż prawdziwe, świeże witaminy jest żałosnym chwytem zagonionego w kozi róg handlarza.

                        2. Z czego w takim razie są słoiki które próbujesz sprzedawać jako lepsze od prawdziwych owoców i warzyw? Plastiki i nasączona nim zadrukowana tektura. Czyli znów handlarz manipuluje.

                        3. Domokrążca nie sprzedaje, tylko jego ofiara sama kupuje(!) Byłoby bardzo zabawne gdyby nie było kolejną manipulacją.

                        4. Tytuł wątku jest taki jaki nadała założycielka i sądząc z tego co w nim wyprawiają handlarze podszywający się wbrew prawu pod konsumentów miała do tego powody.

                        Na szczęście nie jesteś autorytetem w dziedzinie marketingu i twoje pozbawione merytorycznej argumentacji, agresywne posty nikogo nie przekonają do sprzedawanego przez ciebie towaru.
                        Nie jesteś tez autorytetem w dziedzinie informatyki, jeżeli sądzisz że pisanie kilku postów z tytułami - reklamami zmieni wysoką pozycje tego wątku w wyszukiwarkach.
                        Tradycyjnie - dziękuję za niezamierzoną współpracę w ostrzeganiu ludzi przed bezwzględnymi akwizytorami i towarem z ich składzików.
              • Gość: ybra Re: Chemia z apteki czy Naturalny FitLine? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 06:59
                zdecydowanie domowe mieszanki są lepsze, zdrowsze i lżejsze dla
                kieszeni. Ja tam wolę sobie zrobić domową maseczkę do włosów, niż
                szukać i kupować co rusz to inne - a żadna nie daje takiego efektu
                jak oczekuję. Zbiór przepisów tutaj:
                www.cudnewlosy.pl
                www.naturalnekosmetyki.com
                • Gość: Michał FitLine - Autorytet dla Was ? IP: *.aster.pl 15.04.10, 16:46
                  Arkadiusz Wodniczak - trener odnowy biologicznej, fizjoterapeuta. Napisał
                  w dwóch wydaniach czasopisma SuperVolley artykuł dotyczący Activize.

                  Oto link do jednego z nich:
                  www.dbajozdrowie.info/produkty-fitline-popularne-wrod-polskich-sportowcow
                  Mam nadzieję, że człowiek opiekujący się polską kadrą siatkarzy będzie dla
                  Państwa autorytetem
                  • jan-w Prawdziwych autorytetów zabrakło? 15.04.10, 21:22
                    Takie same "autorytety" broniły tutaj łózek leczących wszystko z magnesami, pościeli leczniczej, garnków uzdrawiających itp. Nawet profesor sie pojawił. Tytuł nadał sobie sam.

                    Jeżeli nie jesteś w stanie znaleźć lepszego autorytetu niż małomiasteczkowy rehabilitant z małej firmy ochroniarskiej, to sam wystawiasz opinię swoim proszkom po 350 zł za słoik.
                    • Gość: Michał FitLine - Autorytet dla Was ? IP: *.aster.pl 07.05.10, 15:04
                      Człowiek interesujący się sportem, a przede wszystkim polską piłką siatkową zna
                      pana Arkadiusza Wodniczaka, tylko ty jak zwykle masz problem. najważniejsze
                      są fakty janek, nie twoje ograniczenia i dywagacje oraz atak na inne firmy, bo
                      interes zielarski przestał przynosić dochody
                      • jan-w Lokalny masażysta autorytetem? 07.05.10, 19:14
                        Ciekawe że żaden autentyczny instytut naukowy ani autorytet nie potwierdza wyższości preparatów którymi handlujesz nad preparatami witaminowymi innych firm, ok 20 razy tańszymi.
                        Wszyscy za to są zgodni. Faszerowanie się proszkiem przechowywanym w niewiadomych warunkach, sprzedawanym przez obnośnych handlarzy jest ryzykowne i niewskazane
                        • Gość: Michał FitLine - Autorytet dla Was ? IP: *.aster.pl 08.05.10, 17:32
                          Nareszcie zmusiłem Cię do wysiłku poszukania informacji w sieci, to jednak za
                          mało. Kop dalej, może wreszcie zrozumiesz na czym to wszystko polega i Twoje
                          kompleksy znikną;)
      • Gość: ewa Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 23:01
        jezeli jesteś lekarzem to prosze podaj nazwiko i gdzie przyjmujesz ,wtedy moze
        mnie przekonasz
      • Gość: Grażyna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.11, 15:30
        Witam lekarza pediatrę, który robi tak podstawowe błędy ortograficzne, że przykro czytać. Martwi mnie również zachwyt nad nano technologia i to lekarza, który wie, że tak małe cząsteczki same w sobie mogą być niebezpieczne w naszym organizmie gdy nieopatrznie trafia tam gdzie nie powinny! Technologia nano jest tak młoda, że dopiero za kilkanaście lat można coś będzie na ten temat powiedzieć. Zdecydowanie wolę suplementy naturalne w postaci aminokwasowej!! A witaminy rozpuszczalne w tłuszczach niech już pozostaną rozpuszczalnymi w tłuszczach - wszelka nowoczesna technologia bez solidnych badań więcej zaszkodzi niż pomoże.
      • Gość: Storcz Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.icpnet.pl 11.02.16, 22:05
        "Jestem lekarzem pediatrom"
        Buahahaha! Zeby zostać lekarzem trzeba skończyć coś więcej niż podstawówkę.
    • Gość: Michał FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.aster.pl 15.04.10, 17:52
      Tytuł to prowokacja, ponieważ niekompetentna dystrybutorka ma się nijak do
      produktów, które NIE SĄ LEKAMI, jak i do firmy. Stosuje je od pewnego czasu i
      jestem zadowolony :) Po za tym opinie osoby dotyczące produktu, którego nie
      spróbował to zwykłe domysły bądź złośliwość. A może FitLine to konkurencja dla
      jego interesu? ;) Jeśli ktoś chce faktów to zapraszam do dyskusji. pozdrawiam
      • jan-w Re: Fitline - prowokacja? 15.04.10, 21:31
        FitLine - Najlepsze produkty?

        Gość: Michał 15.04.10, 17:52 Odpowiedz
        > Tytuł to prowokacja

        Wyjątkowo sie z tobą zgadzam. Czym jest spowodowana ta chwila szczerości?
        • Gość: Michał FitLine Vs. zielarz janek i jego manipulacje IP: *.aster.pl 16.04.10, 18:11
          Wiele razy zmieniałeś sens wypowiedzi innych, ale to co teraz zrobiłeś to
          szczyt. Rozwijasz zdolności w dziedzinie manipulacji, już stosujesz cytaty.
          Widać tylko to Ci zostało. Przykre :(
        • Gość: krystyna Re: Fitline - prowokacja? IP: *.chello.pl 06.05.10, 00:26
          gratuluje panie janie w.-wyglada na to ze pan jest adminem tego forum
      • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.10, 20:20
        Sorki ale mam znajomych co rozprowadzaja te niby "cudowne lekarstwa na
        wszystko", bez mojej zgody podali mi Activize ,dostałam takiego uczulenia ze w
        glowie sie nie miesci,cale cialo mialam w wysypce.Oni sa od tego uzaleznieni.Bez
        tego dopalacza wogole nie istnieja dla mnie to zwykly narkotyk ktory uzależnia.a
        te wszystkie specyfiki to witaminki w proszku , aptekach sa duzo tańsze
        .Poczytajcie skład .
        • Gość: krystyna Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.chello.pl 06.05.10, 00:23
          to co pani czula to plynaca w mikrokapilarach krew,a nie uczulenie- jezeli jednak wystapilo to w formie wrecz wysypki podejrzewam ze ma pani problemy z krazaca limfa i sa zastoje-po kilkutygodniowym stosowaniu pani odczucia bylyby zupelnie inne,przypuszczam ze ma pani problem z cellulitem
          • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 20:38
            Wy na wszystko macie te niby" cudowne "lekarstwa ,dla mnie jesteście zwykłymi
            oszustami (ceny z kosmosu wzięte),nikt mnie nie przekona trochę was znam od
            podszewki,a puszka w której było activize zaczęła rdzewieć (pół roku było do
            zakończenia daty ważności).
          • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 21:29
            źle pani przypuszcza ,problemu z cellulitem nie mam ,ale nie mogę zrozumieć jak
            można być tak naiwnym i kupować te produkty za taką cenę.to takie produkty i
            ceny jak to co sprzedaja w telewizji w telezakupach czyli cena z kosmosu a
            produkt z ziemi

            • Gość: Michał Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.aster.pl 09.05.10, 23:41
              Aha. Czyli chodzi o cenę:) to rozumiem. Typowe dla tych, którzy nie mają kasy i
              odwagi, żeby to zmienić. Ciekawe jest to, że u Ciebie Ewo rdzewieje materiał,
              który w żadnych warunkach tego nie robi;) Uświadom sobie, że nikt tu nie jest
              lekarzem, jeśli ktoś twierdzi, że FitLine to leki - po prostu kłamie. Jednak
              medycyna komórkowa to nie bajka.
              • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.10, 09:11
                finansowo to ja stoje bardzo dobrze i to dlatego ze nie dam sie naciągac na coś
                co mogę kupić za dużo niższa cena, wariatem bym była gdyby ktoś proponował by
                mi dwie takie same rzeczy jedna za 100 zł drugą za 10 i kupiłabym tą za 100.Jak
                juz pisałam mam znajomych którzy te specyfiki rozprowadzaja ,te wasze zebrania
                to pranie mózgów.Jak ktoś chce to może kaszankę kupować za 100 ja wolę za 100
                kupić szynkę ,mam nadzieje ze zrozumiałeś co napisałam
                • Gość: Michał Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.aster.pl 10.05.10, 16:30
                  Widzę ,że model biznesu też Ci się nie podoba, oczywiście masz do tego prawo.
                  Zebrania to pranie mózgów, hihi, oglądaj reklamy w tv swojej ulubionej szynki ;)
                  " Coś co nic nie kosztuje, nie jest nic warte" - mam nadzieję, że zrozumiałaś :)
                  • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.10, 20:06
                    model to wam pasuje ,bierzesz 30 procent z produktu i punkty za każdego
                    zwerbowanego do rozprowadzania itd... ,jest to rodzaj piramidy ,mnie nie
                    obchodzi jest to faktycznie łatwy zarobek tylko nie wciskajcie ludziom ciemnoty
                    ,czy mam cały ten proceder opisywać sam wiesz jak to działa
                    • Gość: Michał Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.aster.pl 10.05.10, 21:24
                      Wiesz tyle na temat biznesu w tej firmie co wszyscy, którzy nigdy nie
                      pofatygowali się, żeby sprawdzić jak to jest naprawdę :) Łatwy zarobek?
                      Proceder? Hihi, nie żartuj. Jeśli chcesz się wypowiadać na jakikolwiek temat to
                      najpierw go poznaj. Albo dołącz do pana z tego forum, który też robi dużo
                      zamieszania, a wiedzy zero:) pozdrawiam i dziękuję za przedstawione zdanie:)
                      • jan-w Ten wątek jest ciąglena czołowych pozycjach google 10.05.10, 23:21
                        A samozwańczy "biznesmen" podciąga go w rankingach jak tylko może.
                        Domokrążca piszący jako "Michał" godzien jest za to najwyższego uznania. Każdy
                        łatwo może się dzięki niemu dowiedzieć że nie powinien marnować pieniędzy na
                        takie wynalazki, sprzedawane za absurdalnie zawyżone ceny. ;-)
                        • Gość: Michał FitLine Vs. zielarz janek i jego manipulacje IP: *.aster.pl 11.05.10, 15:10
                          Hihi, nie jesteś nawet świadomy jak ten wątek działa na ludzi. Myślisz, że jakiś
                          jasiek w z pciewa dolnego jest dla kogoś autorytetem? Uważasz, że inteligentna
                          osoba uwierzy w to co ktoś tu pisze? Otóż działa to troszkę inaczej, sam się
                          domyśl jak ;) I nie komentuj już biznesu, którego nie rozumiesz. Sam pewnie
                          próbowałeś sprzedawać swoje zioła chodząc po domach i tylko taką działalność
                          możesz sobie wyobrazić. W sumie nie dziwię się ;)
                          • jan-w Agresja akwizytora rośnie, gdy brak mu klientów. 11.05.10, 18:48
                            Wątek obecnie informuje o agresji zapędzonego w kozi róg handlarza preparatami
                            witaminowymi który nie jest w stanie pozbyć się swojego towaru.
                            Każdy normalny człowiek, jeżeli nie wystarczają mu naturalne witaminy z
                            naturalnych źródeł, kupuje je za kilkanaście złotych w wiarygodnej aptece.

                            Nie od nieznanego, agresywnego handlarza, zdesperowanego aby zdobyć kosztem
                            ofiary pieniądze na pokrycie swoich coraz większych długów.
                            Czasy handlu bazarowego i obnośnego lekami itp preparatami dawno już się
                            skończyły. Żyjemy w XXI wieku i mamy dobrze zaopatrzone prawdziwe apteki.

                            BTW: Ta infantylność to wynik zdenerwowania czy niedojrzałości?
                            • Gość: duch Re: Agresja akwizytora rośnie, gdy brak mu klient IP: *.static.chello.pl 22.03.14, 13:37
                              Nie myśl że wszystko co w aptece to zdrowe.. myśląc w ten sposób dajesz sygnał ,że jesteś nowicjuszem w tym obszarze.
                      • Gość: ewa Re: FitLine - Najlepsze produkty? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.10, 00:21
                        oczywiście ze dołączę do niego ,nie wierze w wasze preparaty ,w
                        bioenergoterapeutów, w filipińczyków,paramedyków ,uważam ich za oszustów
                        żerujących na schorowanych ludziach
                        • Gość: Michał Re: FitLine - Fakty IP: *.aster.pl 14.05.10, 21:50
                          Jak się stawia składniki odżywcze na równi z bioenergoterapeutą tzn., że ktoś tu
                          się pogubił ;) W jedzenie też nie wierzysz? Może badania, mówiące o tym, że
                          komórki potrzebują codziennie 96 składników odżywczych, wody i tlenu to też mit?
                          Ludzie, opamiętajcie się i sprawdźcie o czym piszecie, przecież to nie kosztuje
                          tak wiele energii.
                          • Gość: ewa Re: FitLine - Fakty IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 00:51
                            o rany , bierz te swoje produkty i uzależniaj się jak narkoman ,nadmiar witamin
                            szkodzi, nadmiar tlenu jeszcze bardziej szkodzi ,a w tych waszych preparatach
                            dopalaczach jest wszystkiego sztucznie za dużo, i to są fakty ,ty się opamiętaj
                            i poczytaj, a nie ślepo reklamujesz te sztuczne produkty,A cały założyciel tej
                            waszej firmy to :Ronald Lauder ponownie wybrany na prezydenta Światowego
                            Kongresu Żydów .Jeżeli trochę samodzielnie myślisz to chyba jest to
                            jasne.Poczytaj sobie o nim ,ale to co piszą inni Polacy.I więcej nie mam ochoty
                            z toba pisać bo jestem Polką
                            • Gość: Michał Re: FitLine - Fakty IP: *.aster.pl 18.05.10, 05:06
                              To co piszesz jest oczywiście bardzo ciekawe, jednak nie ma nic wspólnego z
                              faktami :) Reklama, narkomania, "jestem Polką" - super.
                              Właścicielem i prezesem firmy PM International jest Pan Rolf Sorg, to tak na
                              marginesie ;)
                              Muszę się zgodzić, że już więcej nie będziemy pisać, szczególnie po tym co tutaj
                              zaprezentowałaś:)
                          • Gość: mic Re: FitLine - Fakty IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.13, 15:17
                            No dobra, naprawdę bardzo chcę w to wszystko uwierzyć i zdaję sobie sprawę jak to jest z żywnością/warzywami obecnie (chyba że z ekologicznej uprawy, czy jakiegoś rolnika konserwatysty). Proszę bardzo obrońców o dostarczenie dowodów (nie historii o kimś kto coś tam kiedyś się wyleczył), linków, publikacji etc (akurat nie z portali o ezoterycznych metodach leczenia). Najlepiej jakieś badania z grupą kontrolną, placebo etc. Firma pm-international w końcu istnieje długo? Tak, nikt nie zbadał działania suplementacji przez całe życie ludzkie, ale jakieś doraźne korzyści są mierzalne i wymierne po krótszym czasie
                            pozrawiam
                            • Gość: Agata Re: FitLine - Fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.14, 15:35
                              Witam cię, jeśli cię to interesuje jestem po pierwszym tygodniu i jestem zachwycona a na prawdę byłam mega negatywnie nastawiona do programu. Mam 6 kg mniej w Rej chwili i po 2-3cm w obwodach! To dowody- jeśli potrzebne są zdjęcia to wyślę.
                              • Gość: agat Re: FitLine - Fakty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.14, 18:42
                                Witam
                                jestem miesiac po programie..... i jest super!!!! w samym programie zrzucilam 9,5kg, obwody z rozmiaru 42-44 na 38!!! od czasu zakonczenia programu jeszcze 2 kg mi ubylo bo stosuje zdrowe jedzenie i kilka zasad jak podczas programu. mam zdjecia przed i po, mierzylam sie po kazdym tygodniu-wszystko udokumentowane!!! na prawde warto. Program przeszlismy w styczniu razem z mezem- i on stracil 12kg, teraz wyglada jak 10lat temu i nie jestem sprzedawca, ale ilosc osob ktora jest zainteresowana jest ogromna,wiec i Wam polecam cellReset. W pozywieniu w tej chwili nie ma duzo wartosci odzywczych, a toksyny z pestycydow i innych ulepszaczy powoduja raka ,alergie i choroby serca. Warto pamietac o tym i o przyszlosci nas i naszych dzieci. suplemntacja jest w tej chwili juz niezbedna.
                  • jan-w Fitline - preparat z walizki domokrążcy. 10.05.10, 23:16
                    > Widzę ,że model biznesu też Ci się nie podoba

                    Model biznesu? Żałosna megalomania.
                    Człowiek który z walizką dobija się do drzwi usiłując sprzedać niesprzedawalny towar - to nieszczęsna ofiara, nie biznesmen.
                    Sam by dawno rzucił ten proceder gdyby nie musiał spłacać długów wobec swojego nadzorcy.

                    Od kiedy naiwne staruszki powymierały śmiercią naturalną, "działalność" akwizytorów się zakończyła.
                    Czy rozumny, myślący człowiek zapłaci za słoik witamin od domokrążcy 350zł? W aptece, podobny, przechowywany w odpowiednich warunkach kupi za kilkanaście złotych. Znanej firmy i ze znanego źródła.
                    • Gość: Użytkownik Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. IP: *.31.245.174.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.13, 07:57
                      1. Kanał sprzedaży jest ani lepszy, ani gorszy od sieci sklepów, wspieranych praniem mózgu w TV, ani akwizowanych przez lekarzy aptek.

                      2. To, co sie rozumie zwykle przez "akwizycję" nie ma racji bytu na tej półce cenowej. To ne sprzedaż "od drzwi do drzwi", tylko marketingowo wzmacniany system poleceń. Ani lepszy, ani gorszy od "konferencji" dla lekarzy, organizowanych przez firmy farmaceutyczne.

                      3. Produkt jest dobry, lepszy od suplementow dostępnych w aptekach, skuteczniejszy, lepiej działający i nieszkodliwy. Producenci suplementow są pod ścisła obserwacją od kilku lat i byłoby niemożliwe przetrwanie producenta Fitline blisko 20 lat, gdyby oferował szkodliwe produkty.

                      4. Niektórzy sprzedawcy sprawiają wrazenie "nawiedzonych". Być moze większość.

                      5. Fitline mozna tez kupić przez internet, zeby unikać nawiedzonych.

                      6. Uzytkuję od 10 lat. Jako człowiek mało systematyczny, niesprany i nienawiedzony, zapominam o systematyce, ale organizm zawsze w końcu sie dopomina. Apteczne nie dają rezultatów. Fitline'owe — odczuwalne w krótkim czasie. W ciąży tez stosowalam, dzieci maja rączki, nóżki, nie chorują (oczywiscie ma na to wpływ milion czynników).

                      Pozdrawiam demagogow i ludzi rozsądnych.
                      M.
        • jan-w Lekarstwa z bagażnika domokrążcy??? 06.05.10, 04:51
          Myślę że opisywane negatywne skutki mogą być spowodowane warunkami
          przechowywania farmaceutyków. Takie rzeczy powinny być sprzedawane tylko w
          aptekach, gdzie nadzór farmaceutyczny kontroluje warunki i przydatność do spożycia.

          Kupowanie różnych specyfików od przypadkowych domokrążców kierujących się
          wyłącznie zyskiem jest karygodnym igraniem z własnym zdrowiem.
          • Gość: Michał FitLine to produkty naturalne IP: *.aster.pl 07.05.10, 14:51
            Hehe. Znowu namawiasz ludzi do faszerowania się chemią? Na pewno zauważyłeś, że
            reklama nie robi już na nikim wrażenia i przyszedłeś tutaj pluć na naturalne
            preparaty. A Twoje zioła jak się sprzedają? Masz certyfikaty bezpieczeństwa?
            Interes nie idzie to zająłeś się lekami. janek, nie ośmieszaj się :)

            Zobaczcie co promuje janek
            www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc
            • jan-w Proszek fitline ze słoika naturalny? 07.05.10, 19:09
              Czy słoiki z preparatami roznoszone przez akwizytorów rosną na drzewach?
              To tylko przykład jak absurdalne historie gotowi są opowiadać ludziom domokrążcy aby wyciągnąć z nich pieniądze.
              Naturalne są owoce, warzywa itp ale nie specyfiki z plastikowych słoiczków
              Zwłaszcza przechowywane w nieznanych warunkach przez przypadkowych handlarzy.
              • Gość: Michał FitLine to produkty naturalne IP: *.aster.pl 08.05.10, 17:28
                Hihi. Jest wiele preparatów, różnych firm w formie proszku i tabletek i są one
                naturalne. To, że czegoś nie możesz sobie wyobrazić, nie oznacza, że nie
                istnieje. Kolejna prezentacja ograniczeń :)
                • Gość: ewa Re: FitLine to produkty naturalne IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 20:47
                  Istnieją naiwniacy którzy kupują wasze produkty ,a jest ich sporo.Ja stanowczo
                  odradzam kupno tych specyfików,
                • Gość: ewa Re: FitLine to produkty naturalne IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.10, 20:53
                  hahaha ,tak zachwalasz te preparaty jak politycy siebie przed wyborami ,jak już
                  usiądą na stołku to nic nie robia tak i te preparaty jak juz sprzedaż do tak
                  działaja jak zwykle witaminy za 10 zl
                  • Gość: Michał Re: FitLine to produkty naturalne IP: *.aster.pl 09.05.10, 23:45
                    Jak ja "sprzedam" to działają jakby były dwa razy droższe;) Jestem pod wrażeniem
                    porównania FitLine do polityki w naszym kraju :)
                  • Gość: gość Re: FitLine to produkty naturalne IP: *.chello.pl 13.05.10, 22:13
                    Tekst linka

                    Jednak chyba coś w tym jest
                    • jan-w To jest tylko R E K L A M A ! 14.05.10, 08:00
                      Linkowana broszura to wyłącznie reklama firmy PM producenta omawianej tu "multiwitaminy" sprzedawanej pod nazwą Fitline.
                      Ma tyle samo wspólnego z rzeczywistością i jest równie wiarygodna co wszystkie reklamy. ;-)

                      Zamieszczenie tylko takiego materiału, dowodzi że nikt nie jest w stanie podać wiarygodnych wyników badań autentycznych, poważnych instytucji naukowych które wykazywałyby jakąkolwiek wyższość tych mieszanek witamin nad podobnymi 20 razy tańszymi do kupienia w prawdziwej aptece.
                      • Gość: Michał PM International - dowody działania a nie reklama IP: *.aster.pl 14.05.10, 22:17
                        W odróżnieniu od tradycyjnej reklamy firma PM International nie płaci
                        sportowcom. Sportowcy, którzy się wypowiadają nt. FitLine to ludzie, którzy mają
                        wyniki stosując produkty. A wyniki badań klinicznych to żaden problem, właśnie
                        na tym opiera się potęga FitLine - dowody na działanie, a nie obietnice.
                        Apteka?? bez żartów proszę ;)
                        • jan-w To tylko R E K L A M A producenta tych substancji. 15.05.10, 00:07
                          To podaj link do wyników badań potwierdzających wyższość prepartów witaminowych fitline nad normalnymi kupowanymi w godnych zaufania aptekach.
                          Ale linki do wyników opublikowanych przez prawdziwe instytuty naukowe. Nie do reklam PM, fitline lub akwizytorów

                          Dlaczego jeszcze żaden akwizytor opisujący niestworzone fantazje ich nie ujawnił? Ponieważ nie istnieją!
              • Gość: mix Re: Proszek fitline ze słoika naturalny? IP: *.home.aster.pl 02.10.11, 21:21
                twoim tokiem myslenia: jak zrobie sok z marchewki to on juz nie jest naturalny.

                debilizm i tempota
                • Gość: Mariuszczs Re: Proszek fitline ze słoika naturalny? IP: *.cdma.centertel.pl 17.08.12, 15:48
                  Sok z marchewki jest naturalny ( ale nie koniecznie bo zależy od chemii użytej przy uprawie), jednak jak go nie naszpikujesz chemią to się prędko zepsuje. To jak myślisz co wspólnego ma z naturą taki produkt zakonserwowany aby przetrwać latami ?
    • jan-w Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. 01.07.10, 21:00
      A jakieś argumenty merytoryczne uzasadniające sensowność kupowania sprzedawanych
      przez ciebie witamin w proszku po 350 zł czyli 20 razy drożej niż w prawdziwej
      aptece potrafisz podać? Czy tylko opluwać tego kto ci psuje cwaniackie
      wykorzystywanie naiwnych?
    • jan-w Re: imbecylizacji akwizytorów cd 01.07.10, 21:02
      No to wytłumacz dlaczego nikt nie używa tych proszków ponad 20 rzy droższych niż
      w aptece? Łykanie preparatów roznoszonych przez pana Kazia to ryzykowanie
      zdrowia i życia.
      • Gość: czytelnik Re: imbecylizacji akwizytorów cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.10, 11:02
        W związku z proponowaną współpracą w tej firmie zajrzałem na forum co piszą o tych produktach czytam kilka postów i co widzę jana w. czy ty człowieku nie masz innego zajęcia jak zaśmiecanie wszystkich forów? tylko nie pisz że na innych nie istniejesz. Co do twojej osoby stwierdzam że jesteś człowiekiem po 40 któremu nic w życiu nie wychodzi i w taki sposób próbujesz ludziom wmówić że to co robią też jest złe. nie mierz wszystkich swoją miarą.
        Pozdrawiam
        P.S nie będę współpracował z tą firmą ponieważ KASA którą proponują nie zachwyca mnie, znalazłem inną firmę która proponuję większe zarobki
    • Gość: ewa Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.10, 23:53
      Uważam ze współczuć sobie powinieneś,jeżeli bierzesz te preparaty to faktycznie
      z twoją głową jest trochę nie tak ,to legalna sprzedaż uzależniających
      narkotyków ,dlatego taka jest wysoka cena,np. activize dobrze się ludzie po nim
      czują bo jest tam nadmiar kofeiny,ALE UZALEŻNIA trzeba brać coraz większe dawki
      ,działa jak narkotyki.Obrażając innych świadczy jak funkcjonuje twój rozum.
      • Gość: ewa b. Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. IP: *.subscribers.sferia.net 29.08.14, 14:44
        ewa jestes za malo rozwinieta osoba bo gdyby bylo inaczej to wiedzialabys ze WSZYSTKO UZALEZNIA. telewizor, herbata itd. Żal mi ciebie kobieto...
        • Gość: zyrafa46 Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. IP: *.dynamic.chello.pl 31.08.14, 01:17
          Gość portalu: ewa b. napisał(a):

          > ewa jestes za malo rozwinieta osoba bo gdyby bylo inaczej to wiedzialabys ze WS
          > ZYSTKO UZALEZNIA. telewizor, herbata itd. Żal mi ciebie kobieto...

          A OD ZŁOŚLIWOŚCI TEŻ SIĘ MOŻNA UZALEŻNIĆ?????? KOBIETO??????
          • thomi73pl Re: Fitline - preparat z walizki domokrążcy. 08.11.14, 12:40
            hejka

            Mieszkam w Niemczech. Znam Fit Line i stać mnie na te suplementy.
            Ze zwykłej ciekawości spróbowałem tych środków i muszę powiedzieć, że żadnej rewelacji nie dostrzegam.

            Pewnie w czymś pomagają, .. ale można to osiąganąc za pomocą tańszych suplementów i witamin przy jednoczesnym zdrowym odżywianiu. A raczej przede wszystkim przy zdrowym odżywianiu.

            To, że ktoś żyje 85, 90, lat ( a znam takich parę osób w dobrej formie i nie korzystających z takich "cudów") i jest w dobrej formie ; nie wynika z dobrze dobranych suplementów.

            A raczej z wrodzonej , czy wypracowanej odporności na stres, unikania używek i regularnego trybu życia.

            A wiec nie ma co liczyć, że jakieś cud suplementy w czymś pomogą, nawet jak nas na nie stać, jeśli nie stać nas na zorganizowanie sobie życia w regularnym trybie i w zdrowej samodyscyplinie.
    • Gość: Furia Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.pabianice.msk.pl 25.08.10, 00:13
      Ja osobiście mam 18 lat... w zeszłym roku zetknęłam się z Fit Line a od niedawna
      przyjmuję je regularnie...
      mam alergię i początki astmy...
      nie wiem co by było w te wakacje gdybym codziennie nie przyjmowała tych suplementów.
      Straciłam wszelkie nadzieje, że będę mogła wyjść w ogóle z domu w czasie
      pylenia. Moja ciocia poleciła mi go... która sama używa Activize, Basica i
      Restorate. Podaje go też swojemu autystycznemu dziecku, które zanim je
      przyjmowało miało problemy ze snem, męczyła je również alergia i inne problemy
      ze zdrowiem. Mój chłopak również korzysta z suplementów od Fit Line i dzięki
      temu może śpiewać bo lekarz, twierdził, że przez ataki astmy nie będzie mógł
      tego robić...
      Nie piszę tego, bo chcę je zareklamować czy coś w tym rodzaju.
      Po prostu ludzie są zaślepieni lekarzami i ich bezsensownymi lekarstwami...
      a tak się składa, że sami stosują suplementy diety z tej firmy i nie tylko z tej
      (również z Amway)... skąd wiem? bo moja chrzestna jest lekarzem i sama mi o tym
      mówiła, i jej również kolega w pracy polecił...
      problem w tym, że jeśli oni by polecali wszystkim suplementy to jak by pracowali?
      przecież ktoś musi być chory i płacić za wizytę czy lekarstwa...

      Radzę poczytać trochę na temat tych produktów z FitLine... są naprawdę dobre..

      Activize zawiera m.in ważną dla organizmu Niacyne która jakby rozgrzewa organizm
      wchłaniając się:
      Współdziała w syntezie i rozkładzie węglowodanów, kwasów tłuszczowych i
      aminokwasów, w przemianach metabolicznych mających na celu uwalnianie energii,
      uczestniczy w tworzeniu czerwonych ciałek krwi, hamuje toksyczne działanie
      związków chemicznych i leków, reguluje poziom cholesterolu we krwi, rozszerza
      naczynia krwionośne, oddziałuje korzystnie na system nerwowy i stan psychiczny,
      poprawia ukrwienie skóry i kondycję włosów.

      a oprócz tego ma witaminy tj.Witamina C
      Witamina B1
      Witamina B2
      Witamina B6
      Witamina B12
      Biotyna
      Kwas foliowy
      Niacyna
      Kwas pantotenowy
      Ekstrakt z guarany

      Basics skłąd: Beta-karoten(Prowit.A)
      Witamina C
      Witamina E
      Selen
      Enzymy
      Bakterie kwasu mlekowego (probiotyczne)
      Oligofruktoza (prebiotyczna)
      Błonnik
      Substancje roślinne

      Restorate Skład:
      Beta-karoten (prowitamina A)
      Witamina D
      Potas
      Magnez
      Wapń
      Selen
      Cynk
      Miedź
      Chrom
      Żelazo

      To są naprawdę same witaminy... gdybym nie była tego pewna to bym ich nie zażywała.

      Polecam wszystkim. Naprawdę warto i każdy w 1000% poczuję się lepiej stosując te
      suplementy... nie są tanie, ale opłaca się być zdrowym i nie wydawać na aptekę.
      • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 07.02.11, 23:08
        Naganiaczka: Furia napisał(a):

        > Activize zawiera m.in ważną dla organizmu Niacyne która jakby rozgrzewa organiz
        > m wchłaniając się ... itd

        Ta "cudowna, unikalna" Niacyna to to przecież zwyczajna witamina B3 czyli PP dostępna w bardzo wielu mieszankach witaminowych dostępnych w wiarygodnych aptekach po kilkanaście złotych :-)

        Kupowanie zwyczajnych, typowych zestawów witamin od akwizytora po 400 złotych, zamiast w prawdziwej aptece za kilkanaście złotych, to nie tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale tez ryzyko dla zdrowia. Kto wie, w jakich warunkach akwizytor przechowywał swój towar. Bajeczki o krewnych - lekarzach którzy sami kupują witaminy z niepewnego źródła, to tylko niczym nie poparty bełkot reklamowy akwizytora.
      • Gość: marek Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.play-internet.pl 26.06.15, 10:40
        To jest oszustwo i naciąganie!!! Sprzedawane to przez 3 miesiące i jest mi wstyd... To wszystko to piramida która sprzedaje bardzo drogi towar który nie jest tak dobry jak piszą,moim obowiązkiem było codziennie pisać na forach internetowych jakie to jest cudowne i podpisywać się jako ludzie zadowoleni. Za co bardzo przepraszam osoby które dały się nabrać.
    • Gość: asia Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.147.72.88.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.10.10, 13:45
      Witam. Na wstępie napisze, że nigdy niw wierzyłam w moc takich specyfików. Jednak parę miesięcy temu czułam się słaba i nic mi się nie chciało. Jak rano miałam wstać to był koszmar. W tramwajumodliłam się o miejsce siedzące bo miałam wrażenie, że zemdleję. Oczywiście byłam u lekarza i zwalił wszystko na pogodę. Ja jednak zauważyłam, że obojętnie czy świeci słońce czy pada ja i tak nie mam ochoty nic robić. Znajoma poleciła mi Fit Line. Na początku nie chciałam bo mnie cena odstraszała. Potem jednak powiedziałam sobie, że spróbuję ten jeden raz. Zakupiłam Activizera i zaczęłam pić. Na początku nic nie czułam ale po jakimś miesiącu po wypiciu poczułam jak krew pulsuje jak tlen dociera do każdej komórki. To nawet było widoczne gołym okiem bo ma się wypieki i ti nie tylko na twarzy. I stał się cud. Poczułam przypływ energii. Rano jak budzik dzwonił wstałam od razu nie przestawiając go na późniejszą godzinę. Mia lam ochotę wyjść z dzieckiem na spacer i to po pracy (pracuję fizycznie). Nie miałam zawrotów głowy, Nie bolała mnie tak często głowa i miałam chęć do działania. Teraz od trzech miesięcy nie piję activizera bo mąż stracił pracę i czuję się tak jak przedtem. Czy to zbieg okoliczności a może jesienne przesilenie. Tak na pewno powiedziałby mi lekarz, ale oni tylko gadają i zalecają wypić mocną kawę. Teraz mąż znalazł pracę i na pewno z pierwszej wypłaty kupimy Activizera. Polecam też suplement dla dzieci, który podnosi ich odporność.Proszę też pamiętać, że to nie działa od razu. Najpierw uzupełniamy braki w organizmie a dopiero potem suplement działa w 100%. polecam.
      • Gość: me_25 to działa :-) IP: *.ds8.univ.gda.pl 03.11.10, 22:05
        Jestem okropną alergiczką, choruję także na astmę oskrzelową. Jestem też skazana na suplementy diety, bo jestem uczulona na prawie wszystkie owoce, a także na pyłki drzew, traw, kurz, roztocza... Można by długo wymieniać. Testy skończyłam w zeszłą środę. Pani alergolog kategorycznie nie zgodziła się na odczulanie, moja spirometria jest fatalna.
        No i się złamałam- kupiłam psa, podobno antyalergicznego. Z nosa lało mi się non stop, oczy czerwone, wysypka, rany na rękach i nogach. po dwóch tygodniach zapadła decyzja o oddaniu psiaka.
        Teraz o firmie. Basic nie piłam, uwazałam, że kosztuje drogo. Activizer pomagał, ale zdecydowałam, że to mąż bardziej go potrzebuje, a że ja nie zarabiam, to nie chciałam wydawać "bez sensu" prawie 400zł.
        Stwierdziliśmy z mężem jednak, że spróbujemy pić basic, który podobno likwiduje alergie. W końcu pokochaliśmy tego psa, musieliśmy zrobić wszystko. Po dwóch tygodniach regularnego picia po alergii na psa nie było śladu. Od tamtej pory piję regularnie i robię kontrolne badania- moja alergia się zmniejsza i mam nadzieję, że w przyszłym roku po raz pierwszy od nie wiem ilu lat będę mogła zjeść jabłko albo śliwkę.
        Piję również restorate, ale za krótko by się wypowiadać. Na pewno wstaję wypoczęta po 8 godzinach, wcześniej nie mogłam sie dobudzić po 10.
        Przerywać basica na pewno na razie nie zamierzam. Byłam sceptyczką, już wierzę.
        A co do nadmiaru witamin (nawet nie sprawdzałam)- wystarczy wziąć Centrum by się przekonać, że nawet tam jest wiele rzeczy w dawce ponad 100% dziennego zapotrzebowania.
        Jeszcze wspomnę, że po wypiciu produktu activizer zrobiło się przyjemnie ciepło i przyjemnie mnie mrowiło (dotlenianie), energii nie było więcej ale też nie mniej, a to było zaraz po pierwszych testach alergicznych. Kolejne testy, bez picia actvizera, przespałam, a trzecie skończyły się na obrzęku rąk, i spaniu dwa dni.
        Przepraszam, że post chaotyczny, ale pisałam go z przerwami godzinę.
        Podsumowując- polecam, polecam i jeszcze raz polecam.
        • Gość: Walentyna Blues Re: to działa :-) IP: *.xdsl.centertel.pl 07.02.11, 20:14
          Zaraz umrę ze śmiechu :-)))))))))))))
          Tak to działa, jak Twój pies jest antyalergiczny.

          PS. Blondynka to kolor mózgu a nie włosów...

          PS.2 Od kiedy to narkotyki i dopalacze zawarte w tych produktach dają zdrowie...
          • Gość: nirti Re: to działa :-) IP: *.arreks.pl 08.09.12, 17:48

            ależ sie Walentyna na waliła narkotyki -czy ty wiesz co piszesz i o czym??????????
        • Gość: Ewa Re: to działa :-) IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.11, 18:28
          ble,ble,ble nastepne nawiedzone ,niech weźmie to" coś" ktoś z nadciśnieniem ,przy takiej dawce kofeiny w najlepszym razie wylew
          • Gość: mata hari Re: to działa :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.11, 17:57
            Oczywiscie,że to działa! Jestem tego potwierdzeniem.Biore suplementy 2 -gi m-c.Zniknęła mi alergia na oczy,nie mogłam sie niczym malować,a teraz spoko...Przestały rosnąć siwe włosy (dużo mniej),wyładniałam i mam taki power jak nigdy! Śpię spokojnie,a rano budzę się jak nowo narodzona.Biorę wszystko: rano Activizera,w południe ,przed jedzeniem Basica,wieczorkiem piję Restorate,do tego Q 10 i Omega 3. R E W E L A C J A !! Polecam,
            • jan-w Re: to działa. Na opróżnienie portfela. 04.03.11, 21:14
              Przestały ci rosnąć włosy i musisz podmalowywać oczy? Gratuluję ;-)
              Spróbuj jeść warzywa i owoce, a naprawdę dostarczysz swojemu biednemu organizmowi witamin. Chemia truje i czyści ci portfel z pieniędzy. Na dodatek kupujesz od akwizytora towar w nie wiadomo jakim stanie, gdzie i w jakich warunkach przechowywany.
              • Gość: Michał FitLine jest Naturalny!! IP: *.siedlce.vectranet.pl 01.05.11, 09:18
                Wbrew głupotom które pisze jan-w, FitLine to naturalne suplementy. Jeśli jesteś taki mądry to podaj mi nazwę firmy, która ma syntetyczne suplementy i dystrybuuje je w systemie Network Marketing.
                • jan-w Re: FitLine jest Naturalny!! - jak każdy plastik 01.05.11, 11:22
                  Jak wiadomo proszek z plastikowego pudełka to owoce i warzywa w naturalnej postaci ;-)

                  Z czego by nie były produkowane (a to wie tylko fabryka która te prochy produkuje), musiały przejść skomplikowaną przeróbkę chemiczną i jako takie z pewnością są znacznie bardziej ryzykowne w użyciu niż naturalne, świeże, zdrowe i znacznie tańsze produkty przyrody.

                  350 zł za plastikowe pudełko proszku z fabryki od domokrążcy czy kilka złotych za kg świeżych owoców? Odpowiedź jest oczywista.
                  • Gość: Michał Re: FitLine jest Naturalny!! IP: *.siedlce.vectranet.pl 03.05.11, 13:08
                    Nie znasz cen, nie znasz opakowań, nie wiesz gdzie to można kupić, nic nie wiesz, ale za to prezentujesz ciekawe ograniczenia myślowe. Pamiętaj, iż to, że czegoś nie umiesz sobie wyobrazić nie oznacza, że to nie istnieje ;)
                    pozdrawiam

                    PS. pewnie się cieszysz, że do Ciebie napisałem co ?;))
                    • jan-w Pazerni akwizytorzy proszku fitline. 03.05.11, 18:03
                      Nie cieszy mnie że domokrążca do mnie napisał, podobnie jak nie cieszy mnie mucha przelatująca w pobliżu. Jest mi obojętna.
                      Cieszy mnie że handlarz podciągnął ten wątek do góry, dzięki czemu jest bardziej widoczny i ostrzeże potencjalne ofiary cwaniaków przed utopieniem pieniędzy w te preparaty zamiast wydania ich na zdrowe i smaczne owoce.
                      • Gość: Michał FitLine IP: *.siedlce.vectranet.pl 30.05.11, 02:00
                        Sugerujesz, że czujesz się lepszym od człowieka zajmującego się sprzedażą bezpośrednią? Handel, handlarz, handlować - te słowa też wywołują u Ciebie negatywne emocje? Domyślam się, że nigdzie nie robisz żadnych zakupów.
                        Dbasz o ludzi? Nie wierzę, ponieważ w Twoich wypowiedziach widzę tylko bezpodstawną złość, ubliżanie, wywyższanie się, pejoratywne określenia - to nie jest humanitarne. Pokaż dowody na niedziałanie bądź szkodliwość FitLine. Tylko głupek uwierzy w to co tutaj piszesz, bez urazy, ale to co piszesz to stek bzdur wyssanych z palca, nie popartych żadną wiedzą. Skoro masz tyle czasu na wylewanie żółci na anonimowym forum to mam propozycję. Zrób dochodzenie w sprawie FitLine, tylko szczegółowe, znajdź dowody na to co mówisz, przedstaw je później na forum z pełnym profilem osobowym i w takie informacje można uwierzyć.
                        Chciałbym w pokoju zakończyć tę dyskusję, także życzę Ci szczęścia. Wierzę, że wreszcie je znajdziesz, tylko musisz dać mu szansę.
                        Pozdrawiam



                        • jan-w Handlarz znów próbuje robić wodę z mózgu 30.05.11, 08:21
                          Domokrążca: Michał napisał(a):
                          Pokaż dowody na niedziałanie bądź szkodliwość FitLine

                          Typowe dla akwizytora mącenie w celu zrobienia wody z mózgu potencjalnego nabywcy aby wyciągnąć z niego ciężkie pieniądze. Od kiedy to ewentualny klient powinien udowadniać handlarzowi że jego towar nie ma "cudownych" właściwości których istnienie próbuje on wmówić? To handlarz powinien dowieść że jego preparat typu multiwitamina ma tak cudowne właściwości że warto zapłacić 350 złotych za słoiczek proszków które w prawdziwej aptece kosztują ok 20 razy mniej.
                          Michale! Udowodnij że powietrze którym oddychamy nie leczy z kataru! W przeciwnym wypadku zgodnie z twoją pseudologiką musisz uznać że leczy :-)

                          Uwaga: Każdy kto podejmuje ryzyko wpuszczenia do domu akwizytora, musi się liczyć z takimi i podobnymi próbami prania mózgu.
                          • Gość: xxx Re: Ludzie IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.11, 13:32
                            Boże kochany jacy wy wszyscy jesteście ograniczeni. Czytam to forum by się dowiedzieć czego kol wiek o tych specyfikach a wy wszyscy bez wyjątku piszecie bzdury żadnych konkretów każdy głupi potrafi wejść na Wikipedii i sprawdzić składniki. Ludzie kochani skoro pitolicie tyle ze te specyfiki wam nie pasują to idźcie do sklepu kupcie sobie jedzenie sami je przygotujcie i sprawa jasna. Suplementy to uzupełniacze jak byście nie wiedzieli poza tym co na naszym rynku nie jest szkodliwe? Nawet powietrze jest szkodliwe wiec o co wam chodzi? Wiadomo, że suplementy mają jakieś skutki uboczne jak wszystko. Dodam tylko, że jestem sportowcem na skale światową i wiem, że jak nie pójdziesz do dietetyka to będziesz szukał pomocy w aptekach, gdzie ludzie zarabiają miliony na frajerach. Apteka to ściema poczytajcie o tym troszkę to może przestaniecie mieć klapki na oczach i przestaniecie osądzać innych tylko spojrzycie na siebie w końcu. To przykre, że na świecie są takie bez mózgi. Straszne wręcz. Nie chce mi się pisać o wszystkich forumowiczach ale coś tam było, że te suplementy leczą choroby? Ludzie kochani wiadomo, że jeśli masz nie dobór czegoś bądź nadwyżkę to jest nie dobrze dlatego każdy stara się utrzymywać unormowany poziom witamin itd. , i wiadomo, że te suplementy nie postawią na nogi inwalidy jeżdżącym na wózku. Wg co to za bezmózgowie pisało. I dziwić się, że najłatwiej kierować na świecie głupotą i strachem. Naprawdę przykre.
                            Pozdrawiam was i ludzie weźcie się za siebie. ;)
                            • jan-w Re: Ludzie 13.06.11, 14:04
                              Gość portalu: xxx napisał(a):
                              > Boże kochany jacy wy wszyscy jesteście ograniczeni. itd itd

                              Wyjątkowo nędzna i niezdarna reklama. Nikt nie ma nic przeciw suplementom witaminowym.
                              Ale jeżeli akwizytor z bagażnika sprzedaje je 10-20 razy drożej niż podobne w prawdziwej aptece, to jest to wykorzystywanie naiwności ludzkiej.

                              Apteka to ściema? W jakim sensie? Apteki są kontrolowane przez nadzór farmaceutyczny i mogę być spokojny że preparaty są w niej przechowywane w odpowiednich warunkach.
                              A kto kontroluje garaż/piwnicę/składzik/bagażnik domokrążcy?
                              • Gość: blue_a_pple prośba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 09:59
                                jestem tutaj ponieważ chce uzyskać odpowiedź na dręczące mnie pytanie..ale o tym potem. od 3lat mam problem z nieodrastającymi włosami ,początkowo faszerowali mnie lekami z aptek i różnymi specyfikami od dermatologów (do wcierania,masowania itp itd)-bez efektów straciłam dużo kasy i nerwów a przy tym również nadzieje.Nie pisze o tym po to by na koniec dodać że activize mi pomógł w sposób cudowny bo to nieprawda. Ciotka zainteresowała się moim problemem i zapoznała z panem który przedstawił mi cudowną moc tego suplementu i wielu innych które są dla mnie wg niego niezbędne.zalecił wykupienie activize oraz shake vanilia, i jakieś tam kuleczki do łykania 3x dziennie po5. Nie mam do tego zaufania niestety ale powiem ,że miałam nadzieje iż mogłoby mi to pomóc zważywszy na to że widząc moją niechęć ciotka wykupiła mi to wszystko.Dlatego też mam pytanie (szczerze nie mam pojęcia czy i jak to działa)czy w ogóle jest sens zażywania tego?ciotka na tym jedzie od paru lat i mówi o tym jak opętana wręcz . proszę o odpowiedź na pytanie
                                pozdrawiam
                                • Gość: Ewa Re: prośba IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.11, 10:45
                                  mogę odpisać ,przetestowałam na sobie activize ,dostałam uczulenia jak cholera ,moze jestem na jakiś skladnik uczulona,nie polecam nadciśnieniowcom za duzo kofeiny,specyfiki dla odwaznych i zdrowych ,Dla mnie osobiście o zupełna sciema za duze pieniądze ,kto chce niech kupuje ,acha miałam jeszcze jakieś witaminy ,puszkę mi zeżarły ,a takie niby to naturalne,JA ABSOLUTNIE NIE POLECAM ,ale zaraz się odezwą ci co sprzedają jakie to wspaniałe , jeszcze jedo mieli jakieś specyfiki co niby poprawiały wzrok kuracja około trzymiesięczna koszt miesięczny to około 2500 tys, ta co sprzedawała niby tez brała minęło dwa lata a ona nadal w okularach chodzi I TO MOJA CAŁA ODPOWIEDZ pozdrawiam i rób jak chcesz
                                • zyrafa46 Re: prośba 03.11.11, 12:14
                                  Witam, Blue,
                                  Chyba mam dla Ciebie pomoc. Znacznie taniej i prościej.
                                  I nie rozpuszcza żadnych butelek :-).
                                  Tylko nie TU.
                                  Trafiłam TU zupełnie przez przypadek. Zaraz muszę zamknąć komputer...
                                  Pies musi natychmiast...
                                  Napisz, jeśli chcesz, oczywiście - na pocztę (zyrafa46@gazrta.pl)
                                  Przepraszam, już muszę lecieć.

                                  A z Fitline to sobie zamierzam (latem, bo wyziębia organizm, to na zimę "be" - kupić jogurt. Poszukam jakiegoś sprzedawcy w swoim mieście.

                                  Po Aktywizerze, eee, nie będę go więcej pić. Jogurt jednak sobie kupię. Latem.
                                  Ż.
    • Gość: Hanna Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 10:03
      Witam, co do pani znajomej to naciągaczka, zachowała się w nieprofesjonalny sposób to fakt mając w swojej ofercie takie super produkty, nie mylić z lekami. ta pani w ogóle nie powinna współpracować z tą firmą, bo robi krzywdę nie tylko firmie,sobie ale przede wszystkim tym, którzy zrażą się do tych produktów. Kiedyś współpracowałam z tą firmą i od tamtej pory jeżeli próbuje mnie namówić inna firma z suplementami do współpracy zawsze odmawiam. Tak cudownych ludzi nie spotkałam nigdzie więcej. Dzięki suplementom fitline mija córka uniknęła operacji pęcherza, ja wcześniej miałam jaskrę po zażyciu 4 buteleczek luteiny lekarze stwierdzili ze nie mam jaskry.Cud? Czy zauważyliście, że ludzie jak źle to piszą a jak coś dobrego nie chcą się podzielić wiadomościami. ja osobiście pomogłam Panu w likwidacji łuszczycy, który najpierw mnie zwyzywał twierdząc że to genetyczne i nie ma na to lekarstwa, a ja go później nie poznałam.
      Jeżeli ktoś chce zasięgnąć mojej opinii na temat suplementów bardzo proszę, na dzień dzisiejszy nie współpracuję ale zamawiam od nich produkty dla swoich i rodziny potrzeb.
      Pozdrawiam Hanna
      www.pelerynki.entro.pl
      • jan-w Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 18.09.11, 10:21
        > ja wcześniej miałam jaskrę po zażyciu 4 buteleczek luteiny lekarze s
        > twierdzili ze nie mam jaskry.

        1. Luteina nie leczy jaskry, tylko może jej zapobiegać. Gdyby wyleczyła, to rzeczywiście byłby cud. Równie skuteczne jest pocieranie oka kamykiem.
        2. Luteinę można kupić w prawdziwej aptece za kilkanaście złotych. Warunki przechowywania w aptekach kontroluje nadzór farmaceutyczny.
        Bez sensu kupować ją za 137 złotych od domokrążcy.

        • Gość: GIENEK Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.arreks.pl 08.09.12, 17:33
          w aptekach to jest dopiero syf - przekupstwo i korupcja wycieczki sponsorowane i tp - LUTEINA fitline jest w technologi NTC wchłanialność 98-100% -a kobieta sprzedająca te produkty po domach robi im wielką anty reklamę. kraj produkcji Niemcy Speyer od 1991 roku niech sobie ktoś sprawdzi a nie wypisuje głupoty ,Sprzedaż bez pośrednia to nie domokrążcy , wypowiadają się ludzie co tego nie znają a ja osobiście dzięki tym wspaniałym produktom fitline Omega 3+e i gelenk uniknąłem operacji .
        • Gość: marta Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 178.217.192.* 21.03.13, 03:50
          janie, jestes jeszcze?
        • Gość: mic Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.13, 08:55
          No dobra, naprawdę bardzo chcę w to wszystko uwierzyć i zdaję sobie sprawę jak to jest z żywnością/warzywami obecnie (chyba że z ekologicznej uprawy, czy jakiegoś rolnika konserwatysty). Proszę bardzo obrońców Fit Line o dostarczenie dowodów (nie historii o kimś kto coś tam kiedyś z czegoś się wyleczył), linków, publikacji etc (akurat nie z portali o ezoterycznych metodach leczenia). Najlepiej jakieś badania z grupą kontrolną, wyniki przed i po itd. Firma pm-international w końcu istnieje długo? Zgoda, że nikt nie zbadał działania suplementacji przez całe życie ludzkie, ale jakieś doraźne korzyści są mierzalne i wymierne po krótszym czasie
          pozrawiam
      • zyrafa46 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 03.11.11, 12:19
        A z jakiego jesteś miasta, Haniu?
        Ale proszę o odp. nie na Forum, tylko na pocztę.
        Dziękuję,
        Ż.

        PS
        Cudowni ludzie są wszędzie!
        Wszędzie też można spotkać niesympatycznych.
        Samo życie.
        • Gość: zibi Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.leon.com.pl 13.12.11, 22:47
          Witam jan-w ma racje ja bym też nie kupił tych naturalnych produktów Fitline od domokrążców z przegżanego bagażnika tak drogo,wolałbym je kupić z rabatem 30% a nawet 40% taniej w siedzibie magazynu klimatyzowanego.Myślę że między innymi AUSTRIACKI ZWIĄZEK NARCIARSKI I POLSKI ZWIĄZEK NARCIARSKI kupują te naturalne produkty Fitline bezpośrednio z klimatyzowanego magazynu, w którym są przechowywane i nie kupują tych produktów od domokrążców z przegżanego bagażnika tak drogo, bo myśle że menadżerowie i lekarze, dbają o budżet i zdrowie swoich zawodników. Także zgadzam się z nim i ma racje jan-w, tyle razy pisał że się chyba się już nie będzie musiał powtarzać że nieopłacalne jest kupowanie tych naturalnych produktów Fitline od domokrążców tak drogo i w dodatku z przegrzanego bagażnika.Także lepiej kupować z klimatyzowanego magazynu w którym są te produkty przechowywane.
      • Gość: Bożena Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.dynamic-ww-03.vectranet.pl 12.11.17, 21:26
        Jaki produkt pomogl w walce z luszczyca. Pozdrawiam. Bożena Idzik.
    • Gość: Boyce Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.subnet110-139-132.speedy.telkom.net.id 31.05.12, 15:41
      Film Kupiliśmy zoo (2011) jest super! Polecam!
    • Gość: EWEL Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.arreks.pl 11.06.12, 13:13
      twoje zarzuty są bezpodstawne! "Nawiedzona" nie wciskała Ci nic złego a na pewno nie narkotyk. Ja sama stosuję tą suplementacje od ponad roku i daje moim dzieciom (1 rok i 4 latka). od czasu kiedy podaję dzieciom cały zestaw witamin i minerałów nie byłam z nimi u lekarza. Lekarze moje starsze dziecko leczyli sterydami i antybiotykami bo niby miało alergię, niby bo odkąd stosuję suplementację FitLine wszystko się skończyło. Moje dziecko ma 100% frekwencję w przedszkolu i inne mamy pytają co ja robię że moja córeczka nigdy nie choruje?Jeśli nie chcesz nie używaj tych produktów, ale nie wypisuj taki bredni na temat na który nie wiesz nic. Jeśli zaczniesz stosować i stwierdzisz,ze są złe to o tym pisz. Jeśli chcesz możesz sprowadzić wszystkie najwyższej jakości certyfikaty jakie firma posiada, idź do laboratorium jak chcesz i zapewniam cię że nie dowiesz się o tych produktach NICZEGO ZŁEGO.
    • andrzejwoz1 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 14.06.12, 09:55
      Kolejna grupa oszustów sprzedających "podrasowane suplementy diety" na naszym rynku za chore pieniądze. Naiwnych nie sieją, sami się rodzą. A swoją drogą gdzie mają SUMIENIE domokrążcy wciskający ten kit naiwnym klientom? Każdy kto potrafi czytać skład tych "specyfików" i potrafi myśleć sam stwierdzi że to samo można kupić ponad 20 razy taniej w najbliższej aptece. Nie ma za to żadnej gwarancji że sprzedająca je firma nie zleciła ich wyprodukowanie w fabrykach w Chinach, Indiach, czy Bangladeszu które masowo zajmują się produkowanie takich "specyfików". Polecam ostatnie artykuły na temat podrabiania leków a także Viagry które sprzedawane są na naszym rynku. W/g ostatnich badań rynku co czwarta tabletka Viagry jest podróbką. Wnioski wyciągnijcie sami. Pamiętajcie, zdrowie macie jedno, popsuć je takimi "specyfikami" można bardzo szybko. Myślę że każdy swój rozum ma i potrafi z niego właściwie korzystać.
      • Gość: Marek Re: Fitline IP: *.siedlce.vectranet.pl 20.06.12, 16:54
        Uwielbiam takie wpisy :) rozmowa jest o naturalnych produktach zdrowotnych, których producentem jest firma z branży zdrowia, a facet wyjeżdża z oszustwami koncernów farmaceutycznych, jakby to miało cokolwiek ze sobą wspólnego. Leki - leczenie, suplementy - profilaktyka. Jeśli suplement jest wysokiej jakości i działa to może się zdarzyć, że posiadany problem zdrowotny zniknął, bo dobrze odżywiony organizm sam sobie z nim poradził - układ odpornościowy, nasz wrodzony system ochrony i samoleczenia organizmu.
        To, że koncerny farmaceutyczne robią suplementy, które kosztują 10 zł na miesiąc tzn., że one nie są nic warte. Jeśli nie widzisz różnicy między naturalnym, a sztucznym to Fitline jest zdecydowanie za drogi dla Ciebie. Jeśli jednak okaże się, że ta różnica ma znaczenie, wraz z technologią zastosowaną w tych produktach, może się okazać, że to nie jest tak drogo w porównaniu do korzyści, jakie płyną ze stosowania tych produktów.
        I tu się zgodzę - zdrowie mamy jedno. Jeśli nie chcecie go popsuć żadnymi specyfikami, to sprawdźcie najpierw producenta, otrzymane certyfikaty i atesty oraz wszystko co trzeba, żeby można było ze spokojem zadbać o siebie.
        pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w branżę Wellness :)
        • Gość: nabity Re: Fitline IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.12, 15:30
          te wszystkie atesty i badania to wsadżcie sobie między bajki!!!nikt z was nie widział tej firmy jej procesu produkcyjnego i technologii (no może p.Błażej)budynek ciekawy a co tam mieszają to już słodka tajemnica firmy nie pomniejsza to faktu ,że kase robi sie niezłą i generalnie o to w tym wszystkim chodzi!!!więc do dzieła
          • Gość: tomek Re: Fitline IP: *.arreks.pl 14.09.12, 00:31
            ja widziałem wszystko jest super zresztą są filmy .FitLine ma dobre produkty a firma jest w pierwszej 20- rozwijających się firm niemieckich .
        • Gość: nobleska Re: Fitline IP: *.um.gorzow.pl 01.08.12, 10:14
          Jka najbardziej popieram i się zgadzam!!Sama jestem przeciwna jakim kolwiek "okazją" i suplementom "cud"
          ale koleżanka poleciła mi właśnie fitline restorate, tzn dostałam od niej kilka porcji. Byłam bardzo wyczerpana- młoda matka, praca i jazda konna wieczorami... rano nie mogłam wstać do rpacy -to był na prawdę horror, bo nic nie było w stanie mnie ściągnąc z łóżka...wiem, że to zabrzmi jak reklama, ale jak wypiłam wieczoram- rano wstałam NORMALNIE i funkcjonowałam!!sama nie wierzyłam w to i w ogóle nie skojarzyłam faktów. Kupiłam, zużyłam całe opakowanie - a uzupełnione składniki -poziom ich - utrzymywał się jeszcze przez pól roku jak nie rok. N aprawdę jest różnica pomiędzy produktami poch. naturalnego a "witaminkami" z apteki- tego drugiego to szkoda przyjmować....bo to są dopiero wyrzucone pieniądze.Mogę z czystym sumieniem polecić.
          PS: chyba powinnam sobie zacząć dorabiać jako konsultant tej irmy taką darmową reklamę zrobiłam:)pozdrawiam!
          • Gość: GIENEK Re: Fitline IP: *.arreks.pl 08.09.12, 17:38
            FitLine reklamuje się samo poprzez działanie i efekty kto nie chce niech nie korzysta jego sprawa
    • Gość: Mari Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.12, 13:09
      zastanawiam się czy pani znajoma po wykupieniu antybiotyku czy innego chemicznego "leku" biegnie do laboratorium aby go przebadać pod wzgl. bezpieczeństwa i czy czyta listy skutków ubocznych? wypowiedż pani jest poniżej krytyki, nikt nikogo do niczego zmusić nie może bo każdy ma wolny wybór. jak ktoś woli szpikować się i swoje dzieci chemią to "gratuluję". ktoś nie ma bladego pojęcia o temacie a wyraża się w tak agresywny, atakujący sposób.
      • Gość: HELENKA Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.arreks.pl 08.09.12, 17:45
        że siebie szpikują chemią to spoko, ale swoje własne dzieci czy nie lepiej mieć w lodówce Omegę 3 - 120 zł zamiast całe apteczki chemij ----LUDZIE PRZEJRZYJCIE NA OCZY
    • Gość: zibi Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.12, 20:44
      Już teraz rozumiem dlaczego jest tyle negatywnych i szkalujących wpisów o unikalnych suplementach FitLine,a mimo tego sportowców z medalami olimpijskimi,którzy używają te suplementy przybywa na świecie. Pierwszy wniosek z tego, jest taki że, Ci sportowcy co osiągają sukcesy nie są odporni na wiedzę ,bo są w pełni uświadomieni przez osoby kompetentne czyli swoich osobistych prowadzących lekarzy o jakości i działaniu tych suplementów. Drugi wniosek to taki że impuls tel komórkowego z jednej półkuli ziemskiej na drugą półkulę ziemską do drugiego telefonu leci parę sekund,a u niektórych ludzi aby podjąć decyzje o kupieniu tych unikalnych suplementów FitLine, impuls z jednej półkuli mózgowej do drugiej półkuli mózgowej leci parę lat, u niektórych ten impuls nigdy nie doleci. I do kogo mają zgłosić reklamacje? Pozdrawiam wszystkich odpornych na wiedzę.
    • Gość: Wojtek Nowy Sącz Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.13, 09:08
      Super produkt, ja narazie stosuję Activize + Aminokwasy,
      Sam poprosiłem o te suplementy, ponieważ wyprowadziły z chorób moich znajomych, chcesz konkretne informacje, możesz dzwonić. 793251500
      • Gość: matahari Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: 80.48.30.* 22.03.13, 08:17
        Stosuję produkty 2 lata..na przemian różne specyfiki,z krótkimi przerwami(w zależności od zasobności portfela),do tego chodzę regularnie na siłownię..
        Znajomi na ulicy czasem mnie nie poznają..szok-spojrzenie,zaskoczenie i komplement:super wyglądasz! Uśmiecham się wtedy,myśląc:kasa nie poszła na marne! Ale nie chodzi tylko o wygląd..Rano:energia,zero jakiegokolwiek bólu,samopoczucie extra,figura !
        Nikogo nie namawiam nigdy:wybór jest prosty,tak,lub nie.
        Nie chodzę do lekarzy,do aptek,nie zasilam kont bankowych oligarchii...ŻYJĘ !
        Dodam jeszcze to:suplementy uratowały mi życie.
        • Gość: maxy max Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.13, 08:02
          Ale leje z was naiwniacy, to tylko niezły biznes nie mający nic wspolnego ze zdrowiem.teraz na topie jest cellreset za 1000pln. Mega cudo.pogadamy za rok z wiekszaścia na grupie cellreset
        • zyrafa46 Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? 23.06.13, 23:15
          Myślę, że suplementy, to nie wszystko.
          Warto:
          Nie palić (oprócz fajnego ogniska czy w kominku) :-)
          Pić z umiarem (alkohol),
          Jeść właściwie (wielki temat) i pić właściwe napoje
          Myśleć jak należy (pozytywnie, nie tylko na swój temat...) :-)
          Nie wyłapywać negatywów (w TV, przykładowo jest tego multum)
          Ruszać się (najlepiej na świeżym powietrzu)
          itd
          A na końcu suplementy i takie tam
          PS
          Dobrze, że jestem śpiąca, bo bym Was tu zanudziła :)
          Aaaa, właśnie: spać o odpowiedniej porze :)
    • Gość: kriss Re: Fitline - nastepni oszusci i naciagacze? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.13, 22:36

      Są to bardzo dobre produkty niemieckiej firmy sam ich urzywam a przedewszystkim aktusia poprostu super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka