Dodaj do ulubionych

Chmielewska

    • Gość: Mags Re: Chmielewska IP: 212.219.59.* 16.09.02, 14:45
      Pamietacie z "Klina"? Jak dzwonila po numerach telefonicznych i
      pytala: "Szkorbut, Szkorbut"? Raz dostala odpowiedz: "Lumbago,
      Lumbago..." "Dlaczego lumbago...?" - to trzeba przeczytac w oryginale, by
      zrozumiec.... LOL
    • Gość: a.marcinek Re: Chmielewska IP: 2.3.STABLE* 16.09.02, 15:15
      uśmiałam się przednio czytając wszystkie wypowiedzi i przypominając sobie
      książki tak zawsze wielbione. Chmielewska rzuciła mi się na mózg i dlatego
      wszędzie pędzę kurzgalopkiem i zakochałam się w blondynie mojego życia.
      buziaki dla wszystkich
      idę dzisiaj do biblioteki...
      • legion23 Re: Chmielewska 29.10.02, 21:40
        Gość portalu: a.marcinek napisał(a):

        > Chmielewska rzuciła mi się na mózg i dlatego
        > [...] zakochałam się w blondynie mojego życia.

        //jęk...
        no to wszystko jasne... ;)
        to przez Chmielewską mi ten blondyn tak spać nie daje ;)
        upiornie jasne włosy do pasa... ech... //rozmarzenie ;))
    • Gość: Bosska Re: Chmielewska IP: *.de.ihost.com 16.09.02, 15:46
      i z "Całego zdania..."
      Won świnio, won świno - krzyczałam, bo nic innego nie przychodziło mi do głowy.
      Płakałam przez ten fragment ze 4 razy - przy każdym czytaniu.
      Lesio jest debeściak.
      • Gość: mazurek Re: Chmielewska IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.09.02, 23:05
        A to:
        - Kto go wie?
        - Wszyscy go wiedza!

        (Wszystko czerwone - chyba)
    • Gość: kasia_ania Re: Chmielewska IP: 4.1R* / *.justice.vic.gov.au 17.09.02, 02:05
      A jeszcze scenka z Lesia:
      Lesio ubrany w dwa fartuchy ktore pod marynarka wygladaly jak krotka
      spodniczka, gole nogi, w obslizglych butach i klabem lachmanow w garsci,
      kryjacy sie w bramie, czynil wypady aby pobiec dalej. Cieciowa w
      krzyk "Wariat!!!" Na to Lesio wypadl z bramy i warczac, z wyszczezonymi zebami
      i grymasem na twarzy rzucil sie w ucieczce w kierunku grupki ludzi ktorzy
      rozpierzchli sie w mgnieniu oka... Moze troche niedokladnie i trzeba to sobie
      wyobrazic w calym czytanym kontekscie - ale myslalam ze padne jak to
      przeczytalam!!!!

      To samo dotyczy scenki z "Krokodyla" jak Joanna otwiera drzwi przez lancuch, z
      morderczych rozmiarow tasakiem (czy mlotkiem do miesa?) w jednej rece, i klabem
      waty przy twarzy w drugiej, z dzikim blyskiem w oku, belgoczac niewyraznie do
      osoby za drzwiami: "Czego?!"

      Kocham ksiazki Chmielewskiej!!!!!
    • czajkowskat Re: Chmielewska 17.09.02, 10:35
      Gość portalu: pia napisał(a):

      > Przegladam watki i wpadlo mi na mysl, czy macie ulubione teksty
      > Chmielewskiej?
      > Bo ja kocham "Wszystko Czerwone" i oczywiscie pana Muldgaarda (...na nogach
      > byla lampa, a reszta kadluba byla w ciemno - to akurat Pawel...) i chyba ten
      > niesamowity dialog zakonczony stwierdzeniem Elzbiety "tak, to jest jego
      > ma`c" :))) A inne? Nie mam pod reka zadnego tomiku, wiec cytuje z pamieci :)
      > Macie takie zdania, co to wam utkwily???
      niestety jest takie towarzystwo,które nie zna określenia z wizgiem opon,a to
      przecież chmielewszyzna jednak nie ma się co dziwić bo t
      o towrzystwo jest drętwe ja też czasam pędzę ale ni zwizgiem opon a stópek
      mania
    • Gość: kobita Re: Chmielewska IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 13:48
      Tereniu! tak awno nie widzialysmy sie. trzebaz az Chmielewskiej? Trzymaj sie
      tam dzielnie ze scyzorykiem dziarsko dzierzonym w dloni. Zadzwonie!
    • Gość: ewa Re: Chmielewska IP: *.NET / 172.16.1.* 17.09.02, 16:38
      pamietacie, jak witek stwierdzil, ze lubi jadac w ustronnym miejscu (chylkiem)?
      albo fragment kiedy komus (chyba witoldowi) nie smakowal pomidor, wiec go
      wyrzucil do kosza a potem posolil bo przuypomnial sobie ze nie lubi niesolonych
      [wszyscy jestesmy podejrzani]
      • Gość: aka Re: Chmielewska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.02, 20:28
        Wszystkie są wspaniałe i na samą mysl o nich pokładam sie ze śmiechu,chciałbym
        aby ich było jeszce więcej.pzdr
    • zembrzycka Re: Chmielewska 19.09.02, 10:34
      A pamiętacie to? "Wszystko czerwone" oczywiście (niestety, cytat z pamięci):
      Alicja strasznie wrzasnęła, czym obudziła cały dom, już i tak w strasznych
      nerwach z powodu ciągłych morderstw. Wbiegają do pokoju Alicji, a t;
      "- Przepraszam, pomyliłam się...
      - Pomyliły ci się czynności? Zamiast usiąść, zaczełaś wrzeszczeć?"
      Bardzo możliwe, że to było jakoś inaczej, ale na samo wspomnienie dostaję bólu
      mięśni brzucha (ze śmiechu).
      • the_dzidka Re: Chmielewska 28.10.02, 23:34
        - Strasznie was przepraszam... pomyliłam się...
        - Znaczy co, zamiast kłaść się spać, zaczęłaś drzeć gębę? Pomyliłaś czynności?
    • Gość: laLuna Re: Chmielewska IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.09.02, 13:46
      ..ciezko w ogole wybrac jeden cytat tyle ich bylo:))
      To bylo w 'Bocznych drogach' albo w 'Studni przodkow'
      - 'Kurcze blade szalenczo w odwlok kopane'!
      • kicior99 Re: Chmielewska 19.09.02, 17:12
        - Mamy zwloki
        - W sensie czasowym?
        - Nie, w sensie nieboszczyka...
        (z "Podejrzanych")
        • Gość: smitte Re: Chmielewska IP: 213.134.142.* 24.09.02, 19:45
          Dlaczego kiedyś było tak fajnie, a teraz to już w zasadzie nic śmiesznego
          naprawdę pani Chmielewska nie pisze? Eksploatuje stare wątki, nie bawi się już
          językiem tylko splątuje jakieś bezsensowne intrygi polityczno-mafijne,
          wszystkie postaci w ostatnich książkach są takie same, cieć mówi takim samym
          językiem jak profesor... No dlaczego? Ja się domyślam, ale wniosek jest zbyt
          bolesny, chyba podobnie jak ktoś z tu się wypowiadających po prostu przestanę
          przyjmować ten fakt do wiadomości i znowu przeczytam "Podejrzanych", "Wszystko
          Czerwone", "Lesia" i resztę. Pozdrawiam
          • Gość: Pauli Re: Chmielewska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 23:52
            Kajam sie: skrytykowalam nowsza tworczosc i teraz odszczekuje: hau, hau:)).
            Zlapalam wlasnie "trudnego trupa" i oto co znalazlam:
            (to mowi piekny Cezary, dodam na marginesie)
            "Z przyjemnoscia wypije kieliszek czerwonego wina(...). Czegokolwiek w ogole
            pani sobie zyczy...
            Gdybym miala w domu pomyje... Albo bodaj mydliny po moczeniu paznokci...
            Cholera, chociaz jakies ziolka..."
            no, nowe a niezle, co?

            pozdroowka
            • mamosz Re: Chmielewska 29.09.02, 02:11
              z "Lesia" kałbasa i mocz tenora
            • the_dzidka Re: Chmielewska 28.10.02, 23:37
              > "Z przyjemnoscia wypije kieliszek czerwonego wina(...). Czegokolwiek w ogole
              > pani sobie zyczy...
              > Gdybym miala w domu pomyje... Albo bodaj mydliny po moczeniu paznokci...
              > Cholera, chociaz jakies ziolka..."
              > no, nowe a niezle, co?

              Nieeee... ledwo cień dawnych dni....
    • zielka Re: Chmielewska 30.10.02, 00:37
      (dwa dzieciaki gadaja, wiecie kto)

      -jaka mu wpiszemy znajomosc francuskiego?
      -srednia.
      -jak to srednia?? tata nie zna ani slowa po francusku!
      -srednio w naszym kraju nie mowi sie po francusku w ogole. wpisujemy "srednia"

      • Gość: magamaga Re: Chmielewska IP: *.ost-poland.com.pl 08.11.02, 20:05
        Wszystko czerwone, pan Muldgard do Alicji:
        "Pani wyraza protesta?"
        "Nie wyrazam zadnego protesta"
        • Gość: Pola Re: Chmielewska IP: *.extern.kun.nl 10.11.02, 23:51

          > Wszystko czerwone, pan Muldgard do Alicji:
          > "Pani wyraza protesta?"
          > "Nie wyrazam zadnego protesta"
          Wszystko czerwone wraz z panem Muldgardem to moja
          ulubiona ksiazka Chmielewskiej :-) Nie chce mi sie tutaj
          klepac najsmieszniejszych cytatow, bo musialabym pewnie
          przepisac z 1/3 ksiazki :-)
          Czy ktos czytal NIEBoszczyk Maz? Cieniutka :-(
          • awronia Re: Chmielewska 14.11.02, 13:45
            "Boczne drogi":
            - toć ksiądz nie wołoduch, całego jajka nie zji.(z pamięci, może przekręciłam)

            Nie wiem,czy już było, bo nie mam teraz czasu przeglądać wszystkich postów (w
            wolnej chwili to zrobię, bo jestem zachwycona wątkiem).
            Pozdrawiam
            • emerson Re: Chmielewska 30.01.03, 00:32
              Ale się obśmiałem :-))) No to teraz moje 3 grosze:
              "...W połowie ciosu zdążył jeszcze zmienić jego kierunek, ponieważ jeden z
              upolowanych dzików bluznął okropnym przekleństwem(...) Dzik poniechał klątw i
              przystąpił do plucia i charkania..." (Dzikie Białko)
              pzdr. Emerson
    • aga_11 Re: Chmielewska 04.02.03, 14:42
      Lesio.
      Sam początek (cytat z pamięci) "Lesio Kubajek postanowił zamordować personalną.
      A "karczemna awantura" w wykonaniu Kasieńki?

      Pan Muldgaard: "Azali były osoby mrowie a mrowie" (wszystko z pamięci).

      Z nowych lubię "Depozyt", "Trudnego trupa" (chociaż nie mogę go czytać za
      często bo wpadnę w alkoholizm - to lejące się strumieniami piwo!) i "Harpie".

      Pozdr.

      • kicia7 Re: Chmielewska 04.04.03, 21:40
        To z najnowszej książki "Babskiego motywu"-rozmowa telefoniczna:
        -Niejaka Barbara Borkowska zgłosiła przed chwilą włamanie do jej mieszkania-
        usłyszał (Edzio Bieżan). Radiowóz już wysłany, ale zdaje się, że Borkowska
        należy do waszej sprawy, kryptonim "Wierzba", i, zaraz, sprawdzam...Adres sie
        zgadza, ten sam...Moment, mnie tu wychodzi, że Borkowska Barbara to denatka...?
        -Owszem, denatka-potwierdził sucho Bieżan.-Osobiście dzwoniła?
        Zarazem uświadomił sobie głupote pytania i aż mu sie gorąco zrobiło. Oficer po
        drugiej stronie też musiał zbaranieć, bo potwierdził. Tak jest, ofiara w tej
        sprawie, denatka, dzwoniła niejako od siebie, więc chyba osobiście.

        Pani Joanna trzyma poziom!!!
        • mika_1 Re: Chmielewska 27.04.03, 22:41
          Z nowszych - "Lądowanie w Garwolinie" - utrzymane w lesiowym stylu - płakać można ze śmiechu:)))
        • Gość: Dzidka Ale jak to jest... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 10:31
          Stare ksiażki znam na pamięć i mimo że już daaaawno nie czytałam, doskonale
          wiem, o co w nich chodziło. Nowe natomiast czytam i prawie od razu zapominam
          treści. "Babski motyw" przeczytałam dwa tygodnie temu, i gdyby nie powyższy
          post na ten temat, w ogóle bym nie pamiętała...
          To już jednak nie jest ten sam styl i klimat, co w książkach o strasznych
          babiszonach z rodziny Chmielewskiej i jej kumpelkach.
          Ale czytam nadal i czytac będę. Aha, okropnie nie lubię Martusi z nowych
          książek. Nie wiem dlaczego, ale wkurza mnie ta baba strasznie :-)
    • pandora_ Co bylo na obrazie? 28.04.03, 12:01
      widze, ze moj biedniutki watek sobie jednak jakos poczyna :) w koncu to nie
      woloduch :)

      A ja odswiezylam "Wszystko Czerwone" po raz enty i jak zwykle zachwycilam sie
      scena z przesluchania zaraz po morderstwie Edka. Ta Elzbieta, ktora sama z
      siebie palcem nie ruszy, Pawel i jego mac, nogi i reszta kadluba, co byla w
      ciemno, slynny katafalk...
      No i jeszcze obraz z ostatniego pokoju :) Mnie caly czas ciekawi, co on
      wlasciwie soba przedstawial? Ktos wie???
      • mika_1 Re: Co bylo na obrazie? 28.04.03, 22:57
        Lądowanie w Garwolinie:
        "... Mimo powagi tematu, wzyscy zachichotali, przypomniawszy sobei niedawną wzmiankę w prasei wzbogaconą opowieściamu kolegów dziennikarzy. Zarządzenie o używaniu hełmów motocyklowych weszło w życie, hełmy pojawiły się nawet gdzieniegdzie w sprzedazy i jeden nadgorliwiec, przyodziany zgodnie z przepiasmi, zatrzymał sie na szosie w jakiejś wsi. Ludność wiejska zareagowała energicznie i w tempie godnym powdziwu. Ze strasznym krzykiem "Marsjanin...!!!" popedziła ku niemu ze wszystkim, co kto miał pod ręką, przy czym największym powodzeniem cieszyły się kłonice, oryczyki i kołki z płotu, w celu usunięcia z pieknego oblicza Ziemi obcego stworu, paskudzącego egzystencję szczęsliwego narodu. Motocyklista zdołał zbiec... "
    • ma.pi Re: Chmielewska 29.04.03, 19:35
      Wzieli gorzkie zale, poszli na roraty.
    • Gość: Iza Re: Chmielewska IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 11:28
      Pies stojacy w kacie dymil okropnie...
      Szal cial i uprzezy
      uwielbiam Chmielewska
      Iza
    • Gość: Pandora Re: Chmielewska IP: *.1000lecie.pl 06.05.03, 10:37
      - No dobrze, wobec tego teraz myślmy rozsądnie...
      - Potrafimy? - spytała Alicja z powątpiewaniem.
      - Będziemy się starać. Zastanówmy się od początku. Dlaczego Tadeusz wyszedł
      przed śmiercią z pokoju i poszedł do sali konferencyjnej?
      - Bo po śmierci już by mu się to nie udało...
      - Ja do ciebie mówie poważnie!
      - Widocznie chciał zginąć w spokoju, a nie w tym hałasie, który oni tam robią.
      ---

      - A dlaczego? - zainteresował się znienacka pan Muldgaard.
      - Nie wiem - odparła niedoszła ofiara niecierpliwie. - Możliwe, że mu się
      nie podobam. Możliwe, że ma zły gust.
      - A możliwe, że pani wiadomość posiada. O ta osoba, morderca. Pani musi
      umysłowa robota wykonać, mnogo, wielkie mrowie. Zaprawdę na pamięć waszą
      zaległo, a musicie rozjasnić mroki.
      - Zaprawdę pamięć nasza nie powiada nam nic...
      - O Jezu...! - jęknąl Paweł z nabożnym zachwytem, bo zabrzmiało to zgoła jak
      biblijne proroctwa.

      ---
      Rosyjskie znaki drogowe mają trojaki charakter: obowiązują aktualnie,
      obowiązywały wcześniej - teraz już nie i zaniedbano ich usunięcia, będą
      obowiązywały za jakiś czas - ale postawiono je wcześniej, bo tak wyszło.
      • shelter Re: Chmielewska 07.05.03, 09:25
        Dwie głowy jedna noga
        w drodze z Warszawy do Paryża na autostradzie niemieckiej-wszyscy ją
        wyprzedzaja a jej toyota lubi tylko 140 no 145 km/h
        "Zbuntowana i wściekła, zaczęłam rozmawiac ze sobą wierszami. NIe będzie
        Niemiec pluł nam w twarz i spędzał nas z autostrady, orężny stanie hufiec nasz,
        damy se z nimi rady.No dobrze, na razie damy rady połowicznie. "

        ja wiem ze im nowsza twórczosc to co i raz mniej śmiesznie ale nie sądze zebym
        nie chciała czegokolwiek przeczytac :)
        pozdrawiam fanów i niefanów
    • Gość: Andrzej Re: Chmielewska IP: 62.233.239.* 07.05.03, 10:57
      U Chmielewskiej najbardziej lubię nieoczekiwane zestawienia czynności typu (
      nie cytuję, tylko wyjaśniam ): "kto mógł go zabić pomyślałam i pomieszałam
      gulasz od dna..."
      Lubię też jej określenia takie jak: "kurcgalopkiem" czy "być do Bydgoszczy".
      Ładne są też określenia dawno nieużywane w języku
      polskim: "pandemonium", "pendant", że przypomnę tylko te na pe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka