Dodaj do ulubionych

skarga do rzecznika praw konsumenta

IP: *.Red-80-36-146.staticIP.rima-tde.net 25.02.11, 22:23
z ItaKĄ jestem drugi raz i po raz drugi jesteśmy "wywaleni" z hotelu o 10.00, a wyjazd na lotnisko o 19.00 - czy to jest w porządku? małe dzieci, umęczeni rodzice, koczowanie w recepcji- dlaczego to spotyka tylko Polaków? Ja po przylocie skłądaM SKARGĘ na prześladowanie ze względu na narodowość. Kto ze mną?
Obserwuj wątek
    • Gość: Isia Re: skarga do rzecznika praw konsumenta IP: *.stk.vectranet.pl 26.02.11, 09:06
      Nikt nie pójdzie z Tobą, bo WSZYSCY wiedzą, że doba hotelowa kończy się o 12,00 w południe i pokój trzeba opuścić.
      Trzeba najpierw poczytać warunki rezerwacji, coś o hotelu a potem pisać skargę. Zresztą zupełnie nieuzasadnioną.
      • Gość: jasiu... Re: skarga do rzecznika praw konsumenta IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.11, 13:19
        Fakt, doba hotelowa kończy się o 12 a nie o 10.

        Nigdy nie byłem z polskim biurem podróży, ale czasem w hotelu były też polskie grupy. Zauważyłem, że w większości zaangażowanie polskich rezydentów w pomoc wczasowiczom było mało powiedzieć niedostateczne. Wystarczyło podejść do recepcji i poprosić o zorganizowanie reszty dnia. Zawsze jest pokój, w którym można skorzystać z prysznica (klucz się dostaje na pół godziny). Zawsze w tym dniu można bagaże złożyć do przechowalni, a samemu iść na plażę, czy tylko poopalać się i pokąpać w hotelowym basenie. Dostęp do bagażu jest, ręcznik (jeśli nie chce się mieć mokrego w bagażu można wypożyczyć (często za darmo, choć kaucja obowiązuje), a kostiumy albo przeschną, albo się je w foliowym worku dowiezie wilgotne.

        Oczywiście nigdy nikomu nie zabierali opasek, upoważniających do korzystania z posiłków. Nie trzeba tylko tak bardzo ulegać Reisefieber.

        Dla wszystkich ten ostatni dzień jest normalnym dniem wczasów, niestety jakoś polski opiekun nie umie do tego spokojnie ludzi przekonać.
        • Gość: mechanics Re: skarga do rzecznika praw konsumenta IP: *.centertel.pl 26.02.11, 15:10
          WG mnie to bardzo nie w porządku, gdyby mnie spotkała taka sytuacja napewno także złożyłbym skargę. Jasne... wszystko mozna... można także pójść na plażę z walizkami, ale jeśli płaci się za pełne 7 dni, to pelne 7 dni powinno być.
          My lecielismy z niemieckim biurem podróży Schauinsland Reisen (ale formalnie umowę podpisywałem z polskim pośrednikiem Orlica.pl) i powiem szczerze, że jestem zachwycony i pełen uznania dla Niemców, że tak potrafią o siebie zadbać. Wszystko było naprawdę super zorganizowane, linie lotnicze zapewniały pełny posiłek, + 3-krotnie bezpłatne nampoje + deser, bardzo fajne gadżety dla dzieci. Na wyspę przylecieliśmy o 12:25, a odlot mieliśmy po dokładnie 7 dniach o 13:25.
          Należy wymagać od biur, którym się płaci za profesjonalizm i maksymalnie nagłaśniać takie rzeczy, wolny rynek powinien eliminować naciągaczy, jesli jednak będziemy siedzieć cicho po ewidentnych wpadkach napewno temu rynkowi w tym nie pomożemy.
          Inna sprawa, że miałem wrażenie, że na kanarach wszystko jest zrobione pod niemców, dogadać sie po niemiecku było chyba łatwiej niż po hiszpańsku, a najbardziej zaskoczny byłem, gdy byliśmy w niniona niedzielę na mszy św. w kościele katolickim w Moro Jable i pieśń na zakończenie była po... niemiecku, mimo, że cała msza po hiszpańsku.
          • bemeta Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. 26.02.11, 15:28
            Witam,
            dawno takich bredni nie czytalem... hahah.. pelne 7 dni.. uff... jaja jak berety..
            Wiec radze przeczytac Voucher, albo Bono czy jak to sie tam w PL nazywa, stoi na 100% jak byk napisane, pierwszy posilek KOLACJA ostatni SNIADANIE, poczatek doby hotelowej o 14 (prawdopodobnie) koniec o 12 (prawdopodobnie).
            Zagadaj w recepcji, zapytaj sie ile kosztuje LATE CHECK OUT - u mnie 30 Euro i o ile sa wolne pokoje to ci to moga zaoferowac... albo zagadaj z szefem recepcji.. to ci to bez dodatkowego stresu za podobna sume umozliwi...
            Pozywac za dyskriminacje narodowa... hahah... w Hadze sie tym zajma jak tylko z Karadzicem skoncza.. na bank, na mur, na beton.
            Jezeli to nie spam albo jakis trolling to .. po prostu odpadam.
            Pozdrawiam z Puerto de Mogán,
            Z najlepiej ocenianego hotelu na Kanararach (tripadvisor)
            Albo z wicemistrza na Gran Canarii (holidaycheck)
            Dodam jeszcze ze przy dzisiejszym oblozeniu nie tylko Polak, ale i Hindus, Eskimos czy Indianin albo Pigmej, musi opuscic pokoj o 12 bez znaczenia o ktorej godzine ma samolot.....
            Pozdro jeszcze raz,
            Bart.
            • Gość: sisi Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. IP: *.c192.msk.pl 26.02.11, 15:46
              Zależy od hotelu czasem 10, czasem 12. Ale ta informacja jest podana w katalogu biura podróży. Skąd więc zdziwienie. Jeśli nie ma zbyt wielu turystów to zwłaszcza w nieduzych hotelach można było zostać dłużej( za darmo). Miałam tak na Korfu i Rodos.
              • bemeta Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. 26.02.11, 15:50
                Oblozenie HCMP na luty to 94,4% wiec naprawde z pozwoleniem na zostanie dluzej w pokoju to kruchutko.. nawet, jak juz napisalem dla Pigmejow.
                Jestesmy bowiem w absolutnym szczycie sezonu zarowno jezeli chodzi o ceny jak i oblozenie.
                Pozdrawiam,
                bart.
                • Gość: jasiu... Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.11, 17:47
                  Dziwne rzeczy wypisujesz bart.

                  Być może ja i moi znajomi mieli szczęście, bo za korzystanie z pokoju, w którym można wziąć prysznic absolutnie niczego od nas nigdy nie chciano. Opaski na rękach czasem przywoziliśmy do Niemiec (w Niemczech mieszkam). Stąd do końca, bez żadnych dopłat korzystaliśmy z posiłków.

                  I żadnych walizek na plażę. Po prostu wcześniej trzeba się było spakować i bagaże odnieść do pokoju, w którym czekały na to, aż je zabierzemy. Oczywiście nigdy nic nie zginęło. Pewnie dlatego, że nie jeżdżę do najlepszych hoteli, ale tych zwyczajnych, czterogwiazdkowych, ważne tylko, żeby cyferka przy wyrazie Weiterempfehlungen była jak najbardziej zbliżona do 100%.

                  Przecież Hotel wie, że zadowolony klient, to jego powrót w następnym sezonie, to również potencjalni klienci spośród jego znajomych, a koszt dla hotelu udostępnienia tegoż pokoju, czy dodatkowego posiłku w sumie (w porównaniu do zysku z gościa) jest niewielki.

                  Na razie obłożenie jest wysokie, bo ludzie boją się Egiptu, czy Tunezji, ale to się może zmienić. Mądrzy menadżerowie to rozumieją. Oczywiście zgadzam się, że pozostawanie w hotelu dłużej niż do 12 rzadko jest możliwe, ale czasem zdarza się i taka opcja, ale tu znów trzeba się dogadać (tak, tak, po niemiecku) z recepcją i z osobą do sprzątania, by ten pokój posprzątała później - 5 Euro napiwku dla sprzątaczki wystarczy. Na ewentualne pytanie odpowiadam od razu - z doświadczenia!

                  Które sieci - tanie - 1-2-Fly, niemiecki TUI, niemiecki Neckermann. Zawsze za pośrednictwem www.sonnenklar.tv/ albo www.ab-in-den-urlaub.de/ (oczywiście z Angebotów).
                  • bemeta Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. 26.02.11, 18:16
                    > Dziwne rzeczy wypisujesz bart.
                    drogi Jasiu, nie wiem komu odopisujesz na posta ale napewno nie mnie.
                    Hahahah..
                    Czy ja pisalem ze za pokoj do prysznica trzeba placici? NIERobimy wszystko zeby klient byl zadowolony, zyjemy z powtarzalskich...
                    jezeli checes pisac o Weiterempfehlung to ci moge calego posta walnac po niemiecku, für mich kein Problem, aber wer sonst wird es verstehen? Also lieber lassen wir es sein.ważne tylko, żeby cyferka przy wyrazie Weiterempfehlung
                    > weiterempfehlungen była jak najbardziej zbliżona do 100%. mamy akurat

                    > Na razie obłożenie jest wysokie, bo ludzie boją się Egiptu, czy Tunezji, ale to
                    > się może zmienić. Daj spokój,... hhehe...to sladowe ilosci zapewinam Cie jestem w stalym kontakcie z Camará de Comercio czyli taka polska izba handlowa
                    I z calym szacunkiem u mnie pozniejsze opuszczenie pokoju zalatwia sie w recepcji a nie u sprzataczki... albo jaja sobie robisz albo trollujesz,
                    pozdrawiam z Puerto de Mogán
                    bart
                  • bemeta Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. 26.02.11, 18:23
                    ...
                    O kurde
                    >Być może ja i moi znajomi mieli szczęście, bo za korzystanie z pokoju, w którym można wziąć prysznic absolutnie niczego od nas nigdy nie chciano
                    Teraz dopiero zaczailem ze LATE CHECK OUT, zrozumiales jako oplate za prysznic czy co tam... sorki, entschuldigung.... lo siento..... nie to nie oplata za prysznic tylko za przedluzenie doby hotelowej... sorki za ta angielszczyzne tak popularna w kanaryjskich hotelach :)
                    Milego dnia wszystkim forumowiczom,
                    bart.
                    • Gość: jasiu... Re: Strasburg przynajmniej, ale lepiej Haga.. IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.11, 20:42
                      Ano właśnie. Można u poligloty-rezydenta, któremu się nie chce, a można po prostu na recepcji. Ta druga opcja jest o tyle prostsza, że czasem osoby np. z małym dzieckiem potrzebują dosłownie dwóch trzech godzin, bo dziecko w południe jest przyzwyczajone do snu. Zawsze w takim przypadku można usłyszeć, że nie ma problemu (wybacz, że piszę po polsku, ale to polskie forum) bo pokój może trafić do gości, którzy przyjadą wieczorem, a sprzątaczka posprząta ten pokój na końcu. I wtedy warto sprzątaczce coś zostawić, niech się cieszy.

                      Uwierz mi, nie było w takich przypadkach żadnej dopłaty, przynajmniej w hotelach, które znam.

                      Na marginesie - nie mam niemieckiego obywatelstwa i nie muszę udawać Niemca. Wyrazu oznaczającego rekomendację użyłem dlatego, że ja w wyborze urlopu korzystam właśnie z niemieckich stron. Nie musisz się popisywać, że znasz i ten język. Wielu zna.
    • bemeta Re: skarga do rzecznika praw konsumenta 27.02.11, 19:33
      Gość portalu: aaa napisał(a):

      >Ja po przyloci e skłądaM SKARGĘ na prześladowanie ze względu na narodowość. Kto ze mną?

      Drogi Jasiu, sorki ze to wylecialo na jakies personalne wycieczki nie taki byl moj zamiar,
      ale po przeczytaniu tego cytatu powyzej no po prostu odlecialem,
      serio....
      jak mozna takie brednie pisac?
      mesjasz narodow... haha....
      nazywam sie milion bo za miliony kocham i cierpie katusze.. ufff
      trzeci Katyn o Jezu..... Medialny strzal w tyl glowy....
      piaty rozbiór Polski... ale jazda...
      Polaka bija... jak J.M. Rokita, tak ten maz Nelly w Lufthansie... no jak dla mnie jaja total...
      No tylko naszych DEPORTUJA do recepcji, PRZYJDA NOCA I KOLBAMI DO DRZWI ZALOMOCA...
      Zsylka na Sybir, tylko naszych, Polakow... nieogrzewanym wagonem bydlecym o chlebie i wodzie.....
      I generalnie o ten pieprzony mesjanizm mi chodzilo... hehhe.. jestem otwarty na kazda rzeczowa dyskusje na temat hotelarstwa na GC gdyz to moja dzialka,
      Pozdrawiam serdecznie i zycze udanych wszystkich wakacji,
      bart
      dzis w Puerto de Mogán 31.8ºC sroga zima tego roku :)
      • Gość: mechanics Re: skarga do rzecznika praw konsumenta IP: *.subscribers.sferia.net 27.02.11, 21:52
        Być może autorka wątku nieco się zagalopowała pisząc o prześladowaniu ze względu na narodowość, ale Ty z kolei sypiąc cytatami ni przypiął ni wypiął (no bo co ma do tego np cytat posłanki Kempy o "medialnym strzale w tył głowy", czy chociażby pamiętna sprawa Rokity?) zagolopowałeś o niebo dalej. Totalne pomieszanie z poplątaniem.
        Ale przechodzać do sedna... biuro podróży organizuje całe 7 dni, od momentu wejścia na pokład samolotu, do momentu zejścia niego z powrotem w kraju. I jeżeli traktuje w ten sposób klienta, że naraża go na koczowanie w recepcji na walizkach, to znaczy po prostu, że oferuje bardzo niski standard i ma tego klienta gdzieś. Jasne, że vouchery trzeba czytac, tylko gdyby tam było napisane, że biuro zapewnia np 4 noclegi, a przeciez napisać tak może, to co? To wg Ciebie w porządku? O takich sprawach należy wyraźnie informować informując także o ewnetualnych kosztach samodzielnych opłat za wynajęcie pokoju za te brakujące pół dnia. I ta sprawa jak nahbardziej nadaje się na skargę do rzecznika praw konsumenta.
        • Gość: elka Re: skarga do rzecznika praw konsumenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 23:34
          @mechanics
          a może czasem trzebaby poczytać, co się podpisuje :)
          bo większość biur ma w ogólnych warunkach info, że 1 i ostatni dzień są dniami tzw.'podróżnymi', bez względu na to czy jedzie się na 3, 5, 7 14 itp.dni
          doba hotelowa jest dość standardowa na całym świecie /pomiędzy 10 a 12, rzadko 14/
          biuro powinno również podać godziny wylotów i na tej podst. dokonuje się wyboru oferty
          jeśli godziny są korzystne - to nasz zysk, jeśli nie - to jak pisano powyżej, albo się dokupuje, albo rozsądnie organizuje ostatni dzień
          i jakiekolwiek pretensje należy mieć do własnej niewiedzy
          a roszczenia założycielki topic'u są po prostu żałosne, czyżby pierwszy wyjazd w życiu ?:)

          no a @bart
          to chyba wypił dużo za dużo przed napisaniem ostatniego posta :):):)
          • Gość: jasiu... Ludzie wyluzujcie! IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.11, 17:30
            Winę ponosi tylko i wyłącznie rezydent, który wystraszonym Polakom nie umie przekazać, że ostatni dzień jest również dniem wypoczynku. Może źle napisałem winę. Po prostu, w stosunku do niektórych trzeba mieć więcej wyobraźni, powiedzieć im, co w tym ostatnim dniu mają ludzie robić. Zapewnić, że nigdy nie zdarzyło się, by bagaż zginął, że można ten bagaż zostawić, a samemu iść na ostatnią wycieczkę, czy czas przeznaczony na oczekiwanie (wersja najprostsza) spędzić na basenie!

            Wybaczcie, ale często widzę ofermy, które kilka godzin nie robią niczego, nawet kawy sobie nie zrobią, tylko w kompletnym ubraniu podróżnym, czekają na fotelach przed recepcją. Po co? Przecież przebrać się można wszędzie, na 15 minut przed wyjazdem. W walizce można mieć mokry ręcznik, czy kostium. Problem w tym, że niektórym trzeba to wyraźnie powiedzieć. Jakieś takie bardzo o swój bagaż zatroszczone są niektóre osoby.
            • aka10 Re: Ludzie wyluzujcie! 14.03.11, 21:27
              Calkowicie sie z Toba zgadzam :-)
              • inga71 Re: Ludzie wyluzujcie! 15.03.11, 00:05
                za każdym razem musiałam opuścić pokój ok 12(poza turcją gdzie nam udostępnili pokój do 18) a wylot był wieczorem lub późnym wieczorem to nigdy tego czasu nie spędzałam w recepcji!!!! również nikt nie zabraniał nam korzystać z posiłków.jakoś nie wpadło mi do głowy żeby skarżyć się z tego powodu,dzień był tak samo spędzony jak każdy inny a przebrać się to kwestia 5 minut i zaznaczam że też jeżdzę z dziećmi.a poza tym jak co niektórzy piszą wszystko jest wcześniej napisane i jest wybór-jechać lub zostać w domu.
                • Gość: gościu Itaka :-( IP: 81.211.111.* 18.03.11, 18:04
                  Tydzień temu wylot z Gran Canarii do Wawy opóźnił się o 8 godzin, zamiast odbioru z hotelu o 12 autokar przyjechał o 19.30. Nie byłby to problem, gdyby ITAKA od razu poinformowała nas o tym, że mamy do dyspozycji cały dzień. Dzień przed planowanym wylotem do pokoju podrzucono nam liścik z informacją, że odbiór o 16.30, ale pokój i świadczenia żywieniowe są do 12. Na własny koszt przedłużyliśmy pobyt w pokoju do 16 i mieliśmy szczęście, bo nie wszystkim się to udało. Sprzątaczce wyjaśniliśmy, że opuszczamy pokój później. Tuż przed 16, podrzucono nam do pokoju kolejny liścik - opóźnienie o 8 godzin. Już drugi raz pokoju nie przedłużaliśmy, bo byliśmy spakowani i gotowi do wyjścia, ręczniki oddane itd. Po dłuższej dyskusji w recepcji i pokazaniu listów od Itaki dano nam bony na kolację. Jak się okazało niektórzy koczowali te 8 godzin, bo nawet do 16 na własny koszt im nie przedłużono. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że hotel wystawiłby z pokoju np. niemieckiego emeryta i kazał mu czekać do 19.30. Apropos "narodowych" kwestii poruszonych powyżej - Polaków nie wita się w tym hotelu szampanem, tak jak innych. Niw wartościuję, nie oceniam, tylko relacjonuję.
                  • aka10 Re: Itaka :-( 18.03.11, 19:23
                    Gość portalu: gościu napisał(a):



                    - Polaków nie wita się w tym hotelu szampan
                    > em, tak jak innych. Niw wartościuję, nie oceniam, tylko relacjonuję.

                    A ja sadze, ze ci, ktorzy dostali szampan mieli ten szampan wczesniej oplacony-czy to dodatkowo przez siebie, czy tez biuro podrozy. Cudow nie ma. Nie robmy z siebie pokrzywdzonych meczennikow.
                    Opoznienia tez sie zdarzaja. Doba hotelowa konczy sie zazwyczaj o 12-tej. Nawet, jesli wylot jest wieczorem, bagaze mozna zostawic w recepcji i isc na plaze czy gdzie indziej.
                    Czasami mozna przedluzyc sobie korzystanie z pokoju, zazwyczaj za oplata.
                  • bemeta ehhhh..... 19.03.11, 12:09
                    >Polaków nie wita się w tym hotelu szampanem, tak jak innych. Niw wartościuję, nie >oceniam, tylko relacjonuję.

                    Podaj prosze o jakim hotelu piszesz i z najwieksza przyjemnoscia i niemniejszym sarkazmem zadzwonie do dyrektora zeby go poinformowac:

                    1. Co pisza o jego hotelu na polskich portalach
                    2. Ze Recepcja sobie jaja z gosci robi dajac jedym copa de bienvenida a innym nie
                    3. Ze cokolwiek sie wyjasnia sprzataczce jakby szef recepcji nie potrafil porozumiec sie z gobernancja i poinformowac ktore pokoje maja late check out

                    U mnie zaden z tych numerow nie tylko by nie przeszedl ale nawet nie zaistnial.
                    A tak dla wyjasnienia to cava na powitanie to standart zeby klient sie czyms pare minut zajal i recepcja ma czas na wypelniene papierow, nikt za to nie placi (ok, hotel, haha...) ale jest to uprzejmosc.

                    Pozdrawiam z Puerto de Mogán,
                    bart.

                    • aka10 Re: ehhhh..... 19.03.11, 16:38
                      No, wlasnie, ktos placi. Za cave placi hotel, jesli sie chce szampana, to sie wczesniej zamawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka