do tych co byli na Lanzarocie

26.08.08, 11:01
bedziemy tam na przelomie listopada i grudnia. Hotel Lanzaplaya.
planujemy wynajecie samochodu zeby nie siedziec caly czas na
miejscu. Myslalam o 7 dniach. Zastanawiam sie tez nad jednodniowa
wycieczka na Fuerte, ale tam trzeba bedzie osobno samochod
wypozyczyc bo nie mozna przewozic ( kwestie ubezpieczenia).
czytalam o tym co mozna na Lanza zwiedzac, ale mam pytanie.
Zakladajac,z e bedziemy zwiedzali w tempie raczej slimaczym ( dwoje
dzieci) ile czasu nam to zajmie? Tzn czy jest sens brac samochod na
7 dni, czy np 4-5?
I jeszcze, czy w okolicy hotelu sa jakies sklepy gdzie mozna kupic
jakies przekaski, napoje, jedzenie itp? mamy hp i cos trzeba bedzie
dokupic zeby miec w lodowce ( znow dzieci ;) + my moze jakis
alkohol). Na stronie hotelu podaja, ze sa mozliwosci zakupow w
okolicy, ale rownie dobrze moze chodzic o dmuchane krokodyle i
pocztowki;). I czy te sklepy sa w "pieszym" odstepie czy lepiej
podjechac samochodem?
    • w_u_j_e_k Re: do tych co byli na Lanzarocie 26.08.08, 23:18
      Hotelu nie znam, napisz w jakiej miejscowości, to coś więcej napiszę. Ogólnie
      samochód wystarczy na 3 dni, na Fuerte lepiej pojechać innym razem. Na
      zwiedzanie parku Timanfaya lepiej wybrać się z wycieczką, między wulkanami i tak
      trzeba jechać autobusem a samochód zostawić na parkingu. Cała reszta wyspy
      idealna do samodzielnego zwiedzania. Wynajęcie auta nie jest drogie, od 20 kilku
      euro/dzień. O dmuchane krokodyle może być trudno, ale z jedzeniem, napojami,
      alkoholem (jest tańszy niż w kraju) i firmowymi kosmetykami nie ma problemu
      właściwie nigdzie na wyspie. Listopad/grudzień nie jest dobry na zakupy. W
      styczniu można kupić w dobrej cenie firmowe ubrania np. Zara. Za wyjątkiem
      elektroniki (raczej odradzam zakup) trudno tu o jakieś dziadostwo, towary są
      przyzwoitej jakości i w dobrych cenach. Wyspa jest czysta, spokojna, przyjazna.
      Drogi dobre i dobrze oznakowane, jest też sprawna i tania komunikacja
      autobusowa, ale z dziećmi, to lepiej rzeczywiście wynająć auto.
      Ważne, dla dzieciaków zabrać czapki na wieczorne spacery. Nad oceanem może mocno
      wiać i jeżeli maja wrażliwe uszy to może być problem.
      • alfred79 Re: do tych co byli na Lanzarocie 27.08.08, 10:06
        Dzieki
        Miejscowosc to Puerto del Carmen.
        Nie licze na zakupy ubraniowe itp ( tzn jak cos fajnego sie trafi to
        ok, ale nie ma cisnienia, chodzilo mi o to czy "zywnosciowo
        alkoholowe" zakupy mozna uskutecznic ;)), mam nadzieje na troche
        ciepla i slonca. Dla dzieciakow cos wezme, ale one do wiatrow
        przyzwyczajone, mieszkamy nad Morzem Polnocnym ;).
        Jak tam z pogoda na przelomie list i grudnia? Mniej wiecej wiem,
        sprawdzalam temperatury, ale tak czysto praktycznie, krotki rekaw,
        dlugi, kurtka? Buty pelne? sandaly? Cos przeciwdeszczowego?
        Juz sie ciesze, odpoczniemy sobie i poogladamy Lanzarote, wydaje sie
        fajna ;)
        A do tego parku Timanfaya lepiej pojechac swoim samochodem i sie
        przesiasc czy jest jakas wyzszosc wycieczki? Zasadniczo z dziecmi
        chyba wygodniej samochodem...
        A co do samochodu do mam propozycje wynajecia opla corse, 5
        drzwiowego z ubezpieczeniem i bez limitu kilometrow za 188 euro. I
        foteliki za 49 euro. Uczciwie?
        • w_u_j_e_k Re: do tych co byli na Lanzarocie 27.08.08, 11:23
          Ostatnio byłem na przełomie stycznia /lutego. Pogoda - polskie ciepłe lato, ale
          wiało. Atlantyk jak Bałtyk latem, kapaliśmy się ale po wyjściu z wody trzeba
          było od razu szybko sie wycierać, bo wiało.
          Oczywiście koszulka i krótkie spodnie, klapki na nogi. Na wieczorny spacer nad
          oceanem przyda się sweter. Można sie opalać. Na Lanzarote prawie nigdy nie pada.
          Nad wyspą przewalają się chmury znad Atlantyku ale ponieważ wyspa jest płaska to
          nie powodują opadów. Brak opadów to zresztą największy problem wyspy. Dlatego
          woda w kranach jest odsoloną wodą oceaniczną, co lekko daje się wyczuć w smaku,
          ale nadaje się do spożycia. Nie trzeba kawy czy herbaty gotować na wodzie
          butelkowanej, jak np. w Egipcie.
          Puerto del Carmen jest większym i nieco gwarnym miejscem (osobiscie wolę
          zaciszną Costa Teguise) ale ma najwiekszą plażę na Lanzarote. Nie jest to
          najadniejsze miasteczko, ma liniową zabudowę ciągnie się wzdłuż brzegu na
          dugości paru kilometrów. Dogodne połączenie autobusem do Arrecife (bilety u
          kierowcy chyba 2 euro). Jest w P del Carmen duże centrum handlowe (na skalę
          Lanzarote oczywiście) i sporo sklepików. Przy płaceniu kartą trzeba okazać jakis
          dokument. Bez problemu kupisz wszystko co potrzeba. Ceny zbliżone do polskich,
          alkohol tańszy, jogurt droższy.
          Park Timanfaya zwiedza się z autobusu. Autobusy jeżdzą po wyznaczonych trasach
          pomiędzy wulkanami i zwałami lawy. Z autobusu nie można wysiąść. Samochodem
          można dojechać na parking przy restauracji z wylkanicznym grilem i tam trzeba
          dołączyc się do jakiejś grupy. Moim zdaniem lepiej od razu wybrac się z
          wycieczką. (Od 15 Euro/osoby - u rezydenta oczywiscie drożej) Byłem zachwycony
          widokami natomiast żona uznała to za stratę czasu.
          Cena za auto wydaje mi się normalna (oczywiscie jezeli jest to na 7 dni).
    • turhotel Lanzarota to ładna wyspa 27.08.08, 13:02
      Lanzarota to ładna wyspa, co nie?
Pełna wersja