teletombola1
12.03.07, 23:51
a pojutrze zabieg usuwania ząbków. Aż mnie ciarki przechodzą. Mam nadzieje, że
wszystko bedzie o.k. i dzielnie wszystko zniesiemy: ja stres, a Ania ból.
Wiecie co, ta atmosfera pakowania torby (wszystkich dzieci, bo reszta idzie
na ten czas do babci), intensywnego myślenia co jeszcze trzeba zabrać, o
której wstać i wogóle myślenia jak to będzie, jest okropna! No i znowu
oddział, chore dzieci, wspomnienia, ech...