Gość: MACIEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 10.02.04, 02:23 Az 60 % uczniow uczy sie angielskiego.I to ma byc sukces? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maruda Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach IP: *.gdynia.mm.pl 10.02.04, 02:40 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Az 60 % uczniow uczy sie angielskiego.I to ma byc sukces? ******************** A ile ma być? 117%? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roxie Maciej, Czytaj uwazniej - przeciez sami przyznaja IP: *.putnamlovellnbf.com 10.02.04, 14:03 ze 60% to malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C. von Ortelsburg W Europie najwazniejszym jezykiem jest niemiecki. IP: 209.161.237.* 10.02.04, 03:50 I jego trzeba sie uczyc, a nie tego jezyka scierwojadow anglo-amerykanskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mjak Re: W Europie najwazniejszym jezykiem jest niemie IP: *.veranet.pl 10.02.04, 07:56 chyba tylko z Twojego punktu widzenia...bo nawet NIEMCY tak nie mysla:) a co do sukcesu nauki jezyka angieskiego w szkole to relatywnie on nastapil. A jezyk rosyjski- zwlaszcza w zawodowkach jest PRO FORMA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs masz racje, angielski IP: 194.255.20.* 10.02.04, 10:08 caly swiat mowi po angielsku i wszedzie w Europie ucza angielskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs niemal 100% w krajach skandynawskich - nie tylko IP: 194.255.20.* 10.02.04, 10:06 angielskiego zaczyanja uczyc, np w Danii, juz w 3 klasie, pozniej w 5 niemieckiego i czesto w 7 francuskiego lub hiszpanskiego. Jest 9 klas ( 10-ta opcjonalna ), tak ze nauka angielskiego trwa az 7 lat i dlatego tez Dunczycy mowia jakby sie urodzili w USA.Pozniej szkola srednia - z reguly 3 lata z 3 jezykami no i ewentualnie studia. Moja corka jest w 1 gimnazjum i mowi 6 jezykami w tym 3 perfekt, bo jeszcze ma "darmowy" polski w domu. A ja ledwie dukam po angielsku a i tak mam szczescie ze sie uczylem w szkole, bo z Polakow ktorych ja znam, to obcym jezykiem wlada moze 1 na 10. To jest qwa WSTYD !!! Arabi i murzyni prawie wszyscy mowia po angielsku, rumuni ok 70 %, bulgarzy 40 %, a my - 10 %. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m'c Re: niemal 100% w krajach skandynawskich - nie ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 12:59 Nie wiem chłopcze, czy się orientujesz, ale w Polsce też jest angielski obligatoryjny od 3 klasy szkoły podstawowej (od dawna). Jeżeli twoi znajomi (czy też inni ludzie)mimo to nie władają żadnym obcym językiem to tylko dlatego, że się nie uczyli dość pilnie. Jeśli ktoś jest nieukiem to mu nic nie pomoże nawet gdyby się uczył od urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 uczyc czy nauczyc? 10.02.04, 10:07 Nie interesuja mnie urzednicze procenty tylko ilu ludzi faktycznie w Polsce zna jezyk obcy. Twierdze, ze bardzo niewielu. Co z tego, ze sie w szkolach uczyli skoro sie nie nauczyli. Pod pojeciem "znajomosc jezyka obcego" rozumiem faktycznie jego normalna znajomosc praktyczna w mowie i pismie a nie dukanie i jakanie sie. Albo ktos umie jezdzic na rowerze albo nie. Nie wiem co to znaczy "slaba umiejetnosc jazdy na rowerze". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acamar Re: uczyc czy nauczyc? IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 10.02.04, 12:39 Tak wlaśnie moje dzieci są uczone angielskiego już od czasów przedszkolnych... Żałosne.Co roku nowy, niedouczony nauczyciel i nowy podręcznik... Dlaczego moje pokolenie można było NAUCZYĆ rosyjskiego ? Bo mieliśmy wielu dobrze wykształconych rusycystów, czego się nie da powiedzieć o anglistach zatrudnianych w szkołach... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 srodowisko jezykowe 10.02.04, 13:50 tak, z rosyjskim to prawda, choc oczywiscie to jezyk slowianski i naprawde jest w nim wiele podobienstw do polskiego, wystarczy nauczyc sie cyrylicy do czytania i dosc szybko mozna jechac z tym koksem. Mysle, ze wazne jest tez pozaszkolne, medialne srodowisko jezykowe np. w Belgii czy Holandii telewizja nadaje filmy w oryginale i kazdy mieszkaniec tamtych krain, chcac nie chcac, jesli statystycznie gapi sie w TV wiele godzin dziennie to tez uczy sie obcych jezykow. A u nas albo jakis lektor czyta cos monotonnie z kartki albo pozbawia sie aktora mozliwosci grania wlasnym glosem podkladajac jakis zalosny dubbing typu skrzeczenie Kaczora Donalda pod Arnolda Schwarzeneggera lub odwrotnie. A mozliwosci techiczne by byly, bo telewizor stereo to nie problem i mozna dac dwa kanaly z teletekstem widzowi do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
anglista1 Re: uczyc czy nauczyc? 10.02.04, 14:21 Problem nie w tym, że angliści są gorzej wykształceni niż rusycyści, ale w tym, że łatwiej im o dobrze płatne posady w sektorze prywatnym. Kto po filologii angielskiej o zdrowych zmysłach wybierze pracę w jakiejś zawodówie za PLN 1200 zamiast grubych tysięcy w firmie (albo szkole) prywatnej?! Odpowiedz Link Zgłoś
anglista1 Re: uczyc czy nauczyc? 10.02.04, 14:22 acamar, problem nie w tym, że angliści są gorzej wykształceni niż rusycyści, ale w tym, że łatwiej im o dobrze płatne posady w sektorze prywatnym. Kto po filologii angielskiej o zdrowych zmysłach wybierze pracę w jakiejś zawodówie za PLN 1200 zamiast grubych tysięcy w firmie (albo szkole) prywatnej?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szurkowski Re: uczyc czy nauczyc? IP: ntsb.d* / *.mofnet.gov.pl 10.02.04, 14:48 Slaba umiejetnosc jazdy na rowerze oznacza, ze sie delikwent czesto wyp..dala albo nie wytrzyma mi na kole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szurkowski Re: uczyc czy nauczyc? IP: ntsb.d* / *.mofnet.gov.pl 10.02.04, 14:51 Slaba umiejetnosc jazdy na rowerze oznacza, ze delikwent nie wytrzyma mi na kole albo sie czesto wyp..dala ... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 zrozumialem Rysiu 10.02.04, 15:28 jezeli teraz sprobujesz przetlumaczyc swoja odpowiedz poprawnie w 26 czasach po angielsku tudziez 16 po niemiecku i wyjedziesz z tym na ulice Londynu czy Berlina to zrozumiesz co to znaczy wyp... sie jezykowo; mimo wszytsko podziwiam Cie za kondycje przy Twoich 70 chyba latach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamosz Re: zrozumialem Rysiu 10.02.04, 19:58 toja3003 napisała: > jezeli teraz sprobujesz > przetlumaczyc swoja odpowiedz > poprawnie w 26 czasach po angielsku > tudziez 16 po niemiecku i wyjedziesz z tym > na ulice Londynu czy Berlina to > zrozumiesz co to znaczy wyp... sie jezykowo; > mimo wszytsko podziwiam Cie za kondycje > przy Twoich 70 chyba latach. Jakich 26 czasach w angielskim to są jakies chore przesady w angielskim NIED MA 26 czasów mądralo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach IP: *.elk.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 10:20 ten raport moga sobie w buty wlozyc,niech lepiej napisza jakie sa wyniki tych nauk jezykow obcych,moja corka w 1 klasie szkoly podstawowej w 60 tysiecznym miescie nie ma jezyka obcego zadnego,za to ma 2 godziny religii......zreszta nawet gdyby miala to czego mozna sie nauczyc w czasie 45 min.w klasie 30 osobowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andré Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach IP: *.unige.ch 10.02.04, 11:14 Bezsensem tego raportu jest to, ze pokazuje stopien nauczania, a "nauczenia". Dlaczego nie zbadaja, ile z tych uczniow tylko i wylacznie(!!) po nauce w szkole zdaje egzamin z 60procentowego angielskiego (FCE,CAE,CPE,TOEFL,IELTS...). Pokazalo by to, jaki mamy poziom nauczania NAUCZYCIELI.Znam go dobrze, bo zbadalem empirycznie, uczac sie w liceum 2 jezykow. Pierwszym byl angielski (3 lata po 2 gdziny na poziomie pre- intermediate, potem intermdiate, gdy wszyscy byli na poziomie FCE lub wyzszym), drugim francuski (6 godzin tygodniowo od 1 klasy liceum, zaczynalem od poziomu zero, a teraz moge swobodnie sie wyslawiac po francusku i mam zdany, tylko uczeszczajac do liceum na kurs, DELF'a 2 stopnia).Uwazam, ze takie edukacji conajmniej 6 godzin nam trzeba, oraz lepszej weryfikacji umiejetnosci pedagogicznych nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
anglista1 Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach 10.02.04, 14:35 Mówisz o weryfikacji nauczycieli j. angielskiego? Niestety, jak sie nie ma co sie lubi, to się lubi, co się ma. W szkołach państwowych nauczyciele angielskiego z odpowiednimi kwalifikacjami (studia filolowiczne lub lingwistyczne) stanowią niewielki procent wszystkich tzw. anglistów. Większość to nie absolwenci anglistyk czy lingwistyk, a produkty wszelkich innych kierunków. Gdyby szkoły stosowały rygorystycznie WSZYSTKIE wymagane kryteria oceny nauczycieli j. angielskiego, to przy tych płacach jakie się im oferuje na "państwowym" nie mielibyśmy nawet tych "tak zwanych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henryk_1937 Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach IP: *.dial-in.ttnet.net.tr 10.02.04, 21:45 Jeden z dyskutantow powiedzial ze w miescie 60 000 nie uczy sie jezykow, ale za to maja dwie godziny religi. A po co jezyki Pana corce?, wystarczy jej modlitwa o polepsznie jej sytuacji i modlenie sie o znajomosc jezykow. Robienie dzici i placenie na Radio Maryja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nel Re: Raport o nauczaniu języków w szkołach IP: *.tilbu1.nb.home.nl 10.02.04, 11:19 A ja jestem nauczycielka jezyka angielskiego, obecnie za granica. Niestety z mojej pensji nie bylam w stanie oplacic studiow podyplomowych :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Historia lubi się powtarzać !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 195.85.227.* 10.02.04, 11:37 Za moich czasów 100 % uczniów uczyło sie rosyjskiego i propaganda była z tego dumna. Obecnie 65 % uczniów uczy się angielskiego i propaganda też jest z tego dumna. Problem w tym że tak jak za komuny prawie nikt nie potrafił mówić po rosyjsku, tak i teraz prawie nikt z uczących się angielskiego nie potrafi komunikować się w tym języku. W polskich szkołach kwitnie bowiem jakieś niezrozumiałe misterium nauczania. Uczy sie dzieci zwrotów, czasów, gramatyki, itp. I tak np. mój syn od lat ma 6-ki z angielskiego, a jak przyszli do mnie znajomi - to nic nie rozumiał z mówionego angielskiego, ani be ani me. Bo w polskiej szkole nieważne są efekty, ważne jest samo nauczanie. W polskiej szkole nikt nie będzie wymagał od ucznia aby komunikował sie po angielsku, on ma odrabiać lekcje i uczestniczyć w zajęciach. To straszny problem Polski, nie tylko w szkole ale i w zakłamaniu całego życia publicznego i politycznego. Dlatego ilością uczących się dzieci nie ma się co zajmować ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: Historia lubi się powtarzać !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 150.254.84.* 10.02.04, 11:52 Otóż wcale nie jest tak, jak z rosyjskim za komuny. Rosyjski kojarzył się z przymusem i wielu ludzi (osobiście zresztą uważam, że niesłusznie) uważało za punkt honoru nie uczyć się, a zaliczyc jak tako. Wcale się nie dziwię, że dziecko nie rozumiało. Rozumienie mowy w językach nie spokrewnionych jest najtrudniejszym elementem opanowania języka. Znacznie trudniejszym niż czytanie za zrozumieniem i nawet płynne mówienie. Zrozumienie mowy jest możliwe tylko wtedy, gdy się to ćwiczy, najlepiej w środowisku danego języka. Wielokrotnie spotykałem sie z relacjami kolegów, którym się zdawało, że znają język, a dopiero po kilu miesiącach pobytu zaczynało rozumieć, co tubylcy mówią między sobą. Sam zresztą też mam ten problem. Czytam dość dużo (ok. 130 "dorosłych " książek) i w związku z tym mam całkiem niezłe słownictwo. Stykałem się z wieloma ludźmi, oprowadzałem gości po Poznaniu i okolicy i nauczyłem się jako tako poprawnie i płynnie mówić. Zakończę anegdotą. Kiedyś przegadałem całą drogę pociągiem osobowym z Torunia do Poznania z pewnym angielskim małżeństwem. Na koniec powiedziałem, że panią świetnie rozumiem, a ze zrozumieniem pana mam trudności. - Bo ja uczę głuchoniemych - skomentowała Angielka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Historia lubi się powtarzać !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 148.188.174.* 10.02.04, 15:16 Gratuluje obserwacji. Uczenie jezyków to szalenie trudne zadanie, w sumie wynika troche z doswiadczen kulturalnych narodu, jego historii, polityki. Angielski byl dla nas jezykiem politycznego wroga numer jeden. Niemiecki byl jezykiem bylych okupantów i morderców. Rosyjski jezykiem znienawidzonego komunizmu. Ale nam Polakom sie udalo, co? Ten bagaz psychologiczny na pewno procentuje do dzisiaj, kiedy nie mamy doskonale przygotowanej kadry nauczycielskiej. Nie jest to oczywiscie problem Holandii, Szwecji, Danii czy Finlandii. Oni od "zawsze" mieli w swiadomosci ze ich jezykami oni sie nie dogadaja z nikim i od dawna caly naród uczy sie jezyka. O Dzisiaj czasy sie zmienity, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Historia lubi się powtarzać !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 148.188.174.* 10.02.04, 15:50 Gratuluje obserwacji. Uczenie jezyków to szalenie trudne zadanie, w sumie wynika troche z doswiadczen kulturalnych narodu, jego historii, polityki. Angielski byl dla nas jezykiem politycznego wroga numer jeden. Niemiecki byl jezykiem bylych okupantów i barbarzynców. Rosyjski jezykiem znienawidzonego komunizmu. Ale nam Polakom sie udalo, co? Ten bagaz psychologiczny na pewno procentuje do dzisiaj, kiedy nie mamy doskonale przygotowanej kadry nauczycielskiej. Nie jest to oczywiscie problem Holandii, Szwecji, Danii czy Finlandii. Oni od "zawsze" mieli w swiadomosci ze ich jezykami oni sie nie dogadaja z nikim i od dawna caly naród uczy sie jezyka. Oczywiscie ze otwarcie gospodarcze, staly kontakt z obcokrajowcami bardzo pomaga. Kasjerka w malym sklepiku w Amsterdamie doskonale rozumie po angielsku, podobnie jak za komuny nasi cinkciarze i prostytutki. Chciec to móc. Wystarczy chciec, wyczuc potrzebe i wszystko zacznie grac. Dzisiaj czasy sie zmienily, nie ma jak uciec od angielskiego. Moze to sie nam podobac albo i nie. Ktos pisze zeby sie uczyc tureckiego, arabskiego. Slusznie, trzeba sie uczyc wszystkich wazniejszych jezyków, inwestowac w lingwistów. Trzeba sie uczyc równiez chinskiego, hinduskiego, portugalskiego, bo za dwadziescia lat pojawia sie na swiatowej scenie gospodarczej nowi, powazni gracze. Wszystko to jesdnak nie ujmuje faktu ze wspólnym mianownikiem w tej wiezy Babel jest angielski, a nie np. esperanto. Trzeba sie wiec uczyc angielskiego. To powinien byc program rzadowy, traktowany na serio. Paradoks w tym ze nic tak naprawde na serio i z uporem nie jest traktowane. Ani powszechna informatyzacja spoleczenstwa (mówie tu o dostepie do Internetu), ani inwestycje na szkolnictwo (przyszlosc narodu), nie mówiac juz o badaniach naukowych. Jestesmy na szarym koncu, niby to z braku pieniedzy, niby to z róznych przyczyn obiektywnych, ale tez troche z tej naszej postawy na "mniej wiecej", tego godzenia sie na miernosc, przecietnosc. Byc sredniakiem, szarym gosciem w Polske to nie jest wstyd. A byc powinien, prawda? Jak widzicie Panstwo, rózne to elementy sprawiaja ze jestesmy tacy slabi w tylu dziedzinach. Oczywiscie sa wyjatki. Jestesmy wspanialymi katolikami i mamy najwieksza ilosc metrów kwadratowych kosciola na glowe w Europie. Jak w duszy spytamy sie jacy to my Katolicy, to dojdziemy do podobnych wniosków jak z tym nauczanie angielskiego. Wszystko tak na pokaz. Uczy sie aby uczyc a nie nauczyc. Chodzi sie do kosciola aby sie pokazac przed sasiadami nowa garsonka a nie dlatego ze taka jest potrzeba duchowa. Musimy zrozumiec ze zycie trzeba traktowc na serio. Trzeba sie uczyc na serio, pracowac na serio, wierzyc w Boga na serio, a przy tym wszystkim miec wiecej poczycia humoru i cierpliwosci aby to zmienic. Niestety, bedzie to zadanie na przyszle pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel angiels Re: Historia lubi się powtarzać !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 23:54 Nauczać się da tylko zwrotów, słówek i gramatyki, plus stwarzać okazje do komunikacji. A jeżeli ktoś nie chce tych okazji wykorzystać, to mu żaden nauczyciel nie pomoże. Uczenie się w dużej mierze zależy od ucznia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Więcej arabskiego i tureckiego IP: 150.254.84.* 10.02.04, 11:38 Bardzo się cieszę, że wzrasta popularność angielskiego w polskiej szkole. Wolałbym oczywiście, żeby 100% młodych Polaków uczyło się tego języka. Ale jeżeli porównamy obecną sytuację z sytuacją szkoły za czasów komuny, i tak widać olbrzymi postęp. Dzieci i młodzież nie tylko mają angielski, ale w większości sie go rzeczywiście uczą. Przyczyną tego jest rewolucja w myśleniu o potrzebie znajomości języka. Za czasów komuny dzieci nie miały w większości motywacji. Wyjechać było trudno, kontaktów z zagranicą było niewiele, a bez znajomości języka można było się całkiem nieźle urządzić w życiu. Obecnie trudno o pracę bez słynnej triady: angielski, komputer i prawo jazdy. Często żąda się znajomości języka nawe tam, gdzie w praktyce się go nie używa. Tak na wszelki wypadek. Ale to dobrze, tworzy się w ten sposób klimat, a na przyszłość - jak znalazł. Egzaminatorzy na studia twierdzą na ogół, że poziom znajomości materiału wymaganego z przedmiotów zdawanych na egzaminach wstępnych jest dziś niższy niż kilka - kilkanaście lat temu. Wyjątkiem jest właśnie znajomość angielskiego i niemieckiego. To, że młodzież wybiera angielski i w drugiej kolejności niemiecki, świadczy o jej zdrowym rozsądku. A może o zdrowym rozsądku rodziców. W tej chwili ok. 90 % istotnych informacji można znaleźc w języku angielskim. W mojej dziedzinie: chemii nie tylko Skandynawowie i Holendrzy publikują po angielsku, praktycznie cała Europa posługuje się tym językiem. Nawet Niemcy tłumaczą swoje najlepsze czsopismo na angielski, podobnie - i nawet w większym stopniu - Rosjanie. Także polskie "Roczniki Chemii" już około 30 lat temu zmieniły nazwę na "Polish Journal of Chemistry", co może niekoniecznie jest godne pochwały, ale artykuły są tam tylko po angielsku już od dawna. Jest też angielski jedynym językiem kongresowym. Jak zwykle w podobnej sytuacji postuluję wprowadzenie do polskich szkół nauki języka arabskiego i tureckiego. Szkoła jest instytucją o tyle dziwną, że powinna przygotowywać uczniów do życia w świecie za 20 - 30 lat, przekazuje jednak wiedzę aktualną 20 lat temu. Stąd np. w polskiej szkole przedwojennej język angielski był rzadkością. Za 20 lat znaczenie arabskiego będzie jeszcze większe niż obecnie - a jakby się przydali żołnierze ze znajomością tego języka w obecnej misji w Iraku! W przyszłości język arabski może być jeszcze potrzebniejszy, także w byznesie. Demografia i wzrost gospodarczy pozwala przewidzieć, że coraz większe znaczenie będzie miała Turcja. Już dziś ma ona drugą pod względem liczebności armię w NATO. Ma ambicje mocarstwowe i już obecnie jest postrzegana jako mocarstwo regionalne ciążące nad Bałkanami, Bliskim Wschodm i Azją Środkową. Musimy przygotować się do jej jeszcze większego znaczenia w przyszłości. I nie musimy się krępować tego, że turecki i arabski nie są językami naszego obszaru kulturowego i ich nauczanie nie ma tradycji. Australijczycy np. uczą się dość masowo indonezyjskiego i japońskiego. Indonezja jest najpotężniejszym sąsiadem Australii, a Japonia - jednym z największych partnerów gospodarczych. Uczmy się też języków naszych sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PROrok Re: Więcej arabskiego i tureckiego IP: ntsb.d* / *.mofnet.gov.pl 10.02.04, 15:00 W zwiazku z koniecznoscia nauki jezykow popularnych za 20 lat prosze sie uczyc mandarynskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB UWAGA! Troll IP: *.icpnet.pl 10.02.04, 15:57 IP: *.ny325.east.verizon.net - ten człowiek to troll z ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koma Re: UWAGA! Troll IP: *.proxy.aol.com 10.02.04, 16:47 cholestra, zostal namierzony... i co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Wyrzucic czytane listy dialogowe z TV IP: *.trlabs.ualberta.ca 10.02.04, 17:57 Jednym z powodow, dla ktorych Skandynawowie i Holendrzy tak dobrze sie komunikuja po angielsku jest fakt, ze ich telewizja nadaje programy oryginalne z podpisami, a w Polsce jest ten idiotyczny system z czytanymi dialogami. Rowniez roznice miedzy angielskim z poludnia Europy+Francja+Niemcy a Skandynawia uslyszy chyba kazdy aw tych pierwszych krajach wszystko jest dubbingowane (bo angielskiego ucza sie niemal w podobnym zakresie). Jak mozna sie osluchac z brzmieniem jezyka jak Tom Cruise mowi po niemiecku ? Poza tym musze niestety powiedziec, ze znajomosc angielskiego nawet tych 60% jest nikla. Rok temu bylem w Lodzi, Warszawie i Krakowie z moja szwedzka narzeczona i bez mojej pomocy nie miala szans porozumiec sie nawet w sprawach podstawowych i to z ludzmi mlodymi. To naprawde jest smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: Wyrzucic czytane listy dialogowe z TV IP: *.icpnet.pl 10.02.04, 19:11 > Poza tym musze niestety powiedziec, ze znajomosc angielskiego nawet tych 60% > jest nikla Ponieważ to nie jest tak, że 60% uczy się angielskiego, a jedynie że 60% uczniów ma angielski w swoim planie zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smieszne 2 godziny tygodniowo i czego tu oczekiwac??? IP: *.math.unm.edu 11.02.04, 00:19 MEN nie ma zadnej polityki w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś