Pikantny placek pani Tell

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 21:25
Moja opinia na ten temat jest taka ,że ten artykuł jest do kitu ,ponieważ
kogo obchodzi jakiś pikantny placek pani Tell?to jest wogule
bezsensu ,nieobchodzi mnie jakiś niedojedzony placek i mam tego serdecznie
dość.Żegnam państwa!
    • Gość: Fanka phi :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 15:20
      Wiesz co Seweryn: wcale nei zrozumiałeś o co chodzi w tym tekscie. Jesteś
      poprostu niedouczony (mogę to powiedzieć na podstawie tej, ze wiem jak sie
      pisze słowo "w ogóle" i tej, ze rozumiem ten tekst) i znam książki M.
      Musierowicz i ona pisze swietne książki, a Ty chba nie przeczytałeś ani jednej
      i w ogóle to nie mam ochoty do Ciebie więcej pisać. Pozdro i powodzenia w nauce
      (jeżeli masz zamiar sie douczać). :-)
    • Gość: ania Re: Pikantny placek pani Tell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 18:44
      Hmm, rozsmieszylo mnie to ze zamiast podać koniec legendy napisane jest o
      niedojedzonym placku, hehe. No, ale zawsze sie to przyda. mam nadzieje tylko że
      to prawdziwe opowiadanie (bo, wstyd, ale nie czytałam...) bo mam zamiar
      przeczytac je jutro na lekcji.
    • Gość: grander Re: Pikantny placek pani Tell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 16:44
      szukalem streszczenia wilhelma tell'a i trafilem na to tu;) przydalo sie troche
      i wplecenie przepisu uwazam za swietny pomysl
      • Gość: grander Re: Pikantny placek pani Tell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 18:46
        a dokladnie to bylo tak;) "mit diesem zweiten pfeil durchschoss ich- euch/ wenn
        ich mein liebes Kind getroffen haette, / und eurer, wahrlich, haett' ich nicht
        gefehlt"
        so!:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja