Gość: abigail
IP: *.wat.sdi.tpnet.pl
29.01.03, 21:00
moim zdaniem wf w szkole nie powiniem wogóle funkcjonować, a na pewno nie w
obecnej formie, przede wszestkim skrót wf oznacza wychowanie fizyczne, a nie
sportowe, niestety będę to rozróżniać, na wf w szkole zajmujemy sie sportem
koszem, siatką, mini-hokiem jak jest gdzie, a tym czasem większość panienek,
co mają 6 z wf, nie potrafią dobiec kilku metrów do autobusu, bo połamią się
nowe obcasy... , a jak taka panienka nie zje rano śniadania to zemdleje w
autobusie, w ferie nie pojedzie na łyżwy, na ślizgawkę, bo może jeszcze coś
sie stanie, no i może sie rozmazać makijaż i połamać tipsy, w kolejce też nie
powinna za dłgo stać, ale w siatke świetnie gra, umie śninać, znaczy sie
szóstka jest, ja niestety w siatke i kosza nie potrafie za bardzo grać,
frekwencje też mam nie za dobrą, bo jak mam okres nie ćwicze i odpadają mi
cenne godziny, za to sprawdzam sie w takich sportach jak: bieganie do
autobusu, wielogodzinne rozdawanie ulotek, ślizganie sie po chodniku,
bieganie po ruchomych schodach w przeciwną stronę, odśniezanie podjazdu i
inne tego typu, o czym by nawet szóstkowe panienki nie pomyślały, a ja z wf-u
miałam zawsze 3-4