Gość: Mama
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
30.05.03, 12:48
Jestem matką dziecka nadpobudliwego. Kidyś mówiło się, że są to dzieci
niegrzeczne, ciągle się wiercą i nie słuchają poleceń, a dziś okazało się, że
jest to związane z układem nerwowym i nie wynika ze złego wychowania dzieci
ale jest to choroba wrodzona lub nabyta. Jako matka pięcioletniego
wspaniałego i dobrego nadpobudliwca chcę zwrócić uwagę na ten jak się okazuje
coraz częstszy problem dzieci. Niestety nasza oświata od przedszkola
począwszy nie ma pojęcia o tym tzw. problemie i jest kompletnie
nieprzygotowana do zajęć z takimi dziećmi. Wiem co mówię bo przedszkolanka
kazała mi zabrać dziecko do przedszkola specjalnego be jest niegrzeczne!!!!
Boję się pomyśleć co będzie w szkole. Proszę zajmijcie się tym problemem.
Wiem,że nie jestem jedyną matką, ale ludzie boją się o tym mówić bo jest
problem natury neurologicznej, a więc wstydliwy dla większości rodziców.
Wobec naszej bezradności wobec systemu oświaty nie chcemy być skazani na
ciągłą zmianę przedszkoli i szkół, które nie umieją poradzić sobie z
dzieckiem nadpobudliwym.