Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwość - ADHD

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.03, 12:48
Jestem matką dziecka nadpobudliwego. Kidyś mówiło się, że są to dzieci
niegrzeczne, ciągle się wiercą i nie słuchają poleceń, a dziś okazało się, że
jest to związane z układem nerwowym i nie wynika ze złego wychowania dzieci
ale jest to choroba wrodzona lub nabyta. Jako matka pięcioletniego
wspaniałego i dobrego nadpobudliwca chcę zwrócić uwagę na ten jak się okazuje
coraz częstszy problem dzieci. Niestety nasza oświata od przedszkola
począwszy nie ma pojęcia o tym tzw. problemie i jest kompletnie
nieprzygotowana do zajęć z takimi dziećmi. Wiem co mówię bo przedszkolanka
kazała mi zabrać dziecko do przedszkola specjalnego be jest niegrzeczne!!!!
Boję się pomyśleć co będzie w szkole. Proszę zajmijcie się tym problemem.
Wiem,że nie jestem jedyną matką, ale ludzie boją się o tym mówić bo jest
problem natury neurologicznej, a więc wstydliwy dla większości rodziców.
Wobec naszej bezradności wobec systemu oświaty nie chcemy być skazani na
ciągłą zmianę przedszkoli i szkół, które nie umieją poradzić sobie z
dzieckiem nadpobudliwym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 30.05.03, 14:25
      Pani dziecko niestety potrzebuje specjalnej terapii i warunków, jakich normalna
      szkoła zapewnić nie jest w stanie. Szkoła jest dla wszystkich dzieci i nie może
      koncentrować całej uwagi na jednym!!!W teorii , że dzieci z ADHD powinny
      chodzić do normalnych szkół podstawą jest chęć zaoszczędzenia na tworzeniu
      odpowiednich warunków dla dzici z taką dysfunkcją bo to kosztuje!!!
      • Gość: Roman Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 195.116.194.* 30.05.03, 17:14
        Gość portalu: Zielicz napisał(a):

        > Pani dziecko niestety potrzebuje specjalnej terapii i warunków, jakich
        normalna
        > szkoła zapewnić nie jest w stanie. Szkoła jest dla wszystkich dzieci i nie
        może koncentrować całej uwagi na jednym!!!

        Popieram! Moje dziecko, całkiem normalne, niestety ;-), też ma prawo do
        efektywnej nauki i do ukierunkowanej uwagi ze strony nauczyciela. Jedno dziecko
        z opisywaną tu przypadłością - z całym szcunkiem - potrafi w ogóle uniemożliwić
        prowadzenie zajęć.
        • Gość: DaDa Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.one.pl / 192.168.0.* 30.05.03, 19:55
          Gość portalu: Zielicz napisał(a):

          > Szkoła jest dla wszystkich dzieci i nie może
          koncentrować całej uwagi na jednym!!!

          Ja bym się nazwiskiem pod czymś takim jednak nie podpisała. Brawo za odwagę.
          Ale ponieważ Pan Zielicz jest nauczycielem, to Mamo już wiesz, co Cię czeka w
          polskiej szkole.

          Gość portalu: Roman napisał(a):

          > Popieram! Moje dziecko, całkiem normalne, niestety ;-),

          Mam nadzieję, że nie wdał się w ojca. Chyba że za normalne cechy uznaje się
          bezduszność i egoizm.

          Mamo!

          Idź na forum Dziecko. Tam pogadasz sobie z normalnymi ludźmi. Może Ci pomogą.
          DaDa

          • Gość: Roman Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 195.116.194.* 31.05.03, 12:11
            > Gość portalu: Roman napisał(a):
            >
            > > Popieram! Moje dziecko, całkiem normalne, niestety ;-),
            >
            > Mam nadzieję, że nie wdał się w ojca. Chyba że za normalne cechy uznaje się
            > bezduszność i egoizm.

            To odwiedź jakąś szkołę, w której cały proces dydaktyczny na wszystkich
            lekcjach rozwala jedno dziecko, z którym nie mogą sobie poradzić nie tylko
            nauczyciele, pedagog i psycholog, ale również i poradnia.
            Znałem taką jedną panią psycholog, która mieniła się być bardzo doświadczoną w
            tej kwestii. Zmieniła prędko zdanie, kiedy po pięciu minutach miała w gabinecie
            wywalone wszystkie książki z szafek, pozrywane firanki, a dziecko skakało po
            stole, przeraźliwie wrzeszcząc.
            I nic niby nie można z tym zrobić, bo to dziecko też, zdaniem takich jak pani,
            ma prawo do nauki w normalnej szkole.
            Powtarzam, też mam dzieci, chcę je porządnie wykształcić. Egoizmem jest
            domaganie się dla nich godziwych warunków do efektywnej nauki?
            A jak słyszę słowo bezduszność, to jest to totalna manipulacja. Mam wpuścić do
            domu ubogiego, karmić go i poić, nawet wtedy, gdy sika mi w rogu pokoju? Przede
            wszystkim jestem odpowiedzialny za pomyślność mojej własnej rodziny i nie
            pozwolę tej pomyślności zniszczyć.
            Zgadzam się natomiast, aby z moich podatków państwo sfinansowało specjalne
            szkoły dla takich dzieci, gdzie będzie z nimi pracować specjalnie przeszkolona
            kadra, specjalnymi metodami. Zgadzam się, bo jestem człowiekiem współczującym.
            Chorego na raka leczy onkolog, a nie internista, chory na raka nie zajmuje
            łóżka na zwykłym oddziale, bo po pierwsze leczenie raka wymaga specjalistycznej
            wiedzy, a po drugie na to łóżko lekarz położy w tym czasie jakiegoś innego
            pacjenta, nie czekając aż i u niego choroba się rozwinie.
          • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 31.05.03, 12:39
            Ja piszę o oczywistościach, dlatego mam odwagę się podpisać pod tym co piszę.Co
            Pani proponuje? Żeby zostać terapeutą(tam tez zrestą są specjalizacje - mam w
            tym srodowisku sporo znajomych) trzeba sie kształcic i zdobywc doświadczenie
            dłużej niż po to żeby byc nauczycielem! (Oni mają zresztą bardzo ścisle
            przestrzegane standardy przygotowania).Lekarz pierwszego kontaktu jest tylko od
            leczenia i przyjmuje indywidualnie (!), tym niemniej pacjentów ze schizofrenią,
            rakiem, gruźlicą, chorobą wieńcową (ta lista jest długa)nie leczy sam tylko
            kieruje do specjalisty!!! Tym bardziej nauczyciel, który jest jednak głównie
            przygotowany do uczenia, pracuje z całą 25-35 osobową grupą(na ucznia ma więc
            tygodniowo góra(!) jakieś 6 minut łącznie ze sprawdzianem listy jesli uczy
            polskiego)nie jest w stanie pomiędzy matematyką a polskim zapewnić pomocy czy
            zrobić coś sensownego z uczniami o dużym stopniu dysfunkcji społecznych czy
            psychicznych albo obu naraz.Zwłaszcza,że te dysfunkcje są bardzo różnego
            rodzaju i każda wymaga innego podejścia. Ja rozumiem , że to niestety przykry
            wybryk rzeczywistośći przeciw doktrynerstwu,ale tak niestety jest!!! Z równym
            powodzeniem może Pani postulować likwidację prawa powszechnego ciążenia bo tyle
            ofiar ono powoduje! Życzę powodzenia!Pani poglądy Wańkowicz nazywał
            chciejstwem, a ja nazwę doktrynerstwem.Rzeczywistość nic Panią nie obchodzi -
            ma być słusznie!
          • Gość: Mama Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 09:46
            Dziękuję za słowa otuchy i zrozumienia. Ten mój nadpobudliwiec to jeden z moich
            bliźniaków. Drugi jest, jak to niektórzy określają "normalny". Nie mam wpływu
            na nadpobudliwość mojego dziecka, ale mam wpływ na jego wychowanie. I nie
            pozwolę aby pan Zielicz, czy Pan Dyrektor pozbawili go możliwości funkcjowania
            w społeczeństwie tworząc dla niego getto. Nie jest agresywny, jego inteligencja
            jest powyżej przeciętnej, jest opiekuńczy, tylko..... bardziej żywiołowy i
            ruchliwy od innych. Jest szanowny Dyrektorze pod opieką lekarzy specjalistów a
            lekarze pierwszego kontaktu "Zwykli" o dziwo! potrafią sobie poradzić z jego
            innością. Przecież każdy z nas jest innym. Mnie osobiście wydaje się,że Pan
            Zielicz również cierpi na tą przypadłość z tego względu, iż jest również bardzo
            impulsywny. Warto sobie również zdać sprawę z tego, że większość nauczycieli z
            racji wykonywanego zawodu jest nadpobudliwych.
            Jeszcze raz dziekuję za wsparcie DaDa. Nie mam zamiaru walczyć ale wychowywać.
            Pozdrowienia.
    • Gość: DaDa Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.ppp0.dziesieciny.euro-net.pl 31.05.03, 23:28
      Poglądy Pana Zielicza są na tym forum wszystkim znane. Ja widzę je tak: Pan
      Zielicz chcialby uczyć dzieci chętne i zdolne. Nie bardzo wiadomo co zrobić z
      mniej chętnymi i mniej zdolnymi, ale dzieci z dysfunkcjami umieścilby w
      szkołach specjalnych. Szkół specjalnych dla dzieci z dysfunkcjami nie ma (i
      chyba nie powinno być), ale Panu Zieliczowi to nie przeszkadza. Mają być, bo
      tak mu byłoby wygodnie. I żeby dzieciaki nie zakłócały mu procesu. I to mnie
      oskarża o doktrynerstwo! Doktryna Pana Zielicza bardzo brzydko pachnie!

      Roman chciaby swoje dzieci odseparować od dzieci z problemami, bo mu psują
      efektywność. Przecież może. Są szkoły prywatne. Osiedla za murami. A pomiędzy
      nimi mozna się poruszać limuzynami. Szkoła publiczna ma być publiczna.
      Utrzymywana jest również z podatków rodziców dzieci z ADHD.

      Społeczeństwo jest jakie jest. Dana społeczność musi radzić sobie z trudnymi
      dziećmi. Pytanie tylko czy umie. Otóż nie umie. Rozumiem, że Mama chciała swoim
      postem wywołać dyskusję na temat, jak system szkolny powinien radzić sobie z
      trudnymi dziećmi.

      Na razie jest tak, że tylko od determinacji rodziców zależy czy dziecko nie
      zostanie przez szkołę zdiagnozowane jako niedorozwinięte i zesłane do szkoły
      specjalnej. Czy ktos w tym naszym systemie szkolnym pomaga rodzicom dzieci z
      problemami i samym dzieciom też? DaDa
      • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 01.06.03, 12:48
        Gość portalu: DaDa napisał(a):

        > Poglądy Pana Zielicza są na tym forum wszystkim znane. Ja widzę je tak: Pan
        > Zielicz chcialby uczyć dzieci chętne i zdolne. Nie bardzo wiadomo co zrobić z
        > mniej chętnymi i mniej zdolnymi, ale dzieci z dysfunkcjami umieścilby w
        > szkołach specjalnych. Szkół specjalnych dla dzieci z dysfunkcjami nie ma (i
        > chyba nie powinno być), ale Panu Zieliczowi to nie przeszkadza. Mają być, bo
        > tak mu byłoby wygodnie. I żeby dzieciaki nie zakłócały mu procesu. I to mnie
        > oskarża o doktrynerstwo! Doktryna Pana Zielicza bardzo brzydko pachnie!
        > Absrahując od kwestii zapachowych! Ja podnoszę kwestie praktyczne - terapię
        poważnych chorób(a duże dysfunkcje takimi są ) może prowadzić efektywnie tylko
        wyspecjalizowany fachowiec i to w odpowiednich warunkach! Pani ma na to tylko
        jedną odpowiedź - tak nie powinno być! A jak ( szczegółach(!) - tam siedzi
        diabeł )być powinno? Jak rozwiązać kwestie praktyczne, o których piszę? Łatwo
        napisać czy powiedzieć jak być nie powinno! Znacznie trudniej powiedzieć jak
        być powinno i zastanowic się nad wszystkimi konsekwencjami swoich postulatów!
        Niestety myślenie o praktyce boli i jest nie wszystkim dostępne !Owszem,
        uważam, że dzieci o różnych możliwościach i potrzebach(!) edukacyjnych powinny
        być uczone przez wyspecjalizowane w pracy włąśnie z nimi(!) placówki i
        fachowców.Niestety XXI wiek jest wiekiem specjalizacji, droga Pani!Nadal chce
        Pani postulować zniesienie prawa powszechnego ciążenia bo tyle ofiar wywołuje?!
        A jak brzydko w związku z tym pachnie! Może jaskiś manifest albo demonstracja
        przeciw?!:)A ileż ofiar wywołuje np. rachunek prawdopodobieństwa? Tez Pani
        zaprotestuje!Udanej walki!!!
        >>
        >
    • Gość: km Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.net-serwis.pl 01.06.03, 16:37
      Sznowna Mamo
      Nikt tu na tym Forum nie mówi, że Pani dziecko jest nienormalne, ale sama Pani
      była uprzejma napisać, że jest chore (i że nie wiadomo czy jest to choroba
      wrodzona czy nabyta), a to oznacza, że pod pewnymi względami jest trochę inne
      niż duża część jego rówieśników. I moim zdanie oznacza to, że w niektórych
      sprawach Pani dziecko powinno mieć większe prawa niż zdrowy rówieśnik. Takim
      prawem jest moim zdaniem liczebność klasy i szczególne kwalifikacje
      nauczyciela. I powinny być wyjątkowe szkoły dla osób z wyjątkowymi potrzebami.
      Różne szkoły dla osób z różnymi potrzebami.
      Mam nadzieję, że zapewniła Pani swojemu dziecku opiekę lekarza specjalisty, a
      nie tylko "rejonowego lekarza pierwszego kontaktu". Zwykłe szkoły to
      placówki "pierwszego kontaktu" i ich możliwości techniczne, programowe i
      kadrowe są bardzo ograniczone.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof Mirowski
      dyrektor LXVII LO
    • Gość: DaDa Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.one.pl / 192.168.0.* 03.06.03, 10:13
      Oskarża mnie Pan Zielicz o chciejstwo i brak kontaktu z rzeczywistością, a co
      sam raczy pisać?

      Gość portalu: Zielicz napisał(a):

      >Owszem,
      > uważam, że dzieci o różnych możliwościach i potrzebach(!) edukacyjnych
      powinny
      > być uczone przez wyspecjalizowane w pracy włąśnie z nimi(!) placówki i
      >fachowców.Niestety XXI wiek jest wiekiem specjalizacji, droga Pani!

      Nie jestem fachowcem, ale czytałam o szkołach specjalnych dla dzieci
      upośledzonych umysłowo, o zakładach poprawczych dla dzieci, które weszły w
      konflikt z prawem, o szkołach średnich dla młodzieży niedostosowanej społecznie
      i o zakładach dla dzieci niewidomych i oraz dla dzieci głuchych i
      niedosłyszących. Widocznie umknęło mi powstanie szkół dla dzieci
      nadpobudliwych.

      Mam nadzieję, że Pan Zielicz potrafi wskazać Mamie i innym mamom konkretny
      adres placówki w Warszawie, która by uczyła dzieci nadpobudliwe w zakresie
      szkoły podstawowej.

      Przyznaję, że nie potrafię sobie takiej szkoły wyobrazić. To przecież byłby
      horror w najczystszej postaci. Nie potrafię również sobie wyobrazić, że rodzice
      z Pcimia Dolnego oddaliby 6-7 letnie dziecko nadpobudliwe do takiego zakładu,
      siłą rzeczy oddalonego od nich o setki kilometrów, bo w ich gminie takiego by
      nie było.

      Szanowny Panie Zielicz! Myślenie zawsze boli i rzeczywiście nie dla wszystkich
      jest dostępne.

      Gość portalu: km napisał(a):

      > I moim zdanie oznacza to, że w niektórych
      > sprawach Pani dziecko powinno mieć większe prawa niż zdrowy rówieśnik. Takim
      > prawem jest moim zdaniem liczebność klasy i szczególne kwalifikacje
      >nauczyciela.

      Jak takie większe prawa wyglądają w praktyce przekonała się moja znajoma, która
      przez lata borykała się z bezdusznością polskiego systemu szkolnego i ludzi w
      nim tkwiących z powodu edukacji swojego syna cierpiącego na epilepsję.
      Obserwowałam to z bliska i widziałam ile upokorzeń musiała znieść, żeby
      wyegzekwować prawa swojego syna do edukacji. Przypłaciła to własnym zdrowiem.

      > I powinny być wyjątkowe szkoły dla osób z wyjątkowymi potrzebami.
      > Różne szkoły dla osób z różnymi potrzebami.

      Byle tylko dalej od nas! Prawda? Z poważaniem. DaDa
      • Gość: km Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.wawpie.ext.ids.pl 03.06.03, 12:37
        Problem polega na tym, że ja postuluję istnienie takich szkół, w których takie
        specjalne prawa uczniów mogły by być zaspakajane. A Mama mówi, że chcemy
        tworzyć getta.
        Wierzę, że obecnie jest problem, że znalezieniem odpowiedniej szkoły, nie
        tylko w tym przypadku. Nie mogę się zgodzić z tym, że wyjściem jest, aby każda
        szkoła była dobra dla każdego. Taka szkoła nie będzie dobra dla nikogo.
        Jednym z ważniejszych problemów jest liczebność klas - wiem, że ze względów
        finasowych jest mało realne, aby wszystkie dzieci uczyły się w małych klasach.
        Myślę, że postulat odrębnych klas (MNIEJ LICZNYCH) dla tych dzieci, które mają
        większe potrzeby, a w tych o standardowej liczebności najwięcej stracą nie
        zasługuje na nazwę tworzenie getta.
        Natomiast jeżeli rodzice dzieci nadpobudliwych nie chcą, aby ich dzieci
        chodziły do mniejszych klas to ja czegoś nie rozumiem. Może w takim razie
        zróbmy mniejsze klasy dla tych, którzy je chcą mieć, aby naprawdę dużo się
        nauczyć - dla najlepszych.
        Pozdrawiam
        Krzysztof Mirowski
      • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 04.06.03, 18:57
        Ja piszę o tym, że takie szkoły są niezbędne, a ich istnienie, choć kosztowne,
        mozliwe. Pani dostarcza argumentów urzędnikom z ministerstw edukacji i
        finansów, którzy nie chcą powstawania szkół specjalnych dla dzieci o różnych
        daleko posuniętych dysfunkcjach z tego po prostu powodu, że one drożej kosztują!
        I mają jedną receptę - wszystkich wepchnąć do jednego worka, a nauczyciel
        powinin sobie jakoś poradzić. W końcu to nie ich dzieci...
        A Pani proponuję, zgodnie z zasadą "Nie czyń drugiemu..." przez miesiąc
        wykonywać swoją pracę (wszak dla ucznia szkoła jest(!) pracą) na oddziale
        zamkniętym jakiegoś szpitala psychiatrycznego. Jak Pani to zrobi, to pewnie
        zmieni zdanie... Skądinąd pracę i miejsce zamieszkania się wybiera. Uczeń do
        szkoły chodzić musi! Skazywanie go na odbywanie tego obowiązku z dewiantami o
        znacznymstopniu odchylenia od normy jest juz doprawdy sadyzmem!
        Skądinąd jest Pani zdaje się pracownikiem naukowym. Ciekawe kryteria
        (zapachowe) muszą w Pani dyscyplinie (czy pseudodyscyplinie ) panowac przy
        ocenie prac i teorii - ta praca ładnie pachnie, ta smierdzi, a ta cuchnie!
        Gratuluję!
        • Gość: mycha Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.2.* 07.06.03, 20:45
          Droga Mamo
          prosze poprowadz kilka zajec w klasie, gdzie znajduje sie dziecko z ADHD. W
          wiekszosci czasu pilnuje, aby dziecko nie skrzywdzilo zadnego z innych dzieci.
          Jest to dziecko bardzo agresywne. Nie piszesz, jak to jest w przypadku Twojej
          pociechy. Uwazam, ze uczen mialby o wiele wiekszy komfort nauki i
          bezpieczenstwa, gdyby byl :
          1 w klasie mniej licznej
          2 gdzie bylaby druga nauczycielka do pomocy (szkola zintegrowana)
          Skorzystaloby Twoje dzieco i moj uczen.
          Lepiej narzekac niz pojsc do szkoly i posiedziec kilka dni, zobaczyc "na
          wlasnej skorze" jak to jest ...
          Jak sprawdzisz to wtedy chetnie podyskutuje.
    • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 10.06.03, 09:36
      No i milośnikom wpychania wszystkich uczniów do jednego worka oraz oraz
      oszczędnego leczenia gruźlicy rosołkiem, aspiryną i ciepłem ofiarnej
      pielęgniarki jakoś zabraklo argumentów!!!
      • Gość: Roman Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.pajeczno.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:36
        Gość portalu: Zielicz napisał(a):

        > No i milośnikom wpychania wszystkich uczniów do jednego worka oraz oraz
        > oszczędnego leczenia gruźlicy rosołkiem, aspiryną i ciepłem ofiarnej
        > pielęgniarki jakoś zabraklo argumentów!!!

        Oj, takim ciepłem to i ja chciałbym być poleczony :-))
        • jola66 Re: Nadpobudliwość - ADHD 10.06.03, 20:46
          Mam ogromną prośbę do Państawa Nauczycieli (w tym Pana Dyrektora) i do oburzonych rodziców tzw. normalnych dzieci.
          Nie mylcie tych, co mają ADHD, ze źle wychowanymi albo wcale nie wychowanymi. To naprawdę są różne sprawy.

          Panów Zielicza i Dyrektora KM proszę ponadto, aby zechcieli, zamiast powtarzania obiegowych i schematycznych opowieści o "diabłach wcielonych", poczytać, albo pójść na jakieś szkolenie. O tym, jakie są problemy i jakie powinny być zasady pracy szkolnej ze starszymi nastolatkami z ADHD.
          Wszak uczycie panowie w szkołach średnich.

          Myślę, że specjaliści z poradni nadpobudliwości, jaka mieści się przy szpitalu na Litewskiej, chętnie podzielą się wiedzą z pedagogami.

          Pozdrawiam

          Jola
          matka ucznia z ADHD uczącego się w publicznym liceum
          • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 11.06.03, 08:01
            Droga Pani!
            Poważnych(!) dysfunkcji psychicznych i społecznych jest dużo. To nie tylko ADHD!
            Kazdda wymaga odmiennych zasad postepowania, często przeciwstawnych. Poza tym
            wymaga fachowej indywidualnej terapii!nAUCZYCIEL,PO PARU POGADANKACH NIE BĘDZIE
            NA PEWNO WYKWALIFIKOWANYM (!) TERAPEUTĄ .TERAPII nie zalatwi nauczyciel między
            polskim a matematyką, czy na nich , majAC NA LEKCJI 30 INNYCH UCZNIÓW, KTÓRZY
            TEŻ CZEGOŚ MOGĄ CHCIEC DLA SIEBIE. dLATEGO POTRZEBNE SA WYSPECJALIZOWANE
            PLACOWKI DLA DZIECI Z DUZYMI ODCHYLENIAMI. pANI CHCE BY , JAK NAPISAŁEM,
            GRUŹLICĘ LECZYĆ ROSOŁKIEM ASPIRYNĄ I OFIARNOŚCIĄ PERSONELU.
          • Gość: km Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.wawpie.ext.ids.pl 11.06.03, 09:31
            Szanowna Pani
            wydaje się, że jest Pani kolejną osobą, która wierzy, że krótkie szkolenie
            daje fachową wiedzę potrzebną do rozwiązywania trudnych problemów. Gdyby tak
            było to wyższe studia byłyby zupełnie niepotrzebne - kursy by wystarczyły.
            Jako dyrektor szkoły odpowiadam za funkcjonowanie szkoły: wszystkich uczniów,
            nauczycieli i pozostałych pracowników. Nawet gdybym ukończył sugerowane przez
            Panią szkolenie to i tak zakres spoczywających na mnie obowiązków nie pozwoli
            mi poświaęcenie problemowi pojedynczego ucznia z ADHD tyle czasu ile on
            potrzebuje i na pewno zrobię to gorzej niż specjalista z tej dziedziny.
            Mama, która zapoczątkował ten wątek napisała, że ADHD jest to poważna choroba
            o nie do końca znanych przyczynach - myślę, że proponowanie komukolwiek
            zajmowanie się takimi uczniami bez w pełni fachowego przygotowania jest
            lekceważeniem tych uczniów i bagatelizowaniem ich problemów.
            Pozdrawiam
            Krzysztof Mirowski
            dyrektor LXVII LO
            • Gość: Mama Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 11:41
              Z wypowiedzi, które czytam widzę,że Pan Panie Dyrektorzem KM nie ma wiedzy o
              ADHD. Nadpobudliwosć psychoruchowa jest leczona i praca, którą wkładają zarówno
              poradnie psychologiczne, rodzice jak i samo dziecko daje wymierne rezultaty.
              Ponadto sama "choroba" mija w znakomitej większości w wieku dorastania. Mnie
              osobisci zbulwersowało zupełnie co innego, czym wywołałam tę burzę. Moja
              pociecha nie jest agresywna, jest oczywiści bardzo ruchliwa ale i
              odpowiedzialna. Przydzielanie jej konkrentnych zadań absorbuje uwagę i
              zmniejsza ruchliwość. Panie przedszkolanki (bo jest dopiero w przedszkolu!!!!)
              nie stosują się do zaleceń psychologów. Wszystko na co stać było opiekunkę
              grupy to stwierdzenie, że należy je zabrać do przedszkola specjalnego, "bo jest
              niegrzeczny!!!" To cytat. Bez rozmowy z rodzicami, bez pytań wyjaśnień,
              niczego. To jest tragedia- brak zrozumienia i rzeczowości.
              • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 12.06.03, 13:02
                Mam wrażenie, że to Pani niewiele zrozumiała z odpowiedzi.To nie jest tak, że
                istnieje jedna dysfunkcja - ADHD. Istnieją dziesiątki różnych (!)
                dysfunkcji.Nauczyciel nie jest w stanie znać i umieć wykorzystać sposobów
                postępowania ze wszystkimi tymi dysfunkcjami naraz.Potrzebna jest pewna
                specjalizacja. Co więcej - szkoła to nie przedszkole. Jak Pani sobie wyobraża
                stawianie indywidualnych zadań w klasie, gdzie nauczyciel ma 30-35 uczniów i
                spotyka ich raz czy dwa razy tygodniu na 45 minut?Uczy też okolo 300-500
                uczniów.Nauczyciel ma realnie do czynienia z dużą grupą a nie z pojedynczymi
                uczniami!!! Wymaganie by pamietał o ich wszystkich dysfunkcjach jest
                nierealistyczne. Do specjalistycznej terapii potrzebne są kwalifikacje, które
                zdobywa sie dlugo.
                • jola66 Re: Nadpobudliwość - ADHD 13.06.03, 21:37
                  Mama ma rację. Dlatego powtórzę:
                  Nadpobudliwosć psychoruchowa jest leczona i praca, którą wkładają zarówno poradnie psychologiczne, rodzice jak i samo dziecko daje wymierne rezultaty. Ponadto sama "choroba" mija w znakomitej większości w wieku dorastania.
                  Bardzo proszę, aby P.P.Dyskutanci przyjęli to do wiadomości i na serio wzięli sobie do serca.

                  P.Zielicz także ma rację, gdy pisze, że:
                  nie istnieje jedna dysfunkcja - ADHD. Istnieją dziesiątki różnych dysfunkcji.
                  Otóż pod nazwą jedną "ADHD" może kryć się wiele różnych dziecięcych zachowań. Celowo nie chcę tu o nich pisać. Wystarczy zadać wyszukiwarce odpowiednie hasło, a na pewno znajdzie sie kilka artykułów, po polsku, autorstwa przeważnie nauczycieli.

                  Można się na przykład dowiedzieć, że nie wszyscy "nadpobudliwi", a nawet nie ich większość, są nadmiernie ruchliwi, czy wręcz agresywni. Dziecko Mamy nie jest wyjątkiem. Moje także.

                  Pan Dyrektor KM źle mnie zrozumiał. Nie chcę, by nauczyciele, zwłaszcza w szkołach średnich, byli terapeutami. Chcę jedynie, by wiedzieli o ADHD mniej więcej tyle samo, ile wiedzą o np. dysleksji. Co to jest i jak z tym postępować będąc właśnie nauczycielem.
                  Mam nadzieję, że takie minimum wiedzy pozwoli zmniejszyć poziom lęku.

                  Często w dyskusjach, nie tylko na tym forum, pada postulat utworzenia dla dzieci dysfunkcyjnych czy nadpobudliwych jakichś specjalnych placówek. Można się z nim zgadzać lub nie.
                  Proszę jednak zrozumieć, że my-rodzice wychowujemy swoje dzieci tu i teraz. I próbujemy zapewnić im jak najlepsze kształcenie w realnie istniejącym systemie oświaty.

                  Naprawdę nie oczekujemy cudów, nadzwyczajnych poświęceń, indywidualnych programów czy terapii w szkole. Oczekujemy jedynie zrozumienia.

                  Pozdrawiam

                  Jola
                  matka ucznia z ADHD uczącego się w publicznym liceum
                  • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.batory.local / 192.168.186.* 14.06.03, 14:01
                    Pisze Pani, że akurat Pani dziecko nie jest agresywne.Ale takie dzieci są i co
                    z nimi? Ich rodzice(niektórzy) również domagają się zrozumienia!!!A co począć z
                    ofiarami tych agresywnych dzieci i ich rodzicami? Pisząc, że nie istnieje jedna
                    dysfunkcja - ADHD, miałęm na myśli to, że poza(!)ADHD i podobnymi istnieją
                    jeszcze dziesiątki innych. Dlatego jest fizyczną niemożliwością włąściwe
                    radzenie sobie ze wszystkimi naraz przez jednego nauczyciela!!!!
              • Gość: Roman Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.opole.dialup.inetia.pl 12.06.03, 18:56
                Gość portalu: Mama napisał(a):

                > Z wypowiedzi, które czytam widzę,że Pan Panie Dyrektorzem KM nie ma wiedzy o
                > ADHD. Nadpobudliwosć psychoruchowa jest leczona i praca, którą wkładają
                zarówno
                >
                > poradnie psychologiczne, rodzice jak i samo dziecko daje wymierne rezultaty.
                > Ponadto sama "choroba" mija w znakomitej większości w wieku dorastania. Mnie
                > osobisci zbulwersowało zupełnie co innego, czym wywołałam tę burzę. Moja
                > pociecha nie jest agresywna, jest oczywiści bardzo ruchliwa ale i
                > odpowiedzialna. Przydzielanie jej konkrentnych zadań absorbuje uwagę i
                > zmniejsza ruchliwość.

                Próbowałaś może porozmawiać z nimi jak człowiek z człowiekiem? Wyjaśnić swój
                punkt widzenia i taktownie określić swoje oczekiwania?
    • Gość: Gosc Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 01:28
      O ile sie orientuje od przyszlego roku szkolnego (tj. tego wrzesnia) w szkolach
      publicznych w Wa-wie maja powstawac klasy integracyjne dla dzieci
      nadpobudliwych. Ma w nich byc ok. 15 ucznow, w tym 3 - 5 nadpobudliwych. Klasy
      takie maja miec zwyklego wychowawce + dodatkowo pedagoga zajmujacego sie
      dziecmi nadpobudliwymi.
      • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 20.06.03, 15:23
        I bardzo dobrze! Tylko skąd wezmą tych 15 "ofiar" dla kolegów z ADHD?
        • Gość: Gosc Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 23:43
          Gość portalu: Zielicz napisał(a):

          > I bardzo dobrze! Tylko skąd wezmą tych 15 "ofiar" dla kolegów z ADHD?

          W sumie ma byc 15 dzieci, a wiec tzw. wg Ciebie "ofiar" ok. 10 osob. Na
          zebraniu, nie powiem, bylo troche rodzicow chetnich do zapisania dzieci do
          klasy integracyjnej.

          • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 21.06.03, 13:43
            Mogę tylko współczuć ich dzieciom takich rodziców! No ale w końcu to ich(!)
            dzieci i ich wybór, a nie przymus(!) realizacji pomysłów jakichś doktrynerów
            kosztem własnego dziecka!
            • Gość: Janek Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.chello.pl 21.06.03, 23:14
              Fajny pan jesteś, panie Zielicz.
              Najpierw wyrzucasz tych z ADHD do "placówek specjalnych",
              coby procesu edukacyjnego nie zakłócały.
              Że takich placówek nie ma, panu nie przeszkadza.
              A jak ktoś próbuje coś mniej więcej takiego powołać,
              nazywa pan to "pomysłem jakiegoś doktrynera".
              Pogratulować.
              Mogę tylko współczuć wszystkim dzieciom, które pan kiedykolwiek uczył.
              • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 213.241.34.* 22.06.03, 10:58
                Bardzo dobrze ,że powstają placówki dla dzieci z ADHD!Pomysłem doktrynerów są
                klasy integracyjne i umieszczanie uczniów z duzymi dysfunkcjami w klasach
                normalnych! Jeśli jednak ktoś chce tam posłać z własnej (!) woli
                własne(!) dziecko bez większych dysfunkcji, to jego wybór!(Ja bym do takiej
                klasy swojego dziecka nie posłał, ale to mój(!) wybór!) Co innego, gdy
                doktrynerzy twierdzą, że dzieci z różnymi dużymi(!)dysfunkcjami muszą (!)
                trafiać do normalnych klas normalnych szkół, a inne dzieci i inni rodzice mają
                obowiązek(!) to przyjąć niezależnie od konsekwencji w imię mętnych doktryn!
                P.S.Uczę już trochę:) czasu i jakoś moi uczniowie nie narzekają!
                • Gość: Watpiacy Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 23:43
                  Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                  (...)
                  > P.S.Uczę już trochę:) czasu i jakoś moi uczniowie nie narzekają!

                  A co, sadzi Pan, ze powiedza to Panu w twarz ???
                  • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 23.06.03, 08:22
                    Co?????
                    • Gość: Watpiacy Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 23:29
                      Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                      > Co?????

                      Czytac nie umie, a uczy juz tyle lat ! Jak to co ??? Ze im sie Pan na przyklad
                      nie podoba !
                      • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 24.06.03, 10:45
                        Czytać umiem, a moi uczniowie mają mozliwość powiedziec mi to w anonimowych
                        ankietach, ktore dosyć często robię i ktore mozna wypełniać na komputerze.Poza
                        tym nie ja ich oceniam tylko egzaminatorzy orogramu IB, więc nie mają powodow
                        do obaw - ja tylko pomagam(!) im być dobrymi. Tak, że Twoje sugestie są tak
                        jakby nietrafione...anonimie! Nie umiesz dyskutować na argumenty i na temat,
                        to "subtelnie" coś sugerujesz albo dajesz do zrozumienia ...Poza emocjami warto
                        jeszcze mieć trochę intelektu!
                        • Gość: DaDa Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: *.ppp0.dziesieciny.euro-net.pl 24.06.03, 18:13
                          Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                          > Czytać umiem, a moi uczniowie mają mozliwość powiedziec mi to w anonimowych
                          > ankietach, ktore dosyć często robię i ktore mozna wypełniać na komputerze.

                          Z przykrością muszę stwierdzić, że najwięcej konformistów jest wśród
                          wyselekcjonowanych, inteligentnych licealistów. Są na tyle inteligentni, że
                          wiedzą czego się od nich oczekuje. Ci mniej inteligentni są bardziej szczerzy,
                          bo w mniejszym stopniu zdolni do wyobrażenia sobie skutków własnych zachowań.
                          Traktowałabym te ankiety z dużym dystansem.

                          > Poza
                          > tym nie ja ich oceniam tylko egzaminatorzy orogramu IB, więc nie mają powodow
                          > do obaw - ja tylko pomagam(!) im być dobrymi.

                          I brawo!

                          Ale to oznacza, że ma Pan styczność jedynie z superzdolnymi, nie z dziećmi i
                          młodzieżą z problemami, nie z tymi "dewiantami o znacznym stopniu odchylenia od
                          normy ", jak je Pan delikatnie nazywa. Prawda?

                          > Tak, że Twoje sugestie są tak
                          > jakby nietrafione...anonimie! Nie umiesz dyskutować na argumenty i na temat,
                          > to "subtelnie" coś sugerujesz albo dajesz do zrozumienia ...Poza emocjami
                          warto
                          >
                          > jeszcze mieć trochę intelektu!

                          Zaraz, zaraz! No tak! Pan Zielicz, oczywiście w dyskusji posługuje się
                          wyłącznie argumentami (na miarę swojego intelektu):

                          Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                          > Ciekawe kryteria
                          >(zapachowe) muszą w Pani dyscyplinie (czy pseudodyscyplinie ) panowac przy
                          >ocenie prac i teorii

                          Właściwie, to się zastanawiam, czy ktoś się czasami nie podszywa pod Pana
                          Zielicza i nie robi Mu koło pióra, bo to chyba niemożliwe, żeby Sam się tak
                          podkładał?

                          Z poważaniem. DaDa

                          • Gość: Zielicz Re: Nadpobudliwość - ADHD IP: 212.160.235.* 25.06.03, 10:28
                            > Z przykrością muszę stwierdzić, że najwięcej konformistów jest wśród
                            > wyselekcjonowanych, inteligentnych licealistów. Są na tyle inteligentni, że
                            > wiedzą czego się od nich oczekuje. Ci mniej inteligentni są bardziej
                            szczerzy. Dalej zamiast argumentów mętne psychologizowanie, emocje i oceny
                            estetyczne. To nie może zmienić ani czasu jaki ma nauczyciel do dyspozycji
                            tygodniowo na ucznia (bo to czysta arytmetyka, ani możliwości nabycia
                            umiejętności terapeutycznych z broszurek i kursikow przez nauczyciela, ani
                            mozliwości (czy raczej niemożliwości) jednoczesnego oddziaływania na 30-35
                            osobowągrupę w ktorej wiele osób jest (na różne sposoby)bardzo odchylonych od
                            normy."Słuszność" postulatów nie powoduje ich realności!!!
                            > > > >
                            > > >>> Gość portalu: Zielicz napisał(a):
                            >
                            > > Ciekawe kryteria
                            > >(zapachowe) muszą w Pani dyscyplinie (czy pseudodyscyplinie ) panowac przy
                            > >ocenie prac i teorii
                            > "Doktryna Pana Zielicza bardzo brzydko pachnie!" - To Pani napisała!!!


                            > Właściwie, to się zastanawiam, czy ktoś się czasami nie podszywa pod Pana
                            > Zielicza i nie robi Mu koło pióra, bo to chyba niemożliwe, żeby Sam się tak
                            > podkładał?
                            >
                            > Z poważaniem. DaDa
                            >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka