daria.kwintkiewicz
22.09.06, 16:35
Mam do Was ogromną prośbę. Mianowicie tydzień temu byłam na wakacjach w Turcji
i w ostatnią noc skradziono nam aparat fotograficzny. Właściwie była to nasza
wina, ponieważ zostawiliśmy go na siedzeniu. Ale tak się składa, że od baru
odchodziliśmy jako ostatni i została tylko obsługa, czyli trzech kelnerów.
Dlatego jest wręcz pewne, że to oni ukradli aparat, lub po prostu nie oddali
go do recepcji. No i nie mamy ani apartau ani zdjęć (które są dla nas
najważniejsze). Ale tak się składa, że mam e-maila jedengo z tamtych kelnerów.
Tylko, że jak do niego pisze po niemiecku (tak jak się umawialiśmy) to on
mówi, że nie rozumie i prosi abym pisała po turecku, dlatego pod spodem
zamieszczam tekst i bardzo, bardzo prosze przetłumaczcie mi go na turecki. To
jest ostatnia nadzieja na odnalezienie tego aparatu. Z góry bardzo dziękuję :)
Cześć!
Jak się masz?
Ja szczęśliwie wróciłam do domu, ale niestety bez aparatu fotograficznego.
Dla mnie najważniejsze są zdjęcia, a nie sam aparat.
Więc jeśli wiesz gdzie są te zdjęcia to proszę daj znać lub po prostu prześlij
je mi.
Będę Ci bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam Daria.