Dodaj do ulubionych

cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polecicie?

21.10.09, 12:41
z tego co sie doszukałam nie bedzie wiecej sezonów Gilmore Girls a ja mam
chandre straszna i potrzebuje czegos w podobnych klimatach - sielsko i
anielsko ale nie odrealnione na maxa... jakis film tez moze byc. poratujcie
Obserwuj wątek
    • dorisch1 Re: cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polec 21.10.09, 13:00
      "One tree hils" czy jakoś tak.
      • Gość: OLa Re: cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polec IP: *.as.kn.pl 21.10.09, 13:15
        One Tree Hill :) Bardzo fajny, ciepły, też polecam :)
        • Gość: Maja Re: cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polec IP: 83.13.67.* 22.10.09, 00:06
          "Everwood". Bardzo fajny serial praktycznie w identycznym klimacie jak Gilmorki. Skończył sie po 4 sezonach wiec mozna wszytsko hurtem ściągnąć i obejrzec :)

          "One Tree Hill" jak dla mnie stało sie nudne w połowie 4 sezonu. W tej chwili ogladam go tylko dla Nathana i Haley.
      • nedzioza Re: cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polec 22.10.09, 00:58
        jezu to cudnie, że ktoś pamięta Gilmore Girls!!!!! żeby w polskiej
        TV pojawił sie choć cień takiego...
        • ciociacesia bo tego serialu nie da sie zapomniec :) 22.10.09, 07:20
          chociaz wszystkie sezony obejrzane ciurkiem - stwierdzam ze nie przepadam za
          starsza bohaterka - egoistyczna sucz ktora sypia z kim popadnie i ciska sie
          gorzej niz nastolatka na hormonach :)
          ale i tak lubie ogladac. :)
          • nedzioza Re: bo tego serialu nie da sie zapomniec :) 22.10.09, 12:05
            A mnie zawsze irytowała Rory póki nie zaczęła zadawać się
            z 'dziedzicem wydawniczym'. No tak cudnie idealne dziecię, że aż
            mdło się robiło. Ciekawsze były już jej koleąznki: neurotyczna Paris
            i stłamszona Lane. nie zmienia to faktu, że serial jest naprawdę
            dobry.
            • ciociacesia mnie nie wkurzała 22.10.09, 12:22
              dla niej i jej facetów ogladałam ten serial :)
              chociaz ten pierwszy to ciezki młotek był. potem ogladałam z nim jeszcze
              supernatural. nadal byl tam ciezkim młotkiem
              mnie troche wkurzyła Rory na koniec jako kobieta wyzwolona i jak biednego Logana
              zostawiła. No załosc po prostu, ale w sumie pasowało to do jej postaci.A co do
              jej idealnosci - uczyc to sie moze dobrze uczyła, ale zonatego do łozka
              zawlekła. a wczesniej rogi mu przyprawiała z blondynem zbuntowanym i poten z
              siostrzencem Luka. taka sama jak i matka - egoistyczna i wredna hipokrytka :)
              kobieta szczesliwa :)
    • ciociacesia one tree hill 27.10.09, 10:52
      pierwszy sezon z grzywki.
      zaczęło sie cudnie, ale pod koniec miałam ochotę powyrzynać scenarzystów. i mam
      taka obawe ze bedzie juz tylko gorzej potem, bo bedzie, nie?
      mam tylko nadzieje ze Lukowi w koncu włosy odrosną :) mam słabosc do tego aktora
      :) nawet prawie cały dom woskowych cial obejrzałam z jego powodu :)
    • nedzioza Re: cos podobnego do 'Kochanych kłopotów' - polec 27.10.09, 23:07
      Mnie zawsze najbardziej zadziwiało i fascynowało zarazem ilości junk
      foodu jakie Lorelai i Rory wpychały w siebie, bez żadnego dbania i
      śiwtne figury. Po każdym odcinku miałam ochote na lody, pizzę i
      piwsko, z tym, że na moje figurze odciskały piętno.:-)
      Co do Jared'a Padaleckiego to zupełnie nie mi się nie widział, w
      ogóle faceci Rory oraz ona sama to była dla mnie lekka przeginka.No
      i to, że niby oni za nia tak sznurem.... No był w pierszym sezonie
      Tristan czy jakoś tak- z Chilton, ten był ok.
      Za to Luke, wow... ;-)))))
      • ciociacesia no przeca ze Tristan 28.10.09, 08:40
        Tristan był boski :) w pierwszym sezonie One Tree Hill gra głowna super sliczna
        rolę :) jedna z moich ulubionych scen to kiedy wychodzi z pod przysznica ubrany
        tylko w dwie piłki do kosza :)

        a co do junk food-u. klucz do sukesu to zywienie sie samym junk foodem i
        przymieranie głodem pomiedzy posiłkami :) praktykowałam to przez jakis miesiac
        po rozstaniu z facetem - nie wiem od jakiej wagi zaczynałam ale końcowa była 47
        :) teraz na maminych obiadkach dobijam juz szczesliwie do 49 :)

        bo Padalecki to taki lalus troche :) w Supernatural tez był beznadziejny :) ale
        tam miał chociaz całkiem fajnego brata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka