Gość: lolafasola IP: *.jmdi.pl 14.03.10, 23:46 a ja z przyjemnością oglądam sobie w odcinkach Małą Moskwe... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: acce Re: Małą Moskwa- serial IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 00:14 Bałam się, że serialowa formuła zaszkodzi temu filmowi. A jednak nie. Raczej go wzbogaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena Re: Małą Moskwa- serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 08:44 super,inny od tych mialkich produkcji.z przyjemnoscia ogladam filmy, z emocjami bohaterow.Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 09:29 Ja oglądam z mieszaną przyjemnością. Ogólnie jest to dobrze zrobiony film, ale Lesław Żurek w roli amanta nie przekonuje mnie ani trochę. Jakoś ciężko mi uwierzyć w to "wielkie uczucie", które niby rodzi się między bohaterami. Razi mnie jeszcze pewien szczegół lingwistyczny - nie rozumiem, dlaczego nazwiska rosyjskich aktorów przetranskrybowali w czołówce na modłę angielską. Wyszły takie dziwy jak "Khodchenkova", tymczasem polskie zasady nakazują napisanie "Chodczenkowa", co jest i bliższe oryginałowi, i bardziej zrozumiałe dla polskiego odbiorcy. Imię znakomitego Aleksieja Gorbunowa z kolei występuje w polskiej wersji, nazwisko - w angielskiej. Nie pojmuję intencji tłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxian1 Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 10:16 liza_s napisała: > Lesław Żurek w roli amanta nie przekonuje mnie ani trochę. Niestety, Żurek gra tak jak zawsze, z tymi samymi minami. W roli zakochanego jest zupełnie nieprzekonujący, nie widać z nim żadnych emocji. Bardzo słaba rola tego aktora, bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
marslo55 Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 10:53 galaxian1 napisał: "Niestety, Żurek gra tak jak zawsze, z tymi samymi minami. W roli zakochanego jest zupełnie nieprzekonujący, nie widać z nim żadnych emocji. Bardzo słaba rola tego aktora, bardzo." Widac sa tacy, ktorym sie te miny podobaja, bo Zurek wciaz robi za amanta.. Ale jest rzeczywiscie niestrawny i trudno zrozumiec, czemu bohaterkas woli go od swojego meza! A dlaczego Chodczenkowa zostala Khodchenkova? Bo nikt nie umial "przerobic" jej nazwiska jak nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magenta Re: Małą Moskwa- serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.10, 11:53 Oglądałam tylko wersje kinową, ale cały seans się zastanawiałam czemu ona wybrała takiego bezbarwnego chloptasia skoro ma tak fajnego męża, który w tej sytuacji nawet dość przyzwoicie się zachował. Przez to zupełnie się nie mogłam wczuć w ten "zakazany" romans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katka Re: Małą Moskwa- serial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:42 A ja tam ja rozumiem, sama bym poleciała na Żurka i te jego maślane oczy. Mąż jej mi się nie podoba jako mężczyzna zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
non.ens Re: Małą Moskwa- serial 16.03.10, 16:52 > Oglądałam tylko wersje kinową, ale cały seans się zastanawiałam czemu ona > wybrała takiego bezbarwnego chloptasia skoro ma tak fajnego męża, który w tej > sytuacji nawet dość przyzwoicie się zachował. Dokładnie tak! Zupełnie nie wiem, jak można zrezygnować z fajnego faceta dla takiego mydłka jak Zurek :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardu Re: Małą Moskwa- serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 17:01 > Bo nikt nie umial "przerobic" jej nazwiska jak nalezy. Dziwne, bo chyba żyje jeszcze w Polsce parę osób, które znają rosyjski. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Małą Moskwa- serial 16.03.10, 17:21 > > Bo nikt nie umial "przerobic" jej nazwiska jak nalezy. > Dziwne, bo chyba żyje jeszcze w Polsce parę osób, które znają rosyjski. :))) Ale jedynym słusznym językiem jest obecnie język angielski ;-) Nazwisko Żurka też niedługo będziemy pisali Zhoorek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Małą Moskwa- serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.10, 10:57 Wersja filmowa, w postaci DVD, stoi sobie grzecznie na polce. Nie zostala dotad obejrzana z blizej nieokreslonych powodow. Ale do serialu zasiadlem z wielkim apetytem. I generalnie jest on zaspokajany, chociaz w dosc przewrotny sposob. Po pierwsze lokalizacje, plany i scenografia. Ze szczegolnym uwzglednieniem pojazdow z epoki. No i te porosyjskie hangary. Po drugie aktorka w glownej roli. Zjawiskowa i kapitalnie fotografowana. Po trzecie klimatyczna inscenizacja niektorych scen (w pierwszym odcinku scena w restauracji, w drugim scena w kosciele, czy chociazby przy stole w mieszkaniu Sajata). Na dokladke rosyjscy aktory grajacy po rosyjsku, a calosc wspierana ciekawa muzyka i piosenkami. Minus ... ten co u wiekszosci, czyli niestety Zurek. Trudno uwierzyc troche w ten romans, jesli z jednej strony musial sie starac o tak zjawiskowa kobiete, a z drugiej zmierzyc sie z rosyjskim "przeciwnikiem" o zdecydowanie wiekszej charyzmie. Ot, wypadl jak taki troche bezbarwny chlopczyk, ktoremu zakochalo sie w sposob niewskazany. Ale zasadniczo pozostale elementy sa na tyle mocne, ze mi pan Leslaw przyjemnnosci nie zepsul (szczegolnie, ze w "Londynczykach" bylo juz przyzwoicie). Czy przerobka na serial byla potrzebna ... tego nie wiem, sprawdze po, niemniej w odcinkach minimalnie zaburzone jest tempo, a wlasciwie widac, ze nie myslano zasadniczo w kategoriach "odcinkowych", a serial powstal przy okazji. Ale nie jest wlasciwie zaden zarzut. Odpowiedz Link Zgłoś
otto_1 Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 11:35 w odcinkach minimalnie zaburzone jest > tempo, a wlasciwie widac, ze nie myslano zasadniczo w > kategoriach "odcinkowych", a serial powstal przy okazji. Ale nie > jest wlasciwie zaden zarzut. A dla mnie jest - tempo zdecydowanie za bardzo siada (nie widziałem wersji kinowej). Plusy - te o których piszesz - doceniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wand-a1 Re: Małą Moskwa- serial IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 12:46 z przyjemnością oglądam ten serial, zwłaszcza,że te klimaty znam z autopsji tak było, "gumowe" ucho na każdym kroku gdzieś czytałam, że kontkandytatem do roli Michała miał być Zakościelny,mnie by mniej on pasował, taki macho ja odbieram Michała jako właśnie "ślicznego" chłopaczka, w którym zawsze kochają się wszystkie dziewczyny z okolicy i miał zawsze to co chciał, a tu trafiła się śliczna dziewczyna i to owoc zakazany dla niej znowu to przystojniak z Zachodu nie traktuje jej poważnie a ona stawia wszystko na jedną szalę Odpowiedz Link Zgłoś
seseczka Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 13:02 a mi Żurek bardzo pasuje do tej roli Odpowiedz Link Zgłoś
anaisanais96 Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 13:37 rzeczywiście fajny film, ale jakoś mnie irytuje główna bohaterka. Taka jakaś zimna, bez jakichkolwiek emocji. Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego on wybrał właśnie ją na kochankę,a mąż na żonę( Sorki że nie piszę imion, ale nie pamiętam) Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Małą Moskwa- serial 15.03.10, 15:28 Ta bohaterka to w ogóle z innej epoki, mi ona przypomina Achmatową (nosek typowy dla rosyjskiej arystokracji, po wojnie już właściwie się takich nie widywało, wszędzie ziemniakowate chłopskie kinole). No i te stroje, urocze minimalistyczne chanelowskie kostiumiki, perełki na szyi... Można by pomyśleć, że wszystkie Rosjanki tak się nosiły... Ale film oglądam z przyjemnością, gdyby jeszcze dało się wyłączyć lektora to w ogóle byłoby cudnie. ~bramstenga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikarr Re: Małą Moskwa- serial IP: *.as.kn.pl 15.03.10, 17:13 Bohaterka gra żonę komunistycznego oficera, nie może być egzaltowana. To powściąganie swoich myśli i przeżyć było elementem wychowania. Całkowita kontrola nad sobą, bo zawsze ktoś może coś gdzieś donieść. Z kolei mąż jest doskonały, tragiczny ( a nie Żurek ! ), szlachetny i mroczny, tajemniczy. To on jest odrzucony, a nie zasłużył, on przebacza, kocha i wychowuje dziecko jak swoje. W ogóle aktorzy rosyjscy w tym filmie są warsztatowo wspaniali.Jeśli uwierzyć w miłość do Żurka, to tylko dlatego, że wygrał jej tę miłość na pianinie, nadał jej piękny kształt, oprawę,jakiej nie mogło być w sowieckiej Rosji.Film piękny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tefy Re: Małą Moskwa- serial IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.10, 09:42 wy tak na serio z tym mężem? a co w nim takiego wspaniałego? upijanie się w trupa że trzeba go ciągnąć sztywnego przez pół miasta?no marzenie każdej żony... :D a zważywszy jak piją ruscy trudno przypuszczać że to był jednorazowy wyskok a może patrzenie jak ciele jak facet rwie mu zonę niemal na oczach? niby mu zabronił przychodzić do domu ale zaraz w następnym zdaniu uprzejmie poinformował że żona poszła wcześniej na lekcję żeby amant na pewno zdążył no ludzie! a gdzie "od**** od mojej żony bo weźmiesz w ryja"?jakaś rozmowa z żoną,próba naprawienia małżeństwa,powstrzymania jej? dla mnie żurek jest całkiem wiarygodny taki cwany podrywacz na miłego chłopca z przedwojennymi manierami w buraczanej komunie tu w rączkę cmoknie,tam w gębę weźmie i powie że było warto a przy tym do wyra ciągnie zdecydowanie wcale nie wydaje mi się nieprawdopodobne że ta wiera mu ulega poza tym jest coś takiego jak pożądanie,a nic nie wiemy jak się ruskim włóżku układało ;) dla mnie niestrawna jest ta zarozumiała histeryczna córeczka w ogóle nie rozumiem o co jej chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolafasola Re: Małą Moskwa- serial IP: *.jmdi.pl 16.03.10, 14:53 dla mnie Zurek..chociaz cłakiem go lubie jako aktora..tez nie pasuje do tej roli jako jedyny z grających..aktorka rosyjska..cudna...jej mąż super..juz prędzej zamieniłaby rolami Zurka z jej meżem..aby Zurek grał ruskiego oficera a mąż kochanka...ale przymykam oko na Zurka..bo klimat, sceneria, gra ruskich, nie opatrzonych aktorów..super.. Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Małą Moskwa- serial 17.03.10, 09:49 Słowo "rosyjski" nie przechodzi tobie przez gardło?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acce Re: Małą Moskwa- serial IP: 87.205.149.* 16.03.10, 15:03 [i]Ta bohaterka to w ogóle z innej epoki, mi ona przypomina Achmatową (nosek typow > y > dla rosyjskiej arystokracji, po wojnie już właściwie się takich nie widywało, > wszędzie ziemniakowate chłopskie kinole). No i te stroje, urocze minimalistyczn > e No właśnie...:) Śliczna mogłaby być, ale w kolorowych "kranych" kieckach, szyfonowej chustce na głowie i ze złotym zębem. A tak mamy damę, może wnuczkę carskiego generała, zubożałą hrabiankę, która cudem się uchowała w CCCP. Tyle, że taka osoba z całą pewnością nie mogłaby być żoną kosmonauty, kandydata do lotu na księżyc. Ale ogląda się ją z przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acce Re: Małą Moskwa- serial IP: 87.205.149.* 16.03.10, 15:41 Ta bohaterka to w ogóle z innej epoki, mi ona przypomina Achmatową (nosek typowy dla rosyjskiej arystokracji, po wojnie już właściwie się takich nie widywało, wszędzie ziemniakowate chłopskie kinole). No i te stroje, urocze minimalistyczne chanelowskie kostiumiki, perełki na szyi... Można by pomyśleć, że wszystkie Rosjanki tak się nosiły... No właśnie...:) Śliczna mogłaby być, ale w kolorowych "krasnych" kieckach, > szyfonowej chustce na głowie i ze złotym zębem. A tak mamy damę, może wnuczkę > carskiego generała, zubożałą hrabiankę, która cudem się uchowała w CCCP. Tyle, > że taka osoba z całą pewnością nie mogłaby być żoną kosmonauty, kandydata do > lotu na księżyc. Ale ogląda się ją z przyjemnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: Małą Moskwa- serial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.10, 16:02 Ale stereotypami lecicie! Odpowiedz Link Zgłoś
princessroyal Re: Małą Moskwa- serial 18.03.10, 10:46 Mnie sie Żurek podoba,jest dla mnie wiarygodny ,mogłabym się zakochać w takim chłopaku,miłość to chemia ,nikt do tej pory nie wyjaśnił tego zjawiska,dlaczego w kimś sie zakochujemy ? serial oglądam z przyjemnościa,jako jeden z lepszych obecnie w telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: isia Re: Małą Moskwa- serial IP: *.aster.pl 18.03.10, 23:09 Dla mnie Żurek też pasuje do tej roli. Na tle dość mało subtelnych, nadużywających alkoholu, radzieckich oficerów, jawi się bohaterce jak z innego świata: delikatny, wrażliwy, utalentowany, pomocny, o innym typie urody... O 180 stopni inny niż mąż bohaterki, a inność wzbudza zainteresowanie, które może przerodzić się w uczucie. Bardzo dobry serial, bardzo wzbogaca film. Dziękuję, że powstał i że jest emitowany. Nareszcie coś, co nas nie odmóżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
filipianka Re: Małą Moskwa- serial 18.03.10, 12:54 a wiecie że to historia prawdziwa wyborcza.pl/1,76842,5737285,Legnica_pamieta_niewolnice_milosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Mała Moskwa - III IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 10:20 Szczegoly i detale nadal stylowe (ach ten szumiacy adapter z poczatkowych sekwencjach), sporo scen bardzo urokliwych (Bluszcz i jego sakiewki na sznurkach, malowniczo padajacy snieg), ale cos ten III odcinek nie do konca byl taki jak powinien. Po pierwsze dziwacznie poprowadzony watek ciazy, gdzie tak nie do konca byla wiadomo co, gdzie i jak. Chociaz rozumiem zamysl rezysera, ze Michal mial sie tego dowiedziec od rosyjskiego oficera. W efekcie zgubila sie tez przemiana Wiery, bo dosc nagle rozkwitla w niej zarliwa milosc. No i gdzies tak umknela "nieobecnosc" meza Wiery. Ta smiga to tu, to tam, na kino sie jeszcze zalapuje, a widz nie bardzo wie gdzie jej malzonek przebywa i co robi. Niemniej scena szpitalna, gdy rozmawia z zona o ciazy zagrana byla koncertowo. Rosyjski aktor zagral grdyka, ale jak to zrobil ... och. Piekna asceza srodkow wyrazu. Przy scenie zareczyn troche odjechali z tymi wizjami Michala ... "gory, chatka, piecyk, szczescie" i calosc byla troche za bardzo romantyczna, ale ratowala to muzyka (mam nadzieje, ze ktos wpadnie na szalony pomysl i wyda muzyke z tego filmu). No i niezle bylo to zlamane przebitkami na meza Wiery, ktory dowiedzial sie wlasnie o smierci Gagarina. Zreszta watek Gagarina w ogole jest niezly i daje troche oddechu w tym melodramatycznych okolicznosciach. Mimo pewnych zastrzezen i tak mi sie podobalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Mała Moskwa - III IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 11:31 Zgadzam sie w 100% a nawet 200% procentach, dlatego zwracam sie do Ciebie Matt,w jakich okolicznosciach ona sie dowiedziala o ciazy i jak powiedziala tomezowi? Bo jakies 5 min mi umknelo i zobaczylam tylko jak lezala juz w szpitalu i odwiedzil ja maz.bede wdzieczna, a przy okazji wiesz czym rozni sie zakonczenie filmowe od serialowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Mała Moskwa - III IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 11:50 Hmmm ... no wlasnie tego jak ona sie dowiedziala to nie bardzo wiadomo. Tego dowiedzielismy sie w zasadzie razem z Michalem od rosyjskiego generala, gdzie kluczowa informacja byla oczywiscie ta o bezplodonosci meza Wiery, ktora zreszta - owa bezplodnosc - pozbawila go mozliwosci lotu w kosmos. A pozniej Wiera juz byla w szpitalu. Maz natomiast juz wiedzial, gdy przyszedl do niej i jedynie poprosil o to, zeby Michal dziecka nigdy nie zobaczyl czy cos w tym stylu. Konstrukcyjne calosc niby niezla i z perspektywy Michala pokazana dobrze, od strony meza Wiery tez, ale sama Wiera troche "w prozni" zawieszona, a raczej w lozku szpitalnym polozona. Co do koncowek obu form tej historii, to niestety nie wiem ... film kinowy obejrze dopiero po serialu w celu sprawdzenia jak sie ta historia "opowiada" w kinowej narracji. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_bojowa Re: Mała Moskwa - III 22.03.10, 11:56 W serialu nie było pokazane jak Wiera przekazuje mężowi wieść o ciąży. Przypuszczam, że wieść sama dotarła, gdy nastąpiła konieczność wizyty u lekarza a w tamtych czasach, przy totalnej inwigilacji, taka wiadomość nie była sprawą prywatną rosyjskich obywateli. A już na pewno nie żołnierzy i ich rodzin. Tak więc fabuła przeskoczyła z etapu sekretnych spotkań kochanków do etapu utrudniania im życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Mała Moskwa - III IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.10, 12:35 wielkie dzieki za wyjasnienie.To wszystko jasne. I wymownie mozna rozumiec wiec jak maz Wiery jest w pokoju ich mieszkania,patrzy na fotografie i slyszy wiadomsc o Gagarinie...bo gdyby nie bezplodnosc to polecialby zmaiast niego i zginął...a wiec uniknal smierci...ale i ta bezplodnosc spowodowala,ze ma problemy z ciezarna zona,bo wszyscy o tym wiedza...i to oczywiste ze nie jego to dziecko...przykra sprawa...pozostaje czekac do IV ostatniego odcinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Mała Moskwa - III IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 12:46 No prawie ... niemniej nie mozna powiedziec ze uniknal smierci, bo lot Gagarina to 1961 rok, a jestesmy w 1968 gdzie Gagarin ginie w locie treningowym na zwyklym samolocie. No ale ... byc moze maz Wiery po locie na ksiezyc robilby wlasnie to co Gagarin i byc moze to on siedzialby w tym samolocie ... ale to troche za daleko idaca spekulacja. Niemniej napewno sklonila go smierc Gagarina do jakiejs tam refleksji, byc moze i takiej, ze bycie bohaterem nie czyni niesmiertelnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Mała Moskwa - III IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.03.10, 13:06 A no wlasnie, dopiero teraz do mnie w pelni dotarlo, ze maz Wiery to pilot ... puscmy wodze fantazji i przeniesmy sie do bardziej majetnego systemu produkcji filmow ... jestesmy nad chmurami, kompletna cisza, slonce juz zaczyna chowac sie za horyzont ... nagle zza kadra wylatuja z hukiem na mysliwce, kamera podaza za nimi, przeslizgujac sie po czerwonych gwiazdach umieszczonych na ogonach ... ciecie ... widzimy kabine jednego z pilotow, Swietlowa, meza Wiery, jak w skupieniu pilotuje maszyne, przez radiostacje slyszy: "Towarzyszu kapitanie (nie wiem w jakim stopniu jest Jura) ... wasza zona urodzila corke" ... i przez ulamek sekundy widzimy jak spinaja sie miesnie wokol jego oczu ... "Dziekuje, przyjalem" ... daleki plan, sowieckie migi na tle pomaranczowej tarczy slonca. ;-)))) No troche mnie ponioslo, tak hollywodzko sie zrobilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepsic Re: Mała Moskwa - III IP: *.net.stream.pl 22.03.10, 17:29 "Szczegoly i detale nadal stylowe" Nie powiedziałabym, jednym z rekwizytów jest głęboki welurowy wózek z wiklinową budką produkowany w 1985 roku, gałki w drzwiach też pochodzą z lat 80-tych. Ps. Pomysł na film doskonały, niestety niewykorzystany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Mała Moskwa - IV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 13:51 i jak po ostatnim odcinku? wg. mnie byl najmniej ciekawy...mimo ze wszystkie watki dazyly do zakonczenia... brakowla mi jednak pokazania konca Wiery...inaczej nie moglam uwierzyc ze to sie stalo na prawde...a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Mała Moskwa - IV 29.03.10, 14:25 Nie kupuję wybielającego bohaterkę serialowego zakończenia. Zabójstwo Wiery przez KGB jest mało prawdopodobne - to nie stalinizm. Podobnie jest z zabiciem polskiego oficera przez byle chłystka na oczach gapiów. Zbyt dużo romantyzmu, zbyt mało realizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Mała Moskwa - IV IP: 153.19.140.* 29.03.10, 14:45 Zabójstwo mało prawdopodobne? A nasz ksiądz Popiełuszko x lat później? To był ustrój bez skrupułow, szczególnie ten w wykonaniu wschodnim. Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Mała Moskwa - IV 29.03.10, 14:58 Wiera nie była kapłanem Solidarności i nie prowadziła agitacji politycznej. Skoro ustrój był bez skrupółów, to dlaczego zabili tylko ją? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jastara Re: Mała Moskwa - IV IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 15:22 Dzieci, co wy piszecie... Dla mnie nawet w wersji kinowej było absolutnie oczywiste, że Wiera została zamordowana! Ale ja mam tyle lat, że pamiętam tamte czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Mała Moskwa - IV 29.03.10, 21:24 Też mam tyle lat, że pamiętam tamte czasy, i dlatego zarówno zabójstwo oficera przez patrol WSW niemal na oczach dziatwy, jak i zabójstwo Wiery wydają mi się nieprawdopodobne. To rok 1968, a nie 1948. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: old Re: Mała Moskwa - IV IP: *.aster.pl 29.03.10, 23:32 Ja też mam tyle lat i pamiętam tamte czasy. O ile upozorowanie przez oficerów GRU powieszenia się Wiery jest dość prawdopodobne, bo oni zawsze rządzili się swoimi prawami, zwłaszcza, że im podpadła jako żona oficera radzieckiego (zadawała się z rzekomym szpiegiem, miała z nim dziecko, pomagała w chrzcie innego dziecka), to zabójstwo oficera polskiego przez patrol WSW w 1968 roku absolutnie jest nieprawdziwe. Niepotrzebnie przerysowuje się i tworzy historie, które nie mogły mieć miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
liza_s Re: Mała Moskwa - IV 29.03.10, 15:24 Przepraszam za błąd. Oczywiście "skrupułów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Mała Moskwa - IV IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.10, 15:20 Dodanie sceny z czytaniem listu od tego Niemca byla troche lopatologiczna, ale czy jakos dodatkowo wybielajaca? Aby corka faktycznie mogla wybaczyc matce wydawalo sie to dosc zasadne. Natomiast scena zabicia kapitana granego przez Grabowskiego byla jakas taka doczepiona, mimo tego iz sugerowano we wczesniejszych odcinkach stosunek owego kapitana do wojk sowieckich. Ale Grabowski w mundurze wart zobaczenia wiec i pokusa pokazania go w takiej kreacji pewnie byla wielka ;-) Nie bardzo natomiast wiem po co Wiera poszla do Jury na lotnisko. No oprocz zawsze filmowo atrakcyjnego wymownego spojrzenia sobie w oczy ;-) Scena jej pojmania ladnie zainscenizowana, z ujeciem z lotu ptaka i sielska atmosfera w tle. Na plus byl jeszcze "ostry" epizod Dracza, kapitalni Rosjanie w rolach oficerskich i koncowka z piosenka Wiery w inny sposob zmiksowana. Usunieto pierwotna aranzacje "orkiestrowa" zostawiajac jedynie akordeon i dodajac grzmiacy, niski, buczacy dzwiek idealnie dodajacy do calosci poczucie zagrozenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa w czerwonym Re: Mała Moskwa - IV IP: 158.75.35.* 30.03.10, 11:32 warto było obejrzeć Małą Moskwę. Warto było popatrzeć jak może grać profesjonalny aktor. Wszyscy Rosjanie, Grabowski w malutkim epizodzie warci kilku godzin w niedziele przed TV. j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ret4 Re: Mała Moskwa - IV IP: *.aster.pl 31.03.10, 09:49 Podziękowania dla reżysera za to, że obsadził rosyjskich aktorów. Pamiętam jak psy na nim wieszali, że w roli Wiery nie obsadził Polki. Niektórzy się baaaardzo oburzali. Chyba Książkiewicz chcieli przeforsować (wystąpiła w końcówce, przy grobie Wiery), ale to nie ta klasa aktorstwa, film/serial bardzo wiele by stracił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolafasola Re: Mała Moskwa - IV IP: *.jmdi.pl 31.03.10, 10:15 niestety Książkiewicz przy rosyjskiej aktorce w scenie przy grobie wypadła blado ...krótka scena a już widać przepaść Odpowiedz Link Zgłoś