sntx 12.09.10, 23:54 odcinek 1 3 sezon nieźle isę zaczeło ale czy aby nie przesadzili ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maniaczytania Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 13.09.10, 00:34 a gdzie go widziales/as ? Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 13.09.10, 06:38 Przeciez premiera dopiero 19-ego! Czy ja cos przegapilam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jula Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.icpnet.pl 13.09.10, 12:58 o jezu!!!w necie pewnie są! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boos11 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 194.126.221.* 14.09.10, 10:08 również jestem ciekaw gdzie można już teraz obejrzeć pierwszy odcinek 3 sezonu szukałem na ipla ale nie ma dajcie namiary :) a jeśli chcecie zobaczyć online ludziechudego.com lub szpilkinagiewoncie.com to wchodzcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ,,, Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.icpnet.pl 14.09.10, 10:23 skoro nie potrafisz szukac to czekaqj sobie do 19 wrzesnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.09.10, 14:11 Pisze byle co bo mu w pracy kazali, niech tylko im zafundują inne numery IP, bo idiotycznie to wygląda;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.09.10, 19:42 > skoro nie potrafisz szukac to czekaqj sobie do 19 wrzesnia! A i owszem poczekam, bo niby po ch... mam szukac skoro puszcza mi w niedziele! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.icpnet.pl 14.09.10, 19:46 to sobie czekaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 08:59 i ja tez sobie poczekam, a jakże! nie widze potrzeby wczesniejszego oglądania. bzdura z tym podniecaniem sie ze juz juz widziałam odcinek! pffff! co innego gdy przegapiłabym odcinek, to wtedy z netu, a i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.icpnet.pl 18.09.10, 10:26 ojejejejejjjjjjjjjj, nie posikaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt.mariusz Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.09.10, 15:14 zakończenie na pewno będzie smutne. Mam na myśl Powstanie Warszawskie Odpowiedz Link Zgłoś
sntx streszczenie odcinek 27 Kolega z Rochester 18.09.10, 20:45 Akcja napadu na Reichsbank zakończyła się sukcesem. Bronek, Janek, Michał i Władek otrzymują gratulacje od dowództwa. Władek ma wyrzuty po śmierci Kostka. Rainer otrzymuje reprymendę od gubernatora Warszawy, Ludwiga Fischera. Do oddziału dywersantów dołącza Tadeusz, także skoczek z Anglii. Ma pomóc w wywozie pieniędzy. Wynoszenie ukrytych w grobowcu cmentarnym worków z pieniędzmi obserwuje grabarz Pociech. Wiedziony chęcią otrzymania nagrody, donosi Rappkemu. Rainer zarządza blokady dróg. W czasie wywozu pieniędzy poza Warszawę, ciężarówka z dywersantami natrafia na jedną z blokad. Dochodzi do strzelaniny. Chłopakom i Doktorowi daje się uciec, nie widząc możliwości dalszej jazdy z pieniędzmi, ukrywają je w opuszczonym gospodarstwie. Janek zostaje ranny. Maria opatruje rannego Janka w szpitalu. Ordynator Baranowski, przeciwny ukrywaniu działaczy podziemia, zwalnia Marię ze szpitala. Wanda zostaje ukryta w klasztorze. Okazuje się, że jest w ciąży. Bronek namawia Helenę, by nie wracała do obserwowanego mieszkania. Helena odmawia. Halbe otrzymuje nowe zadanie od pułkownika Frankego - ma zostać łącznikiem agenta, oficera Abwehry, zakonspirowanego w polskim podziemiu. Krzysztof wywozi ranną Celinę do Zoppot. Sajkowscy żyją w coraz większej nędzy. Sajkowski zatraca się w chorobie psychicznej. Rainer, po nieudanej akcji blokowania dróg, szykuje nową zasadzkę. Wraz z oddziałem SS otacza kościół, w którym ma odbyć się ślub Janka i Leny. Lena, tragicznie przeżywająca rozstrzelanie złapanego na ulicy Żyda, decyduje się na powrót do getta. Janek wyrusza na jej poszukiwanie, jednak zamiast narzeczonej znajduje w mieszkaniu tylko list pożegnalny. Kiedy wraca pod kościół, widzi aresztowanie przyjaciół przez ludzi Rainera. Bronek, Michał, Władek i Ruda wpadają w ręce Gestapo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 27 - seria III IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.10, 22:39 Zaczelo sie. Dobrze sie zaczelo, tak mniej wiecej powinien zaczynac sie nowy sezon serialu. Widac zmiane rezysera (ciekawe ktore odcinki nowej serii krecil Krzystek), odcinek mial inne tempo i inny pomysl na zdjecia. Wprowadzenie zdjec "zza", wiecej ujec szczegolowych oraz gestszy montaz zmienilo troche styl calosci, na korzysc. Mam tez dziwne wrazenie, ze bardziej dopieszczono kolorystyke obrazu (ale moze mi sie tylko wydawalo, niemniej do obrazu nie mozna miec zadnych zastrzezen). Zwrocil tez uwage swietny dzwiek, dopelnijacy obraz, czego przykladem sa sceny w getcie, ktore nabralo dzieki temu wiecej zycia. Swoje tez zrobili charakteryzatorzy, ktorzy dyskretnie postarzyli bohaterow (Zakoscielnego raczac delikatna siwizna, Malaszynskiego pobrzydzajac fryzura, a stylowa fryzure robiac Kozyrze). Nie do konca pamietam oprawe muzyczna z poprzednich czesci, ale ta obecna sprawia wrazenie zdecydowanie lepszej. Tyle kwestii technicznych. Fabula pierwszego odcinka bardzo przyzwoita. Wszystkie watki przepisowo ruszone, w kazdym zadzialo sie cos intrygujacego, choc dalo to mininalny efekt rwania (nie jest to jednak zarzut, bo trudno to inaczej zrobic). Troche przekorne jest to, iz akurat watek konfliktu miedzy oficerami niemieckimi wypadl najciekawiej (ale to juz bylo wczesniej widac). Jak sie ma po "zlej" stronie Adamczyka z Bluszczem to trzeba sie liczyc z takim efektem ;-) Na dokladke pojawil sie jeszcze humor (scena przedslubna). No wyglada na to, ze w III serii serial w koncu dojrzal ... no ale zobaczymy jak bedzie dalej. Wrazenia po pierwszym odcinku tej serii sa jak najbardziej pozytywne. Ciekawe ile z tego zawdzieczamy pani E. Wencel, wspolautorce scenariusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpus STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery IP: *.alan.krakow.pl 20.09.10, 00:02 Rainer świętuje triumf - aresztował kilku działaczy podziemia. Postanawia sam prowadzić przesłuchania więźniów. Chwali się Halbemu swoim sukcesem i nie pozwala mu włączyć się w przesłuchania. Janek informuje Doktora o wsypie. Oddział Jastrzębia pod nadzorem Doktora, przejmuje pieniądze z Reichsbanku. Lena jest wreszcie z rodziną. Ma pretensje do Janka, że ukrywał przed nią prawdę o tragicznym stanie jej bliskich. Nie chce go więcej widzieć. Lena spotyka dawną koleżankę. Rutka prowadzi ją do zakładu futrzarskiego, gdzie pracuje. Właścicielem jest Mongoł. Lena wpada mu w oko, dostaje pracę. Rainer przesłuchuje więźniów. Grozi Bronkowi, że skrzywdzi Wandę, kłamie, że to Janek ich wydał. Nie mogąc złamać Władka, każe bić Rudą do nieprzytomności. Franke prosi Halbego o zdobycie nazwisk więźniów Rainera. W porozumieniu z Tadeuszem, uzyskuje u gubernatora rozkaz przewiezienia ich do Berlina. Doktor obiecuje Marii, że odbije chłopaków. Razem z Jankiem i Tadeuszem decyduje się na akcję odbicia zakładników. Karol ukrywa się w wiejskiej chacie. Chce uciec na wschód. Nawiązuje kontakt ze Staszkiem, działaczem komunistycznym. Dobija z nim targu - zgadza się wziąć udział w osłanianiu placówki zrzutu odbierającej sowieckiego emisariusza w zamian za pomoc w przedostaniu się do Lwowa. Maria pakuje swoje rzeczy. Ordynator prosi ją o pomoc, jego syn jest ranny. Maria ratuje chłopca, przetaczając mu własną krew. Halbe nawiązuje kontakt z agentem. To Tadeusz. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 10:23 Widać zmianę reżysera, dla serialu wyszła bardzo na korzyść. Aktorzy też inaczej grają pod egidą Krzystka. Różdżki nie ma się już ochoty kopnąć w cztery litery aby trochę stonowała. Globisz wspiął się na wyżyny aktorstwa: na koniec sceny z żoną i synem ciarki mi przeszły po plecach. Tylko Kozyra ma taką samą minę przez cały odcinek, no ale nie jest aktorem. Za to wygląda jak rasowy oficer Gestapo (cz czegośtam bo na niemieckich mundurach się nie znam). Bluszcz się nie zmienił, jest tak samo genialnie gnidowaty. Akcja przybrała na tempie, przestało być tak patologicznie heroicznie, przydała się nuta humoru. Ciągle mnie jednak drażni zawężenie serialu do kilku osób i kilku ulic warszawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 12:23 A dla mnie jest aż za super. Czterech chłopaków, po prostu jeden lepszy od drugiego, zwycięży wszystkich, bardzo się zdziwiłam, że Zakościelny z Wieczorkowskim nie rzucili się na tych Niemców w kościele, przecież dla nich to powinien być pikuś. Oglądam przez masochistyczną ciekawość tej dennej fabuły. Prawdę mówiąc często się przy tym serialu śmieje, fajowy jest:D Czekam tylko na Powstanie Warszawskie, pewnie je wygramy. No i na radosne zakończenie, gdy Lena ze wszystkimi Żydami zostanie uwolniona przez Janka i Bronka, i Władka i innych kolegów. Mam wrażenie, że gdyby Hitler był Polakiem, zrobiliśmy o nim patetyczny serial, w którym jawiłby się jako męczennik:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cichy Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.10, 14:57 Widać, ze w "Czasie Honoru" konspiracja jest sprawą najważniejszą. Cichociemni wysyłający do innych Cichociemnych(notabene poszukiwanych), zaproszenia na swój własny ślub (!!), leczący się w tym samym szpitalu gdzie pracuję ich matka, i przekazujący wiadomości w jednej stołówce. Czy scenarzyści w ogóle jeszcze pamiętają, że ci bohaterowie mieli zakaz jakichkolwiek kontaktów z rodziną, mieli zmienione imiona bądź po prostu pseudonimy. Tutaj tymczasem imię Bronek słyszy pół ulicy. Serial jest fajny, ale takie szczegóły drażnią i sprawiają, że na całą tą opowieść patrzy się jednak z przymrużeniem oka. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 15:30 Dokładnie. Szczególnie w I serii to było rażące. Konspiracja pełną gęba, a na pierwszy rzut oka każdy idiota by się zorientował, że coś kombinują. No, ale to serial. Jeden dyżurny lekarz, wielkie poświęcenia, narażanie życie nie tylko swojego odwiedzinami u bliskich. Ucieczki z Pawiaka, z getta są łatwe jak bułka z masłem, Niemcy to skończeni idioci. Nie rozumiem trochę zachwytów nad tym serialem, brze przesady. To, że coś im się udało technicznie, że kamera inna itp. - OK. Ale fabuła, gra aktorów i inne naciągania po prostu rażą. Acz ogląda się fajowo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.10, 15:43 ;-) No ten serial nigdy nie wzbudzal we mnie euforii, ale nie jest totalnym nieporozumieniem i jest wciaz robiony, cos sie poprawia wiec staram sie to dostrzec. Nad kwestiami nietrafionej obsady juz sie pastwilismy przy I serii, wiec przy trzeciej nie bede sie wkurzal na Wesolowskiego czy Zakoscielnego. Po prostu sa i widac przynajmniej, ze sie troche w koncu zestarzeli. Po drugie fajnie byloby gdyby np. okazalo sie ze III seria jest po prostu dobra i zawodowo zrobiona i bylby to ciekawy przyklad ciaglego doskonalenia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.09.10, 15:33 Jak nie bede do tego dorabiac wizerunku "serialu historycznego" (a dosc szybko przestali przypominac, ze to rzecz o Cichociemnych), a skupia sie w koncu na rzetelnej opowiesci wojenno-sensacyjnej, to i szczegoly nie beda az tak istotne, chociaz faktycznie niektorych rzeczy mogliby sie trzymac bardziej ortodoksyjnie (chyba podstawowym bledem bylo zrzucenie 3 osob z tej samej rodziny i pozostawienie ich w tym samym oddziale ... komus sie po prostu zamarzyla historia familijna). Na poczatku chyba po prostu poczyniono nie do konca trafione zalozenia, iz da sie opowiedziec historie konspiracyjna i historie Cichociemnych poprzez watki poboczne (przede wszystkim rodzinne). Tam gdzie powinna byc przede wszystkim akcja i logistyka konspiracji pojawiły sie relacje osobiste i inne (np. caly watek zydowski). Oczywiscie one powinny byc, ale jako dodatek do glownego nurtu toczacego sie wokol walki podziemnej, a tak rozmyla sie ona gdzies i w zasadzie cala zabawa polegala na angazowaniu sie w watki poboczne. Tylko po co do tego wszystkiego potrzebni byli Cichociemni. Rozumiem jednak, ze tworzac wizje serialu postawiono sobie za cel stworzenie historii, ktora bedzie atrakcyjna dla szerokiego kregu odbiorcow, na zasadzie "dla kazdego cos dobrego". A to jednak powinna byc rzecz bardziej gatunkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 15:49 Też mam wrażenie, że z serialu o wojnie zrobiła się zwykła "telenowela". Tylko z wątkami "kryminalnymi"=wojennymi. Już w Kryminalnych było więcej akcji stricte kryminalnej niż w Honorze wojennej:D Odpowiedz Link Zgłoś
lady_haha Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 19:35 To od początku była telenowela ;) W niedzielę coś się przynajmniej działo, oby tak dalej, bo w II sezonie połowa odcinków skupiała się na wałkowaniu wątku Wandy na Pawiaku - ucieknie czy nie? Dziurą w murze czy drzwiami? Sama czy z asystą? etc. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 20.09.10, 19:37 Fakt, wczoraj drgnęło. I seria - jak wyciagnąć Wieczorkowskiego z Pawiaka II seria - jak wyciągnąć Wandę z Pawiaka/jak ona sama to zrobi III seria - jak wyciągnąć wszystkich, jeśli do dyspozycji ostał się ino Janek i Małacho:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sarinosoman Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery IP: *.aster.pl 20.09.10, 19:54 Ludzie, nie mylcie dwóch różnych systemów walutowych. W jakiej telenoweli macie takie zdjęcia albo montaż? Telenowela to przekute na fabułę siedzenie przy kawusi z opaloną Jolą i pitolenie o herbatce z czarującą Józią lub vice versa - kolory a la RTL, ujęcia a la Tele-echo, montaż w rytmie "Stary niedźwiedź mocno śpi". Swoją szosą, ironizowanie, że wspaniali chłopacy są tak wspaniali, iż w kościele powinni sami załatwić Niemców, podczas gdy właśnie ta sytuacja została sprzedana realistycznie ("nie mamy żadnych szans, więc się poddajemy), jest chwytem tak tandetnym, że wzbudza chrapanie ducha Schopenhauera. Filmowo, warsztatowo "Czas honoru" i "Twierdzę szyfrów" dzielą - przy podobnej obsadzie - lata świetlne Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 21.09.10, 08:26 Pięknie żeś to ujął:-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 21.09.10, 11:41 aga_ata napisała: > Fakt, wczoraj drgnęło. > > I seria - jak wyciagnąć Wieczorkowskiego z Pawiaka > II seria - jak wyciągnąć Wandę z Pawiaka/jak ona sama to zrobi > III seria - jak wyciągnąć wszystkich, jeśli do dyspozycji ostał się ino Janek i > Małacho:D znakomita recenzja dodalabym cos do Malacha, ale jeszcze za wczesnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 21.09.10, 10:41 Cichociemni to była elita. Gdzieś przeczytałam, że wyszkolenie i cichociemnego kosztowało więcej niż wyszkolenie komandosa z Gromu. Wątpliwe więc raczej, że cichociemni załatwiali swoje prywatne sprawy a konspiracją zajmowali się przy okazji. Serial - zwłaszcza na tle obecnej polskiej produkcji - nie jest zły, ale zrobienie z cichociemnych ludzi bawiących się w wojnęi konspirację bardzo mu szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 21.09.10, 11:31 Pomimo tandety, jaką mnie określono, w dalszym ciągu uważam, że Czas Honoru świetnym serialem nie jest. Gdybym przeczytala samą fabułę, może by mi się spodobało. Technika, jeśli ktoś się zna i twierdzi, że ok - też dobrze. Ale serial to nie tylko technika, fabuła i wiecznie sprzedawana wojna. To też aktorzy i ich gra. I nie będę nazywać szamba perfumerią, ot co! I wyluzujcie trochę, dżizas:) Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: STreszczenie odcinek 28 Plan Abwhery 22.09.10, 13:52 Chyba nie było nikogo kto by twierdził, że ten serial jest świetny, on jest takim dzieckiem z lekka ułomnym którego najbliżsi cieszą się każdym jego nowym osiągnięciem. Sama oglądam z lekkim zgrzytaniem zębów, jestem fanką historii i dlatego takie seriale oglądam - no może oprócz "Twierdzy Szyfrów" bo tego oglądać się nie dało. Rzecz jasna historycznego ani dokumentalnego waloru tenże nie posiada, bo jest wykreowany na zasadzie trendi i dżazzi aktorzy udają kowbojów podczas II wojny światowej, romansując pomiędzy BARDZO ważnymi obowiazkami. I tak go należy traktować, ciesząc się gdy opowiastka trzyma tempo a aktorzy nie wyglądaja jakby im dano 10 hektarów do własnoręcznego zaorania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Okupacyjne "Noce i dnie" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.10, 20:48 ... no i wszystko jasne. Tak dzisiaj zareklamowano w TVP serial nad ktorym sie pastwimy ;-) Chociaz wlasciwie to nie ... to nie jest jasne. "Nocy i dni" nie widzialem od czasow dziecinstwa, ale jakos nie bardzo rozumiem to odniesienie, jednak moze ktos dostrzega jakis glebszy zwiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du-ka Re: Okupacyjne "Noce i dnie" ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 21:11 No porównanie cokolwiek dziwaczne... Noce i dnie to perełka aktorsko-psychologiczna, przepraszam, ale w CH ani jedno, ani drugie (przy okazji - matt - polecam obejrzenie - choćby we fragmentach - NiD 'po dorosłemu', Barbara zyskuje zupełnie inny wymiar :). Co do CH - pierwsza seria zniechęciła mnie do drugiej, teraz zaczęłam oglądać tę trzecią, zgodzę się że jest trochę lepiej, ale naiwność fabularna, wytknięta juz powyżej, dla mnie podobna jak w pierwszej serii. Jednak zostaję przy telewizorze, choćby dla Małaszyńskiego z przedziałkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Okupacyjne "Noce i dnie" ... 23.09.10, 09:28 Porównanie " Nocy i Dni" do "Czasu" może zrobić ktoś kto nie widział tego pierwszego. I należałoby skopać mu d..... Bo "Noce" to arcydzieło które kiedyś chyba nawet było nominowane do Oskara, słusznie zresztą bo jest to chyba jedyne dzieło powstałe z książki przy którym człowiek się waha czy lepsza jest książka czy film. p.s znalazłam - nominowany do Oskara w 1977. www.filmweb.pl/film/Noce+i+dnie-1975-8176/awards ciekawe do czego można by nominować "Czas"? chyba tylko do Złotych Malin czy jak to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 28 ... wojna niemiecko-niemiecka IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 22:31 No prosze, czyli sprzatamy po poprzednich seriach, oczywiscie na tyle ile sie da. Wyglada na to, ze obawy iz III seria bedzie wyciaganiem wesolej czeradki z niemieckiego aresztu byly bezpodstawne. Zalatwia to zdecydowanie szybciej i ciekawiej. Troche zabawne jest to, ze do "rozpedzenia" serialu uzywa sie Niemcow i ich intrygi, no ale przynajmniej nie jest to trywialne. Co prawda momentami troche widac "laty" naszywane na poprzednie serie (np. odniesienia do jakoby niesamowitych osiagniec i rozlicznych kontaktow konspiracyjnych naszych bohaterow), ale przynajmniej sie wezma do roboty. Wyglada tez, ze na pomocnika chyba dostana Bake, ktorego gdzies tam chyba dostrzeglem w zapowiedzi. No jesli to faktycznie Baka, to moze byc ciekawie. Z drugiej strony musza troche podrasowac strone polska, bo obecnie intryga niemiecko-niemiecka zdecydowanie w ofensywie (co nie jest takie zle, bo i podchody Adamczyka, jak i podstepy Abwehry dynamizuja calosc). Nastapil tez powrot Karola i prawdopodobne dociazenie serialu strona bardziej czerwona. Za wisienke na torcie robi Mariusz Jakus, ktorego nie wykorzystano w poprzednich seriach zbyt aktywnie. Czyli generalnie zageszczono wszystko, dodano po kazdej ze stron po kilku zawodnikow i teraz tylko od sprawnosci narracji bedzie zalezec czy bedzie wartko i potoczyscie, czy tez rozbije sie na zbyt wiele grzaznacych watkow. Stawiam narazie na to pierwsze i ciekaw jestem nastepnego odcinka, pewinien byc dosc energetyczny. Zdecydowanie poprawiono muzyke w III serie, w tym odcinku sie to potwierdzilo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Odcinek 28 ... wojna niemiecko-niemiecka IP: *.chello.pl 26.09.10, 22:44 A można prosić streszczenie? Tak ładne, w twoim niepowtarzalnym stylu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan z MjM Odcinek 29 streszczenie IP: *.alan.krakow.pl 26.09.10, 23:29 Doktor, Janek i Tadeusz z sukcesem przeprowadzają akcję odbicia aresztowanych przyjaciół. Rainer jest wściekły, Fischer obwinia go o wszystkie niepowodzenia. Maria opatruje zmasakrowaną Rudą. Dziewczyna nie widzi. Czy odzyska wzrok? Tadeusz mówi Halbemu, że transport pieniędzy z Reichsbanku miał być odebrany przez przedstawiciela Komendy Głównej. Rozpracowanie jej, dotarcie do Komendanta Głównego to zadanie Tadeusza. Dlatego prosi Dowódcę, by przyjął go do oddziału. Dowódca informuje chłopaków, że zostali mianowani oddziałem do zadań specjalnych. Ich nowym zadaniem ma być przejęcie sowieckiego spadochroniarza z radiostacją. Podczas akcji Janek, Michał, Bronek i Władek zostają zaatakowani przez grupę Karola. Nie udaje im się pochwycić sowieckiego spadochroniarza. W ich ręce wpada jednak część sprzętu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 28 ... streszczenie rozszerzone IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 23:35 No to nie jest takie proste, bo odcinki sa gestsze ... ;-) Przerobie wiec wersje z filmpolski.pl, porzadkujac czesc watkow (czyli nieweczac prace rezysera i montazysty). Styl sobie odpuszcze ... Watek niemiecko-niemiecki Rainer świętuje triumf - aresztował przeciez kilku istotnych działaczy podziemia. Postanawia sam prowadzić przesłuchania więźniów, gdyz metody kolegi Rappkego co prawda widowiskowe moga okazac sie nieskuteczne. Gdy Rainer spotyka Halbego wyraznie pokazuje mu, ze zrobil swoje i zrobil to dobrze i ze w zasadzie Halbe nie jest mu juz do niczego potrzebny. Sek w tym, ze Halbe dostal rozkaz wyciagniecia od Rainera danych osobowych aresztantow. Wiec Halbe nie rezygnuje i w koncu wyciaga te dane i przekazuje swojemu dowodztwu (czyli Frankemu). Ten natomiast mialo wzgledem wesolej czeradki pewien niecny plan, opierajacy sie na tym, iz czlonkowie owej grupy to "istotne" persony i pozwala wywiadowi niemieckiemu na inwigilacje i rozbicie polskiego podziemia (narazie szczegoly tego planu nie sa do konca znane). Wiec Rainer jest z jednej strony i skupia sie przede wszystkim na odzyskaniu ukradzionych pieniedzy, a Abwehra jest z drugiej strony i widzi to w troche szerszym kontekscie akcji przeciw polskiemu podziemiu. Rainer stosuje wobec aresztantow sztuczki psychologiczne, czyli podwaza ich wzajemne zaufanie do siebie (np. sugeruje, ze to Janek i Lena dali cynk o miejscu slubu, bo przeciez ostatecznie ich na nim nie bylo). Jedynie Wladka chce podejsc inaczej, bo uderza nie w niego, a w dziewczyne ktora on kocha. I tu na scene powraca Rappke, z narzedziem przemocy bezposredniej, ktorego w sposob bolesny i bezlitosny uzywa na "Rudej", czemu musi przygladac sie Wladek ... ale ten nie puszcza pary z geby. Abwehra uzyskuje rozkaz o przewiezieniu aresztowanych do Berlina, co nijak nie podoba sie Rainerowi, gdyz nie pozwala mu dokonczyc sledztwa i odzyskac pieniedzy (a ze to czlek ambitny to i oczekiwac nalezy iz tak szybko nie odpusci). Informacja o owym transporcie przenika do polskiego podziemia, do Doktora. Watek Sajkowskich Lena wrocila do getta i chce sie zajac swoja rodzina, ktora popada w choroby (matka) i obled (ojciec). Janek gdy przeczytal jej list poszedl do getta i odnalazl ja, ale ona kazala mu sie odczepic bo zatail przed nia informacje o stanie jej rodziny, czyli zrezygnowala z chlopaka w imie racji wyzszej, jaka jest rodzina. Lena idzie szukac jakiejs pracy i spotyka kolezanke, Rutke, ktora nie do konca przekonana postanawia jej pomoc. Nastepnego dnia prowadza Lene do zakladu krawieckiego czy jakiegos podobnego i prosi prowadzacego go Zyda o przyjecie Leny. Ten sie waha, ale okazuje sie, ze ow zaklad jest pod nadzorem oficera niemieckiego granego przez Mariusza Jakusa (pamietamy go z poprzedniej serii). Ten przyglada sie Lenie i jest pewny ze gdzies juz ja spotkal. Niemniej nakazuje ja zatrudnic. Watek polskopodziemny Janek ukrywa sie w "szopie spotkan", gdzie w koncu przychodzi Doktor (Olbrychski), ktorego Janek informuje o aresztowaniu calej reszty, co to sie na jego slub wybrala. Oddział Jastrzębia pod nadzorem Doktora, przejmuje pieniądze z Reichsbanku, ukryte gdzies tam na jakims polu. Doktor dostaje informacje o planowanym przeniesieniu aresztowanej grupy do Berlina, co uznaje za idealna sytuacje do ich odbicia. W rozmowach z nim biora udzial i Janek i Tadeusz. Doktor spotyka sie tez z lekarka Maria i pociesza ja, ze odbije chlopakow (ona wie o ich aresztowaniu bo dostala gryps). W ostatniej scenie watek niemiecko-niemiecki laczy sie z polskopodziemny gdyz Halbe nawiazuje kontakt ze szpiegiem ulokowanym w szeregach polskiego podziemia, a jest nim nie kto inny jak Tadeusz. Watek szpitalny Ordynator w poprzednim odcinku wywalil Marie, ale ona jeszcze pracuje i ... przyszla koza do woza, czyli okazalo sie ze syn strachliwego doktora (byc moze facet byl po prostu odpowiedzialny, a nie tchorzliwy) tez bawil sie w akcje podziemne i wlasnie trafil do szpitala z rana postrzalowa. Musi miec przetoczona krew, ale jego ojciec niestety mial zoltaczke, wiec za dawce robi Maria. Tym samym ratuje chlopakowi zycie, a ordynator staje sie jej dluznikiem. Watek Karola Karol wychodzi z ukrycia i szuka mozliwosci ucieczki na wschod. Kontaktuje sie z dzialaczem komunistycznym i za wyswiadczenie przyslugi przy odbiorze zrzutu z Moskwy ma obiecany przerzut gdzies na wschod, np. do Lwowa. Watek Wandy Wanda nie integruje sie z nowym srodowiskiem, czyli zakonem i nie bierze udzialu w codziennych mszach. Co prawda nie ma takiego obowiazku, ale taka postawa wzbudza zainteresowanie innych. Pomagajaca jej siostra Jozefa tlumaczy jej zalamanie poczatkiem ciazy, gdy gospodarka hormonalna jest lekko niestabilna. Wanda koniecznie chce sie zobaczyc z Bronkiem. No mniej wiecej tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 28.09.10, 20:08 żałuję, ze zakończyli wątek Maria-Otto. ciekawie się rozwijał, mimo że chwilami zbyt melodramatycznie. w drugiej serii wyraźnie widać jaka przepaść jest między Stenką a młodszymi aktorkami. gra Stenki to maestria, kiedy w mgnieniu oka zmienia się z rozmemłanej romantyczki w racjonalną, trzeźwo myślącą realistkę. cała reszta aktoreczek może się schować. mam nadzieję, że pojawi się i w trzeciej serii. dokonania panów-aktorów przemilczę. jedynie Globisz w roli pogrążającego się w szaleństwie profesora daje radę. najbardziej przeszkadza mi zbytnia sterylność w pokazywaniu miasta. żadnych ruin, zniszczeń, ulice wyzamiatane na cacy, statyści schludnie ubrani, żadnych żebraków, uliczników... Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 29.09.10, 09:17 Już w poniedziałek 4 października z Gazetą Wyborczą film dokumentalny na DVD:" My cichociemni" także 4 , pierwszy odcinek reporterskiego serialu " Młodość, honor i odwaga" - prawdziwa historia cichociemnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hann Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 109.110.223.* 30.09.10, 09:30 Jak to jest z ciązą Wandy? Bronka to dziecki czy tego Niemca? jak myslicie ;) A i kolejny wątek miłosny sie kroi tzn. Lena i Mongoł? zaczał dośc delikatnie ;) Podoba mi sie ta 3 seria poki co ale niecierpliwie czekam na Gruszeczke :) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_haha Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 01.10.10, 17:22 Pewnie tego Niemca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Co nas kreci w Czasie Honoru IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.10, 13:50 Pojawil sie dosc ... hmmm ... dziwny artykul w GW na temat "Czasu honoru" (oczywiscie w kategoriach marketinowych nie jest nic dziwne, biorac pod uwage planowany przez GW cykl artykulow o "Cichociemnych" i nawet film dokumentalny). Niemniej wypowiedzi w tym artykule sa troche zastanawiajace. Producentka ze strony TVP mowi "to pierwszy serial, ktory przyciagnal masowo mloda widownie i to od samego poczatku". Ktos inny z tej samej firmy dorzuca "na polskich ekranach kroluje telenowele, czyli narracje dla starszych i slabiej wyksztalconych. "Czas honoru" stwarza nowa, wyzsza jakosc. Okazalo sie ze patriotyczne klimaty mozna podawac w sposob nowoczesny i ciekawy. I jeszcze da sie na tym zarobic. Ten serial ma widownie, ktora najbardziej lubia reklamodawcy." Eeeeeee ... juz bardziej polukrowac nie mozna. Nowoczesna narracja ... uhmmmm ... a mnie sie caly czas zdawalo, ze to bardzo zachowawcza narracja. No ale przynajmniej producent wytlumaczyl sie z kilku niezrecznosci, w tym z tego ze zaniechano odwolywania sie do "Cichociemnych". Kwiecinski nie chcial wchodzi w konflikt z kombatantami, ktorzy dosc ortodoksyjnie podchodzili do kwestii regulaminowych, a tych serial zasadniczo nie przestrzegal, glownie z powodow dramaturgicznych. Chociaz czy ja wiem, czy faktycznie pomysl skonstruowania zespolu z 3 czlonkow rodziny i nagminne ich kontakty z bliskimi to byl az tak potrzebny zabieg? Tu wychodzi "pozycjonowanie" serialu, czyli chec rozwiniecia watkow pobocznych, a nie tylko walki konspiracyjnej. Powiedzmy, ze mnie to przekonalo, chociaz w dalszym ciagu proporcje uwazam zdecydowanie za zaburzone. Dodatkowo w Telewizyjnej byl wywiad z Kwiecinskim (producent), no i jak zwykle musialo sie pojawic odniesienie do "Kompanii braci". I tlumaczenie producentow, ze nie stac nas na takim rozmach i ze to sie ma szans zwrocic. Hmmmmm ... ok, rozumiem, ze D-daya nie da sie zrobic, ale nie przesadzajmy z tymi "rozmachami". W "Kompanii" sa odcinki dziejace sie np. w okopach, czy to w lesie czy w jakichs zaroslach ... no dobra, gdzies w tle przemknie jakis czolg, ale nie jest to az tak spektakularne od strony inscenizacyjnej, bo ... nie bylo takiej potrzeby. Za to jak jest atak na ow okop (atak glownie robiony efektami pirotechnicznymi i dzwiekiem), to jestesmy w srodku, wszyscy zasuwaja rowno, zero statycznych ujec. Wiec w zasadzie to nie tyle chodzi o rozmach i 3 tys statystow, co o intensywnosc narracji i przekaz emocjonalny (jeden z najlepszych odcinkow KB, czyli "Bastogne" toczy sie w zimie, w okopach w lesie i jest wzglednie statyczny - utrzymanie linii frontu), ale jak swietnie wymyslono sposob pokazania tego oczami sanitariusza). Niemniej i tak na polskim rynku Kwiecinski robi kawal dobrej roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Co nas kreci w Czasie Honoru IP: 153.19.141.* 05.10.10, 11:38 NIe ma chętnych do skomentowania ostatniego odcinka? Matt się zbiesił i teraz pisuje tylko w wątku "Licencji"? No to żal. ;) Ostatni odcinek mi sie podobał, ze szczególnym uwzględnieniem rozgrywek niemiecko-niemieckich. Fajnie jest to rozpisane. Przy okazji, jedno pytanie. Wydawało mi się, że gestapo nosiło czarne mundury, a tu są szare. Sprawdziłam w necie i rzezywiści, na co dzień nosili szare, galowe były czarne. A jaki był kolor munduru Brunnera? Nie czarny przypadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Co nas kreci w Czasie Honoru IP: *.zif.ae.wroc.pl 05.10.10, 12:10 ;-))) Po prostu nie chce meczyc nikogo swoimi wywodami. Ostatnio cos dyskusje na tym forum sa malo intensywne, a nie bede dyskutowal sam ze soba. Odcinek ostatni ... podobal mi sie srednio. Watek niemiecki wciaz jest zdecydowanie ciekawszy niz te cale polskie podziemie (ciekawy pomysl z tym austriackim pochodzeniem). Rainer moglby byc ciekawa "trzecia" strona ... i pewnie bedzie. Co mi sie nie podobalo ... paradoksalnie, przyspieszenie akcji. Najpierw sie snula przez 2 serie, teraz jak dostala kopa, to w jednym odcinku odbili i "naszych" i jeszcze przechwycili "ruskiego". Pewnie nie byloby to takie widoczne, gdyby wczesniejsze dzialania nie byly takie slamazarne, a po drugie ... no sposob inscenizacji obu akcji jakos nie powalil. I nie chodzi o spektakularnosc tylko o dynamike i sposob filmowania. Brakuje mi tez troche wiecej takich logistycznych rzeczy, typu bron dostaniecie stad i stad, na miejsce podchodzicie o 23 i czekacie na sygnal i takie tam. A wracajac jeszcze do tych weekendowych wywiadow z producentem. Zastanowilo mnie jedno tlumaczenie. Na pytanie dlaczego bohaterowie tak dlugo "bawili sie w wojenke" i byli niedojrzali, Kwiecinski odpowiedzial, ze tak to sobie zaplanowali, ze postaci beda niedoskonale i beda sie stopniowo rozwijac ... bo tego mialo byc 52 odcinki (4 serie). To jakos tak wyglada na tlumacznie "po fakcie". Jesli faktycznie od poczatku rozplanowano rozwoj postaci na 52 odcinki, to zrobiono to slabo. Zreszta w praktyce wyglada to bardziej na rozwoj koncepcji postaci juz w trakcie prac nad serialem. A co do pisywania to jeszcze "uzywam" sobie na "Ratownikach", ustosunkowuje sie do "Hotelu 52" ;-) Ale faktycznie zjawiskiem w TV staje sie "Licencja". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Co nas kreci w Czasie Honoru IP: 153.19.141.* 05.10.10, 12:46 Matt, ależ dyskusja z samym sobą bywa pasjonująca. :) Skoro "gdzie dwóch Polaków, to trzy opinie", to znaczy, że gdzie jeden Polak, to 1,5 opinii. I właśnie z tym 0,5 warto czasem podyskutować.;) Co o samego CzH, nie oglądałam II serii, bo mnie nadmiar martyrologii przytłoczył. Jasne, że wojna to trauma, ale jakoś, może z racji na wiek, nie za bardzo mam ochotę oglądać to w proporcji 1:1. Teraz znowu zaczęłam oglądać i zauważam znaczącą poprawę jakości serialu. Rzeczywiscie, tu się coś dzieje, a czy za dużo na raz, kwestia gustu. Natomiast zauważalna jest nierównowaga pomiędzy polskimi i niemieckimi bohaterami; ci drudzy są dużo ciekawsi. Ciekawe, jak dalej będzie, czy poziom serii sie utrzyma, czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Co nas kreci w Czasie Honoru IP: *.nplay.net.pl 09.10.10, 13:30 Postacie Niemcow rewelacyjne, Polacy wymiekaja niestety, a szkoda, zobaczymy, co wniesie Baka, mysle, ze duzo, bo to swietny aktor. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Co nas kreci w Czasie Honoru 05.10.10, 14:33 Gość portalu: faszyna napisał(a): Sprawdziłam w necie i rzezywiści, na co dzień nosili sz > are, galowe były czarne. A jaki był kolor munduru Brunnera? Nie czarny przypadk > iem? Brunner nosił czarny, ale ten kolor munduru w Stawce to ewidentna wpadka . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Zdrajcy (30) IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.10.10, 15:00 W sumie nie bylo zle, pojawila sie proba ozywienie tla, np. poprzez aptekarzy o dziwnych zwyczajach (chociaz wlasciwie to nie wiem co niby bylo w tym dziwne, chyba ze postawa prozdrowotna nie byla wtedy zbyt popularna). Koncept na odcinek, czyli uwypuklenie roznych elementow "zdrady" calkiem niezly, chociaz i tak najlepiej wciaz wypadaja zdrady Rappkego (ach ta urazona duma, swietnie zagrana spod okularow przez Bluszcza). Niezle tez do zdrady przyczynil sie Sorokin, w ktorego wciala sie Baka ... no co Baka, to Baka jednak. Bardzo fajnie zrobiona przez niego maniera mowienia, mowi po polski, a brzmi jakby po rosyjsku. Nastepny zdrajca, czyli palacz (aktorska stajnia Kwiecinskiego pracuje pelna para) tez z ciekawa puenta, czyli ogorkiem kiszonym w ustach. Nawet matke Wandy zagospodarowano, aby nie chodzila bezczynnie, to zegeszczono jej ruchy dodajac "maly problem" w postaci glodnego chlopaka. Co mi sie jeszcze podobalo? Furmanka uzyta to przemytu radiostacji i rezegranie kwestii zmiany mieszkania przez Sajkowskich. Niby tak troche deus ex machina, ale wlasnie dlatego bylo niezle. Zaskoczenie, konsternacja i swiadomosc, ze jednak czyims kosztem (chociaz prawdopodobnie w obliczu okolicznosci, niezbyt nachalna). Troche namnozone watki sie nie pomiescily, bo juz kwestia Celiny i Michala troche wystawala poza odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du-ka Re: Zdrajcy (30) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.10, 16:38 Mnie to już trzyma przy tym serialu wyłącznie wątek niemiecko-niemiecki z Super-Bluszczem, choć profil Halbego w fotoplastikonie jest z kolei satysfakcjonujący estetycznie. Nie wiem, mnie te chłopaki polskie nudzą okrutnie. Wątek apteczny zasygnalizowano, mógłby być fajny, ale jakoś zdusili go. Baka fajny, ale mnie te kolejne ciuciubabki z byłym Wandy nużą. Łapie za serce tylko Globisz, a manewr z mieszkaniem też uważam za bardzo udany dramatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Zdrajcy (30) 11.10.10, 18:09 mam nadzieję, że postacie ,,dziwnych" aptekarzy jeszcze się pojawią. wnosszą taki ,,świeży powiew" absurdu. wątek niemiecko-niemiecki póki co zdecydowanie dominuje, ale jest najlepszy. i daje nadzieję, że są jeszcze w Polsce aktorzy, którzy potrafią grać. no i liczę na to, że wątek rosyjski też nie zostanie w tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Odcinek 31 'Transport do Auschwitz' 16.10.10, 10:27 Maria i ordynator są przetrzymywani na Szucha. Rainer próbuje powstrzymać brutalne przesłuchania lekarzy. Oskarża Tannenberga o ślepy terror. Karol odwiedza Helenę. Chce się spotkać z Wandą. Helena mówi o jego wizycie Bronkowi. Krawiec ma nowe zadanie specjalne dla chłopaków: odbicie więźniów z transportu do Oświęcimia na bocznicy kolejowej. Janek, Władek i Bronek idą na zwiad. W akcji ma pomóc im kolejarz Leon, który zna szczegóły dotyczące organizowania transportów przez Niemców. Ruda zaczyna widzieć. Mówi Władkowi, że chce wyjechać z Warszawy. Sajkowscy dowiadują się, że poprzedni lokatorzy ich mieszkania zostali rozstrzelani. Lena podejrzewa o pomoc Mongoła. Helena załatwia Ninie kryjówkę w klasztorze. Wanda cieszy się ze spotkania z Niną. Celina odwiedza Michała. Tadeusz mówi Halbemu, że potrzebuje więcej czasu na dotarcie do komendanta głównego. Bronek wybiera się na spotkanie z Karolem. Zabiera ze sobą Antka. Wpadają w zasadzkę Sorokina. Ordynator Baranowski zostaje wywołany do transportu. Na akcję odbicia więźniów nie stawia się Bronek. Nikt nie wie, co się z nim stało. Janek proponuje wziąć do pomocy Tadeusza. Udaje się odłączyć trzy wagony i uwolnić więźniów. Wśród nich znajduje się ordynator Baranowski. Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Odcinek 32 'Kocham życie' 16.10.10, 10:36 Rainer krytykuje brutalne metody Tannenberga. Torturowany Bronek, nie chce zdradzić Sorokinowi, gdzie jest radiostacja. Władek odwiedza Michała. Mówi mu, że Bronek zniknął, a Maria trafiła na Pawiak. Lena nie chce powiedzieć Romkowi, kto ją pobił. W końcu wyznaje bratu, że sprawcą jest Mongoł. Prosi Rutkę o pomoc w ustaleniu osoby, która pomogła im znaleźć mieszkanie. Lena dowiaduje się w urzędzie, że mieszkanie przydzielono im na podstawie niemieckiego rozkazu. Celina mówi Michałowi, że Krzysztof został aresztowany. A to właśnie on jest łącznikiem Komendy Głównej. Tadeuszowi udaje się dołączyć do oddziału. Dowiaduje się, kim jest Krzysztof. Chwali się Halbemu swoimi postępami. Dowódca, Michał i Tadeusz planują wykupić Krzysztofa. Do przekazania łapówki zostaje wybrana Celina. Władek chce zapytać ojca Bronka, czy nie miał od niego wieści. Niestety, Woyciechowski zostaje aresztowany. W restauracji Eden Rainer i Halbe słuchają występu Ingi, dawnej kochanki Rainera. Po występie Rainer daje kobiecie kwiaty. Obydwoje cieszą się ze spotkania. Rainer pozwala jej zatrzymać się u siebie. Janek dowiaduje się, że Sajkowskich przeniesiono z noclegowni. Helenie udaje się załatwić metrykę dla Tomka. Postanawia przygarnąć chłopca. Graba ma atak wyrostka. Maria rozpoznaje jej chorobę. Schneider dowiaduje się, że Maria jest lekarką. Karol i Sorokin pozwalają Bronkowi uciec - to część planu. Celina przekazuje pieniądze łapownikowi Schutzowi. Schutz załatwia zwolnienie Krzysztofa. Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Odcinek 33 16.10.10, 10:49 Bronek opowiada Jankowi, że więził go Karol. Dowiaduje się o aresztowaniu ojca. Jest świadomy, że grozi mu sąd za samowolną akcję. Dywersanci nie zdają sobie sprawy, że są obserwowani przez ludzi Karola i Sorokina. Wanda traci dziecko. Bronek pociesza ją, że jeszcze będą mieć dzieci. Janek wpada na ulicy na Staszka, starszego brata. Wspominają dawne czasy. Teraz Staszek sympatyzuje z bolszewikami. Podsuwa Jankowi pomysł wywiezienia rodziny Sajkowskich do Rosji. Dowódca rozmawia z Władkiem o kolejnym zadaniu specjalnym - likwidacji szefa warszawskiego Gestapo, Larsa Rainera. Władek chce zaangażować w to zadanie Rudą, jednak ona decyduje się wyjechać do Krakowa. Władek rozpoczyna śledzenie Rainera. Sajkowski coraz bardziej popada w chorobę psychiczną. Bierze Romka za Moslera i próbuje go udusić. Mongoł znów bije Lenę. Tym razem za rozmawianie w czasie pracy. Romek chce go zabić. W ostatniej chwili powstrzymuje go Moryc, tłumacząc, że za zabójstwo Mongoła cała ulica mogłaby zostać rozstrzelana. Zaprasza go na spotkanie Żydowskiego Związku Wojskowego. Krzysztof dziękuje Michałowi za pomoc. Odkrywają wspólną pasję - boks. Maria trafia do celi dla lekarek na Pawiaku. Poznaje tam więźniarkę Dorotę, którą znała już przed wojną. Maria i Dorota opatrują zmaltretowaną po przesłuchaniu dziewczynę, jednak nie nadaje się ona do ponownego przesłuchania. Fuchs jest wściekły. Halbe zaprasza Ingę na kolację. Inga go kokietuje. Po spotkaniu opowiada Rainerowi, że okręciła sobie go wokół palca. Rainer postanawia to wykorzystać. Karol i Sorokin znajdują ukrytą w magazynie radiostację. Bronek domyśla się, że czerwonym nie chodzi o radiostację, tylko o to, co zostało ukryte w środku. Kiedy zjawia się z Jankiem przed magazynem, dochodzi do strzelaniny. Janek rozpoznaje wśród napastników swojego brata. Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Re: Odcinek 34 16.10.10, 10:56 Krawiec, Bronek, Janek, Michał, Władek i Tadeusz ukrywają radiostację w magazynie. Staszek widzi szansę odzyskania radiostacji. Nawiązuje kontakt z Jankiem. Janek jest wściekły na brata, że współpracuje z Sowietami. Na spotkaniu zjawia się Sorokin, który proponuje wymianę broni za radiostację. Janek przekazuje propozycję dowódcy. Lena mówi Romkowi o szansie wyjazdu do Rosji i że to Niemcy przyznali im nowe mieszkanie. Romek przychodzi na umówione spotkanie z Morycem i przystępuje do Żydowskiego Związku Wojskowego. Tadeusz znajduje ukryty w radiostacji mikrofilm z nazwiskami sowieckich agentów. Przekazuje go Halbemu. Prosi, by wstrzymał się z aresztowaniami. Wanda chce opuścić klasztor. Prosi Bronka, by znalazł dla niej mieszkanie. Maria pracuje jako lekarka na Pawiaku. Opatruje przesłuchiwanych więźniów. Władek przekazuje gryps od matki Michałowi. Wiedzą, że ona żyje. Michał chce, żeby Celina dokonała wyboru. Inga i Rainer przychodzą do restauracji, w której zjawia się Halbe. Rainer nie przyznaje się, że zna Ingę. Tadeusz aranżuje walkę z Krzysztofem o mistrzostwo Warszawy. Sajkowscy znajdują ukryte w mieszkaniu pieniądze. Janek dowiaduje się, że mieszkanie dla rodziny Leny przydzielono na podstawie niemieckiego rozkazu. Prosi dowódcę, by sprawdził Tadeusza, który to załatwił. Tadeusz zostaje rozpoznany przez innego, podstawionego skoczka z Anglii. Tadeusz dołącza do grupy na akcję likwidacji Rainera. Krawiec zezwala Władkowi na akcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 34 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 20:08 Nikt nie komentuje? To ciekawe.... ;) To ja od siebie. Już zaczyna byc nudna ta niefrasobliwośc na granicy głupoty u naszych cichociemnych. Ważna akcja lada chwila, a ci sie biorą za prywatne rozgrywki. I jak naiwnie, bo spotkanie zaproponowane przez konfidenta to oczywista możliwość duzych problemów. Ale jak rozumiem, wymogi akcji zwyciężyły nad zdrowym rozsądkiem bohaterów. W końcu show must go on, a jaki byłby show, gdyby nie ten malowniczy nóż w brzuchu "naszego". ;) No i sam Baka w roli szlachtującego: to fajne przezycie obserwować jego "przeskok" z "Tancerzy" do "Czasu honoru". Jednak co stara gwardia to stara gwardia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 34 IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.10, 21:49 No odkad pan Kwiecinski powiedzial, ze nie dalo sie zrealizowac serialu o "cichociemnych", to przestalem postrzegac to w ten sposob i teraz jest to po prostu serial sensacyjno-obyczajowy z czasow wojny ;-) Niedawno zglaszalem postulat aby bylo wiecej "logisityki konspiracyjnej", no to ten odcinek mial tego tyle ile trzeba. Nie do konca co prawda bylo to najwyzszej proby, ale przynajmniej bylo. Cala akcja odbicia wiezniow byla powiedzmy, ze poprawna, szczegolnie ze zmiescila sie w jednym odcinku, co naprawde sie chwali. Ciekawa scenografia sie przytrafila w postaci bocznicy, nawet troche wiecej "szkopow" w tle sie pojawilo i ciezarowek. Nadal najlepsze sceny maja Niemcy i to nie tylko z powodu gry aktorskiej, ale i lepszej inscenizacji (scena dyktowania listy wiezniow czy chociazby przesluchiwania ordynatora). Na drugiego rodzynka wyrastaja komunisci, z Baka jako prowodyrem (swoja droga zabawne jest to, ze akurat Zakoscielnego zlapal Obuchowicz, chlopaki sie po latach spotkaly). Natomiast watki "kobiece" jakos mi nie podchodza. Ani watek Rudej, ani Celiny jakos nie bardzo znajduje sobie miejsce, chociaz to do Celiny i Michala nalezala scena, ktora mi sie najbardziej podobala. Moze i nie byla potrzeba, ale jaka muzyke skomponowano pod scene pocalunku ... no rewelacja ;-) No dobra, Boladz tez swoje dolozyla. No i na koniec Tadeusz, czyli Malaszynski. Nie przepadam za dokonaniami aktorskimi pana Pawla, ale tu mi sie podoba, mimo ze ma taka szarpana role (niby rozumiem intencje scen kontaktu z Halbem w fotoplastykonie, ale juz zaczynaja mi sie nudzic, chociaz wczoraj Tadeusz mial uroczy sweterek) Troche to zabawne, ze "badgaje" sa tak przytlaczajaco ciekawsi niz "gudboje". ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiks Re: Odcinek 34 IP: *.toya.net.pl 18.10.10, 23:08 Chłopaki w tej serii nic tylko odbijają i odbijają. Co odcinek to kogoś innego. I każda akcja powoduje że muszą odbić kolejne osoby. Obawiam się że pod koniec serii pogubią się w "kto kogo" i zaczną odbijać samych siebie, albo Niemców. A poza tym te sceny z "konspiracyjnymi" rozmowami pod murkami lub słupami ogłoszeniowymi. Jakieś ślepe te Niemce czy co? Knucie i odbijanie zdecydowanie chłopakom jakoś nie wychodzi. Ale za to co nie odbiją i nie doknują to dowyglądają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 34 IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.10, 23:22 ;-)))) Prosze nie pisac takich smiesznych postow o tej porze, bo sie sasiedzi na mnie obraza, za zbyt glosny wybuch smiechu. Mysle, ze odbicie Reinera z rak "krakowskich" gestapowcow mogloby byc ukoronowaniem ich akcji "odbijaczych". Swoja droga jak Reiner nie wykona jakiejs intrygujacej "przewrotki" to uznam, ze zmarnowali potencjal tej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ździchu Re: Odcinek 34 IP: *.petrus.pl 19.10.10, 08:29 A tak w ogóle, to o ile pamiętam, to Antek, którego zarżnął Baka był w rękach gestapo (wpadł pod koniec drugiej serii). Nawet Rabke go przesłuchiwał przy dżwięku akordeonu). To kiedy go odbili? Czyżby razem z chłopakami i Rudą? Jakoś mi to umknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Odcinek 34 19.10.10, 08:32 No właśnie, mam wrażenie, że ten serial powinien się nazywać 'Odbijany";-) i proszę o nieopisywanie co się w następnym odcinku będzie działo bo bardzo się muszę namęczyć by ich nie czytać w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Re: Odcinek 34 20.10.10, 08:35 anmanika napisała: > No właśnie, mam wrażenie, że ten serial powinien się nazywać 'Odbijany";-) > i proszę o nieopisywanie co się w następnym odcinku będzie działo bo bardzo się > muszę namęczyć by ich nie czytać w tym wątku. to może podawać str w oddzielnym wątku ? ps. są to streszczenia ze strony tvp.pl ,program dla prasy itd Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Re: Odcinek 34 20.10.10, 08:31 Gość portalu: ździchu napisał(a): > A tak w ogóle, to o ile pamiętam, to Antek, którego zarżnął Baka był w rękach g > estapo (wpadł pod koniec drugiej serii). Nawet Rabke go przesłuchiwał przy dżwi > ęku akordeonu). To kiedy go odbili? Czyżby razem z chłopakami i Rudą? Jakoś mi > to umknęło. nie, to Kamil był...wpadł podczas akcji z radiostacją Odpowiedz Link Zgłoś
nesta_fan Re: Odcinek 32 'Kocham życie' 20.10.10, 08:32 jednak odcinek ma tytuł Inga...gra ją Karolina Gruszka...gra ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Inga ... odcinek 32 IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.10, 19:05 To byl ciekawy odcinek, dosc zrownowazony, czy tez zbalansowany ;-) Ciekawymi watkami obdarzono w zasadzie wszystkie 3 strony. "Czerwonym" dostala sie scena tortur Bronka, a "Niemcom" piekna Inga, "polacy" gdzies pomiedzy. No wlasnie ... Inga. Nie wiem jak sie udalo zrobic taka hybryde, w ktorym zjawiskowa Gruszka, emanuje sexapealem, a przy tym tak niemrawo udaje, ze spiewa piosenke, ktora brzmi niezmiernie "niemiecko" (w pozytywnym znaczeniu). No ale ... mimo tej niedorobki byla to i tak naprawde niezle oddana aura "femme fatale". I do tego Adamczyk. No czysta przyjemnosc patrzenia na to jak swietnie zagral relacje z Inga. Iskrzylo jak trzeba. Nie widzialem jak sobie ta para radzila w "Triku", ale tu wypadli fajnie. Zapowiada sie niezly trojkacik z Halbem na doczepke ;-) No i faktycznie Malaszynski jest na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Inga ... odcinek 32 IP: *.nplay.net.pl 26.10.10, 00:00 Małaszynski swietny, calym czas mam wrazenie,ze nas jeszcze zaskocza odnosnie jego postaci. wiecej Adamczyka i w ogole Niemcow poprosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss twist Re: Inga ... odcinek 32 IP: 213.25.20.* 26.10.10, 07:09 A mnie Gruszka – Inga nie spodobała się. Jeszcze w scenie „śpiewanej” była do przyjęcie. Do tej roli potrzebna jest kobieta a nie rozchichotano-rozmemłany podlotek udający femme fatale. Raczej trudno podejrzewać Rainera o skłonności pedofilskie. Gruszka ma wyjątkowy drażniący sposób grania czyli zestaw kilku min, grymasów, trochę łypania oczami, jakieś dziwne ruchy głową i infantylny głosik (który mnie osobiście kojarzy się z piosenką z Domowego Przedszkola). I scenę wyrywania paznokci też można było sobie darować. Co odcinek to mamy takie mniej lub bardziej drastyczne kawałki. Na prawdę, nie wszystko trzeba pokazywać wprost, aby oddać grozę wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
cherryhills Re: Inga ... odcinek 32 26.10.10, 10:40 Nie wiem ile Gruszka ma lat, ale do roli femme fatale jest za młoda (albo za młodo wygląda). Też mi się skojarzyła z podlotkiem, który udaje kobietę. No i w tym białym kostiumie (nota bene bardzo fajnym) wyglądała... za chudo. Tu by się przydała taka aktorka o pełniejszych kształtach (ale nie gruba) z jakimś tyłkiem i biustem a nie płaska nastolatka. Może Katarzyna Herman? Fajnie wyglądała w Bożej Podszewce (w II części) - idealnie by pasowała do tej stylizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Inga ... odcinek 32 26.10.10, 10:40 Zgadzam się w 100% co do Karoliny Gruszki - jest bezapelacyjnie piękną kobietą, a raczej dziewczyną, niestety femme fatale z niej żadna, realizuje mój stereotyp 15-letniej harcerki z Szarych Szeregów. Trudno mi skomentować jej talent aktorski, bo ponoć jest super zdolna, a ja nie potrafię podać ani jednej roli, którą by mnie zachwyciła a i zatem w CzH maksymalnie mnie drażni (gdy gra, kojarzy mi się z osobą jakby na pograniczu upośledzenia umysłowego pomieszanego ze skrajną neurozą). Jak dla mnie najgorzej obsadzona rola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Inga ... odcinek 32 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.10, 10:45 A ja sie z miss twist nie zgadzam. Mam jak zwykle podobny odbiór odcinka jak Matt.. Muzyka na miejscu, ciekawy,trzymający w napięciu odcinek.Wszystkiego po trochu. Adamczyk-rewelacyjny jest w tej roli, z resztą jak w każdej, wg.,mnie bardzo dobry aktor. MAlaszynski-daje rade...chlop ma rowniez talent ! Halbe-tez swietnie zagrana postac, aktor pojawial sie chyba swego czasu w mjakm i tu jaki sie zupelnie inaczej-brawo.Kolejny talent męski. Inga-bardzo lubię Karolnę Gruszkę i wypadla bardzo dobrze.Jedynie ta piosenka zbyt twardo jej wyszla ale scena z Adamczykiem-bardzo udana.Oj sie bedzie dzialo... Zakoscielny,az serce krwawi jak to go sponiewierali ale scena z torturami bardzo wymowna i pasuje do tego typu filmu, jak dla mnie jeszcze wieksze ciary. Baka tez idealnie dobrany. No i Gniewkowaska-bardzo lubie barwe glosu tej kobiety i trzeba przyznac ze wyglada swietnie,.W szpilkach podpatruje jej odmienną rolę i bardzo sobei chwale. Ogolnie bardzo dobry odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Inga ... odcinek 32 26.10.10, 14:08 Nie mieliśmy w tym odcinku odbijania, Zakościelny odbił się sam. Swoją drogą to nie pomyślał, że cosik za łatwo mu ta ucieczka poszła? I pomykał tak po okupowanej Warszawie w zakrwawionej koszuli? Gruszka mnie jakoś nie przekonała, też uważam, że jest ciut przymłoda. Fajnie jednak skrzyło z Adamczykiem. Małaszyński też mnie jeszcze nie przekonuje. Halbe miodzio. No i Baka jest hitem obsadzeniowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: Inga ... odcinek 32 27.10.10, 11:45 Gruszka jest ładna, ale gra fatalnie. Do roli Ingi potrzebna jest kobieta a nie trzepoczące się, przebrane za kobietę niezbyt rozgarnięte dziewczątko. W scenie z Adamczykiem wyglądała jak córka z ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Inga ... odcinek 32 IP: *.nplay.net.pl 27.10.10, 16:10 Ja sie do gry Gruszki nie moge przekonac, dam jej szanse, ale fakt, ze do tej roli nie pasuje, tu pasowalaby starsza aktorka, na pewno bardziej Magda Cielecka albo wlasnie Katarzyna Herman, ale o dziwo scena z Adamczykiem mi sie podobala, choc dziwne, ze taki mezczyzna zakochal sie w takiej kobiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Inga ... odcinek 32 27.10.10, 17:14 A ja jestem ciekawa, jak w roli Ingi wypadłaby aktorka grająca Rudą czyli Karolina Gorczyca. Też jest młoda, ale imo ma bardziej zmysłowy i zadziorny typ urody, no i nie jest tak bardzo chuda jak Gruszka (chociaż na Niemkę faktycznie nie wygląda). Jeśli chodzi o Katarzynę Herman - kolejny fenomen, którego nie pojmuję, jak dla mnie ma za brzydką męską twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.11.10, 17:56 Przyzwoity odcinek, jako calosc dobrze sie to ogladalo. Ale byly momenty lepsze i gorsze ;-) Najlepszy to wybuch profesora Sajkowskiego i uznanie wlasnego syna za Moslera. Ciekawie tez rozwinal sie watek Tadeusz-Michal-Celina-Krzysztof. Ten sparing bankowy dodal troche oddechu, a i pokazywany byl dosc ciekawie. Cieszy mnie tez pokazywanie przygotowan do akcji likwidacji Rainera, w wykonaniu Wladka (Wieczorkowski ma w sobie jakis taki magnetyzm, ze lubie na niego patrzec nawet wtedy jesli siedzi i czeka ... bo aktor sporo gra drobnymi gestami, taki prawie niezauwazalnymi, ale w sumie dajacymi spora ekranowa intensywnosc). Strony niemieckiej bronil ten drugi z krakowskiego gestapo, ktory swoja scene w szpitalu wieziennym potraktowal bardzo dynamicznie. Mam problem z Gruszka ... w poprzednim odcinku mi sie podobala, w ten tez, w scenie z Halbem (jak dla mnie wygladala odpowiednio kobieco), ale juz w scenie z Adamczykiem faktycznie pojawila sie zupelnie niewskazana relacja mala dziewczynka-dojrzaly facet (troche do tego przyczynia sie glos Gruszki, ktory nie brzmial jak powienien). Watek radiostacyjny ciekawie poprowadzony, szczegolnie koncowka, gdzie zastosowano montaz rownolegly (scena rozmowy kontra sceny szukania - nawet za cene pewnych watpliwosci czasowych). Ale juz ta strzelanina i finalowa konfrontacja dwoch braci troche niesatysfakcjonujaca. No ja wiem, ze dramatyzm musial byc, a celowanie do siebie zawsze wyglada widowiskowo, ale cos bym tu zmienil ;-) Nie do konca natomiast rozumiem watek Rudej i Wladka, gdzie Gorczyca troche miota sie bez wiekszego ladu i skladu. Szkoda tez, ze Bace (swietny) nie dano troche bardziej charyzmatycznych pomocnikow, chociaz z drugiej strony, mogloby to byc niebezpieczne dla rownowagi. No ale calosc ciekawa, a sprawnosc opowiadania w III serii stoi na zdecydowanie wyzszym poziomie niz wczesniej. Kolejne odcinki juz ogladam nie dlatego zeby sie pozniej "pastwic", ale dlatego ze jestem ciekaw co sie stanie dalej, przynajmniej w czesci watkow. Odpowiedz Link Zgłoś
ibelin26 Re: Bracia - odcinek 33 02.11.10, 13:02 Od kiedy serial przyspieszył pewne potknięcia i niedoróbki przestają przestają być zauważalne, w tym sensie, że nie wpływają na odbiór całości. "Ten drugi z gestapo" (chyba Fuchs) to kolejna dobrze zagrana drugoplanowa postać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.10, 13:33 Tak jest, ten "drugi" to Fuchs grany przez Wojciecha Brzezinskiego. I faktycznie nastepny z dobrych po stronie "zlych". Troche szkoda, ze az 2 serie zajelo dojscie do obecnego tempa narracji. Swoja droga podaja obecnie chyba 3 rezyserow do kazdego odcinka, ciekawe ktory za ktore "kawalki" (watki) odpowiada. Zerknalem na swoj post w sprawie tego odcinka i znalazlem w nim "sparing bankowy" ... oczywiscie mialo byc sparing bokserski (jak widac nawet w dlugi weekend podswiadomie mysli sie o robocie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Bracia - odcinek 33 IP: 153.19.141.* 02.11.10, 14:05 Matt, sparring bankowy był poruszający, szkoda, że się wycofujesz z tak twórczej interpretacji zdarzeń w ostatnim odcinku CzH. ;) Poza tym zgadzam się z którymś przedmówcą, że Gruszka mocno anemiczna i mało "fatale". Ale w dobie wszechogarniającej pedofilii może taka własnie powinna być "femme"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.10, 14:48 ;-) Chyba w ostatnim tygodniku na "P" byl dosc ciekawy artykul na temat "mieczakow" w polskim kinie, ktorego teza sprowadzala sie do stwierdzenie, ze prawdziwych facetow juz nie ma (wszystko co jest na ekranie ponizej 40-tki, to pochlipuje, wzdycha i wrazliwoscia sie zaslania). No wiec moze to i tak jest, ze w obliczu zaniku "meskosci" po stronie przeciwnej nie mozna wystawiac zbyt oscentacyjnie kobiecych i pewnych siebie aktorek, bo sie chlopaki splosza i uciekna ;-) Zreszta ten brak spasowania troche widac na innych parach: Różczka-Zakoscielny (rzeczywista roznica wieku 2 lata, na ekranie jakies 5 na niekorzysc "zamlodego" Zakoscielnego), Boladz-Wesolowski (rzeczywista roznica wieku 1 rok, na ekranie jakies 5 na niekorzysc "zamlodego" Wesolowskiego). U Gruszki poszlo to w troche inna strone, bo jest w odroznieniu od kolezanek mlodsza od obu partnerow (odpowiednio 8 i 5 lat), ale na ekranie wypada jeszcze mlodziej ;-) Wieczorkowski tez nie do konca ogarnia Gorczyce, ale tu przynajmniej roznicy 13 lat w zasadzie nie widac. Najbardziej wiekowo spasowana jest chyba para Pawlicki-Wiedłocha (3 lata roznicy), ale pani Agnieszka tez jeszcze "dziewczyna podszyta" (co akurat nie jest wada i pasuje do postaci). A tak swoja droga to nie wiem kogo nalezaloby wystawic do roli granej przez Gruszke (biorac pod uwage aktorki do 30+). Moze Tamare Arciuch, bo jest w niej cos "marlenowatego" ... Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Bracia - odcinek 33 02.11.10, 14:58 Magdalena Cielecka Urszula Grabowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.10, 15:11 Cielecka to trudny orzech do zgryzienia, bywa fascynujaca, ale trzeba wystawic przeciwko niej odpowiedniego zawodnika, bo "zje i nawet nie popije". Grabowska ... nie wiem czy potrafi byc odpowiednio "niegrzeczna", ale chetnie zobaczylbym jej probe mierzenia sie z takim wyzwaniem (czekam na "Joanne" z nia, realia i kontekst historyczny troche podobny do "Czasu honoru"). A tak z innej beczki, to przyuwazylem ze rezyserka obsady "Czasu honoru", jak tez i "Joanny", czyli Ewa Brodzka, specjalizuje sie w filmach wojennych. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Bracia - odcinek 33 02.11.10, 15:36 A co powiesz na Marietę Żukowską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.10, 15:43 Hmmmm ... ciekawa propozycja. Potrafi byc "niegrzeczna", co pokazala chociazby w "Londynczykach". Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze ma zbyt wspolczesna urode, ale w "Generale" wygladala odpowiednio stylowo i w epoce. Wiec ... czemu nie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 17:11 bardzo spodobało mi się Matt, Twoje podsumowanie niedopasowanych par. Zgadzam się, że najlepiej wypadają Pawlicki i Więdłocha (moim zdaniem również ze względu na podobny poziom prezentowanego kunsztu aktorskiego), bo w pozostałych przypadkach Bołądż deklasuje Wesołowskiego, a Różczka Zakościelnego (choć tylko o włos, bo ta rola nie jest najlepsza w Jej dorobku). Jeśli chodzi o duet Gorzyca- Wieczorkowski to mam mieszane odczucia, pani Karolina kojarzy mi się głównie z dziewczątkami z "Korowodu" czy nieszczęsnej "Miłości na wybiegu", w związku z tym trudno mi dopasować Ją do dojrzałego Wieczorkowskiego. Poza tym, doceniam dorobek pani Gruszki (głównie ten poza granicami naszego kraju) jednak w tej roli bardzo mnie rozczarowała. Swym aktorskim infantylizmem, zbyt dziewczęcym głosem oraz brakiem zarówno "famme" jak i "fatale", niestety. Ktoś tu podrzucił pomysł obsadzenia Urszuli Grabowskiej, popieram. Miałam okazję widzieć Ją na deskach kilku teatrów krakowskich i potrafi być zarówno "ostra" jak i niebezpiecznie uwodzicielska. Przy okazji leżą Jej tzw. role "niewspółczesne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.10, 17:58 A jak sobie pani Urszula radzi ze spiewaniem? A tak biorac w obrone aktorki z "Czasu honoru" to Wiedlocha ma chyba najwiecej do grania, Rozczka glownie ostatnio zalega lub pada na podloge, a Boladz sciska sie z Wesolowskim. Patrzac na mlodych to jeszcze w tle mamy tez dwie "zle" postaci kobiece, czyli Nine (Zuzanne Grabowska) i strazniczke na Pawiaku (Katarzyne Dabrowska). Ta ostatnia lubi grac "grubo", ale jakos nie przeszerzowuje, moze dlatego, ze w jej przypadku granica jest jakos dalej przesunieta (czasami mignie mi w NDINZ). Nie mialem okazji zobaczenia jej w czyms bardziej delikatnym. Karolina Gorczyce lubie ... zreszta tez gdzies tam migala we wspomnianym serialu i calkiem niezle wypadala z R. Krzyzowskim (a to rownolatek Wieczorkowskiego). Pamietam ja jeszcze z "Twarza w twarz", gdzie partnerowal jej Perchuc (to samo pokolenie co Wieczorkowski i Krzyzowski), ale tam jednak troche za mloda byla. "Korowod" widzialem, ale jakos nie utkwil mi w pamieci. Ze "stuhrowych" rzeczy zdecydowanie wole "Pogode na jutro" (za Globisza) i "Historie milosne" (za koncept). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.nplay.net.pl 02.11.10, 18:28 Gruszka niestety zle dobrana, juz lepsza by byla Magdalena Walach, Tamara Arciuch albo w ogole jakas nowa, nieograna aktorka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 18:32 Jeśli chodzi o śpiew U. Grabowskiej to pamiętam Ją z "Marzeń Marcina Dańca", tam miała kilka piosenek do zaspiewania, było to wieki temu, więc wspomnienia mgliste, ale całkiem przyjemne. Co do pań Zuzanny Grabowskiej i Katarzyny Dąbrowskiej to całkiem nieźle sobie radzą. Warto też wspomnieć o Magdalenie Boczarskiej, która w roli Loli w II serii była również ciekawą postacią. Niestety nie oglądaam "Twarzą w twarz", ani "Na dobre i na złe", z udziałem Gorczycy i k'woli wyjaśnienia, w Jej przypadku nie jestem na "nie". To urocza, młoda dziewczyna, z potencjałem, cały czas czekam na Jej rolę życia i mam nadzieję, że tak szybko nie zniknie z ekranu, a także, że ujrzę Ją kiedyś w teatrze. Oj, tak! Stuhrowa "Pogoda na jutro" to film, do którego często wracam...z kilku powodów ;) głównie z nieukrywanej, wieloletniej sympatii do Stuhra Juniora ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Bracia - odcinek 33 02.11.10, 18:57 Gość portalu: Anka napisał(a): > k'woli ????? chyba "gwoli"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 19:01 Oj, czepiasz się. :( "Przyimek gwoli powstał z wyrażenia k woli, tzn. z przyimka k (zachowanego w tej postaci jeszcze w gwarach, np. k nam, k sobie, występującego obocznie do ku, np. ku nam, ku sobie), który w pozycji przed spółgłoską dźwięczną uległ udźwięcznieniu, tzn. k woli → gwoli." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.10, 19:53 Przyimek gwoli powstał z wyrażenia k woli, tzn. z przyimka k (zachowanego w t > ej postaci jeszcze w gwarach, np. k nam, k sobie, występującego obocznie do ku, > np. ku nam, ku sobie), który w pozycji przed spółgłoską dźwięczną uległ udźwię > cznieniu, tzn. k woli → gwoli." dokładnie tak :) dziękuję, za "obronę" ;-) poza tym spotkałam się z wyjaśnieniem, iż obie wersje są poprawne, jednak na przyszłość, by nikogo to "nie raziło" zacznę używać "gwoli" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 09:04 "A jak sobie pani Urszula radzi ze spiewaniem?" A co to ma do rzeczy? Przecież Gruszka też nie śpiewa; a niemiecką piosenkę nagrała Samojłowicz- Gruszka tylko nieudolnie otwierała usta. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 09:06 monia515 napisała: > "A jak sobie pani Urszula radzi ze spiewaniem?" > A co to ma do rzeczy? Przecież Gruszka też nie śpiewa; a niemiecką piosenkę nag > rała Samojłowicz- Gruszka tylko nieudolnie otwierała usta. www.fakt.pl/Laura-Samojlowicz-ratuje-Gruszke,artykuly,85560,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.10, 09:14 No wlasnie ... aby uniknac nieudolnosci lepiej byloby aby zaspiewala sama. Ta scena "estradowa" nie byla moze az tak wazna jak np. ta z "Malej Moskwy", ale moglaby byc zrobiona na podobnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 11:02 Arciuch mi pasuje do tej roli, odpowiednio kobieca, zimna blondynka, i nawet dobrze sobie radzi ze śpiewem Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 11:44 Zgadzam się, Tamara Arciuch jako Inga to dobry typ - jest piękna, kobieca, ma w sobie jakąś tajemnicę i nie wygląda na 15 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 11:52 Z całego odcinka najbardziej podobał mi się motyw przypadkowego zdemaskowania "Tadeusza" przez kolegę Krzysztofa. Na koniec jednak wkurzyłam się, że Pan Agent Małaszyński tego chłopaka uśmiercił. Na moje wkurzenie dodatkowo nałożyło się głupie scenariuszowo rozegranie tej demaskacji przez Krzysztofa - kolega mówi mu, że widział gościa w drużynie Niemiec, a on - łącznik komendanta głównego AK leci z tym do Małaszyńskiego i radośnie mu to obwieszcza, no ludzie... Pomijając już prawa konspiracji i to, że niedawno wykupiono go z Gestapo, tak po ludzku, po takiej informacji człowiekowi chyba zapala się czerwona lampka, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Bracia - odcinek 33 IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.10, 12:14 No zgadza sie ... ale to wlasnie jest jedna z takich sytuacji, gdzie za cene dramaturgii i konstrukcji watku przymyka sie lekkko oczeta ... oczywiscie jesli jest sprawnie opowiedziane. A ze sprawnosc opowiadania generalnie sie mocno poprawila to i takie "kwiatki" latwiej przelknac. Szczegolnie, ze prosilo sie o przypomnienie "zlej" natury Tadeusza, ktory ugladzony (w zachowaniach i fryzjersko) moglby przez kogos nie sledzacego pilnie serialu zostac potraktowany jako "nasz ci on". Wiec spod owczej skory wylazla na chwile wilcza natura. W bardziej wyrafinowanej wersji, pokazujacej rowniez profesjonalizm Tadeusza, rozmowa demaskatorska miedzy chlopakiem a Krzysztofem mogla sie odbyc, Tadeusz mogl wrocic na sam jej koniec i jedynie wyczuc (nosem szpiega) pewna konsternacje i ... zalatwic chlopaka tak profilaktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Bracia - odcinek 33 03.11.10, 12:25 Tadeusz mógł rozmowę demaskacyjną Krzysztofa z tym chłopakiem podsłuchać (przypadek+szpiegowski nos+oczy dookoła głowy, które to Pan Agent pewnie posiada, bo mowa ciała obserwującego go kolegi nie uszła jego uwadze, choć w tym czasie nokautował Krzysia;)) - wtedy wypadło by to naturalniej, a tak to szkoda gadać... Strach mieć takiego łącznika w komendzie głównej AK! Muszę jednak przyznać, że scenografia tego sparingu bardzo mi się podobała, wszystko bardzo z epoki, nawet stroje tych trenujących boks. Efekt psuł nieco grubawy Małaszyński, ale wizualnie scena bardzo ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Bracia - odcinek 33 IP: 153.19.141.* 03.11.10, 13:19 Też zwróciłam uwage na absurd tej sytuacji, wersja z podsłuchaniem byłaby o niebo lepsza. No chyba, że w podtekście scenarzysta podzielił sie swoim przekonaniem, że gdyby polskie podziemie działało profesjonalnie, a nie byle jak, to by wojna skonczyła sie naszą wygraną. A tak, honor po naszej stronie, a victoria po ichniej. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba 03.11.10, 14:59 Przepraszam za mały off topic, ale chciałabym jeszcze napisać o paru kwestiach dotyczących III serii. Podoba mi się: - bardzo przewrotny sposób pokazania pewnego antagonizmu warszawsko - krakowskiego - w kontekście Gestapo (dlatego przewrotnie), ale wyszło to bardzo fajnie - Rainer i sposób prowadzenia tej postaci (dosyć spójnie scenariuszowo i psychologicznie), wielka w tym zasługa Adamczyka - starzy Sajkowscy - zarówno Globisz, jak i Romantowska grają bardzo dobrze, ich postaci rozwijają się - drugoplanowe role jak chociażby Rappke (wspaniale oddane motywy, cele działania, wiarygodny psychologicznie, kolejna postać, która się rozwija, jest z krwi i kości) czy wspominany w tym wątku Fuchs - kostiumy aktorów, zwłaszcza moda męska (czerwony sweterek Tadeusza, skórzana kurtka Janka, plecaki, nakrycia głowy kobiet) - pewna diaboliczność Tadeusza - Małaszyński gra dobrze twarzą (nadal ma imo fatalną dykcję i momentami bełkocze), podobało mi się, jak w którymś odcinku opowiadał z taką złością pomieszaną z rozżaleniem, że przydzielili go do Małego Sabotażu (oczywiście my widzowie wiemy, dlaczego był rozżalony;)) - Karol - jak zwykle człowiek uwikłany, postać niejednoznaczna - zwroty akcji Wkurza mnie: (najbardziej szkolne błędy konspiracyjne naszych cichociemnych i całego podziemia, ale to oczywista oczywistość;)) - kryształowość dr. Marii (właśnie w III serii zaczęła mnie wkurzać, żałuję, że nie złamali tej postaci np. romansem z tym Ottem, choć bohaterce jako widz kibicuję) - Lena - Więdłocha - gra na zduszonym gardle, przeszkadza mi to, drażnią mnie jej fochy w stosunku do Janka - Inga grana przez Gruszkę (o tym już było) - niedopowiedzenia w relacji Ruda - Władek - o co jej chodzi? O to, że na przesłuchaniu Władek wyparł się jej ? (pytam serio) - maksymalnie wkurza mnie mina i wyraz twarzy dziecka przygarniętego przez matkę Wandy - brak podobieństwa fizycznego między Jankiem a jego bratem - jeśli to miało podkreślać, że są z dwóch światów, to zrobiono to zbyt nachalnie Ogólnie serial bardzo lubię i mam nadzieję, że powstaną kolejne serie:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.10, 15:46 " - niedopowiedzenia w relacji Ruda - Władek - o co jej chodzi? O to, że na przes łuchaniu Władek wyparł się jej ? (pytam serio)" mnie się akurat ten motyw podoba, ukazuje, że nie każdy po "złożeniu przysięgi"(co też Władek Wiktorii dobitnie podkreślił) musi być nieugięty aż do końca i walczyć wbrew cierpieniu psychicznemu i fizycznemu...Ruda mimo tego, że jest w konspiracji jest również młodą dziewczyną, z granicą swojej wytrzymałości, która w perspektywie "przesłuchań" na Pawiaku i możliwości utraty wzroku została przekroczona. Rozumiem też reżysera, który w kilku scenach pozwolił Gorczycy operować na samych emocjach, w pewnych sytuacjach słowa są zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.10, 17:23 Fajne zestawienie (bardzo ciekawe spostrzezenie na temat antagonizmu warszawsko-krakowskiego). Malaszynski w roli Tadeusza tez mi sie podoba. Nie przepadam za tym aktorem, wiekszosc rzeczy ktore robil byly "drewniane", ale tu mi pasuje. Potrafi "brzydko" spojrzec, przestal byc taki gladki (chociaz symptomy tego byly juz w roli Granda w "Oficerze"). Karol ... ale mi aktor grajacy ta role "gral na nerwach" szczegolnie w pierwszej serii. A w trzeciej ... jest ok ;-) Moze dlatego, ze lepiej widac charakter, wczesniej byl taka klasyczna "swinia", teraz tez jest "swinia" oportunistyczna, taka co to po prostu chce przezyc. Wspomniane "uwiklanie" jest z jednej strony jego przeklenstwem, a z drugiej wydaje sie byc calkiem niezlym srodowiskiem dzialania. dr Maria ... no tej postaci nie mogli zlamac, po prostu nie mogli ... fascynujace jest natomiast to jak ostatnimi laty odkryto w TV na nowo Katarzyne Gniewkowska. Przelomem chyba byla "Ekipa" gdzie pojawila sie tak zaskakujaco, ze wlasciwie byla to "nowa" aktorka. A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze tak dobrze sie sprawdza w rolach postaci srednio o 5-10 lat starszych od niej samej (ciekawy i raczej nietypowy syndrom). Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba 03.11.10, 18:07 Być może antagonizm krakowsko - warszawski to trochę moja nadinterpretacja, ale miałam takie natychmiastowe skojarzenie, gdy "krakusy" z Gestapo zaczęły wchodzić w paradę Rainerowi;). No i to nieukrywane przekonanie o własnej wyższości ss-manów z Krakowa - co prawda Kraków był stolicą Generalnej Guberni, zatem jest to uprawnione, ale to przekonanie jest takie krakowskie;). Małaszyński - są momenty, gdy poleci Grandem, ale ten jego półuśmiech bardzo do roli Tadeusza pasuje. Drażni mnie sposób jego mówienia - zła dykcja i dziwny akcent, ale w "CzH" i tak jest na plus. Szkoda, że zakończyli wątek dr. Marii z Ottem - był ciekawy i miałam nadzieję, że coś z tego będzie, chemia była odpowiednia, pasowali do siebie imo lepiej niż K. Gniewkowska z J. Englertem. Ale kryształowa Maria, niczym Wanda co Niemca nie chciała, musiała pozostać samotnie na polu walki. A sama Katarzyna Gniewkowska jest etatową matką wojenną - była matką w "Jutro idziemy do kina", w "Sprawiedliwych" no i w "CzH". Bardzo ją lubię, ma piękny głos i taką dostojność w sobie, chciałabym jednak zobaczyć ją w roli złej i okrutnej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.10, 18:27 Polecam Katarzynę Gniewkowską w serialu "Szpilki na Giewoncie", sam serial daleki od ideału, ale Gniewkowska w roli ekscentrycznej matki głównej bohaterki-istna perełka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j-zmyslona Re: III seria - co mi się podoba/nie podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 16:00 > - kostiumy aktorów, zwłaszcza moda męska (czerwony sweterek Tadeusza, skórzana > kurtka Janka, plecaki, nakrycia głowy kobiet) A mi własnie nie podobają się kostiumy. Uważam że są nierealne. Prawie każdy konspirator chodzi w kurtce czarnej skórzanej. Nie wiem czy to ich znak rozpoznawczy czy co. Spotyka sie takich trzech w czarnych skórach pod słupem ogłoszeniowym ewentualnie w jadlodajni i spiskują. Przypominają mi sie "polskie drogi" - tam czarna skóra nie była koniecznym atrybutem. Władek chodził ubrany w jakies zwykłe płaszcze i garnitury. Wogóle C H nie ma porównania do tamtego serialu. Poza tym co mnie denerwuje coraz bardziej to te wstawki dokumentalne, przy zmianie tematu. Mam wrażenie, że są coraz dłuzsze. Na początku uważałam, że to takie pomysłowe, a teraz myslę, że to takie wypełnianie czasu. Nie wolno reklamy więc chociaż to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Zamach ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.10, 22:34 ... no, to byl chyba najlepszy odcinek z dotychczasowych. Dynamiczny, w czesci watkow bardzo udane "twisty" i naprawde wciagajacy. Ale mnie to wkurza ... niech teraz tworcy obejrza sobie ten odcinek i skonfrontuja z tymi z pierwszej i drugiej serii. Jakby nie mozna bylo tak od razu (o tym, ze ponoc III seria miala mniej kasy nie wspominajac, bo wyglada na bardziej dostatnia). No ale do rzeczy ... Bardzo dobrze, ze zamach na Rainera zamknal sie w zasadzie w jednym odcinku, a i tak zdolano upchnac sporo tego, czego brakowalo, czyli planowania i logistyki. Mozna? Mozna. Sam zamach w koncu zrobiony tak jak powinno to mniej wiecej wygladac. Kamera w srodku, biega razem z postaciami, ujecie szybkie, przebitki na szczegoly, sporo krzyczenia i troche chaosu ... bo to nieuniknione, aby oddac dynamike sytuacji. Ale to nie wszystko. Bardzo fajnie zrobiona scena w parku, gdy Tadeusz nie wie co sie dzieje, a widzowie razem z nim. Znow duzo zdynamizowania scen ruchem postaci. No i wprowadzajaca swietny zwrot, gdy nie dosc ze Tadeusz znow staje sie "kryty" (choc jeszcze nie wiem skad ta proba), to na dodatek dowiaduje sie o celu akcji. Pozniejsza kontynuacja w furgonetce tez niezla (bardzo dobry pomysl aby pokazac to w srodku jadacej ciezarowki). W watku Sajkowskich tez ruszyly konkretnie z kopyta. Nie dosc, ze swietnie skrzyzowano ten watek z "tadeuszowym" (pomyslowe i niesygnalizowane), to jeszcze dorzucono zgrabna scene z encyklopedia. Znow swietnie pomyslana i domknieta ta utrata zainteresowania ksiazka przez profesora (Eeee ... to nie jest zadna ksiazka). Nastepny rodzynek to oczywiscie scena kolacji z Inga. Jeden wyszedl, drugi przyszedl, tamten wrocil no i poszedl. Ladnie rozegrana na spojrzeniach i minach. Z finalowym, kapitalnym lekkim usmiechem Adamczyka. Posunely sie tez watki "sercowe". Moze w sposob nie do konca zrozumialy, ale przynajmniej okreslajacy status kazdego z nich, no powiedzmy. No i ladnie sie Wieczorkowski z Gorczyca calowali. Pod scena Celiny i Michala znow ten sam przepiekny motyw muzyczny (moze kiedys wyjdzie plyta, to pewnie ten kawalek bedzie sie nazywac "Celina i Micha" ;-) Pozostale rzeczy tez ruszono i tez niezle. Pokazano troche wiecej z umiejetnosci szpiegowskich Tadeusza (pozyskanie wiedzy ze starych przedwojennych gazet, spostrzegawczosc) czy tez skonfrontowano Janka z Sorokinem (co Baka to Baka). No wlasnie, jakby bylo malo to jeszcze sie pojawil Topa. No to juz zaczyna byc naprawde intrygujace. To co naprawde cieszy to fakt, ze zapanowano nad watkami i ze calosc sprawiala wrazenia niezle skalibrowanego mechanizmu. PS. P. Malaszynski jako Tadeusz "trafiony" i naprawde "nie boli". A przy okazji pozdrowienia dla bloga poswieconego temu aktorowi, gdzie dyskutantki powoluja sie na "nasze" forum ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Zamach ... 07.11.10, 23:01 odcinek niczego sobie. miło się oglądało, dynamiczna akcja, Gruszka mniej lolitkowata. no i scena braterskiej konfrontacji z Baką na deser. gdyby jeszcze znalazło się miejsce na rozterki Rappkego, to byłoby na prawdę super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Zamach ... IP: *.nplay.net.pl 07.11.10, 23:20 Malaszynski trafiony, w ogole rozwinal sie jako aktor, polecam "Skrzydlate swinie" z nim i Olga Boladz, ona gra swietnie, Malasz ten niczego sobie, odcinek dynamiczny, trzymajacy w napieciu,oby wiecej takich,ja musze obejrzec jeszcze raz, pewne rzeczy umknely. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Zamach ... 08.11.10, 08:35 Świetny odcinek, tylko zachodzę w głowę jak to się Małaszynski wytłumaczy z nietrafienia Adamczyka jak stał od niego metr z kałachem (wiem ze to coś innego ale nie znam nazewnictwa) i nie trafił. Zastanawia mnie także czy Krzysztof nie wie o śmierci kolegi i o co tu chodzi z tymi mistrzostwami? Po co Małachowi gazeta? Przecież ww. kolega go rozpoznał? Może ktoś bystrzejszy ode mnie mi wytłumaczy. Fajnie, że trzeba trochę pogłówkować. Coraz bardziej podoba mi się Adamczyk, świetna scena w restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Zamach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 18:33 Rozpoznał go chyba ten kolega, co to jest juz trup, bo go Tadeusz zaciukał, a gazeta była potrzebna, aby podpuścić drugiego boksera, tego still alive ;), do stoczenia walki o zwyciestwo wojenne. Jakoś tak to było. Tyle że Tadeusz prosił o gazety, a dostał gazetę. Jedną. Na szczęscie dla akcji były tam wyniki tego konkretnego meczu bokserskiego, o który chodziło. A gdyby ich nie było, to by akcja filmu nie szła do przodu. Taki fart. ;)) Ale reszta fajna, tylko mam pytanie, czemu Adamczyk odszedł od stolika? Nie chciał się przyznać do tej znajomości? A pomyśleć, ze gdyby go nie pogoniło, to by ich zdybano przy jednym stoliku. Jak to dobrze mieć czasem problemy gastryczne. ;)))) Powyższe to alternatywna wersja przebiegu zdarzeń. Alernatywnie czekam też na ciąg dalszy, cierpliwie wczytując się w kolejne (o ile będą) opiniotwórcze wpisy Matta.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Zamach ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.10, 19:07 Rainer juz od jakiegos czasu zastawia pulapke na Halbego. Generalnie wpadl na pomysl, ze wykorzysta do tego Inge, ktora w jednym z poprzednich odcinkow powiedziala z jednego strony "ze nie ma powrotu do przeszlosci", a z drugiej "ze zrobi dla niego co trzeba". No wiec przyzwolenie na "wykorzystanie" ze strony Ingi jest ... a ze sie akurat napatoczyl, to i Rainer mial ulatwione zadanie. Poszedl sobie, zeby nie przeszkadzac i zeby nie bylo ze mu jakos specjalnie zalezy. Co do dalszych wpisow to jest juz tak ciekawie, ze teraz mozna przestac marudzic i skupic sie na innych kwestiach, ale ... doswiadczenia z innymi serialami pokazuja, ze nawet w najlepszych produkcjach sa gorsze odcinki. Wiec ... zamierzam doogladac do konca i "dopisac" tez do samego konca. Ale w czwartek pojawia sie nowy serial ... tez polski ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Zamach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 19:10 Matt, jeżeli ten "polski czwartek" to Rok 20-y, to uspokajam: tylko ten jeden czwartek. Reszta wiosną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Zamach ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.10, 19:40 No i bardzo dobrze ;-) Ja jako dosc typowy facet nie jestem w stanie monitorowac wiecej niz kilku rzeczy na raz ... wiec 3-4 seriale jakos "ogarniam", przy wiekszej liczbie moglbym zaczac sie mylic. A "pilota" zawsze warto obejrzec, zeby zobaczyc czy K. Wesolowski pozbyl sie w koncu pewnej lekkiej "drewnozy". Jest tez Zielinski, co to ostatnio tak mocno zaistnial, a ja go jedynie widzialem w "Odwroconych" i w "Londynczykach" ... a no i z "Z odzysku". A poza tym calkiem fajna zgraja innych: Baka, Lubos, Zurek, Zurawski czy Globisz. Ostatnio to jakis zestaw obowiazkowy sie z tego zrobil. Odpowiedz Link Zgłoś
inaa1 Re: Zamach ... 08.11.10, 20:43 Wesołowski, Pawlicki, Gniewkowska, Englert to ostatnimi czasy aktorski ,,zestaw obowiązkowy" we wszystkich ostatnio kręconych wojenno-przedwojennych produkcjach... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Zamach ... 08.11.10, 18:17 Czy ktoś może mi napisać, co to za scena w parku z Tadeuszem i jak to się stało, że przydzielono Tadeusza do akcji zamach na Rainera (wyszłam na kilka minut)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Zamach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 18:31 "sprawdzili go", tzn. po zgłoszonych wątpliwościach Janka, w parku ukartowali niby przypadkowe spotkanie Tadeusza z jednym ze skoczków z Anglii, facet go rozpoznał i stwierdzili, że to wystarczający dowód by uznać go za "swojego" oraz zaangażować w akcję, zrobili to właściwie w ostatnim momencie, wobec czego Tadeusz nie mógł nawet ostrzec Rainera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Zamach ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.10, 22:19 ale ten skoczek to chyba też "fałszywy" podobnie jak Tadeusz, czy się mylę? generalnie kiepsko im ten kontrwywiad wyszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Zamach ... 09.11.10, 08:52 Odcinek zaliczam do udanych (niestety kilka minut mi uciekło). Naprawdę dobra scena zamachu z jednym zgrzytem jak dla mnie: Tadeusz dający ukryte znaki Rainerowi, żeby udawał, że już nie żyje, Małaszyński zrobił jakiś dziwny grymas wyglądający jak tik nerwowy, głupio to wyglądało. Natomiast scena w aucie (świetne zdjęcia) i to zablefowanie :"a co myślałeś, że jestem niemieckim agentem?" podobało mi się (choć sam motyw jest ograny). Nadal denerwujący jest schemat (wiem, że służy to dramaturgii i pewnie w którymś momencie się odwróci): Tadeusz super agent znający się na wszystkim, robi w konia podziemie jak chce, a cichociemni i spółka tylko się podkładają, w AK nie ma dobrego kontrwywiadu, nie ma specjalistów, którzy obejrzeliby radiostację i znaleźli mikrofilm (dlaczego do tej radiostacji nie przyszedł od razu jakiś spec z podziemia, żeby ją obejrzeć, tylko leży ona sobie w jakiś szmatach w stolarni nie wiadomo jak długo), dowódcy nie zapala się wielka czerwona lampka po meldunku Janka o piśmie z urzędu miasta - a może ja przeceniam procedury i poziom zorganizowania w AK? Bardzo podobał mi się motyw książki u Sajkowskich, po raz kolejny doceniam aktorstwo Romantowskiej. A K. Gruszka mniej mnie w tym odcinku drażniła. I jeszcze jedna rzecz - nowy dowódca, ten który nastał po Olbrychskim, to nie jest przypadkiem ten sam dowódca (bodajże Armii Ludowej) z lasu, który w 1. serii zabrał złoto spadochroniarzom? Bo wydaje mi się, że gra ten sam aktor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Zamach ... IP: 156.17.117.* 09.11.10, 09:27 Nie mam az tak dobrej pamieci, ale sprawdzilem i okazalo sie, ze tak. Aktora gral postac kapitana Zubrzyckiego (i byl to dowódca partyzanckiego oddziału Narodowo-Ludowej Organizacji Wojskowej), a teraz gra kapitana "Krawca". No istototnie troche to niefortunne. Niemniej aktor pasuje do tej "nowej" roli i nawet ten drobny zgrzyt w tym nie przeszkadza. No chyba ... ale az sie boje tak myslec ... wyjdzie, ze to jednak jest ta sama postac. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Zamach ... 09.11.10, 10:25 Nie sądzę, żeby ten dowódca był jakimś kolejnym (sowieckim?) agentem, w końcu Wesołowski w 1. serii z nim rozmawiał, powinien zatem go rozpoznać (nie wyobrażam sobie, że ktoś, kto jest takim wyszkolonym specem jak spadochroniarz tego nie pamiętał). Jest to raczej chory zwyczaj zatrudniania w tym samym serialu jednego aktora do dwóch roli - nie rozumiem tego, przecież zawsze znajdzie się ktoś z tak dobrą pamięcią do twarzy jak ja;P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben Re: Zamach ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.10, 10:03 Ten gest jak to mówisz głupio wyglądający był bardzo naturalny i wymowny Małaszyński gra świetnie i bardzo naturalnie wniósł do filmu wiele, jego gesty mimika są ujmujące jeszcze raz udowodnił że jest aktorem nie tuzinkowym potrafi skupić całą uwagę na sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichociemny Nie mogli zabić Reinera, bo on trzyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 09:51 ten fim. Gdyby nie jego wątek, to by było bardzo nudno.... Adamczyk też góruje nad innymi. O wierności wojennym realiom w tym filmie to już nawet nie będę pisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aby Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.toya.net.pl 09.11.10, 00:47 Ktory jest teraz rok w Cz. H. ? Pierwsza seria zaczęla się w '41. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 09.11.10, 08:24 Lubos my idol? To będę oglądala bo stanowczo niewykorzystany jest ten aktor. dzięki za alternatywne wytłumaczenie gazety, i widac jak przeoczyłam scene w parku a nie odchodziłam od telewizora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 gmatwaniny ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.10, 22:19 Serial trzyma poziom, a poziom zagmatwania wątków stale sie powieksza.;) Powoli przestaję rozumieć, kto z kim trzyma i przeciw komu, a to z powodu nieoglądania serii II-ej, przez co nie wszystkie układy personalne łapię. Ale nawet nie łapiąc, ogladam z przyjemnością. Kto napisze więcej? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Operacja General - gmatwaniny ciąg dalszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.11.10, 23:48 Jesli gmatwanina jest precyzyjna i majaca potencjal to czemu nie ... intrygujace na przyklad mogloby byc "zblizenie" Tadeusza i Niny ... dwoje niemieckich szpiegow nie wiedzacych o sobie, zanurzonych w polskiej walce podziemnej. Licze w tym temacie na ciekawie rozwiniecie kwestii "niemiecko-niemieckiej". A odcinek? A odcinek bardzo przyzwoity. Niemniej najbardziej podobaly mi sie rozne "rodzynki" pokazujace rozne "napiecia" miedzy postaciami. Np. scena rozmowy Bronka z ojcem, powazna, ale ladnie zlamana takim lekkim tonem, przykrywajacym zblizenie miedzy nimi i nic sympatii/szacunku. Ciekawie pokombinowano rowniez po stronie "zydowskiej". A to Lena stoi jakas zamyslona, a to ucieka/nie ucieka przed Mongolem, a to sie waha czy go zarazic. W sumie wyszlo z tego dosc ciekawie pokazane stresu w jakim przyszlo zyc tej dziewczynie. Inny rodzaj napiecia pokazano przy relacji Krzysztof-Michal-Celina, gdzie trojkat ten wygenerowal sytuacje "po mordzie dac moge dac" i zapewne na tym sie nie skonczy. Swoje napiecia przezywa tez Rainer, ktorego "odstawiono" a do dodatek nie bardzo lapie co sie tak naprawde stalo podczas zamachu na jego zycie. Swoje do jego stresowej sytuacji dolozyl Halbe i Rappke (ach ten z trudnem maskowany usmiech). Zestresowano tez Sorokina (ale za to jak widowiskowo Baka wcinal kielbaske, czy co tam, zapewniajac z przekasem ze daje slowo honoru oficera armii radzieckiej). No i Karola, któremu general nadepnal na odcisk. Podoba mi sie jeszcze jedna rzecz, mianowicie wykorzystywanie roznych ciezarowek ;-) Niby szczegol, ale fajnie ze nie tylko Opel Blitz robi za "transport". No i przykladanie sie do ujec i zdjec, np. scena powrotu Heleny do pustego mieszkania, gdy czekajaca kobieta pokazywana jest z roznych katow, a nawet z nietypowego ujecia z szafy. Kamera sie tez "rozbiegala" i teraz bierze aktywny udzial we wszelkich ucieczkach i poscigach. W scenie ucieczki braci przed Niemcami pojawila sie tez taka "lorencowata" muzyka ... moze sie przeslyszalem, ale podobny motyw gdzies juz i mistrza Michala slyszalem (a moze to zludzenie). Natomiast nie do konca podoba mi sie nachalnosc Tadeusza. Ja rozumiem, ze musi sie "wkrecac", ale momentami jest zdziebko nadgorliwy w tym "ja, ja ... wybierz mnie". Nie jest to jednak wina Malaszynskiego, bo ten jest taki jak powinien ;-) Odcinek konstrukcyjnie satysfakcjonujacy, sprawnie opowiedziany i domkniety w ciekawy sposob. Tylko zapowiedz nastepnego odcinka nie powinna zdradzac ciagu dalszego niweczac koncowe zawieszenie napiecia (ostatnio to samo zrobili w "Hotelu 52" ... taka przypadlosc produkcji wychodzacych z tego samego zrodla). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ignasiowa Re: Operacja General - gmatwaniny ciąg dalszy IP: *.opera-mini.net 15.11.10, 10:41 A mnie rozśmieszyła? rozczarowała? akcja z Jankiem i jego bratem. Niemcy przychodzą dokonać aresztowania i nie obstawiają budynku, z którego można sobie spokojnie uciec. Spokojnie, bo nawet jeśli uciekając, znalazłeś się w jakimś ciasnym przejściu twarzą w twarz z dwoma ścigającymi cię niemieckimi żołnierzami z karabinami, to i tak żaden z nich nie strzeli celnie. Druga sprawa: scena w szwalni. Czy zarażone wszy były tresowane? Skąd wiedziały, że mają pozostać w czapce Mongoła? Nie było ryzyka, że tyfusem może zarazić się Lena, jej przyjaciółka, albo ktoś z pracowników zakładu? Wiem, czepiam się, ale chyba dlatego, że oglądając CzH zbyt często zapominam, że to serial kostiumowy/przygodowy a nie film dokumentalny:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Operacja General - gmatwaniny ciąg dalszy IP: *.centertel.pl 15.11.10, 10:50 A Sorokin to chyba "antycypował" (patrz mistrz Bareja) dając "słowo oficera Armii Radzieckiej". RKKA zmieniła nazwę na Radziecka w 1946 r. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Operacja General - gmatwaniny ciąg dalszy 15.11.10, 10:44 Odcinek raczej udany, choć niektóre kwestie mnie zirytowały. 1. Właśnie ten odcinek uświadomił mi, że przeszkadza mi rozbudowanie akcji wokół komunistycznego spadochroniarza, radiostacji, brata Janka co to jest po drugiej stronie itd. Nudzi mnie wątek sowieckiej agentury, a widok M. Baki zaczął mnie wkurzać (myślę, że nałożyło się na to moje niezadowolenie z jego fizjonomii jako Piłsudskiego w "1920..." - twarz Baki jest potwornie spuchnięta - wiem, to irracjonalne i skrajnie subiektywne). 2. Wspomniana nadgorliwość Tadeusza - to też jest już nudne - wszystko zrobi, na wszystko mu pozwalają, a przecież były wątpliwości co do jego osoby. 3. Motyw dziecka (żydowskiego?) u matki Wandy- niestety wyraz twarzy chłopca (po części wynikający pewnie z nieznajomości aktorskich środków wyrazu) powoduje u mnie jako widza, że nie bardzo mnie obchodzi, czy temu dziecku coś się stanie, czy nie - zresztą pisałam już o tym kiedyś. A tego chłopca widziałam już w innych produkcjach i tak samo mnie wkurzał (bo i mina ta sama). 4. Wanda - uciemiężona klasztorem, oj biedactwo, bo ona chce sobie pomykać w lokach i ładnej sukience po Warszawie, no i mieszkanko urządzać pięknymi mebelkami, zapomniała, że uciekła z Pawiaka i że jest na celowniku gestapo - kompletnie kretyńska konstrukcja postaci. Co było fajne: 1. Scena rozmowy Bronka z ojcem - chyba nawet się wzruszyłam, dobrze zagrane, Zakościelny mi nie przeszkadzał, brawa dla T. Huka. Mam nadzieję, że nie uśmiercą tego ojca (niestety IMO ma zadatki na postać, którą się uśmierca - postać raczej pozytywna, drugoplanowa, pojawia się rzadko). 2. Wątek Leny czy ogólnie Sajkowskich i getta - ciekawy, trzyma w napięciu, Mongoł podły i plugawy (M. Jakus choć ograny jako zły, dobrze obsadzony), ale mimo jednoznaczności wiarygodny, mam nadzieję, że zachoruje. 3. Rainer w potrzasku, świetna scena z Halbem w szpitalu. A tak w ogóle to rozśmieszył mnie Halbe w cywilu w scenie w aucie z Ingą - mundur dodaje jednak wzrostu i powagi;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Master Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.uni.opole.pl 16.11.10, 18:19 nudziarz90 na Chomiku odc.10 Czas honoru 3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POLECAM Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.uni.opole.pl 16.11.10, 18:25 nudziarz90 na chomiku nOwe odc cza honoru 3 polecam polecam polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.10, 23:53 Ile odcinków ma mieć 3 sezon? Ja po 10 już z lekka wysiadam. Mam dosyć ogladania naszych dzielnych cichociemnych w roli głupoli, których wszyscy robią w konia,a oni sami pieprzą wszystko czego się dotkną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 153.19.141.* 18.11.10, 13:12 No cóz, dawniej w serialach bywało tak, że wszystko pieprzyli albo Ruscy albo Niemcy, a nasi błyszczeli wszem i wobec swoim geniuszem. Az dziw, że tej wojny nie wygralismy. A teraz jest normalnie, mądrzejsi są ci, którzy w powojennym i pojałtańskim bilansie wyszli na plus. To jest nowe i twórcze odczytanie naszej historii wojennej. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 dalej nasi dołem IP: 153.19.141.* 22.11.10, 14:03 No tak, Matt nie obejrzał, nie ma kto pisać... ;) No więc, gwoli kronikarskiego obowiązku, wpiszę, ze odcinek się odbył. Niemcy jak zwykle górą, no może poza ich agentem, który dostał od "naszego" przykładnie w mordę. Ale że na ringu, to się nie liczy. Getto coraz przykrzej mi się oglada, chyba nie na moje nerwy. Czy szykuje sie kolejna seria? Bo jak nie, to pewnie źle się ten wątek skończy. A i do konca tej serii niedługo. Co potem w niedzielne wieczory? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 dalej nasi dołem IP: *.nplay.net.pl 22.11.10, 14:45 uwazam, ze getto jest pokazane w bardzo przejmujacy i realistyczny sposob, chyba najlepiej, ja tez czuje, ze sie zle skonczy, mam nadzieje,ze bedzie kolejna seria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kia Re: CZAS HONORU 3 dalej nasi dołem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.10, 21:30 wcale nie tak realistycznie. Niby mówią że getto przepełnione a w każdym mieszkaniu pełno wolnego miejsca. trochę mi to nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 dalej nasi dołem IP: *.nplay.net.pl 22.11.10, 23:29 To prawda, na to uwagi nie zwrocilam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Ostatnia runda IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.10, 23:30 Tak, mialem nie komentowac tego odcinka, bo nie widzialem srodkowych 3-4 minut ... liczylem, ze uda sie "doogladac" to w powtorce, ale jednak nie zdazylem. W tym odcinku to Tadeusz wyszedl na pierwszy plan. Bo i tez jego sytuacja jest obecnie najciekawsza. Ciekawie "zaplatano" fabule poprzez skierowanie podejrzen w strone ojca Bronka. No i tu wlasnie mam problem, bo nie wiem czy w brakujacych minutach, ktorych nie widzialem bylo pokazane w jaki sposob spreparowano zdjecia (byloby to ciekawe gdyby pokazano zrobienie czegos takiego w technologii lat 40 XX wieku). Juz w poprzednim odcinku bylo widac fajna relacje miedzy Zakoscielnym a Hukiem ... w tym sie to potwierdzilo, ze dobrze ze soba wspolgraja. Najwieksza atrakcja odcinka bylo oczywiscie ... boks. Sekwencje treningu Tadeusza bardzo plastyczne, ladnie oswietlane (polcienie) i w zasadzie klasyczne (np. ujecia z poziomu podlogi). Podobalo mi sie tez to, ze nie przesadzono z pokazywaniem boksu w boksie, czyli nadmiernej dynamizacji scen walki. Byly odpowiednie i chyba (nie znam sie na sporcie) dosc dobrze pokazywaly dynamike tego sportu w owczesnych realiach (chociaz moze sie myle i praca nog jak i dynamika ciosow byla wtedy taka sama jak teraz, a pewna "powolnosc" na ringu wynikala z mozliwosci aktorow ... ale raczej nie). Koncowe sceny ciekawie zmontowane, z tym zerkaniem Tadeusza na zegar i eskplodujacym "Dobry wieczor" Fuchsa w samym finale (swietne). Dosc ciekawie zapowiada sie watek Niny i Tadeusza ... no chyba kroi sie uklad szpieg kontra szpieg, tylko ze po tej samej stronie, no prawie po tej samej. Jak widac wciaz "niemiecka" czesc watkow jest zdecydowanie ciekawsza ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Ostatnia runda 23.11.10, 10:49 Nie pokazano fałszowania zdjęcia, widocznie nie wiedzieli i starannie uniknęli. W czasie przeszukania mieszkania fotografa Małaszyński "przypadkiem" znajduje aparat, wywołują kliszę a tam zdjęcia siedzącego z Niemcami ojca Bronka. Dla mnie to za słaby dowód by od razu skazywać na śmierć. Z tego co wiem skazani mieli regularny podziemny proces a z takimi dowodami to za mało by skazac kogoś na śmeirć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Ostatnia runda IP: 153.19.141.* 23.11.10, 11:05 W czasach przedfotoszopowych robienie fotomontazu to nie była prosta sprawa. Więc ciekawe jest rzeczywiscie, jak ten film spreparowali. Zapewne sfotografowano papierowy fotomontaż, ale całośc wydaje się dośc naiwna (to znalezienie aparatu przez Tadeusza). I ta naiwność naszych, że tak łatwo odpuscili podejrzenia wobec Tadeusza, a ojca Bronka od razu skazują na śmierć. No cóż, więcej logiki-mniej efektów w filmie- o ten wybór zdaje się tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Ostatnia runda IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 12:03 Naiwnosc Cichociemnych i polskiego podziemia w tej kwestii jest porazajaca, za bardzo zaufali Tadeuszowi, nic zadnemu z nich nie dalo do myslenia, dla mnie to co najmniej dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miasia Re: Ostatnia runda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.10, 12:37 No własnie: jakoś za szybko zaufali Tadziowi, mimo, że co i raz jakieś się wokół niego dzieją krzywe akcje: a to sie Niemcy o spotkaniu polsko-ruskim dowiaduja, a to nie strzela do Niemca choc ma go na wyciągnięcie ręki; a to załatwia przez Niemcow mieszkanie; a to coś znajduje i ma swoich informatorów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Ostatnia runda IP: *.nplay.net.pl 23.11.10, 13:20 Dokladnie,niby te wszystkie działania mozna jakos wytlumaczyc, ale tego,ze nie strzelil do Rainera w zaden sposob sie nie da, chyba ze oni nie wiedza.ze Rainer przezyl, ale powinni juz sie dowiedziec, no coz, akurat to sie zupelnie tworcom nie udalo, jesli w kolejny odcinku zaden z nich nie zacznie podejrzewac Tadeusza, to ja zwatpie.A wystarczy zaczac kojarzyc fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
sntx odcinek 37 - "Pocztówka z hajfy" 24.11.10, 18:37 ODCINEK 37 - "POCZTÓWKA Z HAJFY" : Karol składa propozycję Halbemu - chce wymienić polskiego generała za sowieckich agentów, którzy są w rękach Niemców. Halbe proponuje Tannenbergowi dojście do polskiego Komendanta Głównego. Tannenberg chwali się, że już go aresztował. Halbe jest zdziwiony, że Tadeusz współpracuje z Tannenbergiem. Romek pokazuje Lenie pocztówkę z Haify. Janek obiecuje Lenie, że ją wyciągnie z getta, ale potrzebuje więcej czasu. Tadeusz rozmawia w celi ze Szpakowatym. Jest pewny, że to komendant. Tanennberg sprawdza mężczyznę. Okazuje się, że mężczyzna jest znanym bokserem. Maria opatruje na Pawiaku Milenę. Skatowana kobieta jest w ciąży. Okazuje się, że ma zostać wkrótce wywieziona do Oświęcimia. Maria planuje przyspieszyć poród u kobiety, co uratuje ją od transportu. Na Pawiaku pojawia się nowy lekarz, Schroeder. Zostaje przełożonym Marii. Bronek mówi Jankowi, że nie jest zdrajcą i chce wyjaśnić sprawę. Wypytuje ojca o firmę i powiązania handlowe z Niemcami. Bronek i Woyciechowski chcą stanąć przed sądem wojskowym. Michał mówi Celinie o aresztowaniu Krzysztofa. Tadeusz podsłuchuje Krzysztofa badanego w trakcie przesłuchania. Niemcom nie udaje się wyciągnąć od niego żadnych informacji. Rappke bije Tadeusza dla niepoznaki. Helena zauważa zdjęcie chłopca na wystawie zakładu fotograficznego. Wypytuje o niego dozorczynię kamienicy. Dowódca podejrzewa zdradę w oddziale. W czasie przesłuchań Tannenberg dysponuje szczegółowymi informacjami na temat ostatnich działań oddziału. To nowy plan Tadeusza. Władek chce, by Ruda wyjechała na jakiś czas. Nina mówi Rainerowi o aresztowaniu Tadeusza. Rainer prosi Ingę, by wyciągnęła informacje od Halbego. Halbe namawia Tannenberga, by przyjął propozycję Karola. Maria i Schroeder opatrują Krzysztofa, Dowódcę i Tadeusza. Krzysztof przekazuje gryps przez Marię. Tadeusz, Dowódca i Krzysztof jadą na egzekucję. Uciekają przed plutonem. Krzysztof zostaje ranny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.10, 01:21 ... bardzo dobra rzecz. Tresciwa, zaskakujaca i brutalna. Swietna "korekta" rozkladu sil po niemieckiej stronie ... no wlasnie, to juz byl odcinek prawie calkowicie "niemiecki" i nie mowie, ze mnie to martwi, aczkolwiek jest to zaskakujace, ale i swieze. Co sie podobalo: - zwroty na linii Tannenberg-Halbe-Tadeusz z Reinerem w tle. Ktos przy poprzednim odcinku zauwazyl ze Halbe po "cywilu" traci caly szyk. O Reinerze nie mozna tego powiedziec, Adamczyk nadal jest stylowy. No i ladnie wychodzi mu to "rozgryzanie" i czajenie sie; - wzorowo poprawdzony watek "komendanta", zadnego sygnalizowania czegokolwiek (sprytna manipulacja kontekstem). A scena konfrontacji w celi, gdy Tadeusz przez moment jest "zawieszony" (w momencie gdy "komendant" mowie, ze wie o nim wszystko), po czym gdy ten owa wiedza wyjawia smieje sie konwulsyjnie wrecz ... rewelacyjna. Nie wiemy czy Tadeusz smieje sie dlatego, ze znow sie udalo, czy dlatego ze tamten ocenil jego umiejetnosci bokserskie; - przesluchania i "uwiarygodnienie" Tadeusza - kawal "rzezni", ale mimo tego uwazam, ze to wskazany sposob prezentacji. Jak zwykle wiarygodny Bluszcz, ktory potrafi zagrac drobnym grymasem i przywalic jak trzeba. Swietny pomysl, z tym unikiem Tadeusza przy pierwszym ciosie Rappkego i jego uwaga "ponoc najlepszy bokser na Szucha". Jak rozjuszenie byka i to bynajmniej nie udawanego, bo cios w nos zostal pokazany brawurowo (az mam ochote zobaczyc to jeszcze raz, bo takiego uderzenia w polskim serialu juz dawno nie widzialem). Generalnie do scen przesluchan swoje dolozyl montazysta. Niezla "dwutorowosc", gdy Tanneberg robi za "dobrego" wzgledem "Krawca", a w tym czasie Rappke "uwiarygadnia" Tadeusza. Jedna rzeczy byla jednak troche ryzykowna, mianowicie zaskakujaca zmiana przesluchiwanego. Wczesniej dwutorowo obserwujemy "bokserskie" umizgi Rappkego wzledem Krzysztofa i "sznurowe" przygotowania Fuchsa do przesluchania dowodcy oddzialu. A w nastepnej scenie, gdy wracamy do przesluchan na sznurach podwieszony jest ... Krzysztof. Jak dla mnie troche dziwny pomysl ... ale przymykam oko, bo oto mamy nastepna ladna konstrukcje. Kilka scen wczesniej Michal spotyka sie z Celina i mowi jej o zatrzymaniu Krzysztofa, czemu towarzyszy znany juz (i bezsprzecznie najpiekniejszy) motyw muzyczny. Gdy podczas przesluchiwania Krzysztofa oprawca Fuchs pyta o Celine ... motyw wraca w niepokojacej wersji (tym samym mozna podejrzewac, ze nie bedzie to jak przypuszczalem motyw Celiny i Michala, a raczej motyw Celiny ;-) - sceny szpitalne, ktore wczesniej wydawaly sie byc troche na doczepke, zeby cos zrobic z doktor Maria. Tu jednak okazalo sie to byc zasadne, a na dodatek pozwolilo na pokazanie przejmujacej sceny pojenia Krzysztofa kroplami sciekajacymi z dloni lekarki (ciesza takie niby drobiazgi). Ciekawie te wprowadzono nowego lekarza ... Schredera, czy jakos tak. "Twarzowiec", ktory powinien zareagowac stereotypowo, a tu ... odpuscil, chociaz nie wiemy jeszcze dlaczego; - dzialania Karola ... nie mial wiele do zagrania, jedna scena z Halbem, ale ma sie wrazenie, ze postac (i aktor) nabrala pewnosci siebie. Jakos tak okrzepla, jakby Karol znalazl swoje miejsce, ale osiagnal pewien stan. Ciekawe, bo akurat nie spodziewalem sie tego, ze ta postac moze miec jeszcze jakis potencjal. A tu prosze. Co mi sie podobalo troche mniej (ale to takie czepianie sie): - lesna scena egzekucji i ucieczki wiezniow. Cos tam z dynamika znow bylo nie tak. Ja rozumiem ze to "ustawiane", ale jakos tak nie do konca do mnie trafilo (wolalbym np. inne ujecie strzalu Fuchsa, dokladnie zza niego, a nie z boku, bo robione zza niego mogloby pokazac owa mistyfikacje bardziej dynamicznie ... mierzy w uciekinierow i w ostatniej chwili minimalnie odchyla pistolet). No ale ... szeregowy "szkop" i tak zrobil swoje; - jakas taka dziwna schadzka wszystkich chlopakow, Wandy i ojca Bronka. Moze miejsce mi sie nie spodobalo ;-) Az sie chce patrzec dalej ... choc paradoks pozostaje, polski serial o quasi-cichociemnych, w ktorym watki i postaci "wrogie" sa lepsze niz "nasze". Ale zupelnie mi to nie przeszkadza ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 29.11.10, 11:36 Hmm, jakby tu powiedzieć... Prawdopodobnie mam za dużą wyobraźnię jak na wspólczesne standardy, ale ta dosłowność scen tortur mnie razi. Wolę taką konwencje jak kiedys w "Stawce" czy innych starych polskich podukcjach, gdzie sama poobijana gęba i krew delikwenta musiały wystarczyć widzom do wykreowania obrazu, co było "przed". Teraz jest łopatologia, żadnych niedomówień, kastet na ręce sadystycznego gestapowca czy obcęgi do wyrywania paznokci w 100-krotnym powiększeniu, aby przypadkiem widz nie przeoczył i nie pomyslał, ze to jest miedzynarodowowe spotkanie intelektualistów. Ale moja dusza krzyczy: nie!, więc z tego radyklanego "nie" nie obejrzałam niuansów scen więziennych, które tak zachwala Matt. Czy żałuję? Chyba nie bardzo.... ;) Ostatnia scena z ucieczką :racja, jakos koslawie i naiwnie wyszła, ale co tam. Ciekawe jak sie dalej sprawy potoczą i kiedy wreszcie nasi dzielni chłopcy przejrzą na oczy. Przy okazji, czy naprawdę tak łatwo im przychodziło wydawania wyroków śmierci na swoich kolegów? Wydawało mi się dotąd, ze były jakies podziemne sądy etc, a tu jakby te wyroki z marszu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.zif.ae.wroc.pl 29.11.10, 11:50 "miedzynarodowe spotkanie intelektualistow" ;-))))))))) Biorac pod uwage zaburzenie proporcji w atrakcyjnosci watkow, to gdyby nie brutalnosc strony niemieckiej mogloby sie okazac, ze czesc widzow sympatyzuje z "dobrymi wujkami z Abwehry". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.10, 12:03 Zgadzam sie z Mattem jesli chodzi o kwestie pokaznia doslownosci tortur.Jak dla mnie wplywa to na bardzo wiarygodny odbior.Na pewno nie wspolczulibysmy az tak jak w momencie gdy widzimy tu przypalania, tudziez wyrywanie paznokci...Takie rzeczy mialy miesjce , na prawde.Nieziemski bol musieli przezywac ludzie ktorych los tak doswiadczyl,ze zyli w takich a nie innych czasach...czlowiek czlowiekowi wilkiem byl...okrutne.Mnie sie odcinek bardzo podobal, muzyka odpowiednio dobrana, Malaszynski jak zwykle dal popis, ten jego wzrok, ten smiech, zamyslenie, drobne gesty a dzialaja tak wiele.Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 29.11.10, 12:15 Co do dosłowności, przypomne dwa filmy, czy też sceny. Rekawiczka Rity Hayworth w "Gildzie" i "eksponaty" w "Intymnosci". Dwa krańce dosłownosci i umownosci. Jak detalicznie pokazane tortury w "CzH" i tortuty sygnalizowane ketchupem na twarzy partyzantów w "Stawce". Do dyskusji pozostawiam ocene, czy preferencje widza dla jednej lub drugiej opcji wynikaja z jego wieku/płci/ doswiadczeń zyciowych/doświadczeń filmowych/poziomu empatii/etc..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.zif.ae.wroc.pl 29.11.10, 14:55 Ciekawa dyskusja sie kroi ... w kwestii jezyka filmowego filmow wojennych to jednak troche sie zmienilo. Czy na lepsze? Nie wiem, ale jak chce poczuc wojne to wkladam DVD z "Szeregowcem Ryanem" i zasuwam razem z desantem po plazach Normandii. Trup kladzie sie gesto, nogi urywa i trudno o zlapanie oddechu. I takiej wojny oczekuje ... na polu bitwy. W scenach mniej bojowych jednak realizm tez jest wskazany. Wkurzamy sie, ze ludzie po Warszawie wysprzatanej chodza, albo ze w getcie jakos tak za czysto. Oczywiscie realizm powinien miec swoje granice i w CH w scenach tortur sie do nich zblizono, ale nie uwazam aby zostaly przekroczone (np. oszczedzono scen torturowania ciezarnej). Niemniej to nie jest "wieczorynka" i nominalnie emitowane jest po 21 (problemem pozostaja powtorki o godzinie 15 w poniedzialki). Pozostaje tez jedna kwestia, tez troche kontrowersyjna. Jak w dzisiejszych czasach trafiac do mlodych ludzi, ktorzy na codzien tluka w "Call of duty" czy "Medal of honor", czyli gry dosc realistycznie pokazujace "uroki" wojny, a jednak jakos tam osadzone historycznie i nie bedace tylko i wylacznie "wirtualna rzeznia". Ale to juz w tak w szerszym kontekscie wspolczesnego jezyka filmu, a nie konkretnie tortur. A co do "eksponatow" (piekne okreslenie, czy moge je wypozyczyc?), to mi sie przypomniala ostatnia scena z "Boogie Nights". Tu dopiero powstaje pytanie, czy to bylo potrzebne ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 29.11.10, 15:13 Nie odcinam się od postepu w kinematografii, ale moge chyba wyrazic swój zdystansowany stosunek do tego postępu? ;)) Tak jak nie jestem w stanie oglądac horrorów czy dokumentalnych filmów o znęcaniu sie nad zwierzętami, tak samo nie jestem w stanie bez zamknietych oczu ogladac takich scen tortur jak te w "Czasie". W filmach szukam raczej przyjemnosci niz udręki. No cóz, takim wybiórczym widzem jestem...;) No i teraz, po tej wypowiedzi, będę musiała przemyslec, czy bardziej do mnie pasuje film "Oczy szeroko zamknięte" czy "Oczy szeroko otwarte"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.10, 10:19 A jednak widzowie glosują w plebiscytach na filmy krwawe a i nagradzają na festiwalach. Ten film to okrutna prawda tak się działo podczas okupacji Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy 29.11.10, 17:10 Odcinek bardzo dobry, Małaszyński grał świetnie (scena w celi ze śmiechem - rewelacyjna). Cały czas zastanawiam się nad motywacją tego Tadeusza - zapewne scenariusz nie przewiduje pokazania zaplecza tej postaci (przykładowo jest Niemcem czy zniemczonym Polakiem?). Jak do tej pory w jego osobowości na plan pierwszy wysuwają się przerośnięte ego, chorobliwa ambicja i perfekcjonizm (to, że inteligencja, to u agenta wiadome). Poza tym, ciekawi mnie, czy ten nowy lekarz na Pawiaku będzie miał jakieś dramaturgiczne znaczenie czy nie. Co do tortur - ja mam stosunek ambiwalentny. Akurat w CzH aż tak bardzo mnie nie przerażają, naturalizm uniemożliwiający oglądanie był imo w teatrach telewizji z serii Scena Faktu (np. w "Golgocie wrocławskiej" czy "Doktor Halinie"). Ambiwalencja polega na tym, że z jednej strony uważam, że gwoli prawdy historycznej trzeba o takich okrucieństwach opowiadać również językiem filmowym/ serialowym, a drugiej - to nie jest na moje nerwy, wrażliwość (cieszę się, że w tym odcinku nie pokazywali torturowania ciężarnej, nie zniosłabym widoku takiego bestialstwa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.nplay.net.pl 30.11.10, 12:30 Dla mnie Tadeusz to po prostu swietny agent, ktory stara sie za wszelka cene wykonac swoje zadanie. Nie mniej jednak jest to bardzo intrygujaca postac, a przeambitny na pewno jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 30.11.10, 12:50 Przeambitny? Ciekawe, mnie się tak nie kojarzy. Dla mnie jest to normalny pracowity agent (ta niemiecka pracowitość! ;)), który pcha się na pierwszą linię "frontu", czyli do róznych akcji, bo takie ma zadanie: ma namieszać i wyciągnąc maksimum informacji. A gdyby siedział w kącie, to przeciez nic by nie zwojował, no nie? Więc gdzie tu ambicja? Że chce być skuteczny? Ambitni to są raczej ci Niemcy z serialu, którzy sie wzajemnie zwalczają i kopią pod sobą dołki. Wracając jeszcze do tematu tortur i ich pokazywania na ekranie, nie oglądam serialu pod hasłem: "zobaczyć znaczy uwierzyć". Ja wierzę w tortuty i okrucieństwo gestapowców i bez oglądania. A nawet tym bardziej wierze, im mniej obejrzę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy 30.11.10, 13:56 Wydaje mi się, że postać Tadeusza zyskałaby na wiarygodności, gdyby "urozmaicono" trochę jego motywacje. Na dzień dzisiejszy jest to taki człowiek - superagent, człowiek - maszyna, przez to dla mnie trochę papierowy (co nie zmienia faktu, że Małaszyński gra go dobrze). Podobały mi się konstrukcje pierwszoplanowych postaci ludzi ze złej strony mocy w takich serialach jak "Pogranicze w ogniu" czy "Polskie drogi" (wiem, że teraz to już nie te czasy dla seriali). W CzH przez nagromadzenie wątków nie ma chyba czasu na dookreślenie akurat Tadeusza, bo gdyby chcieć się czepiać, to od początku III serii zastanawia mnie, skąd Tadeusz zna perfekcyjnie język polski? A w kwestii tortur po raz kolejny - taki temat jak wojna, podziemie, gestapo nie może chyba się bez tego obejść, zwłaszcza jeżeli ma jakąś tam funkcję edukacyjną (?), momentami, przyznaję, realizowaną łopatologicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 30.11.10, 14:09 OK, OK, jeszcze wyjdzie, ze to zarzut wobec serialu te moje uwagi o torturach. A to tylko subiektywny punkt widzenia, z rodowodem płynącym wprost z metryki.;) Przypuszczam, że bardzo młodzi ludzie, tacy urodzeni juz po 1989, mogą juz tak dobrze nie wyczuwac klimatów zagrożenia. Starszym, a już na pewno tym starszym przedwojennym, nie trzeba naocznie pokazywać, jak to jest dostac pałką po nerkach, dostac w mordę, itd., że nie wymienię bardziej brutalnych form nacisku. To tak w kwestii, że punkt siedzenia, czy jak tu sugeruję- data urodzenia, okresla sposób patrzenia. A co do Tadeusza, nie było tam mowy o Poznaniu? Poznań, dawny zabór pruski, to i chyba łatwiej tam i o przedwojenną polsko-niemiecką dwujęzyczność? A w końcu mamy bodaj 1941 rok w serialu, Tadeusz wygląda na dobrze ponad 20-kę, czyli jest urodzony przed Niepodległą. Więc ten niemiecki i polski, dwa w jednym, czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.ok.ae.wroc.pl 30.11.10, 14:43 Motywacja szpiegow zawsze jest fascynujaca ... dlatego lubie filmy szpiegowskie (ale te "prawdziwe" jak np. swietna FIRMA CIA), bo okazuje sie, ze czasami motywacja jest kasa, a czasami nie, czasami ideologia, a czasami uwarunkowania. Oczywiscie fajnie byloby wiedziec co kieruje Tadeuszem, ale nawet bez tego postac jest intrygujaca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: 153.19.140.* 30.11.10, 14:54 Poza wątkiem, pytanie na inteligencję: jaka była motywacja agenta Tomka? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy 30.11.10, 14:56 Faktycznie, chyba wspominał coś o Poznaniu w kontekście tego, że uczył się tam boksu (jako widzowie nie wiemy, czy to była wymyślona historyjka celem "uwiarygodnienia jego osoby";) czy prawda). A wracając kompulsywnie;) do tematu tortur - ja Twój subiektywny punkt widzenia rozumiem jak najbardziej i w dużej mierze go podzielam (choć w "CzH" nie było jeszcze imo naturalistycznego hardcoru w sposobie pokazywania). Nie szukam w kinie za bardzo udręki, czasami rozrywki i przyjemności, czasami prawdy. Jak pisałam, jestem ambiwalentna, a może to zakrawa na jakiś masochizm - tzn. przerażają mnie takie obrazki, a jednak oglądam filmy/ seriale poświęcone wojnie, podziemiu, czytam literaturę faktu dotyczącą tamtego okresu (podobnie jaki i okresu stalinowskiego, który w temacie tortur ma też wiele do powiedzenia). A w "Przesłuchaniu" przykładowo, choć tortur fizycznych tam pod dostatkiem, najbardziej wstrząsająca dla mnie jest scena odbierania dzieci matkom (chyba popełniłam mały off topic). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 37 ... Pocztowka z Hajfy IP: *.nplay.net.pl 03.12.10, 18:35 Jest zdrowa ambicja i ta chora, zdrowa, tak mi sie zdaje, prezentuje Tadeusz, chora, pozostali Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Muzyka z serialu IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.10, 14:10 Ladna niespodziewanka sie pojawila ... muzyka z serialu CH. A ze muzyka filmowa to jedna z moich "ukrytych" pasji to i zakupilem (ale jeszcze nie przesluchalem dokladnie, gdzie dokladnie oznacza min. 10 razy ;-)). Niemniej fajnie, ze ostatnio cos sie ruszylo w temacie muzyk serialowych (niedawno wydany "Ojciec Matesz"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.toya.net.pl 05.12.10, 22:08 Aż szkoda że w przyszłym tygodniu koniec. Mam nadzieję, że scenarzyści zostawią sobie otwartą furtkę i oszczędzą głównych bohaterów na kolejny sezon. /Po co ja czytałam opis ostatniego odcinka!!!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga doris Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.10, 22:47 No i Wanda musi całą robotę za cichociemne gapy wykonać... Odpowiedz Link Zgłoś
e.st1 Odcinek 38. 05.12.10, 22:35 Rewelacja. W końcu i Wanda coś konkretnego zrobiła. Bo tak to tylko się "snuła" po planie. Odcinek idealnie wprowadzający w finał serii. Aż się chce czekać odc. 39. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.nplay.net.pl 05.12.10, 23:00 Ale to troche jednak paradoks, ze to Wanda odkryla, kim jest Tadeusz, dobrze o naszych to nie swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania zastanawia mnie final, 05.12.10, 23:11 bo po pierwsze duzo watkow zaczetych i raczej nie wyglada na to, zeby mialy sie pozamykac, a po drugie z tego, co pamietam z linkowanego juz tutaj artykulu trzecia seria miala dojsc do powstania warszawskiego, czwarta (na ktora zabraklo pieniedzy) miala byc w czasie powstania, piata - losy powojenne, a w tej chwili tam jest chyba 1941r. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: zastanawia mnie final, IP: *.nplay.net.pl 05.12.10, 23:22 Z tego,co wiem, ma byc 4 seria,ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: zastanawia mnie final, 06.12.10, 23:14 to, ze czwarta bedzie to wiadomo, po tym braku pieniedzy na serie powstaniowa bedzie to seria o losach powojennych (tak wynika z artykulu). Szkoda, ze bedzie taki duzy przeskok i kilka watkow zaczetych, a nie skonczonych... chociazby ten z lekarzem niemieckim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.10, 07:40 Czterech facetów znających się jak łyse konie plus piaty nowy. Ktoś zaczyna sypać odkąd pojawił się ten piąty. Kto? Może Bronek? Wanda, aktorka nie żadna konspiratorka , prostymi i oczywistymi środkami odkrywa prawdę... Czy naprawdę trzeba z naszych cichociemnych bohaterów robić aż tak ciężkich idiotów?! Wątek drugi. Krzysztof , adiutant naczelnego dowódcy, dowiaduję się że ktoś widział Tadeusza przed wojną w niemieckiej ekipie bokserskiej, na zawodach w Berlinie. Reakcja? Opowiada to lekko, jak dobry żart samemu zainteresowanemu. Zaraz potem ten, który przekazał mu tę wiadomość ginie zamordowany. Reakcja? Żadna, bo przecież jest ważniejszy problem - niewierna narzeczona... Po prostu nieodpowiedzialny idiota... Czy naprawdę tak wyglądało nasze podziemie?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miasia Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.10, 09:22 Najbardziej genialny i wciągający serial naszej produkcji ostatnich lat. Oczywiście rozśmieszyło mnie, że to Wanda rozpracowała Tadeusza;) Jak widać miłość bywa jaśniejsza niż rozumowanie cichociemnych. No ale jak się ta seria kończy???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 153.19.140.* 06.12.10, 11:18 Moim zdaniem wątek dziecięciej naiwności "naszych" wobec Tadeusza jest kompletnie nieudany. ZWZ skazuje Bronka na smierć za... No własnie za co? Za pomoc własnemu ojcu? Nie wydaje mi się, aby ludziom z podziemia obca była psychologia na tyle, by nie zrozumieć tej sytuacji, tych trudnych relacji ojciec-syn. A inne zarzuty, przyznam, że nie załapałam, co niby mu zarzucali. Natomiast to przechodzenie do porządku dziennego nad zarzutami wobec Tadeusza jest zadziwiające. Jeszcze się na koniec nastepnej serii okaże, ze Dowódca tez był wtyczką. Pytanie: czyją, ale to na pewno wyjasnią kolejną ekshumacją nasi wybitnie spece z IPN. ;) Co do rozgrywek niemiecko-niemieckich, wyraże tu tęsknotę za Klosem i Brunnerem. Tam zwalczające się siły zostały zróżnicowane kolorem mundurów, czarny to gestapo, szary (w cz-b. tv) to Abwehra, wszystko było jasne. A tu przyznam, przestałam już kumac, kto z kim trzyma i po co. Co oczywiscie jest wynikiem nieoglądania II serii, ale też zagmatwana akcja w III-ej mi wyraźnie nie pomaga. Na szczęście Polonia zaczyna powtórki wszystkich trzech serii, bodaj w sobotnie wieczory, więc chyba siądę i nadrobie zaległosci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sedno-sprawy Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.intelink.pl 06.12.10, 13:10 A mnie rozsmieszyła wczorajsza scena porodu. Babce w siódmym miesiącu ciązy lekarki wywołują poród gorącą kapielą:) Trzeba zapodac patent naszym szpitalom to nie będa przeterminowanych babek męczyc końskimi dawkami oksytocyny by wywołac skurcze porodowe. Wystaczy wanna z gorącą woda i już poród zaczyna się wtedy kiedy tylko tego zapragniemy:) Drugi absurd to długość porodu. Wchodzi rozanielona lekarka i mówi że udało sie wreszcie wywołac skurcze i za chwile wchodzi rodząca kładzie się na łózko i rodzi:) Trzeci absurd to głośno krzyczące dziecko. Wcześniak z siódmego miesiaca raczej tak nie krzyczy bo najprawdobodobniej ma niecałkiem rozwinięte płuca. Biorąc pod uwagę że to wojna, a matka siedzi na pawiaku to raczej dziecko nie rodzi sie ponad normę rozwinięte. Odpowiedz Link Zgłoś
yoka1 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 06.12.10, 13:28 ósmego miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 153.19.140.* 06.12.10, 13:29 Ten poród to był taka licentia poetica. ;) A mniej poetycznie, to ja się przyczepię do wywózki lekarki. Przed laty czytałam wspomnienia lekarki z Pawiaka pt. "Cztery lata ostrego dyzuru" i z tego, co pamietam, więżniowie-lekarze byli w lepszej sytuacji niż szeregowi więżniowie, a sama autorka wspomnień, jak pamietam, została wypuszczona na wolnośc. Więc to wziecie lekarki do transportu w ramach losowego oczyszczania więzienia jakos wydało mi się dziwne. Tym bardziej, ze w opisie filmu na filmpolski.pl jest to inaczej opisane: "jednak gdy sprawa wychodzi na jaw, Maria zostaje wysłana do Oświęcimia". Czyżby jakaś scena wypadła przy ostatecznym montazu odcinka? Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 06.12.10, 13:32 poród był wyjatkowo nierealny. Odeszły wody, kładą ją na łóżku i każą rodzić. Przecież to, że odeszły wody nie świadczy o pełnym rozwarciu- mogły odejść i przy 1 cm rozwarcia. A nawet jej nie zbadały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 153.19.140.* 06.12.10, 13:40 Ludzie, dajcie sposkój, to przeciez nie jest serial ginekologiczny! To jest serial martyrologiczny! A martyrologia w wydaniu polskim ma płeć męską i przy jej okazji mozna dyskutować co najwyżej o rozmiarze zwisu. ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 06.12.10, 13:59 Nie serial ginekologiczny, ale troche realizmu by sie przydało. Kobiety, które rodzły wiedzą, że poród, to nie 3 minuty i pewne okoliczności muszą zaitnieć, żeby to dziecko 'wyszło'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 153.19.140.* 06.12.10, 14:48 Z tej dyskusji rodzi się bardzo ciekawa konkluzja: obecność/brak rozwarcia miał kluczowe znaczenie dla okupacyjnych sukcesów i porażek polskiego podziemia. Pytanie tylko, czy miał równie kluczowe znaczenie dla sowieckiego podziemia? Bo może Sorokin był takim parszywcem, ze doznał niedotlenienia podczas porodu. A Niemcy umieją logicznie myśleć, bo przedwojenna niemeicka ginekologia stała na zdecydowanie wyższym poziomie, co zapewniało im, poprzez własciwe rozwarcie, właściwe dotlenie szarych komórek. Doceniając wage rozwarcia nie moge jednak odpuścić sobie tematu rozmiaru zwisu. Polacy z racji na duży rozmiar wykazywali równie duzy zwis w swojej podziemnej działalności, co w prostej linii prowadziło do niestarannego przygotowania akcji dywersyjnych (bo im wszystko zwisało), na co narzekamy własciwie od pierwszego odcinka CzH. Nie jest jednak jasne, czy dużemu rozwarciu u Niemców towarzyszył duży zwis czy mały. Chyba jednak ten drugi, jak to słusznie wykazano na przykładzie szpiega Tadeusza, który sie bardzo starał, a więc co do zwisu na pewno nie był prawdziwym Polakiem. A teraz czekam na komentarz Matta, bo bez Matta w wątku jest prawdziwy Szach i Matt. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 91.212.223.* 06.12.10, 15:03 To ma byc taki żarcik? mało śmieszny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.zif.ae.wroc.pl 06.12.10, 15:06 ;-))))) Alez sie wyostrzyl komentatorski jezyk ... i bardzo dobrze. A odcinek skomentuje, jak tylko dotre do swojego "wlasciwego" komputera, bo sensowny komentarz wymaga spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 91.212.223.* 06.12.10, 15:06 A co ma rozwarcie wspólnego z niedotlenieniem? Nie ma rozwarcia- nie ma porodu. Dziecko nie wyjdzie przy zamkniętej szyjce i koniec. Po co ta durna dyskusja i psuudo-zabawne posty? Potrafili być realistyczni w scenach tortur i bicia; a prosty poród ich przerósł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 15:57 Moniu, jezeli uwaszasz, ze internetowe dyskusje powaznych, dorosłych, czasami wykonujących prestizowe zawody i nieznających sie kompletnie osób, na dodatek ukrywających sie pod nic niemówiącymi nickami, na tematy tego czy innego biznesowego projektu tv, zwanego serialem, mają cokolwiek wspólnego z powagą, to ja sie z takim poglądem aboslutnie nie zgadzam. Z założenia takie dyskusje poważnych, etc, ludzi są czyms z pogranicza absurdu. A jeżeli tak, to mozna w odpowiedzi na temat szerokosci porodowego rozwarcia w wątku poświeconym serialowi wojennemu napisac cos jeszcze bardziej absurdalnego i, mam nadzieje, dla niektórych nawet śmiesznego. Ja osobiście na przykład prywatnie tez przedkładam dyskusje o zwisach męskich ozdobnych nad dyskusje o rozwarciach i kolorach kupek niemowlęcych. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.10, 16:05 Jest niestety taki gatunek kobiet, które z racji odbytego porodu postanawiają nieproszone, informować drobiazgowo otoczenie o przebiegu i detalach tego procesu. Tu tez dotarły i obsadziły się w roli ekspertów od rozwarcia i parcia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du-ka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 16:34 A nie wydaje Wam się, że rozważania nad realizmem (wątpliwym) sceny porodu jest odpowiedzią na pytanie o naiwność, nieskutecznośc, itp. naszych cichociemnych? Taż to taki sam realizm, te ich akcje, jak ten poród. Umowny. Serialowy. Kupy sie te historie nie trzymają, ale ogląda się nieźle, mnie się wczorajszy odcinek mimo ogólnej naiwnosci podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 38 - rozprowadzajacy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.12.10, 16:55 Jako odcinek przedfinalowy calkiem niezly, moze nawet ciut zbyt powsciagliwy, no ale kwestie Rosjan mamy narazie z glowy. Ale kolejno: - Sad nad Bronkiem i jego ojcem Stanislawem - po sposobie w jaki to przedstawiono to szczerze powiedziawszy nijak nie mozna uznac, iz zasadne bylo stawienie sie obu pan przed majestat podziemniego prawa. Jakos trudno sie tam doszukac domniemania niewinnosci i zrozumienia dla polozenia oskarzonych. Pewnie w sytuacji wojennej trudno o empatie, ale jednak troche to dziwne, szczegolnie w kontekscie dokonan Bronka. To co mi sie podobalo to wyrazne krwiste podbiegniecia, czy tez siniaki po obu stronach twarzy "Krawca", pamiatka po zabawach Fuchsa. Nie do konca natomiast zrozumialem idee takiego a nie innego pokazywania przesluchiwanego Tadeusza. Po pierwsze nozka drgala (co nienajlepiej swiadczyloby o jego kompetencjach szpiegowskich), dwa ujecia zza jego glowy, a dokladniej tylu jego glowy ... owszem widowiskowe, ale nie do konca zrozumialem idee. - kwestie szpitalne - nie wnikajac w realia ginekologiczne, niezmiernie intrygujacy pozostaje watek dr. Schroedera. Nie wiem jaki byl pomysl na ta postac, ale jak to nie bedzie mialo ciagu dalszego to bedzie kiks. Nieznana motywacja, jakby nie do konca dopowiedziana postac, na dodatek grana przez "twarzowca" pana Emanuela, przy ktorym nawet Danny Trejo moglby poczuc sie nieswojo. (dygresja: szczerze mowiac mialem dwa tropy, jeden po trosze ginekologiczny, czyli chec podniesienia kwalifikacji przez doktora, ale sie wymigal, drugi ... biznesowo-ojcowski, czyli przechwycic dziecko w celu ... no i tu niestety realia wojenne troche skomplikowaly sprawe ... bo przeciez nie w celu adopcji, a tym bardziej sprzedazy dziecka na czarnym rynku ;-))) - szpiedzy niemieccy - no tak, po pierwsze ... w jakim jezyku rozmawiali Tadeusz i Halbe, raczej po niemiecku i raczej dosc glosno, co oznacza ze dosc mocno rzucali sie w oczy, czy tez uszy. Przy calej urodzie fotoplastykonu to nie wiem czy on byl az tak idealnym miejscem szpiegowskich schadzek. Nie mowiac o tym, ze przy calej sugerowanej finezji gry szpiegowskiej, troche dziwnie wygladalo tylko jedno miejsce spotkan. Troche niedosyt pozostawia tez spotkanie Tadeusza z Rainerem. Niby bylo zaskoczenie na twarzy Tadeusza, ze to Nina jest "pomocnikiem" Rainera, ale czegos w tym brakowalo. Nie do konca tez podobalo mi sie zlapanie Tadeusza na "majorze Halbe" ... znow jakby sugerowanie, ze nie jest to taki orzel, jakim go wczesniej wymalowano. - szpiedzy polscy - znaczy sie kobiety w kapeluszach, toczkach i czyms tam jeszcze, trudniace sie fachem mysliwskim, czym udejrzaja w sterotypowo myslacych facetow i tym samym ci ostatni nijak sie o procederze sledzenia nie orientuja. Najpierw Ruda, pozniej Wanda. Jak po sznurku, a przy tym obie szykowne i bardzo rzucajace sie oczy ;-) Do szpiegow tez zalicza sie Janek, ktory przyszedl zmienic Wande ot tak, prawie w bramie fotoplastykonu, nijak nie martwiac sie tym, ze w kazdej chwili moze sie napatoczyc na Tadeusza. No tak, ale wtedy to pewnie zastosowalby "kamuflaz oralny", czyli czym predze doskoczyl do Wandy, w quasi-milosnej pozycji do ust jej przywarl i jedynie katem oka teren operacji obserowowal. - Karol - moja ulubiona postac ... jak go ukatrupia, to sie wkurze. Bardzo podoba mi sie ta postac w III serii. Prawie wczoraj slyszalem, jak podczas akcji chlopakow w melinie komunistow w glowie Karola rodzila sie refleksja: "Niech szlag to trafi ... taki misterny plan i znow sie nie udalo". Mam nadzieje, ze Karol przetrwa i po wojnie bedzie w pocie czola socjalizm budowac (jednak bez przekonania ideologicznego, a jedynie jako dostosowanie sie ... taki troche Piszczyk na powaznie); Dygresja: Rozbawila mnie troche rozmowa Karola z Sorokinem przy kartach ... skojarzyla mi sie, z niedawnym skeczem Ani Mru Mru, gdzie dziadek siedzac przy stole snuje wizje przyszlosci (np. ze prezydentem USA zostanie murzyn). Tu tez Sorokin z pelnym przekonaniem mowil, ze Lwow to juz wasz nie bedzie. - watek "getta" - nie do konca trafia do mnie ten entuzjazm i jakas taka naiwnosc Romka. Juz tyle razy dostali po glowie, a on nadal ufa ludziom. No wiadomo, ze nie maja za bardzo wyjscia, ale jakos tak wiara w tego Niemca mnie denerwuje. Natomiast watek Mongola taki troche przewrotny. I to na kilku plaszczyznach, zarowno tej zauwazonej juz w serialu ("to gdzie teraz bedziemy pracowac"), jak i tej, ze go sami Niemcy zaaresztowali (porzadek musi byc), no i braku pewnej satysfakcji z wlasnorecznego wykonczenia szubrawca. - muzyka ... wciaz ladna, pojawil sie chyba nawet nowy motyw (pod scena porodu Mileny). Szkoda ze na wydanej plycie nie ma wiecej motywow lirycznych nawet tych czesto pojawiajacych sie (no ale jest kapitalne "Spotkanie", troche lorencowate, ale udane). Podprowadzono wszystkie watki ... pod ostatni odcinek. Czy takie podejscie sie sprawdzi ... ano zobaczymy, mam nadzieje ze nie zastosuja zbyt grubociosanych rozwiazan. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy 06.12.10, 17:49 Matt jak zwykle mam podobne odczucia. Na końcówce tego odcinka miałam łzy w oczach - Gniewkowska moim zdaniem zagrała wspaniale ten strach, przerażenie, bezradność, jakieś takie zaszczucie i stawanie się jedną masą wysyłaną na transport. Irytowała mnie kryształowość jej charakteru, ale żeby dowalić Oświęcimiem bohaterce? Scenarzyści mnie wkurzyli! I właśnie w związku z doktor Marią mam pewne wątpliwości -tzn. czy wysłanie jej do transportu to przypadek wynikający z oczyszczania Pawiaka przez Tannenberga czy ma to związek z wywołaniem porodu Mileny? (dzisiaj przypadkiem przeczytałam opis odcinka w "To i owo" i tam jest taka sugestia). I o co chodziło z tym niemieckim lekarzem i jego witaminami? Czy on do wysłania Marii jakoś się przyczynił? Co do szczegółów ginekologiczno - położniczych w tym odcinku to, jako że jestem matką, pomyślałam sobie dokładnie to samo, co inne panie wypowiadające się już w tym wątku;). Sąd nad Bronkiem i jego ojcem - naciągany, jakby zero zasady domniemania niewinności i oczywiście nikogo nie zainteresował człowiek znikąd czyli Tadeusz (dowódca przecież wiedział, że były wątpliwości, co do jego osoby po meldunku Janka). Getto - podobnie jak Matt nie rozumiem naiwności Romka i Sajkowskich, po tym wszystkim, co przeszli z Moslerem, jaka Hajfa? Pewnie starzy Sajkowscy zginą albo pojadą w pociągu z napisem Auschwitz, szkoda. Wanda - Sherlock Holmes - cieszę się, że wreszcie ktoś zaczął podejrzewać Tadeusza, ale że Wanda? Pamiętam jak w I serii Karol wciskał jej takie kity, że szkoda mówić, a teraz proszę, detektyw pełną gębą (w sumie czepiam się). Dobrze, że zamknęli sprawę Sorokina i łzawy motyw braci po dwóch stronach barykady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 18:01 Nie trzeba To i owo, na filmpolski.pl jest streszczenie ostatniego odcinka. Dla niecierpliwych. ;) Tyle ze jak juz wczesniej cytowałam, streszczenia odcinków nie zawsze się pokrywają z ich treścia. I nie dotyczy to tylko tego serialu, ale i wczesniej oglądanych. Tak jakby streszczenia pochodziły od scenarzystów, nieorientujących sie w rezyserskich i montazowych cięciach. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy 06.12.10, 23:16 Gość portalu: matt_banco napisał(a): > - kwestie szpitalne - nie wnikajac w realia ginekologiczne, niezmiernie intrygu > jacy pozostaje watek dr. Schroedera. Nie wiem jaki byl pomysl na ta postac, ale > jak to nie bedzie mialo ciagu dalszego to bedzie kiks. Nieznana motywacja, jak > by nie do konca dopowiedziana postac, na dodatek grana przez "twarzowca" pana E > manuela, przy ktorym nawet Danny Trejo moglby poczuc sie nieswojo. (dygresja: s > zczerze mowiac mialem dwa tropy, jeden po trosze ginekologiczny, czyli chec pod > niesienia kwalifikacji przez doktora, ale sie wymigal, drugi ... biznesowo-ojco > wski, czyli przechwycic dziecko w celu ... no i tu niestety realia wojenne troc > he skomplikowaly sprawe ... bo przeciez nie w celu adopcji, a tym bardziej sprz > edazy dziecka na czarnym rynku ;-))) trzeci trop - lekko makabryczny - eksperymenty na noworodkach lub tym podobne Odpowiedz Link Zgłoś
ankat80 Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy 07.12.10, 10:59 a ja też o czymś takim pomyślałam... że zabiorą jej dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy 07.12.10, 11:43 Nie oglądałam, więc mógłby ktoś litościwy napisac jak Wanda zdemaskowała Tadeusza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 38 - rozprowadzajacy IP: *.nplay.net.pl 07.12.10, 12:11 Proponuje sciagnac odcinek z internetu.Wanda po prostu podsunela taki pomysl, jedyna myslaca, a potem sledzila Tadeusza i zobaczyla go z Halbem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga doris Re: Odcinek 39 - zakończenie IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.10, 08:38 No, no... Mocne zakończenie! Co z.....? Przeżyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: To był ostatni odcinek???? IP: *.nplay.net.pl 12.12.10, 22:30 Tak, ostatni,musze dosc do siebie,zeby cos wiecej napisac, napisze tylko,ze scena rozstrzelania Sajkowskich(mam nadzieje,ze dobrze napisalam ich nazwisko) wstrzasajaca,w ogole w tej serii bardzo dobrze pokazano okrucienstwo Niemcow, ich przebieglosc,chciwosc i zaklamanie.Mam nadzieje,ze 4 seria bedzie, ale kto w niej bedzie gral??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: To był ostatni odcinek???? IP: *.nplay.net.pl 12.12.10, 22:32 Aha, Tadeusz jakis taki dumny z siebie nie byl, ale chyba dlatego,ze nie udalo mu sie schwytac komendanta glownego, nawiasem mowiac, kto jest komendantem glownym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: To był ostatni odcinek???? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.12.10, 22:38 Mam nadzieję, ze Rainera nie zabraknie. GENIALNY film, z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki. Podobno pieniędzy im brakuje. Może powinni darować sobie niektóre gnioty i pieniądze przeznaczyć na ten wartościowy serial. Zabrakło mi dokumentu po, w którym opowiedzieliby o filmowej kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: To był ostatni odcinek???? 12.12.10, 22:53 Wielka szkoda, że to był ostatni odcinek. To chyba jedyny serial w TVP na który warto było czekać cały tydzień. Też bardzo bym chciała kolejnej serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kia Re: To był ostatni odcinek???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 23:31 Wydawało mi się że na początku odcinka napisali że dziś jest koniec przedostatniej serii. Dlatego myślę, że 4 ostatnia na pewno będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.12.10, 23:46 No ... przylozono sie, final godny calosci 3 serii. Troche sie balem, ze bedzie "za szybko", ze watki sie beda dopinac "silowo", ale udalo sie, tempo utrzymano bardzo dobre. Ale nim o fabule, to najpierw o robocie filmowej. Naprawde bylo na co popatrzec i czego posluchac. III seria generalnie miala lepsze zdjecia niz poprzednie, ale w tym odcinku ktos ostro przypilnowal i popracowal nie tylko nad ujeciami i montazem, ale i nad kolorystyka (jakby moj stary kineskopowy telewizor nagle HD zaczal odbierac). No wlasnie ujecia i montaz. Duzo bliskich, ale to tez juz bylo, niemniej w tym odcinku postawiono na twarze i swietne zdjecia wszystkich chlopakow. Zarowno krotka scena w knajpie, gdy siedza przy stole i planuja akcje, jak i pozniejsza REWELACYJNA scena w mieszkaniu bylej wlascicielki knajpy, gdy siedza na kanapie i czekaja na akcje. Pieknie zmontowane z tym co sie dzialo w tym czasie na recitalu Ingi. Tak sie robi dobry serial. Samo wpadniecie po wybuchu tez spektakularne, chociaz juz zdecydowanie z przygodowych filmow i ... bardzo dobrze. Moze bylo to troche komiksowe, ze oto sprezyli sie i wjechali razem ze sciana. Moze ... ale mnie sie podobalo. O mysleniu obrazem swiadcza tez inne ujecia, typu pokazywanie widowni z poziomu nog Ingi (ktora znow niestety nie spisala sie jako spiewaczka-udawaczka). Ale tez i taka banalna scena, jak Michal przychodzi do Celiny i stoi pod jej drzwiami i widzimy to z roznych planow, dosc gesto montowane. Albo gdy Inga wychodzi od Rainera, ten prosi ja aby uwazala na siebie, po czym ciezko siada w fotelu. I to bylo czuc. Czuc tez bylo upadek Tadeusza z ogrodzenia po strzale Janka ... niby drobny szczegol, ale cieszy ze osiagnieto tak odpowiedni efekt. Bardzo mi sie podobal tez inny drobny "ornamencik". Scena z chlopakami i uniewinnieniem Bronka i jego ojca, rozpoczynajaca sie od ustawienia naboju na balustradzie, ktory pozniej Wladek oddaje ojcu Bronka ze slowami "Na szczescie nie byl potrzebny". Bardzo pomyslowe rozwiazanie tej kwestii. Od strony zdjeciowej przepieknie tez "fotowano" Adamczyka, w scenach z Inga (oczy, oczy, oczy ...) Jak zwykle zwracalem uwage na muzyke. Znow wrocil moj ulubiony motyw (zaczal sie pod scena wizyty Michala i Celiny, a wybrzmial pod oswiadczynami Wladka). Ladny temat pojawil sie tez pod scena pozegnania Leny z Romkiem. No i rzecz jasna przejmujaca wokaliza pod scena egzekucji Zydow, lekko ja wyprzedzajaca i zapowiadajaca niejako tragedie. Co do fabuly, to ladnie sie to "zakleszczylo", gdzie Niemiec wykancza swoich niemieckich przeciwnikow rekami polskiego podziemia. Oczywiscie zawsze gdzies tam tli sie watpliwosc, w to iz "chlopaki" znow lyknely cos bez mrugniecia okiem, ale fabularnie bylo to zreczne. Tak ustawiono w tym serialu punkty ciezkosci, ze sympatia widza (chociaz to troche karkolomna proba) pozostala po stronie Rainera. Zdecydowanie watek niemiecko-niemiecki to najlepszy pomysl w III serii. Generalnie faktycznie wyglada to tak, jakby IV seria miala miec troche inny charakter. Zakonczenie czesci watkow zdecydowanie "uwalnia" glownych bohaterow i daje szanse na ich wieksza mobilnosc. Mam nadzieje ze "przyszla" seria utrzyma poziom tej wlasnie zakonczonej, ze wskazaniem na poziom realizacji (cieszy mnie coraz wieksza dbalosc o szczegoly), i ze bedzie sie nadal tak dobrze rozwijac. Sezon zakonczony, satysfakcja jest ... pora zapasc w sen zimowy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: *.centertel.pl 13.12.10, 00:21 a na koniec to www.scoolakcja.pl/ranking/projekt/75 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss twist Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: 212.160.240.* 13.12.10, 09:10 Odcinek bardzo dobry, przejmująca scena śmierci Sajkowskich, genialna scena oczekiwania chłopaków na akcję - klimat jak w Chicago w latach 30 z filmów gangsterskich. Dobra scena śmieci Tadeusza, aż mi się go żal zrobiło. Szkoda że uśmiercili Halbego - ciekawa postać, dobrze zagrana i "atrakcyjna wizualnie" Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 10:28 Gość portalu: miss twist napisał(a): > Odcinek bardzo dobry jestem zdecydowanie na nie jeżeli chodzi o fabułę tego serialu, jest tak bzdurna, nieprawdziwa i fantastyczna że odrzuca przejmująca scena śmierci Sajkowskich tak , źli ustawili się w kółeczko i strzelali bez opamiętania, a wszystko to na tle ściany z oknami eleganckiego hotelu:-((, i te wykwintne stroje podróżne... Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 12:03 Gość portalu: miss twist napisał(a): > Odcinek bardzo dobry, przejmująca scena śmierci Sajkowskich a mnie bardzo, chyba najbardziej, podobała się scena wyjścia Sajkowskich z domu, Globisz to wygrał pięknie: Słowacki, okulary, kapelusz.... a pożegnanie Leny z Romkiem - wstrząsające.... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 17:38 Odcinek bardzo trzymający w napięciu, tak bardzo żałuję, że to już koniec! Zmartwiło mnie też to, co piszecie, że są jakieś problemy finansowe z IV serią - to chore, jest kasa na M jak mdłości a nie ma na "Czas Honoru"... Chciałabym, żeby dociągnęli ten serial do czasów powojennych, ale to pewnie nierealne. A co do odcinka: Rainer znowu górą (i to mi się nie za bardzo podoba) - i choć Adamczyk zagrał imo rewelacyjnie w tym odcinku, mam go już dość (pewnie w IV serii byłby jedną z pierwszoplanowych postaci). Inga - nawet zrobiło mi się jej żal, Gruszka znowu mnie drażniła tą swoją paplaniną, egzaltacją i jakąś taką głupkowatością (może to był efekt zamierzony jako kontrast do okrutnego i niespodziewanego losu, jaki wyznaczy jej kochanek), ale trzeba przyznać, że wyglądała pięknie. Scena w mieszkaniu byłej restauratorki przed strzelaniną - bardzo mi się podobała - choć te zbliżenia twarzy, muzyka to ograny motyw, ale bardzo pasowało do schematu 'czterej samotni mściciele biorą wreszcie sprawy w swoje ręce'. Tadeusz - Małaszyński - podobał mi się mniej, faktycznie grał jedną miną; to jego nabzdyczenie w restauracji ja tłumaczę sobie właśnie jako niezadowolenie z siebie (nadambitność), on chciał dorwać komendanta głównego, ale jednocześnie miał świadomość, że jest zależny też od swoich mocodawców (którzy też go czasem wkurzali), taki typ, co sam chce zwyciężać. Sajkowscy - podejrzewałam, że skończą źle, zgadzam się, że Globisz zagrał wspaniale te ostatnie chwile w mieszkaniu, jeśli przeżyją w IV serii to będzie imo naciągane i bez sensu. Wyjście Leny z getta trochę deus ex machina, ale można przyjąć, że skoro nie było już tego psychopatycznego potwora Mongoła, to pójdzie to łatwiej. Podsumowując - III seria najlepsza z dotychczasowych, czekam na IV (i najlepiej następne). Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 18:47 jolie napisała: > Odcinek bardzo trzymający w napięciu, tak bardzo żałuję, że to już koniec! Zmar > twiło mnie też to, co piszecie, że są jakieś problemy finansowe z IV serią - to > chore, jest kasa na M jak mdłości a nie ma na "Czas Honoru"... Chciałabym, żeb > y dociągnęli ten serial do czasów powojennych, ale to pewnie nierealne czytałam (ale nie wiem gdzie), że ostatnia seria ma dotyczyć losów powojennych znaczy odpuszczamy trzy lata wojny - koniec III serii to jesień 42 roku - i lądujemy po wojnie logiczne, oddział rozwiązany, chłopaki po Polsce rozkurzeni, mama w Oświęcimiu, Sajkowscy nie żyją (???), Romek pewnie w powstaniu w getcie bierze udział, Wanda pewnie w ciąży ("mamy szczęście" ten jej ostatni tekst), Rainer przecież przeżył i też może jeszcze się pojawić .... widzę wielkie pole do popisu, by to wszystko jakoś ładnie zakończyć po latach....a nie ciągnąć jak gumę.... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 19:16 scoutek napisała: > czytałam (ale nie wiem gdzie), że ostatnia seria ma dotyczyć losów powojennych > znaczy odpuszczamy trzy lata wojny - koniec III serii to jesień 42 roku - i ląd > ujemy po wojnie Hmmm, to faktycznie byłby jakiś pomysł. Mam nadzieję, że zdobędą fundusze, a fetysz oglądalności przestanie choć na chwilę w TVP2 dominować. Jeśli cała IV seria toczyć będzie się po wojnie to pojawią się pewnie źli ubecy i dobrzy cichociemni; Rainera to widzę chyba tylko w więzieniu UB jako drugiego Jurgena Stroopa, który,o ironio, będzie w jednej celi z którymś z chłopaków, takie "Rozmowy z katem" bis... Chyba mnie fantazja ponosi... Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 13.12.10, 19:25 jolie napisała: > Hmmm, to faktycznie byłby jakiś pomysł. Mam nadzieję, że zdobędą fundusze, a fe > tysz oglądalności przestanie choć na chwilę w TVP2 dominować. > Jeśli cała IV seria toczyć będzie się po wojnie to pojawią się pewnie źli ubecy > i dobrzy cichociemni; Rainera to widzę chyba tylko w więzieniu UB jako drugieg > o Jurgena Stroopa, który,o ironio, będzie w jednej celi z którymś z chłopaków, > takie "Rozmowy z katem" bis... Chyba mnie fantazja ponosi... można na tym etapie sobie nieźle pofantazjować np. że Rainer będzie jakimś niemieckim politykiem, Stasi czy co... że Sajkowscy znajdą się po wojnie jakoś.... część w Izraelu, np Romek... a mały chłopiec i matka Wandy? a z funduszami to podobno było krucho jeśli chodzi o dzieje powstańcze, bo podobno był pomysł całej serii o powstaniu warszawskim.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: *.nplay.net.pl 13.12.10, 23:33 Absolutnie nie gral jedna mina, Malaszynski zagral rewelacyjnie, pokazal spektrum emocji,stworzyl postac z krwi i kosci. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 14.12.10, 18:06 Moim zdaniem w OSTATNIM ODCINKU grał jedną miną, wcześniej był aktorsko lepszy. Generalnie (biorąc pod uwagę całą serię) w roli Tadeusza podobał mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie 14.12.10, 23:23 Gość portalu: Monika napisał(a): > Absolutnie nie gral jedna mina, Malaszynski zagral rewelacyjnie, pokazal spektr > um emocji,stworzyl postac z krwi i kosci. Oj, to chyba inny serial ogladalysmy. Moim zdaniem problem P. Malaszynskiego polega na tym, ze on nie bardzo potrafi grac "twarza", potem wchodzi na jedna scene taki B. Topa i kladzie go jednym mrugnieciem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: *.nplay.net.pl 14.12.10, 23:31 Topa jest lepszym aktorem,to fakt, ja sadze, ze umie "grac twarza", moim zdaniem sie tego nauczyl, a w ostatnim odcinku mial jedna mine, bo byl wnerwiony,ze nie udalo mu sie wykonac zadania,ale to moje zdanie, oczywiscie Taduesz byl wnerwiony:),nie Malaszynski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Odcinek 39 - Wieczor w Edenie IP: *.nplay.net.pl 13.12.10, 23:29 Matt jak zwykle rewelacja,nic dodac, nic ujac. Kolejna seria moze byc tylko lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkai Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 13.12.10, 11:00 Sajkowscy przeżyją. Podobno będą w następnej serii. Takie są przecieki ze scenariusza 4-tej serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.10, 12:04 a co takiego w samochodzie powiedziala Rainerowi polska konfidentka. niestety musialam na chwile wyjsc, a z miny Adamczyka wynikalo, ze zastrzelil ja pod wplywem tego, co uslyszal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wczorajoglądałam Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: 192.168.2.* / 10.10.100.* 13.12.10, 13:07 Zapytała kiedy zamierza aresztować chłopaków. Czy przed czy w trakcie planowanej przez nich akcji. Odpowiedział, że to nie będzie konieczne i kazał jej wysiąść z samochodu. Co było dalej - wiadomo. Pewnie chodziło o to żeby usunąć niewygodnego świadka, który mógłby potem zeznać o intrydze Larsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 13:34 Zasadniczo przyłaczam sie do opinii Matta, ze ostatni odcinek był świetnie zrobiony. Ale mam swoje małe "ale". A nawet dwa "ale". ;) Pierwsze to scena egzekucji Żydów. To podwórko jakiegos luksusowego hotelu (pałacu?) i ta chaotyczna strzelanina nie wspólgrają. Jeżeli założyc, że ten budynek jest poza gettem, bo gdzie by niby w warszawskim getcie mógłby być taki wypasiony i połozony na pustkowiu budynek, to zakładam, że Zydów tam zwyczajnie przywieziono. A jak przywieziono, i to można było wywieźć w jakieś miejsce bardziej stosowne do egzekucji, takie chocby jak Palmiry. No więc konkudując, scena przygnebiająco malownicza, ale czy sytuacyjnie logiczna? Po drugie, jakos nie widzi mi sie psychologicznie Tadeusz w ostatniej restauracyjnej sekwencji. Czemu on własciwie jest tak naburmuszony? Moze nie złapał głownego komendanta, ale i tak dzieki ujeciu generała, dostał medal. No chyba, ze to nieadekwatne do sytuacji niezadowolenie Tadeusza jest powodowane jego chorobliwą, zauwazona tutaj juz wczesniej, ambicją. Co więcej, o ile dobrze zrozumiałam, sam Tadeusz nadał Niemcom generała, wiec czemu późniejsza pretensja, ze aresztowanie generała przeszkodziło mu w dotarciu do komedanta? Jakoś tego nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.10, 15:03 moze to bylo nawiazanie do akcji Niemcow w Hotelu Polskim na Dlugiej? obiecano Zydom, ze ich wywioza w bezpieczne miejsce, a w rezultacie - po oblowieniu sie - rozstrzelali ich. scena oczekiwania na egzekucje Niemcow w knajpie - rewelacja! Tadeusz naburmuszony? raczej zdenerwowany. chyba spodziewal sie, ze Polacy beda musieli go zlikwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 15:04 Po drugie, jakos nie widzi mi sie psychologicznie Tadeusz w ostatniej restaurac > yjnej sekwencji. Czemu on własciwie jest tak naburmuszony? Moze nie złapał gł > ownego komendanta, ale i tak dzieki ujeciu generała, dostał medal. No chyba, ze > to nieadekwatne do sytuacji niezadowolenie Tadeusza jest powodowane jego choro > bliwą, zauwazona tutaj juz wczesniej, ambicją. Co więcej, o ile dobrze zrozumia > łam, sam Tadeusz nadał Niemcom generała, wiec czemu późniejsza pretensja, ze aresztowanie generała przeszkodziło mu w dotarciu do komedanta? Jakoś tego nie ku mam. > co do Tadeusza to zdecydowanie jego nadmierna ambicja nie pozwoliła mu się cieszyć z sukcesu, który tylko w pewnym stopniu jest jego zasługą, takie typy lubią wszystko zdobywać same, bez dzielenia się z innymi. Swoją drogą w tym ostatnim odcinku Małaszyński mnie wybitnie nie przekonał, grał jedną miną, bez cienia emocji. A jeśli chodzi o generała Radziszewskiego to Tadeusz miał chyba plan, by go śledzić/zapoznać się z nim, żeby pomógł mu w dotarciu do komendanta głównego, a Niemcy się pospieszyli i go zwinęli, myśląc, że złamią go na przesłuchaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa w czerwonym Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: unknown 14.12.10, 13:11 Tadeusz- nie dziwi mnie jego niezadowolona mina. Medal mu zwisa. ma taki już za działalność we Francji. Jest zdemaskowany. Pod przykryciem raczej już nie podziała. No może gdzieś w Rosji. Będzie musiał raczej włożyć tren mundur na stałe i wrócic do papierkowej roboty w Abwerze. Numer z wyjazdem do Hajfy to raczej taka "samowolka" Niemców. Okazja dla Paru oficerów do nabicia sobie nielegalnie kabzy. Musieli ich rozstrzelać raczej w ukryciu. Głupota tylko taka, że zrobili to koło budynku, w którym pewnie jeszcze nie raz planowali przechowywać Żydów przed podróżą do Palestyny. 3 część znacznie lepsza od I i II. 4 seria na pewno będzie. Wencel odpowiadała na pytanie w tej sprawie podczas jakieś Gali - może to były Złote Kaczki. j Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.12.10, 23:24 Gość portalu: małpa w czerwonym napisał(a): > Numer z wyjazdem do Hajfy to raczej taka "samowolka" Niemców. Okazja dla Paru o > ficerów do nabicia sobie nielegalnie kabzy. Musieli ich rozstrzelać raczej w uk > ryciu. Głupota tylko taka, że zrobili to koło budynku, w którym pewnie jeszcze > nie raz planowali przechowywać Żydów przed podróżą do Palestyny. To niestety byl dosc czesty "numer" w roznych rejonach Polski wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.10, 15:00 wielkie dzieki. myslalam, ze cos wyjatkowego rozwsceiczylo Rainera. coz, i tak skonczylaby marnie... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_haha Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 13.12.10, 17:30 kropkai napisał: > Sajkowscy przeżyją. Podobno będą w następnej serii. Takie są przecieki ze scena > riusza 4-tej serii. No to by dopiero było dobre! Spółka Sokół & Wencel nafaszerowała ten serial całą masą niedorzeczności, ale czegoś takiego jeszcze nie było. Może ci Niemcy z Edenu też zmartwychwstaną? A co potem? Jakieś niepokalane poczęcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du-ka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 17:48 Zgodzę sie, że ta seria była lepsza od ogladanej przeze mnie pierwszej, pojedynek Niemcy-Niemcy fajny, ale dziwaczności nie uniknęli. Osoba odpowiedzialna za charakteryzację powinna dostać bęcki, ewentualnie ktoś, kto tej osobie źle opowiediał o tym, jak to będzie zmontowane. Tadeusz miał jakiś wędrujący rumień, albo na po obu stronach twarzy, albo i nie. Dowódca raz leci bez siniaka, a chwilę potem juz go ma. Ja wiem, że to trudno zrobic tak samo, i że w czasie jest to nie pokolei, ale ktoś jest od tego, żeby takich rzeczy pilnowac. Jako zywo przypomniał mi się wędrujacy garb Igora z Młodego Frankesteina. A druga rzecz - łatwośc wejścia przez zamórowane przejście do Edenu. Oni tak tymi strzałami to rozpukli, czy ja nie zauważyłam czegoś? Tak rach ciach, i murowana ściana leci? Taki bardziej Tarantono. I przejście z mieszkania do restauracji ta kobiecina miała prosto na scenę? Ja rozumie, że układ restauracji mógł być inny, ale... No i wypomnę rozminiety wątek ciąży na Pawiaku i wywiezienia dr Marii. Ogólnie - daleko mi to zachwytu, choć dało się to oglądać bez bólu. Świetni Sajkowscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faszyna Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 18:03 Ściane to chyba ówczesnym plastikiem ;) rozwalili. A przejscie do restauracji? No przecież jak Niemcy zamurowali przejście do mieszkania, to mogli w korytarzu urządzić zaplecze sceny. Mniej natomiast rozumiem, czemu nasi nie poczekali z tym wybuchem do konca piosenki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: du-ka Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 18:16 Miałam nadzieję, że z ta ścianą coś przegapiłam :) (Albo po babsku nie zrozumiałam). A co do konca piosenki? Jak sobie chłopaki ustaliwili godzinę, to coż im tam niedokończona piosenka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.nplay.net.pl 13.12.10, 23:39 Oj czepiacie sie,to szczegoly, ale jak Sajkowscy przezyja, to juz zwatpie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardu Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 00:45 Może chodzi o młodych Sajkowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
mhadau1 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.12.10, 10:18 Wydaje mi się, że specjalnie tak nakręcono scenę strzleaniny w Edenie - iż Halbe mógł przeżyć. Cała reszta- Małaszyński, Dedek -ewidentnie dostała kulką w skroń - a Wieczorek może się z tego pozbierać. Pewnie specjalnie, by mógł pojawić się w kolejnej serii - coś mówią o jesieni przyszłego roku. Czy aby na pewno mowa się w nowym scenariuszu o czasach po wojnie? Wojna daje jeszcze duże mozliwości. Powstanie w gettcie, powstanie warszawskie - część chłopaków działa poza Warszawą na innych okupowanych terenach, ale chociaż jeden może zostać w Warszawie. Rainer znowu rządzi. Są mozliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_haha Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.12.10, 10:54 Obiło mi się o oczy na jakiejś stronie, że producenci nie chcą zabierać się za powstania, bo budżet serialu by tego nie wytrzymał (a już jest to kosztowna produkcja). Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.12.10, 10:56 Gość portalu: bardu napisał(a): > Może chodzi o młodych Sajkowskich? no, wtedy to ma sens Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.nplay.net.pl 14.12.10, 13:23 Mam nadzieje, ze Halbe przezyje, juz czekam na konfrontacje jego i Rainera, ja to bym poogladala zarowno powstanie warszawskie, jak i powstanie w getcie,ale zdaje sobie sprawe,ze to byloby bardzo kosztowne,sceny walk itp.Mysle, ze akcja 4 serii bedzie sie dziala przed powstaniem warszawskim albo zaraz po wojnie, fajnie gdyby pokazali koniec wojny, no ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 14.12.10, 18:12 Ja absolutnie nie chcę, aby Halbe przeżył, byłoby to imo naciągane i na siłę. Nie wyobrażam sobie również, że przeżyje Tadeusz, a przecież Janek po tym jak strzelił mu w plecy, gdy ten (Tadeusz) już leżał tak jakby zawahał się, czy go dobić i tego nie zrobił... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.nplay.net.pl 14.12.10, 18:14 Troche by bylo naciagne, ale co tam, Tadeusz na pewno zginal, Sajkowscy mam nadzieje,ze tez, to by dopiero bylo naciagane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.spray.net.pl 15.12.10, 09:45 Myślę, że jednak Halbe /Wieczorek/ zginął! Michał po strzelaninie wyciągnął Halbemu dokumenty z kieszonki i zerwał krzyż z munduru stwierdzając: "za ojca"! Chyba więc dobrze celował w niego i upewnił się, że Halbe nie żyje! Odpowiedz Link Zgłoś
mhadau1 Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... 16.12.10, 13:29 To było mówione do Halbe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.nplay.net.pl 16.12.10, 15:06 Tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: honorwratach Re: CZAS HONORU 3 nezły początek.. i co dalej... IP: *.blacklion.com.pl 16.12.10, 23:07 Halbe nie zginął. Całego i zdrowego widziałem wczoraj w M jak cóś tam. Odpowiedz Link Zgłoś