krzakoska
27.10.10, 19:30
Chciałabym się dowiedzieć jakie jest Wasze zdanie na ten temat; mianowicie spanie Norberta na kanapie w salonie. Nie wiem czy po prostu nie jestem zbyt nowoczesna ale w wypadku dwudziestocztero(?)letniej córki raczej jasne byłoby dla mnie że jej chłopak śpi u niej. W końcu to nie jakiś przygodny lowelas tylko chłopak z którym spotykają się już dłuższy czas. Nie wiem czy moje zdziwienie to wynik posiadania dość liberalnej rodzicielki (chłopak spał ze mną kiedy u nas nocował kiedy miałam lat 19) czy to rzeczywiście troszkę przesada. Dla mnie oczywiste jest że Ola i Norbert jako raczej dobrze wychowani nie urządzaliby całonocnych głośnych orgii z doktorostwem za ścianą, wiedzieliby co wypada a co nie i wspólne spanie sprowadziłoby się rzeczywiście do spania.
Inna rzecz że jeśli okaże się że jestem całkowicie osamotniona w swoich poglądach to mogliby mu chociaż pozwolić spać w pokoju Agnieszki, który stoi pusty. Niby gościna ale "znaj swoje miejsce". Czy boją się że u Agi za blisko i mogliby się odwiedzać w nocy? W obecnej sytuacji skrzypiące schody natychmiast zaalarmują o schadzce.