Dodaj do ulubionych

przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziewczyne

11.04.12, 17:48
to eksplozja subiektywizmu, wię, wię, ale sie wkurzyłam

aleseriale.pl/gid,9702,img,308911,fototemat.html
pożądam spojlerów :>
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.cable.smsnet.pl 11.04.12, 18:15
      Lena umrze. W swiecie seriali podano.
      • gazeta_mi_placi Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 24.04.12, 07:50
        Widziałam zdjęcia z tego odcinka w którym umiera.
        Całkiem nieźle się trzyma, ładnie umalowana, mimo chemoterapii włosy zostały, he he....
        Nie wygląda na umarlaka.
    • Gość: kasia Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 18:18
      wszystko na to wskazuje, niestety
      • Gość: kasia Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 18:19
        W Świecie seriali nie jest powiedziane wprost, że umrze.
        • Gość: . Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.cable.smsnet.pl 11.04.12, 18:50
          wprost nie, ale zasugerowali, ze to juz koniec.
    • Gość: gggg Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.cheeloo.pl 11.04.12, 20:19
      no normalnie sami wdowcy z dziećmi w ty serialu...

      • klawiatura_zablokowana Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 12:07
        ...których będą pocieszać piękne i młode stażystki, dodajmy :]

        A serio, to mi też smutno, że Lena umrze. Polubiłam tę postać odkąd zrobiła słynne wejście smoka w Leśnej Górze ;)
    • blankaz Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 11.04.12, 21:00
      No i zamiast wykorzystać tę sytuację na pozytywne przesłanie - chora na raka kobieta rodzi dziecko i wychodzi z choroby (bo przecież takie rzeczy się zdarzają!), to oni ją uśmiercają.

      Pewnie pozazdrościli MjM i Klanowi ;>
      • Gość: kia Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 22:54
        NO i bardzo dobrze że uśmiercają. NIech pokażą że rak to nie przelewki. Człowiek ma sie szybko zacząć leczyć i nie kombinować.
    • Gość: patka Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.12, 21:03
      Szkoda, lubię Lenę.
      • shatmach Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 11.04.12, 21:27
        No, ale wiecie śmierć w serialu wzbudza zainteresowanie mediów, podnosi oglądalność.
        • idasierpniowa28 Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 11.04.12, 23:38
          No to ja ta oglądalność zaniżę ;p Lubię "Latoszki", a teraz to mi chyba zostanie tylko Ruud ( Rud?) . No i Gawryło od czasu do czasu :D
          • Gość: patka Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.12, 07:01
            No, ja chyba też będę zaniżać, w ramach protestu oglądając co drugi odcinek. Tylko nie mówcie, że go sparują z tą Agatą, tylko nie to!
            • batutka Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 14:26
              Napisane jest: "na łożu śmierci", tak więc logiczne jest to,że umrze.
              • monia515 Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 14:35
                Nigdzie tam nie ma, że na łożu śmierci.
                Cyt:
                "Właśnie tam, na szpitalnym łożu Witek ożeni się z umierającą Starską - czytamy w "Świecie Seriali".
                To, że napisali umierającą, nie znaczy, że umrze.
                • shatmach Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 15:14
                  Scenarzyści już od jakiegoś czasu pozbywają się starej obsady by wymienić ją na młodszych lekarzy. Zauważyliście? O ile nie brakuje mi Zośki, Burskiego to takiej Leny niestety będzie bo fajna z niej babka.
                  • domi_33 Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 15:41
                    o nie ja liczę jednak, że zdarzy się cud. przecież jeśli by miała umrzeć to internet by o tym huczał już od pół roku, tak jak było z Ryśkiem i Hanką. teraz właśnie przeczytałam, że w jakiś Barwach szczęścia zginie w wypadku Segda. chyba więc nie będą przesadzać z tymi uśmierceniami. ja wierzę, że Lenka wygra z chorobą - miłość do dziecka potrafi czynić cuda!
                    • piotr7777 Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 12.04.12, 16:39
                      > o nie ja liczę jednak, że zdarzy się cud. przecież jeśli by miała umrzeć to int
                      > ernet by o tym huczał już od pół roku, tak jak było z Ryśkiem i Hanką.

                      Ale o tym, że zginie postać grana przez Liszowską nikt nie wiedział.
                      Z kolei gdy uśmiercono bohaterkę graną przez Damięcką wiadomo było tylko, że ktoś nie przezyje wybuchu czadu (jedynie z opisu kolejnych odcinków można było wywnioskować kto to NIE będzie i dojść drogą eliminacji do właściwej osoby).
                      Poza tym śmierć nagła a śmierć w wyniku choroby to jednak nie to samo.
                • batutka monia 12.04.12, 15:19
                  monia515 napisała:

                  > Nigdzie tam nie ma, że na łożu śmierci.
                  > Cyt:
                  > "Właśnie tam, na szpitalnym łożu Witek ożeni się z umierającą Starską - czytamy
                  > w "Świecie Seriali".
                  > To, że napisali umierającą, nie znaczy, że umrze.

                  owszem, jest:
                  aleseriale.pl/gid,9702,img,308911,fototemat.html?_ticrsn=5&ticaid=6e427
                  • Gość: aneczka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 09:55
                    A czy przypadkiem Latoszek nie leżał kiedyś już na łożu śmierci i i było takie piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii i skończył się odcinek a w następnym cudownie odżył?
                    • iwu Re: 13.04.12, 19:40
                      Gość portalu: aneczka napisał(a):

                      > A czy przypadkiem Latoszek nie leżał kiedyś już na łożu śmierci i i było takie
                      > piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii i skończył się odcinek a w następnym cudowni
                      > e odżył?

                      No cóż, gdy pacjent tak bardzo chce żyć, to medycyna jest bezsilna.
                      • czekolada72 Re: 14.04.12, 11:14
                        1. mam wrazenie, ze nad aktorka ciazy "klatwa Tredowatej" - tam nie zdazyla wziac slubu; a tu jest nawet tak jakby stylizowana na Stefcie
                        2. jak tu umrze to bedzie "kopia" zyciorysu i filmu o siatkarce, chyba Mroz
                        3. ja tez zanize ogladalnosc
                        • wioskowy_glupek Re: 23.04.12, 21:50
                          I bardzo dobrze, Lena to cholerna egoistka, niech pokażą że rak to nie radosne fotostory z Gali o matce pokonującej raka po urodzeniu dziecka... Bo niestety sytuacje takie jak Mróz się bardzo często zdarzają...
                          • jaginger Re: 23.04.12, 23:08
                            wioskowy_glupek napisała:

                            > I bardzo dobrze, Lena to cholerna egoistka, niech pokażą że rak to nie radosne
                            > fotostory z Gali o matce pokonującej raka po urodzeniu dziecka... Bo niestety s
                            > ytuacje takie jak Mróz się bardzo często zdarzają...

                            Dobrze prawisz.

                            Jestem ciekawa co z Ludmiłą będzie.
                            Jeśli ten guz taki gigantyczny była a Falkowicz go nie usunął.
                            Dziewczyna też nie powinna mieć szansy na super długie życie.
                            Chyba, że jakiś magik chirurg onkolog zawita do Leśnej Góry.
                            Albo jakaś eksperymentalna terapia:)
                            • klawiatura_zablokowana Re: 24.04.12, 00:01
                              Z Ludmiłą musi się wykopyrtnąć, aby pognębić Falkowicza. Co akurat będzie szkodą, bo aktualnie brakuje negatywnej postaci: oddemonizowali już Konicę i Ścibakównę (jak się jej postać nazywa?), intrygantka Ruda zmarła, a Borys na razie jakoś poza zadufanymi tekstami nie mąci.
                              • pluskotka Re: 24.04.12, 00:12
                                Postać Ścibakówny to Karolina Orlicka, docent.
                                • Gość: Amy Re: IP: *.dynamic.chello.pl 24.04.12, 10:45
                                  No ale chyba nie może być w serialu dwóch trupów w ciągu kilku odcinków? No bo śmierć Leny to widać że będzie dramatyczny odcinek (no bo mąż, synek, przyjaciele etc.) z kolei Ludmiły też nie mogą po cichu uśmiercić bo cała kariera Falkowicza jest z nią związana.

                                  Liczę na to że Lenę jakoś odratują (w końcu, koniec artykułu daje jednak jakąś drobną nadzieję że Lena przeżyje) za to nie mogę się doczekać śmierci Ludmiły i Falkowicza w kajdanach...

                                  (rany, ostatni raz nie mogłam się doczekać śmierci bohatera w 4 serii Dr.House'a jak wprowadzili tą wnerwiającą Amber. Liczyłam też kilkakrotnie na śmierć albo przynajmniej odejście z serialu Chase'a, niestety ten to nawet cios skalpelem blisko serca przeżył).
                                  • konwalka Re: 24.04.12, 13:22
                                    też mam nadzieję, ze Lena przezyje
                                    to, ze dramatycznie traci przytomność, to moze byc tylko stopniowanie napięcia
                                    zazwyczaj raki piersi w serialach koncza sie dobrze, tzn poddajaca sie terapii babka jest wyleczona
                                    nie moze byc inaczej ze wzgledu na silny akcent dydaktyczny w serialach
                                    smierc walczącej do ostatniej kropli krwi kobiety moglaby miec fatalny wpływ na rzesze kobiet- widzek, które wyczuwając guzek u siebie poniechałby leczenia, bo i tak nic nie da, a, pani kochana, lepiej nie ruszac, widziala pani tą Lenke, taka młoda i co?
                                    stąd złosliwe nowotwory w filmach, chwila załamania, wahanie czy sie poddac terapii czy przestac sie leczyc i gloria na koniec
                                    jesli Lena umrze, to tworcy ndinz wykonaja krecia robotę
                                    no, chyba ze to myk na zlecenie nfz, któremu zdaje sie wyczerpaly sie juz fundusze na leki onkologiczne i wierchuszka woli, żeby baby jednak leczyły sie liscmi kapusty...
                                    • klawiatura_zablokowana Re: 24.04.12, 13:50
                                      Pamiętacie, jak było z Zosią i jej przyjaciółką? Przyjaciółka postanowiła się leczyć u hochsztaplerki i umarła, Zosia trzymała się medycyny tradycyjnej i przeżyła. Znając dydaktyczny smrodek seriali, Lena powinna zostać "nagrodzona" za poddanie się terapii, oczywiście długiej trudnej i bolesnej, aby ona i WItek mogli przewartościować swoje życie (tak jak Zosia i Kuba kiedyś), natomiast Ludmiła będzie konieczną ofiarą "ku przestrodze", aby nie wierzyć w "cudowne terapie" nieusuwalnych guzów i regularnie chodzić na badania, tak jak przyjaciółka Zosi.

                                      Czyli: jedną rak zabije, druga przeżyje, tak samo jak wtedy. Dwie nie umrą, ale dwa cudowne ozdrowienia to też byłby absurd.
                                    • lilith76 Re: 24.04.12, 14:48
                                      konwalka,
                                      w tym wątku nie chodzi o to, żeby nie podejmować leczenia raka, bo to i tak nie ma sensu.
                                      Lena raka piersi pokonała. Lub na 100% by go pokonała, gdyby po drodze nie zaszła w ciążę.

                                      To rzeczywiście nie dydaktyczne i odważne, bo media dotąd gloryfikowały decyzję o donoszeniu ciąży, gdy na szali zostawało życie matki. Przypadek Agaty Mróz. Jest bodajże akcja społeczna "Boskie matki", o kobietach które zwyciężyły raka i urodziły jednocześnie.
                                      Ale jest też cała masa kobiet, które umarły.
                                      I co z tego, że ustawa daje prawo kobiecie do zakończenia ciąży, jeśli zagrożone jest jej życie. Widocznie jest egoistką i powinna sobie odpowiednie gazety poczytać. Najwyżej będzie chwalebna i czczona jako śp. Agata Mróz taka.

                                      Szkoda, że w serialu nie było dwóch postaci (np. jakaś znajoma ze szpitala Leny), które znalazły się w tej samej sytuacji - jedna by przeżyła, druga umarła. Może być tak, i tak. Rak i ciąża może oznaczać wygraną, może też oznaczać śmierć. Wybierasz, ryzykujesz. Bo decyzję trzeba podjąć świadomie, a nie pod wpływem mediów.

                                      Nie wiem jaką bym ja decyzję podjęła, ale nie mam tupetu oceniać kobiety, która tak bardzo chce żyć, że decyduje się poświęcić ciążę.
                                      • marslo55 Re: 24.04.12, 17:26
                                        lilith76 napisała:
                                        "Szkoda, że w serialu nie było dwóch postaci (np. jakaś znajoma ze szpitala Leny), które znalazły się w tej samej sytuacji - jedna by przeżyła, druga umarła. Może być tak, i tak. Rak i ciąża może oznaczać wygraną, może też oznaczać śmierć."
                                        Ale taki wątek już był - czy za każdym razem, kiedy serial podejmuje kontrowersyjny temat, musimy dostać dwie bohaterki w identycznej sytuacji, żeby widz wiedział, że różnie może być? Moim zdaniem dobra rozwiązanie. I jak najbardziej dydaktyczne - bo pokazuje, że życie to nie bajka. Że należy dokonywać trudnych wyborów świadomie, nie na zasadzie "jakoś to będzie, bo w serialu donosili ciążę bliźniaczą mimo raka i białaczki".
                                        • konwalka Re: 24.04.12, 18:08
                                          lilith, pewnie masz racje, albo pół racji
                                          zgadzam sięz argumentacja podana przez Ciebie, jednak obawiam sie ponuro, ze to tak nie zagra
                                          sprawa ciąży może zwyczajnie umknać części widzek
                                          zostanie RAK, leczony a mimo to zwycięski \
                                          i wtedy nie mozna mowic o aspekcie dydaktycznym, a w serialach to wazny aspekt
                                          BTW czekam z zapartym tchem, kiedy w polskim seriialu medycznym poruszona zostanie kwestia migreny, mylnie odbieranej jako ból głowy\
                                          czesc spoelczenstwa jest zdebilała i nie wierzy, ze to choroba neurologiczna
                                          pracodawcy tez powinni dostac dawke dydaktyzmu medycznego
                                          moze wtedy redukcji, chocby czesciowej, uległyby idiotyzmy skierowane w strine migrenikow: a dlaczego chodzisz bez czapki, przespij sie, to ci przejdzie, moze idz na spacer, spróbuj ten nowy ibuprom max, jest naprade dobry, migrene to ma królowa angielska, a ciebie zwyczajnie łeb napieprza
                                          marzę, że w opiniotwórczym filmie pokażą kogos, kto trzy dni wyje z bólu obejmując kibel i ma jedyne pragnienie- umrzec
                                          niedawno spotkalam sie z babka, która migreny od 40.lat pchneły do zgłoszenia swojej osoby do dignitas, gdzie zostałą przyjeta
                                          mówi, ze stchórzyła przy wypelnianiu ankiet juz na miejscu i zrezygnowała
                                          ale sam fakt, ze migreny moga doprowadzić do pójscia do "kliniki smierci" jest bardzo wymowny
                                          przepraszam za OT
                                          • monia515 Re: migrena 25.04.12, 12:21
                                            Popieram cie w 100% jesli chodzi o migreny. Ja jestem taka babka, która kilka razy w miesiącu wyje z bólu, nie ma siły dojśc do łazienki żeby zwymiotować i jedyną ulgą wydaje się śmierć. A przecież muszę normalnie życ- robić zakupy, zajmować sie domem i pracować na cały etat.
                                            Tego tematu brakuje w serialach medycznych, a wtro by było uświadomić ludzi co to jest migrena.
                                            • irmelin Re: migrena 25.04.12, 13:00

                                              O jak ja wam dziękuję za migrenę...Niech ktoś wreszcie wytłumaczy części społeczeństwa, że to potwór co mi zjada pół głowy, że nie jestem przemęczona i mało sypiam, że to nie zatoki, nie histeria itp . Moje dzieci wiedzą że mamusia jest nie do życia, mimo to pokonuję sama siebie żeby zwlec się z łóżka i pójść do pracy w ciemnych okularach, skradając się w pobliżu krzaków na wypadek nagłe"rygi"...
                                              A co się tyczy smrodków pedagogiczno-społecznych w serialach to ja się opowiadam za wersją optymistyczną.
                                      • jowita771 Re: 25.04.12, 13:21
                                        > Nie wiem jaką bym ja decyzję podjęła, ale nie mam tupetu oceniać kobiety, która
                                        > tak bardzo chce żyć, że decyduje się poświęcić ciążę.

                                        Nie jestem pewna, jaka decyzje podjęłabym, gdyby to była moja pierwsza ciąża, ale w każdej następnej bym się zdecydowała na aborcję. Nie chciałabym osierocić dzieci.
                                        • myszka1969 Re: 26.04.12, 09:26
                                          Ja mam tez straszne bole głowy i niesttey to nie jest migrena(przynajmniej wiedziałabym, co mi jest) tylko cos migrenopodobnego- jakies bóle naczyniowe biegnące od karku...
                                          Bóle głowy to niby taka banalna sprawa a w XXI wieku w ogole nie potrafią ich leczyć :(
                                          • Gość: waanta Re: IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.12, 09:51
                                            O, to, to! Ja też mam tebóle "odkarkowe", jkaby kręgosłup szyjny, podstawa czaszki, coś takiego. To jest eksplozja bólu. RYga się w tym mieści....I olśnienie, mroczki...Umrzeć wtedy to byłaby łaska boska...

                                            • lilith76 Re: 06.05.12, 23:48
                                              Pojawiła się migrena w serialu!
                                              Kilka odcinków temu Kinga w "Klanie", z wymiętą twarzą wyznała, że ma atak migreny, na co Elżbieta, jedyna farmaceutka w Warszawie doradziła jej by wzięła proszek.
                                              To wy nie wiecie co to za proszek?
                                          • pluskotka Re: 07.05.12, 12:27
                                            myszka1969 napisała:
                                            > Ja mam tez straszne bole głowy i niesttey to nie jest migrena(przynajmniej wied
                                            > ziałabym, co mi jest) tylko cos migrenopodobnego- jakies bóle naczyniowe biegną
                                            > ce od karku...
                                            > Bóle głowy to niby taka banalna sprawa a w XXI wieku w ogole nie potrafią ich l
                                            > eczyć :(

                                            Też miałam okropne bóle głowy w czasach podstawówki/gimnazjum. Dzień wyjęty z życia, nad miską, z kroplami miętowymi i snem. Bo nie pozwalam sobie na środki przeciwbólowe. A co się okazało? Astygmatyzm. I okulary załatwiły męki. :)
    • czekolada72 Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 15:59
      cichutko, sprawnie i w try miga usmiercili Dorote Segde w BSz, czy matke Klary.
      Szkoda, bo i bohaterka w sumie fajna, i aktorki zbyt czesto w tv ogladac nie mozna.
      • shatmach Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 21:02
        I co już po Lenie? Tak się dziwnie serial skończył inną muzyką niż zwykle.
        • asiaiwona_1 Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 21:10
          Mam nadzieje, ze nie umarła. Bardzo lubię jej postać. Nawet swoją córkę nazwalam Lena :) Choć właśnie dziś sie dowiedziałam w scenie ślubu, ze ona jest MIlena :)
          • maniaczytania Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 21:25
            ale przeciez od poczatku bylo jej imie znane
            • asiaiwona_1 Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 21:29
              maniaczytania napisała:

              > ale przeciez od poczatku bylo jej imie znane
              No ja w ogóle Mileny nie kojarzylam. Tylko Lene... Moze przez to ze miałam dość długa przerwę w oglądaniu serialu...
        • czekolada72 Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 21:26
          shatmach napisał:

          > I co już po Lenie? Tak się dziwnie serial skończył inną muzyką niż zwykle.
          No raczej nie, skoro ma przybyc Zosia, by ja leczyc...
          • shatmach Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 04.05.12, 22:10
            czekolada72 napisała:

            > shatmach napisał:
            >
            > > I co już po Lenie? Tak się dziwnie serial skończył inną muzyką niż zwykle
            > .
            > No raczej nie, skoro ma przybyc Zosia, by ja leczyc...
            >

            Nie czytałem co się wydarzy później.
            • myszka1969 Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 05.05.12, 12:52
              Waanto, to łączę się z Tobą w moich boleściach...Miło czasem spotkać na forum kogoś podobnego do siebie :)

              Jestem przerażona nagłą śmiercią matki Klary w Bsz...
              Zresztą chyba podobnie było z Romanem- ojcem Huberta...

              A tu ten wątek chorej Leny ciągnie się tak straszliwie i do tego co i rusz inne przepowiednie na forach....
              • lilith76 Re: Co prawda nie dziewczyna, ale... 06.05.12, 23:46
                Ciekawa seria - Lena Starska umiera na małym ekranie, Agata Mróz na dużym. Robi się patetycznie.
    • Gość: olka Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.12, 10:20
      Wtrącę się, choć nie oglądam ndinz już jakiś czas, ale wyczytałam w Tele Tygodniu, że Lena przeżyje. Jakąś experymentalną terapie zastosują
      • ja27-09 Re: przepraszam, czy uśmierca najfajniejsza dziew 07.05.12, 11:21
        No przecież doktor Zosia zastosuje "koloroterapię". Może jeszcze jakiś homeopata się napatoczy i będzie git.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka