faszyna
03.03.14, 13:02
Awansem obejrzałam pierwsze odcinki nowego sezonu i doszłam do wniosku, że na cztery obejrzane seriale zupełnie starczy jeden wspólny wątek. Czemu? A bo od kiedy Matt się przesiadł na kablówkę, dyskusja krajowa mocno kulawa... ;))
No więc obejrzałam I odcinek Prawa Agaty, Lekarzy, Samej Słodyczy i Przyjaciółek, a refleksje mam następujace.
PA- to co było plusem w I serii, czyli niedomówienia, w nowej jest już tylko obciążeniem. Nie spodobała mi się nagła wolta w relacji Agaty i Marka, ten ekspresowy przeskok od żarcia od Chinczyka do sapania po seksie. Bo mnie się marzyła ewolucja, a nie rewolucja w uczuciach. ;)
Lekarze-z Małaszyńskim czy bez, serial mnie nie wciąga.
Przyjaciółki- chyba jestem przyjaciółką Przyjaciółek, bo odcinek obejrzałam bez zgrzytania zębów. No i nowy sezon ma dodatkowy plus dodatni, czy Filipa B. w roli sąsiada bohaterki granej przez Sochę. Czyżby to miał być kolejny serial, w którym „sparują” oboje aktorów?
Sama słodycz-serial zapowiada się nawet dość ciekawie, szczególnie, gdy lubi się Adamczyka, Hycnara i Gąsiorowską. No ale już na wstępie zalatuje „Pilaszewszczyzną”, czyli tanim słodko-słonym miksem. Osobiście wolałabym konwencję jednolicie na serio, bez przegięcia w rodzaju nadopiekuńczej mamuśką czy randki w ciemno. No i bez Natalii Klimas, która mnie zupełnie nie zachwyca.
Co zatem będę oglądać tej wiosny? Pewnie Downton Abbey i Scherlocka. ;))