Gość: Ja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.05, 18:03
Kopiuję z forum
Mnie np. fascynowało w ostatnim odcinku, jak pan doktor ciężko pracował na
dyżurze w przychodni. W każdym ujęciu zakładał nogę na nogę i patrzył w sufit;-)
Albo pił kawę i nadal patrzył w sufit. Rozmyślał.
I ten ruch w przychodni:-) Pięciu pracowników i 0 chorych. Jak oni zarabiają na
siebie? Przez cały dzień nie przyszedł żaden chory:-)