zgredek_ojejku
18.10.06, 13:32
Przyznaję się bez bicia. Ale ważny jest powód. Sezon 1 obejrzałem w parę dni
odcinek po odcinku. Nie było sytuacji że jak mnie zastanawiało co jest dalej
musiałem czekać. Teraz sobie robię serie po 3-4 odcinki. i się wkurzam. Jakbym
trafił na ślad PB za pół roku machnąłbym obie serie na raz :)
a teraz... PB raz w tygodniu, CSI (sez 7) raz w tygodniu, My name is Earl (1 w
tygodniu) małżowina moja Ugly Betty (hamerykańska wersja Brzyduli - nota bene
polecam jako facet :D:D) raz w tygodniu.... dobrze że właśnie Greys anatomy 2
serie kończą się ładować na dysk bo by mnie szlag trafił...
Szkoda że nie trawię seriali SF bo miałbym co oglądać a tak... :(