Dodaj do ulubionych

Orzeł - 4.11.

05.11.06, 11:18
co wydarzyło się we wczorajszym odcinku ? Czy to, że został zraniony nożem
wydarzyło się naprawdę czy była to kolejna wizja Halgrima ?
Obserwuj wątek
    • kropka.nad.zet został zraniony faktycznie 07.11.06, 10:50
      i nawet umarł, ale potem "wrócił" - to nie żarty wcale
      • winieta Re: został zraniony faktycznie 07.11.06, 12:39
        Jak to umarł ??? Proszę napisz coś więcej, bo jak usiądę w sobotę przed
        telewizorem to będę całkiem głupia !
        • kropka.nad.zet Re: został zraniony faktycznie 08.11.06, 09:09
          wylądował w szpitalu w bardzo ciężkim stanie, bo zabójca celował w serce; Orła
          uratowało jednak przed śmiercią pudełeczko z pierścionkiem, który - jak
          pamiętasz - kupił. Nóż trafił w pudełeczko i siła uderzenia była mniejsza - nie
          wbił się tak głęboko, jak powinien.
          Lekarze założyli mu, hm... nie wiem ,czy dobrze pamiętam, i czy nie walnę
          jakiejś głupoty, dren, żeby zlikwidować wewnętrzny krwotok.
          No i Orzeł poczuł się na tyle dobrze, że postanowił pracować w szpitalu na
          pełnych obrotach.
          Tym bardziej, że zaczęli kojarzyć różne fakty związane z tym całym zajściem
          (nie będę Cia całości opisywać, bo nie mam czasu za bardzo, zawsze przed
          kolejnym odcinkiem masz krótkiewprowadzenie). Nagle Orzeł zaczął omdlewać,
          okazało się, że serce zostało uszodzone bardziej, niż lekarze myśleli.
          Na sali operacyjnej przechodzi śmierć kliniczną (nie wiem na pewno, czy to to),
          widzi Siergieja, który zachęca go do pójścia za nim. Wszystkie wskaźniki pracy
          serca pokazują, że Orzeł już nie żyje. W tym czasie on widfzi siebie, jako
          małego chłopca siedzącego z matką - wyjaśniają sobie nieporozumienia, związane
          z zajściem z dzieciństwa Orła, kiedy nie pomógł koledze, kiedy ten spadł ze
          skały. Orzeł (dorosły) siada przy nich, rozmawia z matką i postanawia, że
          jednak nie pójdzie dalej. No i wraca do żywych :DD Taka metafizyka w tak
          realistycznym serialu.
          • winieta Re: został zraniony faktycznie 08.11.06, 15:14
            Jestem Ci niezmiernie wdzięczna za to wyjaśnienie !
            A swoją drogą ciekawe dlaczego tak niewielkim zainteresowaniem cieszy się ten
            serial. Zdanie swoje opieram na niewielkiej liczbie odpowiedzi w wątku "Kto
            ogląda serial Orzeł?" Mnie osobiście bardzo urzekła kolorystyka kadrów, no i
            pewien spokój, opanowanie, wyważenie emocji, mimo nieraz dramatycznych wydarzeń.
            Pozdrawiam, miłego popołudnia.
            • furino Re: został zraniony faktycznie 13.11.06, 12:27
              Tak tak. Mnie też to wszystko bardzo się podoba w tym serialu. Istotnie, w
              ostatnim odcinku, odszedł, a potem wrócił. W międzyczasie matka wyjaśniła mu,
              że w ostatnich słowach chciała wybaczyć poczucie winy jakim pozwoliła mu
              obarczyć się w dzieciństwie (zapewne w konsekwencji wypadku jego kolegi). W
              szpitalu, kiedy już ozdrowiał "spiknął się" ponownie z koleżanką z pracy -
              Marie.
              Co ciekawe w swięto narodowe ni puścili kolejnego odcinka. Następny będzie
              dopiero 18 listopada.
              • winieta Re: został zraniony faktycznie 14.11.06, 12:44
                Aaa, to w związku ze świętem nie puścili następnego odcinka ! No, to ulżyło mi,
                skłonna byłam pomysleć, iż zakończono ten serial tak po "angielsku" :)
                Pozdrawiam miłośników Orła i skandynawskich klimatów !
                • furino Re: został zraniony faktycznie 15.11.06, 12:59
                  www.dr.dk/oernen
                  www.misen.dk

                  polecam
                  • winieta Re: został zraniony faktycznie 15.11.06, 13:40
                    Dzięki ! Przejrzałam pierwszą z poleconych stron i tak zastanawiam się dlaczego
                    poszczególne odcinki noszą nazwy jak postaci z mitów. A tak swoją drogą to
                    dobrze, że zamieścili tam tyle zdjęć z posczególnych serii - jakoś
                    mało "czytelny" jest język duński (?) :)
                    p.s. to niemożliwe - moja ulubiona Ditte zginęła ? :(
                    • furino Re: został zraniony faktycznie 15.11.06, 13:56
                      Ktoś zginął. Ale nie jestem pewien kto ...
                      • winieta Re: został zraniony faktycznie 15.11.06, 14:10
                        Spójrz na tę dziewczynkę przy trumnie. Czy to nie jest Fi ?
                    • kropka.nad.zet chyba nie, 16.11.06, 08:38
                      bo przecież niesie tę trumnę
                      jest na zdjęciu po prawej stronie, tuż za Nellemannową

                      winieta napisała:
                      > p.s. to niemożliwe - moja ulubiona Ditte zginęła ? :(
                      • furino Re: chyba nie, 16.11.06, 11:45
                        Możliwe, że to zginął Michael.
                        • winieta Re: chyba nie, 16.11.06, 12:31
                          Ha ! Ale jestem szybka ! I ślepawa :) Faktycznie Ditte stoi trochę bardziej z
                          tyłu.
                          A tak swoją drogą, to miło, iż TVP "puszcza" Orła dla nas : kropki.nad.zet,
                          furino i winiety :)
                          Miłego popołudnia !
                          • winieta Re: rozczulający podkoszulek 20.11.06, 14:31
                            Halgrima, taki tu i ówdzie ażurowy :) A Michael odwalił kawał solidnej roboty,
                            chociaż swoją drogą mógłby "zauważyć" Anę !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka