mendosita
20.03.07, 09:34
Sama nie wiem co myśleć o tym odcinku.
Początek świetny, biedna Sara, biedny Michael...
A potem to już trochę jakoś nudnawo, T-Bag jest już karykaturą samego siebie,
maksymalnie przerysowali tę postać i jej wątek.
Jakoś trudno mi uwierzyć w happy end C-Note'a.
Mahone momentami wyglądał jak prawdziwy świr.
Nienawidzę Kima!!!!
Czemu Michał taki naiwny się zrobił pod sam koniec?