Dodaj do ulubionych

4x16 i 4x17 dyskusja

20.05.08, 14:29
powiem krotko, najbardziej rozwalily mnie desperatki "piec lat pozniej"

nie podoba mi sie zalatwienie sprawy z Kyla (tzn caly ciag wydarzen, nie
ostateczne rozwiazanie). najpierw dziecko robilo se co chcialo i nikt nie
staral sie jej wychowac, a potem od razu z grubej rury.
Obserwuj wątek
    • felha Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 20.05.08, 16:18
      ja w ogole nic nie rozumiem. To juz koniec DH??? co mialo znaczyc '5 lat pozniej'?
      zamierzaja to kontynuowac? od ktorego momentu?

      Wydalo mi sie to zrobione nagle, 'na odwal' i bez pomyslu...

      cala reszta do nieszczesnego "piec lat pozniej" trzymala sie kupy i byla dosc
      charakterystyczna dla serialu:)

      ps. czy wiecie cos o tym jak faktycznie wyglada w US prawne rozwiazywanie
      sytuacji przemocy? sytuacja w DH wydala mi sie dosc radykalnie postawiona, ale
      nie pozbawiona sensu..zwlaszcza w kontekscie ostatnich zdarzen katowania dzieci
      w POlsce:(

      musze popytac znajomych w stanach.
      sry, ze chaotycznie,ale w biegu jestem, pozdr

      • panistrusia Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 20.05.08, 16:38
        To powinien być ostatni odcinek.

        A jeśli nie był, to mam nadzieję, że to była jakaś zmyła, bo w brudną Gabi
        mającą grube dzieci: nie wierzę!
        • oleswava Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 20.05.08, 19:28
          Ja generalnie zdegustowana byłam zakończeniem (czyli "5 lat
          pózniej") i tak jak ktoś wczesniej pisał, miałam wrażenie, że
          wszystko to było jakies nie przemyslane. Myślę, że sporo osób może
          mieć takie odczucie, bo jakby nie patrzeć, desperatki większość z
          nas ogląda chyba od początku sezonu 1 i przynajmniej mi fajnie było
          obserwować chociażby jak rosną dzieciaki i ten skok o 5 lat,
          zwłaszcza obfitujący w takie "nie pasujące" (przynajmniej mi) zmiany
          jak nieumalowana Gabi (:DDDDDDD) czy Susan wracająca do domu i w
          ramiona jakiegoś młodzika wcale mnie nie zaintrygowały tylko
          rozczarowały.
          Ale tak między nami to założę się, że Kyla wróci teraz jako
          psychopatka, pragnąca zemsty na Lynette;))
          • panistrusia Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 20.05.08, 21:04
            Uwiedzie Toma.
            Albo któregoś z braci.
          • dmazurowska Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 21.05.08, 15:18
            A mi jakoś zakończenie sezonu przypadło do gustu. Byłam zaskoczona rozwiązaniem sprawy tajemniczego grobu - przed długi czas sądziłam, że leży tam mąż tej babki co ją prał. Przeskok pięć lat później był OK - sądzę, że kolejny sezon będzie o tym, jak do tego doszło. Szkoda mi Mike'a, ale Susan nigdy nie była zbytnio stała w uczuciach. Gabi - jeśli się pomyśli, że stracili miliony, a jej mąż jest niewidomy, to taka przyszłość ma uzasadnienie, choć z tego, co pamiętam - to ona dzieci chyba nie mogła mieć. Pulpety są rozkoszne i troszkę nie pasują mi do wizerunku Gabi. Szkoda Lynette - mojej ulubionej Desperatki, babka jest przebiegła, nieźle potrafi zakręcić mężem i dzieciakami, ale chyba jej metody wychowawcze nie zadziałały.
          • mallina Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 21.05.08, 22:15
            Susan w domu miala Adama, czyli ex meza Katerine:-)
            • charles_kj eeee... 21.05.08, 22:40
              O nie! "Zakończenie" mi się nie podobało... Strasznie zaskakujące, nie spodziewałem się aż takiego szoku pod koniec odcinka :) Ale wszystko totalnie do siebie nie pasuje, to nie może być prawda, może zrobią z tego czyiś sen :P

              Moim zdaniem jakaś podpucha. To nie może być koniec, bo czytałem gdzieś, że ma być jeszcze zrobionych kilka serii serialu, umowy zostały już podpisane. Aczkolwiek bardzo dziwne zagranie scenarzystów.

              mallino, Susan nie miała w domu Adama, to była całkiem inna postać, która jeszcze nie grała w serialu. Nie wiem czy wiecie, ale ten aktor największą sławę zyskał przez zagranie jednego z głównych bohaterów w amerykańskim serialu o społeczności homoseksualnej "queer as folk". Jestem bardzo ciekaw, czy to przypadek, czy może kolejne przemyślane zagranie producentów, tak jak to było z wprowadzeniem do DH pary gejowskiej.

              Hmm, no cóż, pozostaje nam czekać na kolejne odcinki, bo jak mniemam takie tajemnicze "zakończenie" wymaga wyjaśnienia, na tym polega czar seriali, by widz chciał następnym razem zasiąść przez TV (w naszym przypadku przed internetem :P)
              • mallina Re: eeee... 22.05.08, 00:39
                serio to nie byl Adam??musze jutro ten fragment jeszcze raz obejrzec:-)

                Zakonczenie tez mnie troche zdenerwowalo, przede wszystkim co tam dalej robi
                Kathrine..wole Edie:-)
                Ze Mike dal noge to sie nie dziwie, jakis ciagle otumaniony od wyjscia ze
                szpitala, pewnie w koncu do niego dotarlo, ze Susan to zona..(a tak na serio ten
                aktor strasznie drewniany)
                Orson wrocil i bardzo dobrze!!to najlepsza para:-)))
                Zal mi Lynette choc czasem jej pomysly mnie irytuja. Tom potrafi wzruszajaco
                gadac, ale czasem postepuje jak dziecko..
                Bylo mi przykro, ze Lynette przez smarkata miala problemy a Tom nie wiedzial co
                robic. Oczywiscie Kayla byla troche zaniedbana, za malo czasu tylko dla niej, a
                widac zaborczosc ma po mamusi:-)
                I szkoda, ze dzieciaki Lynette wyrosna na chuliganow.
                I wielkie NIE dla zapuszczonej Gabi!!!to chyba byl jakis sen..
                generalnie to"5 lat pozniej" bylo potrzebne jak swini dzwonek..
              • panistrusia Re: eeee... 22.05.08, 12:49
                > mallino, Susan nie miała w domu Adama, to była całkiem inna postać, która jeszc
                > ze nie grała w serialu. Nie wiem czy wiecie, ale ten aktor największą sławę zys
                > kał przez zagranie jednego z głównych bohaterów w amerykańskim serialu o społec
                > zności homoseksualnej "queer as folk". Jestem bardzo ciekaw, czy to przypadek,
                > czy może kolejne przemyślane zagranie producentów, tak jak to było z wprowadzen
                > iem do DH pary gejowskiej.

                A jak to było z wprowadzeniem do DH pary gejowskiej?
                • jop Re: eeee... 22.05.08, 13:47
                  No właśnie, jak?

                  Na początku były pomruki środowiska gejowskiego, że jedyny gej w
                  filmie, czyli Andrew, jest taki niesympatyczny i poplątany.

                  Pojawiła się więc para gejów - stereotypowa aż do bólu (och, mój
                  dywan, garnitur od Gabbany, historia z fontanną) - jakby scenarzyści
                  chcieli powiedzieć - "chcieliście, to macie".
    • akusia Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 21.05.08, 22:33
      witam
      no ja mysle ,ze specjalnie dali takie niespodziewane zakonczenie u niektorych
      postaci ,zeby podniesc ogladalnosc we wrzesniu;]
      a ja mam nadzieje ,ze gabrielle wroci do formy, i to taki chwilowy spadek formy :O
      co do samego serialu, troche sie juz pogubilam, to po ile lat juz maja
      bohaterki? bo wygladaja ciagle tak samo , a jakby tak policzyc wszystkie serie
      to z 7 lat juz minelo ;]
    • kubissimo Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 21.05.08, 23:57
      boszzz, czy Wy wiecie jakim koszmarem jest to, ze sie ma finalowy odcinek od
      poniedzialkowego poranka i mozna go obejrzec dopiero w srode wieczorem? gorsze
      niz chinska tortura wodna :/

      zakonczenie 4 serii takie sobie. Pare zabawnych scen, ale nie da sie ukryc, ze
      scenarzysci zaczynaja sie powtarzac (to kolejny final, kiedy ktos grozi Bree
      pistoletem i za chwile ginie).

      Przeskok o 5 lat najprawdopodobniej jest tylko zapowiedzia, w ktora strone
      serial pojdzie dalej, wiec we wrzesniu na pewno wrocimy do "naszych" czasow na
      Wisteria Lane.
      Ciekawa sprawa z tymi dziecmi Gabrielle, bo dzieci byly za duze na 5 lat, wiec
      moze sie Solisowie zdecyduja na adopcje. Niemiej postarzona Longoria wygladala
      ciekawiej od swojego obecnego, wyfotoszopowanego wizerunku.

      Dwa wielkie bonusy tego odcinka:
      - wyklad Toma na temat bycia w zwiazku
      - bezcenny widok Bree na poboczu pchajacej w wozku lodowego cherubina. Rownie
      cudowne jak Gabrielle w eleganckiej sukni koszaca trawe w pierwszym odcinku
      pierwzej serii. Back to basics?
      • mallina Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 22.05.08, 00:42
        o tak, przemowa Toma byla super.
        i tylko dlaczego Bree sie tak upiera przy tej policji..Mike nie ma zalu i nie
        chce zglaszac sprawy. jakby Mike byl troche bardziej domyslny to poszedlby z
        Bree pogadac, ale postac Mike stracila caly power. Jakis konkretniejszy sie mi
        wydawal w pierwszej serii.
        tak, to Susan go tym zyciem rodzinnym tak przytlacza:-)
    • confused.girl Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 22.05.08, 01:53
      Finał średni, zreszta jak cały sezon ;) 5 lat później - kompletnie zbędne. Jeśli
      kolejny sezon ma polegać na pokazaniu 'jak do tego doszlo' to chyba podziekuje;)
      A co do nowego faceta Susane to jak dal mnie to ściema taka jak wtedy z eddie,
      która sie powiesiła:P Fajnie chociaż, że Bree wybaczy Orsono;D
    • jop Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 22.05.08, 09:41
      A mnie się akurat ostateczne rozwiązanie sprawy Kyli bardzo podobało.
      Wychowanie jej nie przynosiło żadnych efektów, bo to był taki mały
      dziecięcy sk...synek, któremu należało się zatłuczenie łopatą i
      wrzucenie do najbliższego cieku wodnego, a nie te wszystkie cyrki,
      które wokół niej wyprawiano (terapeuta za ileś set dolców za
      godzinę, wspólne zakupy). Dziecię wielokrotnie udowodniło, że jest
      niereformowalne i psychiczne - namawianie do podpalenia i skakania z
      dachu, grożenie, do czego namówi Penny, telefon do terapeuty,
      poparzenie - i tak potraktowali ją lajtowo, należała jej się jakaś
      instytucja z gatunku obozu dla zwichniętych dzieci, jak ten, do
      którego trafił Andrew.
      • szmegesz Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 22.05.08, 19:47
        Ale generalnie Lynette i Tom nie mają szcęścia do dzieci, chłopcy
        też nie wyrośli na porządnych.Zakończenie wcale nie było dla mnie
        tak bardzo zaskakujące. Myślę, że ono jest tylko punktem wyjścia do
        ciągu dalszego w 5 sezonie, a nie rozważań, jak do tego doszło. A
        dla postaci Gabi to swoiste wyzwanie i zmiana wizerunku. Ale chyba
        tak długo nie wytrzyma.
    • paulinaa Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 22.05.08, 20:27
      a to na pewno ostatnie odcinki 4. serii?
      • jop Re: 4x16 i 4x17 dyskusja 23.05.08, 09:24
        Tak.
        • margulinka a mnie sie bardzo podobalo 23.05.08, 14:59
          mi sie bardzo podobalo, juz dawno nie bylo taich zajmuajcych
          odcinkow, tylko ze dzieci Gaby to gruba przesada, jedyny minus. A
          Susan - nie pamietam, czy sie pocalowali, ale nie pomysleliscie, ze
          to moze byc jakis narzeczony jej corki?
          • charles_kj Re: a mnie sie bardzo podobalo 23.05.08, 15:29
            margulinka napisała:

            > mi sie bardzo podobalo, juz dawno nie bylo taich zajmuajcych
            > odcinkow, tylko ze dzieci Gaby to gruba przesada, jedyny minus. A
            > Susan - nie pamietam, czy sie pocalowali, ale nie pomysleliscie, ze
            > to moze byc jakis narzeczony jej corki?

            no wiesz co, raczej wątpię by do narzeczonego córki Susan powiedziała: "Honey, I'm home. Did you miss me?" po czym pocałowała go namiętnie w usta... :)
            • panistrusia Re: a mnie sie bardzo podobalo 23.05.08, 17:37
              No cóż, Susan nigdy nie była perfekcyjną matką...
              • mallina Re: a mnie sie bardzo podobalo 23.05.08, 23:49
                :-)))
                odejscie Mike'a czy tez porzucenie go przez Susan to calkiem mozliwe. to chyba
                najbardziej denerwujaca para w DH, ze strony Mike nie widac zadnego
                zaangazowania, jakby nadal byl w spiaczce..
            • kubissimo Re: a mnie sie bardzo podobalo 26.05.08, 10:22
              > no wiesz co, raczej wątpię by do narzeczonego córki Susan powiedziała: "Honey,
              > I'm home. Did you miss me?" po czym pocałowała go namiętnie w usta... :)

              heh, kieds w ramach zappingu trafilem na fragment "Mody na sukces" i jezeli
              dobrze zrozumialem sytuacje, to wlasnie trafilem na taka scene :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka