Gość: marajka
IP: *.citynet.pl
18.12.08, 13:21
Widzieliście jaką minę miała Haneczka, kiedy jej mąż-superhero
ogłosił, że będzie dostawcą pieczywa? Czy ona się spodziewała, że
facet z maturą, szukający pracy w małej mieścinie dostanie jakąś
lepszą ofertę? Że do zarządu banku go wezmą, czy co? W końcu ma
maturę, trochę zna rosyjski i pół roku w dużej firmie pracował.
Miałam ubaw po pachy przy tej scenie. Zastanawia mnie też, jaki sąd
przyznał im Ulę...