Gość: fanka_poranka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.04.09, 21:18
Wiecie co, śmieszy mnie gadanie o "zdradzie " Marty.
Tak się wszyscy zachowuja, jakby niewiadomo co się stało?
Przecież to był tylko pocałunek. A tu Lucek pitoli o rodzinie, o zasadach...Myszka też szlocha jakby nie wiem co się stało. A co by było jakby oni sie przespali ze sobą? aż starch pomyśleć....
No no jedyna św. Maria zachowuje resztki rozsądku
łolaboga...