t-paul
26.05.09, 14:14
Nie ma co narzekać...
Sara w więzieniu, ale przynajmnije postać tej dziewczyny a'la T-
Bag... w miarę fajnie zagrała. Co do T-baga, to ehh... w sumie
szkoda. Znowu przez Scofielda jego życie ''legło w gruzach''.
Michael w sumie wiedział co robi, alex w samochodzie pokazał Sarze
kartke, w której pisało, że nawrót jego raka jest nieunikniony.
Więc tak czy siak, Michael by umarł. Poświęcił swoje życie, za życie
Sary, i swojego dziecka.
A co do sary i tego, że poszli na ten pogrzeb jest logiczne
wytłumaczenie:
Sara, i cała reszta wyprowadzili się za granicę USA, czyli tam gdzie
nie sięga amerykańskie prawo, więc nie mają się czego bać. A grób
Michael'a przenieśli też tam podejrzewam okolice Meksyku, albo
Panamy.
Ogólnie nic ciekaweo, ale sam odcinek ocenie na 8/10
A sama końcówka naprawdę ''wzruszająca''.